wislocki12
05.12.16, 22:41
"Nie było afery. To PO ma poważny wypadek na sumieniu - tak minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski skwitował nagłośnioną przez media sprawę powrotu polskiej delegacji rządowej z Londynu w ubiegłym tygodniu.
Przypomnijmy, Zbigniew Parafianowicz z „Dziennika Gazety Prawnej” opisał powrót do Warszawy. Według niego, delegacja miała wracać dwoma samolotami - rządowym embraerem 175 i wojskową casą. Ostatecznie okazało się, że wszyscy mają wejść do tego pierwszego. Część pasażerów miała opuścić samolot rządowy i czekać kilka godzin na powrót casą. Jak napisał Parafianowicz, w pewnym momencie do sporu włączył się także pilot maszyny. „Zirytowany wychodzi z kabiny i informuje, że nie poleci, dopóki problem nie zostanie rozwiązany” - relacjonował dziennikarz."
Smoleńsk raz jeszcze? Ciekawe, czy minister obrony tam był... :-((
niezalezna.pl/90268-minister-krotko-nie-bylo-afery-po-ma-powazny-wypadek-na-sumieniu