Dodaj do ulubionych

91 lat temu

14.08.11, 13:01
..mlodzi Polacy nie spie...li przed bolszewikami do piwnicy jak Peszek i jak zamierza tarzan.Wtedy tez mielismy na czele panstwa i wojska wielkich Polakow jak chocby Witos czy gen.Rozwadowski.Dzisiaj mamy miernoty bez honoru i pokolenie Zero,wyprute z patriotyzmu i zasad.
wpolityce.pl/wydarzenia/13100-prof-andrzej-nowak-dziedzictwo-roku-1920-racje-mieli-tylko-ci-ktorzy-bronili-ossowa-bronili-polski-bronili-europy-bronili-boga
Obserwuj wątek
    • Gość: nie Re: 91 lat temu IP: 58.221.227.* 14.08.11, 13:15
      doprowadziłeś do tego lechowski51 i teraz płaczesz nad rozlanym mlekiem, aleś głupi tak jak Nowak. Bronili Boga? Boga nie trzeba bronić głupi ciapciaku pokomunistyczny
    • Gość: bambuko Re: 91 lat temu IP: *.gustan.las.chelas.info 14.08.11, 17:25
      A czego teraz mają bronić jak państwo ma ich w dupie. Wszystko w obcych rękach. Nawet władza oddana UNII bezgranicznie i bezwarunkowo. Inne były wówczas czasy a inne są teraz gdzie góra nabija tylko kabzę zapominając że kiedyś nadejdzie talki dzień że trzeba będzie się bronić przed obcymi.
      • lechowski51 Re: 91 lat temu 15.08.11, 09:21
        Inne byly wowczas czasy....Inny byl Prezydent RP,dowodcy a nawet ksieza.Polska nie jest Ci nic winna-to Ty masz o nia dbac jak o matke!
        wpolityce.pl/wydarzenia/13142-najbardziej-symbolicznym-starciem-z-bolszewikami-byl-boj-pod-ossowem-gdyz-podczas-niego-zginal-ks-skorupka
        • Gość: Tarzan Re: 91 lat temu IP: *.flash-net.pl 15.08.11, 18:01
          Inne były czasy, no właśnie, może inaczej wielu podchodziło dom tych spraw i stąd wrażenie, że patriotów więcej...choć ja w to nie wierzę.
          opierając wiedzę na książkach, czy filmach nic kategorycznego bym nie stwierdził.

          Ilu z tych "bohaterów Cudu" spie..., a ilu walczyło gotowych oddać życie, ilu poszło na ochotnika pierś nadstawić, a ilu poszło, bo nie miało wyjścia, kto wie?

          Wg Ciebie Lechowski oczywiście wszyscy poszli na chwałę Polski i Maryi...która zresztą sprawiła, że zakończyło się to wiktorią ;)

          Czy równie mocno wierzysz w mocny kręgosłup moralny Amerykanów...bo w hollywoodzkich filmach to prawdziwi herosi licytujący się, kto ma zginąć by ojczyznę ratować, he he

          Śmieszny jesteś z tymi swoimi kazaniami o patriotyzmie...teretyk oczytany jedynie-słusznymi-gazetami.

          Sam byś pierwszy spindalał gdzie pieprz rośnie, mocny to Ty w gębie próbujesz być. Oceniac innych, mieszać z błotem pierwszyś, ale co do siebie to żadnych wątpliwości nie masz, co?

          P.S. Nie napisałem poza tym, że bym spieprzał, jak napisała Peszek, tylko wyraźnie oświadczyłem, że nie wiem, jak bym się zachował, a na pewno przede wszystkim ratowałbym swoja rodzinę. Czytać ze zrozumieniem nie umiesz, czy taka potrzebę kłapania jadaczką czujesz, że dzień bez oplucia, to dzień stracony?

          Pewnie dziś na klęczkach spędziłeś ze 2 godziny, a jadem plujesz... to postawa godna faryzeusza, a nie Katolika-Polaka-Patrioty.

          Pitol sobie dalej, to nic nie kosztuje, publicznie, twarzą w twarz nie powiedziałbyś nawet 5% tego, co tu klepiesz...



          • Gość: gość Re: 91 lat temu IP: 83.238.199.* 16.08.11, 03:12
            "a ilu poszło, bo nie miało wyjścia, kto wie? "
            Słuszne spostrzeżenie. To były obowiązkowe pobory do wojska. Jeżeli nie miałeś ochoty to kula w łeb!
            Ponadto czasy nie były lekkie. Wojsko dawało jako takie odzienie i musiało wyżywić delikwenta a że czasy były ciężkie i z tym było krucho w cywilu.
            Ponieważ nie wystarczyło pracy dla wszystkich toteż wielu idąc do wojska liczyło na pozostanie tam. To było jedyne pewne źródło utrzymania.
            Tak więc Tarzan poruszyłeś dość istotny problem "patriotyzmu".
            • Gość: Tarzan Re: 91 lat temu IP: *.flash-net.pl 16.08.11, 09:30
              Patriotyzm nie jedno ma imię moim zdaniem. A ograniczanie go jedynie do gotowości poświęcenia życia, rodziny i wszystkiego, co w życiu cenne jest jego chyba najwyższą formą.... tylko czy oby w 100% godną pochwały?

              Taką postawę deklarują osoby jak Lechowski, ale tak sobie myślę, że skoro takie postawy nie są powszechne, wszak od czasu Kolbego za wielu kandydatów do uświęcenia nie mieliśmy, to i jestem przekonany, że mój adwersarz jedynie kłapać potrafi.

              Powtarzam, nikt nie może być pewien jak sie zachowa w sytuacji tak ekstremalnej, a pieprzenie o niemoralności pseudo-polaków (czyt. przeciwnikach PiS) na podstawie wpisów jakiejś Peszek to bzdura do kwadratu i usilne starania udowodnienia swojej tezy: PiS to jedynie słuszny wybór.
              Niebawem Lechowski zacytujesz jakiegoś bandytę i stwierdzisz coś równie odkrywczego o dzisiejszej młodzieży.

              Tak się zastanawiam, czy Ty Lechowski nie jesteś na etacie w PiSowskim departamencie propagandy, tak jak kiedyś Jola z Dywit w Samoobronie ... he he;)
          • lechowski51 Re: 91 lat temu 16.08.11, 09:44
            Dla porzadku rzeczy przetocze Twoja wypowiedz z innego watku;

            Sam czuję potrzebę stanięcia w obronie słabszych, kraju, czy jakiejkolwiek wartości, ale jak zachowałbym się gdyby doszło do wojny? Po pierwsze zadbałbym o rodzinę, to wiem na 100% i jeśli wyjazd z zagrożonego miejsca byłby najlepszym rozwiązaniem, to spie...łbym jeszcze szybciej niż Peszek.

            ...i co więcej, wcale się tego nie wstydzę.

            Nie wiem czy Ci wszyscy,ktorzy walczyli z bolszewicka nawala kierowali sie miloscia do Ojczyzny czy tez bronili poprostu swojej ojcowizny.Wiem jedno!.Zarowno w 1920 jak i pozniej w 1939 Ci co mogli walczyli jak potrafili do konca i nie szukali piwnic do schronienia.A to ze polskie elity roznily sie od obecnych lzeelit spowodowalo ze nie mielismy rzadow Vichy i polskich Queslingow.
            • Gość: picuś glancuś Re: 91 lat temu IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.11, 11:45
              no i widzisz lechowski51, nie dość żeś katolik , to w dodatku antysemita, no i gdzie tu Twój Dekalog, elokwencja to za mało by uchodzić za katolika, no ale do tego dzisiaj doprowadzilicie
              • Gość: emeryt Re: 91 lat temu IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 16.08.11, 13:17
                Tarzan, dobry sobie wybrałeś pseudonim. On najlepiej czuł się na drzewie z małpami!
            • Gość: Tarzan Do Lechowskiego IP: *.flash-net.pl 16.08.11, 14:32
              Jeśli dojdzie do wojny i zostanę powołany, to nie będę miał wyjścia, dostanę karabin i będę zabijał...z powodu odwagi? Raczej nie, z konieczności.

              Jeśli załóżmy nie zostanę powołany, bo przecież mamy armię zawodową niemal, to co zrobię? Nie polecę jak Ty na kasztance z szabelką w reku walczyć z czerwoną, czy innego koloru hordą, tylko najpierw zadbam o bezpieczeństwo rodziny.

              dziwi Cię to? Jeśli tak, to współczuje Twojej rodzinie.

              Co Ty tak ciągle z tą piwnicą, no dobry schron, np. przeciw bombom.

              A tak w ogóle, to nie wiem w przeciwieństwie do Ciebie ;) jak b ym sie zachował.

              No i stawianie rodziny ponad ojczyznę nie oznacza tego, że chętnym bym był do tego, by te ojczyznę zdradzać, jak to sugeruje przykład z Vichy.

              Znów Ci zwracam uwagę, że nie istnieją jedynie dwie skrajne i przeciwstawne opcje, są też inne.

              A Ty ciągle - nie pójde w bój oddać życie za ojczyznę, to znaczy zdradzę ja poprzez kolaborację.

              Troche to chore...
              • lechowski51 Re: Do Lechowskiego 17.08.11, 15:03
                Ty tarzan chcesz mi wmowic ze istnieje kompromis pomiedzy Dobrem a Zlem.Otoz nie!.Wiem ze Tobie jest wygodnie zyc w swiecie bez wartosci,w swiecie postpolityki ale stanowisz margines.Narody maja wysmiewana przez rea swoje misje.Anglicy misje "bialego czlowieka",Francuzi miesje "republiki" a w nas zakorzeniono swoiste romantyczne pragnienie Wolnosci.Wiem ze jest ono wysmiewane i lansowany jest "pragmatyzm",wyrazajacy sie ulegloscia wobec Rosjan i nieodwzajemniona miloscia do Niemcow.Mesjanizm jest czescia kultury kazdego narodu,szczegolnie tych,ktore zbudowaly ogromne imperia.Poczytaj chocby Dostojewskiego,Hamsuna,Slowackiego a zobaczysz wielorakosc kultur i systemow wartosci.
                • Gość: Tarzan Re: Do Lechowskiego IP: *.flash-net.pl 17.08.11, 20:45
                  Nawet jeśli przyjąć drogi Lechowski,że istnieje jedynie kategoryczne Zło i równie kategoryczne Dobro, to czemu, na podstawie jakich norm określasz moje stawianie rodziny ponad ojczyznę Złem?

                  A ten kompromis oczywiście istnieje, nie ma jedynie czerni i bieli, a ludzie muszą wielokrotnie podejmować decyzje w tak złożonych warunkach, muszą stawiać czoła tak skomplikowanym problemom i dylematom, że pozostaje im np. tzw. mniejsze zło, zamiast dobra.

                  Opierasz swoje postrzeganie dzisiejszej rzeczywistości w oparciu o wzorce z historii, a to bez sensu. Romantycznie, fajna zabawa, ale z realiami ma niewiele wspólnego.
                  Moęe marzyć by być Gustlikiem,czy sierżantem Kosem, ale na co dzień muszę być sobą ;)

                  A pisząc om pragmatyyzmie, "uległości" wobec Rosjan nie rozumiesz stosunków międzynarodowych. One zawsze opierały się i opierać będą na interesie,a nie na romantycznej odwadze i pragnieniu oddania życia za Sprawę.

                  Bez względu czy rozmawiamy o Jałcie, odsieczy wiedeńskiej, czy dzisiejszych stosunkach z Rosją.

                  Obudź się!

                  Dzisiejszy świat jest jaki jest,globalizacja nie jest pustym słowem i stąd postrzeganie ojczyzny przez współczesnych jest inne. Co jest ojczyzną migrujących? Co określa ojczyznę? Miejsce urodzenia? Miejsce zamieszkania,a może miejsce pracy?

                  No i co najważniejsze, nie musimy na szczęście...no może poza Tobą ;) - myśleć o ewentualnym poświęcaniu życia za nią...
                  • lechowski51 Re: Do Lechowskiego 18.08.11, 11:11
                    Prawisz jak Jaruzelski o "mniejszym zle".To ze socjalisci w imie oblednej ideologii pozbawiali ludzi wlasnosci,wolnosci i prawa do gloszenia Prawdy,wynikalo z tej samej ideoologii,ktora tutaj reprezentujesz.Nie ma wiec Zla i Dobra,nie ma Prawdy.Radze na poczatek poczytaj O woelosci cywilizacji prof.Konecznego a zobaczysz jak te wartosci determinowaly powstawanie cywilizacji.
                    Globalizacja w dziesiejszym swiecie wielkiego kryzysu okazala sie pustoslowiem i niespelnionym marzeniem masonow i socjalistow.Po ostatnim spotaniu Sarkozego i Merckel widac, ze w europejskim kochlozie, dalej tylko panstwa narodowe, moga byc skuteczne w rozwiazywaniu kryzysow.
                    • lechowski51 Re: Do Lechowskiego 18.08.11, 11:46
                      Tutaj masz wypowiedz jednego z politykow zktorym sie duzym sensie utozsamiam,chocby dlatego ze od lat jestem wiernym czytelnikiem Najwyzszego Czasu.To cytat z wywiadu z J.K.Mikke

                      Ludzie, którzy przewinęli się przez pana partię, przez lata to była Unia Polityki Realnej, mówią jednak, że to może i fajna przygoda młodości, ciekawe doświadczenie, ale bez szans na uzyskanie wpływu na współczesny świat. Że pan to taka czarna dziura – wciąga, pochłania energię, ale nic z tego nie wynika. Nie chce się pan choćby minimalnie dostosować do wymogów współczesnej walki politycznej?

                      Ale to nie ja mam dostosować się do świata, tylko świat do mnie. Moim celem jest zmiana rzeczywistości, a nie dostosowanie się do niej. Podstawową zasadą w polityce jest unikanie wszelkich kompromisów. Gdyby Chrystus szedł na kompromisy, nie byłoby chrześcijaństwa. Nie ma kompromisu pomiędzy dobrem a złem. „Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie”. Opinie większości mam gdzieś.
                    • Gość: Tarzan Re: Do Lechowskiego IP: *.flash-net.pl 18.08.11, 14:37
                      Gdy bandyta rzuci się na Twoje dziecko, to wkopiesz go w glebę, czy uznasz, że bicie człowieka jest złem i od działania odstąpisz?

                      Powtarzasz za Jedynie-Słusznymi publicystami, że trzeba dążyć do Prawdy Obiektywnej, a nie kompromisów...tyle, że nawet twoje życie udowodni, że uniknąć się nich nie da.

                      To co wypisujesz, to puste słowa, równie puste jak przemówienia Fidela...skoro już tę retorykę uwielbiasz. Z rzeczywistością nie maja wiele wspólnego...

                      • Gość: nemezis Re: Do androida tarzana IP: 79.139.60.* 18.08.11, 18:21
                        on sam jest bandytą
                      • jozwa50 Re: Do Lechowskiego 18.08.11, 20:24
                        Gość portalu: Tarzan napisał(a):

                        > Gdy bandyta rzuci się na Twoje dziecko, to wkopiesz go w glebę, czy uznasz, że
                        > bicie człowieka jest złem i od działania odstąpisz?
                        >
                        > Powtarzasz za Jedynie-Słusznymi publicystami, że trzeba dążyć do Prawdy Obiekty
                        > wnej, a nie kompromisów...tyle, że nawet twoje życie udowodni, że uniknąć się n
                        > ich nie da.
                        >
                        Chłopie! Wdajesz się w dyskusję z konfidentem który doniósł na swojego kolegę. Daj sobie siana i nie uwiarygadniaj tej kanalii.
                        > To co wypisujesz, to puste słowa, równie puste jak przemówienia Fidela...skoro
                        > już tę retorykę uwielbiasz. Z rzeczywistością nie maja wiele wspólnego...
                        >
                        • Gość: nemezis Re: Do jozwy IP: 79.139.60.* 18.08.11, 20:31
                          Dziś ta sama kanalia niszczy kobiety na zlecenie "serdecznego przyjaciela" chwilowo w Londynie. Za skrzynkę wódy. I ma na imię zenek.
                        • Gość: Tarzan Do jozwy50 IP: *.flash-net.pl 18.08.11, 20:37
                          Nie mam w zwyczaju oceniać ludzi na podstawie tego, co o nich piszą inni w internecie.
                          mało wiarygodne źródło i dla większości wycieranie gęby nic nie kosztuje.
                          Więc Lechowski był i będzie dla mnie jedynie rozmówcą w wirtualnej przestrzeni i moją opinie o nim wyznaczają jedynie jego wypowiedzi, a nie rewelacje kogokolwiek, jak choćby szczyla o nicku nemezis, który rozrywkę wakacyjną ma w postaci prowokowania w sposób urągający inteligencji szympansa.

                          Tak więc wybacz, ale i twoje oświadczenie niczego nie zmieni.

                          Dopóki mam więc ochotę podyskutować, to to czynię, choćbym uznał jego poglądy za ... kosmiczne ;)
                          Przecież misji tu żadnej nie spełniam, nie robię tego zawodowo, tylko ... dla przyjemności, czy z nudów.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka