Dodaj do ulubionych

trudny biust...

08.03.09, 22:32
Moje próby właściwego dopasowania stanika zaczęłam od 80 E, ale większość
modeli po jakimś czasie okazała się jednak za mała w miseczkach/ za luźna w
obwodzie, następnie, za radą Szanownego Forum spróbowałam 75 G - taka była też
propozycja pani w Yoshi, gdzie zakupiłam dwa staniki (Panache, chyba Scarlett
i Freya). Gdy je założyłam poczułam, że wreszcie mam biust dobrze trzymany, na
swoim miejscu, piersi ładnie oddzielone, wyszłam więc stamtąd rozanielona, ale
okazało się, że po całym dniu noszenia tych staników mam odciśnięte ślady na
ciele (a najgorsze, że też z przodu piersi - od drutów). Gdy je zdejmuję czuję
prawdziwą ulgę. Czy to tak ma być, czy na tym właśnie polega "dobrze
dopasowany stanik"? Czy to raczej oznacza, że ciągle mam nieodpowiednio
dobrany ten biustonosz, ale jeśli tak, to jaki mam właściwie nosić? Przyznam,
że najchętniej nosiłabym takie bez fiszbin, ale w moim rozmiarze trudno dostać
coś sensownego a jak już się trafi, to jest zapięcie na 3 haftki, czego nie
cierpię, bo nie potrafię się wtedy zapiać. (Moje wymiary to 81/108). Będę
niezmiernie wdzięczna za rady.
Obserwuj wątek
    • turzyca Re: trudny biust... 08.03.09, 22:49
      A od ilu dni go nosisz? Bo ja musze przyznac, ze z pierwszym stanikiem oswajalam
      sie dobre dwa tygodnie, fiszbiny mnie gryzly, stanik dusil i w ogole bylam
      przekonana, ze wywalilam kase w bloto. Wczesniej tez nosilam glownie staniki
      bezfiszbinowe. No ale nosilam go na probe po domu, jak mnie zaczynal meczyc to
      zdejmowalam. A gdzies po czterech tygodniach od zakupu stwierdzilam, ze zaden
      inny stanik nie jest wygodny, tylko ten jeden, przestal dusic, gryzc i stal sie
      ukochanym ciuchem.
      A co do sladow - popatrzylam sie ostatnio na siebie na basenie, po pol godzinie
      plywania nadal mialam slady od drutow miedzy piersiami. Ale jak popatrzylam
      nizej, to slad po guziku od dzinsow tez mialam.
      Jesli to tylko slady, nie siniaki, krwiaki, otarcia to nie ma sie czym przejmowac.
      Jesli masz wrazenie, ze stanik jest ciasny, ale mozesz wziac pelny gleboki
      wdech, to poczekaj pare tygodni, za jakis czas nie bedziesz zauwazac tego
      nacisku. Gorzej jesli nie mozesz wziac oddechu do konca, to swiadczy o za
      ciasnym staniku i trzeba kupic chocby przedluzke, zeby nie ryzykowac zdrowiem.

      Podsumowujac: trudno ocenic, czy stanik jest zle dobrany, nie widzac go i nie
      mogac wlasnym okiem sprawdzic, czy cos ewidentnie nie gra, ale zaden z
      wymienionych przez Ciebie objawow o tym nie przesadza. Ja bym po prostu
      poczekala, chodzila po pare godzin, zdejmowala w razie niewygody, stanik sie z
      czasem ulozy nieco do ciala, cialo przyzwyczai sie do nowego sposobu dzialania
      stanika.
    • kk345 Re: trudny biust... 08.03.09, 22:58
      Staniki bez fiszbin nie nadają ładnego kształtu, daruj je sobie, bo sama widzisz
      różnicę w dobrze dobranym staniku, czujesz podtrzymanie i o to chodzi. Turzyca
      ma całkowitą rację, przeczekaj parę dni/tygodni, ciało musi się przyzwyczaić do
      całkiem nowego ucisku. Jeśli to tylko ślady, a nie bolesne otarcia, to wszytko
      jest OK, takie same ślady masz prawdopodobnie od spodni czy majtek -tyle, że do
      tych od biustonosza jeszcze się nie przyzwyczaiłaś. Jeśli obwód ma podtrzymać
      Twoje 108 centymetrów (albo moje 102 cm:-) ) , to musi się trochę napracować i
      nie może to działać bez pozostawiania najmniejszych śladów, prawda?
      Cierpliwości, ja zaufałabym ekspedientce u Yoshi, one wiedzą, co robią.
    • alice1984 Re: trudny biust... 08.03.09, 22:58
      Wiesz, jak ja jeszcze nie byłam oświecona, to też nosiłam 80E (bo nic innego, czytaj:większa miska, mniejszy obwód, nie dało się w Lublinie znaleźć). Kiedy weszłam na LOBBY dziewczyny też doradziły mi właśnie 75G - miałam niemalże identyczne wymiary jak Ty. Na początku było ciężko. Zamówiłam Freya Rio w takim rozmiarze (musiałam zmieniać na 75FF, bo dopiero wtedy doczytalam, że to dużomiseczkowiecz), poza tym teraz już wiem, że ja raczej jestem szerokofiszbinowa (Panache to dla mnie niebo) i na dodatek niskomostkowa, z dość małym rozstawem piersi(po Rio, które do tej pory noszę tylko "po domu", mam strasznie mostek obtarty i ślady przy połączeniu biustu z ramieniem - za szeroko rozstawione ramiączka).Jedyna moja rada: trzeba eksperymentować. Jak nie ten stanik, model, itp., to inny. Zdaję sobie sprawę z tego, że to zabiera sporo pieniędzy i czasu też, ale zawsze można się ratować wkładaniem wacików kosmetycznych pod fiszbiny, czy odginaniem fiszbin, czy wszelkimi przeróbkami krawieckimi (patrz wątek: robótki ręczne). Poza tym ciężko jest, jak przez X lat nosiłaś zły rozmiar a teraz nagle przestawiasz się na ten właściwy. Wiesz, nie wiem czy to dobre porównanie, ale to trochę tak, jak z paleniem papierosów: jak przez ileś tam lat palisz i nagle rzucasz, to organizm się trochę buntuje. Tak samo jest z biustem. Ja czytam LOBBY od ponad pół roku i dopiero teraz mniej więcej(raczej wciąż jeszcze mniej :)) wiem co się moim piersiom spodoba, a co nie. Trzeba próbować, aż wreszcie trafisz na coś odpowiedniego dla siebie.
    • tuskazet Re: trudny biust... 08.03.09, 23:01
      Jako że moim pierwszym stanikiem była rozciągliwa Eleanor to miałam
      tylko ślady, ale już bardziej ściśliwa Polly zostawiła u mnie nie
      tylko odciśnięte ślady ale i ból w mostku i na żebrach pod biustem,
      nieprzyjemne uczucie utrzymywało się nawet na drugi dzień, ale wtedy
      zakładałam rozciągliwca Eleanor i można było wytrzymać. W tej chwili
      ślady na ciele nadal są ale nie boli ani mostek ani żebra. Po prostu
      ciało które miało luzik musi się przyzwyczaić do ścisku. Choć
      oczywiście z tym ściskiem bez przesady ;)
      ___________________________________________________________
      "STOP namiotom w brudnym beżu" pomyślałam patrząc na swoje cieliste
      Rio 30F ;)
      • eilian Re: trudny biust... 08.03.09, 23:55
        Dzięki za odpowiedzi! Właściwie tak też robię, jak piszecie, tzn. chodzę w tych
        nowych np. do pracy a w domu nosze te stare luźne, może faktycznie po jakimś
        czasie moje ciało się przyzwyczai, mam wrażenie, że nawet już jest lepiej niż
        pierwszego dnia, niemniej jednak ślady są naprawdę mocne (żadne majtki mi
        takich nie zostawiają) i też bolą mnie żebra:(. Najbardziej martwi mnie jednak
        ten ślad na samej piersi od druta - kiedyś już miałam guza i nie mam ochoty
        przechodzić przez to ponownie, stąd pewnie moje przeczulenie na tym punkcie i
        skłonność do bezfiszbinowców...
        • kk345 Re: trudny biust... 09.03.09, 00:00
          Jeśli dasz radę, to chodź w nowych stanikach jak najdłużej, szybciej się
          dopasują: nie chodzi o to, by zdejmować je tuz po wejściu do domu.

          Ale skoro fiszbina zostawia ślad NA piersi, to może być niestety objaw
          niedopasowania miseczki - zbyt mała? Fiszbina ma okalać pierś, nie może wypadać
          na niej, wtedy zawsze będzie niewygodnie. A majtki zostawiają oczywiście lżejszy
          ślad, niż stanik, bo nie są tak dopasowane- jakie ślady zostawiają Ci ciasne dżinsy?
        • agafka88 Re: trudny biust... 09.03.09, 00:15
          drut powinien być pod piersią, nie na. Jest na piersi? W którym miejscu?
        • maheda Re: trudny biust... 09.03.09, 00:22
          Ślad powinien być między piersiami, dołem wokół nich i potem celować pod pachę,
          poza piersią.
          Jeśli jest na piersi, to albo rozmiar jest źle dobrany, albo stanik jest źle
          założony.

          I jeszcze a propos trudnego biustu - trudny biust, to widziałam kilka razy w
          życiu. To może być np. biust, którego obwód przewyższa obwód pod biustem o 70
          cm. Niekoniecznie dla dużego obwodu pod...
        • maith Drut NIE ma prawa wchodzić NA pierś 09.03.09, 00:42
          To jest poważne niedopasowanie.
          Gdzie Ci wchodzi ten drut, bo od tego zależy, co jest źle.
    • arleora Re: trudny biust... 09.03.09, 02:19
      Mam bardzo podobne rozmiary do twoich (82 na 106). Z całym
      szacunkiem, jak się ma pod biustem 81 to musi być tam odrobina (no
      tak delikatnie mowiąc) ocieplacza vel tłuszczyku. No u mnie jest w
      każdym razie. I w niektórych modelach (eleanor i arabella frei) mam
      nawet staniki 70. Czerwone ślady były przez 2-3 tygodnie, potem się
      ciało dopasowało. Nie desperuj :-). Ja bym nie zdejmowała stanika
      po powrocie do domu, tylko go wciąż nosiła. Początkowo moje staniki
      zostawiały mi czerwone ślady (odciśnięcia). Ponieważ mam w pracy
      dyżury 14-godzinne, po powrocie do domu masowałam ślady gąbką i
      znikały do rana. Teraz śladów już nie mam, ciało się zmieniło, to
      widać wyraźnie. Zapomnij o bezfiszbinowcach, to jakaś pomyłka
      gorseciarska jest. Chyba, że się lubi biust na brzuchu. Ja zaliczam
      swój do średnich, ale wolę go mieć bardziej w górze. Powodzenia,
      ciało się dopasuje, naprawdę.


      • eilian Re: trudny biust... 09.03.09, 16:48
        no owszem, tłuszczyk mam, nie przeczę, ale po całodziennym chodzeniu w tych
        stanikach bolą mnie nawet żebra...
        • agafka88 Re: trudny biust... 09.03.09, 16:50
          eilian napisała:

          > no owszem, tłuszczyk mam, nie przeczę, ale po całodziennym chodzeniu w tych
          > stanikach bolą mnie nawet żebra...

          Kup przedłużkę i używaj jej przez pierwszy tydzień dwa.
    • arleora Re: trudny biust... 09.03.09, 02:32
      Aha, jeszcze chciałam tylko dodać, że nie masz żadnego "trudnego
      bistu". Pewnie pasuje na ciebie wiele modeli w rozmiarze 75G. To
      jest biust co najwyżej średni i popularny (zważywszy na różnicę obwód-
      biust), jest megadużo modeli na taki rozmiar, może warto poprzymierzać
      inne modele innych firm. Mam podobne wymiary, więc wiem, co piszę :-)
    • mam_to_w_nosie Re: trudny biust... 09.03.09, 07:51
      Już Ci dziewczyny właściwie wszystko napisały, ale dla pocieszenia Cię
      dołączę się, pierwszy dobrze dopasowany stanik zanim się mój biust do
      niego przyzwyczaił układał się przez 2-3 tygodnie, pierwsze kilka dni
      było najgorszych, z ulgą go ściągałam w domu, ale potem też nie było
      dużo lepiej, na początku nie byłam w stanie nosić go dwa dni pod rząd
      i nosiłam na przemian ze starym luźnym. Trochę niepokoi, że piszesz
      o śladach na piersiach, aczkolwiek mnie staniki z wyższym mostkiem
      zostawiają ślady (teraz już lekkie, po kilkunastu minutach znikające)
      również niemalże na piersiach, pośrodku, ale mnie się żaden z wyższym
      mostkiem nie układa dobrze między piersiami, minimalnie jedna fiszbina
      (na mniejszej piersi) najeżdża na pierś, a nie leży idealnie pomiędzy
      więc zwalam winę na to i staram się kupować biustonosze z niższymi
      mostkami, niekoniecznie plungi, bo np. tango plung leży na mnie fatalnie,
      ale już Curvy Kate, czy Panache Harmony mają w moich okolicach rozmiarowych (30F)
      niższe mostki. Nie załamuj się tylko przeczekaj i szukaj stanika idealnego
      dla twojego biustu, to nie biust jest trudny, tylko producenci, szyją
      staniki niedobrze dostosowane do naszych potrzeb ;) dlatego trzeba szukać,
      dla niektórych to przymiarka wielu, wielu biustonoszy ...
    • anetaw2 Re: trudny biust... 09.03.09, 08:56
      ja mam troche "ocieplacza" ;-) pod biustem (88 obwód) i staniki mam w rozmiarach
      80 i 75 w zależności od modeli. To samo miski. Niby tabelkowa 36F a staniki mam
      od 75ff (arabelka) do 34G(retro, tangoII).
      wiele sie naprzymierzałam (o kasie nie wspominam) i stwierdzam, ze najbardziej
      to maskaradki mi pasuja wlasnie w tabelkowym rozmiarze.
      I tez mysłalam, ze mam trudny biust i za Chiny Ludowe nie dobiore stanika, ale w
      koncu sie trafia tylko czasem trzeba długo szukac. A co do sladów na ciele a i
      owszem są, ale nosze rózne staniki na zmianę, oczywiscie te juz dobrze
      dopasowane i w zalezności od modelu zostawiaja mi slady albo od fiszbin albo na
      obwodzie. Myślę,ze to wina mojego tłuszczyku, na szczęscie widze korzytsne
      zmiany tych "ciasnych" obwodowo staników i biust jest coraz jedrniejszy i
      pelkniejszy (czyzby migracja:-))
      • klakierka Re: trudny biust... 09.03.09, 09:32
        A ja od 3 dni usiłuje chodzic w Curwy kate princess- miska ok, obwód
        ciasny, ale moge oddychać -piłuje mnie niemiłosiernie pod pachami i
        w obwoodzie zostawia czerwone pręgi, nawet go wyprałam w rękach,
        żeby odropbinę zmiękł i moze jest lepiej ale i tak piłuje :/ aż
        swędzi mnie czasami, dziewczyny czy to przejdzie czy znaczy ze
        stanik do wywalenia ??
        • agafka88 Re: trudny biust... 09.03.09, 11:50
          klakierka napisała:

          > A ja od 3 dni usiłuje chodzic w Curwy kate princess- miska ok, obwód
          > ciasny, ale moge oddychać -piłuje mnie niemiłosiernie pod pachami i
          > w obwoodzie zostawia czerwone pręgi, nawet go wyprałam w rękach,
          > żeby odropbinę zmiękł i moze jest lepiej ale i tak piłuje :/ aż
          > swędzi mnie czasami, dziewczyny czy to przejdzie czy znaczy ze
          > stanik do wywalenia ??

          MOże jest na Ciebie zbyt zabudowany pod pachami? Pamięaj, jak kupujesz stanik to
          poruszaj się w nim, zrób parę podskoków, pomachaj rękami i jeżeli czujesz się
          wygodnie, to kup. Jeżeli jest źle, np. czujesz że fiszbiny wbijają się w pachy
          lub stanik obcina Ci ręce - nie kupujgo i szukaj innego modelu. Na początku było
          Ci super wygodnie, że go zostawiłaś?

          Jeżeli się nie dostosujecie, to stanik nie do wywalenia, tylko do sprzedania na
          allegro lub na naszej giełdzie

          • klakierka Re: trudny biust... 09.03.09, 13:27
            no może jest za wysoki pod pachami a włściwie to pod jedną, moze
            jestem nie symetryczna...
            a jaki model będzie mniej zabudowany pod pachami ( wolałabym coś
            bardziej do dekoltów) no i nie w cenie 200 zł, CK kupowałam na
            dopasowanej który z tamtejszych modeli podpoiwadałbyś mi agrafko??
            • rysia_zdzisia Re: trudny biust... 09.03.09, 16:57
              Jeżeli mogę się wtrącić, to moim pierwszym dopasowanym stanikiem była Portia CK
              w wersji "teal-black", która jest równie wysoko zabudowana jak Princessa,
              następnie zainwestowałam w białe i czarne Panache Harmony (był w dopasowanej w
              promocji po 109zł, ale nie wiem czy jest nadal) i mogę powiedzieć, że po kilku
              dniach noszenia czarnego, zauważyłam, że nie obciera mi tak pachy jak CK (jedyny
              mankament to fiszbiny, które się jakoś inaczej układają na mostku i powodują
              dyskomfort-ale myślę, że to kwestia przyzwyczajenia). Aaaaaaaaaa i nie wiem jak
              Portia ma sie do Princessy ale ja miałam Portię 28J i okazało się, że z Panache
              pasuje na mnie 28H, więc lepiej dopytaj się- jak rozmiary miseczek w Twojej
              Princessie mają się do rzeczywistych brytyjskich rozmiarów (bo Panache wychodzi
              mi tabelkowo), by niepotrzebnie nie robić zwrotów.
    • grzanka72 Re: trudny biust... 09.03.09, 10:05
      Trudny biust? Przecież nie masz biustu wyrastającego z pępka, lub z łopatek, ani
      nie sprawia ci problemów wychowawczych jak to potrafią nastolatki? :)
      Nie masz trudnego biustu, tylko problem z dobraniem odpowiedniej bielizny. A
      który konkretnie model z tych dwóch wspomnianych staników cię tak męczy? może to
      kwestia jednego z nich- między modelami panache i freya (bo o takich piszesz)
      jest różnica, chociażby w rozstawieniu i wielkości fiszbinów, różnią się też
      zabudowaniem pod pachą, rozstawem ramiączek.
      do nowego musisz się przyzwyczaić- ja moje rio- pierwsze odpowiednio dobrane
      oswajałam jakieś 3 tygodnie, nie mogłam się przywyczaić do nacisku na żebra, do
      ściśnięcia w obwodzie- chociaż nie był zbyt ścisły, to w porównaniu z lejbami
      które wcześniej nosiłam, sprawiał mi trudność
      nie powinnaś mieć żadnych śladów na piersiach- chyba że podrapanie od szwu lub
      koronki, to rozumiem, ale nie czerwone pręgi po fiszbinie, on nie powinien
      włazić na pierś
      slady od fiszbinów mogą być- ale na mostu, pod piersią wzdłuż jej obrysu, pod
      biustem, no może być ślad po zapięciu
      a może za małe miski- i część biustu próbuje się wcisnąć pod obwód?
      wyślij zdjęcia do galerii, dziewczyny są bardzo pomocne, obejrzą, doradzą
      • turzyca Re: trudny biust... 09.03.09, 11:44
        > nie powinnaś mieć żadnych śladów na piersiach- chyba że podrapanie od szwu lub
        > koronki, to rozumiem, ale nie czerwone pręgi po fiszbinie, on nie powinien
        > włazić na pierś

        ja rozumiem co masz na mysli, ale poniewaz ktos nowy moze to zrozumiec inaczej,
        to chcialabym wyjasnic, ze owszem niektorym osobom staniki zostawiaja czerwone
        slady i to zgola wszedzie, widac kazda nic szwu, a fiszbiny zostawiaja wrecz
        wlasnie czerwone pregi dookola piersi. To moze byc normalne, zalezy od koloru i
        konsystencji skory, jesli ma sie watpliwosci nalezy te slady porownac ze sladami
        zostawianymi przez dopasowane dzinsy czy rzemyczki sandalow - jesli schodza w
        porownywalnym tempie to nie ma sie czym przejmowac.

        Ale ogolnie masz racje fiszbina nie powinna zostawiac sladow na piersi, powinna
        okalac piers.
        • eilian Re: trudny biust... 09.03.09, 16:25
          ten ślad na piersi (w zasadzie tylko jednej) jest w miejscu gdzie druty się
          schodzą, ja chyba mam za mały rozstaw piersi i po prostu te dwa druty łączące
          się na środku zabierają może za dużo miejsca i uciskają mi pierś. Po jakimś
          czasie tworzy się siniak, dlatego trochę panikuję.
          Ale tak naprawdę to każdy model jest przecież zbudowany pod tym względem
          podobnie, więc właściwie to wątpię, czy inne staniki będą lepsze. Bo jaki miałby
          być ten drut i gdzie, żeby tak się nie działo?
          • agafka88 Re: trudny biust... 09.03.09, 16:28
            w takim razie powinnaś celować w staniki typu plunge, wtedy fiszbiny nie
            powinny się odciskać. o takie jak te:
            www.bravissimo.com/products/lingerie/plunge-bras
            Jak myslisz?
            • klakierka Re: trudny biust... 09.03.09, 16:42
              agrafko do mnie odpowiadałaś prawda ?? plunge mówisz ...szukam na
              dopasowanej :)
              • agafka88 Re: trudny biust... 09.03.09, 16:47
                nie, nie, odpowiadałam eilian.

                Co do Twojego pytania, to może pomoże wyszukiwarka:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=76647616&a=82667126&v=2&wv.x=0
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=79016730&a=88477273&v=2&wv.x=0
                Jak dla mnie tango plunge było nisko zabudowane pod pachami, ale trzeba szukać
                indywidualnie
            • eilian Re: trudny biust... 09.03.09, 16:55
              a wiesz, że to może dobry pomysł... Dzięki za podpowiedź! Już wiem o co pytać
              przy następnych zakupach:).
              • agafka88 Re: trudny biust... 09.03.09, 17:18
                eilian, rada na przyszłość - jeżeli jesteś w sklepie, który oferuje brafitting,
                musisz wszystkie uwagi zgłaszać brafitterce - ona nie siedzi w Twoim ciele i nie
                ma pojęcia, czy w danym staniku jest Ci wygodnie, czy nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka