Dodaj do ulubionych

obwód a sposób zapinania

08.07.08, 21:42
Chciałam porozmawiac troszke na temat związku miedzy tym w jaki sposób zapinamy stanik, a tym jak wąski obwód wybieramy.Ja na przykład zapinam stanik z przodu - w tali obracam i powolutku podciągam do góry. No i zapinając go ciągle mi sie wydaje, że dało by radę zapiąć się jakoś ciaśniej. Z drugiej strony wydaje mi się, że zapinając stanik z tyłu wybierałabym luźniejsze obwody...A jak to jest u Was?Czy też macie wrażenie, że zapinanie stanika z przodu pozwala wbić sie w mniejsze obwody? Czy to jest kwestia tylko przyzwyczajenia?
Aha - znalazłam w wyszukiwarce podobny wątek, ale zarchiwizowany, więc pozwoliłam sobie założyć nowy. W razie czego prosze moderatorki o skasowanie, lub przeniesienie w inne odpowiedniejsze miejsce:)
Obserwuj wątek
    • ariadna007 Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 21:49
      ja tam sobie nie wyobrażam zapinania stanika z przodu a potem
      przesuwać go zapięciem do tyłu.
      tym sposobem ciasno zapięty obwód przesunąłby moje tłuszczyki a za
      nimi obie piersi chyba pod pachy!!
      nie wiem jak dla was ale mni się wydaje, że zapinając go z tyłu jest
      zapięty najciaśniej jak można
      chociaż to może kwestia wygimnastykowania się czy rozciągnięcia ...
      podobno można to sprawdzić łapiąc się za dłonie za własnymi plecami
      co mnie osobiście żadnego problemu nie sprawia
      • lafere Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 21:58
        He, he ale ja łapię się swobodnie z tyłu za ręce i nie mam problemu, żeby dosięgnąć się gdzieś tam na plecach, kłopot pojawia się dopiero kiedy dodatkowo naciągam te stanikowe gumy:)Czyli małpie wygibasy opanowane, brak tylko siły w łapkach:) A jeśli chodzi o to zapinanie z przodu, to nie obracam ustrojstwa na wysokości piersi, tylko niżej, tam gdzie (teoretycznie;p)jest węziej:))
        • ariadna007 Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 22:02
          > A jeśli chodzi o to zapinanie z przodu, to nie obracam ustrojstwa
          na wyso
          > kości piersi, tylko niżej, tam gdzie (teoretycznie;p)jest węziej:))

          no to u mnie odpada :) w tym momencie pod biustemu u mnie
          najwęziej :)
    • plica Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 21:57
      scisliwosc stanika testuje kiedy jest on juz we wlasciwej pozycji. wiec czy zapne tak czy siak, to calkowicie dla mnie nieistotne. byleby tylko sie zapiac dal :)
    • roza_am Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 22:20
      >Czy też macie wrażenie, że zapinanie stanika z przodu pozwala wbić sie w
      mniejsze obwody?

      Mam dokładnie odwrotne wrażenie. Metodą przód + obrót zapinałam zawsze
      luźniejsze staniki. Z węższymi ta sztuka jest na tyle trudna, że wygodniej i
      szybciej zapinam je z tyłu.
      • pierwszalitera Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 22:33
        roza_am napisała:

        Z węższymi ta sztuka jest na tyle trudna, że wygodniej i
        > szybciej zapinam je z tyłu.

        Ja potrafię zapiąć tylko z przodu, więc zapinam w talii, tam gdzie najwęziej, a potem przekręcam do tyłu. Z luźnymi obwodami było łatwo. Teraz czasem mam wrażeniem, że ciasny obwód poharata mi przy przekręcaniu skórę. A przekręcić te wielgachne fiszbiniska na prawą stronę i założyć miseczki, to już prawdziwa sztuka. :-) Próbuję nauczyć się od tyłu, ale jakoś nie wychodzi. :-/
        • agafka88 Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 22:35
          Ja też się zapinam z przodu, ale ostatnio prawie się zakleszczyłam, jak
          próbowałam zapiąć od przodu tankini - miałam wrażenie, że fiszbiny przebiją mi
          żebra, wpiją się w płuca i przejdą na wylot :)
          • pierwszalitera Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 22:41
            agafka88 napisała:

            > Ja też się zapinam z przodu, ale ostatnio prawie się zakleszczyłam, jak
            > próbowałam zapiąć od przodu tankini - miałam wrażenie, że fiszbiny przebiją mi
            > żebra, wpiją się w płuca i przejdą na wylot :)

            Mnie kiedyś po takim zakleszczeniu klapnęły jeszcze radośnie i z hukiem w cycki, że aż sobie jęknęłam. :-)
        • the_mariska Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 22:36
          Oj, mam takie dokładnie to samo wrażenie. Nie potrafię zapiąć ciasnego stanika z
          przodu, bo mój brzuch buntuje się gdy fiszbiny po nim jeżdżą i go atakują. Luźny
          mogę, tylko... po co, skoro go dużo wygodniej zapiąć z tyłu ;)
          • staro Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 22:40
            Oj, ja też bym raczej za luźny obwód na brzuchu zapięła, u tych
            naprawdę ścisłych, zwłaszcza w połączeniu z moim niemałym biustem,
            jest to niemożliwe. Panache Daisy mi na początku zapinał Małż ;)))

            Poza tym mam na plecach odstający pieprzyk i przy przekręcaniu
            ścisłego obwodu na pewno bym go poharatała i wizyta u dermatologa
            murowana... :/
        • madzioreck Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 22:40
          No faktycznie ciężko podnieść fiszbiny w sporych miseczkach... Ja zapinam z
          tyłu, w pozycji docelowej, chociaż wymagało to kilku dni wprawy :) Spróbujcie
          może zapinać z tyłu, tylko na wysokości talii na przykład, a potem już zapięty
          tylko podciągnąć?
          • pierwszalitera Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 22:47
            madzioreck napisała:

            > No faktycznie ciężko podnieść fiszbiny w sporych miseczkach... Ja zapinam z
            > tyłu, w pozycji docelowej, chociaż wymagało to kilku dni wprawy :) Spróbujcie
            > może zapinać z tyłu, tylko na wysokości talii na przykład, a potem już zapięty
            > tylko podciągnąć?

            Muszę spróbować. Ja byłam ambitna i próbowałam od razu docelowo, ale nie jestem chyba specjalnie uzdolniona w tej dziedzinie. Po kilku minutach szukania w ciemno haftek, traciłam czucie w palcach. ;-)
          • ariadna007 Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 22:47
            Spróbujcie
            > może zapinać z tyłu, tylko na wysokości talii na przykład, a potem
            już zapięty
            > tylko podciągnąć?



            ja tam nie odczuwam takiej potrzeby jak wiekszych trudności nie mam
            przy zapinaniu we właściwej pozycji
            a że ręce mam zbliżone do norweskiego drwala;) choć mój cyc się w
            nich nie mieści to nawet sama sobie naciągnę te ścisłe boczki (żeby
            było śmiesznie to tak naprawdę dopasowany mam tylko Tango II)
            • amilos Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 23:05
              ja zapinam od razu z tyłu, tylko teraz muszę naciagać ten obwód, aby haftki się
              spotkały. Przy dużo za luźnym mogłam ubierać zapięty przez głowę, jak bluzkę, a
              nawet dołem, jak majtki. Teraz by mnie poobdzierał obwód, gdybym chciała go
              przekręcać zapięty z przodu.
        • plecha1 Re: obwód a sposób zapinania 09.07.08, 18:46
          Rany, myślałam, że to tylko moja mama nie umie, a tu okazuje się, że więcej osób :)

          Moje staniki są na tyle wąskie, że chyba przepiłowałabym sobie ciało, gdybym
          chciała obrócić. Siłą rzeczy zapinam z tyłu.
    • m.arta.m Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 22:59
      ja przed uświadomieniem zawsze zapinałam z przodu i przekręcałam do
      tyłu, ale nie było to problemem, skoro owbwód był duuuużo za luźny.
      przy pierwszym dobrym staniku nadal tak robiłam, ale był on większy
      i bardziej rozciągliwy niż teraz i te obecne zapinam z tyłu, na
      właściwej lub prawie właściwej wysokości. musiałam się nauczyć :)

      A za to moja babcia przez całe życie stanik zakładała przez biodra,
      w ogóle go nie rozpinając...
      • amilos Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 23:07
        to tak jak ja przed uświadomieniem, o czym pisałam post wyżej, teraz by mi nogi
        urwało.
      • luliluli Re: obwód a sposób zapinania 09.07.08, 08:51
        co?jak? dołem? jak gak majtochy?? ja już zapinałam różnymi
        sposobami, ale dołem jeszcze nigdy:D najleiej jednak zapinac od razu
        na sobie - dodam jeszcze - mając tez na sobie ramiączka, bo jak sie
        zakłada je potem, to sie rozciągają i trzeba co założenie podciągać:)
    • nessie-jp Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 23:02
      Ja w ogóle nie umiem zapinać z tyłu (podobnie jak nigdy nie umiem sobie sama
      zapiąć łańcuszka czy naszyjnika na karku). Nie umiem i już. Grzebię nerwowo i na
      oślep łapkami, próbując trafić właściwą haftką we właściwy haczyk, aż w końcu
      szlag mnie trafia, zapinam z przodu, tam gdzie widać, i delikatnie przekręcam.
      Wychodzi szybciej, niż macanie się po plecach :))

      Bardzo ciasnego stanika na pewno nie zdołałabym zapiąć sama na plecach.
      • roza_am Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 23:45
        >Grzebię nerwowo i na oślep łapkami, próbując trafić właściwą haftką we właściwy
        haczyk

        Bo łatwiej jest celować haczykiem w haftkę :)
    • heidowata Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 23:07
      Mam odwrotne odczucia - zapinam z przodu i ledwo mogę go przekręcić,
      bo taki się wydaje ścisły, a po usadzeniu stanika na właściwym
      miejscu okazuje się, że jest luźno.
      A prawidłowo zapiąć nie potrafię, szukam haftek pół godziny, po czym
      i tak nie mogę trafić (jak raz zapięłam krzywo, to tego zdjąć nie
      mogłam - zniechęciło mnie to do dalszych prób). Ale chyba zaraz
      pójdę poćwiczyć, bo denerwuje mnie to przekręcanie. Jak stanik jest
      nowy to zazwyczaj mi się fiszbiny klinują i muszę używać dużo siły,
      co by dziada na miejsce wepchnąć.
      I z rozrzewnieniem wspominam, jak zapinałam swoje 75/80B, po czym
      wkładałam je przez głowę... A zakładanie przez biodra widziałam
      dzisiaj na basenie - biedna kobieta, gapiłam się na nią z otwartymi
      ustami.
    • daslicht Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 23:08
      Jejku, jak to czytam, to odnoszę wrażenie, że jakaś strasznie giętka
      w rękach/palcach jestem :) Ja zakładam ramiaczka, miski a potem
      ciągnę i zapinam na taką haftkę, jaka jest aktualnie potrzebna.
      Można się jeszcze pochylić, wtedy piersi same "spłyną" do misek i
      jest łatwiej (tak moja mama robi). Żebym musiała takie wygibasy jak
      wyżej robić, to chyba 60 bym musiała kupować. A juz myślałam że mam
      ciasny obwód O_o

      A takie patenty jak zakładanie stanika przez tyłek lub nad piersiami
      i przeciąganie przez nie też już spotkałam. Tylko, że te staniki z
      funkcjami stanika miały mało wspólnego :)
      • the_mariska Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 23:25
        No to ja jestem druga giętka, bo też zapinam wszystko na plecach, z hiperciasnym
        stanikiem od Effuniak włącznie ;) Tyle, że będąc na granicy G/GG mam do
        czynienia zazwyczaj z podwójnym, rzadko kiedy z potrójnym rządkiem haftek, nad
        tymi potrójnymi muszę się trochę nagimnastykować, bo jestem do nich niezbyt
        przyzwyczajona. Ale i tak lepsze to niż zapinanie z przodu.
        • osobliwosc Re: obwód a sposób zapinania 09.07.08, 18:47
          Dopóki nie trafiłam na Lobby, w ogóle nie przyszłoby mi do głowy, że można
          zapinać stanik z przodu. Znaczy poza takimi, które mają zapięcie pomiędzy
          miseczkami (chociaż miałam jeden taki, ale i tak zapinałam go z tyłu).
        • kasiamat00 Re: obwód a sposób zapinania 09.07.08, 20:24
          To ja trzecia, kiedyś się już tu (albo w galerii) śmiałam, że jestem
          człowiek-guma, bo potrafię zapiąć na sobie gorsety z 10 haftkami :)
          • ganbaja Re: obwód a sposób zapinania 04.08.08, 17:17
            Tez zapinam tylko i wyłącznie na plecach. Nie umiem inaczej a mam staniki 70 na
            moje 82 cm pod biustem.
    • bebak21 Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 23:09
      Ja każdy stanik zapinam na plecach i na szczęście nie mam z tym
      większych problemów (nawet przy bardzo wąskich obwodach). Gorzej mi
      idzie z odpinaniem biustonosza ;)
    • ja_joanna Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 23:11
      Ja to w ogóle jestem nauczona tak zapinać stanik, że zapięcie jest z
      przodu, a miseczki wiszą do góry nogami — kiedyś nosiłam tylko
      miękkie staniki bez fiszbin jak byłam młodsza. Przy push-upach już
      się nauczyłam, żeby tych fiszbin nie odkręcać, ale obwód nadal
      zapinam z przodu. Jak kupiłam staniki dwa w nowym rozmiarze to
      się pojawił problem, bo nie wiedziałam jak toto zapinać. Obwód był
      dla mnie wówczas dość ciasny (teraz schudłam) i obkręcanie go na
      plecy było dość nieprzyjemne, poza tym miałam wrażenie, że stanik
      się przy tym możne zniszczyć (naciągnąć, rozciągnąć itp.). Ponieważ
      oba zakupy okazały się być za małe, a od tamtej pory nie kupiłam
      jeszcze stanika w dobrym rozmiarze problem chwilowo został odsunięty
      w przyszłość. Myślę, że najpóźniej z pierwszym stanikiem w poprawnym
      rozmiarze będę musiała się przeuczyć do zapinania na plecach. Nie
      lubię tego, no, ale dla dobra staników... (i moich fałdek trochę
      też...)
    • daslicht Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 23:18
      Jeżeli zapinacie w tej pozycji, co pani na rysunku (nawiasem mówiąc
      pani ma dobry stanik :) )

      sklep.musiq.pl/okladki/91/f1cb06d02ac77fd73ceeea7626eabe0f.jpg
      to moze być ciężko. Jeżeli łokcie przyłożycie niemalże do wcięcia w
      talii, to przedramionami można całkiem swobodnie po plecach
      operować :)
      • mmm-mm Re: obwód a sposób zapinania 09.07.08, 03:40
        Ja tak zawsze zapinam stanik, tak mi najwygodniej. Problemow z
        trafieniem w haftki raczej nigdy nie mialam. Z przodu mi sie nie
        chce zapinac, bo ja leniwa jestem i nie chcialoby mi sie przekrecac
        stanika i go dopiero ukladac, poza tym to zajeloby mi wiecej czasu,
        ktorego rano za duzo nie mam:)
    • ja_joanna Zapinanie jedną ręką - kiedy nie można inaczej 08.07.08, 23:20
      W tej tematyce może poruszę jeszcze jedną sprawę, dla mnie to była
      nowość: są osoby, które ze względu na różne choroby lub amputację
      ręki nie są w stanie używać normalnych staników, bo nie mogą ich
      same zapiąć. Do tego celu zostały stworzone specjalne staniki, do
      których wystarczy jedna ręka. Nie wiem, jak się taki stanik nazywa
      po polsku, trafiłam na niego z jakiegoś niemieckiego forum: www.reha-dessous.de/4.html
      Mogę się tylko domyślać ze zdjęcia, bo nie widziałam takiego stanika
      na żywo, że zapina się go z przodu, a obwód reguluje zaciągając
      rzepy. Myślę, że w wypadku takich staników nie byłoby możliwe, żeby
      miały ciasny obwód, bo jedną ręką pewnie trudno jest obwód
      odpowiednio naciągnąć i jeszcze zapiąć, zakładając, że osoba jest
      samodzielna i nikt jej nie pomaga. Tutaj pewnie kształt i materiał
      stanika gra jeszcze większą rolę niż w przypadku zwykłych staników.
    • joana.mz Re: obwód a sposób zapinania 08.07.08, 23:24
      nigdy nie zapinam z przodu, ani teraz ani przed uświadomieniem. za
      to moja mama zawsze zapina z przodu - teraz nosi 75 pod, ale kiedyś
      nosiła 105 i też zapinała z przodku, tak więc to nie kwestia
      ścisłości a bardziej wygody, wprawy.
    • evolet Re: obwód a sposób zapinania 09.07.08, 03:34
      zawsze zapinam z przodu, ściśliwość obwodu nie ma na to żadnego wpływu, a
      odwracanie miseczek to żaden problem. zapinanie z tyłu kończy się wspomnianą
      frustracją niemożności trafienia haftką w haczyk lub odwrotnie:)
      • joankb Re: obwód a sposób zapinania 09.07.08, 09:19
        Zawsze z przodu, wygodniej mi i szybciej. Nawet gorset się uda. Body na wszelki
        wypadek nie kupuję :)).
    • driadea Re: obwód a sposób zapinania 09.07.08, 09:18
      Nigdy w życiu nie zapięłam stanika na brzuchu, nie potrafiłabym potem założyć
      ramiączek i jeszcze ładnie ułożyć piersi. Zawsze najpierw ramiączka, potem
      zapinam na plecach, a potem układam. Obwody mam już chyba najwęższe, jakie
      robią, bo z Melissy 55 a Panache 28 - zapinam najciaśniej, bo mam luzy (przy 68
      pod biustem - dziwne, prawda..?)
    • monika3411 Re: obwód a sposób zapinania 09.07.08, 09:28
      Zapinam wyłącznie z przodu, a następnie przesuwam do tyłu i zakładam miseczki.
      Przy tych ciasnych obwodach trochę to trwa, ale jest wykonalne :-)
      Próbowałam zapinać z tyłu, ale za cholerę nie mogę trafić jedną częścią haftki w
      drugą :-((( A jak już mi się jakimś cudem uda, to przeważnie jedną mam zapiętą
      na najluźniejszym poziomie, drugą na środkowym, a z trzecią (większość moich
      staników ma 3 haftki) w ogóle nie daję sobie rady :-(((
    • didulina Re: obwód a sposób zapinania 09.07.08, 09:57
      Jednym z pierwszych moich zdziwień po wejściu na Forum było
      odkrycie, że można zapinać stanik z przodu :0

      the_mariska napisała"
      >No to ja jestem druga giętka, bo też zapinam wszystko na plecach, z
      >hiperciasnym stanikiem od Effuniak włącznie ;) Tyle, że będąc na
      >granicy G/GG >mam do czynienia zazwyczaj z podwójnym, rzadko kiedy
      >z potrójnym rządkiem haftek, nad tymi potrójnymi muszę się trochę
      >nagimnastykować, bo jestem do nich niezbyt przyzwyczajona. Ale i
      >tak lepsze to niż zapinanie z przodu.

      To ja jestem kolejna wygimnastykowana, Panache Daisy 65g na moje
      72cm obwodu też umiem zakleszczyć - trzeba się wykazać niezwykle
      mocnym chwytem szczypcowym :PP
      I juz się nie boję potrójnego rzędu haftek, choć w pierwszej próbie
      ich zapięcia poległam :)))
      • beakarp a co z tankini? 09.07.08, 10:06
        jak zapinacie to coś? Kupiłam właśnie z panache, i za cholerę nie
        mogę normalnym stanikowym sposobem tego założyć i zapiąć. Chyba
        trzeba najpierw podciągnąć do góry wierzchnią warstwę i cyc w tej
        wewnętrznej ułożyć, a potem próbować zapiąć....są jakieś inne
        sprawdzone patenty? to samo mam ze strojem jednoczęściowym...:/
      • karo_ka1 Re: obwód a sposób zapinania 09.07.08, 10:13
        hehehehe...:) zawsze z przodu, na wysokości talii, potem
        przekręcam, i dalej juz normalnie ;)
        Kilka razy zdarzyło się, że przy próbie zapięcia biustonosza jak
        należy, czyli z tyłu, wystrzelił mi jak z procy... :)
        (ramiączka zakładałam w drugiej kolejności)
    • ocisza Re: obwód a sposób zapinania 09.07.08, 10:38
      Odkąd zaczęłam nosić stanik zapinam go w pozycji docelowej, czyli z założonymi
      ramiączkami i z zapięciem z tyłu. Nigdy nie przyszło mi do głowy rozbić tego
      inaczej dopóki jako dorosła osoba nie zobaczyłam gdzieś starszej pani, która
      zapinała na brzuchu i przekręcała do tyłu. Ale wtedy myślałam, że tak robią
      tylko osoby, które nie dają rady zapiąć stanika "normalnie". Bo przecież po co
      tak kombinować i utrudniać sobie życie ;-) Odkąd mam stanik w dobrym rozmiarze i
      poczytałam o bułach podpachowych, zmodyfikowałam swój sposób zakładania stanika
      tak, że pochylam się do przodu wygarniając biust do miseczek.
      • julija_primic Re: obwód a sposób zapinania 09.07.08, 11:12
        Zawsze zapinam stanik na plecach, w pozycji "docelowej" jak ktos to
        nazwal - najpierw ramiaczka, potem miseczki, a na koncu zapinam
        obwod. Z dwoma haftkami nie mam najmniejszego problemu, chyba
        potrafilabym to zrobic nawet po pijaku, natomiast ostatnio przyszly
        Specjalne Okazje Panache z potrojnymi haftkami i niestety, ale
        poleglam i trzeba bylo wolac o pomoc :)
    • ciociacesia wiedziałam ze wy jakies dziwne jestescie... 09.07.08, 11:09
      i jak czytam to tylko utwierdzam sie w tym przekonaniu.
      siejecie w mojej głowie wrogą propagande feministyczną i
      niebezpieczny zamęt. a jakby tego mało było utwierdzacie w
      przekonaniu ze nie jestem jedyna nienormalną co stanik z przodu
      zapina :) facet sie ze mnie smieje ze znów sie nowinek jakis
      naczytałam i wydziwiam, chociaz powinien sie cieszyc bo zawsze
      marudził ze stanika unikam jak on wody swieconej :) a do tego głupek
      nie wierzył ze nie jestem jakims ewenementem zapinajac stanik z
      przodu. jakby to było takie proste zapiac z tyłu - sam czesto go
      odpiac nie potrafi a ma przed oczami :)
      czasami sie zapominam i moje niedopasowane 75e probuje zapinac z
      przodu :) ale w talii sie raczej nie da bo osiagneła obwód 90 :)
      dokładnie tyle co w biuscie i biodrach :) mam stereoptypowo idealne
      wymiary :) 90-90-90 :))
      i test ołowka przechodze :))) moze ja jeszcze małobiusciasta jestem?
    • abere8 Re: obwód a sposób zapinania 09.07.08, 11:13
      Ja po jakims miesiacu czy dwoch od uswiadomienia zaczelam zapinac staniki z
      tylu, bo tamta stara dyskusja weszla mi na ambicje i sie nauczylam. Ale do tej
      pory zdarza sie, ze przy zapinaniu trzeciej haftki druga sie rozpina :-/ W
      takich momentach mysle sobie o dziewczynach z forum, ktore potrafia sobie gorset
      zapiac na plecach i to mnie troche dopinguje. Mam dwa gorsety i jak na razie maz
      mi je musi zapinac :-)
    • lampeczka111 wygimanastykowana 09.07.08, 12:07
      nigdy nie pomyślałam że zapinanie stanika z tyło dla tylu osób moze
      byc niewygodne. Ja nigdy nie miałam z tym problemu - a do
      niajszczuplejszych osób pod słońcem nie nalezę. Kilka razy próbowała
      zapinac stanik z przodu - ale to nie to. Prawda po otrzymaniu
      odpowiedniego staniaka musiała się nauczyc jak zapinac trzy haftki,
      ale po tygodniu nie ma problemu. Gorsetu nie posiadam wiec nie wiem
      czy udałoby mi sią samodzielnie go zapiąc - wszystko przede mna.

      pozdrawiam
    • koza-1985 Re: obwód a sposób zapinania 09.07.08, 12:38
      do momentu przeczytania tego co napisała lafere nawet nie zastanawiałam się nad zapinaniem stanika......
      stanik w dłonie, łapki na plecy zapniamy 3 haftki, odwracamy fiszbiny, zakładamy ramiączka :)
      szybko i sprawnie, tylko że ja mam długaśne ręce i gibka jestem, więc może dlatego, natomiast zapinanie z przodu??? yyyy...jakoś sobie nie wyobrażam
      spróbuję wieczorem jak to jest ;)
      • nessie-jp Re: obwód a sposób zapinania 09.07.08, 21:10
        > stanik w dłonie, łapki na plecy zapniamy 3 haftki, odwracamy fiszbiny
        > , zakładamy ramiączka :)

        Ale o co chodzi z tym odwracaniem fiszbin? Już któraś z kolei osoba o tym pisze,
        a ja zupełnie nie mogę sobie wyobrazić, co wy tam chcecie odwracać :))) Proszę o
        instruktaż!
    • szprota Re: obwód a sposób zapinania 09.07.08, 12:39
      Myślę, że to kwestia przyzwyczajenia przez lata. Mnie mama uczyła zapinać z tyłu
      i praktycznie tylko w ten sposób zapinam. Na zapinanie z przodu decyduję się,
      gdy pokonują mnie haftki, bo np. mam wilgotne dłonie (zaraz po gorącym prysznicu
      np.), ale zawsze wtedy mam wrażenie, że jest więcej do układania po przekręceniu :)
      Noszę 65-tki (melissę i tango II), właśnie przesiadam się na pierwszą 60-tkę.
    • lukrecjabo Macie oczy z tyłu głowy?:) 09.07.08, 12:45
      Nie potrafię zapiąć stanika z tyłu, a dłonie z tyłu pleców złapię
      spokojnie. Tylko łapanie dłoni to fraszka, a zapinanie stanika na 3
      rzędy haftek (chyba ktoś się uparł, że na G+ trzeba takowe robić) to
      insza inszość. Ja nie wiem, jak Wy celujecie w te haftki, macie oczy
      z tyłu głowy?:))))))))
      • ariadna007 Re: Macie oczy z tyłu głowy?:) 09.07.08, 18:20
        jakie tam oczy z tyłu głowy!! widzące paluszki w tym cały sekret ;))

        a tak serio to ja robię to w ten sposób, że zakładam ramiączka
        pochylam się > zakładamy miski > moje jotjotki sobie wskakują >
        prostuję się > łapię za obwód tuż przy dolnych haftkach > wyginam
        się jak ten jeden pan z kabaretu Chatelet (BuuuuBA)czyli pierś
        moooocno do przoduuuu > zapinam najniższą a potem szybciutko resztę
        i już :) no i jeszcze tu następuje proces wygarniania spod pach
        układania i innych takich pieszczotliwych zabiegów ;)))
    • ocisza Re: obwód a sposób zapinania 09.07.08, 12:56
      Tak sobie myślę, że miałam kiedyś dawno stanik zapinany z przodu. Miał zapięcie
      między miseczkami. Fakt, że to uniemożliwia kilkustopniowość zapięcia. Czyli jak
      się stanik rozciągnie po jakimś czasie użytkowania, to tylko przeszycie jeszcze
      go ratuje. Od lat już nie widziałam nigdzie modelu zapinanego z przodu.
      • lukrecjabo Też kiedyś taki miałam... 09.07.08, 13:00
        był niestety w złym rozmiarze, ale trzymał jako jeden z lepszych,
        tylko wtedy miałam znacznie mniejszy biust
        • monika3411 Re: Też kiedyś taki miałam... 09.07.08, 13:03
          Też kojarzę taki sprzed lat. Ale to było baaardzo dawno temu... O ile się nie
          mylę, była to nasza ulubienica Doreen (ale głowy nie dam za to uciąć) zapinana z
          przodu na 3 haftki... Łomatko.... :-))))
          • ocisza Zapinane z przodu 09.07.08, 13:19
            Znalazłam takie (rozmiarówka koszmarna, zaznaczam) np.
            diores.pl/biustonosze-zapiecie-przodu-c-21_32.html
            I na intymna.pl jest kategoria "Zapinana z przodu". Są jeszcze Krislane zapinane
            z przodu - Tiffany i Formuła1 (swoją drogą - co za nazwa!).
            • daslicht Re: Zapinane z przodu 09.07.08, 13:38
              Ja miałam zamawiany w Quelle błyszczący, niebieski, przypominający
              nieco fasonem sportowy i mocno rozciągliwy stanik zapinany z przodu
              na 6 haftek. Rozmiar 80E, może niedługo na Allegro wystawię, bo nie
              był dużo noszony.
        • kotwtrampkach Re: Też kiedyś taki miałam... 11.07.08, 13:54
          też miałam... Ale to dawno i inny rozmiar zupełnie.. I tylko trochę usztywniany, plunge, czarny, zapięcie jak do kostiumu - taki kwadracik;-) Uwielbiałam go..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka