Dodaj do ulubionych

Osiągnięcia Poczty Polskiej (2)

    • rennya pozytyw raczej 04.05.09, 20:32
      w środę kupiłam sukienkę na ebayu w UK, już dziś mam ją w domu.
    • bebe.lapin Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 10.05.09, 22:05
      Nie chce zapeszyc, bo idzie jeszcze do mnie przesylka z dopasowanej, ale moge
      tym razem wpisac 2 pochwaly:
      -tusz do rzes, wyslany z miejscowosci 40 km odleglej od mojej byl u mnie
      nazajutrz po wyslaniu
      -rower z allegro, oplacony we wtorek wieczorem, dotarl do mnie w piatek, i
      jeszcze nawet go przywiezli, bo bylam nastawiona na to, ze bede musiala
      organizowac sobie transport do przywiezienia go do domu
    • sarahdonnel Lepkie palce (humor czy żal?) 11.05.09, 01:09
      Niezbyt stanikowo, ale...
      Z Polski wszystkie paczki są do nas (do Holandii) wysyłane jako
      ubezpieczone priorytety z zadeklarowaną wartością. Zwykle są to
      markowe ubrania upolowane w outletach za grosze, porządne skórzane
      buty itd., rzeczy powiedzmy sobie wartościowe. Z okazji tego
      ubezpieczenia są oplombowane, komisyjnie oblepiane białą taśmą i
      opieczętowywane datownikami.
      Poza tym często są w paczce drobiazgi, apaszki, kolczyki, suszone
      grzyby, suszone owoce, kasza, jakieś kabelki i inne pierdółki dla
      mojego TŻa... 'Dziury' w środku paczki moja rodzina wypełnia
      czekoladowymi pralinami z 'Mieszka' popakowanymi w niewielkie
      torebki po parę sztuk.

      Ostatnie parę paczek przyszło absolutnie nienaruszonych. W sobotę
      natomiast... paczka wyglądałą na prawie nienaruszoną. "Prawie robi
      różnicę."
      W rożku paczki byłą wyrżnięta (po taśmie) nożem szczelina na rozmiar
      dłoni, damskiej i drobnej (sprawdziłam, dłoń męska nie wchodzi przez
      te dziurę). Wygięcia kartonu wskazywały, że ta lepka rączunia była w
      środku, w dodatku przez to wyrżnięcie był wywleczony kawałek
      cienkiej plastykowej torebeczki. W torebeczce pozostała jedna
      pralina... Pathetic!

      Piszę, bo stanik w sumie też da się przez takie narżnięcie wywlec. A
      przy próbie wywleczenia, nawet nieudanej, mozna bieliznę stosunkowo
      łatwo uszkodzić. Ale że 'mój' złodziej był aż tak zachłanny, żeby
      się poczęstować cukierkami... Ja wiem, że dobre, nie najtańsze i
      eksportowa jakość, ale...
    • katriel Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 12.05.09, 12:29
      Dostal ktos kiedys od listonosza awizo do reki?
      Moj maz tak. Wczoraj.
      Pan listonosz pofatygowal sie na trzecie pietro z poleconym z banku,
      a przy okazji przyniosl awizo na przesylke dla mnie. Prawdopodobnie
      z Bravissimo, bo niczego innego sie nie spodziewam. Maz byl tak
      zaskoczony, ze nie zaprotestowal.
      Awizo jest oczywiscie standardowe: "dnia... o godzinie... listonosz
      nie zastal..." Wiele razy juz nam takie podrzucali do skrzynki
      w czasie, kiedy ewidentnie ktos byl w domu (za kazdym razem, kiedy
      nadawca wyslal cokolwiek wiekszego listem, a nie paczka), ale
      pierwszy raz sie zdarzylo, zeby listonosz nawet nie udawal, ze
      probowal doreczyc.
      • moniach_1 osiągnięcie poczty brytyjskiej 12.05.09, 12:36
        odpowiedź z brastopu na mojego maila w sprawie opóźniającej się przesyłki:

        "Your order has been sent out again on 2nd May as Royal mail has sent it to
        Barbados instead of Poland so it is in your way"

        Czyli mój stanik pojechał w dalszą podróż, niż ja kiedykolwiek :D
      • jul-kaa Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 12.05.09, 12:48
        Ja nawet w podobnej sprawie udałam się z awanturą (a co!). I dowiedziałam się,
        że jak paczki są za duże (rozmiar A4...), to listonosz (zwłaszcza w
        poniedziałki) nie jest w stanie ich wziać.
        I nie mam co sie awanturować, bo nie będą przynosić tak czy siak.
        Fajnie, nie?
        • athena1983 Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 12.05.09, 13:32
          A ja jastem w szoku. Polecony ekonomiczny z Grójca do rybnika nadany
          06.05.2009 doszedł 07.05.2009 do tej pory nie mogę uwierzyć.
          Priorytety jdą często dłużej a tu ekonomiczny szedł jeden dzień. Ale
          to wyjątek
        • victoria1985 a jak jest u was z paczkami?? 12.05.09, 13:35
          U mnie czyli w Wawie ul.reymonta paczkowozy sobie wymyślili ze po co rozwozić po
          mieszkaniach paczki jak można sobie je oddrazu na pocztę zawieść i tam je
          zostawić a później listonosz po 3 dniach przyniesie awizo że paczka leży od 3
          dni na poczcie. A przecież wysłanie paczki kosztuje o wiele więcej niż listu , i
          teoretycznie za kazda dostarczona paczke przez paczkowoza dostaja + im wiecej +
          tym większa możliwość premii
          • jul-kaa Re: a jak jest u was z paczkami?? 12.05.09, 15:22
            U mnie Pan Paczkowy jest fantastyczny, przemiły człowiek.
            Tak sie polubiliśmy, że nawet zaprosiłam go na swój ślub (może był - nie
            widziałam go).
            Paczki idą 1-2 dni (listy polecone ponad tydzień).

            Jedyna wada - budzi nas o 6.40 :)
            • psuj-ka Re: a jak jest u was z paczkami?? 12.05.09, 15:29
              U mnie panowie z rozdzielni zrzucają paczki na poczcie, piszą na nich, że awizowali, oczywiście żadnego awizo nie ma :/ i albo trzeba spacerować na pocztę i szukać albo czekać na awizo powtórne :(
              • victoria1985 Re: a jak jest u was z paczkami?? 13.05.09, 13:33
                a dziś zdarzył się cud pierwszy raz od 3 miesięcy została mi przyniesiona paczka
                do domu . Po prostu szok wiec warto pisać skargi
            • przyjaciolka288 Re: a jak jest u was z paczkami?? 13.05.09, 13:47
              Ja też mam super Pana Paczkowego... i mega przystojniak :D I muszę powiedzieć -
              oby nie było to wypowiedziane w czarną godzinę - że ze swoją pocztą nigdy nie
              miałam żadnych kłopotów. Nawet w strajk pracowali, super miła obsługa, wszystkie
              przesyłki zagraniczne dochodzą (i to zwykłe). A Pani listonoszka jak mnie w domu
              nie zastanie, to zostawia awizo, a po obejściu całego rejonu, raz jeszcze do
              mnie wraca, żeby sprawdzić czy ktoś jest. Złego słowa nie powiem, bo wręcz czuję
              się wybrańcem losu.
        • psuj-ka zagraniczne nierejestrowane dochodzą :) 14.05.09, 17:12
          Czasem b. szybko, czasem ciut wolniej, ale zawsze są ;) Paczka z curyvlicious wysłana przez Angelę w piątek dzisiaj grzecznie czekała w skrzyneczce, nienaruszona. Te angielskie worki listowe są bezkonkurencyjne :D
    • marciasek czy po tygodniu mam się zacząć niepokoić? 27.05.09, 10:02
      Przesyłka wysłana (podobno) 19 maja, dziś jest 27 maja i nic. Dzwoniłam na
      pocztę, nie zapodziało się. Pierwszy raz zamówiłam stanikn z ebaya, nie ze
      sklepu, przesyłką nierejestrowaną (nie było innej opcji) i się martwię.
      Dotychczas na mojej poczcie nic jeszcze nie zginęło, a zamawiałam różne rzeczy z
      różnych krajów, nawet zwykłe przesyłki India Post dochodziły nietknięte (w
      środku była herbata, duużo herbaty, a herbatę łatwiej dopasować niż stanik w
      rozmiarze 32HH). Co mam robić?? :((( Czekać? Otwierać spór ze sprzedawcą?
      Dzwonić do sortowni? Ech :(((
      • bebe.lapin Re: czy po tygodniu mam się zacząć niepokoić? 28.05.09, 17:30
        Hm, moze poczekaj jeszcze dwa dni? I napisz do sprzedawcy, ze jeszcze nie doszlo
        (gdybys miala mozliwosc odsylania, bo oni najczesciej daja 7 dni od
        dostarczenia). Skoro nic nie ginelo do tej pory, to dziwne, zeby ukradli cos tak
        kosmicznego jak nasze staniki ;)Bo moim zdaniem ostatnio sie jakosc uslug
        polepszyla i zaczeli kontrolowac koniec lancucha, czyli doreczycieli - ostatnio
        kuzynka dostala do wypelnienia druczek, czy doszla do niej taka a taka
        przesylka, z adnotacja, zeby nie mowic swojemu listonoszowi o kontroli :D

        P.S. A mozesz napisac, skad ta herbatka (tzn adres strony)?
        • lolkalolka Re: czy po tygodniu mam się zacząć niepokoić? 28.05.09, 20:30
          Tja... Gdzie się polepszyła, tam polepszyła. U mnie czarna seria, dopiero co ta
          paczka z 2 stanikami o której pisałam, a teraz znów czekam na kolejną już ponad
          dwa tygodnie i ani widu ani słychu... Myślę sobie pomału nad napisaniem skargi.
          Trzy "zaginione" przesyłki na przestrzeni pół roku to - myślę- wystarczająca
          ilość :/
        • marciasek Re: czy po tygodniu mam się zacząć niepokoić? 28.05.09, 23:44
          do sprzedającej napisałam, na razie czekamy :/
          doręczyciel raczej nie zajumał mi stanika, nie wygląda na takiego, który nosi
          32HH ;) no chyba że na sprzedaż na allegro - właśnie się rozglądam, czy
          przypadkiem tam nie trafił.

          ...a herbatę kupuje w www.thunderbolttea.com/ - pijam niemal wyłącznie
          herbaty z Darjeelingu, zimą jeszcze assamskie zagotowane z przyprawami, mlekiem
          i miodem (na rozgrzanie).
          • bebe.lapin OT herba 30.05.09, 03:36
            Dzieki za linka, ide ogladac :)
            • marciasek Re: OT herba 30.05.09, 14:41
              napisałam do Ciebie na gazetowego :)
              • bebe.lapin Re: OT herba 30.05.09, 15:31
                Do mnie? To niestety poprosze o powtorke, na bebe.lapin@yahoo.fr , bo na gazecie
                mam konto tylko forumowe, bez e-maila.
                • bebe.lapin Re: OT herba - a jednak mam 30.05.09, 15:39
                  gazetowego, przepraszam.
                  Dostalam Twoja wiadomosc, odpisze :)
                  A juz dziekuje za wyczerpujace info. :)
                  • marciasek Re: OT herba - a jednak mam 30.05.09, 15:40
                    chyba się nie da założyć konta na gazecie bez emaila :)
                • marciasek przesłałam na yahoo n/t 30.05.09, 15:40
          • marciasek DOSZEDŁ!!! :))) n/t. 30.05.09, 14:42
    • izas55 Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 28.05.09, 09:13
      Stało się w końcu......
      Nigdy nie miałam problemów z pocztą, ale chyba ostatnio coś się porobiło z dostarczaniem poczty w mojej okolicy, bo już kilka razy dostawałam przesyłki "awizowano powtórnie" przy braku pierwszego awizo.
      Nie dotarła do mnie paczka z Bravissimo. Kupiłam dwie rzeczy które miały przyjść oddzielnie, jedna doszła (w zniszczonym i otwieranym pudełku nota bene) a druga nie.
      Chyba się zapłaczę.
    • baba06 Re: wielka kumulacja:) 28.05.09, 10:47
      3 zakupy z ebaya, zwykłe "small pocket" kupowane w odstępie kilku dniowym,
      przyszły jednego dnia:)lezały sobie elegancko w skrzynce:)
      Chwała dla Poczty Polskiej, ale i brytyjskiej, bo jedna paczka była nadana 19
      kwietnia, a 20 ja już mierzyłam stanik:).................. ....i co z tego,że
      za duży:( nie można mieć wszystkiego...
      • jehanette Re: prawdziwe pozytywne osiągnięcie :D 04.06.09, 10:53
        Muszę pochwalić pocztę. Dwie przesyłki z Łodzi (zamówienie ze sklepu Mileny)
        szły do mnie 1 dzień! Tzn we wtorek wysłali w Łodzi, a ja w środę miałam już
        przesyłkę na swojej podwarszawskiej wsi :D
    • ejvea Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 28.05.09, 20:59
      Przychodzi od jakiegoś czasu do mnie tylko "awizo powtórne",
      pierwsze tajemniczo ginie... Ważnych dokumentów niemal nie zdążyłam
      złożyć na czas przez tych... przez tą "instytucję". Martwię się o
      moją pierwszą ebayowią przesyłkę (niestanikową i nie poleconą, ale
      ja naiwna byłam...!)A do tego boję się zamawiać staników, bo jak dwa
      tygodnie będą leżeć na poczcie, to jak ja je będę odsyłać, jak to
      przeważnie 10 dni? (tłucze głową w ścinę)
      A przesyłki opłacone z góry, polecone, listonosz zostawia u sąsiadów
      (na szczęście są w porządku), przy czym nigdy nie wyraziłam zgody na
      zostawianie poleconych w skrzynce, wiec, co to, do licha jest?
      Polecony to powinien być polecony!
      Sorki za nerwy, ale trochę mnie nosi, jak o nich myślę:)
      • myszanka_88 Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 28.05.09, 21:24
        Mnie też zawsze nosi, jak listonosz zostawia paczki dla mnie u sąsiadów ;/. Nic
        mi nigdy nie zginęło i daleka jestem od posądzania kogokolwiek o złe zamiary,
        ale... no właśnie. Mieszkam w bloku, gdzie dużo osób wynajmuje mieszkania, sama
        też jestem studentką i nikogo tak naprawdę na piętrze nie znam. Gdyby nie daj
        Boże przesyłka nie dotarła, to co wtedy? Przecież nie mam żadnych podstaw, żeby
        obcych ludzi zaczepiać. Eh...
    • ejvea signed for w skrzynce na listy 21.06.09, 22:55
      znalazłam...
      jasne, cieszę się, że w ogóle doszło...
      • jul-kaa Re: signed for w skrzynce na listy 21.06.09, 23:01
        Zrob awanture!
        Nastepnym razem zginie i co zrobisz?
    • zazulla list wartosciowy kaza wyslac jako paczke 24.06.09, 10:44
      Ku przestrodze innym - trzeba sie klocic i tyle.

      Effuniaki z Szuflady dostalam jako list wartosciowy i tak samo chcialam je odeslac.

      Wyslalam na poczte Lubego z wypelnionym druczkiem. Pani z okienka, stwierdzila
      ze to musi pojsc jako paczka (a w wymiarach 20x20x15 kwalifikuje sie to jako
      gabaryt B listu). Zdezorientowany Luby, mimo ze zaznaczyl ze gabaryty sa
      wlasciwe, wyslal paczke bo pani nie widziala innej mozliwosci (roznica w cenie
      jakies 3 zl ale nie o to chodzi).

      Napisalam skarge za posrednictwem maila do PP. Opisalam sytuacje, napisalam
      jednak ze to ja wysylalam a nie Luby. W odpowiedzi dostalam:

      "Przeprowadzone postępowanie sprawdzające z zainteresowanym urzędem pocztowym
      Rzeszów 15 nie wykazało nieprawidłowości podczas realizacji usługi przyjęcia od
      Pani przesyłki wartościowej w dniu 13 czerwca 2009 r. Przestawiona do nadania
      przesyłka o wymiarach jak sama Pani wskazuje w interwencji 20x20x15, w ocenie
      pracownika okienka urzędu pocztowego bardziej kwalifikowała się do nadania jako
      paczka pocztowa. Asystentka przyjmująca od Pani przesyłkę zaproponowała nadanie
      jej jako paczka wartościowa, co nie spotkało się z Pani zaprzeczeniem, zatem
      przesyłka (...) została przyjęta jako paczka wartościowa.
      W przyszłości, gdy przesyłka będzie odpowiadać co do masy i wielkości jako
      przesyłka listowa wartościowa , proszę o wyraźne wskazanie przy okienku z jakiej
      usługi chce Pani skorzystać."

      Jak widac, przeprowadzone postepowanie zmienilo plec mojego ukochanego. No coz...

      Swoja droga mam juz kolejny raz nauczke - nie wyreczac sie innymi jesli chodzi
      przesylki PP.
      • psuj-ka Re: list wartosciowy kaza wyslac jako paczke 24.06.09, 10:48
        Ja odesłałam jako list, pani nie robiła problemów - może dlatego, że to była tylko agencja pocztowa, gdzie paczek nie przyjmują ;)

        W każdym razie przy odsyłaniu Effuniaków jest ważne, żeby nie brać samego pudełka, bo jest pooklejane i na poczcie tego jako list nie wyślą - można albo je zapakować w kopertę albo jakimś papierem owinąć :)
        • anetaw2 Re: list wartosciowy kaza wyslac jako paczke 24.06.09, 10:59
          można wysłać jako list wartościowy (opłata dodatkowa 1 zł za 50 zł wartości) ale
          wtedy listonosz nie ma obowiązku dostarczyć taki WIELKI list (paczuszka) do
          adresata tylko adresat musi sie pofatygować na pocztę:-)Na mojej poczcie takie
          info dostałam.
          • psuj-ka Re: list wartosciowy kaza wyslac jako paczke 24.06.09, 11:05
            A kiedy listonosz ma obowiązek dostarczyć większą przesyłkę do domu? :> bo u mnie na pewno nie przynoszą paczek, czy dużych listów?
            • jul-kaa Re: list wartosciowy kaza wyslac jako paczke 24.06.09, 22:15
              psuj-ka napisała:

              > A kiedy listonosz ma obowiązek dostarczyć większą przesyłkę do domu? :> bo
              > u mnie na pewno nie przynoszą paczek, czy dużych listów?

              Pytalam na poczcie i powiedziano mi, ze ZAWSZE, ale teraz sa takie czasy
              blablabla, listonosz ma ciezko blablabla, nie mieszcza mu sie przesylki
              blablabla, moze sprobuje pani mniej ich dostawac bla bla bla, zwlaszcza w
              poniedzialki bla bla bla listonosz nie nosi wiekszych listow, choc ma taki
              obowiazek.

              bla bla bla
          • m.mada Re: list wartosciowy kaza wyslac jako paczke 24.06.09, 13:08
            Nasz listonosz dzielnie przynosi wszystkie przesyłki i kartoniki (tylko paczki
            ktoś inny), Przychodzi tak często, że już mnie kojarzy. Kiedyś raz zdarzyło mi
            się, że znalazłam signed for w skrzynce na listy, a do tego była to przesyłka z
            la senzy i była dokładnie wielkości skrzynki... Najpierw musiałam ją rozciąć i
            wyjąć staniki, a później po kawałku kartonik. Tyle, że tego nie zrobił nasz
            listonosz, tylko jakiś zastępca, bo to było rok temu w czasie strajków,
            listonosz przychodził raz w tygodniu i nie był z naszego rejonu.
      • aksanti Re: list wartosciowy kaza wyslac jako paczke 24.06.09, 19:21
        też mi tak zaproponowano i wysłałam wtedy standardowo jako polecony priorytet, ale jeśli zdaży mi się effuniaka odsyłać to będę uparta.
        a może taką mają 'politykę wewnętrzną', żeby jak najmniej przyjmować tzw. wartościowych przesyłek ('tzw.' bo tak w rzeczywistości każda przesyłka ma jakąś wartość- nawet jeśli niematerialną)
        • athena1983 Re: list wartosciowy kaza wyslac jako paczke 24.06.09, 22:19
          To jedna z pań na mojej poczcie jest jakaś dziwna bo zwykle radzi mi
          żebym nadała listem wartościowym przesyłkę.
          • aksanti Re: list wartosciowy kaza wyslac jako paczke 24.06.09, 22:28
            hehe ta pani jest więc 'dziwnie' normalna:D
    • bebe.lapin Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 26.06.09, 23:23
      Tjaaa...niniejszym zlota passa poczty zostala przerwana, a bylo juz tak pieknie..
      Wyslalam 2 tygodnie temu list polecony (duuzy) do Niemiec, a dzis wrocil z
      powrotem z adnotacja, jakoby nie bylo takiego adresata pod danym adresem. List
      kosztowal prawie 30 zl, do tego trzeba bylo zaplacic za zwrot 7.50 zl. Wczesniej
      juz wysylalam list (zwykly) na ten adres i jakos doszlo :/
      Ide jutro na poczte robic dzika awanture, niech mi zwroca kase za niewykonana
      usluge, zastanawiam sie tylko, czy mam szanse na cos wiecej niz tylko
      wyladowanie fustracji? Nie mam zadnego dowodu na to, ze wczesniej dochodzilo, a
      poza tym, to w sumie wina poczty niemieckiej, ktora nie dostarczyla listu, no,
      ale z Deutche Post nie mam kontaktu, a poza tym, to nie im zlecalam usuge, tylko PP.
      GGGGrrrrrrrrrrrrrr.................
    • krowka_niebianska reklamacja zniszczonej przesyłki 17.07.09, 21:19
      No i stało się.

      Dotarła do mnie zniszczona przesyłka z e-bayu.

      Poszarpana plastikowa koperta (taka niebieska) a w niej podarte figi Shanghai (.... tutaj należy wstawić słowa nie nadające się do druku, które mi się wymsknęły gdy zobaczyłam mój wyczekiwany zakup).

      Ewidentnie wygląda to na wypadek w jakimś transporcie. I teraz najlepsze: całość została zafoliowana przez Pocztę Polską i dostarczona bez żadnego wyjaśnienia, bez jakiejkolwiek karteczki.

      Powędrowałam na najbliższą pocztę. Napisałam reklamację, dołączyłam zniszczone opakowanie i zażądałam zwrotu wartości przesyłki. I na razie czekam na reakcję. Aha, list był z UK i oczywiście żadne tam Signed for.

      Czy może ktoś wie czy mam szansę na odszkodowanie od Poczty Polskiej? Czy ktoś już reklamował zniszczoną przesyłkę z UK, której był odbiorcą?

      • agus2412 Re: reklamacja zniszczonej przesyłki 17.07.09, 22:22
        Krówko, wrzucili Ci takie coś do skrzynki?
        • victoria1985 Re: reklamacja zniszczonej przesyłki 17.07.09, 22:49
          jesli przesyłka była w prawidłowy sposób zapakowana to muszą ci przyznać
          odszkodowanie ale kokosy to to nie sa max cos ok 120zł (dokładnie nie pamietam )
          Większe sa w przypadku paczek .
          • krowka_niebianska Re: reklamacja zniszczonej przesyłki 19.07.09, 10:43
            Dzięki Victoria. Czyli mam jakąś szansę na odszkodowanie.

            Jak się sprawa wyjaśni to napiszę co z tego wynikło.
        • krowka_niebianska Re: reklamacja zniszczonej przesyłki 19.07.09, 10:41
          Tak. I w dodatku bez żadnej informacji, że zafoliowali i kto uszkodził.
          Doczytałam niewyraźny napis Poczta Polska Warszawa na spawie tej folii.

          I to mnie najbardziej oburzyło, że PP nie przyznała się wprost do zniszczenia,
          ani nie zostawiła informacji jak to reklamować. Jeśli uszkodzenia powstały
          wcześniej, czyli w UK, to też oczekiwałabym jakiegoś wyjaśnienia.
          • victoria1985 Re: reklamacja zniszczonej przesyłki 19.07.09, 13:21
            to na bank to uszkodzili w PL bo gdyby taka trafiła uszkodzona juz uk to by była
            ofoliowana z protokołem informującym że już taka przyszła do nich .I komisyjnie
            podpisana prze 2 osoby na plombach naklejonych na foli
      • krowka_niebianska Re: reklamacja zniszczonej przesyłki 19.08.09, 17:51
        Raport z reklamacji.

        Napisałam reklamację w sprawie zniszczenia przesyłki zwykłej z UK i dostałam
        odpowiedź od PP:

        "Z przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego ustalono, że omawiana przesyłka
        wypłynęła z Zarządu Poczty Wielkiej Brytanii ......jako przesyłka zwykła w
        stanie uszkodzonym, dlatego została zabezpieczona w torbę z folii."

        A'propos odszkodowania:

        "Informujemy, że kraje należące do Światowego Związku Pocztowego nie ponoszą
        odpowiedzialności za uszkodzenie zwykłych przesyłek listowych w obrocie
        zagranicznym dlatego nie możemy przyznać Pani żądanego odszkodowania."

        Czyli, że PP zrzuca winę na pocztę UK i umywa ręce.

        W dodatku jeśli dostajemy przesyłkę listę zwykłym to nie mamy żadnych praw do
        odszkodowania. Chyba mi się to nie podoba.



    • rockiemar Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 19.07.09, 21:01
      To ja tez sie pochwale ostatnim wyczynem poczty. Szedl do mnie priorytet (nie
      stanikowy akurat, tylko probki kosmetykow). Po tygodniu czekania pytalam sie na
      poczcie, czy na pewno nic do mnie nie ma. Pani sprawdzila w komputerze i
      powiedziala, ze absolutnie zadna paczka do mnie nie przyszla. Po 3 tygodniach
      dostalam maila od nadawcy z pytaniem, dlaczego nie odebralam listu, ktory
      wlasnie do niego wrocil z pieczatkami o dwukrotnym zostawieniu dla mnie w
      skrzynce awizo. Jak sie domyslacie, awizo zadnego nie dostalam :/ Zagadka, awizo
      nie bylo, na poczcie paczka nie byla w rejestrze rzeczy, ktore w ogole tam
      doszly, a na kopercie byly pieczatki z tej wlasnie mojej poczty o odeslaniu z
      powodu nieodebrania i pieczatki listonosza o zostawieniu awizo...
      • victoria1985 Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 19.07.09, 21:22
        pewnie dlatego nie miała go w komputerze dlatego bo nie zawsze wszystkie listy
        wchodzą do kompa i wtedy są dopisywane do ręcznie.
        I pewnie dlatego nie dostałaś powtórnego awizo bo nikomu się nie chciało
        sprawdzić stanu faktycznego tylko wydrukowali te które były w komputerze.
    • ava.adore Pocztowy czeski film ;) 28.07.09, 22:55
      Rzecz się dzieje w jednym z warszawskich urzędów pocztowych, ciągle tym samym ;) Zaczęło się toto, kiedy poprzednio wysyłałam zwroty Effuniaków. Dla wyjaśnienia: wysyłam listem z zadeklarowaną wartością, co w większości przypadków wywołuje u personelu pocztowego dziki popłoch. Anyway, było to tak: ostatnim razem przyszłam z porządnie oklejonym pudełkiem, w którym dostałam biustonosze - po zdarciu folii przylepionej przez DPD i zaklejeniu adresu, absolutnie nie było po nim widać żadnych śladów uniemożliwiających wysyłkę, aż żal nie użyć po raz kolejny. Ale nie, pani z okienka najpierw się przeraziła („Aaaale psze pani, takich listów to już nikt nie wysyła”), potem skonsultowała z innymi paniami, równie przerażonymi jak ona sama, a w końcu kazała mi owinąć pudełko w szary papier i przewiązać sznureczkiem. Bo, imaginujcie sobie, przesyłki wartościowe nie mogą być oklejone taśmą. Pewnie bym się i dłużej pokłóciła, ale akurat byłam umówiona i nie miałam za bardzo czasu. Zabrałam się jak niepyszna, a wieczorem, klnąc na czym świat stoi (mam zerowe zdolności manualne), opakowałam w szary papier i przewiązałam sznureczkiem. Wysyłka w końcu się udała.

      Tym razem więc, nauczona doświadczeniem, uznałam, że szkoda mojego czasu i nerwów przy pakowania, nabędę sobie oryginalne opakowanie pocztowe do samodzielnego montażu (ponoć niewymagającego tej złowieszczej, zakazanej przepisami taśmy). Tja. Pofatygowałam się więc najpierw na pocztę po pudełko. Pudełko składałam dobre kilkanaście minut, bo cholera była nierówno przycięta. Oczywiście zapewnienia o tym, że taśma jest niepotrzebna, to bujda na resorach i bezczelne kłamstwo w żywe oczy, no ale jakoś dałam radę skleić je od środka taśmą dwustronną, żeby nie wystawał ani tyci tyci kawałek tej chędożonej taśmy. Dumna z siebie polecałam na pocztę nadawać. Tjaaa po raz kolejny. Inna pani nakrzyczała na mnie, że to nie jest list, listy wartościowe nadaje się w kopertach. A to mogę ewentualnie nadać jako paczkę, ale najpierw, tak tak, słusznie się domyślacie, muszę toto okleić szarym papierem i przewiązać sznureczkiem, bo widać łączenia ścian, a to psze pani, to jest bardzo, bardzo zakazane. Tym razem nawet nie miałam ochoty się kłócić, skoro już dwie babki mówią mi, że szary papier musi być, to pewnie naprawdę musi być, cholerny relikt przepisowy z czasów, gdy taśmy były... no nie wiem, jakie mogły być, ale zapewne szalenie niebezpieczne dla pocztowców.

      Powlokłam się więc do domu, rozbebeszyłam kolejną torbę papierową, przełożyłam staniki do oryginalnego pudełka i dalej oklejać. Oklejanie, jeśli to tylko możliwe, szło mi jeszcze gorzej niż poprzednio, a do tego skończyła mi się taśma dwustronna, co przepełniło czarę goryczy. Rzuciłam klejenie w diabły i zaczęłam przegrzebywać się przez strony naszej kochanej Poczty Polskiej. Wyobraźcie sobie, jaki mnie szlag nagły trafił, kiedy znalazłam taki fragment: „Przed wysłaniem przesyłki listowej z zadeklarowaną wartością nadawca może samodzielnie zabezpieczyć przesyłkę np. pieczęciami lakowymi, plombami, nalepkami samoprzylepnymi lub taśmą samoprzylepną przed ewentualną próbą dostępu do zawartości.”

      Byłam złachana, wściekła, straciłam na poczcie pół dnia i trzęsło mnie na samo wspomnienia, więc chociaż normalnie jestem łagodna i nieśmiała, poleciałam wpychać im w gardło te przepisy. Przygotowałam się bardzo dobrze: wydrukowałam sobie powyższy fragment, wydrukowałam cały 20 stronicowy regulamin (na wypadek kolejnej kłótni o to, azaliż jest to jeszcze list, czy już paczka), wzięłam nawet starą paczkę od Uli, żeby ewentualnie pokazać, że w innych urzędach pocztowych przyjmują paczki oklejone taśmą. Trafiłam do innego okienka, miła pani porwała od razu paczkę i poleciała z nią na zaplecze, więc ja już zaczęłam wyjmować arsenał. A pani wróciła z rolką tych ichnich naklejek, okleiła mi ją dokładnie i jeszcze poprosiła, żebym na przyszłość, jeśli mogę, używała szerszej taśmy, bo na tej ciężko jej się klei nalepki (które są duże i nieporęczne).

      Kurtyna.
      • przyjaciolka288 Re: Pocztowy czeski film ;) 19.08.09, 20:24
        Boskie :)) Czyta się jak kryminał... nie wiadomo, kto zabił - aż do samego
        końca, hahhahah
      • inez69 Re: Pocztowy czeski film ;) 27.08.09, 14:28
        Piękne zdarzenie:)
        Avo.adore masz talent-ja też czytałam z wypiekami na twazry i w
        wielkim napięciu czekałam na finał:D
    • aglow33 Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 20.08.09, 12:57
      Dobre parę lat temu, kiedy rekrutacja na studia nie odbywała się przez internet, wysłałam listem poleconym papiery na studia. Mieszkam na Śląsku a uczelnia jest w Olsztynie, więc wygodniej było to załatwić przez pośrednika - PP. Niestety przesyłka nigdy nie dotarła. Szkoda mi tylko odpisu (na szczęście tylko odpisu) świadectwa maturalnego. W odpowiedzi na reklamację uzyskałam informację,że wina nie leży po stronie Poczty Polskiej ponieważ pracownik uczelni odebrał przesyłkę. Po wieloletniej znajomości pań z dziekanatu mogę stwierdzić, że wina na pewno leży po stronie PP. ;-)

      Znajoma wysłała mi zwykłym listem bilety na koncert. To miała być niespodzianka. Była, jak po roku zapytała czy mi się podobało. Było bardzo fajnie, ale bilet musiałam kupić.

      Ojciec znajomego jest listonoszem. Obsługuje jakieś wioski. Znajomy nie raz opowiadał jak po samochodzie walają się paczki, których "stary" nie dostarczył.
    • jehanette Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 08.09.09, 19:26
      Zaczęło się od tego, że kupiłam Effuniaka... wg tabelki, ale za dużego... jako
      że w szufladzie nie było na co wymienić, postanowiłam wymienić na Lobby. Szybko
      się znalazła chętna, dogadałyśmy mailowo co trzeba, paczki poszły...

      Czekam... czekam.... latam na pocztę, odbieram awiza za całą rodzinę, dopytuję
      się - nic. Moja paczka już dawno doszła, a u mnie nic. Nie ma bata, trzeba
      składać reklamację, uradziłyśmy z nadawczynią. Trzęsło mną, że mój stanik nosi
      jakaś babiszonica z poczty ( z góry przepraszam, jeśli jakaś forumka pracuje w
      tej szacownej instytucji :> ) ale cóż. Zginęło. jeszcze przy odbieraniu
      ostatniej przed urlopem paczki z kostiumem pytałam się, czy na pewno nic więcej
      dla mnie nie ma, bo bedzie reklamacja. Nie ma, panie mówią. Nadawczyni wysłała
      reklamację, ja pojechałam na urlop.

      Po urlopie karnie stawiłam się na poczcie, podpisać pismo reklamacyjne. Pani z
      okienka mówi, że takiej przesyłki oni nigdy nie mieli u siebie, i że mam
      podpisać, że nie odebrałam. Podpisuję, co dają i dalej zgrzytam zębami, że
      stanik zaginął.

      Wracam do domu, siadam do kompa i odbieram maila. Forumka pisze: paczka wróciła!
      Z pieczątkami z mojej poczty! że leżała 3 tygodnie i nikt nie odebrał!!!!

      NO ŻEŻ!!!!!!

      witki opadają, szczęki walą o podłogę, biust flaczeje!

      Trzymajcie kciuki, że tym razem dotrze!!!
    • kindafunny polecony w skrzynce 08.09.09, 20:00
      wyjęłam dzisiaj polecony ze skrzynki na listy ;)
      ciekawe, kto podpisał! :D
      • kindafunny Re: polecony w skrzynce 14.09.09, 14:26
        mój listonosz bardzo mnie lubi, nie każe mi chodzić na pocztę, cały czas zostawia staniki zamiast awizo! :)
    • jul-kaa ranny ptaszek 08.09.09, 20:41
      Już kiedyś pisałam, że mamy uroczego pana paczkonosza, który niestety - oprócz
      tego, że jest miły - jest też rasowym skowronkiem. Wczoraj pobił swój poprzedni
      rekord (budzenie nas o 6.44) i przyszedł o...
      6.25!
    • fanaberia.fanaberia Kolejna licytacja w Koluszkach 14.09.09, 13:17
      W nawiązaniu do ubiegłorocznego wątku, który się zarchiwizował:
      forum.gazeta.pl/forum/w,32203,88150626,,komu_zaginely_33_biustonosze_na_PP_zapraszam.html?v=2
      Informacja o kolejnej licytacji:
      poczta-polska.pl/aktualnosci/zapraszamy_na_licytacje_w_koluszkach_14066.html
      Znowu na liście są biustonosze. Szansa na odnalezienie zaginionych przesyłek
      mizerna, w przypadku zagranicznych zerowa, ale a nuż komuś się uda.


      Pomóż Amelce wyzdrowieć :)
      • psuj-ka Re: Kolejna licytacja w Koluszkach 14.09.09, 13:26
        Biustonosze 342 sztuki po 2 złote sztuka? :O może to jakaś zaginiona dostawa dla sklepu?

        Ciekawe, jak wygląda wycena - jedne staniki są warte 2zł, a inne aż 8 :>
        • kotwtrampkach Re: Kolejna licytacja w Koluszkach 14.09.09, 22:39
          hmmm, a był ktoś na takiej licytacji? jak to działa i na czym polega? ;-)
          szkoda, ze nie ma licytacji internetowej z przesyłką pocztąpolską :D
      • jolunia01 Re: Kolejna licytacja w Koluszkach 14.09.09, 15:24
        fanaberia.fanaberia napisała:

        > Informacja o kolejnej licytacji:
        > ...
        > Znowu na liście są biustonosze. Szansa na odnalezienie zaginionych
        > przesyłek mizerna, w przypadku zagranicznych zerowa, ale a nuż
        > komuś się uda.

        Zastanawiam się, czy urlopu nie wziąć. Może się opłacić.

        >
    • baryszka Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 14.09.09, 15:35
      Poczta nie zgubiła mi - jeszcze - niczego. Ale za to... już X razy czekałam na
      przesyłkę, 2 tygodnie, 10 dni... Po czym okazywało się, że z Anglii leciała do
      mnie całe 2 dni, ale listonosz nie był łaskawy wypisać awizo :/ i po iluś dniach
      dostawałam POWTÓRNE, nie dostając pierwszego :/ Ciągle zbieram się, żeby skargę
      napisać, ale jakoś na pocztę mi nie po drodze :/
      • victoria1985 Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 14.09.09, 23:01
        nie musisz isc na poczte ja ostatnio napisałam skargę droga emailowa :) adres
        znalazłamna stronie intranetowej pp
    • ms135pt Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 14.09.09, 19:13
      Na szczescie nie zaginal mi jeszcze (:/) zaden stanik.
      Ale jakis rok temu zamowilam u krawcowej piekna sukienke szyta na miare na
      wesele, nie moje na szczescie. Z krawcowa umowilam sie ze sukienka bedzie gotowa
      i wyslana w ciagu tygodnia, gdy dostalam info ze paczka zostala wyslana
      chodzilam na poczte codziennie!! pytac sie o przesylke- i oczywiscie wielce
      oburzona i obrazona pani na poczcie mowila ze nic nie ma. Oczywiscie okazalo sie
      ze paczka wrocila po 2 tyg do nadawcy jako nieodebrana! Na wesele musialam
      zakupic nowa kiecke w 2 dni.
      W zwiazku z tym czy na forum jest prawniczka, ktora odpowie na pytanie czy moge
      w sytuacji jak powyzej pojsc na poczte z pismem do podpisu o tresci " oswiadczam
      ze w dniu.... w urzedzie poczty polskiej w..... nie ma przesylki dla pani ...."
      i czy w razie zaginiecia lub "nieodebrania" przesylki jest szansa na pomyslne
      roziwiazanie sprawy?
    • bathilda Ukradli mi piżamę ... 16.09.09, 20:14
      Nie będę się powtarzać, więc przekleję:

      forum.gazeta.pl/forum/w,86228,100350435,100350435,Ukradli_mi_pizame_poglaszczcie_.html
    • ewelina_1 Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 18.09.09, 12:06
      Powiedzcie, ile trzeba czekać na Signed for? Kiedy idziecie na pocztę sprawdzić?
      p.s. nie mam siły na szukanie po różnych wątkach.
      • agus2412 Re: Osiągnięcia Poczty Polskiej (2) 18.09.09, 14:16
        Z Wielkiej Brytanii najkrócej 2 dni, najdłużej szło 10 dni.
    • victoria08 polecony dotarł w18h:)) 18.09.09, 13:46
      a ja dla odmiany pochwalę pocztę bo mnie zszokowała kiedyś z gdańska do gdańska
      wysylka szła i miesiąc a osttanio wysłałam stanik w poniedzialek przed 17
      doszedł we wtorek rano:))
    • agnese88 a mi zjedli zwrot... 18.09.09, 14:01
      pierwszy i ostatni raz wysłałam stanik w kopercie bąbelkowej jako
      list polecony a nie paczkę, pierwszy raz nie wziełam potwierdzenia
      nadania, no i pierwszy raz poczta polska zeżarła mi stanik.... ehhhh
      złośliwość losu
      • marciasek oj :( a ja zawsze tak wysyłam... 18.09.09, 14:22
        Zawsze wysyłam zwroty jako polecone, a nie paczki. Nic się jeszcze nie stało,
        ale mnie wystraszyłaś :(
        Jak to nie wzięłaś potwierdzenia? Skoro wysłałaś listem poleconym?
        A ta karteczka, którą trzeba wypełnić na polecony, to co?
      • agus2412 Re: a mi zjedli zwrot... 18.09.09, 14:23
        Jak to "nie wzięłaś potwierdzenia nadania"? Kobita z okienka podała Ci świstek a
        Ty go jej zostawiłaś?
        • agnese88 Re: a mi zjedli zwrot... 18.09.09, 20:25
          no dobra, jestem jakoś mało myśląca ostatnio, właśnie TŻ mnie
          uświadomił, że wysłałam priorytetem, a nie poleconym a to co
          innego... ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka