agus2412 Mazakiem po kopertach!?! wrrrrrrrrrrr..... 18.09.09, 14:33 Dziewczyny, dzisiaj odebrałam list nierejestrowany z UK. Gdyby nie to, ze dosc dobrze znam listonosza to nie wiem, czy przesylke bym dostala. Adres zostal napisany grubym, czarnym mazakiem. Byłoby w porzadku, gdyby mazak w czasie transportu prawie caly sie nie starl. Moje imie i nazwisko - calkiem nieczytelne, ulica - ledwo widoczne tylko (cale szczescie!) polowa ulicy i nr domu, miasto ledwo czytelne. Co ciekawe, listonosz powiedzial, ze raz na kilka miesiecy zdarza sie taka przesylka, ze dane adresata sa calkowicie nieczytelne (przetarte) a ze mieszkam w dosc malej miejscowosci (50tys) to wole nie myslec, ile takich przesylek nie dochodzi w wiekszych miastach! Moze czesc listow ze stanikami wlasnie w taki sposob "ginie"? Od dzisiaj na ebayu bede prosic sprzedawcow, zeby nie mazali pisakami po foliowych kopertach. Odpowiedz Link
morra111 oraz zalewanie tuszem ;) 08.12.09, 18:08 Miałam kiedyś bardzo podobną sytuację, też ze stanikiem z UK. I również sprawę uratowała sympatyczna pani listonoszka z naszego rejonu, która najwyraźniej kojarzy, do kogo na osiedlu przychodzi najwięcej małych foliowych pakiecików z UK ;)Otóż na poczcie ktoś zalał kopertę tuszem, chyba takim do pieczątek. Do środka nic się na szczęście nie przedostało, ale z naklejki widoczny był tylko kod pocztowy (i to kiepsko) i fragment adresu. Przesyłka była w zapakowana w drugą foliową torebkę z naklejką angielskiej poczty, że przepraszają za wypadek, tak że nie było wątpliwości, że przesyłka faktycznie ucierpiała jeszcze w UK, a nie u nas. Stanik dotarł po jakichś 2 tygodnia, pewnie po licznych przygodach, bo na kopercie były różne dopiski pracowników poczty, którzy najwyraźniej próbowali odcyfrować dane adresata. Na szczęście zakończyło sie sukcesem :) Odpowiedz Link
wolffie Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 20.09.09, 18:08 Dostałam w piątek przesyłkę z gorsetem Hestia złożoną w kosteczkę ;(( Paskudne fiszbiny dążyły zapewne do rozgięcia tego zgrabnego pakuneczku więc kosteczkę zabezpieczono przed rozginaniem paroma gumkami recepturkami ;(( Ech, wiedziałam co jest w środku i normalnie bałam się rozpakowywać. ;((( O dziwo jest ok. Jedna miska w środku ma trwałe zagniecenie, ale na zewnątrz nie widać i mogło to już tak być w momencie wysłania. Ogólnie i tak mi ulżyło, że w ogóle doszła, ale kto wpadł na pomysł, żeby składać przesyłkę stawiającą wyraźny opór. Założę się, że raczej nie Royal Mail. Odpowiedz Link
kotwtrampkach Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 20.09.09, 23:53 wolffie, to było opieczętowane przez pocztowych pomysłowych, rozumiem? jak zaczęłam czytać posta, to pomyślałam, ze to nadawca tak zapakował ;-| :-) CIekawe, z czego ta hestia ma fiszbiny ;-) Odpowiedz Link
myff Biurokracja! 27.10.09, 15:24 Mieszkam w mieście średnim, z tendencją do małym, ale mieszkańców sporo, +/- 20tys. mamy więc dwa urzędy pocztowe a co za tym idzie dwa kody pocztowe, jeden kończy się na 20 drugi na 10 (czasem sama nie jestem pewna jaki kod obowiązuje w mojej "dzielnicy")ale do tej pory, jaki by się nie wypisało, to zawsze docierało do rąk własnych. ba, powiem więcej tutaj można nawet byle jaką ulicę wpisać(ta na której mieszkam, miała zmienianą nazwę już 3 razy, ale niektórzy o tym nie wiedzą i ślą jak było, np. urzędy) ale jakiś miesiąc temu skończyło się, że tak powiem babci sranie:D pomyliłam to 10 z 20 i co? poczta, która ma urząd w moim mieście, która zawsze przysyłała mi paczki z moim adresem..najpierw przetrzymała moją przesyłkę tydzień, potem ją odesłała nadawcy, żeby skorygował adres i nadał to jeszcze raz. jakiś obłęd! Odpowiedz Link
sybla1 Re: Biurokracja! 28.10.09, 00:00 O, biurokrację to poczta ma najwyższych lotów. Ostatnio reklamowałam przesyłkę. Ja u nadawcy/sprzedającego, on na poczcie. No i dostałam jak zwykle pisemko do uzupełnienia. I równiez jak zwykle mnie zatrzęsło, na widok wołami wypisanego tekstu SPRAWA PILNA! No żesz... pilna to ona była dla mnie miesiac temu, jak zamawiałam prezent dla osoby z rodziny! Dla poczty najwyraźniej nie była. Wzięcie opłaty za to - tak. Ichnie przepisy określaja czas na rozpatrzenie reklamacji " 2.Skargi i wnioski podlegają rozpatrzeniu w terminach ustawowych wynoszących ... nie dłużej niż w ciągu miesiąca od dnia wniesienia sprawy ..., a w sprawie szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania... No to wychodzi, że wszystkie jak leci są szczególnie skomplikowane, na moje nieszczęście nadawcy reklamują już piąty czy szósty raz zaginięcie przesyłki do mnie. Do tego terminowość doręczania przesyłek jest powalająca wręcz powalająca. Polecony priorytet idzie i 4 razy dłużej, niż ekonomiczny. A i tu gwarancji żadnej nie ma. Pocieszający jest jedynie fakt, że na "mojej" poczcie pracują sympatyczni ludzie, z którymi można się dogadać. Odpowiedz Link
camilcia Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 27.10.09, 15:31 wjeżdzam do rodzicow - srodkiem podworka - pusto wyjeżdzam - patrzę cos lezy - jakas poduszka??? patrzę a to paczka!!! z UK sobie wrzucil przez bramę ..... pojechalam zrobic aferę ;P Odpowiedz Link
ancia_1987 Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 06.11.09, 14:36 Przesyłka wysłana z Polski tydzień temu w piątek rano jeszcze do mnie nie dotarła. Dodam że to priorytet. Listonosz był i nic dla mnie nie maiał. Może przyjdzie w poniedziałek? A na stronie PP napisali że priorytet dociera nastepnego dnia roboczego.... Może u nich robocze to tylko wybrane dni? W każdym razie kiedy kupuje coś w Polsce biorę polecony ekonomiczny, bo tez "idzie" tyle dni co priorytet, a czasami nawet krócej. Odpowiedz Link
ancia_1987 Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 09.11.09, 18:35 Poniedziałek i dalej nie mam przesyłki. Pani ze sklepu nie odzywa się do mnie. Może towar nie został wogóle wysłany a ja psiocze na PP? Odpowiedz Link
ancia_1987 przesyłka jak bumerang 09.11.09, 20:44 Wysłana sama wraca. Dziwne żadnego avizo, nic. A w moim domu 24 godziny na dobę ktoś jest do dyspozycji listonosza. Odpowiedz Link
inez69 Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 06.11.09, 15:38 Jakiś czas temu Zazulla dała cynk, że barwniki Iberia (którymi chocochoc pięknie zafarbowała stanik) są w przecenie, więc ja hyc na allegro, zamawiam, płace i czekam. Tydzień, nic. Wysłałam mamę na pocztę-proszę pani, tu nic nie ma. Ok, jest awizo, mama znowu odwiedza pocztę a tam znowu nie ma przesyłki. Za 3 dni mama znowu sprawdza na poczcie, nic, proszą mamę żeby przyszła po weekendzie to będzie można porozmawiać z kierownikiem listonoszy. Hmmm. Piszę do sprzedawcy, on pyta na swojej poczcie i mówi, że mam z potwierdzeniem nadania iść na swoją pocztę bo oni wg. numer z tego nadania, które dostałam e-mailem sprawdzą lokalizacje przesyłki. Hmm po raz kolejny... przecież u nas nie rejestrują aktualnego pobytu paczek?! Zanim mama poszła w poniedziałek na pocztę, sprzedawca napisał, że list awizowano 2 razy i odesłano do niego, prosi o kolejne pieniądze na przesyłkę. Zaproponowałam podział na pół, sprzedawca się nie zgodził, bo wywiązał się ze sowich obowiązków. Ja też:( We wtorek mama jeszcze raz zajrzała na pocztę, gdzie jej powiedzieli, że owszem, była dla mnie paczka, ale listonosz (chyba) źle wpisał moje nazwisko do księgi awiz i nie mogli się tego wszystkiego doszukać więc odesłali paczkę do nadawcy. Barwnik kosztował chyba z 7 zł, prawie tyle samo przesyłka, za która muszę zapłcić jeszcze raz. Wrrrrrrr Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 06.11.09, 15:45 Nie stanikowo, z zapytaniem; Czy ktos wie, ile moze isc realnie list polecony ekonomiczny z Polski do Francji? Zaplacilam za ksiazki 24.10 w sobote, wiec przelew powinien byc na koncie sprzdawcy w poniedzialek rano 26.10, zatem wysylka powinna byla nastapic 27.10. Nie wiem, czy juz sie martwic, czy jeszcze poczekac, a poza tym, ksiazki mi sie do czytania koncza :p Odpowiedz Link
kk345 Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 06.11.09, 16:51 bebe, nie mam dla Ciebie dobrych wiadomości: na poczcie zasadą jest brak zasad:-) List polecony możesz więc otrzymać po kilku dniach, jak i po kilku tygodniach...albo-tfu, tfu- wcale. Forumka ostatnio wysyłała stanik do mojej siostry do Holandii i polecony doszedł w kilka dni.Teoretycznie doręczenie przesyłki powinno nastąpić w ciągu 14 dni. Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 07.11.09, 13:30 Wiem, wiem, ale sie niecierpliwie :) Dobra, dam im czas do piatku, potem sie zdenerwuje powaznie. Odpowiedz Link
drzazga1 To akurat musiala byc TA przesylka 07.11.09, 21:24 Z uslug PP korzystam jak akurat jestem w Polsce, badz jak wczesneij robie zakupy przez net. Do czasu dochodzilo wszystko, allegrowe, e- sklepowe, prywatne... Dobra passa zdechla, kiedy PP zap... znaczy zagubila przesylke z BiuBiu, a w niej sukienke i prototyp halternecka buuuu...;((( Nie mogli sobie czegos innego wziac, musieli akurat to na czym mi najbardziej zalezalo, bo drugiego takiego samego sobie nie kupie? A ja specjalnie do Katowic jechalam i Kindze przez pol dnia glowe zawracalam:( Odpowiedz Link
psuj-ka Szczęście w nieszczęściu czy coś takiego? ;) 07.12.09, 16:57 Zawsze dostaję wszystkie nierejestrowane przesyłki z UK. Ostatni rekord - Kokietka wysłana w sobotę doszła dzisiaj :O Można zazdrościć, ale jest jeden problem - żaden ze staników, które udało mi się upolować nie jest na mnie dobry :D Odpowiedz Link
bluebebe 2 miesiące i 2 dni - "mój" rekord 07.12.09, 19:01 przesyłka nadana 21 września dotarła do mnie 23 listopada. List zwykły. Sprzedawca z ebaya zwrócił mi już kasę i ja zapomniałam o sprawie. Przy okienku na poczcie prawie się przewróciłam jak zobaczyłam co przyszło. Wszystko ok, przesyłka nienaruszona. Chyba była na księżycu w tym czasie? Napisałam do sprzedawcy, że mam przesyłkę i zapłaciwszy powtórnie za towar odebrałam podziękowania za uczciwość:) Odpowiedz Link
agus2412 Re: 2 miesiące i 2 dni - "mój" rekord 07.12.09, 20:47 W dwa miesiące nawet rozmiar może się zmienić :D Odpowiedz Link
black_halo Poczta Belgijska 07.12.09, 20:50 Ogolnie po raz juz nie wiem ktory raz listonosz, ktory jezdzi samochodem zamiast zadzwonic do drzwi to po prostu wrzuca sobie awizo a ja musze z buta przy belgijskiej pogodzie spacerowac ladne poltora kilometra. wiec problem wystepuje nie tylko w Polsce. Ze czasem przesylka idzie miesiac to norma. Wlasnie juz drugi tydzien czekam na rejestrowana z figleaves i nie ma a pani na poczcie nic nie wie i nie powie i mam cierpiliwie czekac bo zaraz beda swieta i ona ma mnostwo innych spraw na glowie. Przypomnialo mi sie jak kiedys mama opowiadala, ze co miesiac placila rachunek za mieszkanie w spoldzielni. W pewnym momencie co miesiac przychodzila jej albo niedoplata, albo nadplata. Mam regulowala te wszystkie naleznosci az w koncu ze zlosci poszla do kierowniczki i przygotowala sobie nawet cala tyrade, ze nikt nie umie policzyc poprawnie ile ona ma zaplacic. No i tak wyrzucila swoje zale konczac slowami w rodzaju "czy nie moze pani zatrudnic kogos, kto umialby by liczyc? toc moje dziecko w podstawowce lepiej dodaje i odejmuje". Na co pani w spoldzielni jej odpowiedziala, ze o niczym innym nie marzy jak tylko o tym by znalezc kogos kto umie liczyc :D Odpowiedz Link
renulec Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 07.12.09, 22:02 O Miłościwie Nam Panującej PP mogłabym napisać powieść. Miejscami byłaby horrorem, miejscami niezrozumiała niczym "Ulisses" Joyce'a, zaś czasem wyciskałaby łzy jak romanse Jane Austen ;) Po kilku latach współpracy z tą szacowną instytucją jedno wiem bankowo - chcesz sprawnie i bezproblemowo wysłać przesyłkę? Skorzystaj z usług firmy kurierskiej! Niestety, dość często jestem zmuszona, ze wzgędu na koszty przede wszystkim - korzystać z usług Poczty. Zgrzeszyłabym jednak, gdybym powiedziała choć jedno złe słowo na MÓJ urząd pocztowy, gdzie pan jest super a kobitki jeszcze superowsze. Ale to, co dzieje się w Polszcze przechodzi ludzkie pojęcie. Nie raz spotkałam się z przypadkami rzekomo awizowanych przesyłek ("proszę panią, od tygodnia nie wychodzę z domu, bo mam złamaną nogę, jak listonosz mógł nikogo nie zastać?"), ze dwa razy otrzymałam nawet odszkodowanie i raz - PRZEPROSINY. RAZ, przy pomocy pracownicy malutkiego urzędu pocztowego, odkryłam usiłowanie wyłudzenia. Sposób był bardzo prosty-otrzymałam mailem potwierdzenie przelewu na kwotę 924,50zł. Towar wysłałam a nadawca uważał, że wszystko ok. Dzięki tej Pani, która nie musiała, a pomogła, dowiedziałam się, że dyspozycja przelewu opiewała na ...24,50zł! Tak więc uważam, że zarówno na PP jak i na PKP oraz NBP i szereg instytucji z okresleniem "państwowy" można powiedzieć wiele złych rzeczy, ale nie należy zapominać, że pracują tam żywi ludzie i oni tworzą te instytucje. Oni. Ze wszystkimi swoimi zaletami i wadami. Trafisz na inteligentną istotę - masz farta, na kobitę z PMS-em lub faceta, który jest w trakcie procesu rozwodowego - Twoja przesyłka jest w niebezpieczeństwie ;) Oprócz tego moja rada - istnieje strona www.poczta-polska.pl a w niej zakładka "usługi". Pomimo, że znam ją prawie na pamięć - często korzystam, szczególnie w przypadkach wątpliwych :) --- Wszystko jest trudne, nim stanie się proste :) www.naszejamniki.pl www.noszebiustonosze.pl www.racjonalista.pl Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: Osiągnięcia Poczty francuskiej-czesc kolejna 08.12.09, 15:34 I znowu (tym razem w innym miescie) dostalam awizo do skrzynki ,a doreczyciel nawet nie zadzwonil do drzwi. Musze isc po moje biubluzki sama i bede mogla je przymierzyc dopiero za kilka godzin. Co smieszniejsze, 12-kg paczke dotachali mi pod drzwi (2 pietro); z tym, ze chyba niektore przesylki dostarczaja firmy zewnetrzne, wg tego co mi kiedys mowiono.. Odpowiedz Link
eloquor inpost 15.12.09, 11:51 Nie o poczcie, ale jednak o operatorze pocztowym. Nabyłam dwa staniki we dopasowanej. Ale ku rozpaczy mojej niepomiernej okazałam się być z nimi niekompatybilna:( BTW - już do końca życia w Tangu i Harmony będę chodzić chyba;) Ponieważ skąpa jestem z natury, odesłałam je grzecznie, ale przy pomocy firmy Inpost, bo taniej niż pocztą. Etykietę adresową wydrukowałam ze strony sklepowej. No i surprise - przyszły do mnie staniki z powrotem z adnotacją "niewystarczające dane adresowe". Dobrze, że w dopasowanej można zrobić zwrot w ciągu 28 dni, bo inaczej byłabym prawie 2 stówy w plecy. ale za to z dwoma niepasującymi stanikami w szufladzie. Odpowiedz Link
jul-kaa awizo w skrzynce po raz pięćdziesiąty 15.12.09, 12:33 To i ja się poskarżę. Zamawiam coraz więcej rzeczy przez internet, bo muszę w domu grzecznie siedzieć (zwolnienie lekarskie ciążowe). Mam na skrzynce naklejkę z "wrzutką" (listonosz wrzuca polecone), a co i rusz znajduję tam awizo (choć ewidentnie w domu jestem, nawet łazienki nie zamykam, coby listonosza nie przegapić :)))). Dzwonię więc za każdym razem na pocztę, gdzie mi mówią, że przesyłki są za duże i listonosz nie jest w stanie ich przynosić. Ja na to, że nie mogę stać w kolejce, bo ciąża itd., a mąż o 22 wraca do domu i dlatego właśnie zamawiam przesyłki do domu. Pani poleca mi więc wysyłki paczkami (paczkonosza mam cudnego, już chyba o nim pisałam), na co ja, że zawsze zamawiam paczkę, ale wysyłający nie zawsze się do tego stosują i że to nie jest moja wina, że poczta dopuszcza takie gabaryty listów poleconych (i jeszcze każe za nie dopłacać!). Polecają mi wtedy dzwonić rano, kiedy listonosz sortuje listy na dany dzień. Dzwonię więc dziś, proszę do telefonu "mojego" listonosza. Pytam uprzejmie (bo ja generalnie jestem miła i uprzejma), czy mógłby mi przynieść przesyłkę, w domu będę, więc nie ma ryzyka, że z nią będzie wracał. Na co listonosz, że za duże. Na co ja, że jednak bardzo proszę. No i teraz czekam na niego. Jak myślicie - co teraz? Ja go jeszcze raz poproszę, żeby mi te przesyłki przynosił, ale co to da... I jak myślicie - dać mu jakieś pieniądze? I jakie? 5 zł po prostu? Czy więcej "na zachętę"? Nie podoba mi się dodatkowe płacenia za coś, za co już raz zapłaciłam, ale jeszcze bardziej nie podoba mi się wizja stania w kolejce na poczcie... Ostatnio podeszłam bez kolejki, panie poczmistrzynie w sumie miłe, ale ten wzrok innych czekających... Poza tym niepomiernie mnie drażni notoryczne wrzucanie listów do niewłaściwych skrzynek. Codziennie znajduję listy sąsiadów, co nie jest dla mnie oczywiście uciążliwe, ale jak już sąsiedzi dostają moje listy, to mnie trafia. Na razie chyba mi wszystkie oddali, ale co będzie, jak ktoś wyjedzie, a ja będę czekać na ważny list, hę? Odpowiedz Link
tigga Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 15.12.09, 20:52 Ja mam zawsze przeboje z nadawaniem przesyłek jako listy polecone. Przerobiłam już kilka scenariuszy np.: Pani na poczcie na widok koperty bąbelkowej z naklejką adresową (nakleiłam na starej kopercie, bo była jak nowa, w miejscach poprzednich adresów, nowe - odwrotnie, bo to był zwrot) woła ze zgrozą: Ale ta koperta była już użyta?! Ja no to, że owszem i w czym problem? Podobno nie można użyć koperty po raz drugi... Aha, stanęło na tym, że zapakowałam gotową już przesyłkę w papierową nową(!) kopertę, zaadresowałam raz jeszcze i poszło. Kolejnym razem, podaję Pani kartonik o wymiarach 30/20/5 i Pani przerażona: Ale to nie jest list! Dlaczego? Bo się w torbę listonosza nie mieści. Hmmm czy muszę mówić, gdzie mam rozmiar torby listonosza, skoro regulamin pozwala na nadawanie listów kat.B? Grzecznie pytam Panią: czy przyjmie tą przesyłkę, czy mam podejść do innego okienka, bo dotąd nikt nie odmówił... No cóż, podeszłam do innego okienka i inna Pani (może nie słyszała poprzedniej rozmowy) przyjęła przesyłkę. uff I ostatni kwiatek na dziś: Pani w okienku na widok kolejnego kartonika 30/20/5 i odpowiedź, że to jest list polecony kat. B o sumarycznych wymiarach do 90cm, nieśmiało mówi: no tak, ale ta suma to tak objętościowo... Mój ścisły umysł dzięki umiłowaniu dowcipu abstrakcyjnego zbierał żuchwę z lady okienka pocztowego. :D Odpowiedz Link
daslicht Tja, bo firmy kurierskie to takie wspaniałe są... 15.12.09, 22:34 Choć napisałam złośliwą piosenkę o PP, to wspaniała alternatywa w postaci firm kurierskich nie ma według mnie dużych szans na ich wykoszenie. Miałam do czynienia z kurierem 3 razy, raz byłam cały dzień w domu i spoko. Drugi raz facet mi dzwoni, każę mu zostawić na portierni, to nieee, on musi mi osobiście oddać, a ja muszę lecieć z jęzorem. Trzeci raz to DPD, które dostarczało mi Effuniaka - 5 razy telefon do gdańskiej centrali, raz do warszawskiej i x razy do kuriera. A bo ta godzina niedobra, a bo im się nie chce, a bo cośtam. PP przynajmniej zostawia awizo i jak wracam, to sobie idę odebrać w okienku. Odpowiedz Link
askakraw Re: Tja, bo firmy kurierskie to takie wspaniałe s 16.12.09, 15:52 Przesyłka była do ojca, kurier z dhl. Nie zastał nikogo, to zostawił "awizo" (a raczej karteczkę, która głosiła, że po odebranie przesyłki ojciec ma sobie pojechać sam, na marginesie - za miasto) wsunięte za róg od, nie wiem jak to nazwać, tarczy(?) domofonu. Na dole, przed drzwiami do klatki (10piętrowego bloku), bo problemem było zrobienie 3 kroków więcej i włożenie go do skrzynki. To, że w ogóle do nas trafiło sprawił czysty przypadek, że akurat siostra wróciła do domu niedługo potem. Odpowiedz Link
sybla1 Re: Tja, bo firmy kurierskie to takie wspaniałe s 16.12.09, 17:13 Wykonawca usługi - firma OPEK, odbiorca - ja - przesyłkę z yerba mate to MUSZĘ dostać w terminie i koniec kropka. Paczkę do mnie zostawił sobie kurier u sąsiadów (z powodu? - bo tak mu się umyśliło czy co?!), na dodatek takich, których nie znam bo się dopiero wprowadzili. No rewelacja normalnie - gdyby mi się yerbka nie skończyła i bym nie zadzwoniła z pytaniem o przesyłkę, to pewnie do tej pory bym nie wiedziała, że w ogóle gdziekolwiek dotarła. Tuż po telefonie o o-p-e-e-r-e-m do firmy - wk*** się równo,jak mi paniusia zakomunikowała, że no przecież pani taka to a taka odebrała, że kurier WCZORAJ już doręczył przecież - zeszła sąsiadka i mi prawie rzuciła paczkę ze słowami "to pańskie" - kurde, czy ja wyglądam na faceta??? Milutko! (czyli z firmy do niej zadzwonili? bo jakoś wcześniej się nie pofatygowała, a w domu byli - światło widziałam). Póki jeszcze się we mnie gotowało, to napisałam skargę do centrali firmy z solennym zapewnieniem, że z ich usług z pewnością już nie skorzystam, a wszelkim znajomym odradzę - co właśnie czynię! Ale pewnie w spam poszło, albo w pewnej części ciała mają klientów, bo odpowiedzi brak do tej pory. Za to na poczcie ostatnio idealnie było (tfu, tfu, odpukuję, solą przez ramię rzucam, żeby nie zapeszyć) Odpowiedz Link
tremadok Re: Tja, bo firmy kurierskie to takie wspaniałe s 18.12.09, 08:06 Ja miałam problem z DPD Polska. Zamówiony przeze mnie Effuniak trafił kilka ulic dalej do kogoś o zupełnie innym nazwisku. Gdyby nie bezinteresowność i uczciwość tamtej Pani, która przesyłkę mi w końcu oddała (jestem jej bardzo wdzięczna), to wyrobiłabym sobie mylne zdanie o rzetelności sklepu Effuniak (wtedy jeszcze były to zakupy w szufladzie). Do tej pory się zastanawiam, jak to możliwe, by jednocześnie pomylić nazwę ulicy, numer mieszkania i nazwisko. Tylko miasto się zgadzało.. Odpowiedz Link
beniutka_bo awizo nieistniejacej przesyłki.... 18.12.09, 14:48 W środę wysłana została przesyłka- polecony priorytet o numerze nadania X. Wczoraj dostałam awizo przesyłki poleconej o numerze Y. no fajnie,myślę,pójdę,może to jakiś niespodziewany "prezent od Mikołaja"? Dumam,kombinuję cały wieczór. Albo nadawca pomylił się przy podawaniu mi numeru tej przesyłki,na którą czekam? Sprawdziłam wszystkie numery nadania przesyłek,jakie ostatnio dostałam,moze to zdublowane przez przypadek awizo?Nie. Dziś poszłam na pocztę- z awizo na Y i numerem nadania listu X,na który czekam-nie awizowanego jeszcze. I co? Paczka o numerze X,ta nie awizowana (wg numerów nadania)czeka na mnie,aczkolwiek z datą na kopercie,że awizowano 17.12. A paczki,na którą wydano wczoraj awizo nie ma. Pani zaproponowała przyjście dziś po 18-chyba mi się nie chce,może do poniedziałku się odnajdzie ten mój "prezent"choć raczej straciłam nadzieję. Super-dostałam awizo nieistniejącej paczki. Albo kolejny raz listonosz ujawnia swój brak umiejętności odróżniania liter i cyfr,bo już kilka razy zmienił mi imię,albo pisał jakiś dziwny "makaron" w miejscu nazwiska. Ręce opadły,piersi opadły(no dobra,w staniku są), majtki się trzymają,bo siedzę. Odpowiedz Link
wolffie dla oczekujących na przesyłki z UK 07.01.10, 12:36 Jest nadzieja, że wasze przesyłki dojdą. W grudniu kupiłam dwa biustonosze na ebayu, jeden wysłany!!! 14 grudnia doszedł do mnie w sylwestra. Z drugim już się w myślach pożegnałam, ale też przyszedł. Wysłany dzień później 15 grudnia, w mojej skrzynce się znalazł 5 stycznia. Obie były zwykła small packet. Zwykle coś takiego zjawia się u mnie po ok tygodniu. Dobrze, że przed samymi świętami już nic nie kupowałam, bo zgaduję, że doszłoby w marcu ;) Za to z figleavesa zwykła paczka doszła normalnym trybem przed świętami, w zeszłym roku w tym okresie z Brastopu też zwykła, też tylko tydzień. Może sklepy mają jakieś specjalny tryb obsługi pocztowej? Odpowiedz Link
lori_anna Re: dla oczekujących na przesyłki z UK 12.02.10, 11:41 ja się niestety nie doczekałam :( przesyłka wysłana z Bravissimo 2 grudnia do tej pory nie dotarła. Po 2 miesiącach dostałam stanik drugi raz - tym razem poleconym i dotarł w ciągu tygodnia (normalnie tyle do mnie idą przesyłki). Nidgy mi się to nie zdarzyło, tym bardziej, że wysyłane sa na adres firmowy. Jakby ktoś zauważył freyę rio nude 30H to może dać mi znać ;) bo do mnie to już na pewno nie dotrze.... A kiedyś miałam taką przygodę, że odsyłałam stanik i on do mnie wrócił (jakbym ja była odbiorcą a nie nadawcą :/) wkurzyłam się okropnie bo przez to przepadła mi rezerwacja (nie wiedziałam, że przepada po 2 tygodniach, bo zwykle przesyłki zwrotne docierały i nie było problemu). Oczywiście złożyłam reklamację na poczcie - i wiecie co? dostałam listem poleconym przeprosimy i zwrot kosztów przesyłki (co prawda musiałam odstać na swojej poczcie godzinę, ale co tam ;) Odpowiedz Link
psuj-ka właściwie to osiągnięcie royal mail :D 21.02.10, 20:23 Wysłana 4.02 La Senza z ebaya, na którą powoli zaczynałam tracić nadzieję, doszła w piątek. Dlaczego tak długo to trwało? u mnie zwykle small packety dochodzą w max tydzień. na "kopercie" (zwykły papier pakowy poklejony taśmą) pieczątka - "missent to Vancouver, Canada"... mój stanik był na olimpiadzie :D rzeczywiście, Poland wygląda b. podobnie do Canada ^^ Odpowiedz Link
urkye Re: właściwie to osiągnięcie royal mail :D 21.02.10, 20:31 Buahahaha:D Ale numer:D Wiesz, ciesz się, że w ogóle doszedł:D No i rzadko kto może się pochwalić olimpijskim stanikiem:) A pasuje chociaż mistrzowsko? :P Odpowiedz Link
psuj-ka Re: właściwie to osiągnięcie royal mail :D 21.02.10, 23:52 niestety nie zakwalifikował się do drugiej serii, nie wspominając nawet o medalu xD Odpowiedz Link
urkye Nowy listonosz 26.02.10, 15:56 Zmienił się u mnie listonosz. Niestety. Poprzedni był bardzo fajny;) A ten? Zaczęło się niewinnie: jeden polecony znalazł się w skrzynce. Dziwne, ale raz może się zdarzyć. Przedwczoraj znalazłam kolejny polecony list w skrzynce. Żeby było weselej, byłam cały dzień w domu, od skrzynki do drzwi jest może 6m, więc listonosz jest strasznie leniwy. Czarę goryczy przelało wczorajsze wydarzenie. Czekałam na paczkę z listków. Dzwonek do drzwi, schodzę po schodach, otwieram, a tam listonosza się nie stwierdza, za to paczka jest rzucona pod drzwiami! Tak po prostu! A na paczce pięknie napisane jaka jest wartość zamówienia. Super. A gdyby mnie nie było w domu to co? Paczka by sobie grzecznie czekała pod drzwiami? A może ktoś obcy by się nią zainteresował? Płotów u nas nie ma, więc każdy może sobie podejść pod drzwi. No ludzie, tak się nie robi... Dzisiaj znalazłam kolejny polecony w skrzynce. Grrr... Odpowiedz Link
pandziksa Re: złodzieje :( 26.02.10, 23:01 Mieszkam od niedawna w Ustce. Pierwsza nierejestrowana przesyłka z bravissimo i zonk. 2 tygodnie i nie ma :( Bravissimo ma mi wysłać drugi raz. Odpowiedz Link
kasiadj07 Re: złodzieje :( 27.02.10, 00:12 Niekoniecznie złodzieje. Ja na swoją przesyłkę nierejestrowaną z brastopu czekałam równe trzy tygodnie. Przyszła właśnie dzisiaj, a już ją chciałam spisać na straty. Więc i Twoja też może jeszcze dojść (co innego, że zawartość mojej niezbyt kompatybilna, ale to już OT). Przecież nawet krajowe przesyłki czasami idą dwa tygodnie, więc wszystko jeszcze może się zdarzyć:) Odpowiedz Link
ms135pt Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 26.03.10, 10:17 Jakis czas temu przeprowadzilam sie, w poprzednim miejscu zamieszkania ginely paczki, nie dochodzily listy, listonosz laskawie zostawial awiza w szkrzynce- jak mu sie chcialao a czesto nie chcialo wiec co tydzien chodzilam na poczte stalam w kolejce po to zeby sie zapytac czy cos do mnie nie przyszlo slowem tragedia obecnie- co lekko szokujace- paczki listonosz przynosi do domu, nawet te bardzo ciezkie, jak nikogo(!!)nie ma w domu to zostawia awizo, nic nie ginie nic nie jest zniszczone wiec jednak kurcze mozna Odpowiedz Link
ptasia Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 26.03.10, 14:39 u mnie na szczęście jest a/fajny listonosz, b/nic, tfu, tfu, nie ginie (a zamawiam przez net dużo, i nie tylko staniki ;). natomiast najnowszym osiągnięciem Poczty PL jest to, że rachunek z Aster nadany w W-wie (więc w moim miejscu zamieszkania) szedł do mnie 10 dni. No comments. Przestaję się martwić, że na nierejestrowaną przesyłkę z UK czekam już 8 dni... Odpowiedz Link
anulla1974 Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 26.03.10, 13:54 Normą jest tylko powtórne awizo i oczywiście zawsze z adnotacją, że nikogo nie było w domu. A akurat tak się składa, że w domu zawsze ktoś jest. Zdarzają się też "cuda" - czekam na przesyłkę, więc codziennie zaglądam do skrzynki - środa nic, czwartek nic, piatek nic, poniedziałek nic, wtorek awizo z datą czwartkową i adnotacją, że nikogo w domu nie było. Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 26.03.10, 15:02 przesylka w formie paczki, ale nadana jako list polecony szla z Polski do Francji 3 tygodnie. List polecony z Francji do Polski szedl 3 dni. To jest chyba wlasnie zakrzywienie czasoprzestrzeni. :D Odpowiedz Link
ptasia Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 26.03.10, 15:22 >nadana jako list polecony szla z Polski do > Francji 3 tygodnie. List polecony z Francji do Polski szedl 3 dni. dobre :) Przelicznik = francuski dzień - polsku tydzień :) Odpowiedz Link
strawberry_field Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 27.03.10, 18:22 2 lata temu zamawiałam piżamkę przez internet. Oczywiście nie było mnie w domu, listonosz zostawił awizo, na którym wyraźnie było napisane, że paczkę mogę odebrać na poczcie tego samego dnia dopiero po 18.00. O 19.30 zgłosiłam się więc na pocztę z awizem i okazało się, że paczki nie ma, bo listonosz jeszcze nie dotarł na pocztę. Trochę zdenerwowana odebrałam paczkę następnego wieczora. Na jesieni wciągnięta w braffiting zaczęłam kupować bieliznę w internecie. I wszystko super paczki z Wrocławia z Onlyher dochodziły do mnie w 2-3 dni. Aż do grudnia chwaliłam Pocztę Polską. 17 grudnia została do mnie wysłana paczka, czekałam, czekałam, w końcu po świętach wybrałam się na pocztę. Mówię, że czekam na przesyłkę i już dawno powinna przyjść. Pani zniknęła na zapleczu, szukała i oczywiście nie znalazła. Na paczkę czekałam dalej. Awiza w skrzynce nie było. Chyba po Nowym Roku wybrałam się ponownie na pocztę, pani szukała, szukała, w końcu znalazła. Odebrałam więc paczkę, oglądam ją a tam podpis: awizowano 23.12 i 30,12. Tak się składa, że w oba te dni siedziałam cały dzień w domu, więc nie wiem kto to awizował. Chyba święty Mikołaj. Trzy tygodnie temu zamawiałam stanik sportowy z peachfieldu. Przychodzę do domu a koperta bąbelkowa ze stanikiem wartym prawie 200 zł (za którym zapłaciłam wcześniej) leży sobie na wycieraczce. I ostatni numer, który wywinęła poczta i przez który będe zamawiać bieliznę tylko kurierem: awizo w skrzynce, więc idę na pocztę odebrać 4 staniczki, które do mnie przyszły. I pani na poczcie pokazuje mi moją paczkę: rozdarty papier wierzchni pozaklejany nalepkami "paczka uszkodzona" z pieczątką Szczecin i rozdarty karton. Biorę przesyłkę do łapki, zaglądam i uff staniki są więc odebrałam. Nie chciało mi się robić awantury, wzywać naczelnika i tracić czasu. Odebrałam przesyłkę, staniki były całe. Widocznie nie trafiłam w gust i/lub rozmiar pań z poczty. Postanowiłam po prostu więcej nie zamawiać cennych rzeczy pocztą i korzystać tylko z kurierów. Odpowiedz Link
kk345 Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 27.03.10, 19:46 Przychodzę do domu > a koperta bąbelkowa ze stanikiem wartym prawie 200 zł (za którym zapłaciłam > wcześniej) leży sobie na wycieraczce. > To jest dobry moment na wezwanie na rozmowę kierownika zmiany i złożenie skargi na listonosza. Jeśli tego nie zrobisz, sytuacja się powtórzy... > I ostatni numer, który wywinęła poczta i przez który będe zamawiać bieliznę > tylko kurierem: awizo w skrzynce, więc idę na pocztę odebrać 4 staniczki, które > do mnie przyszły. I pani na poczcie pokazuje mi moją paczkę: rozdarty papier > wierzchni pozaklejany nalepkami "paczka uszkodzona" z pieczątką Szczecin i > rozdarty karton. Biorę przesyłkę do łapki, zaglądam i uff staniki są więc > odebrałam. Nie chciało mi się robić awantury, wzywać naczelnika i tracić czasu. > Odebrałam przesyłkę, staniki były całe. Widocznie nie trafiłam w gust i/lub > rozmiar pań z poczty. Przesyłki najczęściej "uszkadzają" się podczas transportu, którego nikt nie monitoruje,więc to raczej nie panie z okienek, raczej energiczni panowie... Postanowiłam po prostu więcej nie zamawiać cennych rzeczy > pocztą i korzystać tylko z kurierów. Hehehe, odbiorę złudzenia, ale jest już tu wątek o kłopotach z kurierami:)) Odpowiedz Link
urkye Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 29.03.10, 09:09 Rozmowa z przełożonym może nic nie dać;) Ostatnio mam przeboje z nowym listonoszem, który nagminnie wrzuca polecone do skrzynki, a paczki zostawia pod drzwiami. Pierwsza rozmowa z jego przełożoną odbyła się po znalezieniu kilku poleconych w skrzynce oraz paczki z figleaves pod drzwiami. Drugi raz rozmawiałam, jak znalazłam kolejny polecony w skrzynce. Pani była autentycznie wściekła i obiecała, że z nim dosadniej porozmawia. Jak widać, nie dotarło do niego: znowu znalazłam polecony w skrzynce. Facet ma po prostu w głębokim poważaniu swoją robotę i innych... Przykre:/ Odpowiedz Link
kk345 Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 29.03.10, 16:23 Kolejny raz dopilnuj, by kierowniczka zmiany sporządziła notatke z Twojej skargi, lub sama ją spisz, tytułując ją: "reklamacja", wtedy poczta musi Ci na nią pisemnie odpowiedzieć w ciągu max. 30 dni i masz pewność, ze ktoś zajmie się sprawą. Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 07.05.10, 12:47 Jak raz pochwale PP i (PF przy okazji). ;) Nadalam w zeszly piatek wieczorek polecony do Polski, a doszedl juz dzis rano, pomimo roznorakich swiat. Gratulacje. :) Odpowiedz Link
wolffie zakrzywienie czasoprzestrzeni 26.03.10, 15:30 właśnie też tego doświadczyłam. Figleaves wysłał mi dwie przesyłki w odstępie jednodniowym. Jedna doszła po 5 dniach, za to druga (co ciekawe wysłana dzień wcześniej) po 3 tygodniach prawie (18 dniach dokładnie). Ja tego zupełnie nie rozumiem. Odpowiedz Link
ptasia Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 07.04.10, 16:29 No i nie wiem, po co się pochwaliłam, że nic nie ginie. Właśnie dziś dodzwaniałam się, gdzie są moje nasionka z Allegro (na szczęście nie bielizna). Dowiedziałam się, że do UP, z którego są wydawane, w ogóle nie dotarły, więc nadawca musi reklamować. Pani wszystko mi to mówi przez telefon, a gdy ja wzdycham, mówi (ze zrozumieniem, na zasadzie "wiadomo, co ginie"): - A co, było coś w środku? Ja (ponuro): Nasiona. Zasadniczo zazwyczaj w przesyłkach COŚ jest w środku. Tylko oczywiście niektóre COSIE są lepsze od innych. Ciekawe, czy zobaczę na oczy ten kostium kąpielowy z eBaya, który tak dziwnie idzie i idzie... Odpowiedz Link
kasiadj07 Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 07.04.10, 19:41 A ja dziś jestem w wielkim szoku. Doszła do mnie sukienka, którą sprzedająca wysłała mi wczoraj z drugiego końca Polski. Coś jest na rzeczy z tym zakrzywieniem czasu, na szczęście działa w obie strony:) Odpowiedz Link