Dodaj do ulubionych

Biusty biustami, a co z dekoltem?

23.03.08, 15:45
Mam nadzieje ze nie wybiegam tematycznie poza temat forum
No i ze nie przeoczylam gdzies podobnego watka (wg wyszukiwarki nie)
Wiec dziewczyny, biust spokojnie uklada sie juz w nowym, lepszym rozmiarze,
wlascicielka i maz wlascicielki niezwykle zadowoleni, ale chyba zwrocilam
wieksza uwage na wylaniajacy sie z bluzeczek piekny dekolt No wlasnie, nie do
konca zachwycajacy Tzn najgorzej po spaniu, jakis taki pognieciony z wyraznymi
pionowymi zmarszczkami, ktore w ciagu dnia na szczescie sie "rozprasowuja" Ale
to chyba ostatni dzwonek zeby szczegolniej zadbac rowniez o te czesc ciala
Jak do tej pory wklepywalam w niego tylko normalny krem pielegnacyjny (taki
jak na szyje), ewentualnie muskalam przy smarowaniu balsamem, ale to widac za malo
Macie pomysly, jak dbac o dekolt zeby prezentowal sie rownie slicznie jak nowy
biust?
Obserwuj wątek
    • turzyca Re: Biusty biustami, a co z dekoltem? 23.03.08, 15:54
      Na zmarszczki po spaniu powinien pomoc stanik w nocy.
      A co do dekoltu - moja dermatolog twierdzi, ze na dekolt i szyje nalezy klasc
      ten sam krem co na twarz.
      • aniaiewa Re: Biusty biustami, a co z dekoltem? 23.03.08, 16:42
        No wlasnie zaczelam spac w miekkim staniku To moja dopiero 2 noc, wiec moze
        dlatego jeszcze nie widac efektow... + pozycja w nocy (polbrzuszna), ale tego
        nie jestem w stanie zmienic:(((
    • zania_uk Re: Biusty biustami, a co z dekoltem? 23.03.08, 15:55
      ja jeszcze moge dodac zeby delikatnie smarowac, nie naciagajac za mocno skory.
    • charm Re: Biusty biustami, a co z dekoltem? 23.03.08, 19:13
      Polecam oliwkę dla niemowląt... (wynalazek kumpeli, która w miejscach
      smarowanych oliwką przez ciążę i później nie ma rozstępów, na pozostałych
      częściach ciała, np udach ma...)
      Generalnie mam bardzo "odgniatającą" się skórę, wieczorem mam ślady po każdym
      ubraniu, staniku, majtek, łącznie z wzorem koronki, sztruksach, nawet jak nie są
      bardzo obcisłe, skarpetkach, itp... a rano wyglądam jak... przydało by się
      wyprasować ROTFL
      Po oliwce skóra zrobiła się bardziej elastyczna - jestem mniej pognieciona, a
      jak smaruję się rano to nie jestem aż tak masakrycznie poodgniatana...
      Wiem, że to nie cudowny specyfik, ale mam suchą skórę, i z oliwka bardzo dobrze
      współpracuje (lepiej niż z balsamami do ciała)
      ;-)
    • maith Ma być efekt? Zielona glinka :) 23.03.08, 19:28
      Po nałożeniu na pół godziny zielonej glinki, dekolt Ci się wygładzi.
      I efekt zobaczysz od razu. Oczywiście po jakimś czasie problem wróci, dlatego
      pewnie najlepiej bawić się w driadę raz w tygodniu ;)
      • aniaiewa Re: Ma być efekt? Zielona glinka :) 23.03.08, 23:02
        No to we wt. robie szturm na drogerie;)
        Dzieki dziewczyny!
        • aniaiewa U mnie biala... 25.03.08, 14:15
          ...bo nie znalazalm zielonej:(
          Do tego dokupilam sobie kapsulki z serum przeciw starzeniu sie skory
          Jutro nakladam:)
          Ania
      • lowca.stanikow Re: Ma być efekt? Zielona glinka :) 08.04.08, 20:01
        dzięki maith za tą glinkę, smaruję tylko dekolt co parę dni (taniej,
        szybciej i mniej błota w wannie a faktycznie na biuście nie
        widziałam różnicy) i tenże dekolt mam znacznie gładszy

        stanik robiący kreseczkę, jedwabiście gładki dekolt, teraz tylko
        czekam na cieplejsze wiatry, żeby to wszystko zademostrować światu,
        a co! :)
    • maith Ale przede wszystkim czego unikać 23.03.08, 19:34
      Trzeba unikać rozciągania skóry.
      Kiedy nosiłaś kiepski stanik w dzień a spałaś bez stanika w nocy, to skóra
      dekoltu Ci się rozciągała (to przypomina obluzowywanie zębów mlecznych,
      pamiętasz? Musiałaś takiego zęba obluzowywać w różnych kierunkach, żeby łatwiej
      wyszedł).
      No więc masz rozciągniętą skórę dekoltu. I teraz zakładasz dobry stanik. To
      powoduje, że wszystko wraca na swoje miejsce i widać rozciągniętą skórę. Na to
      oczywiście pomaga np. ta zielona glinka, ale podstawą jest nigdy więcej nie
      robić niczego, co rozciąga skórę - czyli nie nosić niedopasowanych staników i
      najlepiej jeszcze nie spać bez stanika.
      • marla30 Re: Ale przede wszystkim czego unikać 23.03.08, 20:24
        Ja bym jeszcze unikała opalania dekoltu, ewentualnie chroniła go filtrami, kiedy jest wyeksponowany. Jednak skóra tam jest delikatna. Jedna z moich koleżanek, trzydziestopięciolatka i wielbicielka opalania, bardzo zadbana zresztą, dekolt ma już w przebarwieniach i taki troszkę zmęczony.
        Inna sprawa, że ja akurat mam skrzywienie na tym punkcie - nie cierpię się opalać.
    • lowca.stanikow co i jak z tą glinką? 23.03.08, 20:53
      jesli można poprosić o szczegóły - jaką i gdzie kupić, z czym
      rozrobić, jak długo trzymać, czym zmyć i ewentualne uwagi
      pomocnicze... :)
      • maith Re: co i jak z tą glinką? 23.03.08, 21:03
        Ja kupiłam zieloną glinkę kambryjską, która nazywała się
        "Dermaglin. Maseczka na biust". No i jeśli chodzi o biust, to nie zauważyłam
        różnicy, za to dekolt mi się od razu wygładził. Sposób użycia jest na
        opakowaniu. Teraz kupiłam też zieloną glinkę do rozrabiania, ale jeszcze jej nie
        rozrobiłam, bo mi się ten Dermaglin nie skończył. Jedyna zasada, to nakładaj
        szybko, opakowanie od razu zamknij, bo wyschnie, zabezpiecz się czymś, żeby nie
        zaświnić wszystkiego wokół (np. papierowe ręczniki + folia spożywcza) i siedź w
        tym przez pół godziny. Zmywa się toto ciepłą wodą, ryzykując zatkanie zlewu ;))
        Kupuje się toto (Dermaglin) zwykle w aptekach, a glinkę do rozrobienia w
        sklepach internetowych, na Allegro - google czy Allegro Cię poprowadzi po
        wpisaniu "zielona glinka kambryjska" :)
        • lowca.stanikow Re: co i jak z tą glinką? 23.03.08, 21:11
          bardzo dziekuję za cenne uwagi, choć małżon pewnie się wścieknie jak
          zacznę paprać tym naszą nowo wyremontowaną łazienkę i zatykać
          odpływy, ale trudno, uroda (moja) wymaga poświęceń (jego) :)
          nie po to mam teraz tak piękne staniki, żeby nosić golfy :)))
        • kasiamat00 Re: co i jak z tą glinką? 23.03.08, 21:17
          W ogóle dużo maseczek do twarzy jest z glinką, można poszukać wśród czegoś
          takiego, jak ktoś się nie chce babrać z samodzielnym przygotowywaniem.
          Rzeczywiście, uciapać się tym łatwo, a w celu zmycia z dekoltu najlepiej chyba
          po prostu pójść pod prysznic :)
          • maith Re: co i jak z tą glinką? 23.03.08, 21:37
            Owszem, ja właśnie używam prysznica - nie twierdzę, że odpływ zatka Ci się od
            razu. Po prostu uważam, że glinka ten proces przyspiesza. Ale w wannie nie
            pozostawisz śladu.
            • maith Re: co i jak z tą glinką? 23.03.08, 21:38
              Można też próbować używać zlewu i zamoczonych papierowych ręczników. Wtedy
              proces zatykania bardziej odsuwasz w czasie :)
              • kasiamat00 Re: co i jak z tą glinką? 23.03.08, 22:08
                Ja stosowalam glinkę na twarz i wtedy zmywałam płatkami kosmetycznymi. Ale z
                dekoltem nie chciałoby mi się tak bawić - włożenie twarzy pod prysznic nie
                wchodziło w rachubę z tej prostej przyczyny, że panicznie boję się wody i pomysł
                włożenia twarzy pod bieżącą wodę mnie przeraża (nie, nie nabijam się,
                rzeczywiście mam niezłe schizy, jeśli o to chodzi).
                • charm OT: schizy 23.03.08, 22:16
                  > (nie, nie nabijam się,
                  > rzeczywiście mam niezłe schizy, jeśli o to chodzi).
                  Różnie bywa ;-)
                  Ja np hoduję ptaszniki (duże, włochate...), nie boję sie węży, jaszczurek, i
                  innych tym podobnych zwierzątek, a panikuję na widok mrówek (nawet pojedynczych)...
                  A moja kumpela (trenowała pływanie...) ma lęk wysokości - do teko stopnia, że
                  jak wchodziła na słupek to nie mogła patrzeć w dół.. uczyła się skakać z brzegu
                  basenu, a potem skakała z zamkniętymi oczami...

                  A glinkę swego czasu stosowałam na twarz - najpierw usuwałam nadmiar ręcznikami
                  papierowymi, a potem zmywałam ;-)
                  • aadrianka Re: OT: schizy i ptaszniki 24.03.08, 10:41
                    Charm, mi się te Twoje ptaszniki całą noc śniły... a ja mam
                    arachnofobię:P
                    • charm Re: OT: schizy i ptaszniki 24.03.08, 11:31
                      > Charm, mi się te Twoje ptaszniki całą noc śniły... a ja mam
                      > arachnofobię:P
                      Spokojnie, siedzą grzecznie zamknięte w terrariach ;)
                  • the_mariska Re: OT: schizy 24.03.08, 13:35
                    Oj, każdy ma jakieś swoje schizy mniejsze lub większe, moja współlokatorka
                    panikuje na widok nawet kropelki krwi, a ja nie boję się prawie niczego,
                    oprócz... luster. Do tego stopnia, że odruchowo co chwilę zaglądam do lusterka
                    żeby się upewnić, czy nic się tam nie czai, a pod wpływem substancji
                    odurzających różnej maści widuję w lustrze dziwne twarze jak z horrorów. I
                    jeszcze panicznie boję się ciszy, jeżeli już siedzę gdzieś sama (co się rzadko
                    zdarza), to musi grać przynajmniej jakaś muzyka, bo bym zwariowała. Na miasto
                    sama bez empetrójki też się nie ruszę :) Poza tym wszyscy w domu chyba zdrowi :)
                    • aniaiewa Re: OT: schizy 24.03.08, 13:51
                      the_mariska napisała:

                      > Oj, każdy ma jakieś swoje schizy mniejsze lub większe, moja współlokatorka
                      > panikuje na widok nawet kropelki krwi, a ja nie boję się prawie niczego,
                      > oprócz... luster. Do tego stopnia, że odruchowo co chwilę zaglądam do lusterka
                      > żeby się upewnić, czy nic się tam nie czai, a pod wpływem substancji
                      > odurzających różnej maści widuję w lustrze dziwne twarze jak z horrorów. I
                      > jeszcze panicznie boję się ciszy, jeżeli już siedzę gdzieś sama (co się rzadko
                      > zdarza), to musi grać przynajmniej jakaś muzyka, bo bym zwariowała. Na miasto
                      > sama bez empetrójki też się nie ruszę :) Poza tym wszyscy w domu chyba zdrowi :
                      > )

                      Mariska,
                      Jestes the best!
                      :)))))))))
                • ananke666 Re: co i jak z tą glinką? 26.03.08, 01:04
                  Proponuję wypróbowanie mokrych chusteczek do dziecięcych pup. Większa powierzchnia i szybciej idzie zmywanie, a zmywają nieźle. Używam m.in. do demakijażu - tylko tusz zwykle z wspomaganiem. Jeśli ktoś nie chce mleczka, którym chusteczki są nasączane, zawsze można je wypłukać, wypróbowane przy czyszczeniu dziecka paszczy (lepiej, żeby tego mleczka dziecko nie oblizało...). Mniej zabawy niż z płatkami, efekt dobry, a zastosowanie chusteczek jako takich szerokie.
          • friday133 Re: co i jak z tą glinką? 23.03.08, 21:38
            Ja z powodu tej zmarszczki spie w sportowym staniku z golfem.
            • biograd Re: co i jak z tą glinką? 23.03.08, 21:57
              Jak to - stanik z golfem? :)
              • lowca.stanikow i co z tym golfem? :) 23.03.08, 22:51
                ja też jestem ciekawa jaki to wynalazek? :)
                • friday133 Re: i co z tym golfem? :) 25.03.08, 10:42
                  UPs. Stanik zabudowany prawie pod szyję ;) :) :) Zasłania mi
                  większość dekoltu.
                  • lowca.stanikow Re: i co z tym golfem? :) 25.03.08, 23:25
                    a! kamień z serca, juz się bałam, że to jakiś nowy patent do którego
                    trzeba się będzie przyzwyczaić :)))
    • lowca.stanikow mój dekolt 23.03.08, 23:08
      wiecie co, im dłużej Was znam tym większe zmiany zachodzą nie tylko
      w moich stanikach, ale też w wyglądzie ogólnym:
      1. w prawidłowym rozmiarze stanika mój biust przestał być duży,
      wręcz stał się niepozorny, więc czuję się zmuszona podkreślać go
      coraz większym dekoltem i zaczynam się ubierać tak, że małżon mnie z
      domu nie chce wypuszczać,
      2. w nocy wręcz przeciwnie, jak spałam goła tak teraz coraz
      przyzwoiciej w stanikach (małżon się nabija, że śpię w uprzęży jak
      doberman), a jeszcze mowa o golfach... :)))
      • aniaiewa Re: mój dekolt 23.03.08, 23:21
        lowca.stanikow napisała:

        (małżon się nabija, że śpię w uprzęży jak
        > doberman),

        Moj tez
        Tzn cala zmiana baaardzo mu przypadla do gustu, nawet nie patrzyl specjalnie
        krzywo na ten stanik do spania, ale jak teraz zaczelam szukac zielonej glinki,
        to zapytal jaki jest nastepny krok, i ze ma nadzieje ze nie silikony;)
        I oczywiscie ze to wogole nie wchodzi w rachube, bo pokochalam wlasny biust i
        mam w koncu ochote o niego porzadnie zadbac!
        • lowca.stanikow Re: mój dekolt 24.03.08, 00:01
          glinkę już namierzyłam na Allegro, ale póki co ukrywam tą nową
          nowość, żeby nie straszyć - postraszę jak już będę chodziła ubłocona
          na zielono :)
          aczkolwiek mam dwie wersje rezerwowe, jak małżon przedłoży dobro
          łazienki nad moją piekność:
          - na siłowni mam fajne prysznice (z sauną :), z na pewno lepszym
          odpływem, i tak tam spędzam dużo czasu po aerobikach, 30 minut nie
          robi różnicy
          - w lecie działka i spłukiwanie szlaufem :)
          • charm Re: mój dekolt 24.03.08, 00:17
            > - w lecie działka i spłukiwanie szlaufem :)
            brrr... na samą myśl zrobiło mi się zimno...
            a powinnam chyba przywyknąć, i przygotować na jutro parę szmat do podłogi ROTFL
            • lowca.stanikow Re: mój dekolt 24.03.08, 11:02
              ZIMNO! no właśnie, ponoć nie ma na jędrność jak lodowata woda :)))
    • popea1 Re: Biusty biustami, a co z dekoltem? 24.03.08, 08:19
      Mój biust i dekolt wygląda ostatnimi czasy bardzo dobrze. Miałam dawniej
      rozstępy (lekkie, ale jednak)i skórę pozbawioną jędrności, taką trochę
      zwiotczałą, teraz nie mam, moja skóra jest gładka i fajna. Nic specjalnego nie
      robię. Czyja to zasługa? Nie wiem, bo: chodzę na siłownię - trener mówi, że to
      dzięki ćwiczeniom ciało i skóra się ujędrnia, balsam ujędrniający - producent
      oczywiście też obiecuje efekt, przyzwoity stanik -wiadomo. Pewnie zadziałało
      wszystko po trochu.
    • inez69 Re: Biusty biustami, a co z dekoltem? 24.03.08, 17:53
      Baby no co Wy, naprawdę spicie w stanikach??? Czy to w ogóle zdrowe
      jest? Nie wyobrażam sobie, ale zaczęłam się juz zastanawiać czy i ja
      nie powinnam :D
      A co do ładnego dekoltu, to też wiele razy czytałam, że najlepsze są
      naprzemienne zimne i ciepłe prysznice. Od 2 lat zbieram się do tej
      czynności, ale brrrr, zimna woda brrrr
      • maith Inez - wyszukiwarka w dłoń :) 24.03.08, 18:08
        Na ten temat jest cały duży wątek:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=69140526&a=69140526
      • lowca.stanikow prysznice 24.03.08, 19:54
        inez69 nie martw się, jak nie znosisz pryszniców na przemian
        ciepłych i lodowatych, to spokojnie wystarczą same lodowate :)))

        a tak poważniej - sauny nie znoszę, ale chodzę po to, że jak
        rozgrzeje mi kości na czerwono a potem wskoczę (wskoczę, NIE wejdę)
        do lodowatej wody (takiej że dech zapiera) to jak wyjdę - czuję się
        jak młoda, młodziutka bogini :) TAK się chce żyć :)))

        a zimna woda faktycznie ślicznie na skórę wpływa :)
        • inez69 Re: prysznice 25.03.08, 11:13
          Heheh, wyprobuje tez, ale co bedzie jak utopimy sie od nadamiaru
          skurczow? :D Czy to tylko na sloncu dziala? ;P
          • lowca.stanikow Re: prysznice 25.03.08, 17:24
            skurcze łapią tylko jak brak jakichś tam witamin i minerałów :)
            w każdym razie zdarzyło mi się parę razy, że mnie w wodzie złapały,
            ale jakoś tam dopływałam do brzegu po drodze sobie pracowicie
            rozmasowując :)
            • charm Re: prysznice 25.03.08, 19:17

              > skurcze łapią tylko jak brak jakichś tam witamin i minerałów :)
              zwłaszcza Mg i K ;-)
              • lowca.stanikow Re: prysznice 25.03.08, 20:00
                o właśnie, Mg i K, plus jakieś witaminy z grupy B, najlepiej hurtem
                B complex :)
          • zania_uk Re: prysznice 25.03.08, 20:23
            skurcze cie raczej nie zabija (no chyba ze jest gleboko), ale nagle schlodzenie
            ciala spowoduje ze taka schlodzona krew (z konczyn na przyklad) poplynie nagle
            do serca i moze ci sie zrobic kuku

            wiec moze ostroznie w tym wskakiwaniem :)
            • lowca.stanikow Re: prysznice 25.03.08, 22:42
              serce zdrowe i zahartowane, będzie dobrze :)))
    • aniaiewa Melduje, ze 26.03.08, 10:59
      zrobilam sobie maseczke z bialej glinki, nastepnie wykapalam, natarlam dodatkowo
      oliwka dla dzieci, a jak sie wchlonela, zastosowalam kapsulke serum z Q10 i
      olejkiem Jojoba Wszystko oczywiscie na dekolt...
      I ciesze sie ze maz mnie nie widzial, bo sama uwazam, ze chyba mam juz lekkiego
      bzika;))))
      Ania
      • luliluli Re: Melduje, ze 26.03.08, 11:35
        chciałabym się czepić jednego słowa i o nie spytać: "wchłonęła" -
        oliwka? mi sie nigdy nie wchłania, a stosowałam już wiele rodzajów:(
        w związku z tym nie używam jej, bo nie moge się potem ubrać (bo
        wszystko wytłuszcze). Może są jakieś nietłuste zamienniki??:) wie
        ktoś coś?:)
        • aniaiewa Re: Melduje, ze 26.03.08, 11:52
          luliluli napisała:

          > chciałabym się czepić jednego słowa i o nie spytać: "wchłonęła" -
          > oliwka? mi sie nigdy nie wchłania, a stosowałam już wiele rodzajów:(
          Masz racje, wchlonela, to moze nie jest najwlasciwsze slowo, ale innego nie
          potrafie znalezc Bo oliwka zawsze pozostawia na skorze delikatny film, po to sie
          nia smaruje:) Ale skora tlusta tez nie jest, bo ja wychodzac spod prysznica
          wcieram oliwke w mokra skore, a po powiedzmy minucie wycieram sie recznikiem I
          tlusta nie jestem, w sensie poslizgu, za to skora jest fajnie natluszczona To
          mialam na mysli, piszac - wchlonela:)
          Ania
      • lowca.stanikow biała glinka 08.04.08, 19:55
        w białej to się można w całości wykąpać w Nałęczowie, fakt, że skóra
        jest po tym fajna :)
        • schaetzchen Re: biała glinka 08.04.08, 22:21
          Białą glinkę można kupić w www.ecospa.pl
          Zielonej na dekolt nie polecam, chyba, że ktoś ma przetłuszczający się. Na ten rejon lepsze są delikatniejsze kolory ;) czyli biała, różowa (ja używam różowej argiletz i tej białej z ecospa). Ale jeśli zielonej już używałyście i nie robi kuku, to spokojnie można to kontynuować :)

          No i polecałabym jednak filtry, chociaż na dekolcie to dość upierdliwe (lepią się, farbują ubrania).

          Co jeszcze lubię... lekki masaż olejkami (dodatek Q10 bardzo wskazany).

          U mnie rewelacyjne są chłodne prysznice - nie zlewam się bardzo zimną wodą, zaczynam od chłodnej i powoli obniżam temperaturę, ale nie do lodowatej :)
          • lowca.stanikow kolory glinek :) 08.04.08, 23:12
            ta zielona to "Dermaglin - Maseczka na biust".
            a w instrukcji każą kłaść aż do obojczyków, więc chyba przewidziana
            na dekolty, aczkolwiek pewnie każda glinka ma swoje zalety :)

            a jakimi olejkami się smarujesz?

            swoją drogą zaczyna mi być głupio, że szaleńczo dbam o jeden
            kawałek ciała resztę zaniedbując, ale jak zacznę tak z każdą
            częścią się pieścić to zbankrutuję - tym bardziej, że nie będę miała
            czasu na chodzenie do pracy :)
          • lowca.stanikow www.ecospa.pl 08.04.08, 23:15
            rozkoszna strona! :)))
            • schaetzchen Re: www.ecospa.pl 08.04.08, 23:22
              Wiesz, tego dermaglinu nie znam, ale skoro nazywa się "maseczka" to
              pewnie nie jest to glinka 100%. Poza tym każda skóra jest inna - są
              dekolty przetłuszczające się i dla nich pewnie glinka zielona jest
              wybawieniem.

              Oleje - m.in. z ecospa :) Mieszam sobie różne, dodaję Q10, kwasu
              alfa-liponowego, masuję tym twarz aż do pępka :))))
              • lowca.stanikow Re: www.ecospa.pl 08.04.08, 23:27
                "mieszam różne" zrozumiałam, ale skąd Q10 i kwas alfa-liponowy?
                i w jakich proporcjach? :)
                • schaetzchen Re: www.ecospa.pl 08.04.08, 23:31
                  Przepraszam, piszę szyfrem...
                  To z kolejnego ulubionego sklepu mazidla.com.pl
                  Kwasu daję nie więcej niż 5%, koenzymu 1%.
                  • schaetzchen Re: www.ecospa.pl 08.04.08, 23:32
                    przepraszam, zły adres:
                    www.mazidla.com
                  • lowca.stanikow Re: www.ecospa.pl 08.04.08, 23:35
                    dzięki za podpowiedzi, już rozumiem (może to nie szyfr, tylko ja
                    taka mniej kumata :)

                    idę wydawać pieniądze na kolejne przyjemności dla biustu, qrde ten
                    mój biust powinien doprowadzać do ruiny mężczyzn, a nie mnie!
                    ale może jak go całkiem odrestauruję to inwestycja się zwróci :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka