Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Opinie o rowerze

    IP: 193.239.126.* 27.05.14, 12:56
    Witam, czy warto kupić ten rower? Rower z media expert
    Do jazdy po kilkanaście kilometrów do miasta i po mieście drogą asfaltową + chodnik rowerowy.
    Nie potrzebuję dodatków, przerzutek i innych.
    Czy ktoś miał/ma rower tej firmy? Czy jest awaryjny? Jak się jeździ?
    Obserwuj wątek
      • gom1 Re: Opinie o rowerze 27.05.14, 13:21
        Jeśli rower będzie używany sporadycznie, weekendowo, raz w miesiącu, przez 3 miesiące w roku - to bierz.

        Jeśli chcesz jeździć codziennie - dołóż i kup używanego holendra.
          • gom1 Re: Opinie o rowerze 27.05.14, 13:45
            Ten rower jest tani. Ogólnie w tym rowerze wszystko jest tanie. Tanie obręcze, tanie piasty, tanie opony, tanie hamulce, tani napęd. Nie wiadomo nic na temat jakości komponentów użytych w tym rowerze, ale nie oszukujmy się - za 300 PLN nie kupisz nowego roweru, który wytrzyma trudy codziennej eksploatacji bez (szybkich) inwestycji. Przy takim budżecie poszukałbym roweru używanego.
            • jureek Re: Opinie o rowerze 27.05.14, 17:16
              gom1 napisał:

              > Ten rower jest tani. Ogólnie w tym rowerze wszystko jest tanie. Tanie obręcze,
              > tanie piasty, tanie opony, tanie hamulce, tani napęd. Nie wiadomo nic na temat
              > jakości komponentów użytych w tym rowerze, ale nie oszukujmy się - za 300 PLN n
              > ie kupisz nowego roweru, który wytrzyma trudy codziennej eksploatacji bez (szyb
              > kich) inwestycji. Przy takim budżecie poszukałbym roweru używanego.

              No to muszę mieć wyjątkowe szczęście. Jeżdżę rowerem codziennie (także zimą), średnia roczna 4-5 tys. kilometrów, rozłożona na 2 rowery (jeden w Polsce, jeden w Niemczech), inwestycje to w jednym rowerze bardziej eksploatowanym wymiana obu obręczy kół po około pięciu latach jeżdżenia i wymiana supportu po siedmiu latach, w drugim rowerze mniej eksploatowanym tylko raz wymiana zerwanej linki do przerzutek. Jeden rower bardziej eksploatowany jest kupiony w supermarkecie za 100 euro, drugi podarował mi sąsiad, gdy się wyprowadzał, z wyglądu szacuję go na 25 lat. No i jeszcze w obu rowerach zmieniłem siodełka, nie dlatego żebym musiał, tylko wolałem inne.
              • gom1 Re: Opinie o rowerze 27.05.14, 22:31
                W zeszłym roku hitem sprzedaży był rower "miejski" z Biedronki, z tego co pamiętam za 399 PLN - czyli ok. 100 EURO. W instrukcji użytkownika można było przeczytać: "zalecany serwis roweru co rok lub 500 km". Tyle to ja robię w miesiąc..

                Zarówno rower biedronkowy, jak i "tytułowy" Arkus to rowery dla rekreacyjnych, niedzielnych, sezonowych rowerzystów, którzy rocznie robią po 50-100 km. Na pewno nie są to woły robocze do codziennego, użytkowego toczenia się po mieście do/z pracy.

                Nie mogę znaleźć instrukcji do Arkusa, ale stawiam dolary przeciwko orzechom, że i tam znajdzie się podobny kwiatek o "serwisie co 500 km".
                  • jureek Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 09:58
                    poohdell napisał(a):

                    > Kilka lat do tyłu w Bikeboardzie chyba był test roweru z hipermarketu - teorety
                    > cznie górskiego. To był dramat i niebezpieczeństwo dla użytkownika.

                    Nie straszcie mnie panowie! Tyle lat jazdy rowerem supermarketowym za 100 euro, tyle tysięcy przejechanych kilometrów - i teraz mam go wyrzucić, bo jest niebezpieczny? A na czym to niebezpieczeństwo polega?
                      • jureek Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 12:04
                        elpik napisał:

                        > Może masz marketowy, ale jakiś prosty bez amortyzacji i przerzutek?

                        To jest ten rower:
                        fotoforum.gazeta.pl/photo/4/gf/gj/k7sc/hcZhutK8mEAAOTnXrX.jpg
                        Przerzutki ma, amortyzatory z przodu też są, ale tak, jakby ich nie było, była też sztyca z amortyzatorem, ale wymieniłem ją na zwykłą.

                        > Inaczej to nie wierzę w robienie 2-3 tys. km rocznie bez serwisowania.

                        Robię więcej niż 2-3 tys. rocznie. Co rozumiesz przez serwisowanie? Wymieniam od czasu do czasu gumki hamulcowe, przesmaruję łańcuch i tyle tego serwisowania.
                          • jureek Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 12:22
                            elpik napisał:

                            > 5 lat x 2-3 tys. km = 10-15 tys. km
                            > Nie wymieniałeś w tym czasie łańcucha? zębatek?

                            Łańcuch i zębatki wymieniłem w zeszłym roku, po siedmiu latach jeżdżenia. Po pięciu latach wymieniłem support i obręcze kół. W warsztacie też się dziwili, że rower ten ma takie przebiegi.
                            • poohdell Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 12:31
                              A mnie to nie dziwi - takie rzeczy jak napęd, łancuch, suport niszczą sie podczas jazdy pod obciażeniem (czytaj: szybko,mocno) i w terenie (błoto, wilgoć). Jeśli poruszasz sie po ściezkach, w tempie dostojnym, to i nawet łańcucha nie trzeba wymieniać. Wielotryb plus kółka od pantografu zużyłem podczas 1 maratonu - ulewa, deszcz, wszystko pracowało w błocie przez 100km. Łańcuch rzecz jasna wyrzuciłem też oraz klocki hamulcowe (tzn. pozostałości po nich).
                              • jureek Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 12:41
                                poohdell napisał(a):

                                > A mnie to nie dziwi - takie rzeczy jak napęd, łancuch, suport niszczą sie podcz
                                > as jazdy pod obciażeniem (czytaj: szybko,mocno) i w terenie (błoto, wilgoć). Je
                                > śli poruszasz sie po ściezkach, w tempie dostojnym, to i nawet łańcucha nie trz
                                > eba wymieniać.

                                Zgadza się. Jeżdżę na ogół tak, żeby za bardzo się nie spocić. Zdarzają się weekendy, że przejeżdżam ponad 200 kilometrów, ale spokojnym tempem, tak żebym słyszał też śpiew ptaków i szum zbóż, a nie tylko własny oddech. Natomiast błoto owszem zdarza się na moich drogach, dlatego tak ważne są dla mnie błotniki.
                                Nadal nie wiem jednak, co takiego niebezpiecznego jest w rowerze supermarketowym dla kogoś jeżdżącego nie na maxa.
                                • poohdell Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 13:21
                                  Nadal nie wiem jednak, co takiego niebezpiecznego jest w rowerze supermarketowy
                                  > m dla kogoś jeżdżącego nie na maxa.

                                  Testowany był hipermarketowy góral - zgodnie z jego niby-przeznaczeniem. Czyli w górach.Po jednym zjeździe przestały działać hamulce. Koła sie rozcentrowały. Sprężyna w niby-tylnym zawieszeniu "siadła". A przerzutki w ogóle nie działały pod obciażeniem.

                                  Po parku pewnie dałby radę.
                                  • jureek Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 13:30
                                    poohdell napisał(a):

                                    > Nadal nie wiem jednak, co takiego niebezpiecznego jest w rowerze supermarketow
                                    > y
                                    > > m dla kogoś jeżdżącego nie na maxa.
                                    >
                                    > Testowany był hipermarketowy góral - zgodnie z jego niby-przeznaczeniem.

                                    No to mnie uspokoiłeś. Nie będę wyrzucał mojego supermarketowego roweru, bo to jednak nie jest góral.
                                    • poohdell Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 13:50
                                      Bo Twój jest prosty. Najgorsze zło, to rowery, które wyglądaja niby super hiper top, z amortyzacja przednią i tylną. I potem ci wszyscy bedni ludzie nie jadą do przodu, tylko sie bujają.
            • Gość: Anna Re: Opinie o rowerze IP: 193.239.126.* 27.05.14, 14:52
              Zawsze jeździłam na rowerach bez przerzutek (nie lubię ich) i nie wymagam ich. Wolę rowery proste takie jak kiedyś z hamulcami na pedałach (?), bez dodatków itd.
              czy 20kg to mało? rower ma być ciężki? Słyszałam, że ciężki to kiepski rower do jazdy.

              Nadal nie wiem czy ten rower jest w porządku czy nie. Teoretycznie wszystko ok. Nie jest amortyzowany, ma stalową ramę, aluminiowe obręcze, rozmiar ramy pasuje do mojego wzrostu.
              Nie znam się na jakości (wyżej napisano, że jest "tani").
              • stefan4 Re: Opinie o rowerze 27.05.14, 15:27
                Anna:
                > czy 20kg to mało? rower ma być ciężki? Słyszałam, że ciężki to kiepski rower do
                > jazdy.

                :-)
                20 kg to znacznie więcej niż byś chciała napędzać pod górę.

                - Stefan

                Zwalczaj biurokrację!
                • jureek Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 10:02
                  stefan4 napisał:

                  > :-)
                  > 20 kg to znacznie więcej niż byś chciała napędzać pod górę.

                  To się samo zrekompensuje.
                  cięższy rower => większy wysiłek => szybciej się schudnie => mniej do napędzania pod górę :)
                    • jureek Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 10:28
                      poohdell napisał(a):

                      > lżejszy rower=> szybciej jedziesz=>lżej pod górę=>i tak spalisz tyl
                      > e samo kalorii=>jesteś szybciej na miejscu :-)

                      Wyznaję zasadę, że pośpiech jest niezdrowy.
                  • stefan4 Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 10:46
                    jureek:
                    > To się samo zrekompensuje.
                    > cięższy rower => większy wysiłek => szybciej się schudnie => mniej
                    > do napędzania pod górę :)

                    Łatwiej kijek zacienkować, niż go potem zgrubowacić. Jak Anna będzie chciała wjeżdżać pod górę na lekkim rowerze z dużym obciążeniem, to zawsze może założyć na plecy worek z piaskiem. A jak będzie chciała wjeżdżać pod górę na ciężkim rowerze z małym obciążeniem, to... zipa dumna, nic nie skombinuje.

                    - Stefan
            • gom1 Re: Opinie o rowerze 27.05.14, 15:49
              bananarama-live napisał:
              > Np na giełdach samochodowych, OLX ogłoszenia itd

              Ja bym szukał w sklepach, które specjalizują się w handlu używanymi rowerami - mniejsze prawdopodobieństwo wdepnięcia na minę.

              Nie wiemy skąd jest autorka wątku. Przykładowo na warszawskim Bemowie są takie trzy punkty.
                • Gość: Anna Re: Opinie o rowerze IP: 193.239.126.* 27.05.14, 17:17
                  Jestem ze Słupska, nie jestem pewna czy tutaj organizują jeszcze giełdy samochodowe?
                  Używany to trudny temat, wydaje mi się, że nie wiem na tyle dużo o rowerach by mieć pewność, że nie kupię "skarbonki".
                  Szukam nowych holendrów, ale wiekszość opisana jest "typu holenderskiego". Czy to to samo?
                  Na all...o sprzedają rowery typu holenderskiego, wydaje mi się, że niedrogo np. ten allegro.pl/rower-retro-typ-holenderski-venus-28-2014-i4253663166.html Napisali, że polska produkcja. Czy polskie rowery są dobre?
                    • jureek Re: Opinie o rowerze 27.05.14, 23:19
                      gom1 napisał:

                      > bananaramie chodziło raczej o coś takiego:
                      > allegro.pl/hercules-cr-mo-kultowa-dwururka-sachs-comander-6-i4268533608.html
                      > (link przykładowy)

                      Ten rower ma jednak tę wadę, że nie ma hamulca nożnego.

                        • jureek Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 09:56
                          gom1 napisał:

                          > Przy założonym budżecie priorytetem jest stan techniczny.

                          Nie rozumiesz, że jeśli ktoś przyzwyczaił się do hamowania pedałami, to rower z hamulcem tylko ręcznym jest dla kogoś takiego wręcz niebezpieczny? Moja żona na przykład tak ma.
                          • gom1 Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 10:18
                            Ja to rozumiem. I co z tego? W Veturilo/Nextbike rowery są z kontrą właśnie. Jakoś nie słychać o masowych samobójstwach z tego powodu. A zdecydowana większość dzisiejszych rowerzystów zna kontrę jedynie z opowiadań swoich dziadków. Kwestia przestawienia się i tyle. A przy tak skromnym budżecie nie ma co wybrzydzać. Jak zaczniemy szukać roweru z kontrą, sezon się skończy.
                            • jureek Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 10:26
                              gom1 napisał:

                              > Ja to rozumiem. I co z tego? W Veturilo/Nextbike rowery są z kontrą właśnie.

                              A oprócz hamulca nożnego mają one też hamulec ręczny, więc są bardziej uniwersalne niż rowery, które mają tylko hamulce przy kierownicy i nie ma potrzeby przestawiania się.
                              To nie jest wybrzydzanie i wcale tak łatwo nie jest się przestawić (nie zmuszałbym np. żony do takiego przestawiania się). Poza tym uważam, że to przedmiot powinien się dostosowywać do człowieka, a nie odwrotnie, no i rowerów z hamulcem nożnym wcale nie jest tak mało.
                              • gom1 Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 10:31
                                Taaaaak, przeciętny użytkownik Nextbike i hamowanie przodem. Tu mi jedzie pociąg.. ;-)

                                Przy budżecie 300 PLN najważniejszy jest stan techniczny. A jak ktoś nie chce się przestawiać, to niech szuka ideału.
                                • jureek Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 10:58
                                  gom1 napisał:

                                  > Przy budżecie 300 PLN najważniejszy jest stan techniczny.

                                  Czyli obojętne, czy MTB, czy szosówka, czy rower turystyczny byle w dobrym stanie technicznym? Ja tam jednak uwzględniłbym życzenia kupującego.

                                  > A jak ktoś nie chce s
                                  > ię przestawiać, to niech szuka ideału.

                                  Nie zawsze jest to kwestia tylko braku chęci.
                                  • gom1 Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 11:07
                                    Jedyny warunek konieczny do spełnienia to "rower miejski". Reszta zależy od kupującego. Jak chce iść na kompromisy, znajdzie bez problemu. Tutaj najważniejszy jest stan techniczny. A jak szuka ideału.. to trochę poszuka.
                                    • jureek Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 11:42
                                      gom1 napisał:

                                      > A jak szuka ideału.. to trochę poszuka.

                                      Szukałaby ideału, gdyby upierała się przy określonym kolorze ramy i siodełka, kształcie lampek, dźwięku dzwonka itp.
                                      Natomiast sprecyzowanie, że chce hamować pedałami, nie jest żadną fanaberią, jak próbujesz to przedstawić, lecz jest tak samo istotne, jak wyrażenie życzenia, czy to ma być rower miejski czy trekingowy.

                                      • gom1 Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 12:20
                                        Nie mówię że to fanaberia, tylko że stawianie dodatkowych warunków to znaczne zawężanie skromnej już i tak podaży sprawnych technicznie rowerów w cenie do 300 PLN.
                                        • jureek Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 12:25
                                          gom1 napisał:

                                          > Nie mówię że to fanaberia, tylko że stawianie dodatkowych warunków to znaczne z
                                          > awężanie skromnej już i tak podaży sprawnych technicznie rowerów w cenie do 300
                                          > PLN.

                                          Zgadza się, że każdy dodatkowy warunek zawęża wybór. Postawienie warunku, że ma to być rower miejski też ogranicza podaż.
                                          • gom1 Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 12:43
                                            .. co oznacza, że jedynym kryterium (poza przeznaczeniem roweru) jest stan techniczny. A przerzutki, hamulce, lampki, siodełka, dzwonki, rozmiar koła - to wszystko "fanaberia". CBDU.
                                            • jureek Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 12:48
                                              gom1 napisał:

                                              > .. co oznacza, że jedynym kryterium (poza przeznaczeniem roweru) jest stan tech
                                              > niczny.

                                              Jeżeli przeznaczenie roweru jest takie, że będzie nim jeździła osoba, która nie radzi sobie z hamulcem tylko ręcznym, to rodzaj hamulca jest kryterium zasadniczym.
                    • bananarama-live ps 28.05.14, 06:02
                      ... i ten bym brał. Stary , ale bardzo przyjemnie sie na nim jeździ. Biegi wchodzą bardzo dobrze.
                      Miejsce dzwigni ich zmiany jest do przyjęcia. Ważne żeby rower nie był po dzwonie,jechał prosto.
                      • Gość: Anna Re: IP: 193.239.126.* 28.05.14, 12:56
                        Rower musi koniecznie posiadać hamowanie pedałami. Powstrzymując zbędną dyskusję czy to fanaberia, wygoda czy przyzwyczajenie, to kwestia indywidualna.
                        W moim przypadku hamowanie pedałami jest bezpieczniejsze, ponieważ trasa którą musiałabym jeździć ma wysokie zjazdy z górki i hamowanie hamulcami na kierownicy jest zwyczajnie niebezpieczne dla mnie przy tak dużych kołach (w rowerach, na których jeździłam były oba rodzaje hamowania i używałam wyłącznie pedałowego, gdyż zacisk hamowania na kierownicy zaciskał tylko przednie koło (nie wiem czy tak ma każdy, ale w 2 rodzajach rowerów tak było).
                        Jedna kwestia została przemyślana, to przerzutki. Jednak byłyby potrzebne, bo jak wyżej napisałam trasa jest górkowata, co przypomina mi o nieudolności wjechania dużymi kołami i trzeba było zejśc z roweru. Tylko.. ile tych przerzutek ma być? 3 wystarczą?
                        Co do funduszy chciałam przeznaczyć nie więcej niż 400zł.
                        • jureek Re: 28.05.14, 13:04
                          Gość portalu: Anna napisał(a):

                          > Rower musi koniecznie posiadać hamowanie pedałami. Powstrzymując zbędną dyskusj
                          > ę czy to fanaberia, wygoda czy przyzwyczajenie, to kwestia indywidualna.
                          > W moim przypadku hamowanie pedałami jest bezpieczniejsze,

                          Jest jeszcze jeden powód, dla którego hamowanie pedałami jest bezpieczniejsze. Otóż można wtedy jednocześnie hamować i sygnalizować zamiar skrętu wyciągniętą ręką.
                          • bananarama-live Re: 28.05.14, 15:39

                            >
                            > Jest jeszcze jeden powód, dla którego hamowanie pedałami jest bezpieczniejsze.
                            > Otóż można wtedy jednocześnie hamować i sygnalizować zamiar skrętu wyciągniętą
                            > ręką.

                            O ile mi wiadomo siła bezwładności sprawia ,że lecisz na dziób ,przy hamowaniu. W takich momentach lepiej trzymać się oburącz kierownicy.
                            • jureek Re: 28.05.14, 16:27
                              bananarama-live napisał:

                              > O ile mi wiadomo siła bezwładności sprawia ,że lecisz na dziób ,przy hamowaniu

                              To jest hamulec na tylne, a nie na przednie koło. Poza tym nie chodzi o hamowanie awaryjne, tylko zaplanowane przed skrętem, wtedy zwalnia się stopniowo, a nie z piskiem opon.

                              > . W takich momentach lepiej trzymać się oburącz kierownicy.

                              Masz zamontowane kierunkowskazy do sygnalizowania skrętów innym użytkownikom drogi?
                              Jeśli tak, to nie widzę problemu, możesz trzymać się oburącz kierownicy.
                              • jureek Re: 28.05.14, 17:18
                                jureek napisał:

                                > Masz zamontowane kierunkowskazy do sygnalizowania skrętów innym użytkownikom dr
                                > ogi?

                                A swoją drogą ciekawe, czy takie sygnalizowanie skręty za pomocą migaczy byłoby legalne w świetle prawa o ruchu drogowym. Poważnie myślę bowiem o ich zainstalowaniu.
                              • bananarama-live Re: 28.05.14, 18:23
                                jureek napisał:

                                > bananarama-live napisał:
                                >
                                > > O ile mi wiadomo siła bezwładności sprawia ,że lecisz na dziób ,przy ham
                                > owaniu
                                >
                                > To jest hamulec na tylne, a nie na przednie koło. Poza tym nie chodzi o hamowan
                                > ie awaryjne, tylko zaplanowane przed skrętem, wtedy zwalnia się stopniowo, a ni
                                > e z piskiem opon.
                                >
                                > > . W takich momentach lepiej trzymać się oburącz kierownicy.
                                >
                                > Masz zamontowane kierunkowskazy do sygnalizowania skrętów innym użytkownikom dr
                                > ogi?
                                > Jeśli tak, to nie widzę problemu, możesz trzymać się oburącz kierownicy.


                                Co byśmy nie pisali o hamowaniu i sygnalizowaniu, to hamule ręczne mają większa skuteczność --
                                • jureek Re: 28.05.14, 18:42
                                  bananarama-live napisał:

                                  > Co byśmy nie pisali o hamowaniu i sygnalizowaniu, to hamule ręczne mają większa
                                  > skuteczność --
                                  • bananarama-live Re: 28.05.14, 19:23
                                    Zgadza się. Ja jeżdżę wyjątkowo spokojnie / emerycko, ale lubie mieć świadomość ,że mam cos dobrego. Nad samymi klockami myślałem jakiś czas ;]
                          • stefan4 Re: 28.05.14, 16:40
                            jureek:
                            > Jest jeszcze jeden powód, dla którego hamowanie pedałami jest bezpieczniejsze.
                            > Otóż można wtedy jednocześnie hamować i sygnalizować zamiar skrętu wyciągniętą
                            > ręką.

                            Hamowanie tylnego koła prawą ręką i jednoczesne sygnalizowanie skrętu w lewo lewą ręką jest łatwe również przy ręcznych hamulcach. Sygnalizowanie skrętu w prawo jest w ruchu prawostronnym znacznie mniej potrzebne.

                            Są jeszcze dwa powody, dla którego hamowanie hamulcem ręcznym jest bezpieczniejsze niż hamulcem w pedałach:
                            • hamulec ręczny jest zwykle znacznie skuteczniejszy,
                            • hamulec ręczny działa nawet po spadnięciu łańcucha.
                            Obie te rzeczy są istotne na przykład wtedy, gdy rower chce się bardzo rozpędzić przy zjeżdżaniu z górki.

                            - Stefan
                            • jureek Re: 28.05.14, 17:06
                              stefan4 napisał:


                              > Są jeszcze dwa powody, dla którego hamowanie hamulcem ręcznym jest bezpieczniej
                              > sze niż hamulcem w pedałach:
                              >
                              • hamulec ręczny jest zwykle znacznie skuteczniejszy,
                                >
                              • hamulec ręczny działa nawet po spadnięciu łańcucha.
                                >
                              Obie te rzeczy są istotne na przykład wtedy, gdy rower chce się bardzo r
                              > ozpędzić przy zjeżdżaniu z górki.

                              Dlatego właśnie w rowerach z hamulcem nożnym jest jeszcze dodatkowy hamulec ręczny na przednie koło.

                              > - Stefan
                              >
                              • stefan4 Re: 28.05.14, 18:57
                                jureek:
                                > Dlatego właśnie w rowerach z hamulcem nożnym jest jeszcze dodatkowy hamulec
                                > ręczny na przednie koło.

                                A właściwie dlaczego montują go na przednie a nie na tylne koło? Anna pisała, że go niechętnie używała, właśnie z tego powodu, że blokował przednie koło, co było niebezpieczne. Co by szkodziło mieć na tylne koło hamulec w piaście i dodatkowo hamulec ręczny, a na przednie nic? Oczywiście można by mieć trzy hamulce, ale to już pewnie przesada...

                                Takie przemontowanie hamulca przedniego na tylne koło jest do wykonania osobistego, bez skomplikowanych narzędzi, trzeba tylko kupić dłuższą linkę za parę groszy.

                                W starej damce, którą używałem wieki temu, nie dałoby się tego zrobić, bo nie miała takiej obręczy, którą szczęki hamulca mogłyby chwycić, Hamulec przedni działał tak, że naciśnięcie klamki powodowało przysunięcie klocka od góry do opony
                                • gom1 Re: 28.05.14, 20:08
                                  Przedni hamulec jest skuteczniejszy od tylnego i w żadnym przypadku nie powinno się z niego rezygnować. Dwa hamulce na tył i brak przedniego? Nonsens.
                        • gom1 Re: 28.05.14, 13:06
                          W miejskim rowerze trzy biegi są wystarczające.

                          Rzuć okiem:
                          allegro.pl/rowery-i-akcesoria-rowery-16420?order=qd&ref=sports.leisure-top7&buyUsed=1&city=s%C5%82upsk&postcode_enabled=2&price_to=450&price_enabled=1&offerTypeBuyNow=1
                          Dzwoń, umawiaj się, oglądaj. Wybierz mądrze ;-)
                        • bananarama-live Re: 28.05.14, 15:37
                          Gdyby hamulce ręczne były beee, nie montowaliby ich w rowerach za kilka / kilkanaście tysięcy.
                          Po prostu przyzwyczaiłaś się do tego typu i koniec.
                        • stefan4 Re: 28.05.14, 16:48
                          Anna:
                          > hamowanie hamulcami na kierownicy jest zwyczajnie niebezpieczne dla mnie przy tak dużych
                          > kołach (w rowerach, na których jeździłam były oba rodzaje hamowania i używałam wyłącznie
                          > pedałowego, gdyż zacisk hamowania na kierownicy zaciskał tylko przednie koło (nie wiem czy
                          > tak ma każdy, ale w 2 rodzajach rowerów tak było).

                          Hamulec tylny działa spokojniej i dlatego jest hamulcem podstawowym. Hamulec przedni działa skuteczniej, ale może spowodować zarzucanie tyłu roweru, jeśli używa się go nieumiejętnie. To nie zależy od tego, czy hamulec jest w pedałach czy ręczny.

                          Gdybyś miała dwa hamulce ręczne, to jeden byłby na przednie koło a drugi na tylne koło. Na codzień powinnaś stosować tylny (albo oba razem). Hamulec ręczny (również ten na tylne koło) jest zwykle skuteczniejszy niż w pedałach.

                          - Stefan
                            • stefan4 Re: 28.05.14, 19:12
                              gom1:
                              > Napiszesz czym objawia się ta lepsza skuteczność tylnej np. v-ki nad kontrą?

                              Być może to były tylko moje przyzwyczajenia, ale były one takie.

                              Po pierwsze primo, wszystkie kontry, jakich używałem były słabe, nie potrafiły np. zablokować koła w normalnej jeździe na wprost. Dlatego nauczyłem się przy ostrym hamowaniu zarzucać, żeby tylne koło sunęło trochę bokiem. Z ręcznymi hamulcami nie robię niczego takiego, nie ma potrzeby.

                              Po drugie primo, łatwo coś tam się w piaście wycierało i wtedy skuteczność hamowania była jeszcze niższa. Jedyna konserwacja, jaka była dostępna człowiekowi bez technicznego wykształcenia rowerowego to nalewanie oleju przez specjalny wpust w piaście. A to było za mało, żeby utrzymać długotrwałą sprawność torpeda. Nie wykluczam, że współczesne konstrukcje są lepsze, w końcu od bardzo wielu lat używam wyłącznie hamulców ręcznych.

                              Po trzecie primo, silnie zahamować umiałem tylko wtedy, gdy miałem stopy w odpowiedniej pozycji: prawą wyżej niż lewą i trochę z tyłu. Być może ktoś inny potrafi hamować również lewą nogą, ja nauczyłem się tylko prawą. Jeśli potrzeba hamowania wystąpiła w sytuacji, kiedy stopy były źle ustawione, to najpierw musiałem je ustawić w pozycji... oczywiście nadal kręcąc do przodu. To opóźniało hamowanie, co (moim dzisiejszym zdaniem) było niebezpieczne.

                              - Stefan
                              • gom1 Re: 28.05.14, 20:17
                                Skuteczny hamulec to taki, który potrafi zablokować koło. Bardziej skuteczny być nie może. Sprawna kontra będzie tak samo skuteczna jak v-ka czy tarcza - jeśli jest w stanie zablokować koło podczas hamowania, to znaczy ze ma 100% sprawności.
                                • stefan4 Re: 29.05.14, 10:17
                                  gom1:
                                  > Skuteczny hamulec to taki, który potrafi zablokować koło. Bardziej skuteczny być nie może.

                                  Jeszcze liczy się, jak szybko jesteś w stanie to zablokowanie uzyskać
                                  • gom1 Re: 29.05.14, 10:38
                                    Kwestię "uruchamiania" hamulców pomijam, chodzi wyłącznie o skuteczność hamowania. Więcej jak zablokowanie koła z (dowolnego) hamulca nie wyciśniesz, nie sprawisz że koło zacznie kręcić się do tyłu.
                          • gom1 Re: 28.05.14, 20:11
                            Hamować należy przodem i to przedni hamulec jest tym podstawowym. Tylny pełni rolę hamulca pomocniczego. Tak jak najpierw uczymy się samej jazdy na rowerze, tak potem trzeba nauczyć się sprawnie hamować.
                            • poohdell Re: 29.05.14, 09:52
                              Gom, przepraszam, ale dlaczego należy hamować przednim hamulcem przede wszystkim?
                              Aby lądować na glebie przez kierownicę?
                              To przedni służy do awaryjnego hamowania, o ile tylny już wciskamy na maxa. Poza tym jesli juz - to przodem dawkuje po trochu, aby nie zablokowac koła.
                              • gom1 Re: 29.05.14, 10:42
                                Taki styl hamowania jak proponujesz jest domeną niedoświadczonych, rekreacyjnych, weekendowych, wręcz niedzielnych rowerzystów, którzy - z braku doświadczenia - boją się hamować przodem. Zauważ że wielu rowerach montuje się tarczowe hamulce z przodu i v-ki z tyłu, albo przy dwóch tarczach często przednia jest większa. Mocniejsze motocykle mają z przodu dwie tarcze, z tyłu jedną. W samochodach często spotyka się hamulce tarczowe z przodu i bębnowe z tyłu. Fizyki nie oszukasz - hamowanie przodem jest bardziej efektywne.

                                Tu do poczytania (w lengłidżu):
                                sheldonbrown.com/brakturn.html
                                • poohdell Re: 29.05.14, 11:03
                                  To fajne nawet. Muszę powiedzieć wszystkim moim znajomym, że są niedzielnymi. I od dziś tylko przód na zjazdach, a jak się przewróca, tzn. ze nie umieja jeździć:-)
                                  Przednim można ewentualnie korygowac prędkośc na prostej drodze. Na jakimkolwiek sportowym rowerze (mtb/szosa) środek ciężkości jest bardziej do przodu i nagłe hamowanie tylko przednim to pewne OTB.
                                  A co do mocniejszych hamulców z przodu - tak, jak zaczynasz hamować fizyka powoduje, że przód jest bardziej obciążony i stąd często mocniejsze hamulce z przodu. Jak ma byc max naciskam oba naraz.
                                  W szosie jadąc 60 km/h samym przednim nawet bym nie dał rady zahamować.
                                  • gom1 Re: 29.05.14, 11:07
                                    Tak, jeśli Twoi koledzy nie wiedzą w jakich sytuacjach należy hamować przodem a kiedy używać tylnego hamulca, śmiało możesz nazwać ich niedzielnymi.
                                    • poohdell Re: 29.05.14, 12:03
                                      Ok, jestem niedzielny i wszystko gra.
                                      Z jakiś tam powodów jednak sa 2 hamulce- nie zastanawia Cię to? A wg Ciebie wystarczyłby tylko przedni.
                                      Wspomniales o motocyklach - ok, tyle że one maja duzo nizej środek ciezkości.
                                      Na mtb samym przodem nie da rady. Zwłaszcza, że w momencie nacisniecia tylko na przód dodtakowo nurkujesz (amortyzator).
                                    • poohdell Re: 29.05.14, 12:10
                                      polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,14303211,Jak_jezdzic_MTB__Jak_pokonywac_zjazdy__podjazdy_i.html
                                      Po polsku
                                      • gom1 Re: 29.05.14, 13:25
                                        Porównujesz jabłka do gruszek. Rozmawiamy o użytkowej jeździe po mieście, a Ty wyskakujesz z jazdą sportową na zjazdach. Nikt nie neguje konieczności posiadania dwóch hamulców. Jeśli wczytasz się uważnie w moje poprzednie wątki, znajdziesz coś na kształt "hamować trzeba umieć". Technika jazdy w terenie to zupełnie co innego niż użytkowa jazda po bułki do sklepu.

                                        A sam artykuł? Weźmy chociaż hamowanie na prostej samym przodem. Dyr PZKOL pisze o OTB, a Sheldon (z mojego linku) radzi aby hamować przodem na granicy przyczepności tylnego koła (czyli koło lekko unosi się do góry). Hamowanie Sheldona będzie najefektywniejsze. Nie wierzysz to sprawdź sam. Ja wiem że to jest trudne. Wiem, że może skończyć się wywrotką. Ale hamować trzeba umieć.

                                        I jeszcze to nieszczęsne hamowanie pulsacyjne w samochodzie. Od dawna wiadomo, że najefektywniejsze jest hamowanie na zablokowanych kołach. A ABS (hamowanie pulsacyjne) powstał po to, żeby nie tracić sterowności podczas awaryjnego hamowania. Co w wielu przypadkach WYDŁUŻA hamowanie. Taka mała dygresja.
                                        • poohdell Re: 29.05.14, 14:10
                                          "Hamować należy przodem i to przedni hamulec jest tym podstawowym. Tylny pełni rolę hamulca pomocniczego."
                                          To jest Twoja wypowiedź - nie ma w niej nic, co by mówiło, że to chodzi tylko o miasto. A potem cos o niedzielnych - bez cienia refleksji, że wszystko zalezy od warunków. Dlatego jeśli ktoś przeczyta i będzie stosował zawsze, to sie zdziwi.
                                          "Sheldon (z mojego linku) radzi aby hamować przodem na granicy przycz
                                          > epności tylnego koła (czyli koło lekko unosi się do góry)"
                                          Pytanie brzmi: czy ktos siadajac pierwszy raz na rower bedzie się umiał do tego zastosować? Czy woli zahamowac mniej efektywnie. Czasami musiałem jeździć w terenie bez hamulcow w ogóle i dałem radę - czyli można uznać, że hamulce sa niepotrzebne - tylko ćwiczmy...

                                          "A ABS (hamowanie p
                                          > ulsacyjne) powstał po to, żeby nie tracić sterowności podczas awaryjnego hamowa
                                          > nia. Co w wielu przypadkach WYDŁUŻA hamowanie."

                                          ABS skraca drogę hamowania, a nie wydłuża - nie czytaj wypowiedzi na forach!!! A zwłaszcza w sytuacji awaryjnych - a to dlatego, że nie tracisz przyczepności.
                                          Na rowerze tez staram się hamować nie zerojedynkowo, tylko tak aby jednak koła sie kręciły.

                                          • gom1 Re: 29.05.14, 15:20
                                            Przedni jest podstawowym hamulcem i tylko czasem jego rolę przejmuje tylny (na śliskim, na mokrym). Nie zmienia to faktu że przodem należy się nauczyć hamować, a nie ufać tylko tyłowi.

                                            A ABS skraca drogę hamowania jedynie na suchym asfalcie. W każdych innych warunkach wydłuża drogę hamowania. Wystarczy pomyśleć jak działa i do czego służy.
                            • stefan4 Re: 29.05.14, 10:19
                              gom1:
                              > Hamować należy przodem i to przedni hamulec jest tym podstawowym. Tylny pełni
                              > rolę hamulca pomocniczego.

                              No, to teraz rozumiem, dlaczego akceptujesz hamulec w piaście. Skoro i tak zawsze hamujesz przednim ręcznym, to nie zależy Ci, jaki jest ten tylny pomocniczy.

                              - Stefan
                    • bananarama-live Re: Opinie o rowerze 28.05.14, 15:30
                      gom1 napisał:

                      > bananaramie chodziło raczej o coś takiego:
                      > allegro.pl/hercules-cr-mo-kultowa-dwururka-sachs-comander-6-i4268533608.html
                      > (link przykładowy)

                      Dziękuję za linka
                      Dzięki niemu kupiłem ten rower
                      Mam juz taki jeden, ale rowerów nigdy za wiele ;] Będzie dla mamy.
                        • Gość: Anna Re: Opinie o rowerze IP: 193.239.126.* 29.05.14, 17:39
                          Nikt nie wziął pod uwagę, że trasa do jazdy rowerem jest stała i jak pisałam najwygodniej na niej i najbezpieczniej hamuje się tylnym hamulcem. To czy Ja chcę czy ktoś inny używać hamulca z przodu czy z tyłu nie zależy od tego co musi czy nie musi być lub jak uważają inni lub "znawcy" tematu :)
                          To świetnie, że mogę tyle przeczytać. Za sugestią wiem, że jednak potrzebuję przerzutek, ale nie wiem nadal co znaczy, że są 3 lub więcej? Czy przy dużych kołach 3 przerzutki są wystarczające? Mając rowery z 18-stoma przerzutkami nie miałam potrzeby ich użyć wszystkich więc nie bardzo potrafię wyobrazić sobie różnicę, gdy są 3.
                          Podsumowując nadal jestem bez opcji roweru :)
                          • gom1 Re: Opinie o rowerze 29.05.14, 18:26
                            Na płaską jak naleśnik Warszawę trzy biegi są wystarczające: pod górę, na wprost i z górki. Nie wiem jak bardzo pofałdowany jest Słupsk, ale jeśli wydaje Ci się że to za mało, poszukaj czegoś z pięcioma albo najlepiej siedmioma biegami. Większa ilość biegów (nie przerzutek) niepotrzebnie komplikuje tylko sytuację.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka