Gość: gość
IP: *.ecatel.net
22.12.12, 21:32
Gdybym chcial zniszczyc jakis kraj i zgnebic jego narod to doprowadzalbym do tego zeby zdolni, madrzy i wyksztalceni ludzie (tak mlodzi jak i Ci w srednim wieku) zmuszeni byli do emigracji za "chlebem", pozbawiajac w ten sposob dany kraj cennych i wyksztalconych specjalistow jednoczesnie utudniajac egzekwowanie (i zanizajac wysokosc) emerytur ludziom, ktorzy je sobie w ciezkich czasach wyrobili. Utrzymywalbym wysokie ceny lekow, zeby nie bylo na nie stac (nieproduktywnych) emerytow i w ten sposob osiagnalbym nizsza srednia ich zycia. Podnosilbym podatki i wprowadzalbym nowe, jednoczesnie zatrudniajac nowe rzesze urzednikow pilnujacych egzekwowania powyzszych, a takze dawalbym wieksze przywileje resortom podleglym rzadowi. Doprowadzilbym do tego by sadownictwo i Policja stala sie jedna wielka farsa poglebiajac chaos i siejac niepewnosc. Podnosilbym ceny paliw zawyzajac w ten sposob koszty transportu co rezultuje wyzszymi cenami wszystkich produktow. Nakrecalbym w ten sposob spirale podwyzek. Wyzsze koszty transportu-drozszy produkt. Drogie produkty podniesienie kosztow transportu. Znosilbym ulgi socjalne dla najbiedniejszych wmawiajac im ze sa nic nie warta grupa obywateli o ograniczonych prawach. Zadluzalbym ten kraj jak najbardziej, aby splacanie samych odsetek dlugu (nie wspominajac samego kredytu) bylo nieslychanie trudna. Wzmacnialbym inwigilacje obywateli, likwidowal panstwowy przemysl, szkolenictwo i sluzbe zdrowia oraz ograniczalbym do nich dostep. Wyprzedalbym majatek narodowy (zaklady, banki, media... (co sie tylko da) za bezcen obcym panstwom uzalezniajac calkowicie produkcje, oswiate itp. danego kraju od kupujacych. Robilbym wszystko by sklocic ze soba obywateli, aby przypadkiem w razie zrozumienia mojego planu nie pojednali sie i nie probowali udaremnic mojego planu. Do Rzadu, Sejmu i Senatu dopuszczalbym nierobow, zlodziei i pseudofachowcow poglebiajacych moj cel w jeszcze wiekszym kryzysie i chaosie. Wszelki dochod narodowy trwonilbym na wszelkie sposoby dajac rzadzacym i calemu ich sztabowi podwyzki, zatrudnial jeszcze wiecej bezproduktywnych urzednikow, ale przede wszystkim inwestowalbym w nietrafne inwestycje (np. stadiony przynoszace straty itd. itp.) niszczac gospodarke i zniewalajac dane panstwo. Czy nie przypomina Ci to jakiegos kraju? Obudz sie! Rozejrzyj wokol siebie!!! Kopiujcie ten tekst i wklejajcie gdzie sie da. Moze nie jest jeszcze za pozno.