magdalaena1977
11.03.07, 11:40
Zainspirował mnie zarówno wątek milvy_2 "90H to dopiero problem!!"
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=58807212
jak i ogólne narzekania w wątku "Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody"
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=58579111
I zaczęłam się zastanawiać czy fizycznie w ogóle istnieją kobietki, które
powinny nosić obwody 85, 90, 100 cm.
Jestem osobą dosyć pulchną, noszę ubrania w rozmiarach 44/46 (nie tylko góry)
i staniki 75F. Jest to efekt prób i błędów i drastycznie odbiega od pomiaru
centymetrem, który daje 87 cm, a różnica to efekt rozciągliwości staników
(moje formalne 75 rozciągają sie nawet do 90 cm) i miękkiej warstwy
tłuszczyku. 80 cm jest raczej za luźne.
I dlatego z marszu nie wierzę dziewczyno, które piszą o obwodach 90 czy 100
cm. I wyobrażam sobie, że może je nosić naprawdę potężna kobieta - coś w
rodzaju Stanisławy Celińskiej w najgrubszym okresie ;-)
Czy się mylę ? Czy są wśród nas średniej budowy dziewczyny o twardych żebrach
dających im te 100 cm w obwodzie ?
Czy raczej powinniśmy zacząć wszelkie porady od :
1. zmierz się ciasno pod biustem
2. odejmij 5 cm
3. zaokrąglij w dół
4. przymierz taki stanik (jakkolwiek paskudny) i zastanów się czy nie chcesz
węższego obwodu
5. po otrzymaniu TwojegoPrawdziwegoObwodu oblicz wielkość miseczki