Dodaj do ulubionych

Chlopak : (

20.01.06, 10:01
Mam pewien problem. Otoz od pewnego czasu spotykam sie z pewnym chlopakiem.
Jest nam ze soba naprawde bardzo milo, nie mowie tu tylko o rozmowach :) Tylko
jest jeden maly problem. Kiedy jest juz naprawde "milo", to on zaczyna piescic
moje piersi a wlasciwie to stanik!! Mam taki mega stanik za 100zl (nawet 2
takie same), ktory prawie ze zastepuje mi biust. Kupilam go dlatego, ze jako
jedyny byl na mnie prawie dobry! Mimo, ze wcale nie jest ladny. Wszystkie inne
odpadaly. Nawet 70a jest na mnie za duze! Mam tylko 10cm roznicy:( Kiedy jego
rece wedruja w strone moich piersi, od razu sie wzdrygam. Nie chce, zeby on to
zle odebral. Ale boje sie jego reakcji, jak zobaczy, ze pod stanikiem, prawie
ich nie ma! Jak leze to one kompletnie znikaja! :( Nie moge tak po prostu
wyskoczyc bez stanika do niego w samej bluzeczce, bo wtedy tez wygladam jakbym
byla kompletnie plaska :( Nie wiem, co mam robic :( Czy ktoras z Was moze mi
pomoc? Moze tez mialyscie kiedys taki problem i jakos z niego wybrnelyscie?
Obserwuj wątek
    • venus-87 Re: Chlopak : ( 20.01.06, 13:25
      I własnie dlatego nie powinno sie nosić push-upów. To jest oszukiwanie samego
      siebie i partnera. Teraz faktycznie masz problem....;/ Facet powinien od
      początku wiedzieć jaki masz biust. Kochana jesli on naprawde Cie kocha to
      zrozumie twoją sytuacje, i zaakceptuje Cie taką jaka jesteś. Ja również mam
      10cm róznicy a mói wszyscy faceci wcale nie skreślali mnie z tego powodu. Mam
      ogromne powodzenie, a wcale nie nosze wypychanych staników. Wiele razy byłam na
      basenie z moimi adoratorami i zadnemu nie przeszkadzało to jak wygladam. A
      jesli chodzi o Ciebie... no coż... nie masz wyboru. Porozmawiaj z nim o tym;/
      to chyba najlepsze wyjscie... Gorzej by było jakby sam zobaczył co jest grane.
      Jesli Cie kocham to naprawde nie ma problemu:* a tak na marginesie to moze on
      wie ze nosisz takie staniki-faceci często to widzą. i jeszcze jedno ile on ma
      lat? starsi panowie raczej nie widzą problemu.
      • venus-87 Re: Chlopak : ( 20.01.06, 13:41
        tak mi coś jeszcze przyszło do głowy.... jesli czujesz ze rozmowa byłaby zbyt
        krępująca... to moze pojedziesz z nim na basen??? wtedy on sam zobaczy jak
        naprawde wyglądasz... albo inaczej.... jak przyjdzie kiedys do ciebie to mozesz
        wyskoczyć w jakiejs koszulce bez stanika tak tylko zeby odbijał sie kształt
        piersi... <udasz ze sie go nie spodziewałaś i zobaczysz jego reakcje> Tylko nie
        zakładaj nic co by Cie jeszcze bardziej "spłaszczyło" ... moze jakaś koszula?
        tak czy inaczej to w koncu muso wyjsc na jaw... chyba nie bedziesz sie z nim
        kochała w staniku?
        • venus-87 Re: Chlopak : ( 20.01.06, 13:46
          jak sie juz tak rozpisałam... to napisze jeszcze jedno....
          Dlaczego nie poszukasz sobie jakiegos fajnego małego staniczka? to nie jest
          latwe ale naprawde mozna cos znaleść. Podobno w h&m i new yorker są naprawde
          małe. Ja mam zamiar sie tam wybrać. Factów najbardziej podnieca bielizna a nie
          sama nagość!!! ja mam ochote kupić sobie jakiś gorsecik i pas do ponczoch... i
          moze mam małe piersi ale mysle ze taki widok powaliłby kazdego faceta. Zrob mu
          taką niespodzianke!!! kup naprawde seksowną bielizne... pochodz troche po
          sklepach i poprzymierzaj... <nie kupuj tylko przez internet!!!> a noż
          znajdziesz cos naprawde ekstra. Nie załamuj sie:* trzymam kciuki za Ciebie:*
          <firma konrad ma również zaniżoną numeracje tylko ze jest dosc droga;/>
          • edytaf5 do Venus-87 20.01.06, 14:04
            On jest tylko rok ode mnie starszy, ma 22lata. A wszystkie fajne, "małe
            staniczki" sa na mnie za duze :( Mam 2 takie "małe", ktore sa naprawde ladne,
            ale one i tak troszke odstaja, poza tym podnosza mi sie troszke do gory, ale
            niestety nigdzie nie moge trafic na rozmiar 65. One w ogole sie tak jakby
            rozciagaja. Bo pod biustem to mam faktycznie 70. W biuscie - 80cm. Do H&M i New
            Yorkera nie mam kompletnie dostepu, bo u mnie w miescie nie ma ich :( Juz duzo
            razy slyszalam, ze tam jest zanizona numeracja i naprawde mam ochote sobie cos
            wybrac, ale musialabym chyba do Krakowa pojechac :( A to nie predzej niz po
            sesji. No i w ogole to troche glupio jechac po stanik do Krakowa... Musze
            pogadac z moja przyjaciolka, zeby ze mna jechala :)
            Tak poza tym, to jestem ladna dziewczyna, co rusz to slysze. Tylko ten biust...
            Mam pytanie: jak swojemu facetowi powiedzialas o swoim biuscie? Czy w ogole nic
            nie mowilas i pozwolilas mu samemu zobaczyc najpierw? Jak on zareagowal?
            Strasznie boje sie reakcji mojego Kotka...
          • hippophae Re: Chlopak : ( 20.01.06, 14:13
            Ja tylko napiszę że nie ma reguły, bo trafiłam na takiego, który w ogóle nie zwracał uwagi na bieliznę. Chyba było mu wszytsko jedno co mam na sobie bo i tak starał sie jak najszybciej to ze mnie zdjąć. Oczywiście zawsze miałam na sobie coś ładnego, ale stroiłam się chyba głownie dla własnej przyjemności ;-) A można znależć naprawdę fajne staniczki, nawet o dziwo, niektóre za małe na mnie. To poprawia humor. Niestety nie mam głowy do nazw i producentów ;-)
            • vigga Re: Chlopak : ( 20.01.06, 14:51
              Mój facet tez nie zwraca uwagi na moją bieliznę i często rozpina mi stanik
              jeszcze zanim zdejmę bluzkę, więc nie mam się po co stroić :)
              Poza tym jesli chodzi o staniki to noszę takie delikatnie usztywniane, ale nie
              wypchane i tak jest najlepiej. Takie staniki są np w CUBUSIE.
              A facetowi trzeba otwarcie powiedzieć jak się sprawy mają, że się wstydzisz bo
              masz małe piersi. On i tak wie że nie masz balonów, więc myślę że nie będzie z
              tego powodu robił problemów :))
      • hippophae Re: Chlopak : ( 20.01.06, 14:08
        Zgadzam się. To jest właśnie pułapka push-upów :-( Ja też marzę o "prawdziwym" biuście (nie mam nawet 10 cm) Dawniej strasznie się tego wstydziłam i nosiłam różne wypchane push-upy, ale też właśnie wtedy najbardziej przerażała mnie myśl o rozebraniu się przed facetem.
        Z czasem chyba trochę bardziej polubiłam siebie, zaczęłam nieśmiało wierzyć w komplementy, także - o dziwo - na temat mojego mini-biustu, a nawet próbuję traktować go jako swego rodzaju cechę charakterystyczną ;-). Mężczyżni wiedzą czego mogą się spodziewać pod moją bluzką a na brak zainteresowania nie narzekam.
        Od czasu do czasu zakładam delikatne push-upy, mam jeden taki do kórego można włożyć dodatkowe poduszeczki, ale i tak wszystkie te wynalazki wolę nosić przy kimś kto wie jak wyglądam naprawdę, a nie na początku znajomości.
        Też uważam, że najlepszym rozwiązaniem będzie szczera rozmowa. Nie martw się, jeśli to odpowiedni dla Ciebie człowiek to wszystko będzie dobrze, a jeśli nie, cóż, niewielka strata.
        • venus-87 Re: Chlopak : ( 20.01.06, 15:15
          hehe... u mnie facet dużą wagę przywiązuje do seksownej bielizny ale widze ze
          to rzecz gustu:)Moj zawsze wiedział ze jestem "płaska" i nie było niespodzianki
          jak było trzeba sie rozebrac:) zawsze mowi ze mam idealne piersi (10 cm
          roznicy:))zrezygnowałam z push-upow, wole juz usztywniane staniki.
          Przedmowczynie mialy racje-tylko szczera rozmowa-powiedz mu o swoim kompleksie,
          napewno zrozumie.
          • ljab Re: Chlopak : ( 26.01.06, 23:23
            Oj dziewczyny. Bardzo fajna ta wasza rozmowa. Z mojego punktu widzenia
            (dojrzałego faceta, ale nie starego pierdziocha - lubieżnika), ładne, jędrne
            cycuszki to skarb każdej dziewczyny. Młodych chłopaków ekscytują wielkie
            piersi (jak i dojrzałe kobiety) ale z wiekiem to się zmienia. Niestety Polki
            bardzo "rozrastają się" przechodząc z dziewczyny w kobietę i u
            trzydziestoletniej kobiety sflaczałe wielkie cyce opierają się na nadmiernym
            brzuchu. Oczywiście lekarstwem jest systematyczna gimnastyka a wtedy będzicie
            atrakcyjne przez całe życie.
    • nikitka84 Re: Chlopak : ( 20.01.06, 21:18
      Z tym basenem, to nie jest najlepszy pomysl, bo jednak stroje, zwlaszcza te
      plywackie splaszczaja piersi. Mysle, ze szczera rozmowa, to najlepsze
      rozwiazanie. Zreszta duzo mezczyzn jest swiadomych istnienia push-up'ow. Jakby
      nie patrzec, piersi w miekkim staniku inaczej wygladaja, inaczej sie zachowuja
      podczas ruchu i sa inne w dotyku. Ja takiego problemu nie mialam, bo mojego
      Mezczyzne poznalam, jak akurat mialam na sobie bikini;) A i zapomnialabym
      dodac, ze tez mam 10 cm roznicy i Jego zdaniem sa idealne:)
      • mpingo Re: Chlopak : ( 21.01.06, 11:02
        Ja w takie deklaracje (jego zdaniem są idealne) nie wierzę. Trzeba po prostu mieć świadomość że faceci owszem jakiś tam ideał biustu posiadają i zapewne jest on wiekszego rozmiaru niż przypuszczacie tylko... że tak naprawdę to nie ma on znaczenia. Po prostu przeceniacie znaczenie biustu. Chłopcy zakochują się w dziewczynie, nie jakiejkolwiek części jej ciała. Nie myślcie o nich jak o freudowskich dzieciach z wdrukowaną tęsknotą za utraconym cyckiem, to bujda.
        Wierzcie w chłopaków i dajcie im szanse.
        Do autorki tematu: po prostu mu o tym powiedz. Że uważasz iż masz za małe cycki, że masz kompleks, że czujesz się niepewnie. Jeśli jeszcze wyznasz mu to pośród łez (jak to opisywały niektore dziewczyny) - będzie cały twój, naprawdę :)
          • mpingo Re: Do mpingo 21.01.06, 15:50
            Poproś żeby cię mocno objął, wtul się w niego i wyszeptaj głosem drżącym na uszko. Po chwili albo zcałuje łezki z twoich oczu (jesli będą) a jeśli nie, niechybnie natychmiast zacznie wielbić twe piersi słowem i czynem przepełniony zachwytem :)
        • nikitka84 Re: Chlopak : ( 21.01.06, 12:30
          Zgadzam sie, ze z perspektywy bycia razem, wielkosc biustu to sprawa
          drugorzedna i tak naprawde dla normalnego (choc rozni sie zdarzaja) mezczyzny
          nie ma znaczenia. Ale czemu nie wierzyc ze sa w jego oczach "idealne"? I czemu
          od razu mezczyznie sie maja wieksze piersi podobac bardziej? Poza tym mozna
          miec kilka "idealow", czasami wrecz ze soba sprzecznych. Warto tez zaznaczyc,
          ze piersi ukochanej kobiety, juz przez sam fakt bycia "piersiami ukochanej
          kobiety" maja przewage nad wszystkimi innymi;)
          • mpingo Re: Chlopak : ( 21.01.06, 15:55
            Święte słowa, piersi ukochanej są najpiekniejsze niezależnie od tego czy są czy ich nie ma. Myslę, że w miłości pomiędzy kobietą a mężczyzną jaest i coś z miłości rodzicielskiej. Wymarzyliśmy sobie dziewczynkę - urodził się chłopczyk, to co nie kochamy go ? A kochamy jak diabli ! :)
            • nikitka84 Re: Chlopak : ( 21.01.06, 21:17
              > Święte słowa, piersi ukochanej są najpiekniejsze niezależnie od tego czy są
              czy
              > ich nie ma.

              Zyje 22 lata prawie na tym swiecie i nie widzialam kobiety, co by tych piersi
              nie miala;P No ale wiem, ze sa i kobiety, ktorym te piersi musiano amputowac i
              nadal sa kochane i podziwiane;)

              Myslę, że w miłości pomiędzy kobietą a mężczyzną jaest i coś z mił
              > ości rodzicielskiej. Wymarzyliśmy sobie dziewczynkę - urodził się chłopczyk,
              to
              > co nie kochamy go ? A kochamy jak diabli ! :)

              Ja wogole mysle, ze to jest cecha kazdej milosci - ze kochamy kogos za to, ze
              jest, a nie za to jaki jest:)
              • mpingo Re: Chlopak : ( 21.01.06, 22:07
                Ja widziałem. Lubię poczuć rozkoszny ciężar piersi kobiecej złożonej na wyciągniętej męskiej dłoni a ona miała właściwie tylko dwa piegi (w postaci brodawek).
                Ale była tak cudowną, mądrą dziewczyną i miała w sobie taki nieokreślony rodzaj ciepła, koci jakiś, leniwy... że ilekroć o niej myślę to chcę przywrzeć policzkiem do tego jej płaskiego biustu, poczyć aksamit jej skóry i drapanie sutka po policzku, poczuć cudowny zapach skóry. Ech...
                Chodziła zawsze z taką drugą dziewczyną (jak to dziewczyny - papużki nierozłączki na oko o dwie klasy ładniejszą i z istnymi balonami) do której ani ja ani żaden z kolegów nie czuł nigdy mięty.
                Wychodzi na to, że dziewczyny mają jakieś wewnętrzne cycki :), które nas pociągają. Nikitka, nawet o tym nie wiesz że w środku dyndają ci 75G :))
                • edytaf5 Re: Chlopak : ( 21.01.06, 23:05
                  Nie wiem dlaczego, ale myslalam, ze jestes dziewczyna :) Przepraszam, mam
                  nadzieje, ze Cie tym nie urazilam. Ale szczerze mowiac, to wlasnie, to ze jestes
                  facetem, bardziej przekonuje mnie do Twoich slow. Dzieki!
                  Mam tylko male pytanko: jak to sie stalo, ze znalazles sie na tym forum
                  poswieconym malemu biustowi?
                  • mpingo Re: Chlopak : ( 21.01.06, 23:55
                    To straszne - ja też mam mały biust ! :)))
                    Trafiłem tu po jakichś śladach zostawionych na jakimś innym forum. Czasem zaglądam. Jesteście fajne ale trochę nazbyt zatroskane, za bardzo się przejmujecie a naprawdę nie ma aż tak bardzo czym.
                    Acha - mam sokole oko, push-upy rozpoznaję nawet pod grubym zimowym sweterkiem :)
                    • nikitka84 Re: Chlopak : ( 22.01.06, 01:08
                      Widac jeszcze zachowalo Ci sie oko prawdziwego mysliwego;) Wogole uwazam, ze
                      trzeba miec spora wade wzroku, zeby tego nie widziec. A mezczyzni, niby
                      wzrokowcy, a czesto nie widza, albo nie chca widziec;P
                      • mpingo Re: Chlopak : ( 22.01.06, 11:54
                        Widzą, zawsze widzą, ale są delikatni i taktowni (poza przypadkami zdegenerowanymi, zawsze jest ułamek takich w populacji). Ale może byc tak, że ważne są dla nich i inne atrybuty. Ja na przykład bardzo lubię dziewczęce dłonie. Jeśli dziewczę ma piękne, subtelne dłonie to furda z biustem, kto by się tam przejmował ! Parę tygodni temu w restauracji obsługiwała mnie kelnerka, nie mój typ, bo blondynka, nota bene biust malutki (wszelako bez push-upa). Ale parę razy dziennie, codziennie nachodzi mnie wzruszające wspomnienie opuszków jej palców, delikatnego, filigranowego zwieńczenia palców, szlachetnego gestu.
                        To dotyczy kategorii czysto estetycznej. Poza nią jest jeszcze mająca z nią niewiele wspólnego kategoria atrakcyjności seksualnej.
                        Właściwie czy wy rozdzielacie te dwa aspekty ? Kiedy narzekacie na swoje maleństwa macie na mysli że nie są piękne czy że nie są podniecające ?
                        Jesli chodzi o to drugie, to wrażenie niezwykle skutecznie może zostac przyćmione powabem innych walorów cielesnych :)
                        • edytaf5 Re: Chlopak : ( 22.01.06, 12:21
                          Mi chodzi i o to i to. Ja jakos juz siebie prawie zaakceptowalam z moim biustem,
                          ale boje sie, ze mojemu chlopakowi on sie nie spodoba pod wzgledem wygladu i nie
                          bedzie go podniecal :( wiec, ze na atrakcyjnosc wplywa jeszcze cos wiecej oprocz
                          biustu, ale kazdy reaguje inaczej. Tobie podobaja sie dlonie a co jesli mojemu
                          chlopakowi beda podobaly sie akurat piersi? Co prawda juz na naszym pierwszym
                          spotkaniu widzialam, ze spogladal na nie, bo mialam lekki dekolt i dopasowana
                          bluzeczke, ale mialam tez wtedy push-up :( Pociesza mnie tylko fakt, ze nawet
                          ten stanik nie powieksza mi bardzo biustu.
                          • mpingo Re: Chlopak : ( 22.01.06, 13:08
                            Ależ nie traktuj go jak nierozumnego. Przecież doskonale wie z jakim kalibrem ma do czynienia :) To nie scena teatralna z zasłoniętą przed spektaklem kurtyną, gdzie pojęcia nie mamy jakie naszym oczom ukażą się dekoracje. Tu chodzi tylko o to, żebyś mu powiedziała, że to DLA CIEBIE jest problem, bo może dla niego nie jest.
                            Posłuchaj, na mnie wybitnie działa obfity biust, tak, jestem fetyszystą. Ale mam także inne fetysze ;) i jeśli dziewczyna nie ma sporych piersi, zawsze coś tam sobie frapującego wynajdę :P Dokładniej się wyrażając dość konkretną rzecz z listy moich priorytetów sobie wynajduję. Nie będę tu operował szczegółami, bo są to rzeczy straszne i trzebaby pierwej poprosić kobiety i dzieci o opuszczenie sali no a wtedy komu bym to miał powiedzieć ? :P Chyba że na priv.
                            W każdym razie, nie ma pięknych dłoni, to ma zachwycający łuk biodra na przykład.
                            Nikt z nas nie jest ideałem. Edyto miła, nie narzekaj na cycki, pomyśl lepiej co masz dobrego lub wręcz rewelacyjnego - lista z pewnością będzie długa.

                            P.S. Już samo imię masz fajne, kochałem się kiedyś w Edycie platonicznie i skrycie, na grafiku co dnia przy jej nazwisku dopisywałem drżącą ręką "Edith, aj lowja z całej epy !", ale nic z tego nie wyszło, plątał się koło niej taki jeden koszykarz, pewnie mu podpasowała bo sama miała prawie 190cm wzrostu :))
                            • nikitka84 Re: Chlopak : ( 22.01.06, 13:43
                              Na wstepie moze wkleje link do pewnej fotki, ktora mnie urzeka ilekroc na nia
                              patrze:
                              www.plfoto.com/zdjecie.php?picture=639234 .
                              Uwazam, ze maly biust moze byc jak najbardziej piekny, a czy jest podniecajacy
                              to juz zalezy od wlascicielki. Wydaje mi sie, ze jezeli kobieta swoje male
                              piersi bedzie traktowala jako atut i jako atut bedzie on widziany w oczach
                              mezczyzn (nie liczac pewnych wyjatkow). A jesli patrzenie na nie, jak na atut
                              przychodzi zbyt ciezko, trzeba je chociaz polubic, takie jakie sa:) Mnie np.
                              fascynuje ta wiez jaka sie rodzi miedzy matka i przystawionym do piersi
                              dzieckiem (zawsze mnie takie sceny wzruszaja bardzo) i niezwykla wrazliwosc
                              piersi na dotyk. Wogole bycie kobieta jest niesamowite:)
                              A co do dekoltow, to moj Mezczyzna z takim samym zachwytem spoglada na mnie
                              niezaleznie od tego, czy mam piersi w glebszym dekolcie wyeksponowane push
                              up'em, czy mam na nie narzucony wylacznie zwykly T-shirt;)
                              • mpingo Re: Chlopak : ( 22.01.06, 14:02
                                Otóż to nikitko ! Piękna egzemplifikacja tego o czym pisałem. Zapierająca dosłownie dech w piersiach linia pleców przechodzących w pupę, zupełnie jak najbardziej karkołomny zakręt we włoskich Alpach, który się bierze z prędkością 200 km/h po dwóch latach przemysleń nad wykonaniem każdego szczegółu tego śmiertelnego być może manewru. Zachwycający kontur włosów i dłoń spoczywająca na napiętej jak membrana werbla płaszczyźnie łona i zaraz przy niej łagodna, kojaca krągłość uda.
                                Zwłaszcza ów zakręt mąci zmysły jak nazbyt duży łyk szampana. I co teraz ? co teraz, po ujrzeniu takiego widoku każdy wielki biust odchodzi w cień o ile nie towarzyszy mu coś równie spektakularnego. Jakiej wielkości biust ma ta dziewczyna ? A ? B ? Nie znam się na rozmiarach ale zauważ, że zwróciłem na niego uwagę w ostatniej kolejności.
                                • edytaf5 Re: Chlopak : ( 22.01.06, 14:17
                                  Zgadzam sie w pelni :) Szczerze mowiac, to wiele razy slyszalam, ze jestem
                                  naprawde ladna dziewczyna. Ostatnio nawet jakis chlopak podszedl do mnie, jak
                                  juz wsiadalam do autobusu i powiedzial: "Masz piekne oczy" :) Koledzy (a nawet
                                  przyjaciele, ktorzy wiem, ze sa ze mna naprawde szczerzy) mowia mi, ze powinnam
                                  zostac modelka... Ja nie uwazam, ze jestem pieknoscia, ot po prostu zwykla
                                  dziewczyna jestem. Ale fakt, codziennie przed prysznicem, jak wchodze do kabiny
                                  i stane na przeciwko lustra, to stwierdzam, ze podoba mi sie to, ze jestem
                                  szczupla, podoba mi sie moja "linia pleców przechodzących w pupę" :) Tylko ten
                                  biust :/ Ale i jego juz zaczynam akceptowac :)
                                  Inna sprawa jest fakt, ze ja prawie w kazdym czlowieku, kazdej dziewczynie,
                                  potrafie dostrzec piekno w niej siedzace. I chocby nie wiem jak byla przecietna,
                                  to np. zwracam uwage, ze ma ladne wlosy :)
                                  I jeszcze odnosnie tego zdjecia: jest piekne! Tylko, ze moje piersi wygladaja
                                  tak, wtedy gdy nie mam odchylonych rak do tylu :(
                                  • mpingo Re: Chlopak : ( 22.01.06, 14:40
                                    Widzisz Edyto, nadszedł niestety czas na uświadomienie sobie brutalnej prawdy: faceci na ciebie lecą ! Jak ty śmiesz jeszcze wydziwiać ?
                                    Z tym lustrem to jakiś narcystyczny dziewczęcy rys zaczyna się jawić. Po raz kolejny spotykam opis praktyk kontemplacyjnych okołoprysznicowych prowadzących do zachwytu ujrzanym widokiem. Pamiętam kiedyś jedna dziewczyna napisała wręcz że się w sobie zakochała (przy okazji przymierzania nowozakupionej bielizny) !
                                    Przechodzę do spraw praktycznych - to jaki rozmiar posiada bogini ze zdjęcia ?
                                    I wytłumaczcie mi jeszcze, proszę, niech się wyedukuję, co ma wspólnego numeracja typu "jedynka", "dwójka" z numeracją typu "A", "B". Czy 1=A, 2=B, 3=C ?
                                    • edytaf5 Re: Chlopak : ( 22.01.06, 15:36
                                      No moze lekka przesada z tym narcyzmem, ja po prostu staram sie wynajdywac w
                                      swoim wygladzie zalety, aby odwocic moja uwage od biustu :)
                                      Co do numeracji, to ja juz jestem z epoki o numeracji A,B itd. Ale zdaje sie,
                                      A=1, B=2 itd. Jezeli sie myle to na pewno ktos mnie poprawi.
                                      A ja dziewczyna ze zdjecia ma A
                                      • edytaf5 Do nikitka 84 22.01.06, 15:41
                                        Juz wczesniej pisalam, ze ja nie mam pelnego a. Ta dziewczyna ze zdjecia ma a.
                                        Tzn. konkretnie mam 10cm roznicy w biuscie. I on nie wyglada tak jak na zdjeciu,
                                        jak odchyle rece do tylu. W takie pozie prawie zanika. No wiem mam do Ciebie
                                        niedyskretne pytanie, gdyz sama napisalas, ze tez masz taka rozniece: czy u
                                        Ciebie tez to tak wyglada?
                                        • nikitka84 Re: Do nikitka 84 22.01.06, 17:10
                                          Ta dziewczyna ze zdjecia zdaje mi sie nie miec A. Moje kolezanki, ktore maja A
                                          maja wieksze piersi. Chociaz pomiedzy male A a duze A (prawie B) roznica wydaje
                                          mi sie spora, wiec moze ma jednak male A? A z moim biustem to bywa roznie,
                                          zalezy od aktualnej wagi, dnia cyklu i od tego czy jestem na wdechu, czy na
                                          wydechu, czy stoje swobodnie, czy mam napiete miesnie... Sa dni, ze
                                          powiedzialabym, ze wygladam podobnie, sa inne, ze powiedzialabym, ze jednak
                                          jest troche jescze mniejszy.
                                          • mpingo Re: Do nikitka 84 22.01.06, 17:53
                                            Hmmm, a co to jest w takim razie rozmiar AA ? Własne napisałem post z linkami do aktów Newtona i proszę zwróćcie uwagę na przykład trzeci (uwaga, jest..wyraziste). Czy to jest AA ?
                              • mpingo Re: Chlopak : ( 22.01.06, 17:51
                                Nikitko, czy interesujesz się fotografią aktu ? Zdjęcie do którego link dałaś jest przepiękne ale i bardzo, bardzo klasyczne. Chciałbym dla udowodnienia iż wielkość biustu przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie wobec innych walorów ciała kobiecego przedstawić trzy klasyczne akty Helmuta Newtona. Znasz tego fotografa ? Jest on przydatny akurat tutaj, ponieważ jego akty balansują na krawędzi sztuki i pornografii, zatem stoją w pewnej opozycji do twojego przykładu ale świetnie łączą piękno czysto artystyczne z buchającym erotyzmem.
                                Dwie modelki mają już relatywnie spore piersi ale gdyby miały jakiekolwiek inne, wieksze czy mniejsze, wrażenie byłoby równie silne.

                                Akt 1. To obraz, który zobaczyłem we wczesnym okresie nastoletnim i do dzisiaj budzi moją fascynację. Zwróć uwagę na napięcie jakie jest w sylwetce, posągowość figury, sposób ułożenia lewej ręki modelki i gest dłoni, linię szczęki, jej kolana. Najbardziej fascynująca jest linia pezejścia biodra w udo, tam jest takie przewężenie, widać je w reprodukcji albumowej, tu ledwo, niestety
                                tinyurl.com/djbo8
                                2. To zdjęcie nasuwa wprost bluźniercze skojarzenia z figurami religijnymi. Co za siła emanuje z tej modelki (sposób w jakim stoi na podłożu, linia ramion, uchwyt nadgarstka), ostre granie jej kości piszczelowych no i kolana. Piersi ułożone zbyt wysoko czego nie lubię ale coż to jest wobec reszty !
                                tinyurl.com/d2v3q
                                3. Słowa są zbędne. To już nie jest akt to gwałt... na widzu. Modelka powinna płakać nad swoim biustem na tym forum, bo jak pisałem jest to przypadek, gdy biust nie występuje (jedynie dwa piegi), ale ja admirator biustów dużych mówię:to jest 150% seksu w najczysztej, wysokooktanowej postaci. No i co najlepsze - policzek wymierzony dzisiejszym wymogom kosmetycznym.
                                tinyurl.com/a3fd2
                                P.S. Bardzo jestem ciekaw co sadzisz, co sądzicie drogie dziewczyny o biuście modelki z obrazu nr 1. Nie o wielkości ale o jego wyglądzie, ponieważ jest dość charakterystyczny. Jesli się nie wstydzicie, oczywiście :)
                                • evil.86 Re: Chlopak : ( 22.01.06, 18:02
                                  Właczam sie do rozmowy.
                                  Osobiscie jestem zwolenniczka aktow klasycznych, takich oto min jak nikitka
                                  przedstawila oraz byly przedstawiane wielokrotnie na tym forum. Jesli mam
                                  skomentowac te akty, a raczej biusty:
                                  1. biust okropny jak dla mnie, zdecydowanie wole miec swoje okruszki niz taki
                                  2. ciezko mi wyrazic opinie, niby okej, ale cos w nim nie tak, wyglada jak
                                  sztuczny, a tego nie lubie...jednak chyba bylabym sklonna sie zamienic ;)
                                  3. ladne zdjecie, jednak nie zwrocilam uwagi na biust tylko na owlosienie pod
                                  pachami modelki ktore wzbudzilo we mnie negatywne emocje ze az cala reszta
                                  znieknela...
                                  • mpingo Re: Chlopak : ( 22.01.06, 18:20
                                    Mhm. Wszystkie akty Newtona są bardzo wystudiowane, upozowane i właściwie odarte z pierwiastka humanistycznego, ciepła, jakby kobiety były manekinami, posagami z kamienia.
                                    Cieszę się, ze oceniałaś je tak a nie inaczej, bo dzięki temu na jaw wyjdzie skrajna rozbiezność wyobrażeń męskich i kobiecych. Co prawda nie jesteśmy zbyt reprezentatywnym gremium (1+1) ale jednak... :)
                                    Co do piersi modelki nr 1 - punktu widzenia estetyki jest z nimi kłopot i jestem tego zupełnie swiadomy ale, wierz mi, nie jestem pewien czy będziesz wiedziała o co mi chodzi, bo dziewczyny chyba reagują inaczej (nie są wzrokowcami tak ?), mając tą pełną świadomość, te piersi działają na mężczyznę. Tylko tyle napiszę. "As hell" jak mawiają Anglicy. Ot taki paradoks. Prawda że mamy tu kłopot ?
                                    Zdjęcie nr 3 - otóż o te włoski chodzi. Efekt ten sam co powyżej.
                                    Wniosek, w kontekscie waszych problemów, kompleksów nasuwa się jeden: my nie mamy z tym nic do czynienia. Lepiej nie wspominajcie o chłopakach i mężach, to wy macie problem i jest to problem typu hipochondrycznego :)
                                • edytaf5 Re: Chlopak : ( 22.01.06, 18:10
                                  Ja sie wypowiem o zdjeciu nr3. Fajnie, ze napisales, ze mimo "piegow" to jest
                                  150% seksu. Modelka lezy, co automatycznie splaszcza jej biust. Dodatkowo ma
                                  rece podniesione do gory. W rzeczywistosci na pewno ma troszke wieksze piersi.
                                  Ja tez jak leze, to nic nie ma :( Troche mnie to dobija :( Ale jak patrze na to
                                  zdjecie, to humor mi sie troszke polepszyl :) Bo widze, ze mimo malego biustu,
                                  cialo moze byc seksowne :) A Tobie podoba sie ta kobieta?
                                  • mpingo Re: Chlopak : ( 22.01.06, 18:23
                                    Edytko, napisałem poniżej odpowiadając evilowi. Podoba się to mało powiedziane. Tu wchodzi w grę relacja wygłodniałego wilka w stosunku do owcy :) Podoba mi się gwałtownie (nomen omen) :)
                                    • evil.86 Re: Chlopak : ( 22.01.06, 18:31
                                      Ja bym chciala taki...oj...chcialabym..
                                      www.plfoto.com/zdjecie.php?picture=711296
                                      Ogolnie watek o aktach byl juz o tutaj:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16552&w=29190669&a=29190669
                                      Biust kobiety z aktu 1 na mnie dziala negatywnie... "precz z grawitacja"- usta
                                      me krzyczec chca...Jesli ten biust podoba sie facetom a mi nie to nie wiem czy
                                      pocieszajacy jest fakt ze wedlug mnie moj biust wedlug mnie jest fajniejszy, czy
                                      mam sie zamartwiac ze moj taki nie jest, wiec chyba dzialac na facetow nie bede?
                                      ;) A ogolnie to moze nie bede sie zamartwiac bo dzis akurat na to nastroju nie
                                      mam. Tak ze mna jest ze codzinnie inaczej patrze na siebie...
                                      • mpingo Re: Chlopak : ( 22.01.06, 18:48
                                        Aktowi z plfoto bardzo wielką przysługę wyświadczyło oświetlenie (chodzi mi o wielkość). Evilku, gdybyś stanęła przed obiektywem tego fotografika, ręczę, efekt byłby także spektakularny. Bardzo dobry przykład (jakieś szczęśliwe zbiegi okoliczności) - akurat ten biust jest dla mnie raczej aseksualny ze wzgledu na swój kształt. Pierś o rozmiar mniejsza ale bardziej stroma byłany o niebo bardziej atrakcyjna. Kolejny raz - nie wielkość jako taka się liczy.
                                        Wracając do Newtona #1 padł komentarz "precz z grawitacją" - czu uważasz te piersi, ledwo mi to przechodzi przez gardło, bo to nieprawda, za obwisłe !?
                                        W takim razie podobają mi się obwisłe pisri i to chyba nawet bardziej obwisłe niż te ! Jak jednak wspomniałem ciało tej kobiety, w tej pozie robi takie wrażenie, ze mogłaby mieć całkowicie płaski biust i...chyba nawet byłoby lepiej, byłaby to lepsza kompozycja z takim brzuchem i krzywizną przodu jej ud.
                                        Obwisłe ??? Nieeee no wy się zwyczajnie nie znacie :(
                                        • evil.86 Re: Chlopak : ( 22.01.06, 18:55
                                          Sa gusta i gusciki...na szczescie :) Uwazam ze sa obwisle, a przynajmniej malo
                                          jedrne. Za niewystarczajaco jedrne potrafie uznac tez o wiele wiele mniej
                                          obwisle. Ale to wszystko kwestia spojrzenia. Moj chlopak woli jedrne...A
                                          przynajmniej tak twierdzi...Ale nie bede sie zastanawiala co on woli i co
                                          twierdzi bo mysl ta przeszla mi przez glowe chwilowo i juz zaczelam miec
                                          watpliwosci...Eh..nie lubie tego uczucia...
                                          • mpingo Re: Chlopak : ( 22.01.06, 19:06
                                            Opinie o piersiach piszesz wyłącznie na własną odpowiedzialność i jako niereprezentatywną. Piersi i tak są nasze, mimo że wasze !
                                            Nic nie wskazuje na to, że #1 nie sa jędrne. Wpatruje się w nie (w wersji albumowej) i są jędrne !
                                            • evil.86 Re: Chlopak : ( 22.01.06, 19:10
                                              Wiem za czyj biust faceci daliby sie pokroic (tzn.tak mi sie wydaje bo
                                              oczywiscie calkowicie nie znam sie na biustach... ;) ). Ale moze nie bede mowic
                                              bo mi sie przykro zrobi... Moglbys przez chwile porozplywac sie nad jakims malym
                                              biuscikiem? Byloby tak przyjemnie... ;)
                                              • mpingo Re: Chlopak : ( 22.01.06, 19:14
                                                Za chwilkę. Właśnie zostałem poproszony na kolację. Tymczasem napisz o czym rzekomo to marzymy a jak wrócę to zobaczę co to za bzdurka :)
                                                • evil.86 Re: Chlopak : ( 22.01.06, 19:20
                                                  Czemu od razu bzdurka? Wydaje mi sie ze ten biust:
                                                  www.insomnia.pl/2/images2005/20050101160304.jpg (Monika Mrozowska) moze
                                                  byc obiketem westchnien... W sumie moglabym taki miec, nie jestem wybredna, choc
                                                  troszke zbyt opada...jakby poddal sie grawitacji...hihi ;) A szczerze, to nawet
                                                  mniejszy moglabym miec...
                                                  Kolacyjka, kolacyjka... a kto sie za mnie na jutrzejsze kolokwium nauczy... :/
                                                  • evil.86 Re: Chlopak : ( 22.01.06, 19:29
                                                    Chciclabym jeszcze dodac ze bardzo chetnie stanelabym przed obiektywem.. Nie
                                                    jestem pewna czy starczyloby mi odwagi, ale bym chciala zobaczyc siebie na
                                                    takiej fotografii...Jednak mozliwosci brak. Moj chlopak niby troche sie
                                                    interesuje fotografia i filmem, ale jak mi zrobil "artystyczna" fotke to uznalam
                                                    ze brak mu artystycznego spojrzenia... ;)
                                                  • mpingo Re: Chlopak : ( 22.01.06, 19:53
                                                    No bo tu potrzebne jest dobre studio a ściślej: światło i umiejętność posługiwania się nim. To światłem rzeźbi się, stwarza ciało kobiety. Gdyby te wszystkie akty o których była mowa ktoś po prostu pstryknął przy świetle zastanym, rozproszonym albo fleshem to efekt byłby opłakany. Zaskakujace są metamorfozy, które daje dane nam jest ujrzeć, dzieki ślizgajacemu się niczym pieszczota po ciele światłu.
                                                  • mpingo Re: Chlopak : ( 22.01.06, 19:45
                                                    O tak... Jest to pierś wyjątkowej urody ale coż z tego gdy właścicielem jest...mężczyzna ! Tak, kiedy spojrzałem na jej twarz a szczegolnie usta - zobaczyłem mojego kolegę ze studiów, ksywka "Maszyna". Naprawdę ! :) Jaka szkoda...
                                                    To jakaś znana pani że wymieniłaś jej nazwisko ? Modelka ?
                                                    Widzisz, to nie biust decyduje, nawet TAKI biust. Pragnę tylko zauważyć, że jego głównym atutem jest kształt, nie wielkość, oraz uroda sutka, który akurat w tym momencie wzbudza freudowską tęsknotę za tym co utracone w dzieciństwie.
                                                    Ale kształt niebiański i to nie piersi to mielismy i u dziewczyny ze zdjęcia zaprezentowanego przez nikitkę.
                                • nikitka84 Re: Chlopak : ( 22.01.06, 19:44
                                  Co sie tyczy aktu pierwszego to jestem raczej na nie. Co do modelki to nic nie
                                  mam, ale jej poza jakos do mnie nie przemawia, jest zbyt "napieta". No i te
                                  szpilki mnie draznia - ubralabym ja w o polowe nizsze. Piersi ma nieco
                                  nietypowe, ale kazde piersi sa nieco nietypowe - bo ile kobiet to tyle piersi,
                                  niemniej sa to zdrowe naturalne piersi, nadaja kobiecie swoistego uroku i nie
                                  mam zadnych zastrzezen. Acz zostane przy swoich;)
                                  W przypadku drugiego aktu jestem zdecydowanie na tak. Podoba mi sie
                                  ten "posagowy" efekt. Bluznierczych skojarzen nie mam zadnych.
                                  Zdjecie trzecie wzbudza za to mieszane emocje. Pozycja modelki - zgodze sie,
                                  zmyslowa. Ale sama modelka nie za bardzo mi sie podoba, zarowno jesli chodzi o
                                  rysy twarzy, jak i figure - wyglada przerazliwie szczuplo, choc przyznam, maly
                                  biust dobrze sie z nia komponuje. I te wloski tez tak jakos nie do konca mi
                                  pasuja...
                                  • mpingo Re: Chlopak : ( 22.01.06, 20:21
                                    Akt numer jeden, który wzbudza w was, drogie dziewczęta mieszane uczucia a we mnie nieodmiennie od lat fascynację (i ekscytację) to nie byle co: modelka jest ze "stajni" Karla Lagerfelda a to nie byle co, ponadto jest to foto z okładki albumu a na okładkę daje się to co najlepsze ! Co jest kolejnym dowodem na to, ze się nie znacie :P
                                    Teraz o włoskach: masz na myśli paszki czy...kotka, który zwinął się w kłębuszek i zasnął w koszyczku jej ud ? Jest takie zdjęcie Newtona, nie wiem czy to kwalifikuje się jako akt, podobne w kompozycji do numeru 2, przedstawia posągową kobietę w mundurze amerykańskiej policji drogowej (skórzana kurtka itd.) Nagość to na tym zdjęciu jedynie wzgórek łonowy, tylko ten fragment jest odsłoniety.
                                    Boże, ależ to jest zdjęcie ! Może uda mi się znaleźć. Co do włosków tez się mylicie, najwyraźniej.
                                    Wrócę jeszcze do twojego, nikitko, spostrzeżenia dotyczącego wzruszeń na widok mamy karmiącej maleństwo. Miałem kiedyś taka przygodę w pociągu: jechałem w przedziale z kobietą i niemowlęciem no i zdarzyło się tak, że dziecko obwieściło wszem i wobec że jest głodne. Matka bez skrępowania rozpięła bluzkę, wyjęła pierś i włożyła sutek w buzię dziecka. Siedziałem dokładnie naprzeciwko niej i ten widok wywołał we mnie jakąś mieszankę niezwykłego spokoju i błogości ale po chwili musiałem wyjść na korytarz. Karmiąca mama pewnie pomyslała że się zwstydziełem a ja po prostu musiałem ukryć łzy, które zupełnie bez kontroli spłynęły mi po policzkach. Prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze i ja faktycznie nigdy nie płaczę ale wtedy to było poza moją kontrolą. Gardło miałem zaciśnięte. No kompletnie się rozkleiłem, do dzisiaj mi wstyd z tego powodu.
                                    • mpingo Re: Chlopak : ( 22.01.06, 20:39
                                      Przykład prześlicznych małych piersi. A co je czyni prześlicznymi - oprawa !
                                      David Hamilton - wszystkie jego modelki miały takie rozmiary.
                                      tinyurl.com/dejn6
                                      • nikitka84 Re: Chlopak : ( 22.01.06, 21:55
                                        Ten akt bardzo mi sie podoba, jak i sama modelka, choc tu z kolei pozale sie,
                                        ze mi tych wloskow brak;) Najbardziej mnie zaskoczylo to, ze kobieta pomimo
                                        tego, ze daleko jej od ksiazkowych proporcji, w ktorych obwod biustu powinien
                                        odpowiadac obwodowi bioder jest sama w sobie bardzo spojna i harmonijna:)
                                        • mpingo Re: Chlopak : ( 22.01.06, 22:13
                                          Prawda że brak ? Oto obraz z policjantką, obiecany, bez nich nie miałby jakiegokolwiek sensu. Nawiasem mówiąc to dyptyk, którego pierwowzoru można doszukiwać się w słynnej Maji Ubranej i Maji Nagiej Goyi.
                                          Maja Ubrana : tinyurl.com/9vjpn
                                          Maja Naga : tinyurl.com/c3nqb
                                          To już kompletne przewartościowanie aktu. Żeby nawiązać do tematyki forum - zero biustu ! :)
                                          Na wielu zdjęciach H.N. widnieją pełne, macierzyńskie wręcz biusty ale są to biusty pozbawione pokazrmu, piersi smierci, które nie dają życia.
                                          Cóż taka konwencja, na drugim biegunie aktu. Co o nich sądzisz ?
                                      • evil.86 Re: Chlopak : ( 22.01.06, 22:34
                                        Toz to jakas pornografia dziecieca prawie ze! Przeciez te jego modelki to sa
                                        jakies 13-15-letnie dziewczynki. Na tym polega moze jego sztuka, wiec nie
                                        dopatrujmy sie tu duzych biustow. I prosze was, nie oceniajmy pirsi malych
                                        dziewczynek bo to juz jakies chore jest. A my jestesmy doroslymi kobietami
                                        prawie ze...
                                          • evil.86 Re: Chlopak : ( 22.01.06, 22:55
                                            Na tym zdjeciu rzeczywiscie...Ale ja pozwolilam sobie obejrzec kolejne zdjecia
                                            gdzie ta sama modelka juz mlodziej wyglada. Zreszta gdzies czytalam o tym
                                            fotografie bo znany jest. I znany tez z tego ze fotografowal 12-15 letnie
                                            dziewczynki...
                                              • mpingo Re: Chlopak : ( 22.01.06, 23:33
                                                To ja cię przepraszam, nikitko za to, że naraziłem na dyskomfort. Szczerze mówiąc nie miałem pojęcia że modelki mogą być nieletnie, sam wygląd jeszcze o niczym nie świadczy. Poza tym te akty są wystawiane również w kraju o tak rygorystycznym prawie jakim jest USA. Evil znasz jakieś wiarygodne doniesienia o ich wieku ?
                                          • mpingo Re: Chlopak : ( 22.01.06, 22:58
                                            Ojej link nie prowadzi do właściwej fotografii. Trzebaby ręcznie przewijać... Miał wskazywać na zdjęcie dziewczyny nad brzegiem morza z odkrytą jedną piersią.
    • evil.86 do edytaf5 na temat 22.01.06, 18:07
      Ja chyba nie mam 10 cm, mysle ze ok.8 cm roznicy. Mialam taki sam problem jak
      ty- tzn.nosilam push-upy a tu nagle weszlam w blizsze stosunki z pewnym
      chlopakiem (juz jestesmy prawie rok razem) i cala prawda musiala wyjsc na jaw...
      Przezylam, choc szczerze mowiac nadal miewam chandry, rozpacz itp. Cala moja
      historia z rozebraniem sie oraz rozne rady sa gdzies na tym forum. Nie mam za
      bardzo czasu opisywac tego jeszcze raz, wiec moze bedzie szybciej jak poszukam w
      archiwum. A jak mi sie nie uda to moze niedlugo znajde czas zeby cosik napisac.
      Jesli chodzi o porownanie z dziewczyna z aktu nikitki, to ja mam chyba taki
      biust jak sie nie wyginam. Ale trudno mi ocenic dokladnie gdyz aktualnie biore
      pigulki i biust bywa rozny.
      • edytaf5 Re: do edytaf5 na temat 22.01.06, 18:16
        Bierzesz tabletki i masz 8cm? Ja ostatnio rowniez bralam tabletki, ale tylko po
        to zeby miec wiekszy biust. Okazalo sie, ze po 2 miesiacach wcale nie byl
        wiekszy, troszke pelniejszy, ale tylko wizualnie. Doszlam do wniosku zreszta
        rowniez z moja nowa pania gin, ze skoro mam brac tabletki tylko dla biustu,
        faszerowac sie hormonami, po to aby prawie nie bylo efektow, to zrezygnowalam z
        tabletek. Prawda,ze wtedy jednak troszke bardziej mi sie podobal :) Ale nie
        powroce do tabletek tylko dla biustu :)Chociaz czasami zaluje, bo moze jakbym
        pobrala tak z 6mies... Ale i tak przewaznie piersi powracaja do swoich
        poprzednich rozmiarow, wiec moze lepiej, ze zrezygnowalam...
        • evil.86 Re: do edytaf5 na temat 22.01.06, 18:23
          Ze swoich starych wypowiedzi znalazlam tylko to:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16552&w=28401130&a=28498971
          Biore tabletki nie dla bustu, zeby nie bylo watpliwosci. Rezczywiscie staly sie
          pelniejsze, bardzije kragle ale to obwodu nie zmienilo. Roznie z tym obwodem
          bywa, moze mam te 10 cm, ale wiecej nie. Mam prawie 20 lat i jestem bardzo
          chuda, a poniewaz piersi to tkanka tluszczowa, a zmiana przemiany materii u
          kobiet pojawia sie ok 25 roku zycia to jeszcze mam nadzieje.
          Kurcze, odczyuwam potrzebe "wygadania sie" na forum ale czasu nie mam (sesja)...
          Trzeba zalozyc jakis nowy watek chyba...
          Pozdrawiam
          • edytaf5 Re: do edytaf5 na temat 22.01.06, 18:32
            Ja tez mam sesje, wlasnie sie ucze na zaliczenie jutro :) Bedzie ciekawie, bo
            cos mi to do glowy nie wchodzi :) A ciagle mam wlaczonego kompa, bo do mojego
            chlopaka pisze. Napisalam mu, ze chce z nim pogadac. I tak jakos wyszlo, ze on
            zrozumial, ze chce z nim zerwac :( no i teraz wszystko wyjasniam.
            Ja tez jestem bardzo szczupla, nie z wlasnego wyboru. Po prostu przytycz nie
            moge :/ no i mam 21 lat, wiec mam nadzieje, ze to prawda, ze piersi rosna do 25
            roku zycia :)
            • evil.86 Re: do edytaf5 na temat 22.01.06, 18:51
              Wcale nie do 25 roku zycia, tylko okolo :) Bo np.wtedy zacznie sie zmieniac
              przemiana materii (u mnie ekspresowej na troszke wolniejsza) to tluszczyk sie
              zacznie gdzies odkladac (mam nadzieje ze tam gdzie trzeba...) i takie odkladanie
              moze potrwac :) Tylko czy za te pare lat nadal bedziemy miec manie naszego
              biustu? Czy moze jednak jako wyksztalcone kobiety zaczniemy patrzec na siebie
              innym okiem, dojrzlszym, rozsadniejszym? ;)

              A jesli mam wyrazic opinie jak najlepeij wyznac chlopakowi swoj problem, to
              polecam sposob z koszulka bez stanika, zaskoczeniem, zawstydzeniem, lezka w oku
              i wyznaniem o problemie. Mysle ze motyw pt. "Powazna rozmowa o kompleksie" nie
              jest najlepszym sposobem. Jakos glupio posadzic go i zaczac romowe "sluchaj
              kochanie, mam kompleks malego biustu i dlaego nie moge sie rozebrac <placz>".
              Lepiej to zrobic w zartach, niby przez przypadek. Przeciez masz byc w jego
              oczach pewna siebie dziewczyna, swiadoma swej atrakcyjnosci i tylko z malym
              kompleksikiem, a nie jednym wielkim kompkleksem. Normalnie opcja ze jestes
              zaskoczona ze przyszedl, ze niby sie przebieralas (i jestes w przewiewnej
              koszulce) i jeszcze nie jestes gotowa, powinien go rozlozyc. Faceci sa
              "podgladaczami", bedzie go korcilo zeby cie zlapac i przytulic a nie bedzie sie
              zastanawial czemu jest male A a nie kragle B ;) Moze latwo mowic, ale sama to
              przechodzilam. I choc miewam gorsze dni, takie ze placze chlopakowi jaka sie
              czuje nieszczesliwa i niepelnowartosciowa... Ale dzis akurat (na twoje szczescie
              chyba) mam dobry dzien.
                • evil.86 Re: do edytaf5 na temat 22.01.06, 19:02
                  Alez o to wlasnie chodzi! Bedzie tak podekscytowany ze zerwie ta koszulke i
                  zasypie biust pocalunkami nie patrzac na jego rozmiar. A pozniej zachecony
                  wspomnieniami bedzie chcial jeszcze i jeszcze... ;)
              • edytaf5 Re: do edytaf5 na temat 22.01.06, 19:04
                A moze pokazac mu to zdjecie z foto? Chodzimy ze soba miesiac i chyba jakos
                troche za wczesnie, zebym mu pokazywala swoje piersi... A ten pomysl z koszulka
                to nawet fajny, ale troszke chyba bym sie bala...
                Teraz i tak juz mu bede musiala powiedziec, bo musialam wybrnac z tego mojego
                glupiego gadania, ktore on zrozumial, jako chcec zerwania i powiedzialam, ze
                chce mu powiedziec o moim kompleksie osobiscie. Cos czuje, ze nie obejdzie sie
                bez lez...:(
                • nikitka84 Re: do edytaf5 na temat 22.01.06, 19:58
                  Przyznam, ze pokazywac piersi po miesiacu znajomosci rowniez wydaje mi sie za
                  wczesnie;) Mozesz sprobowac zaczac rozmowe ogolnie o idealach i go
                  popodpytywac, czy woli blondynki, czy brunetki, jaka aktorka mu sie podoba,
                  spytac, czy mu sie podoba ta czy tamta znana malobiusciasta, fotke podsunac i
                  stwierdzic, ze strasznie Ci sie podoba i jakie jest jego zdanie. Mozesz tez
                  stwierdzic, ze 80% kobiet swe ksztalty koryguje bielizna - co on np. o czyms
                  takim uwaza? Ze tak Ci sie jekos w szafie same push up'y uzbieraly i zeby mala
                  poprawke wzial na to:) Albo mozesz po prostu pokazac sie w koszulce bez
                  bielizny i poczekac na jego reakcje;) Zycze powodzenia:)
                  • edytaf5 Re: do edytaf5 na temat 22.01.06, 20:15
                    Tez uwazam, ze to troche wczesnie. Ale jak ostatnio bylismy u mnie sami, to jego
                    rece zaczely wedrowac pod moja bluzka w kierunku biustu i momentalnie sie
                    odsunelam. Po trosze tez dlatego, ze jeszcze nie jestem gotowa, a po trosze,
                    dlatego, ze nie wiem jaka bedzie jego reakcja, jak je zobaczy (poczuje). A teraz
                    nie chce, zeby to zle zrozumial. Dlatego chcialabym z nim o tym pogadac. Ale
                    bardzo sie wstydze...
                    • nikitka84 Re: do edytaf5 na temat 22.01.06, 22:00
                      O tym, ze nie jestes jeszcze gotowa to tez wypada powiedziec:) Wogole wypada o
                      wszystkim mowic smialo i szczerze, co zeby ta druga strona nie miala potem
                      jakis blednych domyslow:) Wstyd to nie rozmawiac ze soba o swoich obawach;)
    • uechtatch edzia, 24.01.06, 09:47
      kiedys za lat bardzo mlodzienczych ideal kobiecosci, przynajmniej w sferze
      biustu, oznaczal dla mnie duze piersi. teraz sytuacji bardzo sie zmienila.
      owszem obfity biust nadal mi sie podoba, ale, gdybym chcial zdecydowac sie na
      skok w bok i moglbym wybierac biust to zdecydowanie wybralbym taki jak twoj. po
      prostu zaczalem doceniac a nawet preferowac male piersi. jest chyba tak, ze duze
      cycki sa dla gawiedzi a mniejsze dla koneserow. glowa (i biust) do gory.
          • edytaf5 Re: edzia, 24.01.06, 21:31
            Musze podpuszczac, taka moja natura :)
            A na powaznie, to wiekszosc facetow uwaza za maly biust rozmiar b, no i ja po
            prostu chcialam miec jasnosc, ze chodzi o naprawde male piersi :)
              • mpingo Re: edzia, 25.01.06, 12:40
                Nie dziwię się. Padł ofiarą inwazji silikonowych balonów zalewających stronice kolorowych pisemek, ekrany kin i telewizorów. Magazyny dla panów w wiekszości wypełniają chirurgicznie spreparowane biusty. Serial, którego konstrukcja artystyczna wspiera się na cyckach - "Słoneczny patrol" to galeria worków plastikowych wypełnionych żelem krzemionkowym bez wyjatku. Już nawet nie operuje się ich aby były większe (co jeszcze da się usprawiedliwić - jak mus to mus) ale po to aby miały ten charakterystyczny "look" - uniesionych kul, jabłuszek (nawet nie balonów !). Oznacza to, że patologiczny, wynikający z nieumiejętności chirurgów lub ograniczeń stworzonych przez naturę wygląd biustu zaczął być postrzegany jako normalny a nawet pożądany.
                Jako facet dominującym uczuciem jaki odczywam przy takim widoku jest wstręt.
                Na litość boską, nie powiekszajcie sobie piersi wpychając pod skórę te wstrętne worki ! Oglądam zdjęcia "przed i po" na stronach poswięconych chirurgii plastycznej i bardzo często "po" jest gorzej ! Pomijając naprawdę drastyczne przypadki, które trzeba operować kobiety oszpecają swoje ciała :(
                  • edytaf5 Re: edzia, 25.01.06, 17:48
                    Stane w obronie kolegi. Wydaje mi sie, ze nie mial on na mysli (tzn. mam taka
                    nadzieje) drastycznych przypadkow czyli malych piersi. Po prostu czasami zdaza
                    sie tak, ze piersi wygladaja naprawde fatalnie, nie chodzi o male. Gdzies tu
                    byla taka strona, dziewczyny wypowiadaly sie, ze maly biust nie obwisnie i ktos
                    wkleil link do strony na ktorej sa zamieszczone zdjecia roznych biustow.
                    Niektore szczerze mwoiac wygladaja naprawde fatalnie: jedna piers jest bardzo
                    duza a druga z kole mala, albo sa takie, gdzie obie piersi wygladaja jakby byly
                    jakimis balonikami bez powietrza. Nie chce nikogo obrazac, ale naprawde tamte
                    zdjecia robily wrazenie, ze jak je widzialam, to od razu docenilam swoj biust.
                    • mpingo Re: edzia, 25.01.06, 18:41
                      O Boże ! Edyto, używając zwrotu "drastyczne przypadki" absolutnie nie miałem na myśli małego biustu, do tego stopnia nie miałem, że przeraziłem się teraz myśląc, że tak mogło to zostać odczytane.

                      Co do obwisłych biustów - pisałem już o tym przy omawianiu zdjęć, to co dla dziewczyny może wydawać się tragedią, dla mnie może być atrakcją nie lada.
                      Widziałem piersi kolezanki po kamieniu, ona chciała je operować, dla mnie to był jeden z najbardziej kręcących biustów jakie widziałem.
                      • edytaf5 Re: edzia, 25.01.06, 18:46
                        www.007b.com/breast_gallery.php
                        jezeli miales na mysli takie biusty, mowiac o drastycznych, to zgadzam sie z
                        Toba i uwazam, ze male naprawde jest piekne! :) Chociaz nie chcialabym tez
                        urazic posiadaczek tych piersi...
                        • mpingo Re: edzia, 25.01.06, 20:10
                          Spośród wszystkich przedstawionych na stronie, tylko 5 biustów wymagałyby korekty. Ale wśród nich są i egzemplarze wyjątkowej urody, naprawdę cudne (przy niektórych nie omieszkano oczywiście umieścić komentarze że są obwisłe).
                          W skład piątki wymagającej moim zdaniem korekty nie wchodzi biust najmniejszy - ten "płaskiej 26-letniej kobiety, która miała mnóstwo mleka dla swojego dziecka i która powiedziała <<Nie jestem zbyt hojnie obdarzona przez naturę ale czuję się szczęsliwa z tymi dronbiazgami, które mam. Nigdy nie musiałam nosić stanika, więc są z tego jakieś korzyści. Dziewczyny w szkole dokuczały mi. Myslałam o implantach do momentu kiedy spotkałam mojego chłopaka, który kocha mnie taką jaką jestem>>".

                          Czego wszystkim serdecznie wam wam życzę ! :)
                          • nikitka84 Re: edzia, 25.01.06, 22:00
                            Swietny jest ten cytat:) I ma mezczyzna szczesliwa kobiete z poczuciem wlasnej
                            wartosci, a nie jakas co moze i biust ma wiekszy, ale nad nim placze;)
                        • nikitka84 galeria 25.01.06, 22:06
                          Co wiecej sa to zdjecia NORMALNYCH biustow. Biustow z ktorymi z medycznego
                          punktu widzenia jest wszystko OK. Zostaly one zrobione zwyklym ochotniczkom...
                          Daje do myslenia...
                          • hippophae Re: galeria 26.01.06, 13:18
                            A ja wciąż nie wiem czy jestem "normalna" bo na żadnym z tych zdjęć nie ma biustu przypominjącego mój ;-) Nie widzę też żadnego który jakos bardzo chciałabym mieć. Niektóre moim zdaniem są wprost okropne. Wciąż jednak wydaje mi się, że znam bardzo wiele kobiet które mają naprawde ładne średnie biusty...
                          • edytaf5 Re: edzia, 26.01.06, 17:31
                            Jeszcze mu nie powiedzialam, chyba mam za malo odwagi :) Poza tym widze, ze
                            bardzo lubi je dotykac :) Wiec moze faktycznie, to nie robi dla niego problemu?
                            :) Chyba powiem mu, ze mam taki kompleks i poczekaj na to co on zrobi :)
                            • mpingo Re: edzia, 26.01.06, 20:13
                              No nieeeee, on lubi je dotykać a ona jeszcze czeka !!! :(
                              Ona walczy z myślami jak mu powiedziec a w jego głowie kotłuje tęsknota i dramatyczne pytanie "dlaczego..dlaczego nie pozwala mi pieścić tych słodkich kozich mordek ?".

