ametyst89 Moja uparcie... 26.09.08, 13:40 ...nosi 85B. Ale to już niedługo. Po obejrzeniu Faktów w TVNie w końcu zgodziła się ostanikować :) Spodobało się też mamie Fantasie Willow, które pokazałam w necie. Dzisiaj się wymigała wyjazdem, ale za tydzień jej nie odpuszczę. Chociaż już się zasłania: "Pojadę... A co jak będę chora?" Nie odpuszczę, bo ciotkę też wkręciłam ;] Za tydzień zabieram obie do '6 zmysłu' i będę celować w 34E, zobaczymy na czym się skończy :) Odpowiedz Link
dorak8 :))) 26.09.08, 15:51 Ja kilka dni temu wysłałam matkę do Milli we Wrocławiu i tam założyli jej różowe Tango II. Szok!!! :D Odpowiedz Link
grazyna510 GDZIE TEN SKLEP WE wROCKU ? 27.09.08, 00:12 bO PISZESZ , ZE TAM UBRALI MAME W TANGO......GDZIE ON JEST? Odpowiedz Link
roza_am Re: GDZIE TEN SKLEP WE wROCKU ? 27.09.08, 01:20 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=76905300&a=84977424 Odpowiedz Link
villanden tez arabella 26.09.08, 18:37 W kolorze nutmeg, 36F Mama zakochana i nie chce nosic nic innego. Smaczku calej historii dodaje fakt, ze mama zaczynala swoja przygode z nowymi stanikami od stwierdzenia "tylko niech bedzie zabudowane i koniecznie nieprzezroczyste". Kobieta zmienna jest ;-) Ogolnie przyklad mamy (a teraz rowniez jej siostry, mojej cioci) daje mi rownie duzo radosci co moje wlasne dobrane staniki. Odpowiedz Link
plica pour moi 26.09.08, 23:27 destiny padded w rozmiarze 65D wlasnie do mamy idzie. czy dobre to sie dopiero okaze. Odpowiedz Link
lenuuusia Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 27.09.08, 12:34 czarna arabelka i freya lottie:) z tango II niestety nie trafiłam z rozmiarem:) ale jest dobrze:) teraz mama "ostanikowuje" swoją mame:) Odpowiedz Link
fraylla Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 01.10.08, 19:06 Fantasie Rimini 32E (poprzednio 36B) Była zszokowana, że miękki stanik a tak ładnie zbiera. I drugi szok: że obwód 70 robi mniejsze buły pod łopatkami niż 80 :) Dziękuję Ekipie krakowskiego Intimo za pomoc :) Odpowiedz Link
mama_ryba1 Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 01.10.08, 19:17 Ja moją wcisnęłam w Rio 32FF (78/100-102), najpierw czarne, a potem upolowałam za grosze białe. Wcześniej nosiła jakieś 80E, a jeszcze wcześniej bazarkowe niewiadomoco, w którym biust miała na wysokości pępka. A kiedy pierwszy raz ubrała Rio, stwierdziła, że jakoś dziwnie się czuje, bo nic jej nie leży na brzuchu :-) No i skończyły się problemy z odparzoną skórą pod piersiami. Odpowiedz Link
normalna_ja Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 08.10.08, 18:21 przyszedł biustonosz. rozmiar 36HH. i obwód jest za luźny, a miski wydają się być za małe... w związku z tym w jakim rozmiarze powinien być następny stanik? obwód na pewno musi być mniejszy, czyli co, 34GG? pomóżcie proszę.... Odpowiedz Link
sylwia-osama Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 08.10.08, 18:37 34JJ będzie miał mniejszy obwód i miski takie same jak w 36HH, Jeśli chcesz miskę większą to weź 34K. Odpowiedz Link
ocisza Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 08.10.08, 19:21 Przyznam, że czytając ten wątek trochę mi smutno. Bo moja mama jest antystanikowa. Całe swoje życie przechodziła bez stanika i nie widzę ani cienia szansy na przekonanie jej do założenia stanika na siebie. Odpowiedz Link
agata.ni A gdzie w Wawie ubrać mamę? 08.10.08, 21:54 Ja jeszcze mojej nie ubrałam, ale się przymierzam a okazja bedzię w ten weeken bo przyjezdza do mnie do Warszawy. I tu mam dylemat. Najchetniej zabralabym ją do Pani Marysi z peachfield ale raz wiem ze ona oczekuje na dziecko i moze byc to kłopot a dwa wiem ze mojej mamie średnio by taka forma się podobała (no przynajmniej na początku). Więc gdzie można by się wybrac by czuła sie dobrze i nie zniechęciła. Avocado może? bo sama nie wiem. a dosc jest mama oporna więc lepiej by na pierwszy raz było to przyjemne miejsce :) Odpowiedz Link
jolka-pol-ka Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 08.10.08, 22:44 Moja biuściasta mama całe życie nosiła 80C. Nie chcąc wywołać szoku zmniejszyłam jej rozmiar (ustalony podstępnie: przymierz mój nowy...) do 70G. To był jakiś miękki model Dalii. Pisk "oj ciśnie!" trwał do chwili, kiedy mamunia zobaczyła się w bluzce i z profilu. Zachwyt widać było gołym i nieuzbrojonym okiem. Prezent na Dzień Matki zaliczony. Następna była Julia Comeximu (o ile pamietam 70HH) - bo potrzebny też czarny. Teraz, kiedy rodzicielka nie założy starego stanika nawet do sprzątania, na imieniny dostanie RIO 65G Odpowiedz Link
nanah Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 08.10.08, 22:58 Oczywiście w karmelową Pollyannę:) Mama ma wymiary 90/112 i pasuje jej 38F lub luźniejsze 36g. Ma jeszcze uroczy komplet Myrtle Olive z giełdy na lobby i wyszperaną przeze mnie w lumpeksie Millie. Szczęśliwie udało się przekonać mamę do zmian, zwłaszcza, że ma od wielu lat problemy z kręgosłupem. Stawiam na to, że zaoszczędzi na masażyście. Mama ma większy biust, który zdecydowanie lepiej wyglądał bez stanika niż w (kwestia zamałości oczywiście). Teraz opowiada też swoim koleżankom o tym, jak dobrze dobrać stanik i jej się to wszystko bardzo podoba. Odpowiedz Link
nisiaczek28 Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 09.10.08, 00:12 Fantasie olivia w kolorze cappuccino kupiona w Intimo oraz z naszej giełdy panache harmony oraz ostatnio freya phoebe :) Odpowiedz Link
waiting_for Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 09.10.08, 10:20 jako pierwsza - Freya Pollyanna w kolorze karmelowym :) rozmiar 34GG Odpowiedz Link
przedsesja Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 09.10.08, 13:06 ja też, ja tez karmelowa Polyanna 34G, karmelowa jest ciasniejsza od mojej czarnej, ale pewnie się rozciągnie. Próbowałysmy karmelowe Rio, ale było do kitu. By the way - co nasze Mamy widza w tym karmelu?! Odpowiedz Link
everest16 Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 09.10.08, 14:30 Polyanna karmelowa mnie też się bardzo podoba, nawet z rymem wyszło :) Mojej mamy jeszcze nie ostanikowałam, na razie muszę jakoś do niej trafić z teorią :) a ponieważ od kilku dni zostaje w domu z moim synkiem to na początek zostawię, niby przypadkiem, piersiówkę na stole, może chwyci przynętę :) Odpowiedz Link
nanafaza Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 10.10.08, 14:10 Czarno beżową Bridgette Fantasy w rozmiarze 38F. Nosiła Triumphy 95c ;) Oczywiście na wyjście zakupowe nie dała się namówić wiec zamówiłam w sklepie internetowym. Jak zobaczyła tą Brygidkę to oczy jej zaświeciły. A gdy obejrzała jak wygląda w bluzce to zażyczyła sobie więcej takich ładnych i w różnych kolorach, byle nie czarne, białe i beżowe ;) Następne będzie niebieskie Harmony i coś "kolorowego" z Frei ;) Odpowiedz Link
waiting_for Migracja u mamy :) 10.10.08, 15:49 Jestem w szoku - biust mojej mamy (lat prawie 60) zmigrował! Po częstym noszeniu Pollyanna 34GG jest za mała w miskach! A zapas był... Migracja to wielka siła ;) Chyba muszę wyhaczyć jakieś 34H na giełdzie... Odpowiedz Link
klymenystra :(((( 10.10.08, 16:21 A ja chcialam mame ubrac i nic :((( W teorii ze wszystkim sie zgadzala, dzis wiec dalam jej do przymiarki tangoII 70J z dwiema przedluzkami, bo mama tega jest. Najpierw nakrzyczala na mnie, ze takie wielkie michy, przymierzyla, nie pokazala mi sie, powiedziala, ze za duze i ze ona nie chce drutow :((( I nie moge jej wytlumaczyc, ze druty sa niewygodne w zlym rozmiarze:( I powiedziala, ze mam jej nic nie kupowac, nosi jakies 85-90C na moje oko, twierdzi, ze jej wygodnie :((( A ja bym ja w jakies 80HH wsadzila, ale teraz to juz nic nie bede mowic, bo beton straszny. Smutno mi strasznie :(((( Odpowiedz Link
thorrey Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 18.10.08, 15:22 A ja ubrałam dziś moją mamę... w Cassie. Dostała też ode mnie Harmony cornflower kupione w promocji, ale pluję sobie w brodę że nie wzięłam miski więcej. Myślałam, że po czarnej Arabelce 65 GG 65 H będzie ok, ale mamie się zmigrowało i 65H za małe. No to zaciągnęłam ją dziś do Juliette w Alfie w Olsztynie i mierzyłyśmy nową dostawę: Tango II i Tango Plunge, Siennę koralową, Polyannę karmel. Najlepiej leżała czarna ELiza 70 HH, ale mama zakochała się w "różach", które leżały ciut gorzej, ale nie dziwię się jej, że zamist pancernej Elizki wolała Cassie. Ale fakt - ubieranie nieco większego i "lejącego się" biustu to zupełnie inna sztuka niż ubieranie w miarę trzymającego kształt. Aha, i w Juliette mają też Hestię Ivory i Polkę chocolate z Maskaradek, oraz z nowości jeszcze Darcy czarne Frei. Odpowiedz Link
ametyst89 Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 18.10.08, 23:03 SUKCESSSSSSSSS :D:D:D Jestem przeszczęśliwa, po miesiącu odkładania wizyty w '6 zmyśle' w końcu zaciągnęłam z niemałym trudem rodzicielkę. Skutek? Z 85B przesiadka na 75F (ojej nagle wszystko jest w miseczce). A tak mi uwierzyć nie chciała i och nie dopnie się :P No jestem z siebie dumna :D Teraz jeszcze będzie trzeba uzupełnić zakupy o jakieś koronki :D Odpowiedz Link
kulki Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 19.10.08, 11:32 Ja po odtrąbieniu sukcesu w ostanikowaniu matki odwiedziłam ją, żeby sie przekonac na własne oczy jak te wspaniałości na niej leżą - makabra :( W Panache fiszbiny na plecach, w Pollyannie za mała miseczka. No i zaczynamy od początku. Na razie, na zachętę ;) kupiłam bez fiszbinowego Royce'a i Freyę Millie. Royce wywołał zachwyt, oczywiście rozmiarówkę mają beznadziejną, jest trochę za mały, ale pocieszam się, że to i tak lepsze niż stary Triumph 90D. Z Millie mam nadzieję, że się dogadają. Ciężko jest, bardzo ciężko :( Ja jestem z LMB, a mama nosi w okolicach 32HH. A w tym rozmiarze nie ma bezfiszbinowych, a "z drutami" to w większości nie pasujące mamie szerokofiszbinowce :( Tylko odsyłam, odsyłam i odsyłam.... Odpowiedz Link
plica :( 19.10.08, 16:15 po probach z pour moi (niestety za wysoki) stanelo na la senzie push upowej w rozmiarze 65C :( ale dalej probuje z jakimis miekkimi. Odpowiedz Link
kulki Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 31.10.08, 11:54 Dodałam jeszcze miękką Fantasie Gabrielle i Rio. Mam twierdzi, że dobre. Ale pewnie i tak nie będzie nosić :( I co ja mam z nią zrobić? :( Odpowiedz Link
lawendowata Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 27.10.08, 22:33 Mam wyrzuty sumienia, bo w paskudny stanik Fantasie Willow ;) miałam ze sobą w domu staniki, które zabrałam na lubelski zlot, obmierzyłam mamę i odkryłam że ma prawie takie wymiary jak ja - tylko 2 cm więcej w biuście. No więc kazałam jej zmierzyć Willow, bo poza tym miałam akurat same wynalazki, a Willow super zbiera. Wydawało mi się że mierzyła go kiedyś ale był za duży ale to było na początku mojej nowej drogi stanikowej więc mogłam mieć jakieś zaćmienie. Ale okazało się że pasuje, fiszbiny w sam raz, miski w sam raz nawet z lekkim zapasem :O no to zostawiłam jej paskuda, prześlę przedłużkę bo jednak to ciasny stanik jest i nawet ja przyzwyczajona go czasem czuję na żebrach i mam nadzieję że się przyzwyczai do nowego rozmiaru, zanim kupię coś ładniejszego :P przynajmniej przed daniem mamie mogę mierzyć wstępnie zakupy na sobie :) Odpowiedz Link
tinoola Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 28.10.08, 09:29 Moja miala wielkie opory i nie dawala sie w ogole zmierzyc, takze sobie odpuscilam - w koncu nic na sile ;). Jednak pewnego dnia zobaczyla u mnie w mieszkaniu Polke, ktora notabene jest na mnie za duza i od razu jej sie spodala. Poszlam za ciosem i od razu zdarlam z niej stare skorupy. Rozmiar okazal sie trafiony i Polka lezy idealnie. pzdr t. Odpowiedz Link
agata.ni Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 28.10.08, 10:15 A ja musze się pochwalić ze moja mama złapała bakcyla. Po wizycie w Warszawie i małych zakupach tutaj zauważyła, ze faktycznie noszone do tej pory się do niczego nie nadawały (zmiana z jakiegos fatalnie lezącego triumpha 85/90 D na 80FF/G). No i przy służbowej wyprawy do Zielonej Góry sama się wybrała do sklepu Karoline i zakupiła jak to sama powiedziała jakiego brytyjczyka (przypuszczam że Panache bo mama raczej szreokofiszbinowa ale wybadam jak pojade do rodziców). Także sukces na całej linii ;) Odpowiedz Link
2tea Re: W co ubrałyśmy nasze Mamy? 28.10.08, 11:10 Ja dałam mamie na urodziny ślicznego Effuniaka. To był strzał w 10- tkę :) Odpowiedz Link
czarnaa_iness Swoją mamę wciąż próbuję ubrać... 30.10.08, 21:59 Próbowałam już: - arabelki sorbet 28F (z której wyrosłam) - fantasie cally czarnego i czerwonego 30D - phoebe nude 30DD Niestety, wszystko okazało się za małe. Mimo że mama stwierdziła, że te staniki są za duże na nią. Najgorsze, że mieszkam 200 km od niej, miasto rodzinne odwiedzam rzadko, i w momencie kiedy zamawiałam jej staniki na ebayu, kierowałam się informacjami uzyskanymi od niej (arabelka dalej za duża, chcę coś mniejszego). Później dostałam rozpaczliwe smsy, że nic na niej nie leży, i że chyba za wielkie miski. Po tygodniu byłam już u niej zrobić kontrolę i okazało się, że miski owszem nie leżą, ale dlatego, że za ciasne. W międzyczasie wysłałam jej maila pełnego linków typu "stanikowo-poradnikowo", "jak dobrać stanik" itd. ale niestety mama zaprezentowała sobą klasyczny przypadek literofobii. Mam wrażenie, że zrobiła wszystko, żeby te ogromne michy D i DD jednak wyglądały na za wielkie;) Maksymalnie poluzowała ramiączka (i narzekała, że stanik odstaje pod pachami). To, co jej się wylewało z miseczek, poupychała z powrotem pod pachy (i miała pusto w dekolcie). Po czym stała przed lustrem, krzywiąc się, że materiał się marszczy. Wzięłam się za nią i maksymalnie skróciłam ramiączka, nakazałam porządnie wygarnąć piersi. Mama sceptycznie spojrzała w lustro... i wiecie czym zbiła moje triumfalne "widzisz, jest za mały!"..? "- Ale jak leżę, to miseczka się nie wypełnia!". No nie zdzierżyłam i wybuchnęłam śmiechem, ona też zresztą, co daje mi nadzieję na jakąś reformację... Trochę jednak ręce mi opadają. Mama bezradnie mówi, że się nie zna i nie potrafi dobrać sobie stanika. Poza tym utopiła jakieś 300 zł w tych ebayowych... Obiecałam, że sprzedam te jej nietrafione zakupy, żeby miała pieniądze na nowe. Na razie nie sprzedałam, bo brakuje mi jeszcze trochę postów, żeby się dostać na forum giełdowe. Zresztą i tak trzeba ją wymierzyć, tzn. ja muszę ją wymierzyć, bo jakoś nie ufam, że ona zrobi to prawidłowo. Póki co mama nosi arabelkę i cally czerwone, bo coś musi nosić. Mam nadzieję, że prędzej czy później uda mi się ubrać ją w naprawdę pasujący stanik. Odpowiedz Link