Dodaj do ulubionych

lobbowanie - gazety kobiece

30.06.08, 23:01
Mile Panie.
Mam super pomysl :)))
Super, bo wlasnie wypilam pol winka :)))

Tak wiec dzisiaj ogladajac kolejna gazete kobiece (mam za free z
racji zawodu), dostalam olsnienia!
Wszystkiemu, albo prawie wszystkiemu sa winne stylistki pracujace w
prasie kobiecej.
To one lansuja seksi buly!
Tak wiec pomyslalam sobie, ze moze, gdybysmy zaczely pisac do nich
maile, zwracajac uwage na to, ze modelki byly zle ostanikowane, to
moze by sie bardziej zainteresowaly tematem?

co Wy na to?

Tylko moim zdaniem maili musi byc troche. Na jeden nie zwroca
uwagi...
Obserwuj wątek
    • k_linka Re: lobbowanie - gazety kobiece 30.06.08, 23:29
      Ja moge sie wlaczyc w akcje, tylko gazet ostatnio nie czytam...
    • scarlet_agta Re: lobbowanie - gazety kobiece 30.06.08, 23:56
      Najlepiej jakbyś podała "instrukcję obsługi" razem z konkretnymi adresami
      mailowymi, na które należy pisać. ;)
    • daslicht Niektórzy to się niczego nie nauczą... 02.07.08, 01:38
      Tja, właśnie. Niczego się nie nauczą. Choćby pisali o tym temacie w
      poprzednim numerze. Brawo za inteligencję! Protestujemy?

      A my mamy zaniki pamięci czyli Olivia znowu w akcji. Oto skan:

      img377.imageshack.us/img377/9924/daslichtsiewkurwilacb1.jpg
      W listach do redakcji jest jeszcze list o treści "współczuję tym
      paniom z dużym biustem, ja na szczęście noszę 80A" [czy pani na
      pewno jest kobietą? rozmiar ten jest typowy, z tego co słyszalam,
      dla panów... ;) ]. Czyli lektura "na odmóżdżenie" wywołała u mnie
      dziką wściekłość. Baby są jednak głupieee! :/
      • ocisza Re: Niektórzy to się niczego nie nauczą... 02.07.08, 08:15
        Poza innymi "kwiatkami" rozwala mnie rada, żeby błyszczącymi wstawkami odciągnąć
        wzrok od piersi. Dlaczego ktoś chciałby odciągać wzrok od pięknych dużych piersi?!
        • daslicht Re: Niektórzy to się niczego nie nauczą... 02.07.08, 12:58
          Nie wiesz? Bo to niemoralne afiszowanie się, wulgarne epatowanie
          wielkim cycem! A fe! Do piwnicy! (firmy bieliźniane, łącznie z
          Panache i Freyą, popierają)
          • turzyca Re: Niektórzy to się niczego nie nauczą... 03.07.08, 15:54
            daslicht napisała:

            > Nie wiesz? Bo to niemoralne afiszowanie się, wulgarne epatowanie
            > wielkim cycem! A fe! Do piwnicy! (firmy bieliźniane, łącznie z
            > Panache i Freyą, popierają)

            A tak z ciekawosci - napisalas juz maile do Freyi czy Panache z pytaniem, czy
            mogliby wyprodukowac te modele, ktore Ci sie podobaja w Twoim rozmiarze?
            Przeciez zaleznosc jest prosta - nie pytasz, to nie ma. Zapytasz odpowiednio
            wiele razy, to bedzie. Zacznijcie J-K-lobbing, zamiast marnowac energie na
            narzekanie, to sie cos zmieni.
        • maith Odciąganie uwagi błyskotkami 02.07.08, 21:14
          Już sobie to wyobrażam - idzie kobieta z pięknym dużym biustem, a potem pytają
          przechodniów, co zapamiętali. Ludzie naprawdę chętnie skojarzyliby, że tam była
          błyskotka, gdyby ją tylko widzieli. Zresztą co za absurd, kostium nie ma walczyć
          z figurą, tylko ją ładnie podkreślać.
    • moreroom "Twój styl" 02.07.08, 08:00
      przeglądając ten magazyn bodajże na miesiąc czerwiec (tu nie jestem pewna)
      zauważyłam, że w akcji doskonałość roku w kategorii bielizna luksusowa nominację
      otrzymała uwaaaaaga: firma Palmers! A mnie nasuwa sie kilka pytań, jakim cudem
      Palmers wyrabia bieliznę luksusową? Dla mnie to chińczyki w droższej wersji.
      Jakim cudem firma może być luksusowa skoro rozmiarówka jest ograniczona jedynie
      do rozmiarów "typowych" A, B, C? Wzornictwo też ograniczone... koronki
      fabryczne i byle jakie... wybór wzorów skąpy no i biuściaste nic dla siebie w
      takim sklepie nie
      znajdą! Ja znam Palmersa z Niemiec i wierzcie mi, że to żadna luksusowa marka.
      "Twój Styl" najlepiej sprzedający się luksusowy magazyn dla kobiet (cytat z
      okładki) robi moje drogie panie wodę z mózgu. Gazety i magazyny "luksusowe"
      lobbują na rzecz tych, którzy za to płacą. Niestety mam coraz częściej
      wrażenie, że ta "luksusowa" i mniej luksusowa prasa zapełniona jest artykułami
      na zamównienie, wszystkim się zachwycają i polecają, a artykuły brzmią jak
      reklama danego produktu.
    • lirio Re: lobbowanie - gazety kobiece 02.07.08, 08:26
      Nic to nie da. Walczyłam z "Dzieckiem" za wypisywanie głupot o lekach. Np
      zalecanie na łamach leków, które zgodnie z polskim prawem nie mogą być podawane
      maluchom.
      Obsmarowali mnie tylko w jednym numerze robiąc ze mnie wariatkę i jak wszystkie
      listy podpisywali nickiem, tak mój imieniem i nazwiskiem ;)))) Myślę, że tu
      tendencja będzie podobna- stylistka mentorskim tonem opowie jak to pięknie gąbka
      kształtuje piersi i jakie to głupie dusić się obwodem.
      A jak chcesz działać to zacznij od TVN style - oni ostatnio zeszli na psy,
      chociażby z programem Mariolki Bojarskiej oraz promowaniem Szantal ;)))
      • daslicht Re: lobbowanie - gazety kobiece 02.07.08, 12:46
        tonem opowie jak to pięknie gąbk
        > a
        > kształtuje piersi i jakie to głupie dusić się obwodem.

        Odpowiedź brzmi: oddychaj przeponą, stylistko (w myślach: flądro
        jedna) - klatka będzie ci się ruszać minimalnie, a i gardła sobie
        nie zedrzesz przy wykłócanie się o "bardziej twojsze" racje :/
    • szarsz Stylistki 02.07.08, 08:54
      które ja miałam okazję poznać ostatnio (całe dwie) byly wyjątkowo
      szczupłe i wyjątkowo nieprzemakalne na wiedzę.

      Nawet widząc na własne oczy stanik w rozmiarze 60D, gdzie (mogę się
      założyć) miseczki były za małe na jedna i na drugą, twierdziły
      zgodnym chórkiem, że DEEEEEEEEEEE? NIEEEEEEE! TO TAKA WIELKA MISKA!
      • daslicht Re: Stylistki 02.07.08, 12:54
        Stylistki często takie są. Podobna sytuacja była gdy we Francji
        zakazano publikacji zdjęć wychudzonych modelek i zrobili o tym
        program (o modelkach, nie o Francji). Stylistka, sama chuda jak kij
        od miotły na wszystkie pytania (w tonie "czy wiecie, że swoimi
        zdjęciami promujecie anoreksję? dlaczego modelkami nie są ładne,
        zdrowe dziewczyny?") odpowiadała coraz bardziej histerycznie: ALE
        OTYŁOOOŚĆ JEST SZKODLIIIWAA!
        - Ale my mówimy o pokazywaniu normalnych modelek, nie otyłych...
        - Otyłość jest szkodliiiwaaa buuu trzeba chudym byyyć!
        i tak w koło Macieju :/

        Fajne są jeszcze sklepy sieciówki, gdzie sprzedają odzież do
        rozmiaru 38, a jak się zapytasz o 40, to sprzedawczyni (obowiązkowo
        mała, chuda, plącząca się pod nogami i nic nie widząca o ubraniach)
        odpowiada: Czterdziestkaaa? No czasem się zdarzy... ale kto takie
        wielkie nosi?
        (ale to już temat na inny wątek, poza tym jak sobie pomyślę, to mnie
        krew zalewa)
        • kasica_k Re: Stylistki 02.07.08, 13:07
          Czy to nie jest czasem tak, że stylistki to są modelki na emeryturze? :) Bo
          wiecie, teraz z tego zawodu się wypada chyba gdzieś tak koło osiemnastki, nie?
        • korallina Re: Stylistki 03.07.08, 10:08
          a ja się muszę wyżalić...

          jestem osobą bardzo wysoką (no nie koszykarką ;P), mam 176 cm wzrostu.

          Obecnie schudłam 12 kg (w pół roku więc bez szaleństw), ale przed odchudzaniem miałam 82 kg, OK, to lekka nadwaga. Jednak obecnie jestem szczupła (wiadomo, że tu i ówdzie tłuszczyk jest, ale nie popadajmy w paranoję!), co z tego skoro mam i biust i talię, i bioderka...no i nie da się, nie wcisnę na siebie rozmiaru 38.

          Wchodzę do sklepu, oglądam rozmiar 40 lub 42 (powinny być dobre), niestety oczywiście są za małe (komu chciałoby się dopasować rozmiar do tego, jaki powinien być, skoro można zaniżyć w najgorszy możliwy sposób i zdołować wszystkei nieszczęsne nie-anorektyczki?), więc sięgam po 44.

          Kiedy muszę podejść do lady i poprosić o rozmiar lub kiedy coś kupuję - pani pyta "ooo? pani nosi taki duży rozmiar? niemożliwe!" (też jestem tego zdania) albo jakieś chudziutkie dziecko patrzy na mnie z politowaniem (mloda a taaaka gruuuba) i mówi "takich dużych rozmiarów to my nie mamy"

          Hitem było szukanie sukienki ślubnej - nie a'la studniówka, nie a'la teledysk guns'n'roses i nie "falbanki, koronki, gdzie ja jestem" - w dodatku nie białej, bo do cywilnego. Pani w sklepie na pytanie mojej mamy czy mają sukienkę nie czarną tylko np srebrną w rozmiarze 46 (bo wtedy ważyłam z 76 kg i mimo że powinnam gładko wskakiwać w 42-44 to niestety firmy krawieckie uparły się żeby pozamieniać cyferki na metkach...) odpowiedziała "w tym rozmiarze to uż nie można proszę pani grymasić, są czarne, to bierze się czarne" :D:D

          Pani - klasyk społemowski - krótkie włoski, trwała, 30 kg nadwagi, w ręku buła, na sobie szmata a'la woźna z podstawówki i wszystkowiedzący zestaw (mina + ton) :P i oczywiście długie włosy pod pachami MIODZIO!
          • daslicht Re: Stylistki 03.07.08, 14:09
            No ja jestem trochę od ciebie wyższa, ale problemy mam bardzo
            podobne. Z tym, ze jak patrzę na ekspedientki-krasnale z góry, to
            one mi zaraz XXL proponują :/

            Gdzieś tu jest Lobby Odzieżowe, tam lepiej byłoby prowadzić takie
            dyskusje :)
            • limonka_01 troche Ci zazdroszczę... 03.07.08, 15:51
              Troche Ci zazdroszczę wysokiego wzrostu. Zawsze chciałam, byc wyższa niż jestem. Zabrakło mi kiedyś kilku cm, aby zakwalifikować sie do wymarzonej drużyny koszykówki. Ponadto wysokim osobom jest lepiej w życiu, są postrzegane jako te, które osiągaja sukcesy. Wiekszy biust na wysokiej osobie wygląda o wiele bardziej proporcjonalnie niż na niskiej. Ponadto źle sie czuję, gdy ktos mnie okresla słowem krasnal.
              • korallina Re: troche Ci zazdroszczę... 04.07.08, 09:32
                ja lubięswój wzrost, tylko chciałabym przy nim mieć wymiary takie a'la kate winslet (bo te chude jednak mi się nie podobają) ;)

                a co do słowa kransal to nie pisałam tak, prawda?...
                niski wzrost ma dużo plusów poza tym - ciuchy w większym wyborze, łatwiej skrócić niż wydłużyć, instynkty opiekuńcze mężczyzn itp ;)
    • roza_am Re: lobbowanie - gazety kobiece 02.07.08, 12:56
      Zawsze mogą odpowiedzieć, że przecież na całym świecie buły są sexi i podać na
      to całe mnóstwo przykładów, od których pękają nasze śmietniki :(
    • fioolkaa Re: lobbowanie - gazety kobiece 02.07.08, 16:01
      a ja właśnie byłam odrobinę pozytywnie zaskoczona. w glamour jest napisana rada
      na super biust- kupić stanik od kostiumu o obwodzie o jeden mniejszy i o misce o
      jedną większa. no za dobrze to to nie jest, ale jakiś krok naprzód. w pani była
      całostronna reklama kostaru- kobiecość od a do g, tyle że modelka miała wielkie
      buły a strona miała tytuł "pani maxi" ocb?
    • koza-1985 Re: Stylistki 03.07.08, 00:32
      kobieta.interia.pl/galerie/moda/nie-musisz-byc-szczupla/zdjecie/duze,800203,4,117


      wiem że wątek o prasie ale wpadło mi to dziś w oko

      jakie puszyste??? normalne kobity
      z tyłkiem i nogami

      a co do pań stylistek i modelek
      patrzac na to co jest w sklepach dochodzę do wniosku że szycie dla kobiet biust> talia>biodra> uda to sztuka, a na taki chudy wieszaczek to co innego, bez zaszewek bez zastanawiania się jak będzie leżało, bo i tak wisi.
      • plica Re: Stylistki 03.07.08, 07:34
        o, ale fajne babeczki. jak one sa puszyste, to jak nazwac te faktycznie puszyste?
      • szarsz Re: Stylistki 03.07.08, 14:26
        koza-1985 napisała:
        > patrzac na to co jest w sklepach dochodzę do wniosku że szycie dla
        > kobiet biust> talia>biodra> uda to sztuka

        A ja sobie patrzę na kobiety na ulicach i niezależnie od tego, czy
        maja mały czy duży biust widzę to samo: odcięcia pod biustem
        wypadają w połowie biustu. Wczoraj widziałam taką dziewczynę, co to
        jej wypadało _nad_ biustem. Jak się kobitki na to godzą, to po co
        lepiej szyć?
        • klymenystra Re: Stylistki 03.07.08, 14:35
          Z tymi odcieciami roznie bywa- przed ostanikowaniem, w wiekszosci bluzek
          wypadaly mi wslanie nad biustem- bo byl za nisko. Teraz sama jestem zdziwiona,
          ze juz nie musze ciagle poprawiac bluzek, bo i zaszewki i odciecia sa na swoim
          miejscu :)
        • korallina Re: Stylistki 03.07.08, 15:13
          od paru dni prowadzę ożywione dyskusje z koleżankami nt. ich biustu. I wiecie co słyszę?

          "ja mam dobry rozmiar"
          "na pewno nie za szeroki"
          "nie potrzebuję innego stanika"
          "ten dobrze leży"
          "miseczka g? chyba żartujesz" i analogicznie "obwód 65? chybabym się udusiła"

          wiecie co, to już mnei dziwi - skoro ktoś na własne życzene nosi zły stanik...
    • daslicht Re: Nie nie nie 03.07.08, 23:58
      O, na dwójce właśnie się skończył program o modelkach, stylist(k)ach
      i anorektyczkach. Co prawda nieco przestarzały (2006), we Francji
      teraz też propagowanie anoreksji jest zakazane.
    • daslicht Re: Nie nie nie 04.07.08, 00:23
      Przepraszam jak najmocniej. Kocham moje ortopedyczne sandałki
      scholla. Ale ślub chyba jednak wezmę w gumenklapkach :)

      Dobra, z tej dyskusji tutaj nie wyniknie nic dobrego, ale z
      buntowania się może. Chętnie bym dorwała jakiegoś producenta i
      zrobiła mu "test realnego życia" (wycofanie na jakiś czas jego/jej
      rozmiaru, niezależnie jaki to i wmawianie że takiego nie ma -
      istny "Rok 1984")
      • limonka_01 duże buty ślubne i nie tylko 04.07.08, 00:43
        Nie musisz sie umartwiać do ślubu. Zawsze znajdzie sie jakies wyjście. Wystarczy tylko zapytać.
        Białe Buty

        Możesz ewentualnie zapolować na buty firmy Van Dal, Clarks lub Ecco np. tu www.bigshoesdirect.co.uk/ladies.shtml

        I myśle, że to nie wyczerpuje wszystkich mozliwości.
        • maith Re: duże buty ślubne i nie tylko 04.07.08, 01:01
          No widzisz marudo Ty ;)
        • daslicht Re: duże buty ślubne i nie tylko 04.07.08, 01:04
          Ehehehe, ja już kiedyś miałam buty ślubne (niebrzydkie nawet). Na
          komunię jakieś 15 lat temu :))))

          Do Białych Butów mam zamiar się wybrać w najbliższym czasie, oni z
          Gdańska są.

          Ja uważam że jestem piękna, mogę nawet pocałowac moje odbicie w
          lustrze, tylko wkurza mnie nieziemsko, że nikt tego nie widzi :/ A
          marzy mi się, że pójdę do sklepu i sie sprzedawczyni
          zapyta "balerinki czy szpilki?" a nie "cooo? jaki?! no może trampki
          będą" ewentualnie "nie ma męskich na obcasie"

          No i teraz czas na wielką radość: majtki S/M są wszędzie! Mogę
          wybierać spośród czapek i szalików! Ha! Życie jest piękne! :)
          • plica Re: duże buty ślubne i nie tylko 04.07.08, 22:50
            to jaki Ty masz numer buta?
        • agafka88 Re: duże buty ślubne i nie tylko 04.07.08, 01:05
          jeszcze mi gugiel wyrzucił takie coś:
          www.duzebuty.pl/index.php?show=oferta&typ=d_c
          www.obuwie-natalex.pl/
          www.duze-buty.com/
          www.duze.pl/catalog/index.php?cPath=37
      • agafka88 Re: Nie nie nie 04.07.08, 00:45
        daslicht napisała:

        > Przepraszam jak najmocniej. Kocham moje ortopedyczne sandałki
        > scholla. Ale ślub chyba jednak wezmę w gumenklapkach :)

        To pisz do producentów, że jesteś i że masz takie i takie potrzeby. Skąd on ma wiedzieć, że istnieje zapotrzebowanie na kobiece japonki w rozmiarze 43 jak nikt mu o tym nie pisze? Polecam zacząć działać tu:
        daslicht napisała:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=58541
        Forum może raczkujące ale nie od razu LB zbudowano :)

        A co do tego, że używasz wobec siebie słowa "mutant" itp. Naprawdę mi się przykro robi, że ktoś tak o sobie pisze. Pomyśl sobie, jak mają się czuć dziewczyny tu na forum, które mają biust większy od Ciebie? Jezeli Ty jesteś mutant to one co mają o sobie myśleć?

        Dlatego mam nadzieję, że będziesz tu kiedyś pisać, że jesteś piękna, a producenci są do... :)

        Poza tym poczekaj aż Effuniak się rozkręci, uszyla już 2 piękne staniki na biusty większe niż Twój, w tym jeden przezroczysty :) Trochę cierpliwości i będziesz mogła wybrzydzać ;)
        • maith Chcesz mieć wybór w sklepach 04.07.08, 03:50
          agafka88 napisała:

          > Polecam zacząć działać tu:
          > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=58541
          > Forum może raczkujące ale nie od razu LB zbudowano :)

          Dokładnie. Pamiętam kiedy znalazłam LB. Robiłam wszystko, żeby mi ulubione forum
          nie padło - pisałam na nim z zapałem, podlinkowywałam je gdzie tylko była
          dyskusja o biustach. Pokazywałam innym biuściastym, zobacz, jest rozwiązanie,
          działaj z nami.
          Możesz zacząć działać tam, albo założyć osobne forum o dużych butach.
          1) Pozbieraj osoby z tym samym problemem (jest ich multum i pewnie wszystkie
          chodzą w trampkach)myśląc, że są ewenementami.
          2) Wrzuć im pierwsze pozbierane linki (niech zobaczą, że są rozwiązania, potem
          będą zbierać następne). Przecież kiedyś na LB było opisanych tylko kilka firm,
          co dla osób noszących wcześniej wersje Triumph/Felina/Bazarek było już rogiem
          obfitości. Teraz zebrało się jeszcze więcej i pojawiły się też firmy, które
          widząc nasze działania specjalnie dopasowują się do naszych potrzeb.
          3) Poszukaj w googlu wszelkich dyskusji na temat problemu z dużymi butami, tam
          linkuj do swojego forum
          4) Piszcie, lobbujcie, działajcie.
          Efekt będzie taki, że za jakiś czas wejdziesz do sklepu (chwalonego na forum, po
          co Ci inne) i tam zapytają Cię "balerinki czy szpilki?" Bo będą wiedzieć, że na
          Twój rozmiar trampki to masz wszędzie, więc wprowadzą to, czego nie masz.

          Ale - nie pisz tam, że jesteście mutantami, a producentów trzeba dręczyć, bo
          wtedy wszyscy będą uciekać.
          Prawda jest taka, że możesz zmienić otaczającą Cię rzeczywistość. Albo siedzieć
          i bez sensu ciskać gromy.
          • turzyca i jeszcze na teraz 04.07.08, 12:58
            rozwiazanie na teraz: zastanow sie gdzie jest wiecej takich kobiet jak Ty. Ja
            wybieram sie na zakupy butowe w Hiszpanii i Wloszech, bo tam jest wiele malych
            kobiet o malych stopach, a ja mam mala stopke mimo calkiem pokaznego wzrostu.
            Podobny wyraj mam w sklepach brytyjskich i amerykanskich. Korzystam z tego i
            sprawdzam, ktore z tych firm sa tez na polskim rynku, bo to szansa na buty w
            dobrym rozmiarze.
            Zrob to samo - np. Niemki sa wysokie (o dobra glowe wyzsze od Polek). Sprawdz w
            necie do jakiego rozmiaru produkuja poszczegolne niemieckie firmy, a potem chodz
            po ich polskich sklepach i dopytuj sie, czy maja ten rozmiar, a jak nie to
            dlaczego i czy nie sprowadza.


            PS a w Warszawie duze buty sa co najmniej w kilku miejscach stacjonarnie, a Ty
            przeciez bywasz w stolicy.
    • turzyca Re: Nie nie nie 04.07.08, 11:45
      daslicht napisała:

      >mam BARDZO dużo do szanownych producentów, przez
      > których całe życie popylam w prowizorce i ortopedycznych laczach
      > scholla i zatrudnianiu chamowatych i nieznających sie na zawodzie
      > osób w sklepach, które uwielbiają ci dowalić jaki z ciebie
      > aseksualny-mutant-dla-ciebie-nic-tu-nie-ma-skróć-się-o-głowę-i-
      > schudnij-połowę

      Osobiscie linkowalam na wysokich kobietach do strony zbierajacej informacje o
      ich potrzebach. Na tym forum wypisywalam juz kilkanascie razy, gdzie mozna kupic
      ciuchy dla wysokich i dla niskich oraz buty w skrajnych rozmiarach. Dlaczego ja
      te informacje moge znalezc, a Ty nie czytasz tego, co jest podane na tacy?
      Kazda z nas jest niestatystyczna, bo nie da sie wyprodukowac czegos co bedzie
      pasowalo wiekszosci populacji.
    • lukrecjabo Chyba przesadziłaś Dziewczyno 04.07.08, 15:35
      Mam 180 cm wzrostu, stopę 41 i dużo ważę. Owszem, kupić cokolwiek to
      nie lada wyzwanie. Ale nigdy w sklepie nie poczułam się jak tłusta
      krowa (co najwyżej jako nietypowa rozmiarowo), natomiast po
      przeczytaniu Twojego postu, jak najbardziej. Słowa mogą bardzo ranić
      i zapamiętaj to, zanim coś napiszesz.
      A ja Cię pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka