Gość: nie Uziel
IP: 216.172.135.*
10.11.11, 09:16
Człowiek z betonu
Numer: 43/2002
Autor: Tomasz Żeleźny
Strona: 9
Człowiek z betonu
Gdy kocha się dzieci a szydzi z dorosłych zawieszą na człowieku Order Uśmiechu.
Stanisław Uziel Order Uśmiechu dostał na wniosek dyrekcji Domu Dziecka w Skopaniu k. Baranowa Sandomierskiego. Pomagał dzieciom, to dostał. A to im autobus z lekka tylko uszkodzony z Niemiec sprowadził, a to jakieś frukty głodującym dzieciom w Bieszczadach zawiózł. To kasę od biznesmenów na biedne dzieci zebrał. Sprawiło to wszystko, że jedna z gazet o zasięgu regionalnym zrobiła go Człowiekiem
Roku. Najpewniej dalsza chęć niesienia pomocy dzieciom kierowała Stanisławem Uzielem, gdy wstąpił do Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, gdzie piastuje stanowisko wiceprzewodniczącego województwa podkarpackiego. Zresztą pewnie miał i powody osobiste. Niedawno został przedstawicielem podkarpackiego w UNICEF. W Tarnobrzegu otoczony jest z tej okazji mirem, choć są i tacy, co umniejszają troszkę jego prestiż nazywając go złodziejem i oszustem.
Samoprzylepne płyty drogowe
Zanim radny Uziel został radnym, sprowadzał samochody z Niemiec za zaliczeniem. Niektórym przywoził, inni ponoć do dziś nie mają ani kasy, ani samochodów. Ludzkie gadanie nie przeszkodziło Stanisławowi Uzielowi w zrobieniu kariery samorządowej. I to nie byle jakiej. Jest języczkiem u wagi w Radzie Miejskiej
Tarnobrzega. Przez to jest ważny i dostał kierowniczy stołek w jednym z miejskich zakładów.
27 kwietnia 2002 r. mieszkańcy osiedla Zakrzów poinformowali radnego Jana Korczaka z SLD, że ktoś podpie...ł betonowe płyty drogowe z terenu dawnej betoniarni. Radny dowiedział się swoimi kanałami, że płyty ułożono na osiedlu Wielowieś. Leżą w formie drogi do prywatnego zakładu mechaniki samocho-
dowej. Wywieźli je panowie Kazimierz Kosior, bezrobotny, i Stanisław Uziel – radny. Panowie wywieźli również sporo złomu z rozbiórki blaszanego budynku.
Radny Korczak złożył interpelację do prezydenta miasta. Poprosił o ustalenie, ile warte były płyty, ile straciło miasto i kto jest właścicielem obiektu.
Prezydent miasta Jan Dziubiński, człowiek prawicy, odpowiedział radnemu, m.in. że: Komitet Budowy Remizy OSP w Zakrzowie zwrócił się do urzędu z wnioskiem o bezpłatne przekazanie elementów budynku socjalnego po byłej bazie TPBP oraz płyt drogowych, w celu wykorzystania tych materiałów do budowy remizy. Zgodę taką otrzymał. Pozos-tałe pytania prezydent olał.
Radnego Korczaka wku...ło to, zapytał więc po raz drugi: czy komitet budowy jest zarejestrowany, dlaczego płyty drogowe stały się prywatną drogą, a nie leżą na miejscu budowy remizy i kto jest właścicielem obiektu.
Prezydent Dziubiński myślał miesiąc, zanim dał głos: właścicielem terenu i obiektu jest gmina Tarnobrzeg. Powtórzył gadkę z prośbą Komitetu Budowy Remizy o demontaż i prezydenckiej zgodzie. Po czym w tym samym piśmie, ten sam prezydent stwierdził, że Komitet Budowy Remizy OSP w Zakrzowie nie jest zarejestrowany, czyli działa nielegalnie. Nie trzeba chyba dodawać, że prezesem OSP Tarnobrzeg osiedle Zakrzów, był Stanisław Uziel, a przewodniczącym budowy remizy – Kazimierz Kosior.
Remiza widmo
Po tym, jak radny Korczak zaczął robić szum wokół płyt, sprawę załatwiono tak: 14 maja nieistniejący komitet od remizy zwrócił się do Wydziału Urbanistyki, Architektury i Budownictwa UM w Tarnobrzegu z wnioskiem o wydanie decyzji o warunkach zabudowy na remizę.
16 maja prezes Uziel i przewodniczący Kosior poinformowali pisemnie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, że przekazano im do rozbiórki budynek i płyty. Oni zobowiązują się teren betoniarni uporządkować na własny koszt. 17 maja powstał protokół z wizji lokalnej budynku. Pięcioosobowa komisja, w skład której wchodzili również Uziel i Kosior, stwierdziła, że budynek jest w trakcie rozbiórki, a materiały z rozbiórki przechowywane są na terenie Zakrzowa. Czyli płyty też. To znaczy, że dwóch pracowników z UM, jeden z PGK, radny Uziel i jeden bezrobotny poświadczyli nieprawdę.
Kwit trafił do PGK. Miejska firma przesłała go do prezydenta miasta. Gdy sprawa kradzieży płyt nieco ucichła, Uziel zrezygnował z funkcji prezesa OSP Tarnobrzeg, osiedle Zakrzów, a Komitet Budowy Remizy rozwiązano. Podpie...ne płyty leżą spokojnie na swoim miejscu.
O sprawie kradzieży poinformowano zastępcę komendanta wojewódzkiego policji w Rzeszowie. I nic.
Redaktor ze śmietnika
Z początkiem sierpnia mieszkańcy powiadomili radnego Korczaka z SLD, że w resztkach budynku, którego nie zdołał rozebrać komitet od remizy, walają się jakieś dokumenty. Radny poinformował o nich dziennikarza z "Super Nowości". Redaktor jadąc na miejsce, wstąpił do radnego. Tu dostał kopie interpelacji radnego i odpowiedzi prezydenta w sprawie kradzieży płyt drogowych. Dziennikarz miał zrobić kserokopie tych dokumentów i zwrócić. Po tym spotkaniu cały region przeczytał w gazecie, jak to redaktor znalazł w śmieciach dokumenty radnego Korczaka. O kradzieży płyt przez radnego Uziela i dziwnych zagraniach ratuszowych w tej sprawie redaktor nawet nie wspomniał.
Ostatnio radny Uziel założył stowarzyszenie "Nasz Tarnobrzeg" i kandyduje na nowego radnego.
Coraz bardziej mu do śmiechu.