Dodaj do ulubionych

Szpital w Mielcu

20.11.06, 07:50
Leżałam na chirurgii u pana Grzegorczyka i taka starsza pani miała usuwany kamień chyba z nerek... i miała w tym dniu wychodzić. Przyszła wizyta i sam wielmnożny pan Grzegorczyk pofatygował się na nią. Kobieta poprosiła o jakiś środek przeciw bólowy... a on beszczelnie zamiast jej dać to powiedział że może sobie kupić w Tesco lub na stacji. Przy tym się beszczelnie śmiał....I tacy właśnie lekarze nas leczą. Są beszczelni i tylko czekają na to by dać im w łapę. Swiństwo... bo przecież co miesiąc płacimy z wypłat na służbę zdrowia. A oni nie mogą się nachapać ciągle im mało i mało. A ten serialowy szpital "na dobre i na złe" jak oglądam to modlę się żeby kiedyś było takie podejście do zwykłego człowieka jak w tym serialu.
Obserwuj wątek
    • enarete Re: Szpital w Mielcu 20.11.06, 07:55
      A pracujące tam pielęgniarki .... też dużo brak im do oryginału. Powiedziała mi kiedyś taka jedna(a ja byłam unieruchoniona jak to po operacji) że ona nie jest panią na posyłki.... a wezwałam ją może tylko ze trzy razy. Żadnego politowania nie mają dla chorujących i to boli
        • mielczaninek1 Re: Szpital w Mielcu 20.11.06, 09:28
          moja mama jest pielegniarka i jak opracuje 12h bez przerwy na sikanie i stoi
          przy operacji za takie grodze to ma prawo miec gorszy humor. a lekarze??
          wystarczy naprawde zobaczyc czym jezdza( albo i tez co jeszcze w garazu maja!! )
              • lemuriza Re: Szpital w Mielcu 20.11.06, 11:24
                byłam ostatnio w szpitalu w Tarnowie.
                Przyjęto mnie baradzo szybko, bez łapówek.
                Z tymże najpierw byłam prywatnie u ordyantora oddziału. W poniedziałek byłam u
                niego w przychodni, w czwartek zostalam przyjęta na oddział, w piatek była
                operacja.
                Generalnie wrażenia jak to ze szpitala nieciekawe.
                Pielegniarki ... zdarzały się miłe i niemiłe...
                Lekarze raczej ok.
                Mam tylko żal, ze nikt mnie nie uprzedził, ze po znieczuleniu tak bardzo boli
                kręgosłup, bo może jakoś inaczej bym sie do tego przygotowała... jakaś
                poduszka.. cokolwiek.
                Aha, najgorszym koszmarem było to ze dzwonek byl tylko przy jednym łóżku,
                oczywiście nie moim....
                Ryczałam w nocy z bólu, bo tak mi się chcialo sikać, a nie miałam jak wezwać
                pielegniarki....
                No i żarcie... niedobre, malo...
                Jak ktoś się wybiera do szpitala to koniecznie trzeba sobie zapewnić dodatkowe
                dożywianie.
      • ma-riola Re: Szpital w Mielcu 26.11.06, 21:21
        Dzieje sie tak jak piszecie o sytuacji w szpitalu poniewaz przez czale lata
        komuny pielegniarki i lekarze byli specjalnie uprzywilejowani,wystrojone,na
        obcasikach,szly do pracy jak na impreze,nie w glowie im byl
        chory,obolaly,wystraszony o swoje zdrowie pacjent,nocne
        imprezy,romanse,alkochol i narkotyki.Jest na to wiele dowodow wiedziala o tym
        dyrekcja,administracja,tolerowano i jest co jest.Demokracja nie wszystkim
        odpowiada.Nie rozumie dlaczego tak bardzo nazekaja na przeciazenie obowiazkami
        czy musza w jednej chwili obslugiwac dwoch pacjentow?,jednoczesnie robic dwa
        zastrzyki?przynosic kilka basenow?Kilka lat temu widzialam jak wyglada
        prawdziwy oddzial neurologiczny,niedaleko w Rzeszowie,gdzie ordynatorem byl
        lekarz ktoremu naprawde zalezalo na zdrowiu pacjentow,ktory nie wzial odemnie
        koperty,gdzie pielegniarki i salowe chodzily w drewniaczkach zdrowotnych na
        cichych spodach zeby nie stukac obcasami i nie zaklucac spokoju pacjentow,w
        fartuszkach wygodnych nie garsoneczkach w ktorych nie sposob pracowac przy
        luzku chorego.I tam naprawde leczono!!!W Mielcu brakuje dobrego nadzoru,pacjent
        chory obolaly potrzebujacy pomocy przeskadza.Moze lepiej byloby dla pacjentow
        by wprowadzono "akord"potraktowac ich jak przedmioty jak do tej pory i liczyc
        czas lekarzom i pielegniarkom spedzony przy lozkach chorych i za to im placic!!
        Czy po wieczornej wizycie lekarz ma obowiazek zaszyc sie w gabinecie popijac
        colubi ogladac telewizje?czy nie powinien byc miedzy chorymi przeciez jest w
        pracy!!!Wykorzystuja przewage nad chorym nie kazdy ma odwage prosic egzekwowac
        swoje prawa pacjenta bo jest chory uzalezniony od udzielajacego pomocy.Mysle ze
        zarabiaja za duzo w stosunku do wykonywanej pracy,ale kto ma to zmienic?Trzeba
        by wszysty wyjechali na saksy,tam nauczyli sie pracy i szacunku do pacjenata
        ktory jest przeciez ich posrednim pracodawca,a jezeli placi musi wymagac,nie
        moze byc odwrotnie.nAJWYZSZY CZAS BY WSZYSTCY PACJENCI PROTESTOWALI,trzeba
        skonczyc i wybic im z glow ze we wsi rzadzil wujt,ksiadz i konowal,MAMY
        DEMOKRACJE na zachodzie lekarz nie odwazylby sie potraktowac zle pacjenta bo za
        chwile moze stracic prace,a ubespieczenie nie zaplaci za zla usluge,Zapraszam
        do dyskusji,pozdrawiam,mielczanka.
    • gluby Re: Szpital w Mielcu 20.11.06, 11:38
      widzisz enarete jest problem . mówisz ze placisz skladki to wyjaśnij czemu co
      rok jest mniej pieniedzy na leczenie dla szpitala? to wina rządu , niestety nic
      nie daje ciągle zmienianie ministrów, zaden nie potrafił rozwiazac problem. PAn
      Grzegorczyk zapewnie żartował, ale troche przegiął.Może ta starsza pani napisac
      skarge i wtedy sprawe beda wyjasniac.Pamietaj sa rózni ludzie , jedni mili inni
      niemili, to że on jeden tak trakuje pacjenta nie znaczy ze inni tez tak robia w
      szpitalu,wiec troche szanuj innych lekarzy i nie osadzaj tak pochopnie...
      wystarczy napisac i na pewno nie powtorzy sie taka sytuacja.
      • yapkovitz Re: Szpital w Mielcu 20.11.06, 11:49
        Mam jedna zasade, ktorej przestrzegam w pracy, staram sie ciagle pamietac ze
        emocje, osobiste sampoczucie, stan zdrowia czy tez sytuacja rodzina nie powinna
        miec wplywy na moj stosunek do moich wspolpracownikow oraz moje zachowanie w
        pracy. Na prawde nie obchodzi mnie ze pan "doktor" jest zmeczony, to jest jego
        osobisty problem, nie moj, dlatego tez wymagam szacunku jako pacjent, poniewaz
        ten pan "doktor" jest w pracy a nie na prywatnym folwarku. Zacznijmy sie
        wszysyc tak zachowywac jak przyslowiowy pan "doktor" to sie przekonamy ze sami
        sobie strzelimy gola wlasnym chamstwem.
          • lemuriza Re: Szpital w Mielcu 20.11.06, 15:41
            masz rację, że problemow z domu nie powinno przenosić się do pracy, ale czasem
            ludzie mają tak wielkie problemy i zyją w takim stresie, ze ciężko im się
            uśmiechać.. uwiez bywa tak....
            Przy tym wszystkim - już z mojego podwórka- staram się być miła i grzeczna w
            pracy, ale czasem spotykam się z takim chamstwem klientów, ze po prostu traci
            się cierpliwość...
        • nina_love Re: Szpital w Mielcu 21.11.06, 02:02
          Tak byc powinno ale jednak nie jest. Sam tego doswiadczylem i to bylo staraszne
          jak lekary do mnie powiedzial niech usiadzie. Wyksytalconz czlowiek, elita
          miasta zachowal sie jak zwykly cham. Ale z drugiej strony lekarz z biegiem
          czasu musi wyrobic sobie dystans do pacjeta, taki zawod.
    • jaro124 Re: Szpital w Mielcu 20.11.06, 21:43
      Mam również pewne doswiadczenie ze szpitala w Mielcu i jedno jest pewne jak
      ktoś jest zdrowy to przezyje ale jak go cos boli to w tym szpitalu będzie miał
      przerabane. Nikt mu nie pomoze a wręcz przeciwnie.
      Wiem jedno jak w sali nie ma dzwonka a boli tak że nie można wytrzymać to po
      prostu trzeba rzucać tym co jst pod ręką o drzwi, o podłogę i jedynie to
      działa. A jak ktoś przyjdzie to od razu trzeba na niego ostro wjechać. Do
      ordynatora nie ma sensu się skarżyć bo oni sie z tego smieją tylko trzeba go od
      razu zjechać ile się da.
    • iko_3 Re: Szpital w Mielcu 20.11.06, 22:58
      ja również nie mam niemiłe doświadczenia z pobytu w szpitalu w Mielcu. Człowiek
      tam jest traktowany jako: kolejna sztuka. Trzy razy leżałam na stole
      operacyjnym i byłam znieczulana podpajęczynówkowo. Godzinę po zjechaniu z sali
      operacyjnej pani pielęgniarka kazała mi się samej "dźwignąć na rękach", bo ona
      nie ma siły (ważę 47kg), i boli ją kręgosłup. Chamstwo, wyczłowieczenie i brak
      zrozumienia u większości personelu. Już nie mówiąc o tym, że nie szanują
      prywatności pacjenta. Niech otworzą jeszcze szerzej granice, to tutaj zostaną
      już tylko same zrzędzące i niedouczone pielęgniarki i zarozumiali lekarze.
      • sherlock13 Re: Szpital w Mielcu 21.11.06, 13:15
        Mam mieszane uczucia, Pielegniarki na prawde zarabiaja malo w odniesieniu do
        tego ile sie od nich wymaga, a lekarze - tez zarabiaja malo , co nie znaczy ze
        maja malo pieniedzy , Mysle ze problem nie w jednostkach ale w calym polskim
        balaganie . A co do chamstwa lekarzy to mysle ze w duzym stopniu to tez nasza
        wlasna zasluga , za dobrze ich traktujemy , wydaje nam sie ze sa lepsi od nas,
        ze do zwyklych lekarzy , ktorzy czasami calymi latami nie robia zadnej
        specjalizacji trzeba mowic Panie Doktorze. Jedyne "lekarstwo" na lekarzy to w
        sytuacjach kryzysowych trzeba ich po prostu zdyscyplinowac , WYMAGAC , a nie
        plaszczyc sie przed nimi , Jezeli jakis cham mowi ci "Niech usiadzie" jedynym
        sposobem jest danie mu do zrozumienia ze takim jezykiem nie bedziesz z nim
        rozmawiac.
        Tez mialam beznadziejna sytuacje na pogotowiu w mieleckim szpitalu , mialam
        podrazniony wyrostek , ktory okazal sie za malo podrazniony zeby go wycinac,co
        bardzo zirytowalo mlodego, przystojnego , extra pachnacego lekarza typu
        playboy, i jakos tak nie za dobrze sie do nas zaczal odnosic , na co ja sie
        bardzo z tym bolacym brzuchem oburzylam , a co zrobila moja mama - kazala mi
        siedziec cicho a sama zaczela mu bardzo ale to bardzo dziekowac za nic.
    • stefania761 Re: Szpital w Mielcu 22.11.06, 14:26
      Hej tez lezalam u pana Grzegorczyka, a moze moze sie smial z tego samego powodu
      dla ktorego mi zrobil awanture przy calej masie lekarzy i innych pacjentach na
      wizycie.Cale szcescie mam swidkow bo chyba nikt by nie uwierzyl ale pan doktor
      byl wtedy pijany, no moze nie pijany ale pod wplywem. Oczywiscie mamy jeden
      szpital w Mielcu wiec zglaszanie tego na policje byloby bez sensu, w kazdym
      razie odradzam kazdemu serdzecznie pobydt na chirurgi mieleckiej, lekarze albo
      hamscy jak pan Grzegorczyk albo niedouczenie, ( wg , jednego z nich nie ma
      roznicu miecy normalnym cieciem a laparoskopia ),Polecam za to bardzo szpital w
      Kolbuszowej, nieporownanie lepsza opieka, lekarze z prawdziwego zdarzenia,
      ktorzy =rusza palecm bez lapowki w przeciwienstwie do naszych panow
      doktorow.Moze sam komfort pobytu forszy, stary budynek lazinka na korytarzu,
      ale zdrowie chyba wazniejsze.
        • hemafrodyta Re: Szpital w Mielcu 22.11.06, 23:57
          Tam gdzie sa lapowki jest zawsze dwoch jak przy przeszczepie nerek:dawca i biorca.Nie ma dawcy biorca nic nie dostaje.Kazdy kto tu pyszczy w jakiejs tam formie dawal lapowki,malo tego ,wywodzi sie z rodzin ktore wyspecjalizowaly sie w "zalatwianu" czyli kumoterstwie i lapownictwie.Kosciol powiada ten kto jest bez grzech niech pierwszy rzuci kamieniem...nadstawiam leb bo wiem ze takich wsrod was nie ma.
          • iko_3 Re: Szpital w Mielcu 23.11.06, 20:33
            W zupełności się zgadzam. Ludzie sami nauczyli lekarzy brania łapówek. Pakują
            im w kieszenie kasę lub przynoszą cielaki albo jajka wiejskie.Tak więc, nie ma
            się co dziwić, że ten co nie da nic jest gorzej traktowany. Są ludzie, którzy
            nie potrafią nic uczciwie załtwić jak tylko właśnie poprzez łapówkę. To się
            tyczy załatwiania jakiś rent, prawa jazdy i Bóg wie co jeszcze.
      • gluby Re: Szpital w Mielcu 26.11.06, 23:02
        no i jak zamkną szpital to ludzie będą jeżdzić do Rzeszowa lub Kolbuszowa lub
        Tarnobrzega lub Dębicy żeby się leczyć , a jak bedzie jakiść wypadek to predzej
        umra aniżeli pogotowie do nich dojedzie z powyżej wymienionych miast . tak to
        chcesz? zastanów się trochę co piszesz.
          • gluby Re: Szpital w Mielcu 26.11.06, 23:18
            Tak? a czym wyjaśnisz , ze Szpital mielecki to najlepszy szpital na POdkarpaciu
            wg gazety Rzeczpospolitej.

            Dobra zamkniemy szpital i co wtedy ludzie powiedzą? Ponarzekają , że do szpitali
            trzeba jeździć do Rzeszowa itd. , że okazuje się ze tam długie kolejki są ,
            nie ma miejsc,trzeba czekać rok lub lata żeby być operowanym ,trzeba dawać coś
            lekarzom żeby wyleczyć jakąś chorobę itd. I co? i to dobre rozwiązanie? W końcu
            wiadomo nie tylko u nas tak narzekają i są takie problemy , w innych szpitalach
            tez narzekają i mają problemy, a winni są ludzie którzy przynoszą podarunki ,
            pieniądze , chyba można powiedzieć ze to pozostałosc po PRL u ludzi. I oni
            powinni zmienic nastawienie , a nie tylko Szpital.... tyle narazie napisałem ;p
            • malkontent_jeden Re: Szpital w Mielcu 26.11.06, 23:23
              gluby napisał:

              > Tak? a czym wyjaśnisz , ze Szpital mielecki to najlepszy szpital na
              POdkarpaciu
              > wg gazety Rzeczpospolitej.

              Nie mam pojecia- moze Grzegorczyk i reszta sie podzielili z redaktorkami tymi
              lapowkami co je tak wymuszaja od biednych forumowiczów?
              Naprawde nie zauważyłeś ironii?
              • gluby Re: Szpital w Mielcu 26.11.06, 23:35
                Może.... , ale jak ja byłem w szpitalu , to wszyscy byli mili. Nikt nikt nie
                chciał ode mnie zadnych podarunków.... Może forumowicze byli niezadowoleni , bo
                chcieli byc rozpieszczeni i teraz piszą głupoty? Może to też zauwazyłeś?
                • malkontent_jeden Re: Szpital w Mielcu 26.11.06, 23:41
                  Prawdopodobnie masz racje.
                  Zawsze bedzie ktos niezadowolony i niedopieszczony, ktos kto mial gorszy dzien,
                  gorszy humor, chwile slabosci, wybuch zalu albo zlosci czy zniecierpliwienia.
                  Wszyscy powinni znac granice dobrego smaku i wychowania.
                  • enarete Re: Szpital w Mielcu 30.11.06, 12:37
                    wsystko fajnie ale..>>
                    dlaczego my pacjenci mamy cierpieć tylko dlatego że pani pielęgniarka czy szanowny pan doktor ma kiepski dzień, zły nastrój, humor lub po prostu ma lenia?? Dlaczego my mamy cierpieć przecież jak leżymy w szpitalu to musi nam coś być mam ma myśli że chorujemy na coś ..>>> przecież nie leżymy tam bo mamy jakiś kaprys.
                    A ja zawodu nikomu nie wybierałam to nie musi być na mnie zły z tego powodu dlatego że potrzebuję czegoś np poprostu wysikać się gdy nie mogę tego zrobić sama to powinna mi pomóc. Po to tam wkońcu jest nieprawdaż
                    • malkontent_jeden Re: Szpital w Mielcu 01.12.06, 20:02
                      Jezeli czujesz sie skrzywdzona, napisz skarge.
                      Tutaj fajnie mozesz sobie popyskowac.
                      Moge powiedziec, ze Kowalska z sasiedniej klatki jest glupia albo sie puszcza?
                      Moze nazywasz sie Kowalska? Łapiesz o co chodzi?
                        • texas35 Re: pogotowie w Mielcu 02.12.06, 18:12
                          Jeśli chodzi o pogotowie to przyznam że łamią wszelkie standardy przyzwoitości.
                          Myślę że każdy jeśli już tam trafi ma ważny powód(kontuzja,ciężkie przypadki
                          wymagające natychmiastowej pomocy,itp)powinien ktoś czuwać na tzw. dyżurze.
                          W ciągu ost.5-ciu lat miałem kilkakrotną okazję zobaczyć i przekonać się na
                          własnej skórze dorażną "pomoc" pogotowia.średnia oczekiwania na odpow. reakcję
                          1,5-2 godz.Potem zdziwienia w prasie że ktoś tam na poczekalni zmarł...
                          Jeśli chodzi o jeden z przypadków p.chirurg Milik czy jakoś tak lepiej niech
                          pije sobie poza pracą bo następnym razem wykręcę na 997.(Dezynfekcja
                          oddechem,szwy założył mi na wzór japońskiego pisma...)
                          • hemafrodyta Re: pogotowie w Mielcu 02.12.06, 19:23
                            A znasz takie przyslowie "jaka placa taka praca".Pyszczysz na
                            lekarzy ,pielegniarki i sluzbe zdrowia a jak bida dupe przycisnie lecisz i
                            skamlesz o ratunek.Badz konsekwentny (wszyscy) jesli twoim (wszystkich )zdaniem
                            pogotowie jest be..,lekarze zlodzieje i pijacy to wniosek prosty.Przestancie
                            korzystac z ich uslug.Kazde z was mysli ze szpitale nic nie robia tylko czekaja
                            na jakiegos wyskrobka ktoremu akurat sraka dupe zapchala i zamiast do kilbla
                            leci na pogotowie.Texas pisze "odpowiednia reakcje " a co to mlotku
                            znaczy,jestes lekarzem by wyrokowac czy wyzyjesz jeszcze poltorej godziny czy
                            nie ? Oni wiedza co robia a powtarzajac za wielkim polskim noblista ( prosze
                            medrcy z tego forum popiszcie sie wiedza - kogoz to slowa) "jak kto chory na
                            smierc to mu zaden doktor nie pomoze "
                            • emes133 Re: pogotowie w Mielcu 02.12.06, 22:40
                              Niskie zarobki pielęgniarek (o lekarzach może nie wspominaj - to trochę
                              żenujące)nie usprawiedliwia ich totalnej olewki wobec oczekujących pacjentów.
                              Rozumiem ,że niektórzy pacjenci zwyczajnie potrafią tylko marudzić ,ale w końcu
                              szpital to szpital i personel nie może wyżywać się na pacjentach za stres i
                              niskie zarobki. Zresztą my też płacimy na to wszystko podatki i to trochę
                              wkurwiające ,kiedy lekarze i pielęgniarki uważają sie za nie wiadomo kogo i
                              pomocy udzielają z wielką łaską albo wcale.
                                • hemafrodyta Re: pogotowie w Mielcu malkontent 02.12.06, 23:58
                                  Swiete slowa .We lbach sie polakom przewraca.Amerykanski lekarz to jedna z
                                  najbardziej powazanych profesji, duze pieniadze i szacunek choc z wiedza i
                                  realna pomoca roznie bywa.Mam wszystkie ubezpieczenia ale za karetke trzeba
                                  placic nawet jesli wezmie Cie z wypadku na drodze.Pojdziesz do szpitala na izbe
                                  przyjec, czekasz i masz przed nosem kartke z informacja , ze "przypadki nagle
                                  przyjmowane sa poza kolejnoscia " i jakos nikt nie pyskuje ,nie psioczy no
                                  chyba ze trafi sie czeresniak znad Wisly."panie; na zachodzie to nawet konie
                                  swoj rozum maja" (parafraza) ale z czego medrcy mieleckiego forum.
                                  • texas35 Re: pogotowie w Mielcu malkontent 03.12.06, 21:13
                                    tak myślałem że trafię na forumowicza z ''wyższych sfer'' .
                                    pracuję w firmie usługowej. podobnie jak pogotowie i szpital.
                                    jeśli żle wykonam swoją pracę to albo wylatuję albo dostaję 1/2 pensji za
                                    kontrachenta, w zależności od niezadowolenia zlecenodawcy.płacąc podatki
                                    obojętnie jakie by nie były oczekuję tego samego od innych...
                                    wielu czeka na posadę w szpitalu.
                                    nauczcie się zdrowej demokracji jeśli już przytaczacie takie działa jak to jest
                                    w stanach...(dlaczego zatem ''nasi'' jeżdżą do GB na weekendy na dyżury?)niechby
                                    spróbowali naszych praktyk.
                                    • hemafrodyta Re: pogotowie w Mielcu malkontent 04.12.06, 02:42
                                      Dobre sobie .Firma uslugowa taka sama jak szpital i pogotowie.Powtarzam; wylac
                                      lekarzy i pielegniarki na zbity pysk,nie placic i zdychac .Proste demokratyczne
                                      rozwiazanie w sam raz odpowiadajace twojemu pojeciu demokracji.Byle tak dalej.
                                      • etiopia1 Re: pogotowie w Mielcu malkontent 04.12.06, 12:33
                                        Proszę wziąść pod uwagę,że zawód typu :lekarz,pielegniarka to raczej wybiera
                                        się z powołania..........każdy potencjalny kandydat na lekarza czy pielegniarkę
                                        wie co będzie robił,gdzie będzie pracował i jakie koszty będzie
                                        ponosił.............a klika jak była tak jest!
    • kiniak22 Re: Szpital w Mielcu 18.12.06, 09:08
      lekarze w mielcu sa bardzo mili pod warunkiem ze nie zapomnisz zabrac ze soba
      pieniedzy!!! jesli raczke posmarujesz to mozesz liczyc na mila i profesjonalna
      obsluge! jesli chodzi o pielegniarki to nie wszystkim trzeba kupowac prezenty,
      no zalezy tez w jakim stanie trafisz do szpitala i jak bardzo potrzebujesz ich
      opieki, uwazam jednak ze wszystkiemu winni sa ludzie ktorzy tam leza i ich
      rodziny, sami nauczylismy lekarzy ze za opieke im placimy wiec trzeba ponosic
      tego konsekwencje, no ale coz bedac stara schorowana babcia nie ma sil zeby sie
      klocic z tymi palantami o swoje, bo pacjent ma prawa a lekarz ma obowiazki, a
      jesli nie wykonuje dobrze swoich obowiazkow to nie powinien ich wcale wykonywac,
      no ale coz my zwykli, szarzy ludzie mozemy zrobic...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka