Dodaj do ulubionych

Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓW!

05.08.09, 11:05
Pewna część dziewczyn szalenie zaniża obwody staników twierdząc, że tylko w
nich czują się naprawdę komfortowo.
Moje przerażenie bezustannie budzą dziewczyny, które wokół piersi mają
odciśnięte na stałe fioletowe pręgi od różnych fiszbin (więc różnych staników).
Dziewczyny, które powinny nosić obwody 32 względnie 30, duszące się w
najściśliwszych modelach 28mek to wcale nie jest jakaś rzadkość.

Zapinam z pewnym trudem dziewczynie na plecach 65tkę i słyszę "ale czy ona aby
nie jest trochę za luźna?"...
Nie, NIE jest za luźna, jeśli porządnie trzyma biust, jeśli obwód nie
podjeżdża cały na plecach (UWAGA: podjeżdżanie samego zapięcia to u niektórych
kobiet norma! Jeśli lekko podnosi się wyłącznie zapięcie, a boczki są na
miejscu, to wszystko jest w porządku!), to stanik ma dobry obwód.
Nie dajcie się zwariować i nie róbcie sobie krzywdy zbyt ciasnymi stanikami.
Po pierwsze - takie sinofioletowe pręgi naprawdę wyglądają fatalnie, a po
drugie - możecie się tymi obwodami zwyczajnie udusić. Dostaniecie
niewydolności oddechowej.
Po co Wam to?
Obserwuj wątek
    • psuj-ka Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 11:08
      Brawo Mahedo, dziękuję, że to napisałaś :)

      Może po wypowiedzi takiego autorytetu dziewczyny przestaną pisać, że stanik jest za luźny, bo mogą go zapiąć na wszystkie haftki i odciągnąć na 2cm od ciała. Nie chodzi o to, by nie móc się dopiąć w staniku, tylko, żeby trzymał na najluźniejszej haftce. A może trzymać i być wygodny bez wrażenia strasznej ciasnoty :)
    • effuniak Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 11:19
      Mahado , jak to "po co" ?
      Bo tego doczytały sie na Lobby !
      Bo tak rozumieją dobrze dobrany stanik !
      Bo jak stanik jest wygodny to znaczy, że jest za luźny a jak luźny to zły !
      Bo, żeby zlikwidować buły podpachowe - które ma np moja 8-mio letnia córka - to
      ramiączka muszą piłować ramiona , inaczej to ciałko nie ma szans na pozostanie w
      miskach !
      Bo ......
      itd...itd...
      Bo tak na prawdę wszystkie te "prawdy objawione" sa bezkrytycznie przyjmowane
      Bo troche to sie już wymknęło spod kontroli a ze słowem pisanym jest tak, że
      wielu je czyta ale każdy co innego rozumie !
      • jehanette Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 11:32
        Udzielam się na kilku forach internetowych i zauważyłam, że jest pewna grupa
        użytkowników/czek, którzy/re forum traktują jako telefon zaufania skrzyżowany z
        wyrocznią i nie dociera do nich, że to co napisze forumka trzeba skonfrontować
        ze swoimi odczuciami.

        Ja na przykład nie wpisywałam się nigdy w wątku rozmiarowym, bo po co? wymiary
        mam bardziej niż standartowe, 72/94, ilość wiedzy i wskazówek jaka jest dostępna
        wystarczyła mi, żeby samodzielnie określić swoje okolice rozmiarowe. Wszystko
        poza tym sprawdzam na sobie i nie czuję potrzeby zaniżania do obwodu 60. Mam
        założenie, żeby kupować śliśliwe 70tki i jeśli bardziej rozciągliwe to 65tki i
        nic więcej. stanik 60GG jest na osobę z większą różnicą biust/podbiuście niż mam
        ja, nie będzie dobrze leżał, a literka mnie nie podnieca, i tak wizualnie mam
        mały biust ;) Choć pewnie niektóre stanikomaniaczki doradziłyby mi pewnie 60tki.
        Cóż, jeśli jakaś 65tka jest na tyle rozciągliwa, aby nie trzymać dobrze na 72
        pod biustem, to jest bubel i tyle, nie kupię jej.
        • kizombalover Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 11:54
          Zupełnie offtopowo - właśnie sobie zrobiłam test z Twojej sygnaturki, propozycje
          tatusiów powaliły mnie na kolana :-)))
        • roza_am Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 13:04
          Święte słowa dziewczyny o tej (nie)umiejętności czytania i oczekiwaniach wobec
          forum. To tak jakby ktoś zamiast patrzeć na wędkę, którą mu pokazujemy wraz z
          prezentacją sposobu łowienia skupił się tylko i wyłącznie na aktualnie wiszącej
          na haczyku, losowo złowionej, rybce.

          A o faktycznych poglądach Lobby na zaniżanie obwodów można poczytać np. tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/w,32203,64532723,95274281,O_WLASCIWYM_zanizaniu_obwodow.html
      • ms135pt Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 12:51
        Niestety, ale racja. Nawet z kalkulatora ( jakis czas temu- teraz chyba wylicza
        nieco inaczej) wychodzil mi rozmiar bardzo zanizony- 65 lub naewt 60- gdzie 70
        bywa ciasnawa.
        Czesto tez na lobby pojawial sie komentarz ze stanik " za ciasny" w obwodzie to
        taki ktorego nie da sie zapiac ewentualnie da sie ale nie z oddychaniem bedzie
        problem. A niewygoda wynikajaca z za ciasnego obwodu to tylko przejsciowy
        problem wynikajcy z wieloletiego noszenia luznych zlych obwodow.
        chyba trzeba zawsze przesadzic w dwie strony zeby wyposrodkowac :/

      • vasylkova Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 12.08.09, 13:52
        A jak w takim razie wytlumaczyc fakt, ze stanik effuniak o obwodzie
        70 rozciaga sie max. do 73 cm (na najluzniejsza haftke)? Przy takim
        rozciagnieciu rozciaga sie nie tylko obwod, ale i deformuja fiszbiny.
        Bez ich deformacji stanik rozciaga sie do max. 69cm. Mam 71-2 pod
        biustem i nie jestem w stanie nosic tego rozmiaru, choc taki zaleca
        mi firma.
    • 2tea Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 11:20
      To, że dziewczyny tak mocno zaniżają obwody poniekąd wynika z
      lobby. Wcześniej często sugerowane były bardzo ciasne obwody. Teraz
      coraz więcej pisze się, że obwód powinien być stabilny i
      niewyczuwalny. Część osób, które próbowały mocno zaniżać obwód same
      wracają do tych "luźniejszych", które są odpowiednie.
    • la_parisiene Brawo Marion !!! Hehe, odważna jesteś :) 05.08.09, 11:59
      Nigdy nie potrafiłam tego pojąć, jak np. osoby, które ubierają rozmiar odzieży
      48-50 mogą nosić obwód 30.... i nie mówcie mi tu o ściśliwych żebrach,
      tłuszczyku do skompresowania i innych takich. Czasem w galerii widzę zdjęcia
      dziewczyn, które obok prezentowanej bielizny mają pręgi po poprzednim
      biustonoszu :( Co innego ślad, co innego pręgi.

      Uważam także ,że rozciągnięty do granic możliwości obwód- szybciej się zniszczy
      i paradoksalnie gorzej pełnił będzie swoją funkcję.

      Zgadzam się również z następnym Twoim wątkiem, nigdy sama nie miałam odwagi
      napisać takich bluźnierstw ;) Skoro jednak największy dla mnie autorytet w
      dziedzinie dobierania bielizny tak pisze - to ośmielam się przyklasnąć ;)
      • joannea Re: Brawo Marion !!! Hehe, odważna jesteś :) 05.08.09, 12:17
        la_parisiene napisała:
        > Uważam także ,że rozciągnięty do granic możliwości obwód- szybciej się zniszczy
        > i paradoksalnie gorzej pełnił będzie swoją funkcję.

        wreszcie jakiś autorytet napisał to, o czym wiele z nas myśli już od dawna.
        Zgadzam się z wszyskim. Ppoza ryzykiem zdrowotnym, same staniki niszczą się w
        ten sposób dużo szybciej.
        Czasami widzę w galerii zdjęcia staników tak ciasnych, że obwód zsuwa się w
        okolice brzucha, i komentarz, z którego wynika, że jak się zsuwa, to jest za
        luźny... Do tego chór potwierdzających głosów. Jak dla mnie jest to przerażające.
      • selvermane Re: Brawo Marion !!! Hehe, odważna jesteś :) 07.08.09, 00:28
        Zapewniam, że zupełnie normalnie. W brzuchu mam dużo, niestety, pod biustem 83,
        w - 123. Bluzki kupuję choćby i 52, jeżeli tylko zapięcie nie rozłazi mi się w
        rybki na biuście. T-shirty xxl, męskie z Reserved. Bluzki, koszule i inne - z
        działów dla dużych bab w C&A.
        Rozmiary staników? Zakładam taką Siennę 32 i ona mi loto dookoła ile chcieć.
        Ponosiłam ją 2 dni i doszłam do wniosku że oszaleję za chwilę od tego ocierania
        (bo jak latała, to ocierała całym obwodem). Zakładam Siennę 30K i jest super -
        trzyma się, biust podparty jak trza, obwód ślicznie stoi w miejscu. Kupiona
        jakoś w marcu chyba (nie pamiętam...), do teraz nie zmieniła wymiarów znacząco,
        nie przeszłam na ciaśniejszą haftkę.
        Z Freyi noszę 32, chociaż z szacunków różnych wynikają mi 34 czy 36, nawet nie
        pamiętam. Ostatnie 34, które nie fruwało mi swobodnie, to jakaś sportówka,
        mierzona w Bravissimo (ale za to podtrzymanie zerowe).
        • pierwszalitera Re: Brawo Marion !!! Hehe, odważna jesteś :) 07.08.09, 01:01
          selvermane napisała:

          > Rozmiary staników? Zakładam taką Siennę 32 i ona mi loto dookoła ile chcieć.

          No to wybacz, ale jak na 83 pod biustem nosisz rozmiar 30, a ja z 74cm pod biustem 32, to musimy nosić zupełnie inne staniki. Nawet gdy weźmiemy pod uwagę znaczną różnicę w wielkości i ciężarze biustu. Może i na twoich napisane jest 30, ale na metce producent może napisać sobie co chce. Już kiedyś ktoś ryzykował taką hipotezę, że obwody przy większych miskach nie trzymają rozmiarówki i są po prostu szersze. Ciekawe jestem, czy ktoś to w ogóle sprawdzał, czy takie na przykład 30K ma taki sam obwód jak 30FF?
          • selvermane Re: Brawo Marion !!! Hehe, odważna jesteś :) 07.08.09, 09:41
            Nikt nie pytal o miski i modele, pytanie bylo o obwod ;)

            Podaje dokladnie: Siennę noszę 30K (zresztą przekrój używanych rozmiarów mam w
            podpisie); Frejki, które donaszam - 32J; Harmony fullcup - 32H (powinien byc
            min. HH juz), balkon - 32J. Nic nie poradze na to, ze jestem babą grubą a ściśliwą.

            Owszem, zakładam, że w większych miskach ze względu na geometrię całości obwód
            robi sie lużniejszy, zwłaszcza w Siennie (michy nie tak głębokie jak powinny byc
            a szerokie poteznie). Natomiast nie mozna od razu zakladac, ze wszystkie 30-tki
            noszące bluzki 48 ściskają się nadmiernie i ubierają się w zbyt ciasne obwody.
          • plica Re: Brawo Marion !!! Hehe, odważna jesteś :) 07.08.09, 21:11
            Ciekawe jestem, czy ktoś to w ogóle sprawdzał, czy takie na p
            > rzykład 30K ma taki sam obwód jak 30FF?

            ja sprawdzalam. i wyszlo mi, ze faktycznie racja duzoooomiseczkowe 30-tki sa jak malomiseczkowe 32-ki czy 34-ki.
    • baba67 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 12:00
      Czekalam na taki post kogos naprawde doswiadczonego. Bo mnie sie wydaje ze jak
      mam ciasno 82 i nie mam tlustej klaty oraz lubie scisliwce (teraz doreenka 80f
      zapinana na srednie hafki).To maximum szalenstwa to 75. Tymczase tu spotkalam
      sie z zyczliwymi sugestiami wyprobowania 70-tek co mi si dziwne wydaje. No moze
      gdybym byla paczusiem tlusciutkim, ale jestem raczej muskularna helga.
      • maith Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 07.08.09, 18:46
        Hmm, no ja akurat przy 82 noszę 70-tki, ale też ja zwykle wybieram
        modele lekko rozciągliwe.
        Bo np. w Effuniaku mam problem z zapięciem nawet 75-tki. Śmieję się
        czasem, że Effuniak to taka firma, która wyjątkowo trzyma się tabelki
        Triumpha (w odróżnieniu od tego ostatniego ;)

        Bo akurat Triumphy, tak jak je pamiętam, to rozciągały się bardzo
        szybko, zatem tutaj 80-tka chyba jednak mogłaby mieć problem z
        utrzymaniem 82 cm, choć jeśli jesteś muskularna, to kto wie. Swoją
        drogą troszkę mi się zrobiło smutno, jak przeczytałam, że chodzisz w
        Doreen, bo trochę szkoda, żeby sobie biust w taki dość zniechęcający
        model upychać.
        • baba67 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 07.08.09, 20:24
          No jestem w trakcie rozwodu z doreen:-) Dostalam tu mnostwo dobrych rad i
          zachet, do sklepow sie wybieram za moment bo teraz inne sprawy sa, a chce tam
          troche czasu spedzic i kasy wydac.Na razie zakupilam fantasie
          belle(rozciagliwiec) 75 FF na allegro.Doreen klasyczna akurat scisliwa jest inne
          modele, nawet doreen z bawelna zdecydowanie nie.Na razie to jedyny stanik
          spelniajacy swa role skutecznie.I ni mam sadla na klacie tylko ponizej:-(
    • madziaost Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 12:14
      :)
      Nie wiedziałam właśnie gdzie to napisać, tu, czy "po drugiej stronie wieszaka".
      Często odwiedzają nas ortodoksyjne nawrócone z koleżankami/siostrami/matkami,
      które "własnymi ręcyma" ostanikowują. Wyganiają brafitterki z przymierzalni lub
      w najlepszym przypadku patrzą pogardliwie, bo one i tak lepiej wiedzą. Nie wiem,
      skąd się wzięła ta mądrość, że stanik jest dobrze dopasowany wtedy, gdy po obwód
      nie da się wetknąć więcej niż dwa palce. Przy zbyt naciągniętym obwodzie stanik
      nie ma prawa ładnie się układać! I stąd potem legendy o skopanych konstrukcjach
      i niewygodzie pewnych modeli. Nie twierdzę, że Panache czy Fantasie mają staniki
      idealne dla każdej z nas, bo takich nie ma. Nie ma stanika idealnego, ale też
      brytyjczyki nie są z założenia bublami konstrukcyjnymi.
      Dziewczyny, nie róbcie sobie i innym krzywdy.
      • kurnaflak Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 12:24
        Ja raczej czytam forum niż na nim piszę, ale teraz też zabiorę głos. Widuję na
        balkonetce dziewczyny o podobnych do moich wymiarach w stanikach o 10 cm
        ciaśniejszych i zachodzę w głowę, czemu one sobie robią taką krzywdę? Sama mam
        71-72 cm pod o noszę 70 albo 65.

        Na zdjęciach świetnie widać, że za ciasny obwód i za duża miska powoduje:
        - okropne wgniecenia
        - złe dopasowanie miski, która ucieka z fiszbinami, gdzie jej się podoba
        - bułki na plecach
        - fatalne samopoczucie, bo nie uwierzę, ze jak coś ciśnie, to jest fajnie i miło

        Może to jest trochę tak (nie chcę tu nikogo obrazić), że jak się ktoś dopina w
        czymś wyjątkowo ciasnym, przeznaczonym dla szczuplejszej osoby, to poprawia mu
        się po prostu samoocena?
        -
        • jehanette Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 12:29
          Albo ma ukrytą literkomanię i w cichości ducha cieszy się większą literką jaka
          się pojawia po zaniżeniu obwodu? :) <joke, proszę się nie obrażać!>
        • turzyca Bo co biust to gust 05.08.09, 13:14
          I jest to zelazna zasada i nalezy sie odczepic od myslenia "jesli u mnie x jest
          ciasne, to u innych x-5 jest za ciasne". W druga strone zreszta tez. Ja majac 72
          cm pod biustem siegam po 65, bo jedyna 70, ktora mi nie leci do gory, to
          effuniak. Ale za zupelnie normalne uwazam, ze moja siostra z tymi samymi 72 cm
          pod biustem siega wlasnie po 70, jej biust, jej gust. Sprawdzilam tylko, czy jej
          stanik w ciagu dnia nie jezdzi.

          A bulki na plecach to mialam i w rozciagnietym 75.
        • anitai Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 06.08.09, 01:31
          > Ja raczej czytam forum niż na nim piszę, ale teraz też zabiorę
          > głos. Widuję na balkonetce dziewczyny o podobnych do moich
          > wymiarach w stanikach o 10 cm ciaśniejszych i zachodzę w głowę,
          > czemu one sobie robią taką krzywdę? Sama mam 71-72 cm pod o noszę
          > 70 albo 65.

          Ja mam pod biustem luźno mierzone 70-72, ciasno 68, zresztą to wychodzi różnie w
          zależności od dnia. Noszę głównie obwody 60 lub 60 + przedłużka. Dlaczego? Ano
          dlatego, że ogromna większość 65 (z wyjątkiem Pollyanny i Shock Absorbera)
          podjeżdża mi do łopatek po zapięciu na najciaśniejszą haftkę. A jeśli nie
          podjeżdża od razu, to po pierwszym praniu już zwykle tak. Mam kilka 65 z
          Maskaradek - owszem, daje się to nosić, ale jest mi po prostu niewygodnie, za
          luźno. Byłam w kilku sklepach z brafittingiem i tam również okazało się, że 60
          pasuje na mnie lepiej. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje, ale tak jest. Nie mam
          żadnych pręg po zdjęciu stanika (oczywiście poza "bieliźnianymi", znikającymi w
          ciągu pół godziny). Nie jest mi trudno oddychać. Nie jest mi za ciasno, a jak
          jest, to biorę przedłużkę. Dlatego proszę, nie generalizujcie też w drugą stronę.
        • luliluli Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 07.08.09, 12:58
          kurnaflak napisała:

          >Widuję na
          > balkonetce dziewczyny o podobnych do moich wymiarach w stanikach o 10 cm
          > ciaśniejszych i zachodzę w głowę, czemu one sobie robią taką krzywdę? Sama mam
          > 71-72 cm pod o noszę 70 albo 65.

          Tu też nie ma zasady, bo to, że Tobie jest w nich dobrze, nie oznacza wcale, że
          każdemu ze zbliżonymi wymiarami jest dobrze.
          Ja mam średniociasno mierzone 71 i zawsze nosiłam 65, od niedawna przerzucam się
          na względnie ścisłe 70, bo są mniej zabudowane i dzięki temu nie sięgają mi po
          szyję. Niemniej jednak od początku zapinam się w nich na najciaśniejsze haftki i
          nie wiem, co zrobię, jak się rozciągną, bo podszywać nie umiem;)
          Myślę, że zamiast tworzyć tabele, co komu, na jakie wymiary pasuje, trzeba się
          kierować własnymi wrażeniami i wygodą, tak zwyczajnie i po prostu, bez oglądania
          się na jakiekolwiek "wytyczne":)
          • kotwtrampkach Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 09.08.09, 23:13
            luliluli napisała:

            > Myślę, że zamiast tworzyć tabele, co komu, na jakie wymiary pasuje, trzeba się
            > kierować własnymi wrażeniami i wygodą, tak zwyczajnie i po prostu, bez oglądania
            > się na jakiekolwiek "wytyczne":)

            ech, pamiętam jak na początku bardzo chciałam się dowiedzieć od lobbystek, która
            ma podobne wymiary i jaki rozmiar stanika jej pasuje ;-) po piątej chyba opinii
            z zupełnie innym rozmiarem zrezygnowałam. potem wymyśliłam - że dobiorę sobie
            drugi stanik, porównując jakie rozmiary innych staników mają posiadaczki tanga,
            w rozmiarze, kt jest dobry na mnie. Ktoś mnie na szczęście ostudził szybko - to
            prawie jak ruletka ;-)
            • kuraiko Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 09.08.09, 23:25
              no cóż, przy moich wymiarach wiele dziewczyn nosi miskę o oczko
              wyżej niż ja, a obwód to chyba najczęściej 65. obwodem można się
              chyba bardziej sugerować niż wielkością miski, tak mi się
              przynajmniej wydaje
              • kotwtrampkach Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 10.08.09, 11:41
                hmm, no właśnie po lekturze tego wątku wygląda na to, ze też nie ;-) ktoś
                proponował już (ale nie mam siły przekopyać wszystkiego) zeby porównać wygodny
                obwód u osób o podobnych wymiarach "pod" luźno i na ścisk. Ale jak o tym myślę,
                wychodzi na to, ze ten obwód musi być w biustonoszu tego samego modelu i tej
                samej partii ;-) no i chyba o tej samej miseczce :-] (w ubiegłym roku kupowałam
                grace i obwód przy większej miseczce był zauważalnie luźniejszy)

                tu jest mnóstwo zmiennych, ale kiedyś to zrobimy - tylko trzeba to sobie
                przemyśleć, pogadać i zastanowić sie czy warto (chodzi o to - czy nie łatwiej i
                nie taniej kupować przy pomocy brafitterki w stacjonarnym sklepie ;-) )
                • kuraiko Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 10.08.09, 14:51
                  może i łatwiej i taniej, ale muszą być spełnione hm przynajmniej 3
                  warunki ;)
                  1. w naszym mieście bądź naprawdę bliskiej okolicy musi być sklep
                  stacjonarny z brafittingiem (doliczenie kilkunastu-kilkudziesięciu
                  zł za dojazd to tak jak odsyłanie, a nawet może drożej)
                  2. trzeba jednak mieć więcej kasy w zanadrzu, tzn w stacjonarnych
                  ceny minimalne to chyba ok 100zł, a jak wiemy polecane modele na
                  początek mogą kosztować dużo więcej (za takie Rio czy Pollyannę damy
                  ok 170zł), w każdym razie dla osób mało zarabiających czy też
                  studentek taki wydatek może być jednorazowy na kilka miesięcy, a jak
                  wiadomo biustonoszy potrzeba nam trochę więcej niż 1 ;)
                  3. no i ostatecznie musi nam się spodobać to co dobierze
                  brafitterka :>
      • turzyca dwa palce - z Bravissimo 05.08.09, 13:10
        Nie wiem
        > ,
        > skąd się wzięła ta mądrość, że stanik jest dobrze dopasowany wtedy, gdy po obwó
        > d
        > nie da się wetknąć więcej niż dwa palce.

        Teoria palcowa jest wzieta ze stron angielskich, a dokladnie to stad:
        www.bravissimo.com/perfectfit/getting-the-perfect-fit/the-fit.aspx (nie
        pamietam, co na ten temat maja do powiedzenia listki).
        A potem to juz efekt gluchego telefonu i znieksztalcen w przekazie.
      • charissa ad vocem 10.08.09, 12:28
        Ale to właśnie w Milli wsadzono mnie w 28 i powiedziano, że 30 to max jakie
        powinnam nosić.
        Podczas gdy roczne trzydziestki dalej noszę na najluźniejszej haftce, nie daję
        rady się na dłużej mocniej ścisnąć. Co innego 5 minut w przymierzalni, a co
        innego cały dzień w staniku.
        I moje argumenty, że miałam już raz 28 (rozciągliwą curvy cate) i nie umiałam w
        niej wytrzymać przeszły kolo ucha, ze spojrzeniem, że się nie znam, bo skoro da
        się na mnie zapiąć 28 to znaczy, że taki stanik powinnam nosić.
    • sybla1 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 12:17
      Dziękuję bardzo, bardzo za te słowa :) Przy ścisło mierzonym
      obwodzie 72-3cm najchętniej sięgam po 70-ki, i to wcale nie jakieś
      mega ścisłe (lubię frejki). Rzadziej 65-ki, ale muszą byc naprawdę
      wygodne.
      I szczerze mówiąc zawsze mi tak jakby głupio było, że powinnam brać
      mniejszy obwód - bo tak z wszelakich tabelek i bra fitterów
      wychodzi - a nie biorę, bo zwyczajnie jest niewygodny i ciśnie. Wolę
      70-kę zapiętą na środkowe haftki, niż 65-kę na ostatnią. Po prostu
      się lepiej na mnie układają te większe i tyle.
      A tego z podjeżdżającym (samym) zapięciem doświadczam na co dzień,
      reszta stanika w miejscu, zapięcie lekko w górze - tylko, że nie
      wiedziałam, że to może być stanem normalnym - więc również dziękuję
      za uświadomienie :)
      • kulki Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 12:31
        "A tego z podjeżdżającym (samym) zapięciem doświadczam na co dzień,
        reszta stanika w miejscu, zapięcie lekko w górze - tylko, że nie
        wiedziałam, że to może być stanem normalnym"
        a no właśnie - ja też dziękuję za uświadomienie

        Ja się ciągle nie mogę zdecydować - kupować 65 czy 60. Dobrze, że maheda o tym
        pisze, bo można dać się zwariować "może wcale nie jest mi tak wygodnie jak mi
        się wydaje" ;))
        Zapamiętam to sobie i będę przychylniej traktować mój ulubiony rozmiar 65DD :) A
        i ostanikowując rodzinę będę o tym pamiętać.
      • ko_kartka Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 12:58
        Ale po głoszonym wszechforumowo pierwszym przykazaniu brafittingu, czyli "zmierz
        się superciasno na wydechu, a potem zaniż jeszcze obwód" można trochę na głowę
        dostać z nadgorliwości ;)

        Dla mnie w sumie głosem rozsądku była forumowiczka, Jul-kaa, która pierwsza
        napisała, że od maksymalnego zaniżania woli wygodę i nosi obwód o oczko wyższy
        niż jej wyszedł z "tabelek" i dobrze się z tym czuje. Ja zresztą obwodu nie
        zaniżałam, noszę to, co przed uświadomieniem, tylko z kilka literek większą miską.
        • felisdomestica Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 13:08
          ko_kartka napisała:
          Ale po głoszonym wszechforumowo pierwszym przykazaniu brafittingu, czyli "zmierz się superciasno na wydechu, a potem zaniż jeszcze obwód" można trochę na głowę dostać z nadgorliwości ;)

          O tak tak...i jeszcze miarka musi trzeszczeć :-)!
          • ko_kartka Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 13:14
            I najlepiej, jak jest elastyczna, żeby się sama z siebie jeszcze naciągnęła ;)
          • maheda Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 13:18
            Ależ ja sobie na przykład dokładnie tak dobieram obwód...
            Miarka u mnie trzeszczy przy 76 cm pod biustem.
            75tki rzadko mnie trzymają, lepiej trzymają 70tki.

            Dochodzi bowiem kwestia wielkości biustu - im większy biust, tym gorzej trzyma
            niezaniżony obwód.
            Przy moim około 75JJ nie mają mnie szansy trzymać prawie żadne 75tki.
            • pierwszalitera Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 13:36
              maheda napisała:

              > Ależ ja sobie na przykład dokładnie tak dobieram obwód...
              > Dochodzi bowiem kwestia wielkości biustu - im większy biust, tym gorzej trzyma
              > niezaniżony obwód.

              Tu zgoda. Metodą prób i błędów sporo dziewczyn doszło też do podobnego wniosku, że duży, ciężki biust ciągnie gumę obwodu bardziej w przód i potrzeba mu większej stabilizacji. Ale podobną metodę na trzeszcząco stosują się też mało i średniobiuściaste. Czasem chodzi o biusty, które mogą swobodnie biegać bez staników nie zmieniają przy tym nawet o centymetr położenia, więc to one męczą się najczęściej w za ciasnych obwodach i miseczkach po obojczyk. Tak się zrobiło, że forum biuściaste odwiedzane jest już nie tylko przez osoby z naprawdę dużym biustem i potrzebne są chyba bardziej zróżnicowane reguły dobierania sobie stanika.
              • roza_am Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 13:54
                Ale czy nie po to powstało Lobby Małobiuściastych, żeby nie powielać automatem
                na mniejszych biustach zasad sprawdzonych na biustach większych? Skoro wyszłyśmy
                z założenia, że różne biusty mają różne potrzeby, dlaczego chcemy stosować te
                same reguły u wszystkich?
                • effuniak Roza_am 05.08.09, 13:59
                  Ale sa stosowane !!!!
                  Ot choćby ramiączka
                  Przecież receptą na za duże michy było(czasem nadal jest) podciąganie ramiączek
                  na maxa
                  W efekcie - micha po obojczyk , zmarcha i obtarte pachy i ramiona !!
                  była nawet dyskusja w galeriach- zainicjowane przez LMB- na temat koszmarnego
                  zabudowania staników dla tamtej grupy rozmiarowej
                  A na zdjeciach ewidentnie widac, że te staniki były dużo za duże
                  • roza_am Re: Roza_am 05.08.09, 14:06
                    I kiedy w Dużej Galerii pojawiły się liczne głosy sugerujące ową zadużość,
                    dziewczyny z LMB stanowczo przeciw takiej sugestii zaprotestowały.
                    • effuniak Re: Roza_am 05.08.09, 14:14
                      Masz rację
                      Sama pisałam o tej zadużości
                      • stary_dywanik Re: Roza_am 05.08.09, 14:30
                        A czytałyscie w małej galerii komentarze o komentarzach z dużej
                        galerii?
                • silver_bay " a kto powiedział że seksowna kobieta ma mieć 05.08.09, 14:04
                  wygodnie?- przede wszystkim masz mieć ładnie"
                  Cytat brafiterki odc 1 www.bialelaki.pl/effuniak/ ;P
                  i na koniec tekst lektora-"nie warto więc czasem się pomęczyć"
                  • effuniak Re: " a kto powiedział że seksowna kobieta ma mie 05.08.09, 14:06
                    Ale to dotyczyło STRINGÓW !!!
                    I to stringów , które Bohaterka miała na sobie pierwszy raz w życiu, bo takich
                    rozmiarów tego typu majtek tez sie nie produkuje!

                    A lektor użył sformuowania "czasem pomęczyc" a nie "męcz sie ZAWSZE"
                    :)
                • stary_dywanik Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 14:27
                  Wątek z przed roku z LMB:

                  forum.gazeta.pl/forum/w,50580,83222707,,O_zanizaniu_obwodow.html?s=0

                  Nie powielamy automatem wszystkich zasad sprawdzonych na wiekszych
                  biustach.
                  • roza_am Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 15:54
                    Wątek sprzed roku, a tak jakby prawie nikt go nie zauważał i z niego nie korzystał. Podobnie całej reszty wiedzy gromadzonej na LMB. I o preferencji niektórych biustów raczej do half-cupów niż balkonetek, i o tym, że warto próbować innych niż typowo dużobiuściaste marek, itd. itd. Wszystko jest napisane, a pełno zarzutów jakoby tej wiedzy nie było. Albo westchnień, że nareszcie teraz się pojawia. (Uwaga nie do autorek odpowiednich wątków, ale do niedokładnych czytaczek.)
                    • kasica_k Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 16:00
                      święte słowa, święte :)

                      A jaki stąd wniosek? Że chyba bez powtarzania się nie da. Może by jakieś
                      kalendarium stworzyć? Np. piątego dnia każdego miesiąca podbijamy wątek o
                      obwodach, szóstego o dobrym lobbowaniu, itd.? ;)
                      • kulki Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 16:19
                        Ale kasico, chyba nie oczekujesz, że każda nowa osoba na forum zacznie od
                        przekopywania wszystkich wątków, wczytywania się w nasze dyskusje, najlepiej
                        jeszcze chronologicznie, co by wiedziała, że najpierw miało być ścisło, a teraz
                        już mniej.

                        Wiele wpada na krótko, może zajrzy do rozmiarowego, dowie się, że ma zaniżyć o
                        10cm i ucieka. A za ciasny stanik może dobrać jej też ekspedientka w sklepie,
                        nawet z listy sklepów polecanych (właśnie skarży się na to jedna z forumek na LMB)

                        Ja z przyjemnością wczytuję się w każdą notkę na Twoim blogu (serio!), ale
                        sądzę, że nie od każdego można tego oczekiwać.

                        Wiele z nas jest teraz bardzo mądre, wiedziało to od dawna i takie tam (bo w
                        końcu robimy zakupy z głową, a nie jak co poniektóre), ale tak naprawdę kosztuje
                        to wiele prób z różnymi rozmiarami, czasem stanik ląduje na dnie szuflady/na
                        allegro dopiero po kilku dniach noszenia, bo jednak to nie to.

                        Ja bym tak nie potępiała w czambuł - kto nosi za ciasne, za wielkie miski, za
                        mocno podciągnięte, to zaraz głupi.
                        • kasica_k Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 16:36
                          kulki napisała:

                          > Ale kasico, chyba nie oczekujesz, że każda nowa osoba na forum zacznie od
                          > przekopywania wszystkich wątków, wczytywania się w nasze dyskusje, najlepiej
                          > jeszcze chronologicznie, co by wiedziała, że najpierw miało być ścisło, a teraz
                          > już mniej.

                          Kiedy właśnie nie ma żadnego "najpierw miało być ścisło, a teraz już mniej". Od
                          początku miało być z głową i "do biustu", a nie do numerków, o tym przecież jest
                          całe to forum. Prawdę mówiąc (może za mało czytam Lobby?) nie wiem, skąd te
                          skrajności. Ma być BARDZO ścisło w obwodzie - tak się tłumaczy osobom, które
                          mierzą się na luzaka, biorą do tego stanik o 5 cm szerszy od wymierzonego obwodu
                          i narzekają, że im "za ciasno" - bo takie przychodzą do rozmiarowego i trzeba im
                          wytłumaczyć, że jest im za ciasno w miseczkach, a nie w obwodzie. A nie tym,
                          które już zaniżyły sobie obwody o 5 cm. Nie wiem, co się tam dzieje na LMB, ale
                          tutaj nikt o 15 cm zaniżać nie każe.

                          Nie, nie uważam, że każda, która popełnia błąd w ostanikowaniu, jest głupia.
                          Buntuję się jednak przeciwko stwierdzeniom, że to Lobby je tych "głupot"
                          nauczyło. Zdobywanie wiedzy na tym forum to jest proces obustronny. Widzę, że
                          nikt się nie wczytuje w starsze wątki, dlatego proponuję, żeby je podbijać, bo
                          innego wyjścia nie ma...
                          • turzyca Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 16:43
                            popraweczka

                            A nie tym,
                            > które już zaniżyły sobie obwody o 5 cm. Nie wiem, co się tam dzieje na LMB, ale
                            > tutaj nikt o 15 cm zaniżać nie każe.

                            No akurat my wlasnie ponad 10 cm proponujemy. Ale osobom z dolu tabelki, gdzie
                            to jest konieczne, a nie wszystkim!
                            • kasica_k Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 16:56
                              Zgadza się, dla korpulentych pań ze 100 pod biustem i mnóstwem ściśliwej
                              "podkładki" to może być dobra rada, aczkolwiek i tu byłabym ostrożna - to bardzo
                              indywidualne, w dodatku mocne zaniżenie obwodu grozi problemami z miską.

                              Ale na pewno nie jest to sposób dla szczupłych 70tek.

                              Nie ma jednej reguły dla wszystkich stref wymiarowych i nie ma jednej reguły dla
                              wszystkich należących do danej strefy wymiarowej. To, co wiadomo na pewno: nie
                              dać sobie wcisnąć stanika szerszego pod biustem niż my :)
                            • madzioreck Chciałabym dodać 05.08.09, 20:34
                              Chciałabym dodać, że warto zajrzeć do wątku rozmiarowego i poczytać odpowiedzi.
                              Nikt nie sugeruje jednego, słusznego rozmiaru. Ja sama podawałam wielokrotnie
                              przykład, że mając pod biustem 75 cm ciasno mierzone, mam staniki o obwodach 70,
                              75, 80 (80 ścisły, podszyty silikonem, fakt, ale wzięłam, bo był dobry, nie na
                              siłę 70 czy 75), i wszystkie grają. Jedna 70 podszyta, bo po prostu podjeżdzała
                              nawet jak miałam 82 pod biustem, ten model stanika jest z tego znany. Właśnie po
                              to podawałam swój przykład, żeby uświadomić, ze w rozmiarowym podajemy _okolice_
                              rozmiaru, jakiego należy szukać, i kupić stanik dobry po przymierzeniu. Nie
                              podjeżdzający i nie duszący.
            • wadera3 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 14:03
              Czyli nie popełniłam tak wielkiego(jak mi tu wytknięto) błędu kupując stanik o
              obwodzie 90 mając ciasno pod biustem 95?
              Polecano mi 85, ale na szczęście się nie miał na mnie zamiaru dopiąć, choć
              jakieś resztki oleju chlupoczą w głowie, więc i tak bym nie kupiła za ciasnego;)
              Dodam, że 90 też zapiąć musiałam z przodu, niestety.
              • maheda Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 14:06
                Nie wiem, czy nie popełniłaś.
                Nie wiem, jak ciasno masz zmierzone tych 95 cm.
                Ja swoje 76 i okolice mam zmierzone na maksymalnym wydechu i zmierzone tak
                ściśle, że naprawdę miarka trzeszczy.
                I biorę 70tki. Ale u mnie spowodowane jest primo dużą ilością tłuszczu, a małą
                masy mięśniowej, więc luźniejsze obwody nie miałyby się na czym trzymać, a
                secundo - naprawdę dużym biustem, który trzeba jakoś ustabilizować.

                Nie widziałam Cię, więc nie wiem, czy dobrałaś dobrze.
                Prawdę mówiąc - ze zdjęć, które wystawiłaś, wg mnie dobrałaś sobie stanik źle.
                Ale tu też mogę się mylić - powtórzę - żeby cokolwiek stwierdzić na pewno,
                musiałabym Cię zobaczyć na żywo.
                • wadera3 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 14:44
                  No, ja oprócz sadła mam też jednak sporo mięśni i jestem grubokoścista, ta "zła"
                  90-tka nadal się ledwo dopina, a w miskach mam luzy, i z pewnością, co już
                  nieraz tu podkreślałam, zawsze wygarniam piersi, nie będę się jednak upierać ,
                  że mam dobry, ale lepszy niż żaden, bo tylko taką miałam alternatywę;/
                  Z tego co wyczytałam tu i ówdzie tego rozmiaru, który mi się tu proponuje, w
                  ogóle nie ma żadnych staników:)
                  Ale cóż, pod koniec września będę przez tydzień w UK, to sobie pozwiedzam....
                  sklepy z bielizną:)
                  • wadera3 ERRATA 05.08.09, 14:51
                    Z tego co wyczytałam tu i ówdzie, w rozmiarze który mi się tu proponuje, w ogóle
                    nie można dostać żadnych staników.
                    • turzyca a lyzka na to niemozliwe 05.08.09, 15:02
                      Wadera, ja Cie prosze, idz do ktoregos z polecanych przez nas sklepow -
                      Abrakadabra, Peachfield, Dopasowana, Ladysplace - i oddaj sie w rece
                      brafitterki. Moglas sie oddac w rece Mahedy, gdybys skorzystala z naszej porady
                      we wlasciwym czasie - Maheda byla bowiem w Warszawie jeszcze w zeszlym tygodniu.
                      Ale polecane przez nas sklepy tez maja profesjonalny i uprzejmy brafitting. I
                      Twoj rozmiar takze, zazwyczaj zreszta w wiekszym wyborze niz moj.
                      Bo naprawde dalsza dyskusja nie ma sensu, to co pokazalas na zdjeciu jest
                      klasycznym przykladem zle dobranego stanika ze zdecydowanie za malymi miskami i
                      cala gama podstawowych blednych "mniesiewydajow". Ale ze slowami Cie nie
                      przekonamy, a faktami czyli prawidlowo zalozonym stanikiem w prawidlowym
                      rozmiarze dysponuja tylko brafitterki. I byloby mi bardzo milo gdybys
                      powstrzymala sie od wydawania sadow dopoki przynajmniej nie przymierzysz
                      polecanego rozmiaru.
                      • wadera3 Re: a lyzka na to niemozliwe 05.08.09, 15:45
                        Ja wiem, że to trudno pojąć, ja naprawdę nie mam czasu, to, że z doskoku
                        zaglądam na forum nic nie znaczy, chwilowo nie mogę poświęcić całego w sumie
                        dnia, nie wiedząc nawet czy się załapię.
                        Śledziłam bywania Mahedy, ale terminy mi kolidowały, bo dawno już bym się z Nią
                        spotkała, gdyby to było ot, takie proste:)

                        I mnie się nie wydaje, wbrew może pozorom umiem myśleć i oceniać własne ciało,
                        oraz to co czuję.
                        Nie rozumiem czemu miało by mi być nie wolno o tym mówić.




                        • turzyca Re: a lyzka na to niemozliwe 05.08.09, 15:55
                          Mozesz mowic, co chcesz, o swoim ciele, ale jesli nie sprobowalas nawet
                          przymierzyc stanika w proponowanym rozmiarze, to nie wysnuwaj twierdzen ogolnych
                          na temat stanikow i stanikologii. Czyli np. nie pisz "w rozmiarze który mi się
                          tu proponuje, w ogóle
                          nie można dostać żadnych staników", jesli masz tych stanikow wybor wiekszy ode
                          mnie, tylko nawet nie poszlas do jednego z dobrych sklepow.
                          I to jest moja prosba, nie musisz sie do niej stosowac. Mi sie tylko naprawde
                          nie chce tlumaczyc po kazdej Twojej wypowiedzi, dlaczego jest bledna. Np. ze te
                          "w miskach (...) luzy" to klasyczny objaw za malej miseczki zwany pomarancza w
                          szklance. A powinnam to robic, zeby ktos niedoswiadczony nie popelnil tego
                          samego bledu.
                          • wadera3 Re: a lyzka na to niemozliwe 05.08.09, 16:07
                            Ok, nie powinnam wobec tego przypominać, że to jedna z Was rzuciła tym tekstem,
                            o niemożliwości dostania stanika w takim rozmiarze:D
                            Nie wiem która, nie wiem, w którym wątku, ale jednak.
                            Jak wobec tego rozpoznać która z Was doradczyń wie lepiej?
                            • turzyca Re: a lyzka na to niemozliwe 05.08.09, 16:33
                              Wiesz co? Specjalnie znalazlam pokasowane watki i jedyna wypowiedzia, ktora
                              sugerowala, ze takiego rozmiaru nie da sie kupic, jest ta:
                              panthera_tigris 30.07.09, 10:26 Odpowiedz
                              Polecam ten sklep: www.dopasowana.pl Wprawdzie nie ma rozmiaru 85m ale skoro to
                              na razie tylko zasugerowany rozmiar w praktyce może się okazać całkiem inny.
                              (...)

                              I zostala czym predzej skorygowana przez kolejne dwie forumki:

                              Re: To ja z kolejnej beczki
                              wera9954 30.07.09, 10:41 Odpowiedz
                              Domyślam się, że 85M to rozmiar poslki, brytyjski będzie około 38H.
                              Też polecam dopasowaną :)

                              jul-kaa 30.07.09, 10:50 Odpowiedz
                              Nie ma?
                              www.dopasowana.pl/search.php


                              Wez dotrzymaj slowa i przejedz sie do Abrakadabry, mozliwe, ze jestes absolutnie
                              magicznym wyjatkiem, ale porzadna brafitterka nie zaszkodzi, a bedziesz wiedziec
                              na czym stoisz. Albo umow sie chocby z Julka, prooosze.
                              O tego slowa:
                              wadera3 30.07.09, 10:58 Odpowiedz
                              Zaraz jadę do Centrum, więc odwiedzę Koszykową i Bracką, dzięki.
                              • panthera_tigris Re: a lyzka na to niemozliwe 07.08.09, 12:44
                                Chciałam tylko zaznaczyć, że nie sugerowałam, że 85m nie da się nigdzie kupić
                                tylko, że w polecanym przeze mnie sklepie (dopasowana) nie ma tego rozmiaru. A
                                poleciłam ten sklep bo jest w nim trochę staników w rozmiarach które mogły by
                                pasować.

                                Naprawdę nie mam pojęcia jak przeczytawszy moją wypowiedz można było uznać, ze
                                się nie da takiego stanika kupić :/ Niżej dziewczyny jeszcze zaznaczyły, że to
                                pewnie chodzi o okolice 38h, i też polecały dopasowaną. Wystarczyłoby wybrać się
                                do sklepu i dobrać rozmiar a nie zwalać winę, że ktoś powiedział, że nie ma...
                    • anka-ania Re: ERRATA 05.08.09, 15:06
                      Wadero, dotyczy to tylko staników w rozmiarówce kontynentalnej (u ciebie było to
                      bodajże 85M), którą stosują m.in. polskie firmy i Triumph. Odpowiednikiem tego w
                      rozmiarówce brytyjskiej (czyli tej, którą stosuje m.in. Panache, Freya, Curvy
                      Kate) jest 38H. Zapewniam cię, że w tym rozmiarze znajdziesz staniki w
                      warszawskich (bo chyba jesteś z Warszawy?) sklepach.
                  • maheda Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 15:00
                    Myślę, że wielka szkoda, że ominęłaś szerokim łukiem polecane Ci przez
                    dziewczyny sklepy, w których dostałabyś świetną obsługę.
                    • wadera3 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 15:52
                      Kurde, czy Wy czytacie co ja piszę?
                      Bo mam wrażenie , że nie.
                      Jestem zależna od CZASU, póki co tak mam, i nie wiem jak długo.
                      Ostatni stanik jaki miałam(z całą świadomością, że zły) spadł ze mnie, nie mając
                      czasu i możliwości kupiłam to, co najbardziej przypominało stanik odpowiedni dla
                      mnie.
                      Nic nie omijałam łukiem, ani szerokim, ani wąskim.
                      Nawet gdybym trafiła na Mahedę, pewnie nie czekałabym dłużej niż 10-15 minut, ze
                      względów, które już wyłuszczyłam.
                      Przestaję rozumieć Wasze podejście do sprawy, kompletnie.
                      Z jednej strony - "niech będzie wygodnie", z drugiej stos.
                      Trudno mnie zniechęcić, ale powoli Wam się udaje:/
                      • ekstaza_w_masle Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 16:48
                        Nie powstrzymam się, bo mnie trzaska to: nie mam czasu, czyli
                        ostatnio ulubiona wymówka na każdą okazję (nie mam dziecko, dobrze
                        dobranego stanika, przyjaciół, pracy, szczęścia - bo nie mam
                        czasu).. Jeśli byś nie miała czasu to nie siedzialabyś na lobby i
                        nie pisała na forum. Zsumuj ten czas. Wyjdzie ci na pewno z 30
                        minut - to przynajmniej jeden dobrany stanik.
                        Nie obrażaj się, ale dla mnie ta wymówka jest absurdalna!! I komu Ty
                        to mówisz - dziewczynom, które prosisz o poradę w sprawie stanika? A
                        potem się obrażasz i wycofujesz taka prostacką wymówką, bo cię nie
                        głaszczą po główce? Nie masz czasu to się zorgaznizuj, a nie
                        narzekasz.
                      • turzyca Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 16:55
                        W zasiegu 15 minut komunikacja od sklepu, w ktorym kupilas stanik, sa dwa sklepy
                        ze swietnym brafittingiem - legenda sceny warszawskiej czyli Peachfield i
                        Abrakadabra z przeurocza brafitterka - a od nich masz bezposredni dojazd do
                        Nowodworow, jesli chcialas wracac do domu, lub w dowolne miejsce miasta.
                        Chcesz mi powiedziec, ze nie mozesz poswiecic na swoj biust jednego, jedynego
                        kwadransa?
                        • wadera3 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 17:01
                          Turzyco, czy rozumiesz słowo pisane?
                          Tam gdzie weszłam, weszłam przypadkiem, bo MUSIAŁAM być w tej okolicy, i nie
                          jechałam z powrotem na Nowodwory, tylko dalej az pod Wilanów, nie jechałam tam
                          również żeby się przejechać, tylko w konkretnych celach.
                          Nie, nie chce mi się znów tłumaczyć czemu nie chcę być wielbłądem.
                          • turzyca Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 17:17
                            O dziwo rozumiem. Ale wiem tez, a jestem wyemigrowana warszawianka, wpadajaca do
                            tego miasta jak po ogien, z zawsze napietym planem pobytu, ze jakbym byla na pl.
                            Bankowym i miala jechac do Wilanowa, to po prostu po drodze do tegoz Wilanowa
                            zajrzalabym do ktoregokolwiek z sensownych sklepow, na trasie byly dwa - na
                            Koszykowej i na Chmielnej. Nie zajeloby mi to wiecej niz piec minut ekstra w
                            stosunku do wizyty na Bankowym. I pisanie w takiej sytuacji, ze Ci czasu brakuje
                            jest nieco nieeleganckie.
                            • wadera3 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 17:22
                              Pięć minut powiadasz?
                              Hmmm, no ja się poruszam komunikacją miejska, i do tego powoli chodzę po
                              wypadku, muszę czekać na windy i takie tam. Moje wyprawy do "miasta" to co
                              najmniej 1,5 godziny w jedną stronę. No przy dobrych układach godzina do miasta,
                              powrót, bywa, że do 2,5 dochodzi, w dodatku pracuję tu, gdzie mieszkam, więc nie
                              ma mowy o jakimś po drodze z , czy do pracy.
                            • roza_am Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 17:29
                              W samym Wilanowie tez jest sklep - Margot.
                              Są także inne opcje dla bardzo zajętych osób. Np. MamBra, czyli sklep, w którym
                              można się umówić na wizytę wieczorno-popołudniową, czy to w siedzibie sklepu na
                              Mokotowie, czy we własnym domu. Albo Peachfield, który oferuje swoje usługi w
                              soboty aż do godz. 19.
              • carmela_soprano Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 14:24
                Zależy jak bardzo jesteś ściśliwa. Ja z obwodem 99 ciasno pod zazwyczaj noszę 85
                (a tango2 to nawet 80). Niektóre z tych 85 (eleanor, millie) zapinam na trzecią
                haftkę, a i tak mi lata. Niestety w obwodzie 90 jest dużo mniejszy wybór.

                Co ciekawe, zaryzykowałam Effuniaka w obwodzie 85 i też jest dobry. Nie obciska,
                nie zjeżdża - czym byłam szczerze zaskoczona, bo podobnego ma psiapsióła
                szczuplejsza ode mnie o dobre parę rozmiarów. Gdyby nie potwornie pijące
                ramiączka, byłby to mój ulubiony stanik.
            • ko_kartka Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 14:07
              To ja powiem więcej: na trzeszcząco i wydechu mam 95 cm pod biustem, a i to jak
              się jeszcze zaprę nogą. 95 odpada w przedbiegach, rzadko kiedy 90 byłoby dobre,
              85 jest optymalne dla mojego biustu właśnie dla podtrzymania ciężaru samych
              piersi. A jak się mierzę dość ciasno, ale bez akrobacji i elastycznej miarki, to
              mam 100 cm. Więc przy dużych biustach i dużych obwodach metoda sporego zaniżania
              jak najbardziej działa, owszem.
              • effuniak Ko_katrka 05.08.09, 14:10
                to jeszcze zależy od jędrności ciała
                Bardzo "ubite" ciałko nie da sie tak mocno ścisnąć jak porównywalne obwodowo ale
                znacznie "rzadsze"
                • ko_kartka Re: Ko_katrka 05.08.09, 14:57
                  Zgadzam się, jednakże przy obwodzie 100 pod biustem i więcej PRZEWAŻNIE jest
                  sporo tłuszczyku i że da się on ubić, a co więcej - powinno się go ubić, żeby
                  podtrzymywał duże piersi zamiast ramiączek, no nie ma bata.
              • jul-kaa Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 11.08.09, 19:08
                ko_kartka napisała:

                > To ja powiem więcej: na trzeszcząco i wydechu mam 95 cm pod biustem, a i to jak
                > się jeszcze zaprę nogą. 95 odpada w przedbiegach, rzadko kiedy 90 byłoby dobre,
                > 85 jest optymalne dla mojego biustu właśnie dla podtrzymania ciężaru samych
                > piersi. A jak się mierzę dość ciasno, ale bez akrobacji i elastycznej miarki, t
                > o
                > mam 100 cm. Więc przy dużych biustach i dużych obwodach metoda sporego zaniżani
                > a
                > jak najbardziej działa, owszem.

                O, ko_kartka pisze o mnie :))) Ja mam superciasno 92, normalnie 98, 85 jest za
                luzne - jest mi niewygodnie, obwód się suwa, jeździ po plecach, biust wylatuje z
                miseczek. Zaniżam więc obwód o prawie 20cm i noszę 80. A maheda sugerowała mi
                nawet 75 :)
                Już gdzieś głosiłam tezę, że wszystko zależy od zbicia ciała, wtedy przeszła bez
                echa, teraz jak widzę znów się pojawia - moje miękkie ciało daje się łatwo
                modelować (obwód mogę porządnie zaniżać), zbite ciało o podobnych wymiarach
                (mojej mamy) już nie.
          • madzioreck Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 20:12
            I gdzie tu sprzeczność? Miarka ma trzeszczeć, a nie stanik! U mnie trzeszczy
            przy 75cm, noszę 70, jest OK.
        • turzyca a nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu. 05.08.09, 13:26
          Luzno i na wydechu to mi wychodzi wciaz 79 cm (a nie mam przesadnych ilosci
          tluszczyku). Czyli wg tradycyjnych zalecen jak w morde strzelil 80. A nosze 65,
          bo mi tak wychodzi w przymierzalni, ze to wygodne. Na scisku i wydechu mam 72 cm
          (samomierzone, nie wiem, co by Effuniak uzyskala).
          U _wiekszosci_ kobiet metoda "zmierz ciasno na wydechu i zaokraglij nieco w dol"
          sie sprawdza. U niektorych nie, ale przeciez wiadomo, ze kazde dwa biusty sa
          rozne, czasem trzeba innego niz przecietny obwod, czasem innej miseczki, na tym
          polega brafitting. I zawsze naczelna zasada jest "stanik dla biustu, nie biust
          dla stanika".
          • effuniak ale 05.08.09, 13:33
            co innego ślady pozostawione przez majtki, sandały czy nawet stanik, znikające
            po jakimś krótkim czasie od zjęcia owych a zupełnie co innego to trwałe,
            brzydkie zbrazowienia skóry od zbyt ciasnych staników
            Wierzcie .... widziałam takich śladów baaaardzo dużo a ich właścicielki nadal
            chciały JESZCZE CIAŚNIEJSZY STANIK
            bo luźniejszego nawet nie odczuwały - znieczulone poprzednim
            • kura17 Re: ale 05.08.09, 13:38
              szczerze mowiac, ja czasem z prawdziwa przykroscia patrze na odcisniete na
              mostku slady po fiszbinach - na roznych zdjeciach :(
              wiem, ze z fiszbinami jest troche trudniej, niz z obwodem, ale wydaje mi sie, ze
              nie powinno byc TAK WIELE kobiet, ktorym fiszbiny na mostku robia taka krzywde :(

              ja bym tak zwyczajnie nie mogla chodzic!
              mam raczej wrazliwa skore i cialo (siniaki latwo mi sie robia i dlugo zostaja),
              ale nigdy nie mialam sladow od fiszbinow na mostku, ktore nie zniknelyby bardzo
              krotko po sciagnieciu. a nosilam nawet takie pancerniaki, jak tango II 30HH,
              ktore ma bardzo wysoki mostek.

              dlatego zastanawiam sie, DLACZEGO tak wiele dziewczyn sie na to godzi?
              zwlaszcza, ze sa to najrozmaitsze obszary rozmiarowe, czesto z naprawde duzym
              wyborem stanikow?
              mozliwe, ze nie rozumiem problemu, ale kurcze, zmierzylam sporo stanikow i dla
              mnie jednym z najpowazniejszych kryteriow byla WYGODA. cudnego aragona
              turkusowego sprzedalam, bo mnie gryzl pod pachami...
              • jehanette Re: ale 05.08.09, 14:01
                Heh, a dlaczego wiele kobiet powiększa/zmniejsza sobie piersi, niszczy stawy i
                dorabia się halluksów nosząc na co dzień buty które nadają się na "wielkie
                wyjście" raz na jakiś czas? Dlaczego wiele kobiet godzi się na drakońskie diety,
                wydaje furę kasy na zabiegi kosmetyczne i robi mnóstwo innych rzeczy, które mnie
                osobiście przejmują przerażeniem?

                Jest takie przysłowie, "dla urody trzeba pocierpieć" i wiele osób w nie wierzy.
                Nie zastanawiają się nad tym, czy zabieg chirurgiczny który ma "poprawić urodę"
                jest zdrowy, bezpieczny i potrzebny. Jeśli osoba z takim podejściem poczyta
                Lobby może (ale nie musi) wbić sobie w głowę, że tylko trzeszczący stanik jest
                prawidłowo dobrany...

                Ktoś napisał, że na początku nie pisano o tak dużym zaniżaniu i "stare"
                (wybaczcie to określenie, chodzi o staż rzecz jasna ;) forumki testują różne
                obwody - Lobby chyba płaci cenę za swoją popularność, kiedyś nie było tak znane
                i popularyzowane wszędzie, więc i trafiały na nie bardziej dociekliwe osoby,
                mniej może skłonne do traktowania Lobby jako wyroczni, a bardziej skłonne do
                korzystania ze zgromadzonej wiedzy w celu brafittowania się samemu ;)
                • ganbaja Re: ale 05.08.09, 18:31
                  jehanette napisała:

                  > dorabia się halluksów nosząc na co dzień buty które nadają się na "wielkie
                  > wyjście" raz na jakiś czas?

                  Sprostowanie:
                  haluksy nie robią się od wąskich butów. To sprawa genetyczna.
                  Mam je od 6 roku życia i nigdy nie nosiłam waskich butów, nawet w dzieciństwie.
                  • pierwszalitera Re: ale 05.08.09, 21:19
                    ganbaja napisała:

                    > Sprostowanie:
                    > haluksy nie robią się od wąskich butów. To sprawa genetyczna.
                    > Mam je od 6 roku życia i nigdy nie nosiłam waskich butów, nawet w dzieciństwie.
                    >

                    Dzięki ci dobra kobieto, bo ja też mam skłonność do takich rzeczy i wyczytałam, że haluksy pojawiają się u kobiet szczuplejszych z drobnymi i luźnymi stawami. To się zgadza, bo ja mam nie tylko stopy wrażliwe, ale i kolana. A ciasnych butów na pewno nie nosiłam, bo raczej wszystkie buty mi na szczupłych stopach latają.
              • roza_am Re: ale 05.08.09, 14:02
                Hipoteza ad hoc:
                Być może znaczenie mają doświadczenia wcześniejsze. Dziewczyny dużobiuściaste
                przed uświadomieniem najczęściej nosiły staniki niewygodne, powodujące ból
                ramion, kręgosłupa czy inne nieprzyjemne dolegliwości. Przestawiając się na nowe
                rozmiary na czele swych oczekiwań stawiają _wygodę_ stanika.
                Z kolei dziewczyny z mniejszym biustem mogły mieć mniej problemów z niewygodą
                staników, a więcej z niekorzystnym kształtem nadawanym biustowi. W nowej
                rozmiarówce szukają przede wszystkim _dobrego kształtu_ piersi, a ewentualna
                niewygoda stanowi dla nich niezbędny koszt uzyskania tego wymarzonego wyglądu.
              • kuraiko Re: ale 05.08.09, 17:14
                wbijanie się fiszbin w mostek to nie jest wina za ciasnego obwodu :/
                • kura17 Re: ale 05.08.09, 17:22
                  Kuraiko, ja to wiem. chodzilo mi ogolnie o "pozwolenie", by staniki robily nam
                  krzywde - czy to za ciasnym obwodem, czy zlymi fiszbinami.
                  taka krzywde, ktora widac dluuuugo po zdjeciu stanika...
              • mokta Re: ale 05.08.09, 19:20
                Moja droga mnie ślady ma mostu robi wszystko - w tym effuniakowe plunge 75tki,
                mnie przy obwodzie pod biustem 69cm. Dodam, że owe 75 są za luźne na pierwszej
                haftce i mi podjeżdżają. Na drugiej stanik jest na miejscu a i tak mam ślady.
                Ale znikają w ciągu godziny. I co mam zrobić? Może nosić stare 80B które też
                robiło mi ślady?
                Ludzie nie wariujcie już tak... W Małej Galerii widuję wiele szczuplutkich
                dziewczyn w których obwód mimo dobrego dobrania i tak robi ślady nie wspominając
                o mostku.
                Wspomnę też, ze przez jakiś czas żyła teoria, że ślady robią nie za ciasne
                staniki ale za luźne.
                A ja noszę Freyki które nota bene rozciagają się do ok.80cm i żyję. Mogę je
                odciągnąć na wiecej niż 2 cm od ciała ale nie czuję ani nie widzę na ciele
                żądnych oznak przesuwania. Co do mostka to ja np. mam wypukły. Nie ma stanika
                który by mi śladów nie robił, zwłaszcza te wysokie bo plunge robią mniejsze i
                mniej głebsze.
                • daslicht Re: ale 05.08.09, 19:28
                  Bo jeszcze trzeba wziąć pod uwagę indywiduwalne parametry typu
                  wrażliwośc skóry, udział tkanki tłuszczowej, pojemność płuc, sposób
                  oddychania (mnie np. duszą paski w talii znajdujące się na dolnych
                  żebrach), kształt klatki - występują różne, nie tylko idealne () z
                  obrazka. Można mieć bardziej w kształcie A, V, nadmiernie wypukłe,
                  wklęsłe, pokrzywione itp.

                  Buty w tym samym rozmiarze tez bedą inaczej leżeć na osobach z
                  niskim podbiciem, wysokim, z halluksami, z płaskostopiem, ze
                  skłonnością do otarć, z różnymi kształtami stopy itp.
                  • mokta Re: ale 05.08.09, 19:36
                    Dokładnie. Mnie od zawsze wszystko zostawia ślady. Bielizna, skarpetki, ubranie,
                    kołdra, poduszka... Oczywiście, że mi sie to nie podoba ale to znika szybko i
                    żyję z tym. Taka skóra i tyle. I mówi to dziewczyna o wadze 53 kg przy 155 cm,
                    69 pod biustem ciasno i luźno 73cm. Tylko o elastycznej skórze.
                • kuraiko Re: ale 05.08.09, 20:52
                  i jak wytłumaczyć to, że wbija mi się zawsze bardziej prawa
                  fiszbina ;) moim zdaniem to budowa mojego mostka plus zrąbane
                  konstrukcje staników. pewnie, nie występowało to w starych
                  stanikach, bo wydaje mi się, że tam często fiszbiny w ogóle nie
                  dochodziły do mostka ;)
                  • mefistofelia Re: ale 08.08.09, 14:04
                    kuraiko: mi się zawsze bardziej wbija lewa fiszbina. I jest to na
                    100procent kwestia asymetrii piersi.
                    • kuraiko Re: ale 08.08.09, 22:04
                      możliwe :) ja mam dziwną asymetrię, tzn niby lewa jest większa, ale
                      za to prawa jest pełniejsza od góry...
              • kotwtrampkach Re: ale 06.08.09, 23:37
                kura17 napisała:
                > mozliwe, ze nie rozumiem problemu, ale kurcze, zmierzylam sporo stanikow i dla
                > mnie jednym z najpowazniejszych kryteriow byla WYGODA.

                no ja mam bardzo podobne kryterium - WYGODA.. Mogę się poruszać, skakać, biegać
                i nie czuję bólu podskakujących piersi (a już przed miesiączką, to masakra
                bywała), nie muszę trzymać biustu rękoma przy gwałtowniejszym ruchu, nie muszę
                ciągle poprawiać stanika.

                Ech, mam za szerokie fiszbiny, pogryzione pachy i ugniatające mostki - ale jest
                to o niebo mniej uciążliwe niż piersi żyjące własnym życiem..

                :-| (ale jeszcze trochę poczekam, trochę polobbuję i znajdę kiedyś wygodny
                codzienny stanik)
                • kura17 Re: ale 07.08.09, 09:16
                  czyli jednak mam szczescie. bo dla mnie wygoda to i to, o czy Ty piszesz, i to,
                  ze mnie nie gniecie i nie uwiera za bardzo. i jak na razie moge obie te rzeczy
                  polaczyc.

                  kurcze, szkoda, ze nie wszyscy moga :(

                  zycze NAJwygodniejszych na swiecie stanikow :)
                • mahda_88 Re: ale 09.08.09, 19:59
                  Dokładnie tak, ja z moim biustem wybieram po prostu mniejsze zło. Wole żeby mi
                  się obwód wbijał, niż żeby mi "cycki podbijały oczy za każdym razem jak
                  podskoczę". Wcześniej nosząc złe staniki też cierpiałam, też nie było wygodnie,
                  teraz więc chociaż utrzymanie jest jako takie. Najbardziej boleśnie znoszę nie
                  blizny, lecz "bułki podpachowe", które najwyraźniej wyhodowały mi dobre staniki
                  (do czego doszłam czytając balkonetkę)
            • turzyca dobra, dobra, a kto tu jest konstruktorka? 05.08.09, 15:11
              Wiesz co mi zostawia na mostku slad? Tango plunge. A wiesz co nie? Effuniak. A
              wiesz, ktory jest ciasniejszy? Tak, wygralas nagrode glowna, effuniak jest
              ciasniejszy. I wygodniejszy. A Tango ma po prostu dla mnie zle ustawione
              fiszbiny. Luzniejsze mi jezdzi po plecach i nadal sie wbija w mostek.

              Brazowe slady maja rozne pochodzenie. I czesc jest efektem kiksow
              konstrukcyjnych, a nie wariactwa nosicielek.
    • ko_kartka Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 12:19
      Ale jak to, pręgi od fiszbin powstają na skutek przyciasnego obwodu? I to tak
      mają na piersiach różne sine pręgi, czy tylko te od akuratnie zdjętego w
      przymierzalni stanika? Bo odciski od zdjętego stanika to ja mam zawsze, rano
      śladu po nich nie mam, nie mówiąc śladach po fiszbinach, których nie mam w
      ogóle, czasem mam ślady po koronce na piersi, jeśli nie została czymś podszyta.

      Ja na forum wyczytałam, że obwód powinien być bardzo ścisły, bo wtedy
      podtrzymuje, przy większych obwodach więcej się daje go zaniżyć bez podduszenia
      - dla mnie to logiczne. W 36 nie daję rady się zapiąć i go przekręcić (nie umiem
      zapinać się z tyłu), to nie noszę na siłę, ale nawet gdybym się uparła, to
      absolutnie szalenie bym się zdziwiła, gdyby zostawiały mi na stałe pręgi po
      fiszbinach, zamiast po ciasnym obwodzie...

      A może to taki współczesny odpowiednik umartwiaczy, co to włosiennice ongiś
      nosili? ;)
      • maheda Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 12:31
        ko_kartka napisała:

        > Ale jak to, pręgi od fiszbin powstają na skutek przyciasnego obwodu? I to tak
        > mają na piersiach różne sine pręgi, czy tylko te od akuratnie zdjętego w
        > przymierzalni stanika?

        Mają odciśnięte ciemne, sinofioletowe pręgi "na stałe", od różnych noszonych
        przez siebie staników.
        Można doliczyć się dwóch, trzech, na pierwszy rzut oka.
        • ko_kartka Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 12:48
          Do głowy by mi nie przyszło, że można uważać, że to prawidłowy objaw noszenia
          dobranego stanika. Aż trudno mi uwierzyć, że można tak zwyczajnie dorobić się
          śladów na fiszbinach od obwodu, skoro miseczka dobra - ja tak nie miałam nawet
          przy drastycznie za małe misce.
          • ko_kartka Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 12:49
            I fiszbinach w połowie piersi, dodam.
          • turzyca Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 13:18
            Wiesz, w gre wchodzi tez podatnosc ciala na ucisk i zostawianie sladow,
            niektorym dziwne rzeczy robia sie od nacisniecia palcem.

            Ale w sumie - mozna do upojenia pisac, ze slady od stanika trzeba sobie
            porownywac do sladow od rzemykow sandalow czy ciasnych dzinsow i powinny
            schodzic w podobnym tempie. Niektorzy i tak nie zrozumieja.
            • ko_kartka Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 13:41
              Tak, rozumiem, że są szalenie wrażliwe na ucisk osoby. Tylko, że chyba zdają
              sobie wtedy sprawę, że dla własnego zdrowia nie powinny się ściskać? Oleju do
              głowy forum nikomu nie naleje ;)
              • pierwszalitera Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 14:11
                ko_kartka napisała:

                > Tak, rozumiem, że są szalenie wrażliwe na ucisk osoby.

                Czyż my wszystkie nie jesteśmy w jakiś sposób wrażliwe na ucisk? Ale pewna grupowa dynamika pozwala o tym zapomnieć. Mnie żaden stanik nie zrobił jeszcze stałych sinych pręg, ale, że noszę staniki wystarczająco ciasne pokazało jedno doświadczenie. Kiedy zmieniłam mój noszony wcześniej rozmiar 80 na 70-tkę czułam się trochę jak niemiecka Helga, albo radziecka pływaczka, bo z obwodem 74 dziewczyny nosiły od 65 w dół. A przecież ja szczuplutka jestem i wyglądam drobniej od niejednej dziewczyny z noszoną 30-tką. Dopiero jednak kiedy w ciepły dzień w mojej najściślejszej 70-tce na mostku zrobiły mi się nad fiszbinami napuchnięte poduszeczki wiedziałam, że nie muszę próbować 65-tek. Kiedy jednak mi coś takiego sugerowano, bo "nie próbowałam, a 65-tki powinny być lepsze", to byłam bardzo zdziwiona, bo przecież wybór w 70-tkach jest większy, więc chyba nie trzeba sobie niepotrzebnie utrudniać życia tylko po to, by nosić jakiś modny rozmiar. Bo mam właśnie wrażenie, że obwody poniżej 70 stały się modne i popularne stało się wzdychanie, że są tak trudno osiągalne w normalnych sklepach. Szczególnie w dużych miskach. Tak jakbyśmy wszystkie stałyśmy się wyjątkowo szczupłe pod biustem z wyjątkowo dużymi biustami. ;-)
                • effuniak Pierwszalitera 05.08.09, 14:17
                  Ależ my jesteśmy szalenie szczupłe i mamy duże biusty a noszenie stanika
                  (prawie) w talii jest trendy
                  :)
                  • effuniak Dodam jeszcze jedną herezję !! 05.08.09, 14:23
                    Skad sie czasem bierze migracja ?
                    Podkreślam - CZASEM !

                    Ano....
                    ....czasem miękkie fiszbiny nie wytrzymując naprężenia za ciasnego stanika
                    rozciągają sie ciągnąc miseczkę która automatycznie, uciekając pod pachy, tworzy
                    malownicze buły rozciągniętą górną krawędzią
                    I wtedy potrzeba większej miski - czyli ....
                    migracja nastąpiła!
                    • daslicht Re: Dodam jeszcze jedną herezję !! 05.08.09, 19:10
                      A poprawa stanu biustu, że staje się bardziej "nabity", to w
                      rzeczywistości co?

                      A zmiana wymiarów mierzonych bez stanika to co w rzeczywistości jest?

                      A poprawa całości sylwetki to co?
                      • maheda ale przecież... 05.08.09, 19:16
                        Ewa napisała, że CZASEM...
                        Nie napisała, że migracja nie występuje.
                        Napisała, że czasem opisane przez nią przyczyny i skutki są odczytywane jako
                        migracja.
                  • pierwszalitera Re: Pierwszalitera 05.08.09, 14:29
                    effuniak napisała:

                    > Ależ my jesteśmy szalenie szczupłe i mamy duże biusty a noszenie stanika
                    > (prawie) w talii jest trendy
                    > :

                    Tak i wszystkie jesteśmy dramatycznymi klepsydrami ala Sofia Loren mającymi problem z ciuchami odstającymi w talii, ciekawe tylko, że na ulicach widuje się tyle brzuszków i oponek. ;-)
                    • besame.mucho Re: Pierwszalitera 05.08.09, 14:32
                      Hmm, tu akurat jest tak, że nie trzeba być dramatyczną klepsydrą, żeby
                      ciuchy odstawały w talii. Sieciówkowe ciuchy często nie są w talii ani
                      o pięć centymetrów węższe niż w biodrach czy biuście, a żeby mieć te
                      pięć czy dziesięć centymetrów różnicy wcale nie trzeba mieć figury jak
                      Sofia Loren.
                      • effuniak Besame :) 05.08.09, 14:35
                        Ty akurat rzeczywiscie jesteś i to bynajmniej nie z takiego powodu jwj ja :)
                      • kura17 Re: Pierwszalitera 05.08.09, 14:40
                        no ja mam jakies 15 cm roznicy i to naprawde jest "mega klocek" i w zasadzie
                        brak tali :) przy 172 cm wzrostu, dodam, i waskich biodrach. moze przy innych
                        proporcjach te 15 cm daja wieksze zludzenie talii, u mnie nie :)
                      • pierwszalitera Re: Pierwszalitera 05.08.09, 15:00
                        besame.mucho napisała:

                        > Hmm, tu akurat jest tak, że nie trzeba być dramatyczną klepsydrą, żeby
                        > ciuchy odstawały w talii. Sieciówkowe ciuchy często nie są w talii ani
                        > o pięć centymetrów węższe niż w biodrach czy biuście, a żeby mieć te
                        > pięć czy dziesięć centymetrów różnicy wcale nie trzeba mieć figury jak
                        > Sofia Loren.

                        Ok, przesadziłam trochę, za co przepraszam klepsydry, ale nie należy też przesadzać w drugą stronę. Sieciowe ciuchy przewidują różnicę międy talią i biodrami i jest to różnica większa niż 5cm. Inaczej nie byłoby zupełnie w czym chodzić. Zazwyczaj są to 20-25cm. Rozumiem, że nie dla każdego starcza, ale, że talia wśród młodzieży się gubi też jest faktem. Stajemy się coraz grubsi jako społeczeństwo. Grubsi znaczy nie więksi, tylko w strategicznych miejscach bardziej otłuszczeni. Z tego powodu eksplodują nam też statystycznie biusty i to chyba na górze problem jest większy z dobraniem odpowiedniej garderoby, bo szkielet i wzrost zostają te same, a z przodu coraz więcej. Co nie neguje, że jest też sporo osób z natury szczupłych, klepsydrowatych i dużobiuściastych.
                        • tfu.tfu Re: Pierwszalitera 05.08.09, 21:06
                          można być GRUBYM i mieć figurę klepsydry, można ;) 110-86-110
                          to pisałem ja! jarząbek :P
                          • joannea Re: Pierwszalitera 05.08.09, 21:11
                            tfu.tfu napisała:

                            > można być GRUBYM i mieć figurę klepsydry, można ;) 110-86-110
                            > to pisałem ja! jarząbek :P
                            :))))) (kocham Jarząbka :) )

                            można też być szczupłym i śladu klepsydry nie mieć ;) najmniejszego - powinnam
                            się podpisać "miś", on też za bardzo talią nie grzeszył ;)
                    • effuniak Re: Pierwszalitera 05.08.09, 14:33
                      no... ja jestem... bo mi się biodra rozrosły .... :D
                    • kura17 Re: Pierwszalitera 05.08.09, 14:39
                      hehe, ja sie ostatnio przyznalam publicznie, zem kloc bez tali :)
                      a schudlam troche i sie mi cos minimalnie podobnego do talii zaczyna wylaniac,
                      moze wreszcie za 10 kg bede mogla sie poskarzyc na ww problemy???
                      • ko_kartka Re: Pierwszalitera 05.08.09, 15:03
                        A ja mam ładną talię, tylko wąskie biodra, stąd ta mała różnica w wymiarach ;))))

                        Nie, no serio, jak na swoją wagę, to ja talię mam widoczną (spod oponek, hie
                        hie), robi mi to biust, a zwłaszcza nowe staniki. A kłopot mam wiecznie ze
                        spodniami, których nie dopnę w talii, a jak dopnę, to mi łopoczą na biodrach ;)
                    • klymenystra Re: Pierwszalitera 05.08.09, 15:38
                      Jedno drugiego nie wyklucza... ja jestem klepsydra niezaprzeczalna - z
                      brzuszkiem :) Brzuszek sie miesci z przodu, a nie po bokach, wiec wciecie w
                      talii jest zachowane.
                    • kuraiko Re: Pierwszalitera 05.08.09, 18:26
                      yhm, zaraz się okaże, że większość dziewczyn piszących o odstawaniu
                      w talii sobie "wymyśla" :/ chciałabym zauważyć, że spodnie
                      najczęściej odstają w talii z tyłu, a jednocześnie z przodu mogą się
                      wbijać w tkankę tłuszczową, brzuch tu nie ma nic do rzeczy, gdyby
                      tak było, to w czasach kiedy miałam w pasie jakieś 77cm spodnie nie
                      miałyby mi prawa odstawać z tyłu o dobre kilka cm, bo przecież
                      wypełniłyby się brzuchem.

                      poza tym jednak ciasno mierzonych 70-tek nie brakuje i 70-tki
                      dostępne w bieliźniakach są często za luźne, stąd potrzeba 65-tek.
                      to nie moda, a potrzeba. aż mi wstyd czytać takie oskarżenia, to
                      chyba proste, że większość dziewczyn wolałaby pójść do pierwszego
                      lepszego sklepu z bielizną i kupić sobie 70F czy 75E zamiast
                      zamawiać przez internet, czy kupować drożej w stacjonarnym 65X.
                      jak ja przy obwodzie 75 przerzuciłam się na 70-tki, mimo że polecano
                      mi 65 to wcale nie czułam się jak "radziecka pływaczka" czy coś w
                      tym stylu. dziwne podejście :/
                      • pierwszalitera Re: Pierwszalitera 05.08.09, 18:37
                        kuraiko napisała:

                        jak ja przy obwodzie 75 przerzuciłam się na 70-tki, mimo że polecano
                        > mi 65 to wcale nie czułam się jak "radziecka pływaczka" czy coś w
                        > tym stylu. dziwne podejście :/

                        Ja nie odpowiadam za twoje sampoczucie kuraiko, ale dziewczyny z moimi wymiarami czyli 74cm pod biustem, a czasem ścisnę się i do 72, noszą w większości 65. Mnie w 70-tkach nie jest ZA luźno i wybacz, że napiszę dosadnie, ala jak dziewczyna z podobnymi wymiarami, ale widoczną nadwagą, do której mnie bardzo daleko, skarży się, że 65-tka jest luźna, to pytam się jak ona to robi. Bo tłuszczyk może da się skompresować i liczą się żebra, ale oddychać też jeszcze trzeba, więc mam wrażenie, że muszę mieć płuca i mięśnie radzieckiej pływaczki, by skompensować brakujący ociepłacz.
                        • maheda Re: Pierwszalitera 05.08.09, 18:44
                          pierwszalitera napisała:

                          > dziewczyny z moimi wymiarami czyli 74cm pod biustem, a czasem ścisnę się
                          > i do 72, noszą w większości 65. Mnie w 70-tkach nie jest ZA luźno i wybacz,
                          > że napiszę dosadnie, ala jak dziewczyna z podobnymi wymiarami, ale widoczną
                          > nadwagą, do której mnie bardzo daleko, skarży się, że 65-tka jest luźna,
                          > to pytam się jak ona to robi.

                          Bardzo prosto. Może się okazać, że nie ścisnęła się do samych żeber, tylko
                          słabiej, a tak naprawdę żebra ma wąskie i gdyby się ścisnęła naprawdę porządnie,
                          to by dostała wynik rzędy 67 cm.
                          Wtedy istotnie - zwłaszcza przy miękkim tłuszczu, nie nabitym ciele, tylko takim
                          lejącym się - 65tki mogą być za luźne i przesuwać się po tym tłuszczu w dół i w
                          górę, jak chcą.
                          Mówię - MOGĄ, nie muszą.
                        • kuraiko Re: Pierwszalitera 05.08.09, 18:50
                          nie odpowiadasz za cudze samopoczucie, ale swoje odczucia
                          przedstawiasz tak, jakby były reprezentatywne dla większej grupy i
                          powinny być brane pod uwagę :/ tzn "bo u mnie tak jest to czemu
                          blebleble"
                        • plica Re: Pierwszalitera 07.08.09, 21:25
                          > Ja nie odpowiadam za twoje sampoczucie kuraiko, ale dziewczyny z moimi wymiaram
                          > i czyli 74cm pod biustem, a czasem ścisnę się i do 72, noszą w większości 65. M
                          > nie w 70-tkach nie jest ZA luźno i wybacz, że napiszę dosadnie, ala jak dziewcz
                          > yna z podobnymi wymiarami, ale widoczną nadwagą, do której mnie bardzo daleko,
                          > skarży się, że 65-tka jest luźna, to pytam się jak ona to robi. Bo tłuszczyk mo
                          > że da się skompresować i liczą się żebra, ale oddychać też jeszcze trzeba, więc
                          > mam wrażenie, że muszę mieć płuca i mięśnie radzieckiej pływaczki, by skompens
                          > ować brakujący ociepłacz.

                          pierwszalitero, nie jestes sama. mamy podobne wymiary i podobnie jak Ty nosze 70-tki. sporadycznie 65-tki :)
                          i tak, czuje sie czasem jak radziecka plywaczka, moze dlatego, ze plywanie trenowalam i plywam doskonale, z moimi plucami - 110% normy wiec spoko jest.
                          patrzylam czasem ze strasznym zdziwieniem na dziewczyny w galerii 3 razy grubsze ode mnie, ktore marudza na luzna 30-stke, ale.... przyzwyczailam sie. wierze, ze jestem po prostu malo kompresowalna, umiesniona, musze sobie pooddychac swobodnie i juz :)
                    • daslicht Re: Pierwszalitera 05.08.09, 19:16
                      Ej dobra, jak sobie umieściłam biust na właściwym miejscu, to skądś
                      mi talia wylazła i z "nrdowskiej pływaczki" (tak, ten nick to
                      specjalnie :P) co się składa z wielkiego ciężkiego korpusu i
                      wiszących po bokach wielkich łapach zrobiła się całkiem niezła
                      klepsydra. Na zdjęciach bez towarzystwa wyglądam nawet normalnie ^^
                      • luliluli Re: Pierwszalitera 07.08.09, 13:08
                        daslicht napisała:
                        > klepsydra. Na zdjęciach bez towarzystwa wyglądam nawet normalnie ^^

                        :)))
                        też wolę zdjęcia bez towarzystwa:P
                        • kotwtrampkach Re: Pierwszalitera 09.08.09, 09:59
                          luliluli napisała:

                          > daslicht napisała:
                          > > klepsydra. Na zdjęciach bez towarzystwa wyglądam nawet normalnie ^^
                          >
                          > :)))
                          > też wolę zdjęcia bez towarzystwa:P

                          haha, ja mam siostrę maksymalnie odchudzoną, która na zdjęciu się zawsze bokiem
                          ustawia. A jeszcze się wciśnie w każdy fajniejszy kadr..
                          :D
                          • daslicht Re: Pierwszalitera 09.08.09, 12:06
                            Co to za różnica jak się ustawię, i tak wyglądam jakby ktoś mnie
                            zaznaczył i wcisnął "powiększ dwukrotnie" (w obu kierunkach) ^^

                            Jak już pozuję z kimś mniejszym ode mnie, to staję za nim. Jeśli ma
                            podobne proporcje, to bez różnicy.

                            No dobra, nie lubię ujęć z dołu i z profilu :)))))
                            • kotwtrampkach Re: Pierwszalitera 09.08.09, 22:18
                              daslicht napisała:

                              > Co to za różnica jak się ustawię, i tak wyglądam jakby ktoś mnie
                              > zaznaczył i wcisnął "powiększ dwukrotnie" (w obu kierunkach) ^^

                              hihi, u mnie pewnie ta różnica nie jest za duża, ale wierz mi, ze u mojej
                              siostry jest.. i jak stanie bokiem, to wyglądam obok jakbym stała przy przecinku..

                              właściwie to ja nie mam problemu z lubieniem siebie, jak sobie stoję przed
                              lustrem sama :-) Nawet męża sobie dobrałam odpowiedniej objętości :):):) do zdjęć
                    • turzyca Re: Pierwszalitera 06.08.09, 13:34
                      A bo tak naprawde wcale nie trzeba byc szczupla, zeby miec problemy ze zbyt
                      waska talia. I brzuszek talii nie wyklucza - jesli jest niski i konczy sie
                      ponizej talii to wrecz pogarsza sytuacje powiekszajac obwod bioder. W sumie
                      oponka tez spokojnie moze byc ponizej talii, mi boczki rosna w formie lezki -
                      nisko wiecej, wyzej mniej.
                • cavova Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 07.08.09, 11:33
                  > Bo mam właśnie wrażenie, że obwody poniżej 70 stały się modne i popularne stało
                  > się wzdychanie, że są tak trudno osiągalne w normalnych sklepach. Szczególnie
                  > w dużych miskach. Tak jakbyśmy wszystkie stałyśmy się wyjątkowo szczupłe pod bi
                  > ustem z wyjątkowo dużymi biustami. ;-)

                  hmm, czyli jak na ten przykład nie jestem szczupła, to sobie ten obwód 65 uroiłam? a czy to nie jest tak, że mając nieco więcej tłuszczu tu i ówdzie jest się bardziej ściśliwym? czy to nie zależy od rodzaju figury - np. przy typie "gruszki" klatka piersiowa jest raczej wąska i nie trzeba mieć figury modelki, żeby potrzebować obwodu 65.
                  naprawdę nie mam co robić, tylko dowartościwywać się stanikami, które w rozmiarze 70FF byłyby dużo mniej zabudowane...
                  naprawdę nie sądzę, żeby za duże zaniżanie obwodów wynikało z mody i potrzeby udowodnienia sobie, że jest się szczupłą. w każdym razie nie sądzę, żeby to był powód u wielu osób. raczej po prostu błędne zrozumienie informacji zawartych na forum. tu jest naprawdę mnóstwo wiedzy, przez którą trzeba się przekopać ;)
                  • mahda_88 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 09.08.09, 20:17
                    Podpisuję się obiema rękami. Wręcz przeciwnie chciałabym zamiast 60H nosić 70G i
                    nie wypadać z większości fajnych rozmiarówek (nie wstałam pewnego dnia i nie
                    stwierdziłam, że będę nosić 60 bo będzie fajnie i będę mogła narzekać jaka to
                    jestem strasznie szczupła pod biustem i dlatego nikt dla mnie nie szyje) Ale
                    ponieważ jestem niska i składam się w sumie głównie z biustu (najpierw wchodzi
                    on a później ja) to muszę mieć coś, co naprawdę będzie dobrze trzymać ten
                    obwisły ciężar.
            • luliluli Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 07.08.09, 13:13
              turzyca napisała:

              > Wiesz, w gre wchodzi tez podatnosc ciala na ucisk i zostawianie sladow,
              > niektorym dziwne rzeczy robia sie od nacisniecia palcem.
              >
              > Ale w sumie - mozna do upojenia pisac, ze slady od stanika trzeba sobie
              > porownywac do sladow od rzemykow sandalow czy ciasnych dzinsow i powinny
              > schodzic w podobnym tempie. Niektorzy i tak nie zrozumieja.

              gorsza sprawa, że można mieć ślady niespowodowane za ciasnym obwodem, a
              niedopasowaniem fiszbin i zabudowania stanika. Moje stale ślady powstały w
              miejscu końca fiszbin oraz pod/przed pachami od wysokich misek stanika. Jedynym
              (!) stanikiem, który ich nie dotyka jest maławy w miskach effuniak. Wszystko
              inne, czym aktualnie dysponuję, nawet z obwodem 70, trafia w te ślady i ich
              okolice:( musiałabym chyba wrócić do starego 75D, miałabym problem z głowy;))
      • la_parisiene Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 12:31
        > A może to taki współczesny odpowiednik umartwiaczy, co to włosiennice ongiś
        > nosili? ;)

        no nie przy kawie, bo się zakrztuszę, a jeszcze dziecię muszę odchować :D


    • ava.adore Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 12:29
      Tja. Jak to fajnie się w końcu dowiedzieć, że jednak nie jest się ewenementem na skalę forum, jeśli chodzi o ślady odobwodowe. Szkoda, że tak późno, ale lepiej późno niż wcale ;)
      • megiddo0 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 12:50
        nie wiem jak na duzym forum, ale na lmb od jakiegos czasu pojawialy
        sie glosy, zeby nie zanizac za bardzo-zupelnie sluszne, aczkolwiek
        malobiusciaste maja jednak nieco inne problemy
        sama nosze 65tki (czesto podszywane) przy 65cm pod biustem (bardzo
        scisle mierzonych) i czuje sie ok-przynajmniej do czasu, kiedy
        stanik nie jezdzic po plecach (rozwazam nawet czy nastepnym razem
        effuniaka nie kupic 70)
        i tak jak pisalyscie miseczki lepiej sie ukladaja,jesli obwod nie
        jest nadmiernie naprezony-co nie zmienia faktu ze na sporej liczbie
        malobiusciastych ani freya, ani panache czy fantasy nie leza
    • velika Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 12:50
      Dobrze, że o tym piszesz mahedo-sama zaniżam o 4cm i uważam, że w wielu modelach
      to w zupełności wystarcza. Jak tu już ktoś słusznie zauważył-jeśli 65-tka jest
      dla mnie za luźna, to jest to bubel i ja go nie kupię:) Zresztą na własnej
      skórze doświadczyłam, co robi za ciasny obwód- moja fiesta zapięta na ostatnią
      haftkę chciała mi przewiercić mostek i była piekielnie niewygodna, bo przepięciu
      na najluźniejszą problem zniknął.
      • bajka60 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 13:10
        Dzięki Mahedo - nasza stanikowa guru :))
        Ja własnie tak dobieram biustonosze ale miałam kilka klientek, które
        za żadne skarby nie chciały się dać przekonać, że noszą za ciasne
        biustonosze. Do zapinania trzeba było prawie użyć kolana, żeby
        dopiąć ( jak przy zakładaniu gorsetu u Scarlett z "Przeminęło z
        wiatrem" ). Moje próby tłumaczenia, że robią sobie krzywdę, że płuca
        muszą mieć miejsce na rozszerzanie przy wdechu - taki półwdech jest
        szkodliwy - były odbierane na zasadzie "nie masz pojęcia".
        Jakich argumentów używać, żeby przekonać do prawidłowych obwodów ?
    • mam_to_w_nosie Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 13:14
      Na pewno dobrze, że to napisałaś, bo zapewne są osoby zbyt ortodoksyjnie
      traktujące kwestię zaniżania obwodów. Aczkolwiek ja pomimo ok 73 cm pod biustem
      mierzonych ścisło ale bez przesady (na mega-ścisk mierzony przez kogoś
      wychodzi 70 cm) nie czuję się komfortowo w 70 i nigdy nie czułam. Lobby
      było dla mnie objawieniem o tyle że dzięki wam dowiedziałam się, że nie jestem
      kosmitką szukając staników z obwodem mniejszym niż 70 :)

      Kupując nowe staniki sprawdzam, czy obwód jest wygodny i nie podjeżdża
      (kupując przez internet jest ten komfort, że można w staniku trochę pochodzić
      i się przekonać) aczkolwiek Panache / Freya nie miałam jeszcze 70, a 65 po jakimś
      czasie zapinam na najciaśniejszą haftkę. Teraz kupiłam Panache Sasha 65
      i podjeżdża od początku na najciaśniejszej haftce - do podszycia. Z drugiej strony
      słynny rozciągliwiec Arabelka była moim zdaniem przyjemnie ścisła.

      Więc ja bym powiedziała, że to kwestia dość indywidualna, ale trwałe pręgi odciśnięte
      na ciele są nie do zaakceptowania! Moim zdaniem świetnym
      wyznacznikiem odpowiedniej ścisłości jest La Senza, w której absolutnie nie
      trzeba zaniżać obwodu.

      Natomiast być może rzeczywiście tendencja porad na forum powinna położyć
      nacisk na niepodjeżdżanie i wygodę obwodu a nie na ścisłość, bo to dla początkujących
      dziewczyn może być jednak mylące...
    • kura17 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 13:33
      a ja kiedys zauwazylam, ze zbytnie zanizanie obwodow stalo sie "trendy" dopiero
      po jakims czasie od poczatkow forum.
      nie bylam tutaj od poczatku (od troche wiecej niz rok), ale sporo czytalam,
      grzebalam, przegladalam stare watki i stare zdjecia w galerii.

      i generalnie trend jest taki, ze na poczatku owszem, zanizano obwod, ale nie
      bardzo. a potem zanizano wiecej i wiecej...
      "starsze" (forumowo!!! :) autorytety (Kasica, Ansil) nosily wciaz podobne,
      "slabo" zanizone obwody, eksperymentujac nawet z obwodami jeszcze wiekszymi.
      a nowsze autorytety (czyli doswiadczone forumki) zanizaly juz wiecej.

      rzecz jasna nie pisze o wszystkich, tylko o zaobserwowanych tendencjach.

      ja mialam na poczzatku troche metlik w glowie - bo wydawalo sie, ze sa dwa nurty
      na forum... ale poeksperymentowalam, poszukalam na wlasna reke, przemyslalam i
      przemierzylam sprawe ;) teraz kieruje sie generalnymi zasadami lobby, wlasna
      wygoda i estetyka, zdrowym rozsadkiem. i nawet udalo mi sie dzieki temu
      ostanikowac mame, ktora wprawdzie protestowala przeciw waskim obwodom - ze sie
      nie zmiesci, ale mniej zanizone obwody jednak mierzyla i przyznawala racje, ze
      sa fajowe ;) (o dziwo, mama nigdy nie miala "fobii literkowej", tylko bala sie,
      ze bedzie jej za ciasno).
      • madzioreck Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 20:40
        Kurko, jestem na lobby od prawie dwóch lat, wtedy juz pisano o ścisłych
        obwodach, ale jakoś nie doczytałam się między wierszami, żeby żebrołamacze
        kupować, tylko, ze stanik ma trzymać się w miejscu :) Doczytałam się natomiast,
        że stanik powinien się trzymać na najluźniejszej haftce, a nie, że jak się
        dopniesz jakoś na najciaśniejszą, to za luźny :)
        • kotwtrampkach Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 09.08.09, 22:22
          ja pamiętam z moich początków wskazówki:
          jak obwód podjeżdza na plecach - za luźny.
          jak obwód zjeżdża w kierunku talii - za ciasny

          a gryzące obwody to była trochę inna sprawa - złej konstrukcji lub niewłaściwych
          materiałów..
    • thorrey Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 13:36
      Ja tylko chciałam dodać, że nie ma co tak się obecnie się tak ostro
      oburzać na "porady lobby co do niepotrzebnego zaniżania obwodów" bo
      niektóre osoby, które teraz się wyrażają nt. niepotrzebnego
      zaniżania obwodów też kiedyś miały inne poglądy :)

      Ot po prostu poglądy się zmieniają i to chyba nie jest źle, że lobby
      poleca zaniżać obwody. A że się popada w przesadę... No cóż.

      I bardzo dobrze, że taki autorytet jak Maheda potwierdził, to co
      sama wiedziałam już rok temu... jak na pewnym zlocie w jeden stanik
      zapięłam mnie jedna forumka, tak ciasny, że mi trzeszczały żebra, po
      czym inna pociągnęła mne za zapięcie z tyłu i stwierdziła "za
      luźny". Nie polemizowałam, tylko wiedziałam swoje, że w takim
      ciasnym staniku to nie będę chodzić na pwno.
    • klymenystra Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 13:58
      Masz calkowita racje Mahedo.
      Nie rozumiem, jak mozna sie katowac, a do tego dochodza kwestie praktyczne.
      Jesli moja kolezanka ma pod biustem circa 65cm, to raczej wiadomo, ze tluszczu
      tam niewiele bedzie... Nosi 60, zabudowane po szyje, nie eksponujace jej
      zgrabnego biustu. Na 65 jednak namowic sie nie da, nawet scisla la Senze czy cos.
      Zaobserwowalam tez, to, co wielkrotnie bylo tu powtarzane - zbytnie zanizanie
      defasonuje stanik. Ja wygladalam niezle, do obejrzenia w galerii, w panachach
      70E - te same modele, w 65 mialy za szerokie fiszbiny. Wole nie wiedziec, co by
      bylo w 60. Duzo dziewczyn sobie jednak z tego nie zdaje sprawy i kupuja cos, co
      nie jest na nie szyte.
    • pumeczka doszłam do tego wniosku sama nabiustnie ;) 05.08.09, 14:28
      doświadczyłam na swoim biuście,przesiadając się z 75 C ;),
      że 30 są jednak nie dla mnie, mimo, że zmieści mi się jeszcze w odciągniętym obwodzie cała ręka;)
      mam 73 cm, pod na megaścisku;) kupiłam m.in arabelkę,ale wymieniłam na 32, bo ta pierwsza chciala ucinać mi pachy, obwód 32 mimo, że taki niby rozciągliwy idealnie dopasował sie do mojego ciała, komfort noszenia rewelacyjny
      podobnie było z:
      fantasie bethany, której fiszbiny zaczęły się tak rozciągać wraz z obwodem, że lądowały na plecach
      freyą pippą, mega ścisłą
      teraz chciałam sprzedać 30 fantasie cally, podobna sytuacja,
      przerzucam się juz całkowicie na 32, nie będę się stresować mega odciśniętymi pręgami na ciele
      jedynym egzemplarzem wyjątkowo luźno-rozciągliwym, była freya amelia 30, obwód miała jak moje obecne 32, no ale ta poszła na sprzedaż, bo miski miała za olbrzymie, jak na moje pryszcze;)
      • juannita Re: doszłam do tego wniosku sama nabiustnie ;) 05.08.09, 15:31
        Ja tez jakos instynktownie czulam od poczatku niechec do zbyt
        waskich obwodow.
        Przy ultrascislo mierzonym 69 nosze obwod 65, a ze scisliwcow 70.

        Moge sie spokojnie ruszac, wziac bardzo gleboki oddech. Moje staniki
        nie jezdza mi po plecach i po biuscie, ale nie sa tez przywiercone
        do klaty, ze ani drnie. W ciagu dnia, kiedy sie poruszam, schylam,
        przeciagam obwod ma prawo leciutko sie przemieszczac.

        Ale czesto wolalabym, zeby moj obwod byl troche luzniejszy,
        i nie wpijal sie w tluszczyk.
        Bo - UWAGA HEREZJA! - po roku na forum nadal nie wierze, ze wszystko
        to co wylazi nad i pod ciasnym obwodem i pod pachami to sa zawsze
        koniecznie buly, ktore zlikwiduje zalozenie wiekszej miski. Migracja
        migracja, ale ludzie maja prawo miec po prostu faldki tluszczu.
        Nawet szczupli.

        I jeszcze jedna mysle - czy nie powinno przy dobieraniu stanika brac
        sie rozniez pod uwage wymiaru na wdechu? Przeciez ludzie moga miec
        rozna pojemnosc pluc - i miedzy pomiarem na wydechu i na wdechu moze
        byc zupelnie inna roznica. Wiec moze dwie dziewczyny ktore maja
        identyczny obwod na wydechu a inny na wdechu powinny brac zupelnie
        inne obwody.
        • aska01 Re: doszłam do tego wniosku sama nabiustnie ;) 05.08.09, 19:14
          Juannita, podpisuje sie pod pomyslem mierzenia rowniez na wdechu. Przy obwodzie
          72 zwykle biore 70-tki, poniewaz stanik nie powinien mi przeszkadzac w
          oddychaniu - a na wdechu mam przynajmniej 80 cm,przy braku tluszczu na zebrach.
          Zawsze bralam to pod uwage, dlatego do 65-tek podchodze baaardzo ostroznie.
          • mmm-mm Re: doszłam do tego wniosku sama nabiustnie ;) 07.08.09, 04:35
            Ja mam 71-72cm na wdechu i 60cm mierzone scislo na wydechu (68cm luzno) i
            podszyte 60-tki w niczym mi nie przeszkadzaja:) Gdyby tak bylo nie musialabym
            ich podszywac i nie mialabym problemu. Moge porzadnie ziewnac i kichnac nawet w
            effuniaku z obwodem 60. Kazdy musi sam wybadac swoje cialo. Nie rozumiem
            natomiast zbytniego zanizania, nie lepiej miec, np. 75E mniej zabudowane, nie
            wlazace fiszbinami i miska tam gdzie piersi juz dawno nie ma niz 65GG? Albo
            chociaz 70FF. Wiekszy wybor, wiec latwiej znalezc scislejsze, po co sie katowac
            zabudowana freya czy panache. Sama kupuje nieraz 65-tki, 60-tki tez musze
            podszywac, wiec co za roznica?
            • narcyza5 Re: doszłam do tego wniosku sama nabiustnie ;) 07.08.09, 09:56
              mmm-mm napisała:

              >Nie rozumiem
              > natomiast zbytniego zanizania, nie lepiej miec, np. 75E mniej
              zabudowane, nie
              > wlazace fiszbinami i miska tam gdzie piersi juz dawno nie ma niz
              65GG?

              można. Ale nie wszystkie z nas mają ochotę na powrót do etapu
              kobiety jojo. Do łapania za igłę i podszywania też niewielką.
              Któraś forumka napisała, że ona takich bubli nie kupuje (bo ja się
              zgadzam, że staniki wymagające takiego zaniżania dobre
              konstrukcyjnie nie są) - no fajnie ale to oznacza, że w ogóle będę
              bez staników chodzić. No, do zdarcia w jednym opulensie R&P, to
              jedyna znana mi rzeczywście niepodjeżdżająca 65 (na 72-73 ścisło pod
              biustem).


              Albo
              > chociaz 70FF. Wiekszy wybor, wiec latwiej znalezc scislejsze, po
              co sie katowac
              > zabudowana freya czy panache. Sama kupuje nieraz 65-tki, 60-tki
              tez musze
              > podszywac, wiec co za roznica?
              • mmm-mm Re: doszłam do tego wniosku sama nabiustnie ;) 07.08.09, 18:54
                No to lepiej chodzic w stanikach nadajacych sie tylko do golfow z fiszbinami na
                plecach? Nadal sadze ze warto poszukac, pomiedzy 65 a 60 jest roznica. Na 65DD w
                figleaves wyszukiwarka pokazuje ok. 20 sron wynikow, a na 60E.... 4. Z czego
                prawie wszystko to nie nadajace sie na niewielki biust panache i freya. Jesli ci
                wygodnie w 60-tkach i nie zapinasz ich przy pomocy kilku silnych mezczyzn to mi
                nic do tego, chodzilo mi bardziej o osoby, ktore w luzniejszym o oczko obwodzie
                tez mialyby dobrze podtrzymane piersi itd. Swoja droga jak to mozliwe, 60-tka
                pasuje na osobe 10cm szersza od mojej siostry pod biustem, ktora nosi je na
                pierwszej haftce i jej nie jezdza. Wazy 55 kilo przy 163cm wzrostu. Owszem jest
                szczupla, ale nie jest typem "samej skory i kosci".
                • narcyza5 Re: doszłam do tego wniosku sama nabiustnie ;) 07.08.09, 20:41
                  no ja mam fiszbiny w tych 60tkach na swoim miejscu, na plecy mi nie
                  wyjeżdżają - akurat freyowe fiszbiny, bo tę markę głównie noszę,
                  uważam za mało rozciągliwe. W przeciwieństwie do freyowych obwodów -
                  kilku silnych mężczyzn - ha, ha, ha, dobry żart;((.
                  • mmm-mm Re: doszłam do tego wniosku sama nabiustnie ;) 10.08.09, 15:19
                    Pociesz sie ze ja mam gorzej:) Bez igly, nitki i upolowanego ramiaczka ani rusz.
                    Szkoda ze niewiadomo co bedzie dalej z effuniakami, mialam nadzieje na czesciowe
                    zaprzestanie podszywania (czesciowe- choruje na maskaradki, ale musze je od razu
                    podszywac)
    • mamami Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 15:14
      Świetnie, że o tym piszesz mahedo, bo rzeczywiście ostatnio pojawia się coraz
      więcej osób z głoszących zasadę, że im ciaśniej tym przyjemniej :)
      Sama mam bardzo poważne problemy z dopasowaniem biustonosza i własnie zaczęłam
      się zastanawiać czy nie wrócić do starych dobrych 70 ;) Maheda wymierzyła mnie
      na 68, ja sama ścisnę się do 70 cm. Nie znoszę jak mnie ściska dlatego nigdy nie
      kupiłam nic poniżej obowdu 65 a i te niekiedy wydawały mi się za ciasne, ale
      podążając za "tryndem" nie próbowałam 70.
      Po rozmowie z inną forumką doszłam do etapu, że czas przestać poszukiwać tylko
      różnych modeli bustonoszy ale trzeba pokombinowac z rozmiarami. Właśnie czekam
      na dostawę 70, jestem bardzo ciekawa jak będą sie układac.

      • miedzymorze Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 15:47
        Otóż to. Biustonosz dla biustu (i jego właścicielki) a nie odwrotnie.
        Obwód mam 86, rozmiar przedkarmieniowy 85E (brytyjczyki: 38E). Owszem dopinam się w 80F, ale w 85-tce jest mi wygodniej. I już ;-)
        Drugą, wg mnie wazniejszą kwestią jest to, że rozmiar powinien COŚ znaczyć, bo jak trzeba pamiętać, że model taki odjąć 5 cm siaki odjąc siedem, a owaki dodać trzy, to w tym bajzlu NIKT się nie połapie, choćby nic nie robił tylko biustonosze dobierał.
        Dla mnie ta cała barokowa filozofia ściśliwców i rozciągliwców jest do chrzanu tarcia, chcę kupić stanik w swoim rozmiarze i basta, a nie zajmować przymierzalnie na godzinę żeby metoda prób i błędów ustalić co producent miał na myśli, kiedy doszył tę metkę, czy tez uprawiać ping-ponga z zamawianiem i odsyłaniem.
        I tak mi się wydaje, że poza batalia o dostępność pełnego spektrum rozmiarów (i tutaj czapki z głów dla Lobbystek ;-) czai się widmo batalii o standaryzację rozmiarów, a nie że każdy producent sobie :/

        pozdr,
        mi
        • elodia Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓW 05.08.09, 16:08
          Ja swoje znajome stanikuję (jeśli chodzi o obwody) sposobem mojej
          mamy. (Oczywiście najpierw mierzę;) )

          Zapiąć miseczkami na dół i poruszać się, poskakać - biustonosz nie
          ma prawa zsunąć się nawet o milimetr, już nie mówiąć o okręcaniu.

          I znakomita większość tych kobiet nie czyta lobby, ba! nawet nie ma
          w domu komputera (i czasem nawet nie umie się nim posługiwać), a i
          tak po jakimś czasie, niektóre zaniżają, i się robią pręgowane:/

          Fakt, jedna się przyznała, że to wpływ wycieczki do Warszawy (u p.
          Hani była):>

          Ale reszta?

          Nie mam pojęcia skąd im się to bierze.

          Ja mam 78 (choć effunia mnie wymierzyła na 72) i noszę 70, ale
          takiej La senzy 70 już nie, tylko 75.
          • kasica_k Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 16:23
            Ja też w swoich 75kach jestem pręgowana - ale jest pręgowanie i pręgowanie. Na
            mojej skórze pręgowałaby nawet 80ka. Ale po 10 minutach od zdjęcia biustonosza
            pręgi sobie idą, a Tobie, jak rozumiem, chodzi o takie trwale skatowane? :)

            Jeszcze tylko jedna uwaga - niewolnicze przywiązanie do cyferek ode złego jest.
            Zdarzają się 75ki, które są na mnie dramatycznie za luźne, i takie, które są
            ciasne. Jak któraś z dziewczyn wyżej zgrabnie ujęła, stanik kupujemy na biust,
            nie na głowę, nasze przekonania czy kompleksy. To właśnie mówi Lobby od samego
            początku swojego istnienia. Nie kupujmy 65 po to, żeby poczuć się trendy z
            wąskim obwodem i dużą miską, tylko po to, żeby stanik dobrze leżał i
            podtrzymywał! Tak samo, jak nie kupujemy 80C zamiast 70E po to, żeby
            "zmniejszyć" sobie biust. Gwarantuję, że gdy chodzicie po ulicach, nikt nie
            zagląda Wam w metki staników, tylko widzi to, jak w tych stanikach wyglądacie!
            • elodia Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 17:08
              Oczywiście, o trwałe, Kasico.

              I właśnie o tym pisałam, że te osoby nie zaniżyły przez Lobby!
              Ani przez złe ostanikowanie na początku;)

              A co do rozmiarów, to kiedyś Chmielewska napisała, że biustonosz
              kupuje się na piersi nie na oko bo nie na oku się go nosi;)

              I o to chodzi, rozmiar, wymiary to rzecz ważna, ale najważniejsza -
              przymierzyć, dopasować.

              I dlatego przy moim 78/94-95 mam 75E, 75DD, 70E, 70F, 65FF i...
              wszystkie leżą na mnie tak jak powinny!:) Choć faktycznie - 70F mam
              najwięcej.

              Obwód zawsze sprawdzam sposobem mojej mamy, a miseczkę na pierś nie
              na oko:)
              I wiem, że CK wszystkie mnie cisną w mostek, więc ich nie chcę, a
              taka na przykład Gaia da się dopasować obwodowo, ale na piersiach mi
              nie leży. Za to najlepiej leży La Senza, jakby stworzona na moje
              piersi. I już:)

              I nigdzie takiej wiedzy się nie wyczyta, nie dowie. Trzeba samemu do
              niej dojść przymierzając, sprawdzając co też ten nasz biust lubi i w
              czym mu do piersi:)
            • kotwtrampkach Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 09.08.09, 22:25
              kasica_k napisała:

              > Ja też w swoich 75kach jestem pręgowana - ale jest pręgowanie i pręgowanie. Na
              > mojej skórze pręgowałaby nawet 80ka.

              hmm, ja w 75 mam ślady od obwodu, w ścisłej 70 - nie. co innego, że zostają
              ślady od fiszbin w różnych miejscach, ale to nie kwestia obwodu tylko
              niedopasowania..
        • bluemacia Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 06.08.09, 10:32
          Gdyby problem standaryzacji dotyczył tylko różnic między
          producentami, to byłybyśmy w raju. Poznaję rozmiar danego producenta
          i zawsze taki kupuję. Niestety modele się różnią między sobą, mało
          tego różnią się nawet ich różne odmiany kolorystyczne.

          bluemacia
    • filoruska za szerokie fiszbiny 05.08.09, 15:28
      Nigdy nie doświadczyłam za szerokich fiszbin, ale często czytam na
      to skargi. Pozwolę sobie na drobne teoretyzowanie. Drut o takim
      kształcie, jaki ma w staniku, musi się rozchylać. Tylko podkowa jest
      wystarczająco gruba, żeby tego nie zrobić. Jeśli obwód jest bardzo
      ciasny, to materiał się naciąga i automatycznie rozciąga drut. U ma
      coraz szersze ramiona i mamy coraz szersze fiszbiny. Na pewno nie
      dotyczy to wszystkich konstrukcji.

      A tak jeszcze filozoficznie do wszystkich wątków Mahedy: może
      zamiast stwierdzenia, że stanik kupuje się nie na oko, a na biust,
      dodadać, że stanik kupuje się nie na głowę, ale Z głową? Bo nic nie
      zastąpi myślenia przy dobieraniu wszystkich ciuchów, nie tylko
      staników.
      • turzyca Re: za szerokie fiszbiny 05.08.09, 16:18
        Wiesz, mi sie wydaje, ze trzeba rozroznic dwie kwestie.
        1) Biusty sa rozne i niektorym pasuje miseczka glebsza a niektorym plytsza (przy
        tej samej objetosci). Jak biust pierwszego typu przymierzy stanik dobry dla
        biustu drugiego to bedzie on mial za szerokie fiszbiny. W niektorych rejonach
        rozmiarowych i/lub producenckich nie ma jednak stanikow z gleboka miska i to
        jedno zrodlo narzekan na szerokie fiszbiny. Tzn. o ile np. w 30G mozna sobie
        olac ekstraszerokofiszbinowe harmony, ktore albo jest za plytkie albo dzga w
        lopatki, bo mozna siegnac po 50 innych stanikow, o tyle w pewnych rejonach
        tabelki nie jest tak rozowo. A ucieczka "luzniejszy stanik - mniejsza miseczka -
        wezsza fiszbina" czesto nie jest rozwiazaniem, bo stanik nie spelni swojego
        zadania. Plus problem pokazywany przez fotki Mariselli.
        2) Gietkosc fiszbin. Jesli fiszbiny w zamowionej kiedys freyi w stanie spoczynku
        byly tej samej szerokosci, co w innych stanikach w tym samym rozmiarze, a na
        ciele rozciagaly sie na plecy, to problem nie lezy w moim zle dobranym
        rozmiarze, tylko w spartaczonej fiszbinie.

        Kwestia zlego doboru rozmiaru jest moim zdaniem trzecia mozliwoscia, ale dwie
        pierwsze tez istnieja i sa moim zdaniem czestsze.
        • filoruska Re: za szerokie fiszbiny 05.08.09, 17:23
          Zgadzam się z Tobą. G+ to już na pewno odrębna historia.
          Ja sobie tak głośno dzisiaj pozwalam myśleć. Mogę?

          I powtarzam to, co było podsumowaniem mojej wypowiedzie: stanik
          kupuje się Z głową.
      • drzazga1 Re: za szerokie fiszbiny 05.08.09, 21:42
        filoruska napisała:

        > Nigdy nie doświadczyłam za szerokich fiszbin, ale często czytam na
        > to skargi. Pozwolę sobie na drobne teoretyzowanie. Drut o takim
        > kształcie, jaki ma w staniku, musi się rozchylać. Tylko podkowa
        jest wystarczająco gruba, żeby tego nie zrobić. Jeśli obwód jest
        bardzo ciasny, to materiał się naciąga i automatycznie rozciąga
        drut. U ma coraz szersze ramiona i mamy coraz szersze fiszbiny. Na
        pewno nie dotyczy to wszystkich konstrukcji.

        Tu lekka poprawka: fiszbiny naciaga nie tylko zbyt ciasny obwod,
        fiszbiny rozciagaja sie takze w staniku z obwodem niby wiekszym, ale
        zrobionym z niewlasciwej tkaniny, czyli zbyt wiotkiej i rozciagliwej.

        Przekonalam sie o tym ostatnio na przykladzie Elizy Panache.
        W domu mam Elize w rozm.32HH (moj standardowy), obwod owszem,
        ciasnawy, ale nie robi mi kuku, za to fiszbiny na ciele zbyt
        szerokie.
        Dla porownania zamowilam sobie ostatnio Elize 34H (u mnie sprawdza
        sie raczej przeskakiwanie o 1 miske w dol przy zmianie obwodu o
        oczko w gore). I guzik, obwod niby nieco luzniejszy, a fiszbiny w
        tym samym miejscu co u 32HH, znaczy ten obwod naciaga je tak samo
        jak 32HH. Powod: material obwodu.

        W staniku, ktory ma boczki z odpowiedniej tkaniny fiszbiny mam
        dokladnie na granicy piersi (tez rozm. 32HH).

        Jeszcze dodam, ze w spoczynku wszystkie staniki maja dokladnie takie
        same rozmiary "podkowy" fiszbin.

        Ostatnio zamawiam i kupuje staniki w rozmiarach od sasa do lasa,
        czesto te same modele w 2-3 sasiadujacych rozmiarach do porownan -
        dopracuje swoja teorie prawidlowej konstrukcji stanikow w okolicach
        32HH, ale zbankrutuje i nie bedzie mnie stac nawet na kafejke, zeby
        te teorie na forum umiescic;)))

        A co do teorii "jak obwod nie przydusza to za luzny" i jak obwod
        wygina sie choc troche w luk, a nei lezy idealna krecha pozioma to
        znaczy, ze za luzny" - juz kilka razy pisalam o tym przy opisach VF
        Pure. Nawiasem mowiac - probuje wlasnie zrobic zdjecia do rzetelnego
        opisu tego modelu i cholernie mi przeszkadza, ze nie potrafie sie
        rozdwoic: jedna ja pozuje w staniku, a druga robi zdjecie pokazujace
        detale... moze w koncu sie uda:/
        • kiwinka1 dot. brązowych śladów na ciele 05.08.09, 22:07
          Jestem małobiuściastym przykładem na to że nie trzeba nosić „ortodoksyjnego”
          rozmiaru żeby zostały ślady .
          Czytam o zaniżonych obwodach, miskach po obojczyki i same pachy u
          małbiuściastych oraz śladach jakie potrafią zostawić za mocno naciągnięte
          ramiączka.
          Ja nigdy nie nosiłam takiego stanika zawsze były to modele "nisko zabudowane pod
          pachami" (jasne może na innych osobach, mam wysoko osadzony biust) przy 66 pod
          biustem nigdy nie miałam 60 noszę 65 i 70 nic mi nie podjeżdża bo nie ciągnę
          obwodu na siłę ramiączkami.
          Co z tego jak i tak mam trwałe brązowe ślady od zbyt wysoko kończących się misek
          pod pachami. Wygląda to paskudnie :(
          Gdy na zlocie brafitterka zapakowała mnie w to co zazwyczaj noszą forumki z
          moimi wymiarami (66/85)to oniemiałam z przerażenia(np:pollyanna 60F)prawidłowe
          podciągnięcie ramiączek prawie odcięło mi ręce a groteskowy widok jaki
          zobaczyłam w lustrze utwierdził mnie w przekonaniu że są jednak odstępstwa od
          reguły.

          Ramiączka w moich stanikach są napięte ale nie naciągają miski na siłę a i tak w
          modelach z częściową regulacją muszę je skracać. Może ktoś bardziej doświadczony
          powie mi dlaczego pomimo mojej ostrożności staniki robią mi taką krzywdę?Nawet
          taka La Senza 70C sięga po samą pachę i ociera :(
          • drzazga1 Re: dot. brązowych śladów na ciele 07.08.09, 22:11
            Moge Ci podpowiedziec, ze wplyw na takie obtarcia ma nei tylko kroj
            stanika, ale takze material, z ktorego jest on uszyty.

            Ja miaalm paskudne, najpierw fioletowo-czerwone, potem na trwal;e
            brazowe slady wlasnie pod pachami, a dokladniej - w przedniej czesci
            na zlaczeniu ramienia z tulowiem od obcierania przez staniki.
            Normalna rzecz - dzien w dzien skora byla w ciaglym kontakcie
            z "plastikowy", sztywnawym jakby materialem, a ze w pracy niestety
            caly czas biegam, poruszam energicznie ramionami i to w dosc
            wysokiej temperaturze otoczenia, to lekko spocona i rozgrzana skora
            byla bardziej podatna na uszkodzenia.

            Dobra wiadomoscia jest to, ze po prawie dwoch miesiacach noszenia
            innego modelu stanika (znacznie lepiej skonstruowanego), z duza
            iloscia bawelny "na miskach" - tych sladow sie pozbylam, znikly:)
            Podejrzewam, ze tak samo dzialoby sie w staniku z miekkiej
            mikrofibry np.
      • jul-kaa Re: za szerokie fiszbiny 11.08.09, 19:13
        filoruska napisała:

        > Drut o takim
        > kształcie, jaki ma w staniku, musi się rozchylać. Tylko podkowa jest
        > wystarczająco gruba, żeby tego nie zrobić. Jeśli obwód jest bardzo
        > ciasny, to materiał się naciąga i automatycznie rozciąga drut. U ma
        > coraz szersze ramiona i mamy coraz szersze fiszbiny. Na pewno nie
        > dotyczy to wszystkich konstrukcji.

        Nie zgodzę się. Dużo zależy od tego, z czego zrobiona jest fiszbina - porównuję
        Panashe Harmony fullcupa i Effuniaka gąbkowego plunga - effuniak ma miękkie
        fiszbiny, które mogę rozgiąć w ręce, harmony ma twarde druty, których nie
        ruszyła nawet maszyna ;)
        Poza tym np. w Tangu pure nawet lezacym na ziemi widac, ze UU stanowi 2/3 calego
        stanika ;)
    • czerwona_pomadka ja nigdy nie zaniżałam obwodów zbytnio 05.08.09, 15:34
      zwłaszcza że jako początkująca jakiś czas temu byłam strasznie uparta, że ja
      chcę Maskaradki, a nie masakrycznie zabudowane freje.
      A że chciałam Maskaradki, to musiałam brać tak czy siak obwód 65 na moje 67 pod
      biustem. Miałam oczywiście jedną migracyjną, miękką 60-tkę Curvy Kate, ale ona i
      tak jest dość rozciągliwa. Ale nigdy mnie nie cisnęła jakoś bardzo.
      W ogóle unikam mega ściśliwców, bo jak chodzę w takim cały dzień, to tylko
      marzę, żeby to to zdjąć...
      Fajnie, że w końcu ktoś o tych obwodach napisał.
      Bo ja momentami się już czułam skrycie jak mała heretyczka z tymi 65-tkami na 67
      pod biustem ;)))
    • kasica_k Praca u podstaw... 05.08.09, 15:44
      Lobby nikomu nie "każe" przesadzać z zaniżaniem obwodów - słusznie ktoś napisał
      wyżej, że zawsze istnieje pewna grupa użytkowników, która każdą poradę
      zinterpretuje jak najskrajniej się da, bo tak jest po prostu łatwiej. Bo nie
      trzeba samodzielnie myśleć :) Wiele razy pisałyśmy o tym, że kryterium oceny
      obwodu jest to, jak leży i jak podtrzymuje, a nie - ile centymetrów jest
      zaniżony i czy się ledwie dopina czy też można włożyć pod niego palec. Chyba
      dokładnie rok temu pisałam notkę o tym... o, widzę, 28 sierpnia :) (już widzę,
      jak odzywają się tu głosy: "Aha! To znaczy, że nie mam wcale zaniżać obwodu?
      Dlaczego Lobby mnie okłamało?" I tak dalej. Sztywność ludzkiego myślenia nie zna
      granic, że tak się paradoksalnie wyrażę).

      Tak czy owak - jeśli widujesz, Mahedo, takie skrajne przypadki, i to widujesz
      ich sporo, to znaczy, że trzeba trąbić dalej, bo bez tego schematyczne podejście
      do tematu będzie się nadal plenić. Nie ukrywałam nigdy, że przy 80 pod biustem
      noszę 75 i jest mi z tym generalnie dobrze, a teraz to już chyba na sztandar
      sobie wpiszę :)
    • kulki Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 15:44
      Mamy piersiówkę, która pokazuje najczęstsze błędy stanikowe przed
      "uświadomieniem" - czym objawia się za luźny i za mały stanik.

      Może warto by zebrać gdzieś podobne porady "po uświadomieniu"? Czym się objawia
      biustonosz za ciasny, za duży, o za mocno podciągniętych ramiączkach?

      Bo na razie pojawiają się różne wątki, "trendy" na forum, które po chwili
      przepadają i ta wiedza ginie.

      Mahedo - prośba do Ciebie, jako że masz największe doświadczenie i najwięcej
      tych błędów widziałaś naocznie.
      • kasica_k Wiedza 05.08.09, 15:51
        Trochę tej wiedzy na obecnie omawiany temat jest na przykład tutaj:
        stanikomania.blox.pl/2008/08/Obwod-to-podstawa.html
        Podobne dyskusje pojawiały się na forum i pojawiają się cyklicznie, ale nowy
        narybek widocznie słabo przyswaja ;)

        Swoją drogą, nawet najbardziej szczegółowe kompendium stanikologii nie zastąpi
        myślenia i zdrowego rozsądku, co zresztą nie znaczy, że nie przydałoby się
        takiego bardziej zaawansowanego poradnika stworzyć. Myślę, że prędzej czy
        później takowe dzieło powstanie. Pamiętać jednak trzeba, że teoria to nie
        wszystko - trzeba jeszcze umieć ją zastosować do własnego biustu, i tu właśnie
        przydaje się owa głowa :)
        • maggianna Re: Wiedza 05.08.09, 16:23
          W pelni sie z tym zgadzam, teoria to jedno ale w praktyce bywa
          roznie i trzeba wziac to pod uwage. Pierwsze "uswiadomione" staniki
          zostaly mi dobrane w sklepie, zostalam tam zmierzona ale z emocji
          nie zapytalam o swoje wymiary. Kolejne zakupu, mierzenie i kolejne
          dobrze dobrane staniki. Miarki w domu nie mam, w koncu z ciekawosci
          (po prawie roku noszenia dobrych stanikow) poprosilam Pania Anie z
          Abrakadabra zeby mnie porzadnie zmierzyla :-) i okazalo sie ze
          jestem przykladem calkiem porzadnego zanizania obwodu: 94 luzno, 87
          baaardzo ciasno - staniki nosze 34G, 34GG, 36FF, 36G i polskie 75-80
          H,I. Jest mi wygodnie, nie czuje sie scisnieta, jedyne slady sa po
          fiszbinach (ale to jest odbicie fiszbin a nie czerwone pregi!) ale
          schodza po paru minutach, za to moja Mama z dokladnie takimi samymi
          wymiarami w 85, nie mowiac juz o 80 sie nie dopnie, musi byc min 90.
          Wiec nawet przy wiekszych obwodach, scisliwosc bywa rozna, praktyka
          przede wszystkim. Przy zakupie rozmiar (wymiary) sa dla mnie
          tylko "drogowskazem", stanik ma dobrze lezec i byc wygodny - wole np
          ciut za luzne 36FF Harmony (niewielki dobrze lezacy stanik), niz
          teoretycznie swietnie pasujace 34G w ktorym fiszbiny koncza mi sie
          na plecach i zabudowany jest prawie pod szyje (tak ze wyglada jak
          full cup). Nigdy nie kupilabym stanika w ktorym nie moglabym sie
          sama bez problemu zapiac!
          • kasica_k O, właśnie 05.08.09, 16:40
            - jesteś przykładem osoby kierującej się rozsądkiem w zakupach, a nie
            przywiązaniem do numerków. Stanik jest na biust, i na kobietę - nie na tabelkę
            rozmiarów, która służy tylko do wstępnej orientacji.
            • nomina Jedno ale 05.08.09, 17:11
              O dwóch palcach wiem z Lobby. Podobnie jak o tym, że trzeba się mierzyć bardzo ciasno, odjąć 5 cm i wyrównać do najbliższej piątki, co jest wymiarem wyjściowym.

              I mam jedno ale - niekiedy trzeba mieć nieco ciaśniejszy niż rozsądek nakazuje stanik z dwóch powodów:

              a) ramiączka są wąskie i wżynają się w ramiona w stopniu uniemożliwiającym chodzenie - ciaśniejszy obwód pozwala je odciążyć,
              b) dany model należy do rozciągliwców, który jest bardzo ciasny do pierwszego prania, potem jest ok.

              A piszę to nie dlatego, że nie zgadzam się z Mahedą, tylko na zasadzie kontry przeciwko zbiorowemu pędowi - zjawisku i na Lobby nieobecnemu, a polegającemu na tym, że jak ktoś coś robi, to reszta przyklaskuje, ale jak ktoś inny post factum zaprotestuje, to większość przyklaskujących woła "ja od początku byłam przeciw, tylko nie chciałam się wychylać".
    • nieco8 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 17:51
      Często czytałam też na forum, iż aby doświadczyć migracji, to trzeba nosić
      stanik z porządnie zaniżonym obwodem. Co ty Mahedo powiesz na ten tekst, bo ja
      nie znajdowałam uzasadnienia dla takiej teorii.

      Ja się przyznam, że...za bardzo zaniżałam obwody. Dlaczego, bo dobrano mi w
      polecanym sklepie na ówczesne wymiary 68/86,6 Pollyannę karmelową (czyli dobrze
      znanego ściśliwca) w rozmiarze 60F. Po 2 tygodniach na szczęście kupiłam
      przedłużkę, ale przyzwyczaiłam się do ścisłości i nawet Arabelki 60F zapinałam
      na środkowe haftki. Dorobiłam się "trwałych" śladów, ale schodzą, bo kiedyś było
      gorzej. Po wyrośnięciu z tych pierwszych staników przerzuciłam się na 65,
      zainspirowana wątkiem podrzuconym przez zawsze-zieloną.
      Jednakże myślę, że winne są nie tylko obwody, ale i złe konstrukcje, bo nawet
      Rio w rozmiarze 30E zostawia mi odciski na mostku, przekreślam więc Freyę na
      dobre, no chyba że coś o kroju half-cup uszyją.

      Wydaje mi się, że problem najbardziej widoczny jest u szczupłych
      małobiuściastych. Nasze biusty nie są na tyle ciężkie, żeby potrzebowały
      żelaznego uścisku biustonosza, ale w wątku rozmiarowym i na forum rzadko zobaczy
      się poradę, żeby spróbować ten rozmiar, który kalkulator wylicza dla stanika
      ścisłego.
      Ponadto małobiuściaste kupują staniki zabudowane pod obojczyki, bo takie modele
      są w sklepach, o tych modelach najwięcej można znaleźć informacji na forum, a
      nie trafiają na stare wątki, gdzie pisze się, żeby szukały half-cupów i mniej
      znanych marek.
      Szczerze mówiąc przydałby się jakiś artykuł albo wątek ze wskazówkami naszych
      najlepszych brafitterek, które uporządkowałyby te wiadomości i obaliły mity.
      • maheda Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 18:50
        nieco8 napisała:

        > Często czytałam też na forum, iż aby doświadczyć migracji, to trzeba nosić
        > stanik z porządnie zaniżonym obwodem. Co ty Mahedo powiesz na ten tekst,

        Może się okazać, że istotnie w stosunku do samodzielnie przeprowadzanych
        pomiarów na początku, stanik powinien mieć porządnie zaniżony obwód. Wynika to
        często z tego, że osoby mierzące się po raz pierwszy nie ściskają się na maksa
        pod biustem, ale dość lekko. Wtedy - kiedy ilość tłuszczu na żebrach jest spora
        - istotnie może się okazać, że obwód trzeba zaniżyć naprawdę bardzo mocno.
        U mnie - jeśli się pod biustem zmierzę "po skórze", dostaję wynik 93 cm. Jeśli
        ścisnę się pod biustem trochę, mam 86 cm.
        80tki mnie nie trzymają, 75tki mnie raczej też nie trzymają, 70tki są OK.
        Na siłę jestem w stanie ścisnąć się sama do 78 cm, przez osobę drugą - do 76 cm.
        Jak widać - różnica jest spora.
        • thiessa Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 19:24
          Cieszy mnie, ze nie wyszlam na ignorantke. Od czasow uswiadomienia tj. od 2 lat przy obwodzie 75 nosze 70 a czesciej o zgrozo 75. Te 75 to staniki, ktore kupilam przed schudnieciem (80) i o dziwo problemem nie jest obwod, ktory przepielam sobie z pierwszej na ostatnia haftke ale miska, ktora przydaloby sie smniejszyc o jedno oczko. Obwod mi nie podjezdza, przez caly dzien, nawet samo zapiecie, wiec nie widze potrzeby zanizania. Dobrze, ze zachowalam zdrowy rozsadek stawiajac wygode ponad wszystko a jestem czasem zszokowana ogladajac na balkonetce dziewczyny z moimi wymiarami w kosmicznych dla mnie rozmiarach stanika.
        • nieco8 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 19:54
          Rozumiem więc, że u szczupłych dziewczyn, bez tłuszczyku na żebrach duże
          zaniżenie obwodu nie przyspieszy migracji i że równie szybkie efekty osiągnie
          się w rozmiarze bliższym rzeczywistemu?
          • maheda Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 20:23
            U dziewczyn bez dużej ilości tłuszczu na żebrach (mogą to być tęgie osoby z
            bardzo zbitym ciałem, wcale nie muszą być szczupłe!!!) duże zaniżenie obwodu
            jest bolesne i niewiele daje.
            Migrację wspomaga wtedy konstrukcja stanika z wysokimi bokami i taką budową
            misek, żeby trzymały wygarniane ciało z przodu przynajmniej na jakiś czas.
        • plica Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 07.08.09, 21:53
          > Może się okazać, że istotnie w stosunku do samodzielnie przeprowadzanych
          > pomiarów na początku, stanik powinien mieć porządnie zaniżony obwód. Wynika to
          > często z tego, że osoby mierzące się po raz pierwszy nie ściskają się na maksa
          > pod biustem, ale dość lekko. Wtedy - kiedy ilość tłuszczu na żebrach jest spora
          > - istotnie może się okazać, że obwód trzeba zaniżyć naprawdę bardzo mocno.
          > U mnie - jeśli się pod biustem zmierzę "po skórze", dostaję wynik 93 cm. Jeśli
          > ścisnę się pod biustem trochę, mam 86 cm.
          > 80tki mnie nie trzymają, 75tki mnie raczej też nie trzymają, 70tki są OK.
          > Na siłę jestem w stanie ścisnąć się sama do 78 cm, przez osobę drugą - do 76 cm
          > .
          > Jak widać - różnica jest spora.

          o. mozna by zrobic taki test przytulania. jak sie kandydatke do ostanikowania dobrze mieciutko przytula (podejrzewam, ze mahede sie super przytula) to mocno zanizamy obwod, jak mniej mieciutko, to tylko troche, jak przytulenie jest raczej powierzchniowo przylegajace zamiast doglebne to nie zanizamy prawie wcale :)

          mam glupawke od czytania o tych obwodach
      • kulki Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 23:06
        > Ponadto małobiuściaste kupują staniki zabudowane pod obojczyki, bo takie modele
        > są w sklepach, o tych modelach najwięcej można znaleźć informacji na forum, a
        > nie trafiają na stare wątki, gdzie pisze się, żeby szukały half-cupów i mniej
        > znanych marek.

        Nie mówiąc o tym, że znaleźć half-cup nie jest łatwo. A już nieusztywniany to w
        ogóle ewenement.
    • vesper_lynd Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 21:20
      Traktuję post mahedy jako pewien przełom ;) Do tej pory głośno było tylko "zaniżać! zaniżać!", a tu mówimy o szkodliwosci zbytniego zaniżania. Ale też nie przesadzajmy z nagonką na te dziewczyny we wzorki z fiszbin z galerii, bo mi np. się stanik odciska, ale ślady znikają szybko. Zależy ile tłuszczyku jest skompresowane pod obwodem, jak wrażliwa jest skóra, czy dzień był gorący i skóra się poci, itd. Jeśli delikwentka wrzuca do galerii zdjęcie na którym widać ślady po fiszbinach, to może nie jest nadgorliwą stanikomaniaczką, ale po prostu zdjęła minutę wcześniej inny model :) Który zostawił ślady, a za mało czasu upłynęło żeby zniknęły.

      Pewnie się klasyfikuję - zaniżam o ponad 10cm. Właściwie: 13-15cm. Tylko że mam dość otłuszczoną klatkę piersiową (klasyczne "jabłko"), poza tym stanik stanikowi nierówny. 65-tka np. tigerlilly prędko zaczyna przypominać 75.
      No i umówmy się - jeśli UWIERA jest za ciasno i basta. Stanik ma być niewyczuwalny na ciele. Pręgi mają zniknąć po kwadransie. Wszystko inne jest przesadą. Pamiętam, jak kiedyś przy głębokim wdechu nowa Zeta mi TRZESZCZAŁA. Rozciągane fiszbiny jęczały jak potępieniec - a ja razem z nimi :)
      • justinehh Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 22:10
        No to ja się też sklasyfikuję- jabłko z warstwą ocieplacza. Obwody zaniżam o 10,
        nawet 15 cm. OK, obwód nie może trzeszczeć, ale jak np biegnę do autobusu, wolę
        mieć biust w jednym miejscu a nie rozrzucony po całym ciele.
        Mierzyłam kiedyś arabellę z obwodem 75, po dwóch podskokach i wyciągnięciu rąk
        do góry miałam na plecach łuk.
      • nathd Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 06.08.09, 13:19
        Ja mam ciasno mierzone 71cm pod. Noszę 65 lub 70. I jest mi dobrze, 75 jeździ mi
        po plecach i nie podtrzymuje biustu. 70 muszą być ścisłe, lub podszywam. Z 65
        mam mniejszy wybór dlatego z obwodem 70 kupuję ;p Nie jest mi niewygodnie, nic
        mnie nie boli, ślady po całym dniu bywają, ale szybko znikają. Mocno
        kompresowalna jestem ;p
        Tak więc myślę, że sprawa obwodu jest bardzo indywidualna. Jedno pasuje mniejsze
        zaniżanie, innemu większe. Stanik ma spełniać swoja funkcję. A nie dalej być
        tylko ozdobą, w tym wypadku z prawidłowo dobraną miseczką.
      • kuraiko Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 06.08.09, 23:49
        cóż, ja nie czuję na sobie tylko starych rozciągniętych 75-tek... :/
    • plica aaaaaaaaa wreszcie 06.08.09, 07:27
      na forum pelno kreci sie forumek z tekstami "a maheda to mnie do ilus tam centymetrow scisnela, ze teraz to musze wziac 60-tke!" :) i wreszcie ta maheda napisala, ze "nie, nie musisz" uf. dzieki
    • anuula12 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 06.08.09, 14:05
      Hmm...Czy w takim razie dobrze myślę, że mając ściśle pod biustem 68 mam szukać
      ścisłych 65 lub rozciągliwych 60? Tak żeby nie przesadzać ani w jedną ani w
      drugą stronę....
      • mokta Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 06.08.09, 19:30
        Ja mam 69 cm pod biustem i 93cm w biuście czyli mamy podobne wymiary. Unikam
        60tek jakichkolwiek ponieważ ich zabudowanie jest dla mnie nie do zniesienia.
        Wybieraj lepiej 65tki ścisłe albo nawet lekko rozciągliwe (zawsze można
        podszyć). Uwierz mi, mam Freye Pippe 30F która rozciąga się do trzeszczenia aż
        do 81 cm a trzyma na 2 haftce bardzo dobrze. A kupiłam ja używaną. Wybierajac
        65tki masz mniejsze zabudowanie, ponadto widząc dziewczyny w GAlerii i
        Balkonetce ośmielam się twierdzić, że porównując 60 i 65 z tych samych modeli
        65tki wypadają korzystniej (zwłaszcza na tych drobnych piersiach). Ale to moje
        zdanie.
      • nieco8 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 06.08.09, 20:25
        to copiszesz, to poglądy sprzed rewolucji Mahedy. Według najnowszych danych,
        eśli nie masz za dużo tłuszczyku na żebrach, to absolutnie unikaj 60, wystarczą
        65 i to wcale nie ścisłe a normalne, bo w niektórych ściśliwcach możesz nawet
        przedłużki potrzebować. Nawet rozciągliwce na drugiej haftce mogą dobrze
        trzymać, a będą ładniej leżeć ze względu niższy na stopień zabudowania.
        • asiabudyn11 nieco8 09.08.09, 00:32
          Jest coś takiego jak auternalizacja, czyli przyjmowanie poglądów za swoje,
          przekonywanie się. Jeśli mokta sama, na własnej skórze zrozumiała, że potrzebuje
          65 to prawdopodobnie nie trzeba jej pisać o "rewolucji Mahedy", bo czego jak
          czego, ale ten wątek miał nauczyć samodzielnego myślenia, a może i obserwacji
          własnego ciała. A nie potrzeba jej tego z tego powodu, że ludzie często lepiej
          rozumieją gdy czegoś sami, na własnej skórze doświadczą niż wtedy, gdy ktoś im o
          tym powie/przeczytają to.
          • nieco8 Re: nieco8 11.08.09, 19:08
            Racz zauważyć, że nie odpowiadałam na posta Mokty, z którą się w pełni zgadzam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka