Dodaj do ulubionych

Chudnięcie a biust

27.08.08, 21:23
Słyszałam kilkukrotnie pogląd, że chudnąc, nie "ubywa" w biuście, a pod nim -
i stąd wrażenie "luzu" stanikowego. Może któraś z was zaobserwowała to
nabiustnie? :)

Co prawda sama mocno chudłam w swoim czasie (treningi lekkoatletyczne gdy
byłam młodsza), ale i nosiłam nieodpowiednie staniki... Także zauważyłam, że
staniki zrobiły się "za duże", ale z jakiego powodu - to już było trudno mi to
ocenić - bo staniki, jak się okazuje, nosiłam za małe w misce a za luźne w
obwodzie, standard nieuświadomionej. :)

I jeszcze jedno - chudnąc, biust traci na jędrności? Czy tylko przy ubywaniu
wagi na skutek głodówek, a nie wysiłku fizycznego? I jak trzeba dbać o biust w
czasie odchudzania, by był piękny i "po" przemianach?

A może znacie jakieś sposoby, by wyszczuplić figurę, a by z biustu nie
schodziło? ;) Bo powiem szczerze, biust taki, jaki mam, mi się podoba... A
chciałabym trochę wyszczuplić bioderka.

Podsumowując, piszemy tutaj wszystko, co przychodzi nam do głowy w związku z
tak określonym tematem.

:)


Obserwuj wątek
    • masza.s Re: Chudnięcie a biust 27.08.08, 21:31
      Świetny temat. Sama się odchudzam jeszcze i mam te same pytania. Jak pielęgnować
      wtedy biust? Ja teraz noszę 70g/65H i zastanawiam się, czy nie przenieść się na
      70ff/65gg... I też się boję utraty jędrności, tym bardziej, że ostatnio prawie w
      ogóle nie jem. Odchudzałam się na Montignacu ( więc full jedzenia) i spacerach,
      ale przybyło mi stresów i jem za mało ( jak na mnie!) kcal. Ale od jutra wmuszam
      w siebie śniadanie, obiad i kolację. Boję się wpędzić w jakąś durną obsesję. I o
      włosy się boję jeszcze.
    • ma_go Re: Chudnięcie a biust 27.08.08, 21:43
      Ubywa, ubywa
      spadło mi 10kg, co prawda były specyficzne bo polekowe, odstawiłam
      truciznę spadło prawie samo.
      "W" ubyło 2cm.
      • kantaberka ma_go 27.08.08, 21:47
        Znaczy - "w" 2cm, a potrafisz powiedzieć, ile ubyło "pod"? Znaczy - czy różnica
        "w" i "pod" jest mniej-więcej stała?
        • ma_go Re: ma_go 27.08.08, 21:59
          pod minimalnie, ale tam nigdy sadełka nie miałam.
          Za to w dupsku -10cm:)))
          Ale myślę,ze u mnie to część było sadło, a część zatrzymana
          woda/obrzęki.
          smarowałam się czymkolwiek po całości i obyło sie bez rozstępów
          • ma_go Re: ma_go 27.08.08, 22:10
            znaczy zmieniłam częśc staników z 34 DD na D i nic mi nie podjezdża.
            ale ja "stara " jestem, w moim wieku ciut inaczej się chudnie:)))),
            jak za bardzo, to zmarszczki mogą wyskoczyć.
            Bo ja chudnę od góry, najpierw twarz , potem biust, tyłek na końcu.
            Dlatego dół wspomagam masażem, no i pływanie jest dobre.
            • kantaberka Re: ma_go 27.08.08, 22:18
              > Bo ja chudnę od góry, najpierw twarz , potem biust, tyłek na końcu.

              A to właśnie z tym się spotkałam w opisach chudnięcia albo przez ograniczanie
              jedzenia, albo na skutek działania leków. Czyli w zasadzie - jedyna nadzieja
              chyba w ruchu. ;)

              > no i pływanie jest dobre.

              Biegi też! :) To to sama mogę polecić, tyle że trzeba się zaopatrzyć w naprawdę
              dobry stanik sportowy. :)
    • pierwszalitera Re: Chudnięcie a biust 27.08.08, 21:48
      To czy stracisz w biuście chudnąc jest sprawą bardzo indywidualną. Niektórym kobietom spada przy ubytku wagi natychmiast z piersi, innym dopiero dużo, dużo później. Zapobiec temu zupełnie chyba nie można, szczególnie gdy planuje się stracić sporo kilogramów, bo moim skromnym zdaniem osoby, która o odchudzaniu wie całkiem sporo, nie wymyślono jeszcze metody, by stracić tłuszcz w konkretnym wybranym miejscu, a zostawić w innym. Wyniki odchudzania, to zawsze trochę niespodzianka. Jednak głodówki są o wiele gorsze dla biustu, dlatego, że bardziej cierpi wtedy i skóra, od której elastyczności zależy też jędrność naszego biustu. Ruch (w dobrym sportowym staniku) i zdrowe odżywianie są lepszym wyjściem. I chyba ważne jest też, by nie tracić na wadzie zbyt szybko. Mnie osobiście przy tyciu też ładniej zaokrągla się biust i jestem właśnie w podobnym dylemacie. Chciałabym mieć znowu bardziej płaski brzuszek, ale piersi wyglądają wcale, wcale i trochę byłoby szkoda. ;-)
      • maheda Re: Chudnięcie a biust 27.08.08, 21:50
        > nie wymyślono jeszcze metody, by stracić tłuszcz w konkretnym wyb
        > ranym miejscu, a zostawić w innym.

        www.olivia.pl/?option=com_olivia¶m=news&nid=3181

        Możliwe, że wymyślono, tylko o tym jeszcze nie wiemy...
        • pierwszalitera Re: Chudnięcie a biust 27.08.08, 22:22
          Muszę cię zmartwić, nie da się. Od wielu lat pracuję w specjalistycznej poradni dla ludzi z nadwagą i wiem, że co chwilę ktoś wydaje jakąś modną książkę na ten temat. Ale nie wszystko co się w literaturze obiecuje, sprawdza się w rzeczywistości. Sylwetkę można mimo wszystko trochę zmienić. Programen sportowym. Tylko, że to polega na kszatłtowaniu mięśni, a w biuście mięśni nie mamy, dlatego możliwości są tu ograniczone.
          • maheda Re: Chudnięcie a biust 27.08.08, 22:27
            Prawdę mówiąc - nie zmartwiłaś mnie ;)
            Ja lubię swoje proporcje, jakie by nie były, nie mam zamiaru poprawiać sobie
            tego, czy tamtego - jestem taka, a nie inna, a jeśli komuś się nie podobam, to
            ma jeszcze jakieś 3 miliardy innych kobiet, na które może patrzeć zamiast na
            mnie :-)

            Zastanawiam się po prostu, na czym to cudo polega.
            Tylko cztery rodzaje figury... to trochę mało, nie uważasz?

            Co do kształtowania biustu - jasne, wiem, że akurat tam nie mamy, możemy
            natomiast uniesienie tego biustu poprawić, poprawiając kondycję odpowiednich
            mięśni klatki piersiowej.

            Jestem bardzo ciekawa tej morfodiety, nic na ten temat nie mogę znaleźć w necie,
            hm :/
            • pierwszalitera Re: Chudnięcie a biust 27.08.08, 22:47
              Wiesz, morfodieta, takie ogólne "francuscy lekarze medycyny estetycznej" (jacy???), to tylko pic na wodę fotomontaż. Nigdy nie słyszałam, a jestem na bieżąco. A gdybym ja gdzieś w fachowej literaturze przeoczyła, to na mur beton słyszałaby któraś z moich pacjentek, bo u nas są ludzie z życiowym doświadczeniem w odchudzaniu i jeżeli coś tam działa choć troszczkę, to na pewno by już znały. A te cztery typy sylwetki, to przypomina mi trochę dietę według grup krwi, też pseudonaukowe.
              Natomiast treningiem klatki piersiowej można wypchnąć biust w górę. Jestem zdecydowanie za. Silna klatka piersiowa i ładnie zdefiniowane plecy rownoważą często dolną partię ciała, z którą wiele kobiet ma problemy.
          • kantaberka Program sportowy ćwiczeń na kształtowanie biustu 27.08.08, 22:28
            Hmm... A ja się spotykałam właśnie z ćwiczeniami wizualnie "powiększającymi"
            biust na zasadzie wyrabiania sobie właśnie tych mięśni, na których sam biust
            jest zaczepiony - i tych, które odpowiadają za "podtrzymanie, sterczenie biustu
            w górze. Już dokładnie nie pamiętam wszystkiego, ale opierało się na
            "motylkach", "dociskaniu" ugiętych rąk do siebie naprzeciw biustu i tym
            podobnych. Bardzo ciekawe ćwiczenia, a obecność tam mięśni mogę potwierdzić
            potwornymi zakwasami na klatce. :)))
            • pierwszalitera Re: Program sportowy ćwiczeń na kształtowanie biu 27.08.08, 22:53
              kantaberka napisała:

              > Hmm... A ja się spotykałam właśnie z ćwiczeniami wizualnie "powiększającymi"
              > biust na zasadzie wyrabiania sobie właśnie tych mięśni, na których sam biust
              > jest zaczepiony - i tych, które odpowiadają za "podtrzymanie, sterczenie biustu
              > w górze.

              Funkcjonuje, przesuwa do góry, wypycha do przodu, ale samej jędrności piersi nie poprawia.
      • kantaberka Re: Chudnięcie a biust 27.08.08, 21:56
        Ja myślałam raczej o chudnięciu na zasadzie ćwiczeń dolnych partii ciała,
        spalania dokładnie tego tłuszczyku, który tam zalega - robiłam tak w swoim
        czasie, z biustu nie zeszło, wyszczupliłam się tam, gdzie chciałam. Ale z
        drugiej strony - mocno wyrobiły mi się wtedy przede wszystkim nogi, boję się, że
        przy "powtórce z rozrywki" dorobię się efektu "łydek sztangisty" ;))

        Dlatego się zastanawiam, czy może jest jakaś inna ciekawa metoda, żeby chudnąć
        tylko z określonych partii ciała. :) Może ktoś czegoś takiego próbował?
        • ma_go Re: Chudnięcie a biust 27.08.08, 22:02
          masaż , systematyczny
          • kantaberka Re: Masaż :) 27.08.08, 22:14
            Znaczy - taki profesjonalny? Czy może być też na zasadzie domowej, przy
            współudziale kosmetyków wyszczuplających? Bo powiem szczerze, ja takie kosmetyki
            zawsze traktowałam jako przykrywkę na wyrzuty sumienia - "chcę schudnąć, a nie
            chce mi się ćwiczyć, to się nasmaruję i będę mieć czyste sumienie, że o siebie
            zadbałam" ;))

            Tyle że przy takim masażu jest też chyba ważny kierunek, prawda? Zdaje się - w
            stronę serca? Żeby chociażby nie "rozprzestrzeniać" cellulitu?

            Ale z drugiej strony - masaż piersi jednak piersi powiększa. Przynajmniej - w
            wielu przypadkach To na jakiej zasadzie masaż pomagałby chudnąć?
            • ma_go Re: Masaż :) 27.08.08, 22:23
              Profesjonalny pewnie lepszy, ale mi było szkoda kasy i czasu.
              Kupiłam oliwkę antycellulit, chyba "Ziaja" taka w pomarańczowym
              opakowaniu. I 2 razy dziennie uda w kierunku od kolan do góry.
              • ma_go Re: Masaż :) 27.08.08, 22:26
                bo najtańsza była, a w cudowne posmarowanie i już serum za 100zł nie
                wierzę.
                Trzeba po prostu wmasować, tak z kilka minut.
            • pierwszalitera Re: Masaż :) 27.08.08, 23:05
              Jak masz cellulit wodny, czyli obrzękowy, to masaże faktycznie wyszczuplają i zmniejszają efekt pomarańczowej skórki. Poprawiasz wtedy krążenie limfy i struktura pod skórą robi się gładsza. Taki rodzaj cellulitu widać częściej u młodszych, raczej szczupłych kobiet, bez nadwagi. Jeżeli masz jednak cellulit tłuszczowy, raczej pulchną pupę i "miękkie" uda, to masażami wiele nie osiągniesz. Trzeba się wtedy niestety ruszać i walczyć. Ale masować można, poprawia się wtedy stan skóry, to też coś daje. A masuje się od dołu do serca, bo to jest zgodne z kierunkiem krążenia.
          • pierwszalitera Re: Chudnięcie a biust 27.08.08, 22:25
            Ha, ha, ha, sorry, ale masażysta chudnie więcej od masowanego. ;-) Chyba, że chodzi o drenaż limfatyczny, ale to tylko strata wody.
            • ma_go Re: Chudnięcie a biust 27.08.08, 22:31
              eeeeee, mój masażysta od "kregosłupa" nie chudnie, waży conajmniej
              stówkę, od nastu lat:)
              Co prawda przy mnie się nie narobi, bo w części szyjnej mam kłopot.
              Ale ma i innych klientów.
      • kuraiko Re: Chudnięcie a biust 28.08.08, 00:12
        moja przyjaciółka ma ten problem. to chudziak, tu w Polsce nie może
        utyć. za granicą utyła 6kg i miała pełny biust (o jak ja jej
        zazdrościłam dekoltu :(( ( mimo podobnej wielkości ona miała pełny
        dekolt, "kreskę" itd a ja płaską dechę i biust wizualnie o wiele
        mniejszy...), niestety w kraju schudła z powrotem i nie może utyć.
        ech te problemy kobiet...
      • kura17 Pierwszalitero... :) 28.08.08, 09:51
        ... widze, ze jestes specjalistka w sprawie odchudzania...
        czy moglabym Cie zaczepic na priva i poprosic o rade? chcialabym sie zapytac, do
        kogo (jakiego lekarza, specjalisty?) udac sie z moimi "klopotami z waga" ;)
        moge napisac na gazetowy, czy lepiej na jakis inny? z gory dziekuje :)
        • pierwszalitera Re: Pierwszalitero... :) 28.08.08, 13:02
          Gdzieś obiło mi się o oczy, że mieszkasz w Niemczech? Jak chcesz, to napisz na gazetowego, może będę mogła podać ci adres specjalistycznej poradnii w twojej okolicy i tytuł całkiem dobrej książki nadającej się do samodzielnego wykorzystania w domu.
          • kura17 dziekuje, napisalam :) n/txt 28.08.08, 14:30

            • pierwszalitera Odpisałam! n/t 28.08.08, 20:19
    • wensday Re: Chudnięcie a biust 27.08.08, 23:02
      Kiedy zaczynałam sie odchudzać to miałam spore obawy, że zniknie mi to czego i tak nie ma za duzo a tyłek jaki miałam (spory) to taki zostanie.
      Nabiustnie przekonałam się, że dieta niekoniecznie negatynie wpływa na na piersi. Przed dietą miałam wymiary 82/96-86-112 a po zrzuceniu 9kg miałam odpowiednio 75/92-70-103 czyli biust nawet mi nie schudł za bardzo, bo z różnicy 14cm (ale wtedy jeszcze nie mierzyłam się "ściśle") zostało 17cm a z bioder spadło 10cm.

      Stosowałam dietę "smacznie dopasowaną" z vitalia.pl i serum ujędrniajace biust z Eveline. Ćwiczenia miały charakter okazjonalny i zazwyczaj był to basen.
    • monika_i Re: Chudnięcie a biust 27.08.08, 23:28
      O, mój temat :D
      Chudnę ostatnio, nawet wbrew sobie. W biuście ubyło mi 3 cm, z 95 na 92, pod
      biustem z 74 na 70, w talii i pupie też parę cm. Rozmiar biustonosza zmieniłam z
      30G na 30FF, z tym że arabelle i madison noszę dalej 30G bo arabelle się
      skurczyła w praniu a madison po prostu lubię, inne staniki już wymieniam na 30FF.
      Najpierw myślałam że to migracja odwrotna, ale spodnie mi z pupy zjeżdżają, wieć
      cała chudnę, biust mam nawet ok, ale zobaczymy co będzie gdy przestanę karmić.
    • kuraiko Re: Chudnięcie a biust 28.08.08, 00:09
      na dwoje babka wróżyła... ja rok temu schudłam 5 kg w ciągu pół
      roku, obwód biustu zmniejszył się może o 3cm, natomiast biust nie ;)
      czyli schudły plecy, a staniki to nawet bułkować zaczęły. tyle, że
      biust fatalnie opadł :(
      a w tym roku po prawie 2 tyg. w górach (chodzenie, upał, skromne
      jedzenie) schudłam zaledwie 1kg, a biust poleciał 2 cm w obwodzie :
      (((
      czyli już nie wiem od czego to zależy...
    • doris.bytom Re: Chudnięcie a biust 28.08.08, 08:50
      Mnie - niestety - ubyło w biuście (wg niektórych sporo, ale myślą
      tak również dlatego, że teraz noszę dobre staniki i biust mi się nie
      wylewa, jak kiedyś). Schudłam około 8 kg (powoli, ćwicząc). Nie
      miałam nadwagi, byłam na jej granicy - 70 kg/170 cm wzrostu. Teraz
      waże 61-63 kg (62 kg to taka średnia). Biust stracił na jędrności i -
      nie wiem jak innaczej to określić - na gęstości. Ale nie jest jakoś
      bardzo źle. Z innych miejsc też schudłam, więc całość
      się "wyrównuje". Ale ogólnie wraz ze zmianami wagi, są zmiany w
      biuście (to samo obserwuję u mojej siostry - była bardzo wychudzona,
      nieco przytyła i jej biust wydaje się być teraz ogromny).

      A co do zachowania jędrności - ćwiczenia (nieco siłowych, basen),
      masaże, nie za gorąca woda w czasie mycia się.
    • ekler.ka Re: Chudnięcie a biust 28.08.08, 08:57
      ja zrzucilam 10kg. biust zmniejszyl sie z 32gg do obecnego 30g,a nawet ff. czyli
      i pod biustem i w biuscie sporo spadlo. no i zauwazylam,ze troche stracil na
      jedrnosci,ale na to pomoglo serum eveline, polecam! tylko ta wymiana calej
      kolekcji stanikow,ech...
    • ja-magrat Re: Chudnięcie a biust 28.08.08, 09:12
      Ooo widzę, że przerabiamy to samo:) Ja przez pół roku schudłam jakieś 5 kg, a że
      jednocześnie się nawróciłam stanikowo, to biust mi wcale nie zmalał "w" za to
      "pod" nawet sporo. Ostatnio byłam na usg piersi i pani doktor powiedziała mi,
      że chudnięcie w biuście zależy od jego budowy. Są piersi o budowie bardziej
      gruczołowej lub bardziej tłuszczowej i nie ma to nic wspólnego z ich wielkością.
      Jeżeli komuś gruczoły mocno urosły, to nie ma bata - nie zmaleją.
      • zosiaania Re: Chudnięcie a biust 28.08.08, 10:38
        Kolejna odchudzona (a w zasadzie cały czas odchudzająca się) to ja.
        W przeciągu pół roku ubyło 16 kg pod stałą opieką dietetyka i przy
        systematycznym chodzeniu na basen. We wszystkich możliwych obwodach
        potraciłam sporo, albo dużo, natomiast w samym biuście najmniej. W
        międzyczasie nawróciłam się stanikowo i to chyba dzięki temu. Moje
        wymiary z początku diety to 85/115, obecnie 77/110. Same piersi
        wyglądają mniej więcej tak samo, nawet nie wiem, czy nie lepiej
        dzięki dobrym stanikom (na razie ciężko mi spać w stanikach, więc na
        pewno nie od tego).
        Napiszę jeszcze, że kiedy zauważyłam spadek wagi i wymiarów
        okołobiustowych przeraziłam się. Nosząc brytyjskie 32J Panache
        (Freya niekompatybilna) wyboru wielkiego nie mam, a zamieniając go
        na 30JJ to już dramat. Zaczęłam pływać na grzbiecie, wymiary mam
        jakie mam, ale na pewno zmieniła się struktura moich placów,
        tłuszczyku jeszcze troche zostało, ale pod otuliną sadełkową nieźle
        mi się rozwinęły mięśnie:-))
    • milstar Re: Chudnięcie a biust 28.08.08, 10:05
      A u mnie -3 kg w miesiąc i -3 cm w biuście, a do zrzucenia jeszcze 16. Na
      szczęście odchudzanie nieco się pokrywa z migracją, ale staniki i tak się już
      robią nieco za duże.
      Przy okazji mam pytanie, a nawet 2:
      - Kiedy zmieniać stanik na mniejszy?
      - Czy znacie jakieś sposoby na "doraźne" zmniejszenie misek? Bo jak tak dalej
      pójdzie, to co 3 tygodnie będę musiała nowy stanik kupować, a nie chcę
    • vesper_lynd 12kg mniej, 70GG >> 65G 28.08.08, 10:36
      ...czyli sporo mi z biustu spadło :( Miałam 104cm w biuście, teraz mam niecałe 97. Pod ubyło jakieś 4-5cm.
      Co do jędrności to było ok, bo na bieżąco starałam się kupować mniejsze staniki, czyli 70G, 65GG, teraz stanęło na 65G. A chciałabym jeszcze schudnąć z 5kg, strach się bać :(
    • anetek_b Re: Chudnięcie a biust 28.08.08, 11:08
      O, jaki miły wątek, w sam raz dla mnie, bo już miałam lecieć się żalić w rozpaczliwym, że schudłam i moje cudeńka zrobiły się w misce za duże *chlip* Po wakacjach ubyło mi 2 cm 'pod' i 3 'w'. Sporo, jak na stosunkowo niewielki ubytek wagi (schudłam 4 kilogramy).

      Dbanie o biust podczas chudnięcia? Przede wszystkim trzeba nosić dobrze dobrany stanik, ale to oczywista oczywistość :-) No i nawilżać (wystarczy zwykły balsam nawilżający, można też stosować specjalne kosmetyki do biustu). Nawilżanie to w ogóle podstawa, i to zewnętrzne, i wewnętrzne, najlepiej w postaci niegazowanej wody mineralnej, herbaty, itd. Ale co ja tu będę banały wypisywać, na pewno to wszystko wiesz :-)
    • kantaberka A jak z asymetrią? 28.08.08, 11:17
      Tak mi się właśnie przypomniało, pytanie z gatunku głupich ;))

      Odchudzając się jest szansa, że piersi się wyrównają? Idąc tokiem myślenia, że
      jedna z piersi jest bardziej "mięsista" i jest w niej więcej tego, co
      potencjalnie może z niej ubyć?

      Czy wręcz na odwrót - różnica w wielkości piersi będzie jeszcze wyraźniejsza? Bo
      asymetria głównie wynika z większych gruczołów w jednej piersi?

      Jak to jest?
      • pierwszalitera Re: A jak z asymetrią? 28.08.08, 12:57
        To chyba też u każdego inaczej, ale moja asymetria staje się podczas przybierania na wadze bardziej wyraźna. Gdy odrobinę chudnę, to staje się mniej widoczna.
        A czy asymetria wynika tylko z różnicy wielkości gruczołów, to nie wiem. Ja mam wrażenie, że nie tylko. Mój brzuch na przykład też nie jest symetryczny. Jak tyję, to z lewej strony robi mi się minimalnie, ale jednak większy wzgórek, a to chyba tylko tłuszcz.
        • kantaberka Re: A jak z asymetrią? 28.08.08, 13:10
          Tak z tą asymetrią skojarzyło mi się z uwagi na fakt, że któraś z dziewczyn
          wcześniej mówiła o tym, że to, czy się chudnie z biustu, zależy od struktury
          gruczołowo-tłuszczowej biustu - im więcej gruczołu, tym z biustu schodzi mniej.
          I starałam się to sobie połączyć a pojęciem asymetrii. Bo gdyby to była sprawa
          "gruczołowa", to przy chudnięciu powinno być widać bardziej... :)

          Chyba faktycznie się tego nie da powiązać, bo moje wrażenia są zupełnie różne od
          Twoich. Ja faktycznie chudnąc mam wrażenie, że bardziej widać asymetrię (może
          temu, że ta obecnie odrobinę większa pierś jest bardziej elastyczna, a przy
          chudnięciu skóra jednak przez pewien czas zostaje taka, jaka była zanim się
          dostosuje do "nowego" wymiaru)- stąd, ta pierś wtedy bardziej "leży" i ogólnie
          efekt jest średni. Natomiast gdy przybieram na wadze, jakoś wizualnie to
          wszystko się bardziej wyrównuje - tak, jakby ta pierś "cięższa" wypełniała się
          "grubością", a lżejsza - przybierała na wadze do tej drugiej. W każdym razie -
          obecnie asymetrii prawie nie widzę.

          Co do brzucha i równomierności - a nie masz przypadkiem żadnego skrzywienia
          kręgosłupa? Bo to może z tego wynikać taka nierównomierność akurat w tym
          miejscu. Skoliozy w części krzyżowej często dają taki efekt. :)
          • pierwszalitera Re: A jak z asymetrią? 28.08.08, 13:36
            kantaberka napisała:

            > Co do brzucha i równomierności - a nie masz przypadkiem żadnego skrzywienia
            > kręgosłupa? Bo to może z tego wynikać taka nierównomierność akurat w tym
            > miejscu. Skoliozy w części krzyżowej często dają taki efekt. :)

            A wiesz, chyba masz rację. To znaczy skoliozy jako takiej nie mam, ale mięśniowo jestem niesymetryczna. Z powodu długoletniej kontuzji kolana wyrobiłam sobie nieprawidłową postawę i jedna strona jest słabsza od drugiej. Trenuję i walczę z tym, moje uda są już prawie równe, ale to trochę jeszcze potrwa. Ale, że przez to mogę niesymetrycznie tyć na brzuchu, nie przyszło mi do głowy. :-)
            A co do asymetrii piersi, to widocznie istnieje taka tłuszczowa i taka gruczołowa, i chudnięcie daje wtedy, jak widać na naszych przykładach zupełnie różne efekty. Tylko w tym przypadku u mnie, nie ma to nic wspólnego ze złą postawą, bo akurat pierś nad większą połową brzucha jest mniejsza. A może na brzuchu, to właśnie ten zagubiony kawałek biustu? Tylko jak to wcisnąć do miseczki? ;-)
            • kantaberka Re: A jak z asymetrią? 28.08.08, 14:30
              > A może na brzuchu, to właśnie ten zagubiony kawałek biustu?
              > Tylko jak to wcisnąć do miseczki? ;-)

              Ktoś, kto na to wpadnie, zarobi na tym gruuube miliony. :)))
              • kura17 Re: A jak z asymetrią? 28.08.08, 14:45
                ja mam na brzuchu co najmniej rozmiar P albo i Q :))
                ... kto bedzie na mnie staniki szyl, jak sobie to wmasuje w miseczki??? :)
          • kuraiko Re: A jak z asymetrią? 28.08.08, 15:07
            heh a ja mam mostek z lewej strony bardziej wypukły, cały (!)
            kręgosłup krzywy. być może dlatego wszystkie staniki mi się w lewo
            przesuwają :/
          • ja-magrat Re: A jak z asymetrią? 28.08.08, 15:20
            Gruczoły też mogą byc różnej wielkości. Skrajny przypadek widziałm kiedyś w poradni laktacyjnej: jedna pierś jak u Pameli Anderson a druga malutka. ale nieiwelka asymetria jest na porządku dziennym.
    • persimlatpo Re: Chudnięcie a biust 28.08.08, 15:20
      Witam
      Dorzuce swoje trzy grosze.
      Schudłam już sporo i do pewnego momentu ładnie spadało mi równo pod
      biustem i w biuście. Ostatnio niestety tylko w biuście, a sama
      tkanka piersi zmieniła konsystencje, są bardziej grudkowate.
      Gdy trafiłam na Lobby pierwszy biustonosz zakupiłam w rozmiarze
      44HH, a mój ostatni zakup to Arabelka 36J i Fiesta 38J, która
      zaczyna być za luźna w miskach, a w obwodzie wciąż tak samo
      przyjemnie ścisła.
      A moja metoda: dieta, siłownia co drugi dzień, rowerek codziennie,
      plus serum Eveline do biustu i inne ujędrniacze. A teraz 2 tygodnie
      urlopu i laba :) Rozleniwie się strasznie coś czuje.
    • sorrento_8 Re: Chudnięcie a biust 29.08.08, 19:28
      Ciekawy temat i dla mnie w tej chwili na czasie.
      Chudną dolne partie ciała, chudnie sam biust a obwód ani ruszy -
      niestety.
      Ciekawa jestem czy któraś ma jakoś metodę na "zjechanie" z obwodu?
      • kantaberka Re: Chudnięcie a biust 29.08.08, 19:53
        Żeby tak specjalnie tylko z obwodu to może być trudno... Możesz popróbować
        dodatkowych ćwiczeń na plecy/kręgosłup, żeby ruszyć stamtąd ciałko, bo w sumie
        "obwód" to nie tylko to, co z przodu. :-)) A nawet jeśli z obwodu nie zejdzie,
        to wzmocnią Ci się mięśnie na plecach i postawa ciała będzie pewniejsza. :-))
        • sorrento_8 Re: Chudnięcie a biust 29.08.08, 19:59
          U mnie obwód to zdecydowanie tył i trochę przodu :)
          Zaczynam się lekko obawiać, że jak nie zacznę coś z tym zrobić to
          samo nie zejdzie.
          Kiedyś na forum dziewczyny opisywały jak zwiększyć obwód, może się
          znajdzie ktoś komu udało się go zmniejszyć :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka