anna-pia A co, wyczuwasz, że komuna może wrócić? ;) 13.05.12, 14:51 To by było straszne, ale pewnie zostawiłabym sobie jakiegoś Fauve'a w dowolnym kolorze. Odpowiedz Link
veev Re: A co, wyczuwasz, że komuna może wrócić? ;) 13.05.12, 18:34 :)) Oby nie ;) Wszystko się wzięło z tego, że jestem od jakiegoś czasu na diecie i po -8 kg (no, musiałam się pochwalić!) wszystkie stare staniki są już na mnie za duże (czyli będzie niebawem WIELKA WYPRZ na allegrze w okolicach 34G i 14/16 R/SC ;)), a w nową szufladę (i szafę) nie bardzo chcę inwestować, bo jeszcze bym chciała co najmniej drugie tyle zrzucić i nie mam pojęcia, z jakim rozmiarem skończę. Więc na razie, po długich długich namysłach, zdecydowałam się na jedną cielistą Deco i zamierzam nią opędzić najbliższe dwa miesiące (jest wygodna, nadaje się do dekoltów, ujdzie pod jasne letnie kiecki, nie zrobi się zaraz bura od ciemnych ciuchów, robi bdb kształt i trzyma nawet na fitnessie). Ale to jest strasznie dziwne, mieć do dyspozycji tylko jeden stanik ;) Odpowiedz Link
anna-pia Re: A co, wyczuwasz, że komuna może wrócić? ;) 13.05.12, 19:16 Gratulacje :) I mam nadzieję, że dasz linki na giełdzie ;) Odpowiedz Link
yaga7 Re: A co, wyczuwasz, że komuna może wrócić? ;) 14.05.12, 10:15 No to gratulacje!!! :)) Widzę, że wszyscy chudną, może też powinnam wziąć przykład ;) Odpowiedz Link
kaga9 Re: A gdybyście mogły mieć tylko JEDEN stanik...? 14.05.12, 00:03 Panache Sienna Ruby. Gdyż albowiem, gdy jeszcze żył, robił piękne kulki i trzymał biust na odpowiednim poziomie, nie dziurawiąc ramion. A gdy umarł, przymierzyłam wersję Plum i leżała zupełnie inaczej. Taki Effuniak Atrament czy Toffik też pięknie kształtują, ale ramiona cierpią mi okrutnie... Odpowiedz Link
clarisse Re: A gdybyście mogły mieć tylko JEDEN stanik...? 14.05.12, 10:00 Ten, którego jeszcze nie zrobiono ;) Tak że przeprasza, nie mam pojęcia ani jak wygląda, ani jak się nazywa. Jak go zobaczę, na pewno go rozpoznam. Odpowiedz Link
madzioreck Aaaaa skoro taaak 16.05.12, 21:58 to ja popuszczam wodze fantazji, i rzuciłabym się Caitlyn (Elomi), gdyby tylko robili ją w moim rozmiarze :) Odpowiedz Link
ptysiowa_7 Re: A gdybyście mogły mieć tylko JEDEN stanik...? 14.05.12, 11:18 Fauve Emmanuelle w którejś z czarnych wersji - za wygodę, kształt i to, że nie odznacza się zbytnio. Odpowiedz Link
peranema Re: A gdybyście mogły mieć tylko JEDEN stanik...? 16.05.12, 20:43 Kiedyś powiedziałabym, że Panache Ariza, co prawda był w totanie niefuncjonalnym kolorze, ale za to jaki ładny i wygodny : ) Potem mogłoby dla mnie nie istnieć nic poza Panache Confetti. Teraz gdy tylko mogę noszę Effuniakową Ninę. Ciekawe, co będzie następne : ) Odpowiedz Link
nathd Re: A gdybyście mogły mieć tylko JEDEN stanik...? 16.05.12, 21:45 To bym cierpiała katusze :) Naprawdę ciężko mi wskazać miłość mego życia :( Chyba czarna Arabelka... Odpowiedz Link
kotwtrampkach ja tak własnie funkcjonowałam dawniej.. 17.05.12, 23:07 Dawniej, tzn przed dobrym rozmiarem miałam jeden stanik. Zazwyczaj na niego szła kupa kasy (felina czy gotowiec gorseciarki) - a jaki miałam kupić drugi? Taki sam...? przecież wybierałam najlepszy z możliwych.. i tak nie było pewności, ze się nie zdeformuje błyskawicznie, a jak się nie zdeformował (tzn po przeszywaniu, naciąganiu, poprawianiu itp w miarę podtrzymywał biust), to po pół roku i tak musiałam szukać nowego, bo np.zlikwidowali sklep, model albo coś. Jak ja nienawidziłam tych stanikowych zakupów... a dziś.. effuniak któryś. Pewno classic - jest akurat najlepiej dopasowany. CHoć effuniaki nie lobią codziennego noszenia, więc pewno musiałabym to jeszcze przemyśleć :) Odpowiedz Link
villanden Re: A gdybyście mogły mieć tylko JEDEN stanik...? 19.05.12, 20:30 Przypomnialy mi sie czasy jak naprawde mialam jeden stanik... W najlepszym okresie mialam 3 sztuki tego samego, koszmarnego modelu Triumpha 75D, ktory pani w bielizniaku w naszym malym miasteczku sprowadzala specjalnie dla mnie (tak zebym mogla sie poczuc jak juz zupelne dziwadlo z TAKIM biustem..) Gdybym teraz na bezludna wyspe musiala zabrac jeden, jedyny, to zabralabym czarny Fantasie Smoothing. Jest uszytyjak dla mnie, niewidoczny i niewyczuwalny. Odpowiedz Link
szarsz Re: A gdybyście mogły mieć tylko JEDEN stanik...? 20.05.12, 11:27 Ten jeden jedyny najukochańszy to byłaby Freya Zeta w dowolnym niemal kolorze w rozmiarze 30J. Z istniejących też Freya. Jolie fioletowa. Nie wiem dlaczego, ale jest wygodniejsza niż biała i czarna w tym samym rozmiarze. Effuniaki nie, bo mimo że pięknie kształtują, to biegać się w nich nie da. Odpowiedz Link
magdalaena1977 Re: A gdybyście mogły mieć tylko JEDEN stanik...? 20.05.12, 12:24 Cielisty plunge Effuniaka - nie widać go pod ubraniem, nie wystaje z dekoltów. Idealny byłby model z redukcją asymetrii np. Karmelki, ale one niestety wolniej schną, a gdybym miała jeden stanik, prałabym go wieczorem i wkładała rano. Jako drugi - czarny cienki half np. HM albo aralbelka. Odpowiedz Link
antyka Re: A gdybyście mogły mieć tylko JEDEN stanik...? 21.05.12, 15:06 Panache Andorra cielista. Jest boska. Odpowiedz Link
onion68 Re: A gdybyście mogły mieć tylko JEDEN stanik...? 21.05.12, 21:04 Arabella. Midnight. Oczywiście :) Wygodny i piękny. Arabella była moim drugim stanikiem (tym stanikiem) i teraz wiem, że miałam szczęście od razu na nią trafić. Tyle że oyster, a ja rzadko noszę jasne rzeczy, więc jeśli jeden... Odpowiedz Link
elrosa Re: A gdybyście mogły mieć tylko JEDEN stanik...? 22.05.12, 09:57 Myślę, że byłoby to Effuniakowe Lato :) Odpowiedz Link
myff Re: A gdybyście mogły mieć tylko JEDEN stanik...? 22.05.12, 12:06 Powinien być względnie prosty i gładki, najlepiej jasny- pod ciemne rzeczy też się nada, a co dopiero pod jasne- z możliwością przpinania ramiączek- zawsze o tym myślę, ale chyba nigdy nie był mi tak absolutnie potrzebny, oczywiście wcięty...do dekoltów:) W takim wypadku PL Lilia:) względnie Deco strapless, ale nie wiem czy dam radę się dogadać z termicznie formowanymi miskami. Bo pierś chce w tę, stanik w tamtą..i zwykle NIE CHCĄ się spotkać gdzieś po środku:D Odpowiedz Link
teresa104 Ale ja MAM jeden stanik! 22.05.12, 21:21 Mam właściwie szufladę staników, ale za dużych. Noszę trzy na krzyż, z tych trzech wskazałabym jeden: Tiffany plunge różowy. Tak, mogłabym chodzić tylko w nim, gdyby co wieczór prały go krasnale i rano oddawały suchy. Ma dobry dla mnie kształt, jest miły w dotyku. Pasuje pod białe koszule (nie pod te najbardziej przejrzyste niestety), a nie jest majcianym mdlakiem, pasuje też pod ciemne ubrania. Odpowiedz Link