30.03.09, 23:42
Do radnych w Przemyślu 2009-03-30


List otwarty europosła dr Andrzeja Zapałowskiego.



Przemyśl, 25 marca 2009 r.





Szanowni Państwo

Radni Miasta Przemyśla

W najbliższym czasie będziecie Państwo podejmować niezwykle ważną decyzję w
sprawie przekazania społeczności ukraińskiej budynku w Przemyślu.

Nie ulega wątpliwości, iż każda mniejszość narodowa powinna mieć należyte
warunki kultywowania swojej kultury i języka. Dlatego też przed laty władze RP
zapewniły mniejszości ukraińskiej w Przemyślu odpowiednie warunki do
pielęgnowania rodzimej religii, oświaty i kultury w naszym mieście. Przypomnę,
iż wszystkie te działania pociągnęły za sobą, tylko w Przemyślu, wydatki rzędu
dziesiątków milionów złotych. Tak, więc podnoszenie przez niektóre środowiska
zarzutów o dyskryminację mniejszości jest dla mnie oburzające. Czy mieszkający
w Przemyślu Romowie mają chociażby kilka procent takiego wsparcia?

Zupełnie inną kwestią jest problem obdarowania na własność nieruchomością
jakiegokolwiek środowiska narodowego, czy też społecznego. To już nie należy
do niezbędnych obowiązków państwa. To jest gest o specjalnym znaczeniu! Od
wielu lat, bardzo aktywnie, mniejszość ukraińska występuje na rzecz otrzymania
na własność budynku w Przemyślu, który już od lat użytkuje. Oczywiście ten
problem można rozwiązać. Taki gest jednakże wymaga zastosowania podstaw prawa
międzynarodowego, czyli zasady wzajemności. Nie może być tak, że Polska dba
o prawa mniejszości ukraińskiej, podczas gdy Polacy mieszkający we Lwowie są
pozbawieni możliwości spotykania się we własnym budynku. Jest to niegodziwe!

Dlatego też proszę Was, abyście przy podejmowaniu jakichkolwiek decyzji
pamiętali o losie naszych rodaków we Lwowie i innych miastach zachodniej
Ukrainy. Przez prawie 20 lat niepodległej Ukrainy, mimo wielu zabiegów,
gestów, czy wręcz narażania interesów naszego kraju, Polska nie doczekała się
adekwatnych działań ze strony Ukrainy. Nie padły żadne gesty wzajemności. A
przypomnieć pragnę, iż za poparcie Ukrainy w wielu wypadkach ponieśliśmy
znaczne konsekwencje polityczne
i gospodarcze (np. restrykcje Rosji po wsparciu "Pomarańczowej Rewolucji").
To bardzo boli.

Nawet tak wielki deklarowany przyjaciel Polski jak Prezydent
Wiktor Juszczenko nie był w stanie nic zrobić w zakresie zapewnienia naszym
rodakom mieszkającym na Ukrainie godnych warunków egzystencji. Do dziś nie
uregulowano na przykład kwestii własności kościoła rzymskokatolickiego na
Ukrainie.
A w Przemyślu Pan Prezydent Juszczenko, nie reagując na propozycję zasady
wzajemności, chciał kupić z własnych funduszy budynek dla społeczności
ukraińskiej. Czy nie mógłby kupić we Lwowie budynku dla tamtejszych Polaków?
To byłby dopiero gest! Trzeba o tym pamiętać.

W załączeniu przesyłam Państwu informację ośrodka rządowego,
dotyczącą niedawnych wyborów w województwie tarnopolskim. Dają one dużo do
myślenia. Zwłaszcza, jeżeli takie tendencje występują na całej Zachodniej
Ukrainie.



z poważaniem

dr Andrzej Zapałowski

poseł do Parlamentu Europejskiego
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka