bathilda
26.01.08, 08:57
Pokazałam wczoraj mężowi wątek w którym Rychu chwali się że ma 100C. No i Luby powiedział "a ja ile mam, weź mnie zmierz". No i wyniki pomiarów były następujące:
- ciasno "pod biustem": 85 cm
- w klacie: 99,5 cm
Z tabelki Bellissimy wychodzi jak w dziób przygrzał 80D. Kopara mi opadła. Zaznaczam, ze mój mąż jest średniego wzrostu (176-178 cm), raczej szczupły (75 kilo) i typowych "męskich cycków" nie posiada.
Ja oczywiście rozumiem, że mężczyzna jest inaczej zbudowany, ale mam taką refleksję:
- ile ładnych, zgrabnych ale biuściastych dziewczyn nosi rozmiar 80D zamiast 60J (i jakim cudem mogą dobrze w tym wyglądać)?
- dziewczyna Janka co to się na dużych biustach zna też nosiła 80D. Jak on taki koneser damskich walorów to chyba rzeczywiście trzeba go oddać Ryśkowi i chłopakom z kotłowni.