Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    MJ vs. Cavs

    IP: 217.11.142.* 01.02.02, 09:30
    Widzieliście?
    "He has done it AGAIN in the city of Cleveland"
    :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    Ci to dopiero nie mają szczęścia do MJ-a.
    Pzdr,
    LB
    Obserwuj wątek
      • Gość: toms Re: MJ vs. Cavs IP: *.cu.com.pl 01.02.02, 10:01
        a juz myslałem ze napiszesz ze mają PECHA a MJ po raz n-ty ma FARTA :-)))

        (teraz nie do ciebie konkretnie LB ale oglonie tak przy okazji! zebys nie bral
        tego do siebie)
        strasznie podoba mi sie porownywanie gry w kosza do rzutu monetą kiedy to
        czlowiek nie ma na nic wplywu i rzeczywiscie ma fuksa wygrywajac

        jezeli to wszystko to tylko Fart fuks szczescie pech to moze zamiast rozgrywac
        mecze bedziemy jednak rzucac moneta na jedno wyjdzie ....

        a co do Cavs to lubia stwarzac MJ-owi takie okazje gdy moze zdecydowac o
        zwyciestwie jednym rzutem a czy ktos umie lepiej wykorzystywac takie prezenty
        :-))))
        • Gość: LB Re: MJ vs. Cavs IP: 217.11.142.* 01.02.02, 10:58
          Napisałem, że Cavs nie mają szczęścia do Jordana, bo ten wpierdziela im po raz
          n-ty kosza w ostatniej sekundzie. Żadnej innej drużyny MJ nie miał okazji tyle
          razy w końcówce pognębić.

          A o żadnym farcie Jordana nie ma mowy.
          Nie po tylu "fartach" w karierze :-)))

          LB
          • Gość: nathan Re: MJ vs. Cavs IP: *.acn.waw.pl 01.02.02, 11:47
            Poprostu stary Majkel :-)))). Rzeczywiście wiele drużyn gnębił ale
            Kawalerzystów w szczególności i to bardzo spektakularnie. Wiele piszę się, że
            Knicks nie mieli szczęścia do Jordana i gdyby nie on to mieli by mistrza.
            Spójrzmy w takim razie na Cavs. Przecież ta drużyna zasługiwała na grę w
            conajmniej finałach i ze dwa razy. Jeden z lepszych centrów w lidze w na
            początku lat `90 - Brad Daugherty, świetny strzelec - Mark Price i bardzo
            dobyry obrońca - Gerald Wilkins to kręgosłup tej drużyny. I chłopaki mieli to
            nieszczęście, że przyldneło do nich poewidzenie: "Don't Ask Cleveland How To
            Stop Michael Jordan" :-))))))
            Wracając do meczu to trzecią kwartę przegrali 16 pkt. i myślałem, że już się
            nie podniosą ale Dżordan takie momenty właśnie lubi najbardziej i m. in. przez
            to stracił żonę.


            Pzdr.
            • Gość: toms Re: MJ vs. Cavs IP: *.cu.com.pl 01.02.02, 12:37
              wiesz nathan pomysl jaby wygladaly lata 90 gdyby nie bylo Jordana :-)))
              mistrzami byli by Portland z Drexlerem i Barkley albo Ewing i Sonics i
              oczywiscie Malone ze Stocktonem a tak przyszedł Jordi z ekipa bulls i wygral
              sobie 6 mistrzostw :-)))he he

              albo jeszcze inaczej ze Bulls dochodza do finalow ale za kazdym razem
              przegrywaja ! to byłoby ciekawe co mowiloby sie wtedy o Jordanie a co o
              drexlerze Barkleyu i Malone i Ewingu

              mowilibysmy wtedy ze Jordi byl calkiem dobry ale zawsze stawal mu ktos na
              drodze ktos kto mial zyciowa forme
              ale naszczescie Dżordan to taki gość który jak dojdzie do finału to już nie
              odposci :-)
              • Gość: nathan Re: MJ vs. Cavs IP: *.acn.waw.pl 01.02.02, 13:09
                Mogę sie tylko domyślać jakby to wyglądało. Pewnie tak jak mówisz, napewno
                Suns w `93 napewno po conajmniej razie Knicks, Utah i Seatlle. Zastanawiam się
                tylko czy gdyby nie odszedł Dżordż w `93 to czy Houston zwyciężyłoby? Ale oni
                mieli też wtedy wbardzo dobry skład. Kurde 8 pod rząd? Chyba nie możliwe :-
                )))))).
                Co do Jordana to jest to poprostu wielki Champion. Sportowiec kalibru
                Muhammada Ali, Carla Lewisa, Wayna Gretzky`ego czy Pelego. Nie da się,
                poprostu tego uniknąć. A, że dużo osób go nie darzy sympatią i mają kompleks
                wobec niego to już ich problem.


                Pzdr.
                • Gość: toms Re: MJ vs. Cavs IP: *.cu.com.pl 01.02.02, 13:27
                  za kazdym razem najciezej bylo zdobyc ten trzeci tytul tzn. najgorzej szlo im w
                  sezonie chociaz jak wziasc pod uwage kontuzje Pipena to moze i szósty tutul nie
                  był taki trudny jak 3 !
                  Osobiscie uwazam ze ciezko bylo by czwarty raz ale w sumie jezeli bez Jordiego
                  Bulls tak wysoko zaszliw playoff to czemu z nim nie mieliby wygrac ? mieli by
                  chyba spore szanse

                  ha 8 zwyciestw z rzedu to byla by dopiero motywacja dla Jordna wyrownac rekord
                  Bostonu!

                  dla mnie najciekawsze jest jednak to za zawsze Chicago gralo w finale z
                  druzynami w ktorych nie bylo silnych centrow natomiast silni byli skrzydlowi i
                  obroncy natomiast jak tylko Jordana nie było to tytuły zdobyli Hakim i Duncan i
                  Shaqu ciekawe co? wiec moze w tym sezonei jednak LaL nie da rady?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka