Gość: dampro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 21:03 a ten pajac co zawsze tak ubostwia domachowska i obrzuca blotem Agnieszke jeszcze geby nie cieszy na forum? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: hdgdyhhdnbdb Turniej WTA w Fezie - Domachowska pokonała Kiri... IP: *.chello.pl 27.04.09, 21:05 No i co niedowiarki zawsze mówiłem że Marta jeszcze wam wszystkim pokaże. Odpowiedz Link Zgłoś
dennis26 Re: Turniej WTA w Fezie - Domachowska pokonała Ki 27.04.09, 22:05 Gość portalu: hdgdyhhdnbdb napisał(a): > No i co niedowiarki zawsze mówiłem że Marta jeszcze wam wszystkim pokaże. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, oby tylko przez kolejne poł roku znowu nie były same porazki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tfititiytditditdil Re: Turniej WTA w Fezie - Domachowska pokonała Ki IP: *.chello.pl 28.04.09, 06:52 Marta jest taką dziewczyną która ma co pokazać i ona zawsze może to uczynić nawet jak przegrywa. Odpowiedz Link Zgłoś
first-pepe Turniej WTA w Fezie - Domachowska pokonała Kiri... 27.04.09, 21:05 Ha! Ludzie ro był szok co moje oczy widziały ale w końcu widziałem Martę, która w przez przeważającą część meczu gra równo i, co chyba najważniejsze, nie na chybił-trafił. Od stanu 1:4 w 1 secie Marta przestała popełniać głupie błędy i nawet gdy zdarzył się jej jakiś klops to zaraz odpowiadała 2, 3 winnerami do w sumie dało w miarę pewne zwycięstwo. Kirilenko nie wiedziała co się dzieje jak piłki wracały na drugą stronę z prędkością ponaddźwiękową w jej gemach serwisowych. W sumie bardzo fajne zasłużone zwycięstwo Marty. Naprawdę konia z rzędem temu, kto zgadnie czemu ta dziewczyna nie gra tak częściej. Bo w sumie to dzisiaj ona nie wzbiła się na jakiś niebotyczny poziom. To co wyróżniało jej dzisiejszy mecz od innych w tym roku to ZAWZIĘTOŚĆ, ona naprawdę chciała wygrać. Bardzo, bardzo fajnie to wyglądało, aż mi się serce radowało i szczerze od niepamiętnych czasów emocjonowałem się na jej meczu. Miejmy nadzieję, że pociągnie tak dalej conajmniej do 1/4 finału. Dla zainteresowanych mecz był do obejrzenia na Bet365 z angielskim komentarzem. Komentator dosyć obszernie opisał polski tenis i turniej FedCup w Gdyni. Ciekawe czy pokażą jutro Ulę (na Bet365) i Agę (na Eurosporcie); jeszcze nie ma jutrzejszych Orders of Play. Odpowiedz Link Zgłoś
first-pepe Re: Turniej WTA w Fezie - Domachowska pokonała Ki 27.04.09, 21:10 Na 99% jutro mecz Agi z Woźniak do obejrzenia na Eurosporcie o 14:00:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbb Turniej WTA w Fezie - Domachowska pokonała Kiri... IP: *.chello.pl 27.04.09, 21:43 brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tenisista no i proszę, Marta wygrała a nie mówiłem IP: *.chello.pl 27.04.09, 21:47 mam tylko nadzieję że nie grała brzydziej od wyniku. Marta powinna grać przede wszystkim ładnie, potem dopiero skutecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dampro Re: no i proszę, Marta wygrała a nie mówiłem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 22:00 "ładnie" to gra Agnieszka, technicznie, lekko. przez ten brak mocy musi szachować rywalki nieprzeciętnymi zdolnościami technicznymi. Marta zagrala dzis jak nie ona, mecz ogladalem i trzeba przyznac ze gdyby tak madrze(i rowno) grala zawsze to zasluzylaby na duzo wyzszy wynik niz jej zyciowy(okolice wta 33). Mocne uderzenia z głębi kortu, walila po rogach, zajezdzila rywalke. Kirilenko wyszla dzis na kort, bedac wyraznie myslami w kolejnej rundzie- peszyla sie a w drugim secie byla kompletnie zrezygnowana i w przerwach nawet trener jej mowil ze 'jak nie przycisnie to przegra mecz'. Ciekawe co Marta pokaze w drugiej rundzie, z rywalka teoretycznie znacznie slabsza niz Kirilenko. Jesli znow trafi na czyjs slabszy dzien to bedzie swietnie, jak zagra swoje z chlodna glowa to tez bedzie super. gorzej jesli sama bedzie miala zly dzien(czyli ten podziwiany od zakonczenia AO 2008). Mam nadzieje ze dziewczyna ruszy z kopyta bo talent ma wielki,tylko ze gleboko ukryty a do tego dochodzi fakt ze zle ja poprowadzili trenerzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tenisista Agnieszka gra ładnie? to żem się uśmiał. IP: *.chello.pl 27.04.09, 22:15 ona gra tak żeby nie zepsuć no i prosty miękki wrzucany bekhend i forhend. ona gra czysto, i to jej można oddać. płynnie. nienagannie. ale to nie jest nic nadzwyczajnego. podoba mi się jej technika serwisowa - głównie mocny serwis do rogu po przekątnej kiedy serwuje na przewagi. Marta gra na prawdę świetny tenis, i jest w nim coś "pasjonującego". niestety często przeplata błędami, czy zniecierpliwieniem, nieregularnością, a po meczu z Kirilenko tylko mogę powtórzyć że Marta musi mieć mobilizację. nie widziałem "beznadziejnego" meczu Marty z ważną tenisistką. Marta docenia Kirilenko, zresztą się znają i lubią chyba prywatnie. zna jej klasę i chyba każdy wie że Kirilenko jest na prawdę dobrą tenisistką, taką spokojnie na top 20. czyli teoretycznie ciut "lepszą" od Domachowskiej. no i Marta właśnie wtedy jak jest trochę "pod ścianą" i gra o stawkę gra najlepiej. jak ma dzień to pokona Kirilenko, i może wiele tenisistek, a jak nie ma to i przegrywa z byle kim. myślę że Marta mimo wszystko nie ma tego co ma np Ivanovic ale że może grać na prawdę na poziom top 20 to wiadomo było zawsze. tylko ja bym się tym wynikiem nie podniecał za bardzo, myślę że Marta zawsze będzie skakała z formą. myślę że w tym turnieju Marta nie ma trudnych rywalek, tylko - kwestia formy. no tak, ale ona trenuje ciągle z tym samym trenerem..który to już raz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOCK Re: Agnieszka gra ładnie? to żem się uśmiał. IP: *.chello.pl 27.04.09, 23:06 "ona gra tak żeby nie zepsuć" wielki odkrywca :) nikt przy zdrowych zmyslach nie gra tak aby zepsuc, oczywiscie dopoki sport polega na wygrywaniu, a nie na przegrywaniu, a za psucie odejmuje sie, a nie dodaje punkty:) nikt nie chce psuc, ale jak we wszystkim jedni sa w tym lepsi, inni gorsi:) "Marta gra na prawdę świetny tenis, i jest w nimcoś "pasjonującego". niestety często przeplata błędami, czy zniecierpliwieniem, nieregularnością". HIPOKRYTA. "Niestety" - a przecież te cechy do tej pory mialy oznaczac rzekomo nudny tenis:) Widac ze chodzi ci zawsze nie o to "co", tylko o to "kto" :) zawistnik, ktory dorabia ideologie do zawisci:) Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Agnieszka gra ładnie? to żem się uśmiał. 28.04.09, 01:15 Gość portalu: JOCK napisał(a): > wielki odkrywca :) nikt przy zdrowych zmyslach nie gra tak aby > zepsuc, oczywiscie dopoki sport polega na wygrywaniu, a nie na > przegrywaniu, a za psucie odejmuje sie, a nie dodaje punkty:) nikt > nie chce psuc, ale jak we wszystkim jedni sa w tym lepsi, inni > gorsi:) Nie zrozumiałeś poprzedniego wpisu, czy tylko udajesz głupiego? To oczywiste, że nikt nie gra tak, żeby zepsuć. Ale dla jednego (jednej) priorytetem jest właśnie owo bezpieczne przebijanie piłki, żeby tylko "nie zepsuć", podczas gdy drugi (druga) podejmuje ryzykowne decyzje podyktowane chęcią gry ładnej, pasjonującej i ofensywnej. Agnieszka nie ryzykuje, ale gra regularnie. Marta potrafi swoją grą porwać. > > "Marta gra na prawdę świetny tenis, i jest w nimcoś "pasjonującego". > niestety często przeplata błędami, czy zniecierpliwieniem, > nieregularnością". HIPOKRYTA. "Niestety" - a przecież te cechy do > tej pory mialy oznaczac rzekomo nudny tenis:) Widac ze chodzi ci > zawsze nie o to "co", tylko o to "kto" :) zawistnik, ktory dorabia > ideologie do zawisci:) Bełkot. Zero logiki. Dla mnie również błędy popełniane przez Martę są "niestety". Ale z drugiej strony wynikają one częściowo właśnie z tego ryzykanctwa, które powoduje, że jej tenis jest o wiele ciekawszy dla oka. W zawodowym tenisie gra się rzecz jasna dla wyniku, a nie dla efektu wizualnego. I tu wielki szacunek dla Agnieszki. przy całym tym szacunku, wolę jednak oglądać Martę. Nie tylko ze względu na jej nieprzeciętną urodę, ale również na bardzo ciekawy i emocjonujący tenis. A tak BTW: za nieudane zagrania nikt w tenisie nie zabiera puntów. Chyba pomyliłeś dyscypliny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOCK Re: Agnieszka gra ładnie? to żem się uśmiał. IP: *.chello.pl 28.04.09, 08:19 "Nie zrozumiałeś poprzedniego wpisu, czy tylko udajesz głupiego? To oczywiste, że nikt nie gra tak, żeby zepsuć. Ale dla jednego (jednej) priorytetem jest właśnie owo bezpieczne przebijanie piłki, żeby tylko "nie zepsuć", podczas gdy drugi (druga) podejmuje ryzykowne decyzje podyktowane chęcią gry ładnej, pasjonującej > i ofensywnej. Agnieszka nie ryzykuje, ale gra regularnie. Marta potrafi swoją grą porwać". Rzecz prosta zrozumialem, jest bezsensu. Priorytetem w sporcie zawsze jest wygrywanie. Ryzyko ma na celu wygrywanie meczow. Jesli ryzyko przynosi odwrotny skutek od zamierzonego, a zawodniczka nic nie zmienia, to znaczy ze ryzykuje dla samego ryzyka, bo nie umie inaczej grac i musi ryzykowac aby wogole punkty zdobywac. Mnie nigdy nie porywała ryzykowana gra i nigdy nie widzilem w tym nic "ladnego", mnie zawsze porywala gra inteligentna czyli tenisowe szachy. Pisz za siebie, bo sa rozne gusta!. Dla mnie gra oparta na nadmiarze ryzyka oznacza raczej bezmyslnosc i nigdy mnie taka gra nie porywala tylko irytowala, ale ryzykowac rzecz jasna trzeba, tylko trzeba wiedziec kiedy i ile i czemu ma ono sluzyc. Regularnosc jest cecha ktora chwala sobie i do ktorej dąża wszyscy sportowcy, rowniez Marta. Regularnosc jako zarzut to absurd i swiadczy o tym ze komus sie chce podciac noge udajac przyjaciela. Znowu tego ostatniego zdanie nie zrozumiesz i nazwiesz je "belkotem, zewro logiki", nawet nie silac sie na uzasadnienie:) "podejmuje ryzykowne decyzje podyktowane chęcią gry ładnej, pasjonującej i ofensywnej". Smieszne.Oczywiscie podyktowane checia wygrywania! moge sie o to zalozyc!. A gra defensywna moze byc rownie, a nawet bardziej "ladna" i pasjonujaca od ofensywnej. To też rzecz gustów!. "W zawodowym tenisie gra się rzecz jasna dla wyniku, a nie dla efektu wizualnego". Rzecz jasna zgoda.I "tu wielki szacunek dla Agnieszki". Zgoda. "przy całym tym szacunku, wolę jednak oglądać Martę. Nie tylko ze względu na jej nieprzeciętną urodę, ale również na bardzo ciekawy i emocjonujący tenis". Ja odwrotnie. Gdyby Agnieszka przegrywala, a Marta wygrywala, to i tak bym wolal ogladac Agnieszkę. Własnie za bardzo "ciekawy i emocjonujacy" tenis. Ale rzecz prosta w sporcie licza sie przede wszystkim wyniki i uznalbym wyzszosc Marty, choc dla mnie jej tenis jest przecietny i malo ciekawy. Są rozne gusta i nie zawsze te ktore sa w przewadze sa lepsze! a o gustach sie wogole nie dyskutuje! a wy na ogol wypowiadacie sie w terminach ogolnych, czyli za wszystkich, a ja nikomu nie daje takiego prawa aby sie za mnie wypowiadal!. Mowcie zawsze tylko za siebie i scisle tego przestrzegajcie, a bedzie mnie sporow i klotni. "A tak BTW: za nieudane zagrania nikt w tenisie nie zabiera puntów. Chyba pomyliłeś dyscypliny..." Nie "nikt", tylko rywal. Nie ma zadnej pomylki jest tylko Twoja bezmyslnosc. Zreszta Twoje gusta odnosnie tego co ciekawe, psjonujace etc. wedlug mnie wynikaja z bezmyslbosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tenisista właśnie na przykładzie Agnieszki Radwańskiej IP: *.chello.pl 28.04.09, 16:53 i Marty Domachowskiej najpełniej dostrzegamy linię podziału między kibicami, tenisistami, amatorami, i profesjonalistami ale tak na prawdę jest to linia podziału między ludźmi. która przekłada się w efekcie na tenis dla tenisistów, a na inne zajęcia w życiu dla innych ludzi. fani Radwańskiej to są ci co siedzą za biurkiem, liczą cyferki, patrzą na gramatykę i ortografię, zajmują się opłacalnym życiem i nie mają w sobie nic romantyzmu, i nic szaleństwa, nic fantazji, i nic wyobraźni. żyją życiem w kapciach i dla nich sukces słowo, ma wielkie znaczenie. podchodzą do wszystkiego bardzo ambicjonalnie, bardzo poważnie, i bardzo serio, i zajmują się bezpieczeństwem, mają dewizę na życie "przezorny zawsze ubezpieczony", robią kariery i są bardzo "ambitni". wszystko dla nich musi być poważne i "profesjonalne". to się też przekłada na tenis. lubią tenisistów przewidywalnych grających skutecznie i "logicznie", rozsądnie, schematycznie, umiarkowanie, regularnie, lubią za ich pewność gry, a nie za to coś nadzwyczajnego, czego tacy tenisiści do gry nie wprowadzają. W1ktor zarysował bardzo dobrze tą linię podziału jako fan Radwańskiej, od miesięcy mówiąc że właśnie taki tenis preferuje. tenis bezemocjonalny, oparty na suchej kalkulacji, poważny, "mądry". pozbawiony energii, jaj, zaczepności, widowiskowości, artyzmu, szaleństwa, czegokolwiek za co można by go oglądać. tenis pozbawiony ryzyka. tenis zachowawczy i pozbawiony ryzyka to też filozofia życia kibica takiego tenisa, i filozofia życia takiego tenisisty. tak na prawdę ludzie staranni, sumienni, pracowici, praworządni, przewidywalni, nudni o mentalności urzędnika :), nie są w stanie porozumieć się z ludźmi mającymi odwrotne podejście do życia, czyli balansowanie na linie, szukanie ryzyka, szukanie przygody, porywanie się na szaleństwo, romantyzm itp :). i to się przekłada na stosunek do tenisistów. człowiek nienawidzący stateczności i nudy będzie "nienawidził" Radwańskiej i tym podobnych tenisistów i tenisistek, bo jego taki tenis nudzi i wyzwala mdłości. człowiek kierujący się w życiu "mądrością" i jednoznaczną przewidywalnością, będzie wszelkie zrywy na coś więcej traktował jak efekciarstwo, bezsens, głupotę bo on widzi tylko skuteczność i wynik, i nic innego się dla niego nie liczy. linia podziału między Radwańską a Domachowską, to jest właśnie linia podziału między zachowawczością i przewidywalnością i "skuteczność na pierwszym miejscu", a ryzykiem, szaleństwem, wyobraźnią i "uroda na pierwszym miejscu". chciałbym jednak powiedzieć że haniebnym jest zamienianie tego podziału na podział między "siłowością", a "delikatnością", czy 'mięśniami' a 'głową'. do tenisistek grających w grupie ofensywnych czy z wyobraźnią i fantazją i szaleństwem stylistycznie zaliczały się tak samo Schnyder jak i Ivanovic, Kirilenko i Domachowska, Stosur i Vinci, albo tenisiści jak Rios i Gonzalez, Gasquet i Tsonga, czy Blake i Sampras, Coria i Santoro. do tenisistów bezpiecznie i przewidywalnie grających może się zaliczać i Hewitt i Simon, jak i Davydenko czy Ferrer, jak Murray i Tursunov. to nie chodzi o siłę, ale o wyobraźnię. tak samo do tenisistek przewidywalnych i nudnych zalicza się Clijsters, jak i Radwańska, albo Hingis i Cibulkowa. Clijsters niczego nie brakowało a grała schematem. należy też zrobić protest między antagonizowaniem 'mądrości' z 'artyzmem'. nikt nie powiedział że tenisista ryzykujący jest "głupszy i mniej myśli". on po prostu ma duszę eksperymentatora, prowokatora, myśli jak zaskoczyć rywala, sprowokować ciekawą sytuację i zagrać akcję która wymaga ryzyka ale też talentu i fantazji od zagrywającego. jeśli ktoś taką bronią pokonuje tego co nie ryzykuje, udowadnia mu podwójnie swoją wyższość. a może Radwańska i Simon właśnie nie mają pomysłów na efektowną grę, i może ich wyobraźnia dalej nie sięga i tylko potrafią kalkulować, może dla nich "wyzwaniem" są "szachy na korcie" ale nie potrafią dostrzec wyzwania w wygraniu ryzykownością swoich zagrań? przecież ci tenisiści próbują wygrać ze słabości rywali a nie ze swojej wspaniałej nieobliczalnej gry. to tak jak by powiedzieć że lepiej założyć bezpieczny biznes bo się lepiej na tym wyjdzie. owszem, dla jednego biznesmena będzie się liczył tylko zysk. a drugi będzie miał ideę zrobić inicjatywę ideową i ciekawą i jeszcze udowodnić że wbrew przeciwnościom losu udało mu się też ten zysk wypracować, robiąc coś więcej a przy okazji dochodowego. właśnie taka jest różnica między tenisistami "tylko wygrywającymi" i tymi co wygrywają czymś nadzwyczajnym. gdzie to "nadzwyczajne" jest ważniejsze od liczenia wygranych. na do widzenia wreszcie, nie jest prawdą że "szachy na korcie" gra się tylko głową. a już na pewno nie tylko brakiem ryzyka. szachy na korcie można grać równie dobrze artyzmem. jak grał Guillermo Coria? fantastyczny piękny tenis, EL Mago go nazywano, było w tym wiele nawet takiego 'przekombinowywania', ale on robił to artystycznie, ośmieszał rywali, więc grał coś więcej. to samo było z Riosem, czy Patty Schnyder. czy Gonzalez też nie gra szachów na korcie? gra, tylko on próbuje zadać mata z zaskoczenia narażając się na odkrycie jego planów przez przeciwnika i kontrę, ryzykuje, ale jednocześnie wygrywa szalone akcje. tenis fanów Radwańskiej może być więc skuteczny ale nigdy nie będzie niczym poza wynikiem, i nigdy nie będzie interesujący i pasjonujący. bo w nim nie ma "romantyzmu", nie ma tego co odznacza artystów tenisowych, jest tylko suchy pragmatyzm. czyli nuda. równie dobrze mogę sobie ustawić dwa automaty na korcie które będą odbijały na podstawie rachunku prawdopodobieństwa i niech sobie tak grają "najbardziej opłacalne" zachowawcze akcje. do tego się sprowadza tenis fanów Radwańskiej. do cyferek, liczb, i wyników, niczego więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "miś" koala Tenisista to zwykłe pierdu-pierdu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 17:41 Tenisista to ZUPEŁNIE ZWYKŁE NADER REGULARNIE POWTARZAJĄCE SIĘ, CZYLI NUDNE GLĘDZENIE NIEUDACZNIKA próbującego przekonać innych, że na antypodach ludzie chodzą do góry nogami. Jest to nieporadna próba dorabiania "filozofii" do tenisowej porażki własnej i porażek ulubieńców "mędrca". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tenisista no ale Ty nie rozumiesz jednego misiu k. :) IP: *.chello.pl 28.04.09, 17:53 żeby nie powiedzieć Kolargolu czy Karolu że dla kogoś kto przegrywa w ten sposób nie istnieje słowo porażka, a porażką jest "triumf" tych co tak wygrywają. jeśli ktoś przegrywa wiedząc że może przegrać to znaczy że wynik dla niego nie jest najważniejszy, jeśli ryzykuje swoją grą wynik np. w meczu który mógłby inaczej wygrać. mówię właśnie że my się nie zrozumiemy. równie dobrze powiesz ludziom którzy na przykład mają niewielkie biznesy ale za to spełniają się i realizują w tym co robią bo cash dla nich nie jest najważniejszy, że są nieudacznikami bo po prostu mniej zarabiają na swoim biznesie. nie wszyscy widzą tylko cash i tylko punkty w tenisie. a fani Radwańskiej tego nie rozumieją i to jest ich problem. zapewnić mogę, że kiedy grałem na punkty w turniejach amatorskich czy turniejach juniorskich w Warszawie to mogłem grać żeby wygrać co mi się zdarzało, i wygrywało właśnie stylem Radwańskiej. ale mi się w 90% nie chciało. i to nie znaczy że mój tenis był gorszy, bo ja zagrałem 30 piłek w meczu takich jakich nikt nie zagrał po drugiej stronie ale zagrałem 10 autów więcej i przegrałem mecz bo mi się nie chciało biegać i do tego czasami sobie strzeliłem na wiwat. ale ja grałem nie dla punktów i cashu bo takiego w tych turniejach nie było albo prawie nie było :), tylko dla tenisa i przyjemności, i jego jakości. i spróbuj zrozumieć że męczarnie typu gra Simona czy Radwańskiej nigdy by mi nie dały takiej satysfakcji, jak to że przegrałem mecz w którym i tak ośmieszyłem rywala który nie potrafił zagrać 1/2 takich zagrań i akcji jak ja. oczywiście mówię o meczach na wyrównanym poziomie bo byli dużo lepsi ode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "miś" koala Tenisista czyli fantazje niedojrzałego chłopca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 18:15 Nie chciało się, nie przykładałeś się, a teraz fantazjujesz o swoim tenisowym geniuszu ile wlezie, bo minęło parę latek, a że nie przykładałeś się, to i nic nie wyszło, tylko ręka w nocniku ci została, jesteś więc niespełniony i lejesz wodę jak polewaczka. Byłeś, jesteś, będziesz słaby. Tak to wygląda. Teraz jest zwykłe usprawiedliwianie się z tego przez próbę dorabiania ideologii i jest fantazjowanie o rzekomej minionej chwale zagrań tenisowych i wielkości, zwane też potocznie zmyślaniem. Widzisz nie to co było, ale to co chciałbyś żeby było, a nie było, bo nie chciało ci się robić. Sam jesteś sobie winien. Wiecznie niedojrzałym chłopcem jesteś. A przy tym naraziłeś rodziców na koszty, opowiadając im bajki czego to ty w swoim czasie nie dokonasz w tym tenisie. Smutna historia w sumie. Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: Agnieszka gra ładnie? to żem się uśmiał. 28.04.09, 18:27 Marta potrafi swoją grą porwać". czym ? może porwać 106/173 zawodniczka rankingu? :))) chyba nie swą grą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tenisista nawet Pereiro Cię przejrzał. i zrozumiał mój tekst IP: *.chello.pl 28.04.09, 03:43 a Twój jest średnio udany. nikt nie gra tak żeby zepsuć? chyba oszalałeś. są tacy którzy nawet mając 5% szans trafienia zaryzykują żeby zobaczyć czym im wyjdzie. a Agnieszka mając 5% nietrafienia zagra tam gdzie ma o 1% szans trafienia. ryzykowność gry, oznacza jakość gry. bo nie ryzykuje tylko ten co nic nie umie. natomiast z ryzykowności nie będzie opłacalności. trzeba to jakoś mieszać, Marta jest niepoprawną romantyczką która za bardzo wierzy w cuda, i to że ryzykując na 30% szans trafienia, gra bardziej tak jak by chciała żeby wyglądał jej tenis, niż może wyglądać czyjkolwiek tenis, przynajmniej w wykonaniu pań. czy Ty zanim był Federer wyobrażałeś sobie żeby statystyczny zawodnik tak wygrywał z półwoleja na przykład jak Federer? dla większości osób to było nie do pomyślenia. czy ktoś się tak bronił jak Nadal przed Nadalem? nie. więc oni udowodnili że można grać jak większości komentatorom i obserwatorom się wydawało wcześniej że nie można, i co dla nich jest w miarę naturalne i pewne, dla innych by oznaczało ponad 50%, a może i często 90% błędów. zanim był Rios to wielu zagrań nie było w tenisie, i dopiero on je pokazał jako nie tylko ciekawe ale i skuteczne. i potrafił wygrywać tym czym inni próbując grać jak on przegrywali. do dziś nie wiemy czy Marta potrafi grać jak próbuje, czy może tak grać tylko przy swoim "dniu roku", czy ma szanse być Ivanovic nawet mniej regularną, ale grającą jak Ivanovic, czy nie ma szans poza tym jednym dniem na kwartał powiedzmy. jeszcze raz powtórzę że Radwańska jedna i druga, Woźniacka, Woźniak, Lisicka nie potrafią i nie byłyby w stanie grać, tak jak Marta. ale to nie znaczy że Marta grając jak Marta, od razu potrafi utrzymać aż taką grę na regularnym poziomie. dlaczego od Radwańskiej nie oczekujesz nawet żeby pokazała 5% tego co Marta, a od Marty oczekujesz powiedzmy 75% skuteczność? przecież to że ona próbuje tak grać, nie oznacza że zacznie wygrywać. w tenisie męskim Tsonga czy Gasquet, albo Gonzalez i Blake próbowali grać nieco "wbrew regułom" i "szalony" czy stylistyczny ryzykancki tenis, i widzisz jakie są skutki. nikt tak nie gra jak oni ale potrafią przegrywać mecze w których wyraźnie dominują klasą uderzeń i akcji, ale przegrywają brakiem regularności i za dużym ryzykiem. poza Gonzalezem ci przegrywają często wyraźnie, Gonzalez jest z nich na razie najmocniejszy, ale za to bardzo często przegrywał o kilka piłek, dosłownie 2-5 w całym meczu. dlaczego? dlatego że nie potrafi zagrać bezpieczniej? dlatego że wyłączył kalkulację. mimo że tacy fani jak ja nie obraziliby się jak by potrafił zagrać te kilka piłek bezpieczniej i wygrywać połowę więcej ważnych meczów w ciągu 3 najlepszych lat swojej kariery, które ma już za sobą. nie prawda. bardzo lubię Kirilenko, Mirzę, Vesninę, Ivanovic, czy Martę i to jest nie tylko kto bo łączy się też z tym "co". każda w swoim stylu ale każda ładnie. a nie lubię Cibulkowej, Hingis, i Radwańskiej, czy Simona i Hewitta z których każdy gra nieco inaczej ale mają cechę wspólną - bezpieczne granie bez ryzyka. niestety dla wyniku. wolę żeby Marta jeśli musi, okupywała swój styl gry przegranymi i nie traciła przy tym na jakości, niż żeby zaczęła wygrywać grając jak Radwańska. ale jeszcze lepiej by było gdyby potrafiła wygrywać grając tak jak gra, i udowodnić że można grać ciekawie i zarazem wygrywająco. zapewne i wtedy się znajdą tacy którzy powiedzą, że jak by grała bezpieczniej to z jej potencjałem byłaby 5, a nie 20 na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: no i proszę, Marta wygrała a nie mówiłem 28.04.09, 18:19 Ciekawe co Marta pokaze w drugiej rundzie, z rywalka teoretycznie znacznie slabsza niz Kirilenko. na pewno majtki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Turniej WTA w Fezie - Domachowska pokonała Kiri.. IP: *.uoregon.edu 27.04.09, 21:47 Nareszcie Marta (ten jakby nie bylo dosc nieprzecientny talent) cos ugrala. Dlaczego zazwyczaj tak sie denerwuje i psuje wszystko co mozna? To juz zupelnie inny temat. Pamietam ciagle co mowili komentatorzy na jej temat w trakcie Australian Open (2 sezony temu). Z pewnoscia nie podziwiali jej urody ale dojrzaly sposob poruszania sie na korcie, dobra technike i moc. Szkoda, ze od tamtego czasu nic z tego nie bylo widac. Az do teraz :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: billy Re: Turniej WTA w Fezie - Domachowska pokonała Ki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 06:53 któryś przygłup-kibol napiosał o NIEPRZECIĘTNYCH ZDOLNOŚCIACVH TECHNICZNYCH. dobre -wal dalej te kawały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronson Turniej WTA w Fezie - Domachowska pokonała Kiri.. IP: 77.236.0.* 27.04.09, 22:17 Dawno nie widziałem tak nieudolnie ustawionego meczu.Domachowska od dawna nic nie wygrała a co za tym idzie z kasą u niej ostatnio krucho.Obie z Kirilenko razem często trenują i są dobrymi przyjaciółkami poza kortem.Wniosek jest oczywisty.Każdy kto widział ten mecz zauważył ,że od stanu 4-1 Kirilenko przestała grać w tenisa a jedynie symulowała walkę.WTA powinna zainteresować się dokładniej tym pojedynkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dario Oglądałem ten mecz i powiem Wam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 08:45 że Domachowska waliła jak z armaty. Dziewczyna ma potnecjał grubo przewyższający i Isię i jej siostrę. Takiego forhendu ( tak szybkiego ) to nie ma żadna grająca obecnie tenisistka na świecie. Jak walnęła to nie dość że Kirilenko nie zdążyła się do piłki ustawić,bo ta była za szybka, to jak już dogoniła piłkę i usiłowała odpowiedzieć to jej rakietę "urywało". Lubię sport i znam się na nim. Niech ktoś jednak mi wyjaśni : jak można zmanować taki talent ?. Tak w ogóle to na korcie grały wczoraj dwie spośród tych najładniejszych ( jeszcze Cirstea i Penetta )tenisistek. Uwaga realizatorów TV skupiała się zatem , w przerwach, na smaczym "pokazie" zgrabnych nóg , zmysłowych fryzur i kuszących oczu. Ten mecz mógł by trwać, trwać i trwać. Odpowiedz Link Zgłoś
uzman Lobby Radwańskich działa!!! 28.04.09, 08:50 Radwańscy zadbali, żeby GW dała zdjęcię, na której nie wdiać ani trochę geniuszu piękna i urody Marty. Ale choćbyście pozmieniali wszystki zdjęcia Marty we wszystkich gazetach, nie zmieni to tego, że Marta jest najpiękniejsza, a Wasze córeczki obrzydliwe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz Re: Lobby Radwańskich działa!!! IP: 195.216.109.* 28.04.09, 12:21 Wstydź się za te słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wywczasy tenisowe Domachowska co najmniej w pólfinale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 13:48 Kto twierdzi inaczej ten próbuje przekłamać rzeczywistość, nie zna się na tenisie, nie jest patriotą i powinno się go odłączyć za sianie defetyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Baloniara IP: 83.1.81.* 28.04.09, 16:17 Ekscytujecie się jej grą, wiadomo dlaczego:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fele Re: Baloniara IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.04.09, 18:14 Ale czyją grą? no i dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś