Gość: fiś
IP: *.adsl.inetia.pl
12.10.12, 19:59
"„Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata” - śpiewali jeszcze niedawno marksiści-leniniści w swojej obrzędowej pieśni pod tytułem „Międzynarodówka”. O co im chodziło, jakiż to „ślad przeszłości” miała zmieść dłoń marksistów-leninistów? Tym „śladem przeszłości” była oczywiście łacińska cywilizacja, której marksiści-leniniści nienawidzili - jedni z racji socjalistycznych poglądów, a znowu inni - z racji etnicznego pochodzenia. Groteskowy charakter tej pogróżki potęgowała dodatkowo okoliczność, że znaczna część marksistów-leninistów z cywilizacją łacińską i w ogóle - z cywilizacją miała słaby kontakt, co znakomicie przedstawił Sergiusz Piasecki w zapomnianej dzisiaj książce pod tytułem „Zapiski oficera Armii Czerwonej”. Słaby, nie słaby - ale postanowili cywilizację łacińską zniszczyć.
Warto w związku z tym przypomnieć, że cywilizacja łacińska opiera się na trzech filarach: greckim stosunku do prawdy, zasadach prawa rzymskiego i etyce chrześcijańskiej, jako podstawie systemu prawnego. To wszystko jest przez marksistów-leninistów otoczone nienawiścią i pogardą. Nie uznają oni obiektywnej prawdy - bo prawdą jest według nich to, co akurat podaje swoim mikrocefalom do wierzenia partia. Nie uznają zasad prawa rzymskiego - bo ograniczają one możliwości rabunku współobywateli. Wreszcie - nienawidzą etyki chrześcijańskiej, bo odwołuje się ona do autorytetu Boga, który jest ponad wszystkimi partiami komunistycznymi i ich sekretarzami."
www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2638