Gość: Tarnobrzeżanin
IP: *.tktelekom.pl
26.02.11, 09:49
Witam. Od pewnego czasu w tarnobrzeskiej Drogówce pojawił się policjant z Nowej Dęby były żołnierz a dokładniej żandarm. Dziwnym przypadkiem jest to że jest bardzo nadgorliwy, zatrzymuje po kilka razy dziennie auta zabierając przy tym dowody rejestracyjne, nie kwestionuje tego ma takie prawo i auto powinno być wyposażone i spełniać wszystkie wymogi. Ale dlaczego do tej pory tego nie było ? zawsze można było jakoś spokojniej bez nerwów i zabierania dowodu rejestracyjnego. Np przy przepalonej żarówce postojowej od razu leci dowód no przecież można by powiedzieć że niech pan sobie coś zrobi z tym światełkiem bo nie świeci a od razu zabiera dowód. Po drugie jego opryskliwe zachowanie nie przedstawianie się podczas kontroli, głupie uśmiechy i gadki ja was wszystkich wyłapie ? No po co ma łapać kogoś i dlaczego.
Jak już nie ma się czego czepić to wtedy prosi o włącznie światła przeciwmgielnego tylnego , pierwszy raz się z tym spotkałem że policjant kazał mi to światło włączyć oczywiście ma prawo bo pojazd musi być w to światło wyposażony więc nie neguje tego, jak światło jest to lecimy dalej kierunki itd aż dojdziemy do trójkąta i gaśnicy.
Zastanawiające jest to że przy kontroli kiedy powiedział że zabiera dowód rejestracyjny mówi trzeba będzie przegląd zrobić a najlepiej w WORD-zie, a dlaczego akurat tam ? Może ja chce zrobić pod "grzybem", może to są tylko przypuszczenia że on ma jakieś układy ze stacją kontroli pojazdów że sugeruje żeby tam robić przegląd ? Oczywiście to jest przypuszczenie ale jak ktoś zabiera dowody rejestracyjne 20 w tygodniu to jest dziwne ? Do tej pory z takim czymś się nie spotkałem. Którego znajomego się nie zapytam mówi że słyszał o nim że właśnie tak robi. Może warto się przyglądnąć tej sprawie czy nie ma tutaj sytuacja z jakimiś układami .