                              Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.....
                                • mpingo Re: edzia, 26.01.06, 22:41
                                  Evil, ty jesteś wyjątkowa :) W wykwintnych ciasteczkach, na samej górze stawia się wisienkę marascino. Jest takie wieeelkie, pyszne ciacho i ta wisienka "on the top".
                                  Ciacho się w rzeczywistosci nie liczy, kazdy zjada z musu, pro forma, by na samym końcu....... :)
                                  Twoje są wisienkami marascino. Całuski :*
    • stationary.traveler Re: Chlopak : ( 27.01.06, 11:49
      Chciałbym byc dobrze zrozumiany... Z pewnością masz inne atuty (jak każda
      kobieta). I je powinnaś akcentować przy chłopaku. Spraw by jego uwaga
      skoncentrowala się na części od pasa w dół.

      Np krótka koszulka do bioder i samotrzymające się pończochy. Koniecznie
      wydepilowane "centrum kobiecości". efekt gwarantowany - wiem coś o tym :)
      • mpingo Re: Chlopak : ( 27.01.06, 13:45
        Tak się nie da (odwracać uwagę). Jestem pewien zresztą, że nie trzeba. I proszę nie wygłaszać kategorycznych sądów na temat "centrum kobiecości".
        Są tacy mężczyżni, dla których całkowite wydepilowanie czyni je kompletnie nieatrakcyjnymi, co objawia się widocznym obniżeniem nastroju i "nastroju".
    • wiacekl Re: Chlopak : ( 27.01.06, 15:08
      cóż...
      u mnie bardzo zaskutkowały właśnie masaże mojego chłopca:)
      spróbuj...
      a jeżeli on Ciebie bardzo kocha, to napewno taką, jaką jesteś, całą
      • edytaf5 Re: Chlopak : ( 27.01.06, 15:16
        Spotykam sie z nim od niedawna. Zalozylam ten topik, jak tylko zorientowalam
        sie, ze jednak moze cos z tego byc i chwila, ze zobaczy moj biust w koncu
        nadejdzie. Jednak kiedy jestesmy razem i on na mnie patrzy, to widze, ze
        cholernie mu sie podobam :) Zreszta ciagle mi to powtarza :) Jest naprawde
        fajnie :) Co do mojego "centrum kobiecosci" to duzo za wczesnie o tym mowic,
        niepredko je zobaczy, bo mam swoje zasady, o ktorych juz z reszta z nim
        rozmawialam. Zastanawiam sie, czy mu mowic, ze mam maly biust. Po pierwsze
        dlatego, ze on to przeciez widzi i czuje :) tzn. bardziej czuje moj push up, ale
        mysle, ze jest inteligentny i rozumie o co chodzi :) A po drugie to chcialabym,
        zeby on to zrozumial, ze to nie stanowi dla mnie problemu (moj biust), ja po
        prostu chce wiedziec, ze moje piersi, czy by one byly takie malutkie jak teraz,
        czy b. duze beda mu sie podobaly. Myslalam nad tym ostatnio i juz wiem, ze na
        pewno nie zaczne rozmowy od "mam kompleks malych piersi", tylko zapytam, czy to
        jemu nie robi roznicy. Chyba juz wiem, ze nie, ale wole sie upewnic :)_
        • mpingo Re: Chlopak : ( 27.01.06, 18:16
          No, wreszcie właściwe myślenie. Zuch-dziewczyna !
          Niech ci je zacałuje na smierć ! :)
          O czym oczywiście nie omieszkasz nas powiadomić :)

          Pozdrawiam cieplutko !
              • mpingo Re: Chlopak : ( 27.01.06, 19:23
                Faktycznie, jest to już wiek starczy. Sam po sobie wiem - mam 22 :)
                Ale mimo wszystko pięknie się zestarzałaś, twoje mysli są wciąż takie czyste, świerze. Fajnie :)
                • edytaf5 Re: Chlopak : ( 27.01.06, 19:29
                  Jak to mowi moj chlopak, to dlatego mam takie "czyste mysli", bo sama jestem jak
                  "aniolek" :) ale fakt, dotad mialam 2 chlopakow i nigdy nic wiecej z nimi nie
                  bylo, a poza tym, jak to stwierdzil moj kolega, mam zbyt optymistyczna wizje
                  swiata :) on uwaza to za blad, bo twierdzi, ze zycie mnie skrzywdzi, a ja wole
                  patrzeb na swiat tak jak teraz :) moze dlatego, ze jak dotad nie spotkalo mnie
                  nic naprawde zlego?
                  A moj Kotek tez ma 22 lata :)
                  Tzn. rocznikowo to ja tez w tym roku skoncze 22 a on 23 :) to tak dla wyjasnienia :)
                  • mpingo Re: Chlopak : ( 27.01.06, 20:28
                    Jak to "życie cię skrzywdzi" ? A od czego on jest ? Ramię i tarcza ! Niech robi co do mężczyzny należy. A kolegi to nie słuchaj. Słuchaj mnie ! :P ;)
                    Zazdroszczę kotkowi...
    • edytaf5 Re: Chlopak : ( 31.01.06, 21:39
      Dzisiaj powiedzialam mojemu chlopakowi, ze mam male piersi. A raczej spytalam
      sie, czy mu sie takie jak ja mam podobaja i....poplakalam sie ;( Plakalam tak
      jakies 2 godziny, i ciagle pytalam czy naprawde mu sie podobaja. On powiedzial,
      ze akceptuje mnie taka jaka jestem, ale ja to oczywiscie przekminilam sobie tak,
      ze "no coz, lubie cie, wiec twoje piersi mi nie przeszkadzaja" a wolalabym
      uslyszec "kochanie masz piekne piersi". Nie wiem dlaczego, ale chyba na cos
      takiego czekalam. Powiedzialam mu, ze wolalabym, zeby one mu sie podobaly, a nie
      zeby je akceptowal, a on mi na to, ze to przeciez to samo. A dla mnie to jest
      roznica! :( Nie wiem, czy dobrze zrobilam, ze mu to powiedzialam, moze powinnam
      potraktowac to jako cos normalnego? Moze one faktycznie mu sie podobaja? W
      kazdym badz razie, caly czas plakalam, nie moglam sie powstrzymac ;( A on chcial
      mnie pocieszyc, ale chyba mu sie nie udawalo. Stwierdzil, ze nie powinnam plakac
      o taka glupote i ze rozumie, ze dla mnie to wcale nie jest glupota. A mi nadal
      jest smutno ;(
      • evil.86 Re: Chlopak : ( 01.02.06, 13:24
        Edytko, spotykasz sie z moim chlopakiem? Bo serio poczulam sie jakbys
        opowiedziala moja historie. "Kocham cie cala taka jaka jestes", "Wcale nie
        chcialbym zebys miala wieksze piersi, bo kocham te bo sa twoje" - a czemu nie
        "Masz cudne piersi"? Rozumiem, rozumiem doskonale... I ten tekst ze moj problem
        jest bzdurny i ze rozumie ze dla mnie to jest powazna sprawa ale nie powinnam
        plakac o taka glupote... Moge cie i pocieszyc i zmartwic: + dla niego
        prawdopodobnie naprawde nie jest istotny rozmiar twojego biustu bo mu na tobie
        zalezy, i wlasnie na tobie takiej jaka jestes -ale bardzo trudno w to
        uwierzyc... + beda na pewno takie momenty ze bedziesz czula sie przy nim piekna
        i cudowna, a jego wzrok bedzie wielbil twoje piersiatka -ale bedzie pewnie
        jeszcze duzo momentow kiedy bedziesz 2 godziny plakac "przez ta glupote", przez
        brak wiary w jego milosc/sympatie, z zazdrosci ze inne maja wieksze.
        Pozdrawiam
      • mpingo Re: Chlopak : ( 01.02.06, 13:29
        A teraz jak ? Oczęta śliczne już z łez otarte ? Mam nadzieję że tak.
        Najwazniejsze że masz to już za sobą, że mu wreszcie powiedziałaś. Prawdę mówiąc spodziewałem się w cichości, iż to nie przebiegnie jak ręką odjął, bo obawa tkwiła w tobie zbyt głęboko i mocno - przecież przygotowywałaś się do tego tak długo, miałaś tyle obaw. I dlatego choćby chłopak nie wiem jak wspaniale zareagował w twoich oczach nie dość było pocieszenia, zapewnień o aprobacie. Musisz zdać sobie sprawę z tego, ze byłaś naznaczona tym swoim kompleksem i to nadal rzutuje na to co odczuwasz.
        Pamiętaj o tym, ze sporo mężczyzn zwyczajnie nie potrafi znaleźć się w sytuacji jaka wam obojgu się przydarzyła tj. twojego bolesnego wyznania i twoich łez.
        Tu zaznacza się cała przepaść jaka dzieli obie płcie. On mógł patrzeć na ciebie, widzieć łzy i serce mogło mu się krajać ale tak jak ty bałaś się powiedzieć mu o swoich piersiach jego w tym momencie coś zablokowało, ogarnęła go jakaś nieporadność. Faceci często są całkowicie bezradni wobec wybuchającej nagłym płaczem dziewczyny, zwłaszcza niedojrzali - chlopcy raczej niż mężczyźni. W zadnym razie nie można tego odbierać jako chłód, obojetność. To męski świat uczuć, oni mają inaczej.
        I na koniec - weź dużą poprawkę na to, ze mamy trudności z werbalizacją uczuć i z językiem w ogole - język to domena kobiet.
        Z pewnością gdyby jakiś niewidzialny człowiek był świadkiem tej sceny jego relacja bylaby całkiem inna - o wiele bardziej optymistyczna.
        Usmiechnij się, zobaczysz będzie dobrze. :)))
        • edytaf5 Re: Chlopak : ( 01.02.06, 15:06
          Dzieki za pocieszenie. Wczoraj jeszcze wieczorem pisal do mnie, ze nie wiem
          dlaczego nie chce mu uwierzyc, ze one sie mu podobaja i dlaczego uwazam, ze
          tylko duze biusty moga sie podobac. A mi sie wydaje, ze ja w to nie moge
          uwierzyc z jednego prostego powodu: media. One lansuja ideal kobiety z duzym
          biustem. Ja od niego odbiegam, no trudno. Mi sie moje piersiatka nawet podobaja,
          ale fakt, ze on ich nie widzial nigdy. A to, ze je widzial w koszulce w
          push-up-ie nie znaczy przeciez, ze wie jak wygladaja. Jeszcze dzisiaj rano bylo
          mi strasznie smutno :( Wczoraj powiedzialam mu, zeby nie myslal, ze one tak
          wygladaja jak je widzi, bo w rzeczywistosci sa mniejsze, powiedzial, ze zdaje
          sobie z tego sprawe. Moze faktycznie tak jest? Nie wiem. W kazdym badz razie,
          powiedzialam mu rowniez, ze ja potrzebuje tego, zeby mi mowil, ze mu sie
          podobaja. Zdaje sobie sprawe z tego, ze dla facetow nie ma roznicy pomiedzy
          slowem "akceptuje" a "podoba mi sie". A moze naucze mojego Kotka jak je
          rozrozniac? :)
          Plus dla niego, za to, ze jak kazalam mu juz isc do domu, bo nie chcialam, zeby
          tak patrzyl jak placze, to kategorycznie powiedzial, ze nie zostawi mnie w takim
          stanie :) Kochany jest :)
          Zobaczymy co bedzie pozniej jak juz je zobaczy, ale chyba najpierw bede chciala,
          zeby je po prostu dotknal bez stanika i rekami "zobaczyl" ich wielkosc.
          • mpingo Re: Chlopak : ( 01.02.06, 15:52
            A widzisz, nie zostawił cię zalanej łzami. Z rekami pomysł dobry.
            Niech je pogłaszcze na pocieszenie. Jak będzie długo i odpowiednio
            głaskał to fizjologia zrobi swoje - cycuszki nieco urosną i bedzie mozna
            zrzucić koszulkę. Wypnij je wtedy dumnie i podsuń do zacałowania :)))
          • nikitka84 Re: Chlopak : ( 01.02.06, 16:11
            Masz do wyboru: wierzyc swojemu chlopakowi, ktory Cie kocha, albo wierzyc
            glupim mediom, ktorym zalezy tylko i wylacznie na Twoich pieniadzach i im Twoje
            kompleksy sa jak najbardziej na reke (czysty marketing - jak bedziesz myslala,
            ze jestes piekna, nie bedziesz wydawac na kosmetkki i takie tam...). Zreszta
            jesli juz dokladnje przyjrzec sie mediom, to sam duzy biust nie wystarczy,
            wazne jest, zeby byl jedny, osadzony na odpowiedniej wysokosci, o okreslonym
            ksztalcie i spelnial tysiac innych kryteriow, ktore sprawia, ze 90%
            biusciastych kobiet tez nie jest zadowolona ze swoich piersi. Toz to czysty
            absurd!! Nie daj sie zwariowac i zaufaj swojemu chlopakowi!!
        • peppermint1 Pamiętam jak dziś! 01.02.06, 15:08
          A było to 10 lat temu, kiedy miałam 21 lat:) Miałam jakieś doświadczenia przed
          moim mężem, ale szczerze mówiąc nic mnie nie obchodziło, co ci faceci myśleli o
          moim biuście. Fajnie mi się z nimi rozmawiało, było bardzo namiętnie i nawet mi
          do głowy nie przyszło pytać, jak im się podoba mój biust. To się zmieniło, gdy
          poznałam obecnego męża. Wtedy zaczęłam się przejmować i zastanawiać się jak (i
          czy) powiedzieć mu o moim kompleksie. I kiedyś podczas klubowych przytulanek ot
          tak rzuciłam, niby żartem (a wewnątrz drżałam z niepokoju): "mały ten biuścik,
          co?" Usłyszałam dokładnie to, co chciałam, coś w stylu: "Jest cudowny! Masz
          przepiękne piersi. Nie cierpię wielkich. Kojarzą mi się z moją matką, a chyba
          nie sądzisz, że to jest dla mnie specjalnie seksowne?" Oboje zaczęliśmy się
          śmiać i od tamtej pory się nie przejmowałam. Wtedy nie wiedziałam, ale teraz
          już wiem, że był w 100% szczery. Jeśli chodzi o Autorkę wątku: nie płacz przy
          nim, błagam! Obróć sprawę w żart. Włóż seksowny stanik, bez push-upów, tylko
          taki usztywniany skupiający piersi do środka, albo w ogóle wystąp bez stanika,
          tylko w koszulce lejącej, sama już wiesz jaką wybrać, żeby biust dobrze
          wyeksponować. Tym płaczem go przerażasz, a biedny myśli to samo, co i mój mąż,
          tylko akurat tego nie powiedział. Jak byś się czuła, gdyby ciągle gadał o
          najmniej seksownej części swego ciała (z pewnością ma taką!) i beczał, że przez
          to nie będziesz go chciała. Podobałby Ci się taki mięczak?
          • peppermint1 I jeszcze coś 01.02.06, 15:17
            Teraz przeczytałam Twój post. Jeśli mogę coś poradzić: nie maltretuj go już. On
            przeżywa ten Twój kompleks, a nie mały biust. Pokaż mu się bez niczego. Przy 10
            cm. różnicy w odpowiednim świetle będzie super, a facet jak to facet pragnie
            widzieć. Jak go poprosisz, żeby najpierw dotknął (tak, jakby sprawdzał
            miękkość awokado - brać, czy nie?), będzie czuł Twój stres i cały nastrój
            diabli wezmą. Ale mogę się mylić. Pomyśl o nim, nie tylko o sobie.
          • edytaf5 Do peppermint1 01.02.06, 16:24
            Tylko, ze mi zaden stanik nic nie sciagnie do srodka ;( a jak jestem w samej
            koszulce to praktycznie tylko sutki widac pod koszulka ;( Ale fakt, mi
            najbardziej sie one podobaja bez niczego :) wiec moze jemu tez? :)
            Pytanie: a jak jest z Twoim biustem, bo mam wrazenie, ze jednak jest wiekszy.
            Jak mozesz to napisz. Dzieki
          • hippophae Re: Pamiętam jak dziś! 01.02.06, 21:36
            Zgadzam sie w pełni. Takie narzekanie jest okropne. Nawet osoba daleka od ideału
            bedzie się bardziej podobać jesli będzie siebie lubić (albo przynajmniej
            udawać...) wyeksponuje swoje zalety, a nie bedzie się koncentrować na wadach,
            które nawiasem mówiąc mogą dla kogoś wcale wadami nie być.
            Myślę, że może też być tak, że dopiero kiedy zaczniemy narzekać, na za małe
            cycki, za duży tyłek, odstające uszy itp. to druga osoba zacznie się zastanawiać
            "kurcze, nie zauważyłem, ale może rzeczywiście coś z nią nie tak... "
            • edytaf5 Re: Pamiętam jak dziś! 01.02.06, 21:48
              Normalnie to nie narzekam. Rozkleilam sie tylko jak powiedzialam to jemu. Ja
              siebie akceptuje (no moze jak mam dola to troszke mnie :) ), gdyby tak nie bylo,
              to nie pozwolilabym mu ich dotknac nawet przez bluzke, a wierz mi - jest inaczej
              :) Tylko po prostu boje sie, ze on oczekuje niewiadomo czego pod stanikiem i
              bedzie zaskoczony.
                • anna11233 Re: Pamiętam jak dziś! 02.02.06, 15:24
                  Ja tez nie mam zbyt wiele pod bluzką, ale nigdy stanika push-up nie posiadałam. Najczęsciej chodze bez, i z moich doświadczeń wynika że wielu facetów kręci brak stanika pod bluzką, i tylko sterczące brodawki. Moje kocchanie powiedziało mi, ze na 1 randce cały czas sie zastanawiał jaka jestem, bo tu niby poważna itd a tu prwadopodobny brak stanika - czego oczywiście nie mógł wiedziec, a co zaprzatało mu myśli na tyle, ze umówił sie na kolejne randki. No moze nie tylko dlatego.. A ja wyszłam z zasady, ze skoro nie ma czego podtrzymywać to po co.. Czasem stanik zakładam w ramach zestawu seksowanej bielizny.. Ale to juz inna historia..

                  ATk czy inaczej od wielu lat jestesmy razem, i moje kochanie mówi że dalej mu sie to podoba ze chodze bez stanika, bo to takie dziewczece.. (A mam prawie 30 lat).

                  Powodzenia!
                  Anka
                  • raela Re: Pamiętam jak dziś! 06.02.06, 10:24
                    Moj facet sie obrazil, gdy chcialam wyjsc na wakacjach w koszulce, bez stanika
                    pod spodem. Nie chcial tak ze mna wyjsc... (A mnie bolaly ramiona od poparzenia
                    slonecznego)
                    Nie powiem, zrobilo mi sie przykro... zazdroszcze tym dziewczynom i kobietom,
                    ktorych faceci sie ich nie wstydza.
                    • mpingo Re: Pamiętam jak dziś! 07.02.06, 12:38
                      Eee tam. Może masz wyjątkowo sterczące brodawki albo przez bluzkę prześwitywały "kółeczka" ? Ja już zauważyłem, że małe biusty mają coś podejrzanie strasznie sterczące brodawki :) One chyba chcą, ambitne, nadrobić deficyt w masie ogolnej biustu :))
                    • edytaf5 Re: Pamiętam jak dziś! 07.02.06, 14:50
                      Mi sie wydaje, ze byl po prostu zazdrosny, ze inni faceci moga zwrocic uwage na
                      Twoje piersi. Chyba uwaza, ze sa tez jego wlasnoscia ;) I chcialby je zachowac
                      dla siebie. Wierz mi, pewnie zle sie zrozumieliscie. Ja tez tak czasami mam,
                      zwlaszcza jesli chodzi o ta kwestie ;)
              • kamao1 Re: Pamiętam jak dziś! 08.02.06, 09:15
                Edytko, nie mów więcej twojemu chłopakowi o małym biuscie. W ogóle uważam, że
                nie powinnać o tym mówić. Zakochany mężczyzna widzi w nas tylko piekne rzeczy.
                Jak zaczniemy mu pod nos podsuwać te (wg nas ) gorsze to je na pewno wtedy
                zauważy i zacznie też o nich mysleć. Trzeba małe piersi tak nosić, aby on
                pomyslał, że jest to coś najleprzego co mu się przytrafiło. Nie narzekaj na nie
                wiecej, bo przekonasz chłopaka do twoich racji i zacznie myśleć tak jak ty.
                Uwierzy, że jesteś inna, nie przekonuj go o tym. Zachowuj się tak jakby twoje
                piersi były najpiekniejsze. Zresztą dla niego są. Amen.
                • edytaf5 Re: Pamiętam jak dziś! 08.02.06, 09:46
                  Hmmm.... Chyba tak sie wlasnie ostatnio zachowuje ;) A pomaga mi w tym
                  oczywiscie moj Kitek ;) Przy nim naprawde zaczynam wierzyc, ze sa piekne, mimo,
                  ze jak narazie ich nie widzial, tylko dotykal ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka