07.02.04, 12:21
List do Małego Księcia ~

zagubieni - Książę - jesteśmy
pod gwiazdami grzejemy ręce
niebo śmieje się szeroko
nasze niebo to jednak coś więcej

niespokojnie - Książę - żyjemy
wśród szeptanych krucho skarg
dzień do dnia się dodaje
w dobrą gwiazdę trzeba wierzyć nam

nasze wieczne ucieczki - wycieczki
nasze wzdychanie w nieznane
kiedy niebo cię olśni
wiesz że zaczął się wielki taniec

pod gwiazdami - Książe - jesteśmy
pod gwiazdami grzejemy ręce
niebo śmieje się szeroko
i nie trzeba wtedy nic więcej



Adam Ziemianin


Obserwuj wątek
    • snieznica Re: Listy... 07.02.04, 12:27
      ~ List ~

      Chciałam list pisać do ciebie
      Na listku róży,
      Lecz listek mógłby zaginąć
      W chaosie burzy;
      Chciałam na skrzydłach motyla
      Złoconym wzorem
      Pisać do ciebie, lecz motyl
      Ginie wieczorem.



      Chciałam list oddać zdrojowi
      W górach szumnemu,
      Ale zdrój mógłby list odnieść
      Komu innemu;
      Więc chciałam list rzucić z gwiazdką
      W dół spadającą,
      Lecz duszę by twą paliła
      I tak gorącą!
      Chciałam znów list mój zaczepić
      O błysk na niebie,
      Ale się bałam, by piorun
      Nie zabił ciebie!



      I tak nie zjawia się poseł
      Dosyć bezpieczny,
      A list mój leży do ciebie
      Taki serdeczny!

      Józefa Bąkowska



      • snieznica Re: Listy... 08.02.04, 10:19
        *List do syna*
        Rudyard Kipling

        Jeżeli zdołasz zachować spokój,
        chociażby wszyscy go stracili, ciebie oskarżając;
        Jeżeli nadal masz nadzieję, chociażby wszyscy o Tobie zwątpili,
        licząc się jednak z ich zastrzeżeniem;

        Jeżeli umiesz czekać bez zmęczenia,
        jeżeli na obelgi nie reagujesz obelgami,
        jeżeli nie odpłacasz na nienawiść nienawiścią,
        nie udając jednakże mędrca i świętego;

        Jeżeli marząc - nie ulegasz marzeniom;
        Jeżeli rozumując - rozumowania nie czynisz celem;
        Jeżeli umiesz przyjąć sukces i porażkę,
        traktując jednakowo oba te złudzenia,

        Jeżeli ścierpisz wypaczenie prawdy przez Ciebie głoszonej,
        kiedy krętacze czynią z niej zasadzkę, by wydrwić naiwnych
        albo zaakceptujesz ruinę tego, co było treścią twego życia,
        kiedy pokornie zaczniesz odbudowę zużytymi już narzędziami;

        Jeśli potrafisz na jednej szali położyć wszystkie twe sukcesy
        i potrafisz zaryzykować, stawiając wszystko na jedną kartę,
        jeśli potrafisz przegrać i zacząć wszystko od początku, bez słowa,
        nie żaląc się, że przegrałeś;

        Jeżeli umiesz zmusić serce, nerwy, siły, by nie zawiodły,
        choćbyś od dawna czuł ich wyczerpanie,
        byleby wytrwać, gdy poza wolą nic już nie mówi o wytrwaniu;
        Jeżeli umiesz rozmawiać z nieuczciwymi, nie tracąc uczciwości
        lub spacerować z królem w sposób naturalny,

        Jeżeli nie mogą Cię zranić nieprzyjaciele ani serdeczni przyjaciele;
        Jeżeli cenisz wszystkich ludzi, nikogo nie przeceniając;
        Jeżeli potrafisz spożytkować każdą minutę,
        nadając wartość każdej przemijającej chwili;

        Twoja jest ziemia i wszystko, co na niej
        i co - najważniejsze - synu mój - będziesz Człowiekiem.
        • snieznica Listy... 08.02.04, 17:57
          *List do matki*
          Sergiusz Jesienin



          Żyjesz jeszcze, biedna stara matko?
          I ja żyję. Pozdrowienia ślę.
          Niechaj sączy się nad twoją chatką
          To wieczorne światło w sinej mgle.

          Mnie pisano, ze ukrywasz trwogę,
          Tęsknisz za mną, że cię trapi żal,
          Że wychodzisz często znów na drogę
          W swej salopie śmiesznej - patrzeć w dal.

          A gdy siny mrok na wieś się kładzie,
          Często widzisz, niby blisko tuż,
          Jak ktoś mi nagle w karczemnej zwadzie
          Wbił po serce fiński nóż.

          Głupstwo mamo! Spokój nade wszystko.
          To igraszka tylko sennych mar,
          Już nie takie ze mnie pijaczysko,
          Bym bez ciebie gdzieś tam z dala zmarł.

          Po dawnemu łaknę twej pieszczoty
          I o jednym marzę tylko w snach,
          Bym czym prędzej od tej złej tęsknoty
          Znów powrócić pod nasz niski dach.

          Wrócę, wrócę, kiedy w słońca blasku
          Rozwiosenni się nasz biały sad.
          Tylko ty już więcej mnie o brzasku
          Nie budź tak, jak osiem temu lat.

          Nie rusz tego, co sie odmarzyło,
          Nie budź tego, co na wieki śpi.
          Zbyt mnie wcześnie życie doświadczyło.
          Strata złud i nuda wszystkich dni.

          I modlitwy nie ucz mnie. Bo po co?
          Co odeszło, juz nie wróci, nie.
          Tyś jedyną łaską i pomocą,
          Tyś jedyne moje światło w śnie.

          Więc zapomnij już tę swoją trwogę,
          Przestań tęsknić, porzuć zbędny żal.
          I nie wychodź tak często na drogę,
          W swej salopie śmiesznej - patrzeć w dal.

          • snieznica Listy... 09.02.04, 14:13
            *List jeńca*
            Konstanty Ildefons Gałczyński



            Kochanie, moje kochanie,
            dobranoc, już jesteś senna -
            i widzę twój sen na ścianie,
            i noc jest taka wiosenna!
            Jedyna moja na świecie,
            jakże wysławię twe imię?
            Ty jesteś mi wodą w lecie
            i rękawicami w zimie.

            Tyś szczęście moje wiosenne,
            zimowe, latowe, jesienne -
            lecz powiedz mi na dobranoc,
            wyszeptaj przez usta senne:

            za cóż to taka zapłata,
            ten raj przy Tobie tak błogi?...
            Tyś jesteś światłem świata
            i pieśnią mojej drogi.

    • cwilin Listy... 09.02.04, 21:20
      List zza oceanu


      Najukochańsza moja, wieczna i jedyna,
      Zza oceanu ślę tę garstkę smutnych słów
      O tym, że kocham cię, że tęsknię, że wspominam
      I jedną myślą żyję: że cię ujrzę znów.
      Zbolałe serce moje znajdziesz w każdym słowie,
      Ty, która stałaś się marzeniem mym i snem!
      Najukochańsza moja! Ty jesteś jak zdrowie!
      Ile cię cenić trzeba - dziś najstraszniej wiem.

      Jest tyle innych i piękniejszych, i gorętszych
      W pachnące noce nad brzegami ciepłych fal,
      I tyle gwiazd nad głową, bliższych gwiazd i większych,
      I wielkich kwiatów, i w księżycu srebrnych palm.

      Lecz że się wiernym pozostanie tylko Tobie
      I gwiazdom oczu twych, i kwiatom twoich słów,
      Najukochańsza moja, tylko ten się dowie,
      Kto cię utracił i kto pragnie ciebie znów.

      A gdy powrócę w cień miłosnej naszej nocy,
      Gwiaździstej nocy, co przez sen mnie ciągle zwie,
      Niczego nie chcę - tylko spojrzeć w twoje oczy,
      W smutniejsze stokroć, lecz te same gwiazdy dwie.

      A jeśli umrzeć mamy, w jednym bądźmy grobie,
      A w jednym szczęściu, jeśli dalej mamy żyć,
      Najukochańsza moja! byle być przy tobie,
      Bez twej miłości nawet, ale z tobą być!
      Julian Tuwim

      • snieznica Listy... 11.02.04, 07:36
        *List miłosny*



        Pewna księżniczka dostała na urodziny od swego narzeczonego ciężką,
        choć niezbyt dużą paczkę, o dziwnym okrągłym kształcie.
        Zaciekawiona rozpakowała szybciutko i znalazła w środku... kulę armatnią.
        Rozczarowana, ze złością rzuciła ją na podłogę.
        Wtedy pękła zewnętrzna czarna powłoka
        i ukazała się mniejsza kula w pięknym srebrzystym kolorze.
        Księżniczka podbiegła i ujęła ją w dłonie.
        Obracając ją, przypadkowo przycisnęła lekko w pewnym punkcie jej powierzchnię.
        I oto srebrna otoczka otworzyła się, odsłaniając wspaniałą złotą szkatułkę.
        Teraz księżniczka łatwo otworzyła złote pudełeczko,
        w środku którego na miękkiej czarnej materii spoczywał cudowny pierścionek,
        połyskujący brylancikami tworzącymi dwa słowa:
        KOCHAM CIĘ.


        Bruno Ferrero "Czterdzieści opowiadań na pustyni"


        • cwilin Listy... 11.02.04, 16:00
          Listy miłosne króla - Jan III Sobieski
          (fragment)

          "Żoneczko moja najśliczniejsza, największa duszy i serca mego pociecho! Tak mi
          się twoja śliczność, moja złota panno, wbiła w głowę, że zawrzeć oczu całej nie
          mogłem nocy. P. Bóg widzi, że sam nie wiem, jeśli tę absence (nieobecność)
          znieść będzie można... Dziś ani o jedzeniu, ani o spaniu i pomyśleć niepodobna.
          Owo widzę, że mię twoje wdzięczne tak oczarowały oczy, że bez nich i momentu
          wytrwać będzie niepodobna i tak tuszę, że notre amour ne changera jamais en
          amitie, ni en la plus tendre qui fut jamais (nasza miłość nie zmieni się nigdy
          w przyjaźń i nie będzie bardziej czuła). To jest pewna, że już od dawnego czasu
          zdało mi się, żem bardziej i więcej kochać nie mógł, ale teraz przyznawam, że
          lubo nie bardziej, bo niepodobna kochać bardziej, ale je vous admire (uwielbiam
          cię) coraz więcej, widząc perfekcję, a tak dobrą i w tak pięknym ciele duszę.
          Owo zgoła, serca mego królewno, chciej tego być pewna, że naprzód wszystko
          wspak się odmieni przyrodzenie, niżeli najmniejszą odmianę śliczna Astree w
          swym uzna Celadonie".
          • snieznica Listy... 12.02.04, 07:30
            *List od przyjaciela Chretien*
            autor nieznany

            Zwolnij swoje tempo.
            Czy widziałeś już kiedyś dzieci bawiące się na karuzeli lub sluchające deszczu?
            Skaczące po dachu?
            Tropiłeś radośnie fruwającego motyla albo obserwowałeś zachód słońca?

            Powinieneś się zatrzymać.
            Nie tańcz za szybko bo życie jest zbyt krótkie, muzyka nie trwa wiecznie.
            Czy jesteś zabiegany całymi dniami, wiecznie zajęty?
            Jeśli zadajesz pytanie "Co słychać?", czy masz chwilę żeby usłyszeć odpowiedź?
            A gdy wyciągasz się w łóżku po całym dniu, czy myślisz o 1.000 różnych
            rzeczach, które plączą ci się po głowie?

            Powinieneś zwolnić tempo.
            Czy mowiłeś już do swojego dziecka "zrobimy to jutro" i przekladałeś to na
            pojutrze?
            Czy straciłeś juz kontakt z przyjacielem, pozwoliłeś umrzeć przyjaźni, bo nigdy
            nie miałeś czasu żeby zadzwonić i spytać jak leci?
            Byłoby lepiej gdybyś zwolnił tempo, nie tańcz zbyt szybko, bo pewnego dnia
            muzyka ucichnie, życie jest takie krótkie.
            Gdy biegasz gdzieś tak szybko żeby gdzieś zdążyć, tracisz połowę przyjemności
            bycia tam dokąd biegniesz.

            Gdy zawracasz sobie głowę i zbyt się codziennie przejmujesz, to tak jakbyś
            wyrzucał prezent którego nawet nie otworzyłeś.
            Życie to nie wyścig, powinieneś zwolnić tempo, znajdź chwilę na wysłuchanie
            muzyki zanim się skończy piosenka.

            • snieznica Listy... 12.02.04, 13:06
              *Płoną listy...*
              Adam Ziemianin


              Pogrzebacz ostatni listy czytał
              Długim nosem grzebał w popiele
              I latały w powietrzu nadpalone słowa
              Czy coś jeszcze znaczyły - sam nie wiem
              "... tylko przybądź na dworzec - proszę"
              A dworzec już był całkiem zwęglony
              I godzina pociągu na popiół spalona
              Płatki listów fruwały jak czarne anioły

              Słowa czytane nad ranem od nowa
              Były też niczym czarne płatki śniegu
              Pogrzebacz mocno wytrzeszczał oczy
              Lecz nic więcej doczytać się nie mógł

              "... tylko przybądź na dworzec - proszę"
              Ale nikt już nie wiedział po co
              Bo zwęglił się rozkład jazdy i pociąg
              Pogrzebacz jedynie trzymał się prosto

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka