Dodaj do ulubionych

Problem - korespondencja z Bravissimo

13.02.08, 08:26
Powinnam to wstawić do wątku tłumaczeniowego albo do Bravissimo, ale ma
problem. Zginęła mi paczka... Dostałam dzis od Bravissimo takiego maila:
"Dear Joanna
Thank you for your email and for checking at your local sorting office for
your parcel. I am sorry that you have not been able to locate your order from
Bravissimo but please be assured that we will replace the parcel for you.
On this occasion we are happy to send you a replacement parcel and to ensure
its safe arrival; this parcel would be sent by International Recorded
Delivery. This does mean that the parcel will require a signature upon receipt
so you may wish to change the delivery address. Please could I ask you to
confirm the full delivery address where you would like your replacement parcel
to be sent to.
Please can I take this opportunity to make you aware that whilst we are happy
to offer a Mail Order service to our overseas customers, it is very rare for
parcels to go missing. However, when this is the case, I am sorry to say that
we are only able to replace one lost parcel per customer. This means that any
future orders that were lost on there way to you would not be replaced.
To ensure safe delivery of future orders we are happy to send them by
International Recorded Delivery, however you would need to request this
service when you place your order. This does mean that you would have to
telephone to place your order as this service is not available via our website.
I do hope that you will accept our apologies for any inconvenience that this
matter may have caused you and we look forward to hearing from you shortly
with regards to your replacement parcel.
Kind Regards"
Przykro mi się zrobiło.
Mam doświadczenie we współpracy handlowej z Niemcami i Szwajcarami - nie wiem
czy Anglicy to to samo. Na początku, parę lat temu, kiedy nasi kontrahenci nam
ani trochę nie ufali często w odpowiedzi na reklamację czy zapytanie
dostawałam takie teksty. Wśród wszystkich "przykro nam" i "będzie nam
przyjemnie" napisane "to niesłychanie rzadkie przypadki wśród naszych
klientów" "eksportujemy na cały świat i to sie nie zdarza', "a może nie
umiecie", "a czytaliście instrukcję", "jednorazowo możemy uznać". Po paru
mocnych rozmowach telefonicznych, po paru wdrożeniach to się zmieniło. Dziś
jesteśmy klientem kluczowym.
Ten mail brzmi tak samo, w poprzednim dostałam propozycje żebym poszła na
pocztę, bo może listonosz mi awiza nie zostawił :)).
Ja ich nawet rozumiem. Trudno wszystko wysyłać podwójne, bo to prosta droga do
bankructwa. Ale nie chciałam ich naciągać na drugą paczkę. jestem przekonana,
że jeśli coś zginęło - to w Polsce. Chciałam ustalić, że przesyłki będą na
inny, firmowy adres (zmieniłam go juz na stronie) i poprosić o to, że ZA
OPŁATĄ, chciałabym dostawać paczki polecone, co będę potwierdzać mailowo.
Mogę wg pani Tracey albo dostawać jak zwykle, albo jako klient specjalnej
troski :)) zamawiać telefonicznie.
Dla mnie odpada. W tych godzinach dzwonić nie mogę. Po angielsku się przez
telefon nie dogadam.
Chciałabym odpisać. Pomoże mi któraś z Was? Sama to to będę robić tydzień i na
pewno to nie będzie całkiem po angielsku.
Obserwuj wątek
    • kocio-kocio Re: Problem - korespondencja z Bravissimo 13.02.08, 08:32
      To odpowiedź z ich "formatki".
      Dostałam identyczną.
      Nie stresuj się. Ja też jestem noga w angielskim pisanym.
      Od czasu zaginionej przesyłki, jak składam zamówienie odpisuję na maila z jego
      potwierdzeniem, pisząc: Could you please send it as "signed for".
      Wysyłają poleconym, bez dodatkowych opłat.
      Mailem się nie przejmuj. Piszą tak, bo pewnie faktycznie prawie nic im nie
      ginie, a jeśli już to w Polsce, więc są nieufni :o)
    • marla30 Re: Problem - korespondencja z Bravissimo 13.02.08, 08:58
      Ja też dostałam identyczną odpowiedź. Zaginęły mi dwie paczki, jedna po drugiej, refundowali jedną, i owszem, przez chwilę się poczułam potraktowana jak naciągacz. No nic to, z drgiej strony im się nie dziwię. Tym telefonowaniem się nie przejmuj - wystarczy, że będziesz natychmiast po złożeniu zamówienia pisała, że prosisz o International Recorded Delivery i wszystko będzie w porządku (bez dodatkowych opłat). Najlepiej nic nie pisz o telefonowaniu, jak zamówisz, to od razu napiszesz, że niestety, nie mozesz zatelefonować, dlatego informujesz ich mailowo o tym, że chcesz IRD.

      Liczba zaginionych paczek naprawdę zaczyna mnie przekonywać, że złodzieje po prostu wiedzą, co jest w tych charakterystycznych kartonikach z Bravissimo i kradną je już na wielką skalę.

      Joankb, gdybyś mogła, dodaj do Watchdoga, co Ci zginęło, może się na allegro znajdzie.
      • marla30 Link 13.02.08, 09:03
        Przepraszam, zapomniałam Ci dać linka do watchdoga:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=74695003
    • ekler.ka Re: Problem - korespondencja z Bravissimo 13.02.08, 09:29
      dla mnie ten mail nie jest jakis obrazliwy...wazne,ze ci wysla teraz jeszcze
      raz. a potem zawsze po zamowieniu nie musisz dzwonic,tylko wystarczy rownie
      dobrze napisac maila,tak jak dziewczyny pisza. ale,jak tak dalej pojdzie,trzeba
      im bedzie zasugerowac,zeby wszystkie przesylki do PL automatycznie wysylali jako
      polecone...tylko ze wiecie co?zwyczajnie mi wstyd,ze dostarcza im sie kolejnego
      materialu na tworzenie negatywnych stereotypow polakow...
      • joankb Re: Problem - korespondencja z Bravissimo 13.02.08, 10:03
        I o to chodzi. Poczułam się jak klient drugiej kategorii. U nas w branży mówi
        się "klient wysokiego ryzyka". Jak czegoś z tym złodziejstwem sami wreszcie nie
        zrobimy to nikt za nas nie zrobi. Odetną nas od możliwości zakupów i tyle.
        Wystarczy jak odpiszę tak:
        Dear Customer Service
        Thank you for your email and I'm sorry for any inconvenience. Send me please a
        replacement parcel by International Recorded Delivery to different delivery
        adress (my second adress). It is.....
        Regards
        • bathilda Re: Problem - korespondencja z Bravissimo 13.02.08, 10:05
          Moim zdaniem mail jest ok. A Bravissimo się trudno dziwić - tyle z nas ma
          problemy z pocztą że muszą dochodzić do wniosku że coś jest z tą polską nie tak.

          Swoją drogą jak któraś z dziewczyn napisała o tym do "Uwagi" TVN to chyba
          niewiele było chętnych do skarżenia na pocztę polską.
          • marla30 Re: Problem - korespondencja z Bravissimo 13.02.08, 10:28
            bathilda napisała:

            >
            > Swoją drogą jak któraś z dziewczyn napisała o tym do "Uwagi" TVN to chyba
            > niewiele było chętnych do skarżenia na pocztę polską.
            >
            Masz rację, też mi się tak wydaje. Tak sobie wczoraj o tym dumałam, bo facet z Uwagi się nie odezwał - pewnie po prostu zwykle jest tak, że komuś ginie paczka, wysyłają replacement i po sprawie. Ale mam wrażenie, że skala kradzieży się zwiększyła znacznie, więc pewnie coraz więcej dziewczyn zacznie się jednak skarżyć.

            Słuchajcie, a może by poprosić w Bravissimo, żeby jednak wysyłali w innych opakowaniach? Bo ja wiem, ofoliowywali? Ja wiem, że z jednej strony to się przyczynia do utrwalania negatywnego stereotypu, ale w końcu tak naprawdę jest - poczta polska kradnie przesyłki na masową skalę. One nie giną, są ordynarnie kradzione przez pracowników poczty, z przyzwoleniem góry.

            Joan, tak wystarczy, że napiszesz, jak chcesz coś jeszcze dopisać, wyślij na priw, przetłumaczę Ci.
            • joankb Re: Problem - korespondencja z Bravissimo 13.02.08, 10:36
              Dzięki, wysłałam taka wersję. Do Watchdoga dopisałam sie już kiedyś, ta
              przesyłka wyszła od nich 23.01. Napisałam wczoraj skargę do naczelnika mojej
              poczty. To niewiele da, dostane standardową odpowiedź, już to przerabiałam. Ale
              wychodzę z założenia, że jak będziemy siedzieć cicho to nic się nigdy nie
              zmieni. Mam nadzieję, że muszą to choć statystycznie wykazać :))
      • kociatko_biusciaste Re: Problem - korespondencja z Bravissimo 13.02.08, 12:52
        Ja też nie widzę tu nic obrażliwego, żadna klientka specjalnej troski;) Przecież
        napisali, że wyślą Ci poleconym, tylko nie mają takiego formularza, więc trzeba
        się z nimi skontaktować. Mnie napisali tak samo (człowiek, nie automat), gdy
        pytałam, czy mogą wysłać poleconym.
        Przypominam, że tu jest wątek o proszeniu o polecone (może go dodać gdzieś do
        sklepów, coby nie zginął):
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=74664423&a=74665943 .
    • ansil Re: Problem - korespondencja z Bravissimo OT 13.02.08, 10:54
      a swoja droga to sie zastanawiam jak Customer Service moze
      podpisywac maile "kind regards".. Angielski Customer Service..
    • ansil i juz na temat.. 13.02.08, 10:55
      joankb- jakby co, to ja moge do nich zadzwonic jak bedziesz
      potrzebowala.. miedzynarodowe stacjonarne rozmowy mam za free ;)
      • joankb Re: i juz na temat.. 13.02.08, 11:16
        Dzięki ansil. Mam nadzieję, że załatwimy wszystko mailowo. Biorę się też za
        szukanie niemieckojęzycznych stron choć już pewnie dziewczyny sieć przeczesały.
        Niemcy są niestety słabo rozwinięte internetowo, z zasobami polskiego internetu
        nie ma porównania.
        OT - Co jest nie tak z tym Kind Regards? Takie niuanse to nie dla mnie..
        • ansil Re: i juz na temat.. 13.02.08, 11:27
          to, ze "kind regards" jest bardzo nieformalne- tak mozna pisac do
          osoby, ktora sie zna, przyjaciela.. wbrew pozoro to nie jest tak jak
          nasze "uprzejmie pozdrawiam".. choc to mylace, przyznaje..
          no ale moze sie czepiam, bo e-mail w sumie "sztywnych" regul nie ma.
          ale w formalnym liscie nie nalezy tak pisac.. zboczenie urzedasa ;)
          • zazulla Re: i juz na temat.. 13.02.08, 11:52
            To jak nalezy pozdrawiac? Bo ja tak zawsze pisze w anglojezycznych mailach :/
          • bathilda Re: i juz na temat.. 13.02.08, 11:54
            Ansil, a widzisz, ja zawsze uważałam,że nieformalne to "best regards", a "kind
            regards" może być w formalnych. Bo yours sincerelly takie sztywne.
            • ansil Re: i juz na temat.. 13.02.08, 11:56
              nie, nie..
              zapytajcie jakiegos angola.. juz chyba lepiej napisac best regards,
              niz kind..
          • kocio-kocio Re: i juz na temat.. 13.02.08, 11:56
            To chyba przemyślana forma.
            Zaczynają list od Dear Dorota (w moim przypadku), co nie jest specjalnie
            oficjalne, to i kończą jak kończą.
            Przecież jesteśmy ich "bravissimo girls", więc się z nami kolegują.
            • ansil Re: i juz na temat.. 13.02.08, 12:00
              faktycznie kocio-kocio- masz racje- przeoczylam fakt rozpoczecia
              imieniem..
              tak czy inaczej podtrzymuje swoje zdanie co do "kind".. regards moze
              zostac ;)
    • veev Re: Problem - korespondencja z Bravissimo 13.02.08, 11:19
      To jest ich standardowa odpowiedź "z szablonu" i nie wydaje mi się, żeby
      dotyczyła tylko Polski. Ja też w zeszłym roku takie coś dostałam, razem z
      zastępczą paczką. Napisałam do nich, żeby zanotowali sobie w bazie, że wszystko
      do mnie mają wysyłać International Registered Delivery, odpisali, że tak
      zrobili, i od tego czasu mam spokój, wszystko przychodzi za potwierdzeniem
      odbioru. Bez dzwonienia i dodatkowych próśb (ja mówię po angielsku, ale to
      zawsze uciążliwość dodatkowa i koszty).

      Pozdrawiam,

      v.
      • bianna Re: Problem - korespondencja z Bravissimo 13.02.08, 11:38
        "kind regards" lub "best regards" anglicy używali zawsze we wszystkich pismach
        zarówno w PL jak i UK. Myslałam, że to wlaśnie dośc formalne. Na mniej formalne
        okazje zdarzało się coś typu: yours......
        Co w takim razie w bardziej formalnym liscie używać?
        • ansil CD OT ;) 13.02.08, 11:54
          wlasnie cos typu "yours..." jest bardziej formalne..
          zalezy, do kogo piszesz ;)
          Posredni, bezpieczny bedzie "regards" bez ozdobnikow..
          Formalne np "yours faithfully", "yours sincerely"

          przydatny link:
          www.speakspeak.com/html/d2h_resources_letter_writing_phrases.htm#closing
          • veev Re: CD OT ;) 13.02.08, 12:46

            A wiesz, Ansil, zaskoczyłaś mnie tym. Nigdy nie traktowałam "kind regards" jako
            nieformalnego zakończenia - jest mniej formalne niż "yours sincerely", zgoda,
            ale wydawało mi się zawsze, że to mnie więcej odpowiednik naszego, bo ja wiem,
            "Z pozdrowieniami"? W formalnym liście do instytucji tak bym raczej nie
            napisała, ale w korespondencji z firmą czy sklepem albo (nieznanym mi osobiście)
            współpracownikiem z Wysp - bez problemu. W korespondencji biznesowej w ogóle
            mnie to nie razi. Nie mam niestety żadnego nativa pod ręką, żeby to zweryfikować...

            v.
            • veev i jeszcze ciekawą dyskusję o tym znalazłam 13.02.08, 12:51
              www.englishforums.com/English/BestRegardsRegardsYoursSincerely-Correct/bpbgv/post.htm
              Też wcale nie są tu całkiem zgodni ;)

              v.
              • ansil Re: i jeszcze ciekawą dyskusję o tym znalazłam 13.02.08, 13:15
                czytalam to szukajac jakiegos porzadnego linka.. na tym forum
                problemem jest to, ze w wiekszosci to sa ludzie tacy jak my, nie
                native speakers (przy okazji- jak to sie nazywa po polsku, bo mam
                zacmienie?)..
                moja szefowa jest Irlandka, szef wyzej Anglikiem, wiec moj wydawalo
                by sie calkiem dobry w Polsce angielski dostal tu prawdziwego kopa-
                pisze raporty 20-30 stronicowe i czasmi wracaly takie czerwone, ze
                sie zastanawialam, czy szybciej nie bedzie napisac od poczatku ;))
                teraz jest juz ok, aleb "a" i "the" prawdopodobnie nigdy nie
                przyswoje, choc reguly znam..
                za to formalne pierdolki w produkuje z automatu..
                • gryczana Re: i jeszcze ciekawą dyskusję o tym znalazłam 13.02.08, 13:50
                  Cholera, całe życie pisałam best regards, kind regards i było ok, nikt się nie czepiał z nativami na wydziale włącznie... wszystkie yours cośtam były na bardzo formalne okazje...
                  No i jeśli sklep tak do mnie pisze, to nie widzę powodu, żebym ja miała wyskakiwać do nich z jakimś superformalnym zwrotem. W końcu jak piszę do polskich sklepów, to też nie szaleję i nie konstruuję tekstu: Szanowni Państwo, zwracam się z uprzejmą prośbą o wymianę biustonosza/książki/czegokolwiek z powodu wady fabrycznej. Z poważaniem. Tylko normalnie proszę o wymianę, dziękuję i pozdrawiam. Nikt się jeszcze nie obraził ;)

                  > native speakers (przy okazji- jak to sie nazywa po polsku, bo mam
                  > zacmienie?)..

                  rodzimy użytkownik języka... ale jeszcze nie spotkałam nikogo, kto by tak mówił :) czyli po polsku to jest native speaker
            • yaga7 Re: CD OT ;) 13.02.08, 13:07
              veev napisała:

              >
              > A wiesz, Ansil, zaskoczyłaś mnie tym. Nigdy nie traktowałam "kind regards" jako
              > nieformalnego zakończenia - jest mniej formalne niż "yours sincerely", zgoda,
              > ale wydawało mi się zawsze, że to mnie więcej odpowiednik naszego, bo ja wiem,
              > "Z pozdrowieniami"? W formalnym liście do instytucji tak bym raczej nie
              > napisała, ale w korespondencji z firmą czy sklepem albo (nieznanym mi osobiście
              > )
              > współpracownikiem z Wysp - bez problemu. W korespondencji biznesowej w ogóle
              > mnie to nie razi. Nie mam niestety żadnego nativa pod ręką, żeby to zweryfikowa
              > ć...

              dokładnie mam te same odczucia.

              Przy okazji sprawdziłam - sklepy, które do mnie piszą i zaczynają od Dear,
              kończą własnie Kind regards, zdarzyło mi się Kindest Regards.
              Są sklepy, które piszą np. Hello i kończą Kind Regards.
              Wszystkie opcje jak widać są dostępne.
              Poza tym w korespondencji mailowej nie ma przecież tak sztywnych reguł jak w
              listach pisanych normalnie.
              • ansil Re: CD OT ;) 13.02.08, 13:23
                moze dlatego, ze w tym przypadku relacja klient<->sklep ma byc
                przyjacielska ;) no i tak jak piszesz yaga- to jest jednak e-mail..
                dyskujsa moze sie ciagnac w nieskonczonosc tak jak na temat tego,
                czy pisac nad czy pod cytowanym tekstem (blagam, nie rozwijajmy tego)

                tak czy inaczej ( bo rozjechalam watek autorki kompletnie ;))
                w formalnym liscie tego nie powinno sie uzywac.. w praktyce, ludzie
                uzywaja.. ja nie bede ;)
                • veev Może to zlinkować w wątku tłumaczeniowym? n/t EOT 13.02.08, 13:37
                • pitupitu10 Re: CD OT ;) 13.02.08, 13:41
                  ???

                  Jestem na 5 roku anglistyki i pierwsze słyszę, żeby 'kind regards' było
                  nieformalne! Powiem więcej, ostatnio na tłumaczeniach mieliśmy korespondencję
                  biznesową, i właśnie używaliśmy 'kind regards' jako zakończenie. Ja to rozumiem
                  jako "Z uszanowaniem".

                  Zresztą tutaj jak byk widać, że 'regards' jest słowem formalnym (FORMAL):
                  www.dictionary.cambridge.org/define.asp?key=66475&dict=CALD

                  Kurcze, ansil, zaintrygowałaś mnie. Aż to chyba sprawdzę jeszcze gdzieś.
                  • ansil Re: CD OT ;) 13.02.08, 14:05
                    pitupitu, ja sie powiesic za to nie dam, bo to nie moje slowa lecz
                    Anglikow, ktorzy ze mna pracuja.. poza tym ja mowilam o "kind
                    regards", a nie o "regards"..
                    takze moze juz to zostawmy i niech kazdy pisze jak mu sie podoba,
                    ok? ;) bo to byl tylko taki maly OT, a zadeptal watek autorki..
    • marla30 Re: Problem - korespondencja z Bravissimo 16.02.08, 08:55
      joankb napisała:

      > Please can I take this opportunity to make you aware that whilst we are happy
      > to offer a Mail Order service to our overseas customers, it is very rare for
      > parcels to go missing. However, when this is the case, I am sorry to say that
      > we are only able to replace one lost parcel per customer. This means that any
      > future orders that were lost on there way to you would not be replaced.
      Przepraszam Was, że się powtórzę, częściowo pisałam już o tym wczoraj w innym wątku.
      Wczoraj dwa razy dzwoniłam do Europejskiego Centrum Konsumenckiego (dwa, żeby się upewnić). Ten fragment listu Bravissimo jest podobno całkowicie niezgodny z prawem - ludzie w ECK twierdzą, że zgodnie z praem europejskim, firma ma obowązek dostarczyć nam paczkę, choćby poczta nam uparcie ją kradła i pięć razy - to nie sprawa klientek, a firmy, jak sobie poradzi z wykonaniem zamówienia i jak będzie walczyć z kradzieżami i ścigać złodzieja. Ponieważ Bravissimo oddało mi jedną paczkę, drugiej nie (właśnie z takim tekstem i od razu zastrzegło, że w przyszłości też nie odda), zastanawiam się, co z tym zrobić - z drugiej strony jeśli się uprę (ukradli mi Cutie Pie, za drugie już zapłaciłam pełną cenę plus przesyłka), a oni będą złośliwi, to zaczną ze mnie ściągać za sygnowane paczki, które tteraz mam w cenie zwykłych.
      Z drugiej strony faktycznie firma traktuje nas jak obywatelki drugiej kategorii, wysyłając informacje - może uważają, że t taka forma oszczędzania, dostajemy paczkę i kłamiemy, że zginęła? Ja rozumiem, że może by i zbankrutowali, wysyłając paczki dwukrotnie, ale chyba liczba kradzieży już dawno powinna im dać do myślenia, prawda? I powinni wysylać paczki rejestrowane, żeby w razie czego namierzyć złodzieja?
      Nie wiem, co z tym robić
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka