Gość: firlej
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.04.12, 14:59
Komorowski pojechał do Wielkiej Brytanii. Pyta królową: "Jak to u was jest, że
wszędzie taki porządek?"
Królowa odpowiada: "Mam inteligentnych podwładnych. Pokażę na przykładzie." Dzowni do
Camerona: "Dawid, proszę o szybką odpowiedź. Kto to jest? Jest dzieckiem Twoich rodziców, a nie jest to ani Twój brat, ani Twoja siostra". Cameron, po chwili: "To ja królowo". Królowa:
"Dobrze." rozłącza się. Komorowski: "Będę to musiał wypróbować u nas.
Dzwoni do Tuska: "Posłuchaj i szybko odpowiedz. Kto to jest? Jest dzieckiem Twoich rodziców, a nie jest to ani Twój brat, ani Twoja siostra". Tusk myśli... myśli.
"Zaczekaj. Zwołam rząd i Ci odpowiem". W trakcie posiedzenia rządu przedstawia problem. Nikt nie jest w stanie niczego wymyślić. W końcu Sikorski: "Zadzwońmy do Kaczyńskiego". Tusk dzwoni i przedstawia problem. Kaczyński po chwili zastanowienia: "To ja".
Zadowolony Tusk dzwoni do Komorowskiego:
"Już wiem. To Kaczyński !!!". Komorowski na to:
"Nie matole. To Dawid Cameron". HEHEHHEHEHEHHE