Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Tour de France: Sensacyjny etap z Marsylii. Sze...

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 20:54
    lance jestes wieli trzymam kciuki pokaz temu smiesznemu contadorowi gdzie
    jego miejsce!!!!!!!!!!!!!
    Obserwuj wątek
      • oloros Re: Tour de France: Sensacyjny etap z Marsylii. S 06.07.09, 21:17
        cantador musi udowodnic ze jest liderem - jak do tej pory robi cos
        zupelnie przeciwnego
        a Lance jest wielkim kolarzem i ma wszystkie cechy lidera
        mimo 37 lat jest w stanie wygrac kolejny Tour - bedzie kolarczem
        wszechczasow
        • Gość: mkrs Re: Tour de France: Sensacyjny etap z Marsylii. S IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.09, 21:37
          Zgadza się. Zaznaczam na samym początku, że nie widziałem dzisiejszego etapu na żywo, ale z opisów wynika, że Contador zachował się wręcz jak amator - to od jego przedniego koła odkleiła się ucieczka. Myśląc o prowadzeniu zarówno w drużynie, jak i w całym Tourze, nie można sobie pozwalać na tak rażące błędy. Armstrong wykorzystał okazję i miał do tego pełne prawo, nawet jeśli liderem Astany jest teoretycznie Contador. Swoją drogą, ciekawe, pod kogo będą ustawiali taktykę po 4. etapie.
          • Gość: Boss TdF 2009 Re: Tour de France: Sensacyjny etap z Marsylii. S IP: *.limes.com.pl 06.07.09, 23:50
            jak od przedniego koła Albercika??? On w momencie porwania się
            peletonu jechał z tyłu peletonu - prawdziwy lider, i faworyt
          • Gość: sdd Re: Tour de France: Sensacyjny etap z Marsylii. S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 09:43
            ja rozumiem ze gdyby to Contador tak odjechał to Bruynell łaskawie wysłałby
            AstanaBoys na zieloną trawkę i niech sobie Alberto jedzie i wygrywa wyścig?
            Śmieszni jesteście. Contador wygrał z Armstrongiem pierwszą czasówkę i zgodnie z
            ustaleniami i słowami samego armstronga jest liderem. Gdyby to jego tak
            potraktowano 4 lata temu jak contadora dziś - czyli wysłano Popowicza i zubeldię
            do dyktowania tempa czyli własnych zawodników aby zgubić potencjalnego rywala (i
            to z własnego teamu) to albo Bruynell albo Armstrong następnego dnia pakowaliby
            manatki a tak Contador został zrobiony w h..a co było zresztą do przewidzenia.
            Armstrong miał pełne prawo jechać w tej grupie ale zgodnie z kolarska etykieta
            której tak zwykle pilnował nie miał prawa wysyłac popowycza do dyktowania
            tempa. Sprawa jest juz jasna - od dziś jest konflikt w astanie. Popowicz,
            leipheimer, zubeldia będa pracować dla Armstronga. Reszta jak bruynell rozkaże
            albo tak jak Contador będzie w stanie ich przekonać . Paranoja. Zresztą...
            Contador i tak pokazał ze jest silniejszy od Armstronga na chwile obecną wiec
            tak czy siak wygra ten wyscig chyba ze znów Armstrong zacznie swoje gierki i
            zabierze Contadorowi chlopców do pomocy tak jak zabrał leipheimerowi w giro
      • zadymausa Legendy kolarstwa to Fausto Coppi,Jacques Anquetil 06.07.09, 21:24
        i Eddy Merckx.Siedmiokrotne zwyciestwo w Tour de France Lanca Armstronga nie daje mu miejsca w gronie tych 3 kolarzy!!Zeby dotrzec do grona wielkiej trojki trzeba byc wszechstronny jak Roger Federer.I juz wiadomo ,ze ze wzgledu na wiek i podejscie do kolarstwa Lance nigdy do nich nie dolaczy.Ma duza szanse wygrac Tour 8-my raz.Slonecznosci.
        • Gość: szprycha Re: Legendy kolarstwa to Fausto Coppi,Jacques Anq IP: *.biogenidec.com 06.07.09, 22:43
          > i Eddy Merckx.Siedmiokrotne zwyciestwo w Tour de France Lanca Armstronga
          nie daje mu miejsca w gronie tych 3 kolarzy!!Zeby dotrzec do grona wielkiej
          trojki trzeba byc wszechstronny jak Roger Federer.I juz wiadomo ,ze ze wzgledu
          na wiek i podejscie do kolarstwa Lance nigdy do nich nie dolaczy.Ma duza szanse
          wygrac Tour 8-my raz.Slonecznosci.


          Tak sobie to tlumacz, siedem TdF wystarczy zeby byc legenda
          Teraz pogadaj jeszcze o stereoidach itd. Ogladaj jeszcze wiecej tenisa to Ci to
          pomoze w znajomosci kolarstwa...
          • ereta Re: Legendy kolarstwa to Fausto Coppi,Jacques Anq 06.07.09, 22:58
            Gość portalu: szprycha napisał(a):

            >
            >
            > Tak sobie to tlumacz, siedem TdF wystarczy zeby byc legenda
            > Teraz pogadaj jeszcze o stereoidach itd. Ogladaj jeszcze wiecej
            tenisa to Ci to
            > pomoze w znajomosci kolarstwa...
            ######### Faktem jest że zwycięstwa w wyścigach wieloetapowych to
            duża zasługa wsparcia kolegów. Klasę kolarza potwierdzają dopiero
            MŚ. Tutaj Armstrong ma tylko jeden, czyli cieniutko jak na supermana
            kolarstwa.
          • Gość: zadymausa Legenda dla nieukow IP: *.lsanca.fios.verizon.net 06.07.09, 23:39
            Nikt nie odbierze 7-miu zwyciestw Lancowi ale nikt nie wlozy go w grono tzw
            krolow kolarstwa.Szczegolnie ,ze w tamtych czsach doping nie istnial albo byl
            znikomy.
            • Gość: normalny Re: Legenda dla nieukow IP: 91.145.138.* 07.07.09, 00:22
              Mówisz, że Armstrong w kolarstwie musiałby być wszechstronny jak
              Federer w tenisie...

              W takim razie chciałbym zauważyć, że Federer dopiero w tym roku
              wygrał turniej na kortach Rolanda Garrosa i wielu znawców mówi, że
              tylko dlatego, że Nadal odpadł już w trakcie turnieju.
              Prawdopodobnie, gdyby grali oni właśnie ze sobą w finale, znów
              Federer musiałby obejść się smakiem.

              I jeszcze odwołując się do tenisa, skoro tak bardzo tego chcesz...
              Pete'owi Samprasowi chyba nikt nie odbierze przynależności do kilku
              najlepszych tenisistów w historii (wielu mówi o nim nawet jako o
              najlepszym). A jednak Sampras był jeszcze większym "specjalistą" niż
              Federer... Na 14 zwycięstw w Wielkim Szlemie aż 12 uzyskał w
              Wimbledonie i US Open (odpowiednio 7 i 5), a we French Open doszedł
              najwyżej do półfinału.

              Federer z kolei na 15 już (wielkie brawa i szacunek) zwycięstw w
              Wielkim Szlemie zdobył - 6 x Wimbledon, 5 x US Open, 3 x Australian
              Open, 1 x Roland Garros.

              Więc, moim zdaniem, podobnie jak Federer w Twoim mniemaniu (a
              również Sampras w moim) jest jednym z najlepszych tenisistów w
              historii, tak i Armstrong jest jednym z kilku dosłownie
              najwybitniejszych kolarzy, jakich kiedykolwiek wydała nasza planeta.
              Jest królem, pomimo "specjalizacji". Zwłaszcza nawet, że ta
              jego "specjalizacja" tyczy się najtrudniejszego i jednocześnie
              najbardziej prestiżowego wyścigu.

              Lance Armstrong jest jednym z tzw. (Twoimi słowami) królów kolarstwa
              i basta!
              • Gość: Prof. dr hab. Re: Legenda dla nieukow IP: 212.76.37.* 07.07.09, 02:02
                Zauwaz postepujaca od lat specjalizacje w kolarstwie, to juz nie te
                czasy, kiedy jeden kolarz mogl triumfowac w wielkich tourach,
                polnocnych klasykach i Bog wie w czym jeszcze. Trening tez wyglada
                tak, ze szczyt formy planowany jest na konkretny wyscig, a tak sie
                sklada, ze Tour de France to najwiekszy z nich (nie mowie o
                dlugosci). Armstrong te wlasnie specjalizacje doprowadzil do
                niespotykanego w czasach jego pierwszych triumfow stopnia, ale, jak
                widac po osiagnieciach, osiagnal to, co zaplanowal (ciezko
                rozstrzygac, ile w tym zaslug druzyny i calego zaplecza).
                Co do tegorocznego TdF, nie wierze, zeby Lance mial szanse. Te
                sekundy Contador jest w stanie spokojnie odrobic na jednym (moze
                nawet pierwszym) gorskim etapie, a pierwsza czasowka pokazala, ze ten
                Armstrong nie wspina sie juz tak, jak kiedys.
              • Gość: zadymausa To ,ze Lance Armstrong miesci sie ... IP: *.lsanca.fios.verizon.net 07.07.09, 04:35
                w dziesiatce najwybitniejszych kolarzy wszechczasow nie podlega dyskusji.Jednak istnieje elita kolarzy ktorzy potrafili w jednym roku wygrac przynajmniej 2 wielkie wyscigi.Do tego dochodzi cos najbardziej trudnego -jazda godzinna. W obydwu kategoriach Amstrong nie wyrobil i dlatego do najwybitniejszych nie nalezy.Okazuje sie ,ze kolarstwo trudniejsze od tenisa.Niestety Paris-Bordeaux z wielkiej trojki tylko Anquetil sprobowal (z powodu dziennikarzy)i wygral.Specjalizacja nie wchodzila w rachube.Byl najlepszy.Pozdrowienia i ciesze sie z odpowiedzi.
            • Gość: Ja Lance już jest w gronie tzw. królów IP: 85.222.87.* 07.07.09, 06:06
              w tamtych czsach doping istnial
        • Gość: Ja Obywatelu, nie pieprz bez sensu IP: 85.222.87.* 07.07.09, 06:04
      • Gość: marcin Kto pozwolił temu ignorantowi Leniarskiemu pisać? IP: *.chello.pl 06.07.09, 21:53
        Gościu, przestań się kompromitować niewiedzą o kolejnym sporcie. Pociąg i
        wachlarz to dwie zupełnie różne sytuacje. Ten pierwszy tworzy się przed metą,
        kolarze jadą jeden za drugim, a wachlarz to jazda ochronna podczas bocznego
        wiatru, kolarze jadą jakby w poprzek drogi, chowając przednie koło za tylnym
        wyprzedzającego zawodnika, aby zminimalizować skutki wiatru. Rozerwanie peletonu
        na dzisiejszym etapie to nie zasługa Columbii, ale właśnie wiatru. Columbia
        tylko wykorzystała tę sytuację, żeby zmaksymalizować szanse Cavendisha na
        etapowy sukces.
        A co do samego wyścigu - nie uważam, że ta sytuacja będzie miała zasadniczy
        wpływ na wyniki i pozycję w zespole Astany. Bardzo chciałbym, żeby Lance wygrał,
        ale według mnie jest to nierealne. Contador jest za mocny, pewnie na pierwszym
        górskim etapie oderwie się, żeby pokazać, że to on jest liderem grupy. Już na
        czasówce pokazał, będąc pierwszym na punkcie pomiaru czasu na wzniesieniu, że
        jest mocny, a przecież jego domeną są etapy górskie, a nie ITT. Obym się mylił,
        ale tak to widzę. Jedyną szansą dla Armstronga jest zwycięstwo podczas TTT i
        zdobycie koszulki, a potem trzymanie się przez Contadora team orders, ale w to
        też nie wierzę.
        • Gość: mkrs Re: Kto pozwolił temu ignorantowi Leniarskiemu pi IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.09, 22:16
          Nawet jeżeli Contador oleje team orders i teoretycznie da sobie w ten sposób szanse, bez wsparcia ze strony własnej drużyny nic nie ugra. Może wygra etap, może dwa, ale przecież nikt z obcej drużyny nie pociągnie go do zwycięstwa w GC. Na świecie nie ma i nie było przecież kolarza zdolnego do wygrania czegokolwiek całkowicie w pojedynkę.
          • Gość: zadymausa Nie zgadzam sie... IP: *.lsanca.fios.verizon.net 06.07.09, 22:32
            Niestety wiekszosc Tour de France wygrane bylo w gorach albo(czasami jednoczesnie)w jezdzie na czas .A tam wiadomo ,ze pomoc druzyny jest minimalna.Louison Bobet wygral swoj pierwszy Tour niby przy pomocy kolegi ze stajni ale wspinal sie na gore juz sam.Taktyka druzynowa jest ogromnie wazna ale zadna druzyna nie doprowadzi do zwyciestwa w Tour de France przecietnego kolarza!
            • Gość: mkrs Re: Nie zgadzam sie... IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.09, 23:12
              OK, racja, ale żaden kolarz nie będzie miał też tyle energii, żeby wygrać czasówki i jednocześnie choćby regularnie utrzymywać swoją przewagę w górach. Pamiętaj, że żeby dobrze wystąpić w ITT, najpierw trzeba mieć na to energię po poprzednim dniu. Moim zdaniem nie da się jechać przez 20 dni na własny rachunek i wygrać.
              • Gość: wrx Re: Nie zgadzam sie... IP: 93.159.132.* 07.07.09, 01:43
                Pomoc drużyny na ma znaczenie na etapach płaskich, pagórkowatych kiedy trzeba
                np. likwidować ucieczki.W górach każdy jest już sam. Jeśli Amstrong będzie
                pomagierem Contadora to nie ma szans. Na odwrót - tak samo Contador jest bez
                szans. Jeśli jednak nie będzie jasno określonego lidera, to prawdopodobnie
                będziemy świadkami ciekawego pojedynku na pierwszych górskich etapach.
                • Gość: mkrs Re: Nie zgadzam sie... IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.09, 08:43
                  Gdyby to było takie proste, jak piszesz, w kolarstwie nie musieliby w ogóle istnieć gregario/domestiques ani w ogóle teamy. Tymczasem istnieją. Nie daje to Tobie do myślenia?
        • Gość: Boss TdF 2009 Re: Kto pozwolił temu ignorantowi Leniarskiemu pi IP: *.limes.com.pl 06.07.09, 23:56
          no tak zapomnieliśmy że Lance jest słbym amatorem w górach :-/
          dzisiaj pokazał jak sie powinien zachowywac lider i faworyt - nie
          jeździć w środku czu na końcu peletonu tylko ZAWSZE z przodu bez
          względu na wszystko. Albercik musi się jeszcze baaaaardzo duzo
          nauczyć taktyki i cwaniactwa żeby móc Bossowi szprychy czyścić


      • Gość: znawca W tym roku wygra Ulrich IP: *.chello.pl 06.07.09, 22:15
        jest bardzo mocny, lance i contador nie mają szans
        • Gość: Prof. dr hab. Re: W tym roku wygra Ulrich IP: 212.76.37.* 06.07.09, 23:35
          Ja stawiam na Kubice albo Gortata.
          • Gość: mkrs Re: W tym roku wygra Ulrich IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.09, 23:42
            Książe Albert dostał od Looka egzemplarz najnowszego modelu ich szosówki. Pewnie to on wygra w TTT jadąc solo.
          • Gość: zadymausa Zgadzam sie na kregielni!! IP: *.lsanca.fios.verizon.net 06.07.09, 23:43
      • Gość: RZS Tour de France: Sensacyjny etap z Marsylii. Sze... IP: 194.140.241.* 07.07.09, 06:50
        Ale trzeba zauważyć,że pomocnicy z Astany zaczęli wspólpracować z
        innymi grupami dopiero na wyrazny gest Bossa.
        LANCE IS GREAT!!
      • Gość: FanALbertoContador Astona to chamy IP: *.Red-217-126-135.staticIP.rima-tde.net 07.07.09, 09:53
        Astona to chamy, wiadomo bylo ze beda chcieli zeby wygral Amstrong.
        Alberto jest lepszy ale smusi walczyc nie tylko przeciw calemu
        pelotonowi ale tez przeciw swojej ekipie. Jeszcze 2-3 dni i Contador
        zalozy zolta koszulke
        • Gość: diego Re: Astona to chamy IP: *.chello.pl 07.07.09, 10:55
          Za wyjątkiem tego na "ch..." w całości zgadzam sie z autorem.
      • Gość: As Tour de Koks IP: *.wroclaw.mm.pl 07.07.09, 10:09
        Ciekawe kto w tym roku zaliczy wpadkę z koksami?Na pewno nie Armstrong, bo
        bierze za dobre i najnowocześniejsze na świecie, których jeszcze przez kilka lat
        nie będą wykrywać. Ale cóż...dla niektórych to sport...
        • piotrfranek Re: Tour de Koks 07.07.09, 10:21
          Jedyny głos rozsądku w całej dyskusji!!!
      • Gość: diego Tour de France: Sensacyjny etap z Marsylii. Sze.. IP: *.chello.pl 07.07.09, 10:28
        Już przed startem wiadomo było,m że Armstrong rozdaje karty w Astanie. Dlatego
        szkoda mi "Albercika", bo nie ma żadnych szans, no chyba, że....Astana sie
        rozpadnie, oczywiscie pod względem taktycznym :-//. Ale Ja widzę duża szansę dla
        "młodych wilków" w rodzaju Shleków i im podobnych. To może byc wyścig z gatunku
        "starzy " na "młodych", w poprzek podziału na grupy. Paradoksalnie, jeżeli
        Cancellara utrzyma koszulkę do Pirenejów, to może byc trudno mu ją zabrać.
        • Gość: hansi Re: Tour de France IP: *.rev.stofanet.dk 07.07.09, 11:01
          od kiedy to w Polsce jest "az takie zainteresowanie Tourem" ?

          Armstrong przez wiele kilometrow jechal pasywnie i dopiero na
          ostatnich kilometrach wlaczyl sie aktywnie w ucieczke gdy zauwazyl,
          ze poscig sie nie uda, Contador nic nie traci a Armstrong uzyskal
          cenne sekundy, eksperci
          • Gość: diego Re: Tour de France IP: *.chello.pl 07.07.09, 12:09
            I co? To jest jazda "na lidera"? A gdyby było odwrotnie i Contador tak "nie
            pracował" w ucieczce? A poza wszystkim to ja chyba oglądałem TdF z innego roku,
            czy jak? LaCer i Zubeida rwali jak charty-greyhoundy i jeszcze poganiali innych.
            ale to może inny wyścig... .
      • Gość: tio Tour de France: Sensacyjny etap z Marsylii. Sze.. IP: *.chello.pl 07.07.09, 11:19
        poziom artukulu jest zenujacy.
        autor chyba nigdy w zyciu nie rozmawial z zadnym kolarzem, nie
        ogladal zadnej transmisji z wyscigu (no chyba, ze w tvp) i wogole ma
        marne pojecie o kolarstwie.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka