Dodaj do ulubionych

dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliwy

16.04.08, 22:02
No wiec, mialam jakies 11 lat, moze troche wiecej,
a mojej starszej o 4,5 roku Siorce (pozdrawiam 85 C :PPP)
zaczely rosnac piersi.

A ja, wredne dziecko, podchodzilam do niej z wielka szpila,
udawalam, ze chce przebic cycka i robilam: sssss, udajac, ze uchodzi
z niego powietrze.

Moja mamuska na to, w zla godzine dziewczyny, mowie Wam, w zla
godzine, powiedziala: smiej sie smiej, bedziesz miala wieksze...

Final jest taki, ze moje cycki sa ogromniaste (30 HH), a mojej
Siorki srednie (jeszcze mnie nie nawiedzila, wiec nie wiem, jaki ma
rozmiar).

a jak bylo z Wami?

:)
Obserwuj wątek
    • mariareis Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 16.04.08, 22:15
      A ja w poprzednim wcieleniu byłam połączeniem Czyngis - Chana, Pol Pota i Mao-Tse-Tunga i dobry Pan Bóg zamiast wysłać mnie do piekła na wieczne męki postanowił, że ponownie zjawię się na ziemskim padole jako osoba metr sześćdziesiąt bez trzech cm i z cyckami 70K (brytjskie).
      Tak właśnie myślę, że to było, nie inaczej.
      • wredulka Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 16.04.08, 22:20
        tak to już jest... jedni stali w kolejce po wzrost, inni po piękny biust :)
        • winter76 Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 16.04.08, 22:29
          Ja miałam dojścia,więc trafiło mi się przy okazji 171 cm :))
        • cycusia Re: no nie wiem jak to bylo w tych kolejkach 16.04.08, 22:31
          Ja mam 176cm wzrostu i 70JJ lub 75HH
          Cóż miałam kiedys mniejsze i mam nadzieję ze jak schudne to trochę zmaleją :)
          No i skupiałam sie na innych wadach,np. nieprawidłowy zgryz był bezkonkurencyjny :) Tego pod pachę nie mogłam upchnąć...
        • mariareis Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 16.04.08, 22:33
          Zawsze wybieram złą kolejkę, więc coś w tym musi być...
        • lukrecjabo No to ja się rozdwoiłam:)n/t 17.04.08, 07:44

        • tehanu Re: dlaczego mam wielkie cycki? - Bo chciałam:-) 17.04.08, 19:06
          Jestem żywym dowodem na to, żeby uważać o czym się marzy, bo jeszcze
          się spełni. Do lat licealnych byłam gruba, więc stanik zaczęłam
          nosić późno, bo mamusia uważała, że to nie biust, ale sam czysty
          tłuszz. Pozniej zaordynowała stanik 80 A. Teraz wiem, że to co mi
          już wtedy wyłaziło bokami to były cycki - ale wtedy przyjmowałam na
          wiarę, że sadło. Później bardzo schudłam i przeskoczyłam w 70 B.
          Niby byłam szczupła, ale pod pachami dalej miałam fałdy. I nikomu
          nie podpadło, że ze stanikiem może być coś nie tak. A ja wpadałam w
          czarne kompleksy, że koleżanki to mają konkretny biust, a ja piegi
          plus sadło po bokach - mimo, że poza tym byłam szczupła. I marzyłam,
          żeby mieć wieeeeelkie piersi.
          I pewnie, gdybym po 30-tce znacząco nie przytyła (oraz nie wpadłyby
          mi w ręce "Wysokie obcasy") dalej nosiłabym staniki typu 100 A czy
          jakoś tak. 95 D do ideału brakowało sporo - ale zawsze bliżej, no i
          po jakimś czasie noszenia tego rozmiaru zaczęło byś widać, że biustu
          mam całkiem sporo. Więc teraz jak mi się krajowy 85 H robi z dnia na
          dzień mniejszy w miseczce, a większy w obwodzie - czuję się już
          całkiem pełnoprawną biuściastą. I nawet marudzić trudno, bo
          zadziałało na zasadzie "mówisz - masz":-)
    • kumakk bo mi z nimi fajnie :) nt 16.04.08, 22:36
    • zuzia_8 Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 16.04.08, 23:22
      ja myślę, że to wina kogla-mogla, który jadlam oblędnie w
      dzieciństwie :) podobno od tego rosną piersi. Ja mam 70G :D
    • ariadna007 eee... tam to wszystko wina kurczaków 16.04.08, 23:32
      pędzonych na hormonach :) (chyba 80JJ lub K - jeszcze się upewniam)


      swoją drogą uśmiech mi się kończy na szóstkach jak sobie przypomnę
      kiedy będąc młodziutkim podlotkiem, taki ktoś uparcie twierdził, że
      to oznaka ...uwaga na monitor.... że to oznaka onanizowania się
      (wtedy jeszcze nie wiedziałam co to znaczy :D ) albo wcześnie
      rozpoczętego życia seksualnego <rotfl>

      no dziewczyny, niezłe z was świntuszki :D:D:D
      • turzyca Re: eee... tam to wszystko wina kurczaków 16.04.08, 23:38
        To dlatego ja mam tylko 65FF! I wszystko jasne!

        Przy czym w moim wypadku to wina forum. Wczesniej mialam przecietne 75C. Potem
        wpadlam na forum i jakos w tym samym czasie przestalam sie miescic w
        dotychczasowych miseczkach. No a potem poszlo lawina... tzn. migracja... ;)
        • winter76 Re: eee... tam to wszystko wina kurczaków 17.04.08, 07:16
          Że też ja o tym nie pomyślałam!To przecież takie oczywiste-to wszystko wina LB!!! :)) Miałam F,teraz mam H-cycki urosły mi jak nic razem z literką hi hi
          • paskudek1 Re: eee... tam to wszystko wina kurczaków 17.04.08, 11:02
            alez oczywiście winter że to wina Lobby:) no bo pomyśl sama - żyj sobie kobieta w błogim przeświadczeniu że ma 75C, no najwyżej D. Całe życie jej wmawiali że to co ma pod biustem = temu co ma stanik pod biustem a najlepiej zaorąglać do góry. I nagle trafia kobieta (czyli ja:) na Lobby i co??? I dowiaduje się że żadne 75 tylko już 65:) i żadne D tylko albo FF albo, o zgrozo J. I czyja to wina:)?? Tylko LB.
            A swoja drogą, dobierania stania powinni już w szkoe uczyć.
      • ganbaja Re: eee... tam to wszystko wina kurczaków 17.04.08, 13:47
        ariadna007 napisała:

        > pędzonych na hormonach :)

        Wbrew pozorom to wcale nie jest śmieszne. Naprawdę jedząc całe lata kuraki
        nafaszerowane hormonami aż trudno uwierzyć, że nie odbija się to na naszym zdrowiu.
        Jak sobie przypominam bardzo odległe czasy, w szkole podstawowej cycate to była
        jednak rzadkość. Teraz jak patrze na nastolatki to rzadkością są chude
        dziewczęta a malutkim biustem. Reszta jest mocno przerośnięta w klatce piersiowej.
        Ponad 10 lat temu nastała u nas panika na alergizujące mięso wołowe i wieprzowe
        i dzieci karmiono wyłącznie drobiem.
        Poza tym drobiowe mięso nadaje się do tzw. szybkiego przygotowania więc
        zapracowane matki najczęściej właśnie drób kupują i podają swojej rodzinie.

        No i się rozpisałam nie na temat :-)
        • pierwszalitera Re: eee... tam to wszystko wina kurczaków 17.04.08, 17:07
          Wiesz, ja myślę, że u młodych dziewczyn to bardziej od zmienionych zwyczajów żywieniowych ogólnie. Jak przypomnisz sobie co się jadało 30, a nawet jeszcze 20 lat temu i porównasz z dzisiaj, to zauważysz różnicę. Bo jak spojrzysz dokładniej na te dzisiejsze nastolatki, to one przerośnięte mają nie tylko klatki, ale inne miejca też. Wszędzie tam, gdzie odkłada się tkanka tłuszczowa. To nie to samo co genetycznie uzależniony większy biust u raczej szczupłej dziewczyny. Jak ja byłam nastolatką, to mięso wołowe i wieprzowe było raczej trudniej dostępne i jak już, to jadało się właśnie te nieszczęsne bojlery, a jakoś dziewczyny w moim ogólniaku były szczupluteńkie, a duży biust był darem bożym. :-)
          • turzyca Masz racje pierwszalitero 17.04.08, 17:59
            Ogolnie teraz dziewczyny wczesniej dojrzewaja i wieksze rosna i jest to wlasnie
            wynik dostepu do lepszej zywnosci, nieograniczonego dostepu. I to jest zjawisko,
            ktore w Polsce buchnelo dopiero wraz z upadkiem poprzedniego systemu i koncem
            racjonowania zywnosci, a na Zachodzie zaczelo sie juz w latach 60, by powoli sie
            rozwijac przez kolejne lata.
            Z takich luznych przykladow - z 1,70 m wzrostu w Polsce jestem prawie wysoka
            kobieta, mnostwo kobiet, szczegolnie starszych ode mnie, jest nizszych. W
            Niemczech nagle poczulam sie mala kobietka, przewazajaca czesc otoczenia jest
            ode mnie wyzsza.
          • ganbaja Re: eee... tam to wszystko wina kurczaków 18.04.08, 12:20
            Ale kiedyś kurczaki nie były tak faszerowane hormonami wzrostu i antybiotykami.
            Co jak co, ale normy żywieniowe za PRLu były dużo bardziej restrykcyjne niż
            teraz te unijne.
            A to właśnie składniki przyspieszające wzrost powodują przyrost tłuszczu u osób
            nie uprawiających sportu :-)
            Kulturyści tez to jedzą, ale oni pakują na siłowni to się im to w tkankę
            mięśniową zamienia.
            A taka nastolatka czy nastolatek co to gównie w szkolnej ławce siedzi albo przed
            komputerem to raczej tkanki mięśniowej się spodziewać nie może.
            I jeszcze te spodnie biodrówki odsłaniające zwały tłuszczyku na młodych
            biodrach...ech...i seksi buły...
            • pierwszalitera Hormony w żywności 18.04.08, 23:54
              Ja tak do końca nie wierzę w żywieniowe normy w PRL-u. Teraz to się
              takie bajki opowiada, ja podejrzewam jednak, że hormony i
              antybiotyki były już zawsze w użyciu. Bo kto miał to kontrolować?
              Uświadomieni konsumenci? ;-) Zobacz tylko, jak nafaszerowani lekami
              byli wschodnioeuropejscy sportowcy zdobywający olimpijskie medale.
              Ludzkie zdrowie było w socjaliźmie niewiele warte. A tyje to się
              przede wszystkim od dodatniego bilansu kalorycznego. To raczej nie
              wina hormonów wzrostu. Zresztą w Uni stosowanie takich hormonów jest
              od dawna zabronione. Kiedyś się po prostu mniej i nie tak często
              jadło, i spędzało więcej czasu na fizycznym wysiłku. Jak ktoś
              zapycha się batonikami, czipsami i hamburgerami, zapija colą i
              siedzi cały dzień przed komputerem, to nie może spodziewać się
              szczupłej sylwetki. Ja to się mówi - w fizyce nic nie ginie, kaloria
              zostaje kalorią i nie spalona musi się gdzieś ulokować. ;-)
              Kulturyści napychają się zaś kurczakami, bo to tanie,
              niskokaloryczne białko, a białka potrzebujesz do wzrostu mięśni. Z
              tłuszczu jeszcze nikt mięśni nie wytworzył, bo to chemicznie
              zupełnie coś innego i przy uprawianiu sportu rozumiane jest jako
              przenośnia. Po prostu jedno zostaje spalane, a drugie przy
              odpowiednim programie ruchowym i odżywianiu się powiększa. Czasem ci
              kulturyści łykają jeszcze jakieś prochy, ale to zupełnie inna
              sprawa. Sprawdzoną prawdą jest też, że dzieci tuczone żywnością
              przetworzoną, bardziej skoncentrowaną kalorycznie, zawierającą
              więcej cukru, sztuczne witaminy i podobne "zdrowe" dodatki, szbyciej
              rosną, mają wyższe wymiary, lepiej przybierają na wadze, uzyskują
              wyższą tkankę tłuszczową i szybciej też dojrzewają. A jak jeszcze
              nie biegają za piłką na boisku, tylko chodzą na korepetycje i naukę
              języków obców, to mają większą szansę na nadwagę w życiu dorosłym.
              Takie badania prowadzone były bodajże w krajach skandynawskich. W
              Polsce też się już powoli zaczyna.
        • turzyca [OT] UE zakazuje uzywania hormonow w zywnosci. 04.05.08, 11:16
          Wiem, ze temat byl juz dawno, ale w miedzyczasie sprawdzilam te hormony i
          uznalam, ze warto uzupelnic dyskusje. Bo chyba warto wiedziec, ze UE nie tylko
          nie dopuszcza hormonow, ale zgola narazila sie z tego powodu na potworna awanture:
          www.polskieradio.pl/krajiswiat/archiwum/DyskusjeOEkonomii/art.aspx?aid=45&s=DyskusjeOEkonomii
          a tu przepisy prawa:
          www.ukie.gov.pl/www/questnew.nsf/0/4D6272F4B9EEA8D6C12571C60033A689?Open&RestrictToCategory=
    • bianna Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 17.04.08, 07:12
      Krótkie nogi, garbaty nos i krzywe zęby....
      Dobrze, że chociaż biust mam na swoim miejscu, bo w ogóle by żaden facet na mnie
      nie spojrzał :)
      Swoją drogą to sama się zastanawiam, w której kolejce stałam, bo po wzrost nie
      (155cm), biust raczej też nie (marne 65ff). Fakt, to było w czasach wielkiego
      kryzysu, więc może po prostu dla mnie nie starczyło ;D
    • liluslilus re 17.04.08, 08:09
      Hehe ja sama sie o 70J doprosiłam.. jako mała dziewczynka
      stwierdziłam, że jestem brzydka(moja miłość wolała moje
      przyjaciółki, a mnie traktował jak kumpele..)i stąd wzieła sie
      myśl:'Ja wam wszystkim pokaże jaka bede kobieca i nikt nie bedzie
      wolał mojej przyjaciółki...'i prosze bardzo,prosze bardzo...
      podświadomie musiałam znać te prawdę o koglu-moglu.. ;):D
    • szarsz Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 17.04.08, 08:54
      antyka napisała:
      > Final jest taki, ze moje cycki sa ogromniaste (30 HH),

      eno, bez jaj. To są normalne piersi, średnio duże.
      • agafka88 Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 17.04.08, 10:41
        ja z moim marnym 30 gg uważam za takie średnio-srednie, a momentami aż średnio małe. Zebym się przez Was kompleksu małego biustu nie nabawiła!
        • aadrianka Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 17.04.08, 10:44
          Nabawisz się, spokojna głowa:) Leczniczo na ten kompleks działa
          tylko wciąż jeszcze niestatysfakcjonujący wybór staników GG+
          • szalicja Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 17.04.08, 10:48
            No tak, to ja myślę, że moje (34 FF) urosły mi przez te faszerowane
            hormonami kurczaki ;-p
            A tak na poważnie, to rodzinne.
            A wogóle to się cieszę. Nie mam długich nóg, to mam chociaż fajny
            biust.
        • the_mariska Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 17.04.08, 13:30
          Nie chcę cię martwić, ale ja przy 30G/GG stwierdzam, że mogłyby te piersi mi
          jeszcze trochę urosnąć... Ale tylko pod warunkiem, że zaczną szyć maskaradki
          conajmniej do H ;)
    • luliluli Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 17.04.08, 10:53
      ...bo jadłam piętki od chleba,a to podobno miało tak właśnie
      zadziałać:D:D:D
      • aquira Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 17.04.08, 11:12
        Oj, ja też jadałam piętki od chleba.
        Ogólnie jako gimnazjalistka byłam płaściutka. Dopiero pod koniec gimnazjum i na
        początku liceum zaczęły mi się pojawiać piersi. Ale ja wiedziałam, że one
        urosną, wiedziałam! ;) U mnie to rodzinne, tylko nie wiem czemu wszystkich
        "przerosłam"... A! Już wiem, to te piętki, które tylko ja chciałam dojadać:P
        Bo kogla-mogla nie jadam:P
        • velika Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 17.04.08, 13:39
          Jak to tylko ty!! Ja tez zjadałam piętki:D Tylko chyba rzeczywiście mniej:D Jak
          myślicie, czy jak teraz będę jadła więcej piętek i kogel-mogel to jeszcze
          urosnę?? Bo z moim 65 FF/G to powinnam na LMB się udać:D Tylko nie rozumiem,
          dlaczego moi wszyscy znajomi uważają mnie za dużobiuściastą :D
          • aquira Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 21.04.08, 12:58
            > dlaczego moi wszyscy znajomi uważają mnie za dużobiuściastą :D
            Może to kwestia wzrostu? Z resztą biuściastość to stan umysłu ;)

            A teraz idę dojadać piętki ;)
    • the_mariska Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 17.04.08, 17:23
      W okolicach czwartej - piątej klasy podstawówki, kiedy piersi dopiero zaczynają
      kiełkować wszystkie dziewczynki w klasie zaczęły się zaopatrywać w bawełniane
      wyroby stanikopodobne, żeby ogłosić wszem i wobec że już dojrzewają i są prawie
      dorosłe. Nie spodobało się to małej marisce, która stwierdziła, że skoro cycków
      jeszcze nie ma to i stanik jej niepotrzebny. Buntowała się tak i jako jedyna nie
      nosiła tych malutkich staniczków bo nie odczuwała najmniejszej potrzeby.

      Aż któregoś razu, gdy miała około 12,5 roku, nie spodobało się to jej matce,
      która przemocą zaciągnęła ją do sklepu i na siłę kazała jej mierzyć. O zgrozo
      okazało się wtedy, że absolutny jej zdaniem brak piersi to już przyzwoite 75C
      (które biorąc pod uwagę jej ówczesną szczupłość byłoby spokojnie przyzwoitym
      60G). A potem to już dalej poszło...
    • emka_waw Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 17.04.08, 17:36
      Aaaaa, to ja wszystkie przypadłości żywieniowe pomieszałam! I piętki
      od chleba jadłam, i kogel-mogel, a jajka w ogóle do tej pory jem
      średnio tak dziesięć na tydzień! To wszystko przez jajka, jestem
      pewna.

      A jeszcze poszłam kiedyś do Rudej Wiedźmy i ta zaczarowała biedną
      emkę, z 80D na 75F... A potem wdepnęłam w Sabat Czarownic i mam 75G
      (brytyjskie G) ;)
    • agisz007 Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 17.04.08, 17:56
      A mi urosły od tłustego kremu w siódmej klasie. Smarowałam, żeby nie było widać
      rozstępów, tak zalecił lekarz, jak już było za późno. Opowiedziałam nieopatrznie
      "koleżance" z klasy, że smaruję piersi kremem, no i cała klasa wiedziała, że
      urosły od "tego" kremu. Jak ja się tym przejmowałąm... Dobrze, że choć trochę
      wyleczyłam się z tych kompleksów.
    • diuszesa Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 17.04.08, 17:56
      Ja też zjadałam pietki od chleba ;-) Ale biust to mam raczej średio-
      średni - 30GG, wcale nie jest duży - obiektywnie rzecz biorąc, tzn.
      patrząc li tylko na rozmiar. Ale wszystkie moje mniej biuściaste
      koleżanki mówią,że mogłabym chociaż pół swojego cyca oddać, żeby im
      przyrosło i były zadowolone ;-) A to wszystko przez to, że ja mam
      154 cm wzrostu, gdybym była wyższa to takiego efektu by nie było. A
      tak - to mogę czuć się dużobiuściasta :-)
    • rudolfina24 Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 17.04.08, 20:45
      A ja jako moze 10 letnia dziewczynka marzylam zeby miec taki fajny duzy i
      meciutki biust ja moja mama. Moje zyczenie spelnilo sie ekspresowo i juz w wieku
      12 lat nosilam 70C.
    • besame.mucho !!! WAŻNE !!! 17.04.08, 22:24
      Dziewczyny, mimo że to lekki, humorystyczny wątek - pamiętajmy o jednej rzeczy :). Na Lobby wystrzegamy się określeń takich jak "deska", "brak biustu" itd, nawet kiedy nie są nieładnymi określeniami naszych mniej biuściastych znajomych i nieznajomych, ale wspomnieniami o nas samych :).
      Wiem, że nikt tu nikogo nie chce obrażać, ale i nam nie byłoby miło, gdybyśmy w jakimś małobiuściastym wątku widziały określenia "no taaak, bo ja mam mały biust, a koleżanki cyce jak donice", niezależnie od tego w jakiej intencji byłoby takie określenie użyte.
      Wykasowałam posty, w których pojawiały się takie określenia. Większość tych postów była zabawna i na temat, dlatego oczywiście nie wzbraniajcie się przed napisaniem ich jeszcze raz - tylko bardzo proszę - unikając określeń uważanych za obraźliwe wobec małobiuściastych!
      • lori_anna moje zaledwie 30G/GG ;-) 17.04.08, 23:36
        w 6klasie podstawówki prawie wszystkie moje koleżanki nosiły już staniki, a
        niektóre to nawet od 4klasy podstawówki - ach jak ja im wtedy zazdrościłam!
        (pierwszy stanik zdobyłam w wieku lat 13stu i był to kawałek materiału
        zakrywający okolice biustu, bo wtedy takowego jeszcze nie posiadałam)
        i co mi z tego przyszło? jak widać w opisie, przegoniłam prawie wszystkie ;-)
    • nancy_callahan Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 18.04.08, 10:48
      ja zdecydowanie opowiadam się za koncepcją, że to od kurczaków..
      hormonami faszerowanych...
      U mnie to ponadto rodzinne, a na dodatek nie pogardziłam i pietką od
      chleba i koglem - moglem:)
      wie chyba w moim przypadku wystąpiło nagromadzenie czynników
      odpowiadających za wzrost biustu:)
      • aniazawieja kurczaki odpadają niestety :) 18.04.08, 20:41
        z tymi kurczakami to lipa.
        ja jestem od 18-go roku życia wegetarianką i całe studia nosiłam 75B.
        Dopiero urodzenie dziecka przeniosło mnie w rejony 75D, a LB z kolei w regiony 65FF/65G.
        Zapewniam, że w tym czasie nie miałam bliższych kontaktów z kurczakami, z uwzględnieniem tych karmionych hormonami.
        Za to moje własne hormony kobiece nieco sobie przyszalały...
        • the_mariska Re: kurczaki odpadają niestety :) 18.04.08, 20:44
          Oj, ja jak byłam wegetarianką (jakieś 5 lat w sumie) to byłam całkiem szczupła,
          piersi też za bardzo mi się nie wyróżniały... Dopiero po lekkim przybraniu na
          wadze zaczęły mi poważniej rosnąć. W ogóle większość znajomych wegetarianek to
          szczuplutkie osoby ;)
          • aadrianka Re: kurczaki odpadają niestety :) 19.04.08, 12:13
            Ja też jestem wegetarianką od 18 roku życia i od tego czasu biust mi
            nie urósł:) Kurczaki, jak nic.
    • gemmavera Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 18.04.08, 11:07
      Jako dziecko powiedzmy ośmio-, dziesięcioletnie czytywałam 'Świat Młodych'. I tam była rubryka "listy od czytelników" czy jakoś tak. Pisywały tam nastolatki narzekające, że mają małe piersi i w związku z tym są bardzo, ale to bardzo nieszczęśliwe.

      W związku z tym w moim młodym umyśle zakwitła myśl, że mieć mały biust to jednak z gorszych rzeczy, jakie mogą się przytrafić kobiecie. :))
      Dlatego co wieczór modliłam się, żeby Bóg mi dał duży biust.
      I moje modlitwy zostały wysłuchane - wprawdzie tylko do przeddzieciowego 65G/GG, ale jednak. ;)))
      • slonko771 30 G biust srednio- sredni 18.04.08, 12:13
        dementuje pogłoski o kurczakach , ja jadłam same wiejskie hormonami
        nieszpikowane ,stawiam na kogel mogel i grapefruity -przynajmniej
        na te stawiał zawsze facet bo i wielkosc i kształt dobry:):):)
    • joankb Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 18.04.08, 14:17
      Zdecydujcie się wreszcie - wczoraj poleciałam po kurczaki, dzisiaj po grejfruty,
      chlebek cały pokroiłam na piętki. Proszę mi tu zaraz dietę ustalić, bo jak wy to
      wszystko jadłyście to ja chyba zaspałam - (65F).
    • eksel Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 18.04.08, 14:19
      Pamiętam jak byłam małym knypkiem to moja mama strasznie dużo
      pracowała. Dla córy czas miała mocno okrojony. Większość czasu
      spędzałyśmy razem w kuchni podczas gotowania, albo wieczorem przy
      myciu zębów i demakijażu (jej nie moim ;p). I prawie za każdym
      razem, mama w nocnej koszuli stawała przed lustrem chwytała walory w
      dłonie i mówiła: "Jakbym chciała mieć czwórkę, albo przynajmniej
      dużą trójkę. Ty to masz szczęście bo w ojca rodzinę poszłaś,
      będziesz miała duży biust".
      No i okazało się, że miała rację :)

      ______________________________________________________________
      Gdyby mi się chciało tak, jak mi się nie chce
    • villanden Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 18.04.08, 20:34
      A ja pewnie w poprzednim wcieleniu strasznie narzekalam na maly
      biust - wiec "hop" i w tym mam duzy. I tez narzekam ;-)
      Nigdy sie nie dogodzi ;-)
    • thorrey Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 19.04.08, 13:10
      Ja mam wielkie cycki po mamie... Żadne tam piętki czy kurczakie,
      geny po prostu i tyle. Ale cycki bym jeszcze przeżyła. Tylko czemu,
      do jasnej cholery, mam łydki po ojcu!!!
      • aquira Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 21.04.08, 13:04
        > Ja mam wielkie cycki po mamie... Żadne tam piętki czy kurczakie,
        > geny po prostu i tyle. Ale cycki bym jeszcze przeżyła. Tylko czemu,
        > do jasnej cholery, mam łydki po ojcu!!!

        Ja też mam łydki po ojcu;) Ale zupełnie mi nie przeszkadzają. Przynajmniej na
        zawodach, w sztafecie biegłam nie raz ;)
        • luliluli Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 21.04.08, 15:06
          łydki po ojcu mnie rozwaliły:p
          ja mam w takim razie po ojcu biust!
          a właściwie po jego rodzinie - kobiety od strony mamy nie były aż
          tak "zbudowane". Dobrze, że nie odziedziczyłam po ojcu brody...
          • the_mariska Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 21.04.08, 15:16
            Oj, dziewczyny, nie straszcie mnie... Nie chcę odziedziczyć po ojcu łysinki ;))
        • agafka88 Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 21.04.08, 15:19
          aquira napisała:

          > > Ja mam wielkie cycki po mamie... Żadne tam piętki czy kurczakie,
          > > geny po prostu i tyle. Ale cycki bym jeszcze przeżyła. Tylko czemu,
          > > do jasnej cholery, mam łydki po ojcu!!!
          >
          > Ja też mam łydki po ojcu;) Ale zupełnie mi nie przeszkadzają. Przynajmniej na
          > zawodach, w sztafecie biegłam nie raz ;)

          I ja, i ja mam łydki po tacie! :)
    • m.arta.m Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 19.04.08, 22:50
      ja mam wielkie cycki (F, albo i G!), bo do Was zaglądnęłam.
      Tak naprawdę są średniej wielkości, a do niedawna były w rozmiarze
      B :)
      • agafka88 Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 19.04.08, 23:03
        tylko pamiętaj, że sama literka nic nie mowi, nie ma F, C czy B literka mowi cos
        dopiero w polączeniu z obwodem :)

        A ja z 30gg czuję się średnio-średnio ewentualnie średnio-mało ;)
        • m.arta.m Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 19.04.08, 23:07
          teraz już to wiem :)
      • m.arta.m Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 19.04.08, 23:31
        o. odkryłam właśnie, że były też w rozmiarze A- jeden z nowszych
        staników- 85A :)

        Czasem sobie myślę, że jesteście baną nawiedzonych kobiet, które
        wciskają wszystkim małocyckowym, że mają ogromne biusty- że
        dotychczasowe B to tak naprawdę F.
        Dopiero jak zobaczę się w lustrze w takim staniku, to wierzę ;)

        Nawet moja mama jak zobaczyła mój "nowy" 70G (obwód ciut przyciasny,
        miseczka ciut za duża, ale na razie zostawiam na wypadek migracji),
        to się przeraziła i stwierdziła, że tym razem, to mi odbiło i czegoś
        tak wielkiego,to nawet ja nie mam...
    • gwiazdka-na-niebie Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 21.04.08, 12:39
      Ja byłam dzieckiem normalnej postury - w wieku wczesnoszkolnym o długich,
      chudych rękach i nogach. Dopiero w okresie dojrzewania zaczęłam nabierać
      kobiecych kształtów - bioderek i piersi. W wieku 12 lat dostałam pierwszy stanik
      po mojej matce chrzestnej, który był na nią ... za mały (było to jakieś 70-75 b
      lub c). Dla mnie też wkrótce zrobił się za mały, bo wyrosłam nagle i bujnie, a w
      siódmej klasie szkoły podstawowej wyglądałam mniej więcej tak jak obecnie. Mniej
      więcej, bo przytyło się przez te lata parę kilo, ale proporcje mam zawsze
      idealnie takie same. A skórki od chleba UWIELBIAM do dziś! A tak serio, to
      wszystkie kobiety w mojej bliskiej rodzinie mają raczej przeciętne biusty. Moje
      skarby odziedziczyłam ponoć po prababci ze strony taty.
    • paulina_h81 Re: dlaczego mam wielkie cycki? - wacik zartobliw 04.05.08, 11:46
      ja mam wielkie cycki, bo jadlam pietki od chleba garsciami, a babcia
      kolezanki ostrzegala... no i mam za swoje hehehhehe
    • adryjanna Wy mnie z tymi kurczakami nie straszcie! 04.05.08, 12:25
      Po mojej mamusi i babci mam taką tendencję, że biust zaczyna rosnąć porządnie
      tak po dwudziestce, a po ciąży to łuhuuu! ;-) Ostatnimi czasy parł mocno na
      przód, ale ja nigdy kurczaków i mięsa nie jadałam, a maniakalnie nie chcę, żeby
      mój biust się zatrzymał na smutnawym 30E.
      • turzyca Re: Wy mnie z tymi kurczakami nie straszcie! 04.05.08, 12:57
        No to sie bierz za te pietki od chleba! ;)
        • adryjanna Re: Wy mnie z tymi kurczakami nie straszcie! 04.05.08, 13:03
          trzeba będzie... można gdzieś kupować na kilogramy?:D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka