Dodaj do ulubionych

Szczęście

IP: 213.76.178.* 23.01.11, 22:43
Dziwi mnie to miasto i ci ludzie odkąd tu mieszkam. Ciągle tylko narzekanie i marudzenie, pretensje, żale itp.
Czy w tym mieście są w ogóle szczęśliwi ludzie?Czy ja należę do wyjątków i intruzów?
Obserwuj wątek
    • Gość: Siostra Irena Re: Szczęście IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 23.01.11, 22:51
      o widzisz.. mialem pisac o tym watek. Tak nalezysz.. Wiesz bo to miasto madrych ludzi, bo kazdy z nas jest bardzooooooooooo madry wszyscy na wszystkim sie najlepiej znaja, a w szczegolnosci na zyciu sasiada.. Tym co robi, co zrobil, czy zdradza czy nie itd.. tak jak w tej modlitwie! nic dodac nic ujac! : www.youtube.com/watch?v=oidh5oH0Y_U
      • Gość: gość Re: Szczęście IP: 213.76.178.* 23.01.11, 23:01
        A nie można by tak jak ja?Iść do kina, na spacer, poczytać mądrą książkę,powiedzieć bliskiej osobie że się ją kocha, a co u sąsiada nie wiedzieć, ba nawet nie wiem kto do tej pory mieszka naprzeciwko....
        • Gość: Siostra Irena Re: Szczęście IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 23.01.11, 23:08
          Oczywiscie ze mozna... Tylko jest to marginalna rzecz. Doskonale Wiemy ze gdyby wiekszosc tak potrafila, bylibysmy bardzo fajnym miastem. Niestety... wiekszosc z nas ma niskie poczucie wartosci, malo przywiazuje wagi do samego siebie, i woli blotem obrzucic wszystkich dookola obwiniajac ich za swoj los...
    • e-ftalo Re: Szczęście 24.01.11, 01:17
      Bo to miasto jest jak Londyn-ciągła walka o przetrwanie i domaganie się swego.Nie jesteśmy milczącymi wieśniakami ,tylko wiemy czego chcemy,a że warunki są trudne ,więc i nastroje podłe
      • Gość: tar Re: Szczęście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.11, 08:17
        A może trzeba cieszyć się z małych rzeczy?A nie szukać dziury w całym?
        • Gość: gimnazjalistka-14l Re: Szczęście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 08:56
          hmm.. według mnie nie da się jasno i zrozumiale dla każdego zdefiniować słowo "szczęście". każdy widzi coś innego, myśląc o szczęściu. np. dla młodego człowieka, wkraczającego w dorosłe życie, rutyna jest czymś złym - spontan jest najważniejszy. szczęśliwy czuje się wtedy, kiedy codziennie coś nowego odkrywa, kiedy znajduje się co krok w zaskakującej sytuacji. jednak dla osoby starszej to właśnie spokój i bezpieczeństwo, świadomość tego, że jutro rano wstanie, przygotuje dla dzieci śniadanie, pójdzie do pracy, na zakupy wciąż do tego samego supermarketu, gdzie każda półka stoi zawsze w tym samym miejscu, ugotuje obiad, przeczyta gazetę i pójdzie spać jest pełnią szczęścia, bo nic i nikt nie będzie w stanie go zaskoczyć, bo nie będzie musiał bać się niczego. czasem osoba bogata, sławna myśli, że byłaby szczęśliwa, gdyby została sama, gdyby nikt nie zwracał na nią uwagi, gdyby mogła poczuć się wolna. ktoś niezauważalny przez otoczenie chciałby natomiast się wybić, pokazać się, być w centrum zainteresowania, uwagi i to właśnie wtedy czułby się szczęśliwy.
          czym dla mnie jest szczęście? może... poczuciem spełnienia, byciem w życiu kimś, posiadaniem rodziny i niezachwianego kręgosłupa moralnego, pasjonowaniem się czymś, co pomaga nam się rozwijać..?
          • Gość: tar Re: Szczęście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.11, 09:01
            I tj najmądrzejsza wypowiedź jaką na tym forum można przeczytać.
            • Gość: szczęśliwy Re: Szczęście IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 24.01.11, 20:27
              da się zdefiniować - ja jestem szczęśliwy !!!!!!!!!!!!!!!!!! i to bardzo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: magda Re: Szczęście IP: 213.76.178.* 24.01.11, 20:32
                Ludzie nie są szczęśliwi bo się nie szanują, jeden od drugiego za wszelką cenę chce być mądrzejszy, lepszy, nie szanują się ludzie w pracy, dzieci w przedszkolu - chwała wam za to rodzice, nauczyciele nie szanują uczniów i wzajemnie, nie szanuje się pani w sklepie, policjanta i pani w banku.
                Tylko dlaczego?
                • Gość: gość Re: Szczęście IP: 83.238.199.* 24.01.11, 21:22
                  "Tylko dlaczego?"
                  EGO społeczeństwa rośnie! Każdy zaczyna widzieć czubek własnego nosa.
                  • Gość: magda Re: Szczęście IP: 213.76.178.* 25.01.11, 20:39
                    Rozmowa dziś w sklepie:
                    pani 1: Ferie się kończą ( półmetek) i znowu to samo od poniedziałku, a jestem taka zmęczona.
                    pani 2: Ja też mało co wypoczęłam, tak mnie te dzieci meczą,już nie wiem które bardziej, te w domu czy te w pracy?

                    trallaa, nastepnie rozmowa, że takie to wszytsko drogie, wydała 50 zł i prawie nic nie kupiła.
                    Jak się domyślacie rozmowa 2 nauczycielek, zmęczonym życiem, zapracowanych ( w styczniu aż 9 dni w pracy były) i skromnie żyjący.

                    No i jak to miasto ma być szczęśliwe, jak są ludzie zarabiający dużo mniej, pracujących dużo więcej a o urlopie mogą zapomnieć! Albo mają AŻ 26 dni w roku!
                    • Gość: Rak Re: Szczęście IP: 89.230.154.* 25.01.11, 21:12
                      Myślę że wielu mieszkańcom przydałby się RAK. Mam na myśli taką chorobę w której kiedy się wyrwie człowiek z jego szponów to wówczas cieszy go każda chwila.Oczywiście żartowałem i nikomu tego nie życzę.

                      Rzeczywiście coraz mniej ludzi patrzy na świat optymistycznie. Drożyzna, bezrobocie, dwulicowość rządu i polityków-zdrajczyków, brak perspektyw na lepszą przyszłość. Młodzi pełni energii i sił pozostają w domach bo nikt ich nie chce przyjąć do pracy. W ostateczności tułają się po świecie za kawałkiem chleba narażając często swe zdrowie i życie.

                      Jest takie pojęcie jak "Małe ojczyzny" Pod nim kryje się ulica na której żyjemy, blok w którym mieszkamy, znajomi których codziennie widzimy, język polski który codziennie słyszymy.
                      To jednak na dzień dzisiejszy za mało.

                      Do życia potrzebna jest dobrze płatna, stabilna praca. Stabilna sytuacja gospodarcza i polityczna w kraju. Już nasi politycy darmozjady postarają się aby naród nie nie zaznał spokoju. Z czego zatem ludzie mają się cieszyć?
    • e-ftalo Re: Szczęście 26.01.11, 00:08
      Ależ praca powinna się zmieniać,po to aby nie było takich znudzonych nauczycielek,które nic innego robić nie umieją.Powinna być możliwość szybkiego przekwalifikowania się i robienia tego co przyniesie jakąś satysfakcję,wtedy pojawia się szczęście
      • Gość: tarnobrzeg Re: Szczęście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.11, 08:47
        Ale trzeba umieć się cieszyć z tego co się ma, doceniać bliskich, rodzinę, dzieci, ludzie wokół siebie, a ludzie tylko gonią za kasą.....i to ich gubi.
        • Gość: znajoma Re: Szczęście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.11, 09:33
          Zgadzam się z Tobą w 100 procentach. Mieszkałam kiedyś u bardzo bogatych ludzi w okresie studiów.Kobieta piękna 40 lat, dom cudowny, piękne meble, pianino obrazy jak w zamku. Byłam tam guwernantką. Pokazywała mi drewniany dom, w którym mieszkali zaraz po ślubie(wynajmowali go).Musiała palić w piecach i przynosić wodę ze studni. Ze łzami w oczach powiedziała mi , że tu byli naprawdę szczęśliwi. Nie rozumiałam wtedy tego za bardzo.Przyglądałam się ich życiu przez pół roku. Miała wszystko, piękne futra, stroje itd. Porównywałam to z moim skromnym domem i ciężką pracą Rodziców. Nie zazdrościlam jej tego bogactwa, była smutna. Ona wcale nie pracowała, spała do 12. Ja robiłam zakupy, czasami gotowałam obiad. Traktowała mnie jak córkę. Nie widziałam miłości ani szacunku pomiędzy nimi. Odeszłam stamtąd, chociaż mnie błagali, żebym została. Dzwoniłam kiedyś zapytać,co u nich słychać.Usłyszałam takie słowa.
          "ten pan już tutaj ze mną nie mieszka"
          Żal mi było dzieciaka, którego uczyłam nie mieli dla niego czasu i każdy chciał go przeciągnąć na swoją stronę w sporach.
          Byłam niedawno w Mielcu. Sprzedawca tak powiedział do nas. "Najważniejsze ,że macie humor i uśmiechacie się do siebie". Wpadliśmy po świece do auta, siedział taki smutny, znużony. Gdy wychodziliśmy ze sklepu już się śmiał do nas od ucha do ucha. Żartowaliśmy z nim na temat mojego rajdowca, ma takie same auto. Nie wiedział o tym , jacy jesteśmy wkurzeni.Pojechaliśmy po balerinki, chodziliśmy 3 godz. i nie kupiliśmy nic. Nogi mi wlazły nie powiem gdzie. Trzeba się cieszyć życiem, nawet jeśli mąż oszuka z ceną sukienki córki na komers o jedyne 149 zł. Byłam w poniedziałek i sprawdziłam w sklepie. Mam go udusić?Jestem wściekla, bo uczy dzieci klamstwa. A sąsiadów w bloku trzeba znać, a nawet zaprosić na kawę. Wiecie co jest najgorsze w tym? Rodzice swój pesymizm przenoszą na dzieci.Ja to widzę w szkole. Dzieci chodzą smutne, chociaż wszystko mają. A jakie są zazdrosne o panią. Chcą się przytulać, brakuje im tego w domu. Mam na myśli dzieci klas 4-6 . Mowią mi o pewnych rzeczach a potem matka się dziwi,gdy jej mowię , że dziecko ma problemy.Troszkę odbiegłam od tematu. Ale to jest ważne. Kiedyś dzieci tarnobrzeskie tak powiedziały do moich. "Zazdrościmy Wam kontaktu z rodzicami." Gdy były na Zielonej szkole to nikt tyle nie dzwonił,co my do nich. Przekazywaliśmy pozdrowienia wychowawcy. Są z bogatych domów,ale miłości nie zastąpią pieniądze i firmowe ciuchy. Nastolatki w gimnazjum wbrew pozorom potrzebują dużo ciepla.Mają tyle problemów związanych z dorastaniem. Cieszmy się z każdego dnia i nie liczmy nikomu, że ktoś ma więcej od nas. Cieszmy się tym ,co mamy. Niestey Polacy są bardzo zazdrośni o czyjeś majątki? Czyż nie mam racji? Pozdrawiam
          • Gość: tarnobrzeg Re: Szczęście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.11, 09:56
            Znajoma droga!
            Gdyby chociaż 5% społeczeństwa myślała tak jak Ty to świat byłby kolorowy, gdyby chociaż co 3 nauczyciel był taki jak ty to chciałoby się chodzić do szkoły, a tak jej się nienawidzi. Ale to trzeb znaleźć swoje miejsce w życiu i powołanie do tego co się robi. Przekazać dzieciom pewne wartości, a rodzice dając im kasę myślą ze dają im to co najważniejsze. Szkoła się nie interesuje, tylko wymaga, wprowadza w stres.
            Szkoda że jest tak mało pozytywnych ludzi jak ZNAJOMA!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka