Dodaj do ulubionych

Etapy oświecenia stanikowego ;-)

    • joana.mz Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 11.04.08, 19:05
      ja jestem na etapie: "nie wiem co robić"
      jak się dzisiaj zmierzyłam i wyszło 73/97 a 3,5tyg temu 78/98....co
      jest raczej efektem schudnięcia po porodzie.
      Karmię piersią i mam zamiar to robić przez jeszcze ok 3 miesiące i
      totalnie nie wiem co kupować i czy warto coś teraz kupować, bo jak
      się domyślam, mój biut będzie w najbliższych miesiącach bardzo się
      zmieniał.
      Dodam, że cały czas chodzę w złym rozmiarze - stanik jaki zamówiłam
      70G jest za duży w misce.
    • heidowata Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 11.04.08, 22:38
      morgen_stern napisała:
      > - Pierwsze Nieudane Próby Mierzenia (mówiłam, że tak będzie, po
      > prostu jestem niewymiarowa albo ONE walnięte)
      >
      > - Poczucie Ducha Walki oraz Nadzieja (zmierzę się jeszcze raz,
      > zapytam jeszcze raz i pomierzę)
      Jestem właśnie pomiędzy. Ducha Walki oraz Nadzieję daje mi to lobby,
      zaś pierwszych nieudanych prób było dzisiaj mnóstwo. Pierwszy dobry
      stanik jeszcze przede mną, a że mam mało czasu, to chyba trochę się
      będę musiała jeszcze w złych pomęczyć.
    • trimama Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 11.04.08, 23:29
      Niestety etap pierwszy i....nieudane zakupy :((

      Poszłam do poleconego tu sklepu i Pani nawet nie chciała mi dać rozmiaru który
      poleciłyście :( Wzięła centymetr, obmierzyła mnie, dała stanik.... skomentowała
      że cycki mam nierówne (a jej staniki są idealne). Ponieważ to co miałam w domu
      było czymś jakby z innej osoby - stanik przymierzony w sklepie wydawał mi się
      super - kupiłam :(( Już wiem że to był błąd....
      Teraz ciągle tu jestem i rozpaczliwie szukam czegoś w necie - do sklepu już nie
      pójdę...Czyli chyba przeskoczyłam punkty 2-5 i od razu przeszłam do 6...????
      • antyka Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 11.04.08, 23:36
        U mnie wszystkie etapy na raz - oprocz ostatniego.
        Edukuje wszystkich, podtykam pod oczy malzowi,
        kupuje na maksa, licytuje, laze po sklepach i zadam mojego rozmiaru.

        Ale dzisiaj w nocy przeszlam do kolejnego etapu. Cala noc mi sie
        snily biustonosze. Miedzy nami, bardzo fajny byl ten sen :)
    • maith Ostatni jest etap Guru :) 12.04.08, 00:34
      Guru nigdy nie pyta o swój rozmiar przepraszającym tonem :)
      Skutecznie zmienia rzeczywistość wokół. Wie, ile zmieniło się w ciągu ostatniego
      roku, ile nowych rozmiarów i atrakcyjniejszych propozycji się pojawiło. I cieszy
      się, że może pomagać innym :)
      Oklapnięcia zdarzają się co jakiś czas każdemu, ale guru wie, że to tylko stan
      przejściowy :)
    • m.arta.m Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 19.04.08, 23:05
      u mnie wystąpiły jeszcze preetapy:
      - gdzieś mi świta, że powinnam mieć większą miseczkę -> mam stanik z
      obwodem 90 i sztywną miseczką, po której biust mi lata we wszystkie
      strony. Powód? "mam mało pełny biust, który miseczkę wypełnia tylko
      na długość. brzydki biust, niedobry biust"

      - gdzieś mi świta, że obwód powinien być ciasny, więc mam 75C, z
      którego po 30 sekundach pół piersi wcyhodzi górą i bokiem. i na to
      mam wyjaśnienie- "moje piersi lubią być niezależne i żyć własnym
      życiem i nic na to nie poradzę"

      ;)
    • agmani Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 19.04.08, 23:32
      U mnie ewolucje warunkuje fakt, ze jestem ograniczona do karmnikow, wiec rozne
      piekne Freye ogladam troche jakbym sie do Pinakoteki klasycznej udala ;D. Wybor
      karmnikow jest na tyle ograniczony, ze przy w miare sprawnym przewijaniu nawet i
      figleaves, nie da sie nie znudzic.
      Poza tym, trafilam do lobby na koncowce ciazy i latwo mi dziewczeta wmowily, co
      nosic powinnam... I nawet jakos z pokora przyjelam, ze nosze zupelnie cos
      niewlasciwego. Nie to, zebym ciele potulne byla, tylko widac, jak cholernie
      niewygodny stanik mialam ;D. Potem wiedzac juz sporo w teorii, bylam jeszcze
      ostrozna, bo doczekiwalam, zeby mi zebra wrocily do normalnego obwodu. To bylo o
      tyle nieszkodliwe, ze tylko maz widywal moje maniakalne parady z centymetrem po
      mieszkaniu. Portfel w tym momencie cierpial stanikowo stosunkowo niewiele, wiec
      sie wyzywalam w kupowaniu szmat do noszenia dzieci ;D. Po nabyciu siodmej
      stwierdzilam, ze teraz stop i zaczelam nabywac staniki ;D. Neofickie zachowania
      mi moje srodowisko mocno stopuje, bo na oporny ludek trafiam. A ze w dodatku
      ostatnio bredze o ekologicznych ubrankach i pieluszkach wielorazowych, to
      dziwactwo stanikowe zupelnie blednie (a ja tylko syna mam wrazliwca i musze mu
      skore chronic). Przez chwile mialam tylko dobra passe ewangelizacyjna, ale jak
      widac nawracanie to nie moja sciezka kariery.
      Pan w sklepach nie molestuje o moj rozmiar, bo mi sie z dwojka potworow nie chce
      chodzic po rzeczonych, wole ekran laptopa i klikanie myszka w "kup".
      Do rezygnacji jednak nie dotarlam i na lobby przesiaduje wrecz patologicznie i
      ukladam listy, co to bede nabywac, jak skoncze karmic ;D. Znajac moje parszywe
      szczescie jednak, obstawiam, ze jak skoncze karmic, to mi cycki oklapna i bede
      znowu targetem Triumpha (nie, jesli juz to Amoralia ;D)...
    • aadrianka Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 20.04.08, 20:36
      Dodałabym etap pt Domowa Krawcowa, kiedy nawet ostatnie beztalencia
      igłowe, np ja, biorą się za przerabianie staników. Motywacji
      dostarczają oczywiście przeróbki wykonane przez uzdolnione
      biuściaste.

      Siedzę i wypruwam gąbkę ze starej Gai. Potem potrenuję zwężanie
      obwodu:)
      • lowca.stanikow Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 20.04.08, 23:52
        z tego co czytam to Domowa Złota Rączka, bo i krawcowa i wyginanie
        fiszbinów i wycinanie części metalowych :)
        • aadrianka Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 21.04.08, 06:54
          Właśnie się zastanawiam, czym ciachnąć fiszbiny, bo po
          odpancernieniu wymyśliłam, że zrobię plunge:D A po wypruciu gąbki i
          dwóch warstw materiału z części spodniej Gaia okazała się być
          uroczym staniczkiem, nie ustępującym urodą Arabelce. Tyle że
          dramatycznie za małym; jak pomyślę, że jeszcze rok temu w tym
          chodziłam, pot zimny mnie oblewa.
    • wojkam5 Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 21.04.08, 08:22
      na szczęście pierwszy mnie ominął bo świadomość że mam taki "duży" rozmiar
      miałam :-). W moim przypadku niedowierzanie ale w pozytywnym sensie było efektem
      odkrycia że jednak są rozmiary powyżej G (i to niekoniecznie z obwodem 85) etapy
      2-6 jak najbardziej zaliczyłam - 6 jest u mnie mocno nasilona w tej chwili (jak
      dobrze że mam małe limity na karcie).
      sny stanikowe jak najbardziej też. Mąż na razie cierpliwy bo ja ciuchów nie
      kupuję prawie wcale a widzi jakie te szczęscie jak trafię na dobry (chociaż
      ofukał mnie jak się go pytałam który ładniejszy Millie czy Arabelka że przecież
      już kupiłam 2 dobre to po co szukam dalej. Argument że on też nie ma 2 par
      skarpetek nie poskutkował ale już pendrivy tak :-))).
      U mnie pewnie po etapie nasycenia stanikowego przyjdzie szaleństwo ciuchowe ale
      to jeszcze długa droga.
      Co do etapu oklapniętego to mam nadzieję że na będzie w związku z tym że mam już
      tyle że więcej nie muszę :-)
    • paskudek1 Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 21.04.08, 12:19
      a ja jestem na etapie pozukiwań stanika oraz uświadamiania mojego
      osobistego faceta, co idzie niestety opornie bo on na argumenty, do
      których SAM nie doszedł raczej odporny. W dodatku poprzeglądał ze
      mną strony producentów, sklepów i za ch....ińskiego boga nie chce
      uwierzyć źe w staniku 65FF czy tam melissy 65J nie umrę od obtarć,
      odgnieceń itp. MArudzi żebym nie wierzyła ślepo we wszystko co mi
      "jakieś baby" (przepraszam was:) napiszą. Oraz w źaden sposób nie
      chce uwierzyc, że 65D, 70D, 75D itd to NIE JEST taka sama miseczka.
      jemu z tabelek rozmiarów wychodzi stała różnica obwodów i szlus:).
      Dlatego mam prośbę kobiety - jak jest możliwość to ja proszę o linki
      do fotek kobiet z w stanikach z taką samą miseczką ale innymi
      obwodami. szystko jedno jaka to będzie miseczka. Moźe jak "naocznie"
      zobaczy to uwierzy mi Tomasz jeden.
      • swierszczowa1 Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 21.04.08, 12:28
        75G:
        stanikomania.blox.pl/2007/06/Biust-tygodnia-odslona-pierwsza.html
        65G:
        stanikomania.blox.pl/2007/06/Biust-tygodnia-po-raz-czwarty.html
        I dwa staniki obok siebie z miską DD:
        www.avokado.co.nz/shop/fitting_guide.php
        • paskudek1 Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 21.04.08, 12:59
          świerszczowa dzięki:) zwłaszcza za to ostatnie bo chyba najlepiej na
          nim widać różnicę - staniki taki sam model tylko miseczka inna:) Może
          teraz zrozumie.
      • aadrianka Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 21.04.08, 12:30
        A po co fotki?
        Zabierz go do dowolnego bieliźniaka i tam porównajcie 70D, 75D,
        80D...
        • paskudek1 Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 21.04.08, 12:57
          no w końcu będę musiała, ale on i tak twierdzi, że co się może różnić
          w ty miseczkach to szerokość a głębokość będzie taka sama:) Niby
          dobrze facet główkuje ale jednak nie do końca. Niestety to jest typ
          "wszystkowiedzący" i czyichś argumentó? wysłuchuje niechętnie. trzeba
          się napracować:)
          • agafka88 Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 21.04.08, 13:03
            mozesz mu pokazać to zdjęcie , powinien załapać :)
            • agafka88 Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 21.04.08, 13:04
              ups, świerszczowa już pokazała, sorry za powtórkę :)
    • lunyxa Etap rezygnacji i powrotu do BUŁEK 24.04.08, 15:13
      Nie udzielam się ostatnio na forum bo przechodzę kryzys Biuściasty.

      No cóż, będę sobie takim małym pyrkającym wyjątkiem - jestem na etapie
      rezygnacji:( Obecnie zamiast w 65G czy 60H siedzę w 75C... I wgapiam się w swoją
      kreskę międzybiustną i imponujące buły ala Pamela. Czuję się tak lepiej
      psychicznie. Nosząc 60J Kitty z Avocado nabawiłam się kompleksu małego biustu,
      nieproporcjonalnego do sylwetki "małego C" (a kompleksów mam aż nadto, po co mi
      kolejny :)). Coby nie wyjść na beznadziejny przypadek dodam, że w Kitty śpię by
      nie zaprzepaścić swojego biustu i nie zmasakrować go doszczętnie. Podczas około
      dwumiesięcznego codziennego noszenia dobrego rozmiaru zaobserwowałam małe
      różnice w wyglądzie piersi na plus - zyskały bardziej okrągły kształt, ale
      migracja właściwie nie nastąpiła no i spodziewałam się chyba za dużo:)

      Mi się po prostu podobają kreski, bułeczki, kajzerki. Modelki w "naszych"
      stanikach wyglądają fajnie, bo albo mają extra cycki- jabłuszka albo za mały
      rozmiar założony. A ja w tych dobrych stanikach wyglądam smętnie i
      bezbiuściasto. Może jeszcze nie dojrzałam psychicznie:)
      • aadrianka Re: Etap rezygnacji i powrotu do BUŁEK 24.04.08, 15:17
        Siedzenie siedzeniem, ale naprawdę lepiej psychicznie czujesz się z
        podjeżdżającym obwodem i biustem skaczącym na wszystkie strony w
        rytm normalnego kroku?
      • turzyca Re: Etap rezygnacji i powrotu do BUŁEK 25.04.08, 01:15
        Ja bym sobie kupila halfcupa we wlasciwym rozmiarze. Albo ostrego plunge'a. Bo
        faktycznie fullcup od avocado daje boski efekt pod sweterkiem, ale do
        eksponowania dekoltow sie nie nadaje. Ale ostry plunge takiego gossarda to juz
        zupelnie inna bajeczka...
        • lunyxa Re: Etap rezygnacji i powrotu do BUŁEK 25.04.08, 09:40
          Adrianka podjeżdżający obwód to cena jaką trzeba płacić;) Wnerwia mnie on, ale
          świadomość że "coś mam" na klacie w sensie biustu dodaje mi pewności siebie,
          czuję się bardziej kobieco. Mam taki lęk przed małym biustem heh;) A za małe
          staniki jednak bardzo podkreślają, uwidaczniają i powiększają optycznie biust.

          Turzyco dzięki za trafną radę. Mam w planach jeszcze jakiś stanik w dobrym
          rozmiarze i niewątpliwie będzie co coś małozabudowanego :) Głównie motywuje mnie
          fakt niszczenia sobie biustu w tym za małym rozmiarze, bo co z tego że sobie
          kreskę robię jak za 3 lata będę mieć obwisłe piersi.
          • aadrianka Re: Etap rezygnacji i powrotu do BUŁEK 25.04.08, 09:43
            Lunyxa, Twoje rozumowanie jest dla mnie całkowicie niepojęte, ale ja
            już mam mózg przeżarty przez sekciarskie działania Lobby:) Cóż, Twój
            biust, Twoja pewność siebie.
            • skrzynka3 Re: Etap rezygnacji i powrotu do BUŁEK 25.04.08, 16:54
              A ja wlasnie dzieki Lobby mam mam! wreszcie tyle razy wymarzona
              kreseczke! -no moze nawet nie tyle kreske ale sliczny rowek. Jeszcze
              rok temu plakalam kolezankom z wiekszym biustem ze ja tez chce a
              nigdy nie bede miala bo mam za maly i za szeroko rozstawiony biust.
              Okazalo sie ze jak wsadzilam go w dobry rozmiar to sie pieknie
              odwdzieczyl :))
              Jasne ze nie wszystkie modele tak zbieraja (moje Avocadowe staniki
              akurat mi rowka nie robia) -ale mysle ze trzeba pokombinowac na
              sobie.
      • villanden Re: Etap rezygnacji i powrotu do BUŁEK 26.04.08, 10:31
        Jakie to wszystko jednak jest wzgledne... Ja mam wlasnie wrazenie,
        ze w nowym rozmiarze 30(65)G moj biust jest WIEEEELKI i pracuje nad
        soba, zeby nie panikowac z tego powodu ;-) Inna sprawa, ze ja
        nosilam wczesniej lekko przymale minimizery, gdzie czesc biustu byla
        w bulce pod pacha ;-)
    • ireen Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 25.04.08, 00:55
      Prawie się udławiłam ze śmiechu czytając to wszystko :D
      Widzę, że nie jestem osamotniona w swoim stanikowym szaleństwie. Paczki ze
      stanikami chowam przed współlokatorką, która nie dała się przekabacić, nawet nie
      chciała zmierzyć żadnego... więc w obawie że zostanę posądzona o jakąś chorobę
      psychiczną, chowam moje nowe nabytki za łóżkiem ;)
      No i siedzę non-stop w internecie, czytam o stanikach, zamawiam staniki,
      sprzedaję niepasujące staniki, oglądam staniki...
      A dzisiaj, jadąc metrem kilkakrotnie złapałam się na gapieniu się na cudze cycki
      i zastanawianiu, czy ta babka ma dobry stanik...
      Sekta. Sekta, jak nic.
      Aha, dodam, że w przypadku małobiuściastych "kompleks małego biustu" ma przebieg
      chyba raczej odwrotny ;) Ja się właśnie go powoli pozbywam.
    • paskudek1 Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 25.04.08, 17:03
      złapałam się dzisiaj na patrzeniu dziewczynom na staniki, jedna
      miała zapięcie na łopatkach, dokładnie i centralnie... aż mnie
      zatchnęło. Zwłaszcza że dzisiaj dostałam swój pierwszy dopasowany
      stanik i cały dzień czyję ten ucisk delikatny na żebrach, ale za to
      NIC i NIGDZIE mi się nie rusza.
      • kakot etap krawiectwa szafowego 25.04.08, 17:12
        Występuje zwłaszcza w przypadku przedłużających się a nieplanowanych pustek na koncie.
        Przerobiłam już dwa staniki ze starych zapasów - banalne zwężanko. Teraz siedzę nad czymś znacznie bardziej ambitnym, jeśli się uda, to się pochwalę.
        A przedtem miałam etap ślinienia się nad stronką wyprzedaży bravissimo, to było wtedy, kiedy jeszcze wierzyłam, że zleceniodawca "niebawem" mi zapłaci...
        • paskudek1 Re: etap krawiectwa szafowego 25.04.08, 17:25
          etap krawiectwa też przerobiłam w zakresie podstawowym:) kupiłam
          sobie na ciuchach stanik i zwężałam obwód. W zasadzie to od razu
          wiedziałam ze do zwężenia będzie ale za 70 groszy to mogłam sobie
          poeksperymentować. A do robótek ręcznych to ja jestem tak zdatna jak
          krowa do baletu...
    • paskudek1 Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 25.04.08, 21:53
      dziewczyny błagam was, jeżeli są na forum dwie dziewczyny o różnym wzroście np. 160 i 170 mające takie same wymiary pod i w biuście??? Proszę was podajcie rozmiar stanika bo mój maż własnie odkrył, że staniki szyje się na wzrost:) Czy staniki które noicie w taim samym rozmiarze sięgają wam wyżej u mniejszej a niżej na piersi u wyższej??? proszę was, dajcie jaieśinformacje bo mój mąż twierdzi, że piersi u wyżeszj będą wyższe a u niższej niższe. Nie wiem jak mu to wytłumaczyć, pokazałam mu zdjęcie staników z miseczką DD które podesłała świerszczowa i stwierdził, że one owszem, są inne ale jak założa te staniki dwie panie o podobnym wzroście to jednej ten stanik ledwo przykryje piersi a drugiej sięgnie prawie pod szyję. Nie mam juz siły....
      • turzyca Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 25.04.08, 22:01
        Zawieszenie piersi nie ma nic wspolnego z wzrostem. Tzn. jest to zaleznosc tylko
        do pewnego stopnia, bo jest sporo wysokich osob z wysoko zawieszonym biustem,
        ktore niektore staniki obcieraja pod pachami i sporo tych nizszych ktorym to nie
        przeszkadza.
        Porownaj racze te pania z jakas zwykla modelka bielizniana (nie z bravissimo),
        bo ta pani ma pewnie wlasnie 90D - powierzchnia miski duza, ale kobieta tez
        potezna. www.bieliznapolska.pl/x_C_I__P_40617047.html


        Albo spytaj sie meza co jego zdaniem powinna zrobic szczupla dziewczyna z tymi
        kilometrami materialu z tylu wiekszego stanika. Ja bym sie tym okrecila dwa razy
        i zapiela spokojnie z przodu.
        • paskudek1 Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 25.04.08, 23:04
          dzięki turzyca:) ten przypadek jest niereformowalny i tyle:) teraz czepia sie rpoducentów że nie szyją staników zróżnicowanych nie tylko w kwestii obwodów ale i wzrostu kobiety... nie wiem jak gadać i tłumaczyć, dla niego wysokość miseczki oznacza że przeznaczona jest dla wyższej kobiety. A zwłaszcza wysokość boku stanika...
          • turzyca Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 26.04.08, 00:07
            Jak mu sie nie podoba to niech otworzy wlasny zaklad. :D
            Z tymi bokami to jest tak, ze one maja jakis realny wplyw na dobieranie stanika.
            Bo niektorym zalezy na mozliwie wysokich boczkach, zeby dobrze wszystko
            zagarniac do miseczki, ale ta sama osoba moze kupic stanik o bardzo niskich
            boczkach, zeby nie wystawal spod bluzki bez rekawka. I tu cala Jego teoria wali
            sie w kawalki, bo Twoj maz zapomina, ze stanik spelnia nie tylko zadania
            techniczne. :)

      • maith Paskudku, znajdź jakiekolwiek zdjęcie 26.04.08, 01:41
        Paskudku, znajdź jakiekolwiek zdjęcie w googlu, gdzie jakieś 2 aktorki stoją
        obok siebie i wyższa ma mniejszy biust niż niższa. Albo wyższa ma biust wyżej
        niż niższa. Ale nie wiem, czy to coś da.
        Trudno się dyskutuje z ludźmi odpornymi na logikę. A przecież wysokość obwodu
        jest problemem, kiedy masz biust wysoko wobec własnych pach, a nie wobec pach
        sąsiadki.
      • lukrecjabo Masz bardzo wnikliwego męża:))) 08.05.08, 20:44
        Rozumiem, że każda z nas chciała w ramach euforii wtajemniczyć w to także
        swojego partnera. Mojemu wystarczyło raz powiedzieć o co biega z tymi obwodami,
        stwierdził, że jest to logiczne.
        Pojął raz i ....już nie chce słyszeć o żadnych stanikach. Mogę sobie oglądać,
        kupować, a On będzie po prostu podziwiał (nie mogę powiedzieć, różnicę po
        uświadomieniu zauważył od razu). Absolutnie nie życzy sobie wtajemniczania Go w
        jakiekolwiek sprawy działania tego systemu:))) Wystarczy Mu świadomość,że ja
        wyglądam lepiej i dobrze się czuję.
        • adryjanna mówię-tylko-o-stanikach 08.05.08, 21:02
          Wszystkiemu co się rusza dookoła, zostałam więc uznana za nieszkodliwą wariatkę.
          Ale dzięki mojemu 'wiecie co...' powtarzanemu do znudzenia, usłyszałam dzisiaj
          od dwóch koleżanek 'podrzuć mi linka do tej strony'. Drugie zwycięstwo (jedna
          już odkryła, że ma 70C, a nie 75B i chyba to już jest ten dobry rozmiar).
          Ale co gorsza... Mój facet na słowa 'przeczytałam na forum' albo 'znalazłam w
          necie', nawet jeśli moje myśli krążą wówczas wokół nowo wydanej płyty, książki,
          albo lajnapu na jakiś festiwal i są daleko od staników reaguje paniką w oczach i
          błagalnym 'kooochanie, ja Cię proszę..'. Za to wiedzą został zasypany tak, że
          nawet jak mi się coś pomiesza, kiedy oglądam staniki (ciągle i ciągle) potrafi
          wyrecytować 'jak chcesz ten to musisz wziąć większe miseczki' ;)
          A wczoraj uświadomiłam kolegę... słuchał jakieś 25 min i stwierdził, że powinny
          mu zacząć rosnąć piersi i już na pewno ubrałby je w dobry rozmiar :D
          Swoją drogą to LB ma własności uleżniająco-sekciarskie. Wchodzę przy każdej
          nadarzającej się okazji ;)
    • anabja.b Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 13.05.08, 22:46
      Ja ma jeszcze jeden etap oświecenia stanikowego gdy spostrzegasz ze po migracji
      biustu okazuje się ze zmniejszył mi si obwód i zwiększyła miska. A staników
      jakie możesz sobie kupić jest na lekarstwo bo 60GG+ mało kto produkuje. I
      zauważasz że wszystkie staniki, które ci sie podobają nie są dla ciebie.
      Popadasz w depresje stanikową bo nie ma nic co by cię ci podobało i na co byś
      była w stanie wydać sporo kasy.
      • h4szi Re: Etapy oświecenia stanikowego ;-) 14.05.08, 02:32
        Ja jestem na etapie podtykania mężowi przed oczy
        (wybitnie zadowolony),
        poza tym próbowałam nawracać nawet teściową.
        I panicznie szukam kogoś do spektakularnego oświecenia (kumpela na którą w tym
        celu poluje, na miesiąc miodowy bezczelnie wyjechała.
    • gorzkie_migdaly Re: Etap frustracji i bezsilności 15.05.08, 18:30
      Etap frustracji i bezsilności.

      Nie mogę wychodzić z domu, bo nie ważne dokąd idę czy jadę, widzę tylko...
      Staniki, kobiety jojo, bujające się, podskakujące biusty, zwisające biusty,
      zapięcia na łopatkach i karku, buły i bułki ...

      Chciałabym tym wszystkim paniom opowiedzieć o tym, że istnieją na świecie
      staniki, w których będą wyglądały szczuplej, młodziej, lepiej i czuję się
      strasznie bezsilna, że nic nie mogę zrobić :(:(:(
      • turzyca Re: Etap frustracji i bezsilności 22.05.08, 19:39
        Mozesz. Na wiele sposobow mozesz. Mozesz siac piersiowki w poczekalni u lekarza,
        w przebieralni na basenie/aerobiku/jodze/co tam uprawiasz. Mozesz maniacko
        dopytywac sie o swoj rozmiar we wszystkich sklepach ew. dopytujac sie o inne
        anomalie (dla siostry czy przyjaciolki). Mozesz linkowac forum wszedzie. Mozesz
        komentowac pod wszelkimi durnymi artykulami netowymi. Mozesz szukac sensownego
        dojscia do radia/telewizji/prasy.

        I nie przejmuj sie, obronisz sie. Jak ja sie obronilam (i to z wyroznieniem), to
        Ty na pewno tez. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka