Dodaj do ulubionych

Braffiting jako prezent dla mamy

17.10.15, 08:12
Dziewczyny planuje zrobic mojej mamie prezent i zaprosic ją na fachowy dobór biustonosza.
Poszukuje sklepu w Warszawie gdzie nie będą mieć samych drogich firm oraz potrafią trafić do kobiety której ciężko dogodzić ;)
Obserwuj wątek
    • azymut17 Re: Braffiting jako prezent dla mamy 17.10.15, 14:07
      To zależy, co masz na myśli pisząc "drogie firmy" :-) Każdy ma inne widełki cenowe. Co i w jakiej cenie możesz sprawdzić na stronach sklepów, ze swojej strony polecam Dopasowaną i Bra-Dreams, bo te sklepy znam i lubię:
      www.dopasowana.pl/
      www.bra-dreams.pl/
      O, jest jeszcze Lady's Place, nie byłam u nich, ale kupowałam przez internet.
      www.ladysplace.pl/
      Tak jeszcze zauważę, że ciężko będzie znaleźć sklep z dobrym brafittingiem i niskimi cenami staników, bo dobrej brafitterce trzeba zapłacić, nie będzie pracować charytatywnie. A że za brafitting nie pobiera się dodatkowej opłaty, jego cena jest wliczona w cenę stanika. Dlatego zawsze powtarzam, że lepiej raz zaszaleć, pójść na porządny dobór, kupić jeden stanik, nawet w żarówiastym kolorze, ale zdobyć wiedzę, by później kupować taniej w necie i to, co spełnia wymagania typu "cielisty gładki pod cienkie bluzki z dekoltem" ;-)
      • kaga9 Re: Braffiting jako prezent dla mamy 19.10.15, 19:03
        Dlatego zawsze powtarzam, że lepiej raz zaszal
        > eć, pójść na porządny dobór, kupić jeden stanik, nawet w żarówiastym kolorze, a
        > le zdobyć wiedzę, by później kupować taniej w necie i to, co spełnia wymagania
        > typu "cielisty gładki pod cienkie bluzki z dekoltem" ;-)


        Gdybyż to było takie proste! Co z tego, że od lat wiem, jaki mam rozmiar, skoro idę do przymierzalni, dostaję kilkanaście staników, a dobrze leży jeden. Gdybym miała kupować przez net, więcej płaciłabym za przesyłki niż za same staniki chyba... Tym sposobem nieustająco dofinansowuję w sklepach brafitting, którego nie potrzebuję. Dlatego ja osobiście wolałabym to sklepowe doradztwo jako opcję dodatkowo płatną, niestety.
        • agafka88 Re: Braffiting jako prezent dla mamy 19.10.15, 20:46
          kaga9 napisała:
          >
          > Gdybyż to było takie proste! Co z tego, że od lat wiem, jaki mam rozmiar, skoro
          > idę do przymierzalni, dostaję kilkanaście staników, a dobrze leży jeden. Gdyby
          > m miała kupować przez net, więcej płaciłabym za przesyłki niż za same staniki c
          > hyba... Tym sposobem nieustająco dofinansowuję w sklepach brafitting, którego n
          > ie potrzebuję. Dlatego ja osobiście wolałabym to sklepowe doradztwo jako opcję
          > dodatkowo płatną, niestety.

          Ja też jestem z tych, które potrafią zbrafitować się same. Miałam okazję poznać bra-fitting z drugiej strony, "od lady" i częściowo rozumiem ceny w sklepach. Po pierwsze, jak wspomniała Azymut, bra-fitterki jednak powinny godnie zarabiać. Po drugie, to nie jest tak, że wszystkie klientki trafiające do sklepu z bra-fittingiem są do niego przekonane. Czasami ciężko jest namówić klientkę na zmierzenie i przekonać do nowego rozmiaru. Gdyby bra-fitting byłby płatny dodatkowo, pewnie niewiele osób by się na niego decydowało. Co pewnie skutkowałoby dosyć przypadkowymi zakupami i wtedy zatarłaby się różnica między dobrym sklepem, a zwykłym bieliźniakiem. Niestety nasze sklepy są głównie małymi biznesami, bez dużego budżetu na marketing, dużą rolę w promocji odgrywa poczta pantoflowa. Przy samodzielnym dobieraniu pewnie byłoby mniej poleceń i mniej nowych klientek.

          Często też wizyty osób uświadomionych kończyły się "interwencją" bra-fitterki, zwykle z powodu neofickiego zaniżania obwodu czy owijania się miskami. Poza tym wybór modeli na rynku jest tak duży, że ciężko zapamiętać przeciętnej klientce, który stanik jest rozciągliwy, który ma duże miski a który mniejszy, więc samodzielne wybieranie staników zwykle kończyło się wołaniem bra-fitterki, bo "nic nie pasuje". Klientek "bezobsłuygowych" było w praktyce bardzo mało.

          Kolejnym faktem jest, że sklepom z bra-fittingiem nie opłaca się sprzedawać staników za 60-80 zł, bo zwykle klientka zamiast stanika za 180 zł nie kupi 2-3 tańszych staników, tylko jeden tańszy.

          Ale pewnie, marzy mi się stacjonarny sklep z szerokim wyborem staników polskich i brytyjskich w konkurencyjnych cenach, np. od 60 zł (bo w sumie za tyle da się kupić przyzwoity polski stanik), ale wydaje mi się, że do tego trzeba innego typu gracza, niż do tej pory, kogoś, kogo będzie stać na dużo większe zatowarowanie, większy czynsz, większy budżet na reklamę, żeby duże obroty rekompensowały mniejsze marże.
          • kaga9 Re: Braffiting jako prezent dla mamy 19.10.15, 22:37
            bra-fitterki jednak powinny godnie zarabiać

            Jak wszyscy...;)

            Nie, oczywiście, ja się absolutnie zgadzam i rozumiem, każdy chce ten biznes jednak prowadzić po coś, to nie Caritas;) Tylko tak jak prowadząca biznes dba o swój interes, ja powinnam dbać o swój -a, przyznaję, naiwniak ze mnie, nigdy nie posunęłam się do tego, żeby zmierzyć w sklepie stanik, a kupić go taniej w sieci. Bo wiem, że to nie są sieciówki, które sobie "odbiją". No, ale czy one dbają o mnie osobiście? Jak pisałam, mało który stanik na mnie pasuje, chyba nigdy nie kupiłam takiego poniżej 100 zł... To jednak drogo.

            > Kolejnym faktem jest, że sklepom z bra-fittingiem nie opłaca się sprzedawać sta
            > ników za 60-80 zł, bo zwykle klientka zamiast stanika za 180 zł nie kupi 2-3 ta
            > ńszych staników, tylko jeden tańszy.


            Tak, tylko widzisz... Gdybym trafiała na staniki po, powiedzmy, 60 zł (dla siebie, bo w ogóle to podobno są), częściej bywałabym w stanikowych sklepach, bo wiedziałabym, że mam po co wchodzić (nie wiem, czy to powszechny sposób myślenia, być może wydających bez mrugnięcia okiem prawie 200 zł za stanik jest wystarczająco dużo, by takimi jak ja nie zawracać sobie głowy;)).

            BARDZO PRZEPRASZAM za offtop i gorzkie żale;)
            • agafka88 Re: Braffiting jako prezent dla mamy 20.10.15, 00:41
              kaga9 napisała:
              >
              > Tak, tylko widzisz... Gdybym trafiała na staniki po, powiedzmy, 60 zł (dla sieb
              > ie, bo w ogóle to podobno są), częściej bywałabym w stanikowych sklepach, bo wi
              > edziałabym, że mam po co wchodzić (nie wiem, czy to powszechny sposób myślenia,
              > być może wydających bez mrugnięcia okiem prawie 200 zł za stanik jest wystarcz
              > ająco dużo, by takimi jak ja nie zawracać sobie głowy;)).
              >
              > BARDZO PRZEPRASZAM za offtop i gorzkie żale;)

              Nie ma za co przepraszać, może ktoś te żale usłyszy i otworzy nam sklep ;)

              Ja stanik za 60 zł trafiłam dwa razy, przypadkiem. Czekałam na kogoś i w Radomiu w Galerii Słonecznej weszłam sobie do LaVantil przekonana, że z brytyjkim 75G nic na siebie nie znajdę. Dostałam z 8 kolorowych staników do wyboru, wyszłam z bardzo fajną kingą za niecałe 60 zł. O taka, tylko, że wersja miękka, chyba mój największy wygodniczek:
              https://photos05.redcart.pl/templates/images/thumb/11385/0/0/pl/0/templates/images/products/11385/6-56531_0.jpg

              Drugi raz pojechałam jako osoba towarzysząca na Marywilską w Warszawie i z nudów weszłam do jakiegoś sklepiju z Gają - dostałam z 10 modeli do przymierzenia, ceny 50-70 zł, leżały bardzo fajnie, ale nic nie kupiłam, bo raczej nie potrzebuję więcej usztywnianych.
              • kaga9 Re: Braffiting jako prezent dla mamy 20.10.15, 01:26
                agafka88 napisała:
                weszłam sobie do LaVantil

                Się przejdę, z pracy mam chyba niecały kilometr;) Dzięki wielkie za podpowiedź, ogólnie Słoneczną omijam z daleka, bo nie cierrrpię.
                • agafka88 Re: Braffiting jako prezent dla mamy 20.10.15, 12:18
                  kaga9 napisała:

                  > agafka88 napisała:
                  > weszłam sobie do LaVantil
                  >
                  > Się przejdę, z pracy mam chyba niecały kilometr;) Dzięki wielkie za podpowiedź,
                  > ogólnie Słoneczną omijam z daleka, bo nie cierrrpię.

                  O, to trafiłam, nie wiedziałam, że jesteś z Radomia :D Ja ogółem nie bywam w centrach handlowych (2-3 razy w roku to mój maks), ale mój chłopak potrzebował fryzjera w niedzielę i zatrzymaliśmy się w drodze powrotnej do Warszawy. W Warszawie niestety sklepu z tanimi polskimi stanikami nie potrafię zlokalizować.

                  Daj znać, czy coś dla siebie znalazłaś :)
                  • kaga9 Re: Braffiting jako prezent dla mamy 20.10.15, 17:00
                    Dam, bardzo bym chciała cielaka:) Jak to się czasem ludzie zgadają, no no...;)
                  • kaga9 Re: Braffiting jako prezent dla mamy 21.10.15, 16:10
                    > Daj znać, czy coś dla siebie znalazłaś :)

                    Daję. Byłam. Pytam, czy znajdę coś w rozmiarze zbliżonym do takiego -a -takiego, panie "Oczywiiiście". Ghyyy. Z trudem znalazły mi 4, z czego 1 nie był kompatybilny (Ava), 2 za małe, a 1 za duży. I tyle mojej wizyty:D

                    Powiem tak: najczęściej zaopatruję się w Intimo w Kraku. Tam zwykle bywam zarzucona stanikami, panie aż za często (jak na moje potrzeby, nie że w ogóle) się dopytują, czy OK, jak wrażenia, czy pomóc. Tutaj z pani powietrze zeszło już po drugim podanym mi egzemplarzu. Nie to, że była niemiła czy coś, ale trochę brakowało mi komunikatu: to już wszystko, niczego więcej nie mam (mimo że zaczęło się od: "Proszę przymierzyć ten, zobaczymy jak leży i będę szukać dalej"), ja sobie trwałam za zasłonką w nastroju radosnym, że pani szuka i że oto zaraz zostanę zarzucona co najmniej kilkoma sztukami, a pani nie szukała, bo wiedziała, że nic nie ma;)
                    • agafka88 Re: Braffiting jako prezent dla mamy 21.10.15, 20:33
                      kaga9 napisała:

                      > Daję. Byłam. Pytam, czy znajdę coś w rozmiarze zbliżonym do takiego -a -takiego
                      > , panie "Oczywiiiście". Ghyyy. Z trudem znalazły mi 4, z czego 1 nie był kompat
                      > ybilny (Ava), 2 za małe, a 1 za duży. I tyle mojej wizyty:D

                      A to szkoda, widocznie miałam więcej szczęścia.

                      >Tutaj z pani powietrze zeszło już po
                      > drugim podanym mi egzemplarzu. Nie to, że była niemiła czy coś, ale trochę brak
                      > owało mi komunikatu: to już wszystko, niczego więcej nie mam (mimo że zaczęło s
                      > ię od: "Proszę przymierzyć ten, zobaczymy jak leży i będę szukać dalej"), ja so
                      > bie trwałam za zasłonką w nastroju radosnym, że pani szuka i że oto zaraz zosta
                      > nę zarzucona co najmniej kilkoma sztukami, a pani nie szukała, bo wiedziała, że
                      > nic nie ma;)

                      To chyba różnica między bra-fitterką, a sprzedawczynią. W sklepie z bra-fittingiem to normalka, że się przynosi się klientce kilkanaście modeli, a niektóre klientki siedzą w przymierzalni godzinę i dłużej (bo jak przymierzyło się kilkanaście staników i sporo z nich leży, to jeszcze trzeba wybrać najlepszy). W normalnym sklepie po 2-3 modelach pani pewnie pomyślała, że wybrzydzasz i nic nie kupisz ;) W końcu sporo osób w bieliźniakach nawet nie mierzy, tylko kupuje "zwykły" rozmiar, albo skupia się na kolorach/designie.
              • kaga9 Re: Braffiting jako prezent dla mamy 20.10.15, 01:27
                A Kinga bardzo urodziwa:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka