Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła d...

    IP: *.chello.pl 20.07.09, 17:38
    Zawsze musi się coś stać, żeby dopiero zaczęli myśleć o bezpieczeństwie itp. przykre ;<
    Obserwuj wątek
      • berith1989 Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła d... 20.07.09, 17:43
        "koła nie powinny odrywać się od samochodu" cóż za ujmujący tytuł ja zawsze
        myślałem że koła powinny odpadać na każdym zakręcie... a co do chłopaka szkoda
        ale wiedział że piszę się na większe ryzyko niż przeciętny zjadacz chleba
        pomimo to wybrał ten zawód na kogoś paść musiało ryzyko jest wpisane w ten "sport"
        • priller "Felpie Massa" 20.07.09, 17:54
          żalośnie źle napisany tekst. niechlujstwo, lenistwo, beztalencie,
          nieprofesjonalność, nędza.
          • inny.obserwator Re: "Felpie Massa" 20.07.09, 22:41
            Dużo fajnych synonimów. Zgadzam się. Kiepsko ktoś napisał.
        • Gość: vyga Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: 87.74.17.* 20.07.09, 18:55
          berith1989, przymknij kopare...ani razu nie napisalas, ze jest Ci przykro dajac
          dowod jak daleko jestes od zrozumienia sportow ekstremalnych, od smaku
          adrenaliny, jednoczesnie jak blisko jestes cieplego fotela. Pamietaj, ze sw.
          Piotr pierwsze pytanie, ktore zadaje to: Co przezylas kwiatku? ;)
          • Gość: mother_tucker Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: *.orasoft.net.pl 20.07.09, 20:46
            Gość portalu: vyga napisał(a):

            > berith1989, przymknij kopare...ani razu nie napisalas, ze jest Ci przykro

            A czemu ma pisać, że jest mu przykro. Może wcale nie jest mu przykro albo po
            prostu nie chwali się tym na lewo i prawo.
            • Gość: asam To jest taki sport i ryzyko wypadku musi byc w IP: *.superkabel.de 27.07.09, 09:27
              niego wkalkulowane aczkolwiek dobrze by bylo aby jeszcze byla lepsza ochrona na
              glowe kierowcy moze taka oslona jak w samolotach f16 tez jest aerodynamiczna!!!
              Ciekawostki
              697952.w.interia.pl
      • pocalujta_wujta To nie kwestia odrywajacuych sie kol 20.07.09, 17:58
        Chodzi o otwarte kola, bo to powoduje ze sport jest niebezpieczny w kilku
        aspektach (nie tylko odrywajacych sie kol ale takze katapultowania przy
        najezdzie na kolo - tak kilku slawnych tez zginelo). W sumie wyscigi z
        otwartymi kolami maja maly sens w kontekscie motoryzacji, bo to wlasnie ze
        wzgledow bezpiecznstwa nikt nie dopuszcza samochodow z otwartymi kolami do
        regularnego ruchu kolowego. Kola odrywaja sie i w zwyklych samochodach z wielu
        powodow, ale jakos takie kolo nie jest w stanie (a przynamniej nie latwo mu)
        odleciec na duza odleglosc i uderzyc inny samochod, kierowce czy pieszego.

        Tak naprawde mozna zadac pytanie a dlaczego nie przyjac modelu z zamknietymi
        kolami tak jak w LeMans prototypy klas LMP1 i LMP2?

        Walka z aerodynamika przy otwartych kolach tez ma male praktyczne
        zastosowanie, no bo gdzie to potem zastosowac? Tego nawet lotnictwo nie stosuje.

        Wprowadzic blotniki chocby nawet te mialy byc na wysiegnikach i tyle. Nikt mi
        nie powie ze jazda np. takim Arielem Atomem ktory w sumie jest najblizej
        bolidow formuly nie jest nadal interesujaca choc blotniki tam sa w
        zminiaturyzowanej postaci.
        • rad.ekg Re: To nie kwestia odrywajacuych sie kol 20.07.09, 18:35
          Dokladnie, masz racje. A po wypadku takim jak ten:
          www.youtube.com/watch?v=326XgpQBEzI
          powinno sie kierowcom zabronic spadania z motocykla.
          • Gość: Coś tam coś tam Re: To nie kwestia odrywajacuych sie kol IP: *.star.net.pl 20.07.09, 20:13
            Podobno łatwiej im skręcać czy coś w tym stylu ale z tego co pamietam koła nie
            są zabudowane właśnie żeby kierowca wiedział orientował sie lepiej jak skręca
        • Gość: Iwan Re: To nie kwestia odrywajacuych sie kol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 23:22
          Nigdy ten model nie zostanie przyjęty, wtedy wyścigi typu F1, F2, WSbR itd.
          straciłyby cały ten urok, stałyby się jak każde inne, nudno by się zrobiło.
          Otwarte koła nie byłyby takim problemem, gdyby ich "uwięź" była mocniejsza, to
          jest jak najbardziej do zrobienia, dziwię się że w XXI-wiecznych sigle-seaterach
          koła nadal latają po torze. Z całą pewnością regulacje tego dotyczące zostaną
          zaostrzone po tym wypadku, co zminimalizuje ryzyko.

          Że niepraktyczne... Gdyby sport samochodowy w 100% podporządkowywać pod
          praktyczność, to by były najzwyczajniej w świecie nieciekawe.
        • j-50 Re: To nie kwestia odrywajacuych sie kol 21.07.09, 03:39
          Ja widziałem, jak się odrywa koło od autobusu i wali prosto na
          kobitę prowadzącą poboczem wózek z dzieckiem. Minęło ją o jakiś
          metr. Jakby trafiło - to schaboszczaki. W moim mieście urwane koło
          od ciężarówki zabiło gościa siedzącego na ławce. Z ławki nic nie
          zostało - z gościa niewiele było co zbierać. Kilka razy widziałem
          też urywające się koła od aut osobowych. Trafienie takim kołem daje
          w wyniku przepiękny pogrzeb.
      • jerry21 Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła d... 20.07.09, 18:38
        a co to wogole za "sport"?
        te wszystkie "sporty" nie sluza zadnemu sportowi - niczemu
        nie sluza dobremu - jest to najgorsza parodia sportu razem z
        tzw.boksem.Nieprzypadkowo zreszta.
        To sa "sporty" do kasacji i zapomnienia!
        • rad.ekg Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła 20.07.09, 18:38
          Zapomniales o szachach.
          • jerry21 Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła 20.07.09, 18:55
            szachy kolego rozwijaja mozg a wiec zdolnosci mentalne
            takie jak pamiec , wyobraznia i ogolnie myslenie
            od czlowieka , gracza wszystko zalezy tzn. wynik rywalizacji.
            a tzw. sportach motorowych wszytko zalezy od techniki i jej
            niezawodnosci. Kubica w tamtym roku blyszczal w tym nie bo
            co sie stalo ano technika motorowa nawalila , niejaki Button
            blyszczy bo...
            przede wszytkim w dobie oszczednosci energii , ochrpony
            srodowiska i ogolnej kultury takie fanaberie i dewiacje
            jak "sporty motorowe" sa nie do zaakceptowania przez ludzi
            na jako takim poziomie ...
            • Gość: mum Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: 82.160.117.* 20.07.09, 19:03
              kolejny "wiecznie zbulwersowany" idiota.
              • Gość: jerry21 Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: 92.25.81.* 20.07.09, 19:31
                a co jest idiotycznego w tym co napisalem
                odpowiedz madralo zobaczymy jaki z Ciebie medrzec
                pomoz idiocie wspiac sie wyzej , zmadrzec
                prosze pomoz
                • Gość: danilo Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 19:59
                  Za bardzo się podpalasz Jerry. Wyluzuj.;-) Zrozum, że na świecie jest mnóstwo
                  zupełnie różnych ludzi. Uszanuj zainteresowania i pasje innych. Kierowcy
                  startują na własne ryzyko i czasami giną. Ale taki ich "zawód". Dla Ciebie może
                  i jest to niezrozumiałe, ale to właśnie znaczy, że chyba więcej dystansu do
                  świata powinieneś nabrać. Ty na pewno też robisz dziwne rzeczy w życiu. :P
                  • Gość: jerry21 Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: 92.25.81.* 20.07.09, 20:14
                    ja robie bardzo dziwne rzeczy kolego- jak bys wiedzial to
                    bys nie zdolal sie nadziwic ..
                    jednak niedlugi jest czas ze dzwic sie zaczniesz i nie
                    tylko Ty
                    Tutaj nie ma co do wyluzowania - chyba ze tzw. "sporty
                    motorowe" na luz czyli stop w efekcie!
                    Zrozum ze ja rozumiem i to duzo lepiej niz Ci sie zdaje...
                    Pasji jest wiele i wiele zawodow - ile z nich jednak jest
                    produktem ubocznym biznesu , reklamy - a nawet manipulacji...
                    A Tobie wtloczono to jako objaw "pasji".
                    Napisze wiec raz jeszcze wyraznie - nie jest to zadna pasja
                    tylko prymitywizm dla takowych odbiorcow - ekstremalnym
                    przykladem tego sa Ci mlodzieniaszkowie co sie scigaja po
                    nocach ulicami - alez maja "pasje" - o czywiscie do
                    czasu ..az czas sie skonczy - wtedy jest pora na ekipy
                    sprzatajace.. nietypowa sciezka ewolucyjna eliminuje idiotow -
                    lepiej jednak by bylo taniej i ciszej ..
                    • Gość: _krolik_ Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: *.cable.ubr05.dals.blueyonder.co.uk 20.07.09, 20:44
                      Chcialbym tylko zpaytac sie, skoro sporty motorowe sa dla idiotow, ktorym
                      wtloczono "pasje" (podejrzewam ze prawdopodobnie przez istoty pozaziemskie),
                      czym interesuje sie Jeryy21 ?? Dzieki tej odpowiedzi bedziemy mogli nawiazac
                      jakas polemike.
                      • jerry21 Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła 20.07.09, 20:51
                        wiele rzeczy wam wtlaczaja nie tylko te pasje motorowe - od
                        tego jest tzw. reklama a ze idiotow czy innych wolnomyslicieli
                        nie brakuje - interes sie kreci jak te kola co odpadaja...
                        ja jestem kolego artysta gwiezdnym i raczej trudno byloby
                        Tobie polemizowac ...
                        czekam jednak na opowiesci medrca mum co to mnie wyzwal od
                        idiotow , do tego jeszcze wiecznie zbulwersowanych - tak
                        napisal - musi byc to medrzec nielada .. tylko cos go
                        zatkalo.. odetkaj sie mum!
                        • Gość: _krolik_ Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: *.cable.ubr05.dals.blueyonder.co.uk 20.07.09, 21:07
                          Jak mam rozumiec nazywajac sie "artysta gwiezdnym", masz na mysli bycie
                          wrozbita, czlowiekiem od pasjansa i tarota, z ktorych czerpiesz swoje "zlote
                          mysli". Bedac przy okazji nadczlowiekiem (kolejnym ulepszonym skokiem ewolucji),
                          starasz sie uzmyslowic tepemu gatunkowi ludzkiemu, jaka strata czasu jest
                          ogladanie sportow motorowych, jednoczesnie zachecajac (tak mniemam) do
                          odrzucenia tego co prymitywne i ludzkie, na rzecz glebokiej analizy ukladu
                          gwiazd na niebie. MAsz racje, zacheciles mnie bardzo.
                          • jerry21 Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła 20.07.09, 21:21
                            niezupelnie poprawnie odczytales znaczenie slow artysta gwiezdny
                            - jeste(s)m(y) artysta(ami) ktor(z)y tworzy(a) dzielo sztuki
                            z wykorzystaniem gwiazd jako elementow spajajacych calosc
                            artstycznej konstelacji.
                            Jako , ze jest to jak dotad nieznana dla Was ekspresja
                            sztuki - trudno jest nawiazac kontakt i polemike..
                            Jako jednak rzeklem - niedlugi jest czas gdy to sie zmieni...
                            bedziecie sie dziwowac - i byc moze polemizowac - napewno
                            zostaniecie poruszeni , przede wszystkim do ....samodzielnego
                            myslenia.
                            Nie jestem Nadczlowiekiem - ale Czlowiekiem i nie jest to
                            takie proste do bycia - co widac na przykladzie wielu z
                            Was : "ludzi"
                            • Gość: _krolik_ Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: *.cable.ubr05.dals.blueyonder.co.uk 20.07.09, 21:50
                              Z ostaniego postu, moge jedynie wywnioskowac, iz Jerry21 jest w penym sensie
                              Bogiem, ale dzieki jego slowom i nauce zostaniem ocalenie przed nadchodzacym
                              koncem swiata. Podchodzi to troche pod jakas sekte. Generlanie wole opierac sie
                              na bezposrednim doswiadczeniu, niz zaburzeniom neuroprzekaznikow w szarych
                              komorkach.
                              • jerry21 Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła 20.07.09, 22:06
                                oj krolik , krolik wnioskuj co sobie chcesz , opieraj sie na
                                czym chcesz
                                jeden juz twoj wniosek znam : lubienie szybkosci jest
                                korzystne dla gatunku ( chyba krolikow!?)
                                a co do ocalenia to szanowny kolego krolik koniec swiata
                                nastapi tak czy siak bo wszystko ma poczatek i koniec -
                                dokladnie tak jak to jest w przypadku wyscigu F1 - niektorzy
                                koncza przed finiszem bo kola odpadaja - taki koniec sobie
                                wybrali - ty tez masz wybor...
                                • Gość: _krolik_ Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: *.cable.ubr05.dals.blueyonder.co.uk 20.07.09, 22:25
                                  No cos, dziekuje bardzo iz pozwoliles mi wyrazic moje przyziemne ludzkie
                                  poglady. W gwoli scislosci, wyrazilem poglad, iz indywidualnosc jednostki, a
                                  zatem mozliwosc wyboru i wyrazania osadow, czyni go silniejszym, a przy okazji
                                  wzmacnia gatunek w obrebie ktorego egzystuje. Byc moze wiaze sie to takze z
                                  uwielbieniem predkosci i dokonwywania szybkich decyzji za kierownica. Odpadajace
                                  kola, jak i inne rzeczy stale, ulegaja degradacji lub niezaplanowanym i
                                  niekontrolowanym wypadkom. Fakt, faktem iz zginal mlody chlopak, dla ktorego
                                  wyscigi byly pasja i dostarczaly mu na pewno wielu niezapomnianych chwil. Tak
                                  jak napisales wszytsko ma swoj poczatek i koniec, takze moj dzisiejszy dzien i
                                  dyskusja z Toba. Pozdro
                    • Gość: danilo Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 20:49
                      Jerry, naprawdę się uspokój, bo zaczynasz przypominać nawiedzonego! Naprawdę
                      chcesz zbawiać świat? To zacznij może od poważniejszych spraw. Na świecie
                      istnieje dużo większe zło niż wyścigi motorowe, czy nawet nielegalne nocne
                      wyścigi. Przyczepiłeś się sportów motorowych jakbyś miał jakiś uraz do tego
                      wszystkiego. Ciekawe, czy potrafisz prowadzić auto i nie pytam czy masz prawo
                      jazdy. Trudno rozmawiać z osobą Twojego pokroju, skoro nie potrafisz
                      zaakceptować "inności" ludzi. Twoją osobę mamy traktować jako wzorzec? Jakim
                      jesteś autorytetem? Bo wypowiadasz się w sposób, jakbyś był papieżem! O
                      nieomylny i wszystko najlepiej wiedzący! Wybacz mi, że sugerowałem Ci nabranie
                      dystansu do życia i spróbowanie zrozumienia innych.
                      • jerry21 Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła 20.07.09, 21:04
                        kolego ja mama lat 52 od jutra i prowadzic samochod
                        potrafie od dawna - przypuszczam ze nie gorzej od Ciebie.
                        Nie kazda kolego innosc jest do zaakceptowania - i nie
                        chodzi mi o innosc ludzi tylko o czynnosc ludzi...
                        Czy jestes zwolennikiem akceptowania kazdej czynnosci ludzi?
                        Czy wszystko co czyni czlowiek jest dla Ciebie akceptowalne?
                        Swiat moze byc zbawiony tylko wtedy kiedy zacznie sie od spraw
                        "blahych" , takich ktore Ty i Ja moga zaczac ..
                        Przestan ogladac i sie niezdrowo 3podniecac" tym "sportem" a
                        zaczniesz "zbawiac swiat" - zaczniemy zbawic swiat!
                        Prtzestan bez wyraznej potrzeby naduzywac srodkow transportu
                        opartych na paliwach a zacznij jezdzic na rowerze lub nawet
                        uzywaj nog - z zaczniesz zbawiac swiat i siebie przy okazji...
                        Zacznij myslec samodzielnie a nie pod wplywem impusow z
                        zewnatrz ... a bedziesz zbawiony!
                        O mojej osobie nic nie wiesz poza tym co glosze - a glosze
                        miedzy innymi bezsensownosc tzw. sportow motorowych - to nie
                        zadne sporty tylko maszynki do robienia pieniedzy w oparciu o
                        prymitywne odruchy pseudomeskosci...
                        • Gość: _krolik_ Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: *.cable.ubr05.dals.blueyonder.co.uk 20.07.09, 21:16
                          A czy Ty jestes w stanie zaakceptowac indywidualnosc jednostki ?? To, ze ktos
                          lubi szybkosc i to przynosi mu ukojenie i odskocznie od codziennosci, nie
                          powinno byc powodem do negacji. Roznorodnosc w obrebie gatunku, czyni ten
                          gatunek silniejszym. Z Twoich wypowiedzi, wynika ze jestes tzw "ekologiem".
                          Tylko problem polega na tym iz skad mozesz wiedziec, czy sam nie jestes ofiara
                          mediow, ktore probuja nam wmowic, ze to jest nasza wina ??
                          • jerry21 Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła 20.07.09, 21:26
                            zaiste "lubienie" szybkosci poprzez ogladanie F1 a nawet
                            kierowanie bolidem czyni gatunek silnieszym ...
                            to mogl wymyslec chyba tylko krolik ...bo lubi szybkosc
                            chociaz zajac chyba bardziej..
                            litosci..
                            • Gość: World Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: 195.117.230.* 21.07.09, 07:43
                              jerry21 napisał:

                              > zaiste "lubienie" szybkosci poprzez ogladanie F1 a nawet
                              > kierowanie bolidem czyni gatunek silnieszym ...
                              > to mogl wymyslec chyba tylko krolik ...bo lubi szybkosc
                              > chociaz zajac chyba bardziej..
                              > litosci..

                              Od kogo tu żądasz litości? Zasłużyłeś chociaż na nią? Nie jesteś
                              pierwszy i nie ostatni, który po swojemu próbuje definiować "sport".
                              I tak już ci zostanie do końca życia... Nie ma na to ratunku!
                        • Gość: marc Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: 77.255.249.* 20.07.09, 21:35
                          Pozwolę się wtrącić. Sporty motorowe będą istnieć dopóki będą chętni na ściganie
                          i Ci którzy wyłożą na to pieniądze. To raz. Dwa - sporty motorowe bez sensu nie
                          są. Choćby z tego prostego powodu, że wyniki rywalizacji inżynierów są potem
                          przenoszone do codziennego życia - chociażby bariery energochłonne.
                          To czy ktoś lubi oglądać kilkudziesięciu facetów (kobiety bardzo rzadko)
                          kręcących się w kółko na tych czy innych sprzętach, to już jego indywidualna
                          sprawa. Można oglądać curling czy golfa - sporty równie "sportowe" ;)
                          • jerry21 Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła 20.07.09, 21:54
                            curlingu nie znam ale golf - przeciez to czysty sport!
                            wszystko zalezy od czlowieka i natury ( np. wiatr) - trzeba
                            miec oko , reke , balans ciala , wyczucie , precyzje ,opanowanie
                            i wiele wiecej - napewno jest w tym wiecej sportu niz np w
                            strzelectwie karabinowym ...
                            sporty motorowe istnieja bo jest to biznes i wylozone
                            pieniadze sie zwracaja z nawiazka bo sa "klienci" ktorzy to
                            wszytko oplacaja... i dzieki takim " klientom" grube ryby z
                            tej branzy sa grube tzn. nadziane np. niejaki eklekston od
                            ferrari ( pisze w przyblizenie , nie chce mi sie sprawdzac
                            poprawnosci zapisu nazwiska tego osbnika , szkoda czasu)
                            • Gość: World Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: 195.117.230.* 21.07.09, 07:41
                              jerry21 napisał:

                              > curlingu nie znam ale golf - przeciez to czysty sport!
                              > wszystko zalezy od czlowieka i natury ( np. wiatr) - trzeba
                              > miec oko , reke , balans ciala , wyczucie , precyzje ,opanowanie
                              > i wiele wiecej - napewno jest w tym wiecej sportu niz np w
                              > strzelectwie karabinowym ...
                              > sporty motorowe istnieja bo jest to biznes i wylozone
                              > pieniadze sie zwracaja z nawiazka bo sa "klienci" ktorzy to
                              > wszytko oplacaja... i dzieki takim " klientom" grube ryby z
                              > tej branzy sa grube tzn. nadziane np. niejaki eklekston od
                              > ferrari ( pisze w przyblizenie , nie chce mi sie sprawdzac
                              > poprawnosci zapisu nazwiska tego osbnika , szkoda czasu)

                              Aż dziwne, że nie szkoda ci czasu na tym forum... Ale to nie
                              pierwszy przypadek, że nie potrafisz dobrze zagospodarować czasu. Na
                              bzdury to i owszem masz czas, ale na pożyteczne doszkalanie się już
                              nie... Coż, nie pierwszy i nie ostatni taki "zmutowany egzemplarz
                              genetyczny" w naszym świecie ewolucji. W sportach motorowych też
                              wszystko zależy od człowieka i natury. Nie ma dodatkowych czynników
                              z kosmosu... Trzeba tylko umieć to zauważyć.
        • Gość: ktoś tam Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 20:28
          rozumiem że sport dla Ciebie kończy się na piłce nożnej.
          Jeśli nie masz w czymś doświadczenia to lepiej się nie wypowiadaj.
          Sporty motorowe to nie tylko mechanika jak się wydaje ale żeby to wiedzieć
          trzeba w tym uczestniczyć.
          • jerry21 Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła 20.07.09, 21:11
            no to oswiec niewiedzacego , uchyl rabka tajemnicy czyli
            sportowosci tego "sport"
            please
            • Gość: World Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: 195.117.230.* 21.07.09, 07:35
              jerry21 napisał:

              > no to oswiec niewiedzacego , uchyl rabka tajemnicy czyli
              > sportowosci tego "sport"
              > please

              Musiałbyś zasłużyć na oświecanie! Wyglądasz na ciężki przypadek tak
              ogólnie :)
            • Gość: phalgyp Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 20:28
              widze, ze masz czas na gadanie bzdur, a moglbys go wykorzystac do poszerzenia
              swojej wiedzy o sportach motorowych i nie tylko o tym. Np. jakbys umial liczyc,
              to bys mogl sobie policzyc, ze jak taki kierowca na torze Silverstone zbliza sie
              do pierwszego zakretu z predkoscia przyjmijmy 252km/h czyli 70m/s, to w 0.1s,
              czyli 100ms przejezdza 7m. Jezeli wiec popelni blad i skreci 50ms za pozno to po
              zakrecie o 90stopni znajdzie sie 3.5m poza torem... Twoi ulubieni szachisci nie
              zdaza mrugnac w tym czasie, a golfisci nie wezma nawet zamachu. Poza tym nie
              wiem czy wiesz ale silniki F1 mimo iz spalaja 60-70l na 100km to sa jednymi z
              najbardziej wydajnych silnikow, a urzadzenia zblizone konstrukcyjnie do KERS juz
              sa w normalnych samochodach i przyczyniaja sie zmniejszenia zanieczyszczenia
              srodowiska (jak w takimi Lexusie z napedem hybrydowym gdzie po miescie jezdzi
              sie glownie na silniku elektrycznym, ktory ladowany jest glownie przy hamowaniu
              - jak w KERS)

              Ale niestety jestes zbyt zaslepiony swoja nienawiscia do sportow motorowych (a
              moze te gwiazdy Cie tak oslepily?) zeby w ogole przyjac do wiadomosci, ze jednak
              to jest sport.

              A jak lubisz chodzic, to wez przejdz sie na spacer z moja przyczepa kempingowa z
              Warszawy na polwysep Helski, a ja w tym czasie pojade moja stara Xsara - bez
              przyczepy pali o polowe mniej! - razem zbawimy swiat!
        • Gość: Iwan Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 23:13
          Ludzie, toż to klasyczny troll internetowy, nie próbujcie w nim rozmawiać bo i
          tak nic do niego nie trafi, a tylko innym ciśnienie podnosi ;)
      • bronimir Dość często koła wędrują po torze po wypadku. 20.07.09, 18:43
        Ile koł zostało w bolidzie Kubicy po wypadku w kanadzie?
      • bartoszcze Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła d... 20.07.09, 19:22
        W F1 koła też fruwają nad torem. Ostatnio w Szanghaju, czy później
        też?
        bartoszcze.blox.pl/2009/04/Refleksje-poszanghajskie.html
        • Gość: jarema Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: *.swipnet.se 20.07.09, 19:45
          koła specjalnie zrobione są tak by łatwo odpadały, chodzi o to, żeby
          bolid w razie kraksy mógł w ten sposób wytracić energię kinetyczną.
      • Gość: Late Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła d... IP: *.globalconnect.pl 20.07.09, 19:27
        Niebezpieczne, zabronić! Od śmierci Senny w F1 nie zginął nikt. Ilu od tej pory zginęło żeglarzy (jeden szkwał na Mazurach i już mamy 10 topielców), kolarzy, piłkarzy nożnych, żużlowców, jeźdźców, bokserów, nie mówiąc już o alpinistach i himalaistach??? Maszty nie powinny się łamać, rowery przewracać, nogi kopać, kamienie spadać z góry, zimny wiatr wiać, a koła odrywać się od bolidów! ZABRONIĆ KATEGORYCZNIE!!!
        • Gość: jerry21 Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: 92.25.81.* 20.07.09, 19:41
          zakazac zdecydowanie tak tzw. sporty motorowe i nie tylko te
          tzw. profesjonalne ale kazde wiec np; bezmyslne rajdy po
          jeziorach na ryczacych maszynach zwanych skuterami wodnymi.
          Poza prymitywna uciecha to niczemu nie sluzy.
          Przede wszytkim co bedzie oczywiscie trudne do zrozumienia
          dla bardzo , bardzo wielu - narusz autonomie i naturalny
          spokoj swiata przyrody , ktory ma swoje prawa i nie nalezy
          je lamac bez uzasadnionego waznego powodu czyli tzw. wyzszej
          koniecznosci..
          • Gość: jarema generalnie odrywające się koła ratują życie IP: *.swipnet.se 20.07.09, 19:47
            odrywające się koła mają ratować życie kierowcy (bolid traci w ten
            sposób energię kinetyczną). jednego człowieka zabiły, ale kto powie,
            ilu uratowały?
            • Gość: zią Re: generalnie odrywające się koła ratują życie IP: *.ostrowmaz.mm.pl 20.07.09, 20:52
              przypadkiem Ayrton Senna nie zarobil kolem w glowe? przy uderzeniu w sciane
              urwane wystrzelilo w strone kokpitu

              Senna was 34 years old at the time of his death. What had likely happened was
              that the right front wheel had shot up after impact like a catapult and entered
              the cockpit area where Senna was sitting.[citation needed] It struck the right
              frontal area of his helmet, and the violence of the wheel’s impact pushed his
              head back against the headrest, causing fatal skull fractures.[citation needed]
              A piece of upright attached to the wheel had partially penetrated his helmet and
              caused a trauma to his head.[citation needed] In addition, it appeared that a
              jagged piece of the upright assembly had penetrated the helmet visor just above
              his right eye.[citation needed] Any one of the three injuries would probably
              have killed him.[2]
        • Gość: danilo Re: Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 20:01
          Podoba mi się Twoja teoria!
      • Gość: gosc Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła d... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.07.09, 20:25
        www.youtube.com/watch?v=06dsOwfe7xo
      • Gość: gosc Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła d... IP: *.itt.com 20.07.09, 20:54
        podstawowa wiadomosc nie podana, gdzie to sie zdarzylo?,niedzielna
        tragedia; to znaczy w ostania niedziele?,ot dziennikarze
      • Gość: pocalujta_wujta A takze nie powinno byc wypadkow IP: 204.153.88.* 20.07.09, 21:28
        Naiwini idealisci zyja wsrod nas. Nieliczni znaja inzynierie i jej granice.
      • Gość: KLM pismaki z Gazety IP: *.chello.pl 20.07.09, 21:38
        znowu pismaki dupy dali - "Natychmiast po wywieszeniu czerwonej flagi,
        helikopter zabrał go do szpitala, gdzie zmarł."
        oglądałem ten wyścig, helikopter odleciał mniej więcej po pół godzinie od
        wypadku...
      • Gość: gość portalu Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła d... IP: *.ostnet.pl 20.07.09, 22:29
        Chcącemu nie dzieje się krzywda.
      • Gość: eh Dziennikarz The Times: Śmierć Surteesa wywoła d... IP: *.siedlce.vectranet.pl 25.07.09, 19:29
        Massa sie wypowiadal w tym teamcie z sam dzisiaj prawi nei stracił zycia

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka