Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    61 punktów Bryanta w Madison Square Garden

    IP: 217.153.99.* 03.02.09, 08:26
    mecz mavs magic był w orlando
    Obserwuj wątek
      • Gość: sdf Re: 61 punktów Bryanta w Madison Square Garden IP: *.babilon.ds.polsl.pl 03.02.09, 08:44
        jak mozna w powaznej gazecie robic takie artykuly, pytam: JAK MOZNA???

        mecz megic - mavs odbywal sie w ORLANDO!!! a Kobe wykorzystal 20 rzutow wolnych
        na 20 prob, chyba warto bylo o tym wspomniec, co?? bo komentatorzy amerykanscy
        glownie to podkreslali!!!

        ludzie, jest kryzys, moze jakies zwolnienia w interetowym wydaniu GW?????
      • Gość: xxl no i ten tytuł..."przegonił już Jordana"... IP: *.acn.waw.pl 03.02.09, 08:46
      • Gość: sir 61 punktów Bryanta w Madison Square Garden IP: 217.153.189.* 03.02.09, 09:07
        "Zazwyczaj mówi "część", ale dziś był niesamowicie skoncentrowany"
        Istotnym jest również jakiego słowa używał mówiąc "część". Part? Piece?
        • pancwynar Re: 61 punktów Bryanta w Madison Square Garden 03.02.09, 11:11
          peace
      • Gość: Coach 61 punktów Bryanta w Madison Square Garden IP: *.gprs.plus.pl 03.02.09, 09:20
        Ludzie którzy wypisują tu komentarze to w wiekszości przypadków
        debile. Napiszcie lepszy artykuł. Jestem pewien, że nie potraficie.
        Krytykować jest naprawdę łatwo, gorzej jak trzeba samemu coś
        stworzyć...
        Gó...arstwo i to w dodatku niewychowane.
        • Gość: wcale_nie_znawca Re: 61 punktów Bryanta w Madison Square Garden IP: *.icpnet.pl 03.02.09, 11:38
          A Ty chyba za komentarze, też jak dziennikarze za artykuły, bierzesz
          pieniądze, bo leje się tego podobne g.
      • Gość: znawca 61 punktów Bryanta w Madison Square Garden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 09:22
        koszem interesuje sie od 17 lat czynnie i biernie (koszykówką amerykańską tez od
        17lat) praktycznie nie wiem nic o europejskiej ale bez przechwałek mogę
        powiedzieć ze trochę o NBA wiem ale rownie glupich artykulow, a wlasciwie
        parodii artykulow pisanych na kolanie z mysla tylko o tym co by napisac zeby
        wiecej ludzi otworzylo artykul to nie widzialem nawet w prasie pakistanu. Co
        wiecej wasza konsekwencja bycia niekonsekwentnym jest porazajaca, ciagle sie
        odcinacie od tego ze kobe to jordan, ze to inne czasy inni zawodnicy, a w
        praktyce dostajecie orgazmu jak tylko tych dwoch graczy mozna jakos zestawic. To
        juz nawet kobe ma tego dość. Nikt tutaj nikogo nie przegonił tylko pobił rekord,
        bierzcie przykład z NBA.com w ktorym to wydarzenie nie jest nawet okraszone
        wykrzyknikiem. O naprawde ciekawych rzeczach o NBA nie piszecie, nie ma stałej
        relacji, nie ma już nawet artykułów w gazecie drukowanej (ktore za czasów
        michałowicza staly na niezłym poziomie, w odróżnieniu od jego 'umiejętności'
        komentatorskich) ..czasy sie zmieniły wiec wy też się zmieńcie bo tego sie nie
        da czytać.
        • Gość: znawca Re: i jeszce jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 09:25
          BERNARD KING to nie jest gracz drużyny przyjezdnej !! tylko gracz nowego jorku
          !! to sobie panowie przeczytajcie teraz jak ładnie składacie zdania do kupy i
          jakie bzdury z tego wychodzą.

          bo dla laika do jest tak: Kobe przegonił już Jordana, ale jak to ?? przecież
          wiecej od Jordana rzucił Bernard King, to przecież powinno być Kobe przegonił
          już Bernarda ..

          masakra
          • Gość: arc Re: i jeszce jedno IP: *.mip.pl 03.02.09, 09:42
            zgadza się . King jako zawodnik NY w sezonie 83/84 dwa mecze pod rząd zdobył po
            50 punktów. rocznica niedawno, bo ten drugi 1.lutego w meczu z Dallas. druga
            sprawa, to w jaki sposób porównywać obecną drużynę Knicks, z tą przeciwko której
            Jordan zdobywał swoje punkty? wówczas NY miało Ewinga, Oakleya, McDaniela, a
            Starks dostał nagrodę dla najlepszego 6.zawodnika NBA. nie ma więc mowy o
            żadnych tego typu porównaniach.
            • Gość: Jester Re: i jeszce jedno IP: 195.33.119.* 03.02.09, 12:45
              Male sprostowanko (naprawde drobiazg) - trzeba troche
              poudawac "znafce" :-) .
              Jezeli mowimy o meczy po powrocie MJ, w ktorym zwyciezkie punkty
              rzucil Bill Wennington - McDaniela dawno juz nie bylow w NY. Ale to
              taki detal
      • Gość: squeezer Rekord należy do Chamberlaina (1962) - 100 pkt.!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.02.09, 09:48
        Zabawne, że Pan redaktor "mo" nie do końca przeczytał artykuł swoich kolegów piszących również dla sport.pl Panów "mik" i "afp". Oto link: www.sport.pl/sport/1,65025,3125582.html
        • Gość: znawca Re: Rekord należy do Chamberlaina (1962) - 100 p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 10:04
          ale nie w nowym jorku ... a tu chodzi o ilość zdobytych punktów przeciwko
          druzynie nowego jorku na ich parkiecie.
      • Gość: Fan 61 punktów Bryanta w Madison Square Garden IP: 213.180.137.* 03.02.09, 10:28
        Jak podkreślił jeden z piszących, cóż to za Knicksi???? Grający radosną
        koszykówkę u D'Antoniego, którego mottem jest "no defense". To ma być wyczyn, to
        ma być zdetronizowanie Jordana?!?! Michael rok w rok niszczył Knicksów, w
        szeregach których występowali wówczas najlepsi z najlepszych defensorów.
        Wymieniani już Ewing, Oakley, Starks,Mason, później Harper i Smith. To była
        drużyna prawdziwych twardzieli, a MJ rokrocznie wykańczał ich w play-off. Przy
        tamtej defensywie Knicksów Bryant zszedłby z boiska po pierwszym lepszym
        bodiczku Oakleya.
        Panowie zachowajmy własciwe proporcje.
        • Gość: iG Re: 61 punktów Bryanta w Madison Square Garden IP: *.net.autocom.pl 03.02.09, 14:02
          Gość portalu: Fan napisał(a):
          Przy
          > tamtej defensywie Knicksów Bryant zszedłby z boiska po pierwszym
          lepszym
          > bodiczku Oakleya.

          a może np.
          zniszczyłby Oakleya i spółkę, niczym San Antonio w 2004
      • Gość: Kemp23 61 punktów Bryanta w Madison Square Garden IP: *.docsis.tomkow.pl 03.02.09, 11:16
        Zesral sie nie przegonil Jordana, przegral z LA ostatni final i jako samodzileny lider nie ma tytul, MJ mial i to...Zreszta co to za NY Knicks, dolujacy rozbity team, pod wodza mistrza obrony Dantoniego, a MJ rzucal im 55 pkt. kiedy byli silni i lepiej bronili, wiec Kobe od MJ jest jeszcze bardzo daleko...
        • Gość: Behemot Re: 61 punktów Bryanta w Madison Square Garden IP: 212.124.244.* 03.02.09, 12:53
          Jordan też nie grał sam. Bez Pippena, Paxsona, Rodmana, itd. tych
          misi by nie było.
      • Gość: e Największa sensacja w Phoenix-Sacramento IP: *.ists.pl 03.02.09, 11:20
        48 pkt przewagi w sytuacji gdy Phoenix jest zupełnie bez formy i jedynie
        O'Neal gra jak za dawnych lat. Tymczasem przewaga kolosalna. Mam wrażenie, że
        żadna czołowa drużyna z polskiej ligi aż tyle by nie przegrała, ale może się
        mylę. Sacramento byli mimo słabego wyniku dość solidni.
      • Gość: mvp 61 punktów Bryanta w Madison Square Garden IP: *.chello.pl 03.02.09, 11:53
        TEN SAMOLUBNY GWIAZDOREK NIGDY NIE PRZEGONI SZ.P. JORDANA
        !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        JORDAN TO JORDAN - A TEN KOBE TO MOŻE BYĆ TYLKO PRAWIE JAK JORDAN
        A JAK WSZYSCY WIEDZĄ PRAWIE ROBI WIELKĄ RÓŻNICĘ
      • Gość: basketfun 61 punktów Bryanta w Madison Square Garden IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.09, 12:44
        Dla mnie Kobe nie dorasta jeszce Jordanowi do pięt ! Promują go teraz żeby zbić
        na nim kase. Ale klasa zawodnika KB jest dużo niższa niż MJa.
        • Gość: jabasket Re: 61 punktów Bryanta w Madison Square Garden IP: *.chello.pl 03.02.09, 12:50
          Ale tu nie chodzi ot to że przegonił Jordana tylko o to że miał więcej
          pkt. NIe ma różnicy czy miał więcej jak bronił go Chandler czy jak
          Jordana bronił Harper albo ktoś inny. Chodzi o to że miał więcej pkt i
          tyle. W statystykach nie patrzy się na to czy grał przeciwko Ewingowi
          czy Harringtonowi. TO JEST TYLKO REKORD PUNKTOWY I TYLKO I WYŁĄCZNIE
          NIKT NIE MÓWI TUTAJ O KLASIE GRACZA TYLKO I WYŁĄCZNIE O PUNKTACH.
          Pomyślcie trche bo komentarze zaczynają mnie dobijać.
      • Gość: Behemot 61 punktów Bryanta w Madison Square Garden IP: 212.124.244.* 03.02.09, 12:55
        Ciekawie to dopiero było w New Orleans. Na 3 minuty przed końcem
        Hornets wygrywają z Blazers 20 puunktami, kontuzje łapie
        Chris "triple double" Paul i PTB nie tylko odrabia te 20, ale
        jeszcze dokłada 10 punktów przewagi. Cuda Panie w tej lidze, cuda.
        • Gość: Behemot Re: 61 punktów Bryanta w Madison Square Garden IP: 212.124.244.* 03.02.09, 12:56
          "3 minuty przed końcem" trzeciej kwarty oczywiście.
          • Gość: chwilamoment No to co za cud, że 20 punktów odrobili? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 13:41
            Nie takie rzeczy się zdarzały. Z igły widły robisz.
            • Gość: Behemot Re: No to co za cud, że 20 punktów odrobili? IP: 212.124.244.* 03.02.09, 14:59
              Jakie widły? To po prostu ciekawe.
      • Gość: ja czyli kto ? 61 punktów Bryanta w Madison Square Garden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 13:06
        he he w czym przegonił Mike'a ? Mistrz był i będzie tylko jeden.
      • Gość: po prostu śmiech Tu akurat nie ma porównania do Jordana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 13:37
        Ci Knicks, a tamci Knicks to inna para kaloszy. Jordan swoje
        najlepsze osiągnięcia notował w najważniejszych meczach i z
        najlepszymi drużynami, czego nie da się aż w takim stopniu
        powiedzieć o Bryancie.
        • Gość: Valandil Re: Tu akurat nie ma porównania do Jordana IP: 195.136.193.* 03.02.09, 19:47
          Ale też Jordan nigdy nie musiał sam ciągnąć swojego zespołu. Zawsze miał doskonałych pomocników. A przypomnij sobie sezon 2005/06, najlepszy indywidualnie sezon Bryanta. Przypomnij sobie, jak praktycznie sam dowiózł Lakersów do PO. Przypomnij sobie, jak w meczu z Mavs, w końcu było nie było póżniejszymi finalistami, sam po trzech kwartach prowadził z całym zespołem Dallas 62:61, przypomnij sobie serię 4 meczy z co najmniej 45 punktami na koncie, przypomnij sobie dwa miesiące ze średnią ponad 40 pkt na mecz, wreszcie przypomnij sobie historyczny mecz z Raptors i 81 zdobytych punktów. To też są osiągnięcia, które dają mu trwałe miejsce w historii tej dyscypliny. Może ktoś powiedzieć, ze był samolubny, że monopolizował grę Lakers, ale prawda jest taka, że po prostu musiał to robić. Bez niego Lakers nie tylko nie weszliby do PO, ale byliby najpoważniejszymi kandydatami do 1 miejsca w loterii draftowej. Nie było wtedy nikogo, któ mógłby przejąć od niego choćby część ciężaru gry. W tym sezonie, gdy wreszcie ma wsparcie, oddaje najmniej rzutów na mecz od 2005 roku, a gra najmniej minut od 1998. Nie musi. Tzn. nie musiał do momentu kontuzji Bynuma. Teraz pewnie też będzie rzucał i grał trochę więcej, choć może nie znacząco więcej, bo w końcu jest jeszcze Gasol. Gasol, który dziś znalazł się w cieniu Bryanta, choć przecież również rozegrał znakomite spotkanie. 31/14/5 to cyfry, o których marzy 90% graczy NBA...
      • Gość: Ignorant Kontrola antydopingowa w NBA IP: 63.84.202.* 03.02.09, 16:23
        Czy Sz. znawcy tematu mogliby mnie oswiecic, czy w NBA istnieje cos
        takiego jak kontrola anty-dopingowa?

        Jezeli tak, to jak ona wyglada (jak czesto sie kontroluje, czy sa
        to "naloty" bez uprzedzenia, itp.) oraz czy kiedykolwiek przylapano
        ktoregokolwiek z tzw. "wielkich" na szprycowaniu sie?

        A moze wydarzylo sie to podczas igrzysk olimpijskich?

        Czy to, ze "wielcy" z NBA tak bardzo sie garna do gry w igrzyskach
        morze miec cos wspolnego z istnieniem tam w/w kontroli?

        Czy mozliwe jest, ze NBA jest jedyna liga na swiecie niedotknieta
        choroba dopingowa?

        Zycze dzieciom milych snow na temat nieskazitelnych, cudownych i
        nadludzkich idoli z NBA.


      • Gość: infidel 61 punktów Bryanta w Madison Square Garden IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.09, 19:05
        to jaki w koncu jest ten rekord?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka