paskudek1
07.04.10, 13:58
nie wiem, może to pasuje do wątku o głupich tekstach ale mnie cała rozmowa tak rozwaliła, że zakłądam nowy, w razie czego wywalcie to a wstawię gdzie trzeba:)
Zainspirowana stroną sklepu biulandia, gdzie znalazłam kilka modeli Ewy Bien w rozmiarze 65J zdecydowałam się na odwiedzenie sklepu firmowego u nas w Kutnie. Mają rekomendację Ewy Bien nawet na stronie firmowej.
Zapytałam grzecznie o katalogi, bo widziałam w necie że jakies modele są w 65J ale nie pamiętam jakie no i wolałabym zobaczyć na żywo i może zmierzyć. Panie zdziwione, sprawdziły sobie cennik jaki dostały od firmy i stwierdziły,że nie ma tam żadnego 65J, 65 są do H i tyle. Potem chya szefowa żaliła się że jakieś 65 sprowadizły, bo się panie domagały a potem leżą cały rok bo nit nie kupił. Stiwrdizłam, że mnie też 65H nie jest potrzebne. Oczywiście było zdizwienie i pytania jakie 65 noszę. POtem zdziwienie że nosze MIlenę. Na moją uwagę ze Milenę kupiłam bo była w rpzecenie a pozostałe to mam Panache usłyszałam... uwaga "przeciez Panache są po 400 zł" O mało się nie udławiłam. Powiedziałam pani, że nie wiem gdzie bo ja swoje kupowałam w Warszawie po 111, 128 coś kole tego. "to chyba po przecenie też" "mam tez jedną Freyę" "no Freya tańsza od Panache" Na moje duuuże zdziwienie pani stwierziła, że nie będzie ze mna polemizować bo sądzi że ma większe doświadczenie ode mnie.
No to teraz przyznać się kobiety któa puszcza Panache po 400 zeta????