Do tańca

03.09.05, 19:42
Szukam osoby chętnej do udania się ze mną na kurs tańca w Chorzowie (faceta).
Chodzi tylko o ten kurs, nic poza tym:) Kurs zaczyna się końcem września.
Jeśli jesteście chętnie- możecie pisać także na tego maila.
Pozdrawiam.
    • drozdp Re: Do tańca 03.09.05, 20:36
      Jo by na to poszu, bo nie poradza tańcować, ale jużech jest za stary. Ale jo
      siy myśla co tu som na pewno fainiste karlusy co sie nadazom.
      • rico-chorzow Re: Do tańca 04.09.05, 09:09
        drozdp napisał:

        > Jo by na to poszu, bo nie poradza tańcować, ale jużech jest za stary. Ale jo
        > siy myśla co tu som na pewno fainiste karlusy co sie nadazom.

        Jeronie Drozp,dyć ta ancajga je w porzondku,sama pisze - Vordanserka -,a rzodyn
        jeszcze niy pedzioł jak dugo Vordanserki tańcować muszom;))
    • amoremio Re: Do tańca 03.09.05, 21:37
      Szukosz, jak widza, "faceta",
      a niy >>tygo<< "prawdziwygo faceta"
      (jo znom ino jednygo).

      --> Rubryka "Aaaby: wynajme:"
      Zamawjom fizycznieblisko
      znajomosc na dwa tydnie :)

      Ja, trocha instrumyntalnie nos traktujesz.....jak np.taxi.

      Abo sie myla.

      Ciekawe, jakie uczucie/odczucie by mioly Babki czytajonce:
      "Szukom tancpartnerke na 2 x 5 x 0,45h i ani minuty duzyj." :))
      • sloneczko1 Re: Do tańca 04.09.05, 09:33
        dzioucha chce sie nauczyć yno tańczyć a niy zolytować
      • sloneczko1 Re: Do tańca 04.09.05, 09:36
        amoremio napisała:

        > Szukosz, jak widza, "faceta",
        > a niy >>tygo<< "prawdziwygo faceta"
        > (jo znom ino jednygo).
        >
        czybyś szukoł ta "jedyno"?


        >Ciekawe, jakie
        uczucie/odczucie by mioly Babki czytajonce:
        > "Szukom tancpartnerke na 2 x 5 x 0,45h i ani minuty duzyj." :))
        jakby
        chodziyło o nauka to dobre odczucie
    • eichendorff Re: Do tańca 04.09.05, 14:05
      Zapytałem moją przyszłą małżonkę o to, czy nie będzie miała nic przeciwko,
      jeśli tak z dobrego serca pomogę dziewczynie w potrzebie i zostanę jej
      tanecznym partnerem. Oczywiście stwierdziła, że ona nie widzi żadnych
      przeciwskazań (jesteśmy raczej bardzo tolerancyjni wobec siebie), ale po
      chwili - ku mojemu zdziwieniu - dodała, że ja w tym roku będę miał TYLE zajęć,
      że NAPEWNO nie podołałbym wszystkim obowiązkom. Lepiej, więc będzie dla mnie -
      i przede wszystkim dla Fordanserki - gdy zrezygnuję z tej propozycji. Dlaczego
      mielibyśmy płacić za coś co i tak - z powodu mojej częstej nieobecności - nie
      wykorzystamy? ;-)

      No cóż... Z żalem serca informuję zatem, że nie podołam obowiązkom partnera na
      kursie tańca :-(
      A swoją drogą ciekaw jestem co też moja ukochana mi szykuje do roboty... ;-)
      • fordanserka Re: Do tańca 04.09.05, 16:29
        A szkoda, bo właśnie o kogoś takiego mi chodziło:) Widzę, że temat wzbudził
        zaintereswanie:) Czekam na kogoś chętnego:)
    • amoremio Re: Do tańca 05.09.05, 03:20
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=28611419
      (choc borok mo wjelko wada: niy je z KrólHuty)
    • szymii Re: Do tańca 11.09.05, 11:33
      Jestem zainteresowany gg 5433093
Inne wątki na temat:
Pełna wersja