wislocki12
23.02.17, 22:44
"Spektakl „Klątwa” łamie standardy wolności wypowiedzi. Ordo Iuris udostępnił wnikliwą ekspertyzę specjalisty w zakresie ochrony praw człowieka, doktora Michała Skwarzyńskiego, który dokonał analizy treści spektaklu „Klątwa” w świetle europejskich standardów wolności słowa wynikających z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz przepisów polskiego prawa karnego."
Może i p. Skwarzyński ma rację, ale pozwolę sobie przypomnieć, że autorem "Klątwy" jest Stanisław Wyspiański:
"Tragedia Wyspiańskiego opowiada o wydarzeniach, które rozgrywają się we wsi, która dotknięta została plagą suszy. Mieszkańcy zastanawiają się, co może być tego przyczyną. Miejscowy Ksiądz mówi, że to kara za ich grzechy. Oni jednak nie zgadzają się z tymi oskarżeniami, dochodzą do wniosku, że to być może kara, ale nie za ich przewinienia, tylko za postępowanie Księdza. Ma on bowiem romans z Młodą, która jako gospodyni mieszka w jego domu. Mają oni dwoje dzieci.
Gręboszowianom nie podoba się wypominanie przez Księdza ich grzechów, więc chcąc postarać się o przerwanie klęski, która ich dotyka, udają się po radę do Pustelnika. Ten daje wskazówki, mówi, że mają zawieźć drewno na leżące w oddali puste pole i tam złożyć ofiarę. Mieszkańcy wioski postanawiają zrobić to, co im zalecono.
Tymczasem do Księdza z wizytą przybywa Matka, dowiaduje się ona o związku syna z Młodą, widzi, że tych dwoje łączy miłość. Ona też mówi o konieczności odkupienia win. Młoda opacznie rozumie słowa Matki i Pustelnika, by przebłagać Boga spaleniem tego, co najmilsze i postanawia złożyć ofiarę. Bierze swe dzieci i oddala się z nimi w kierunku gdzie przygotowany jest stos drzewa do spalenia. Po chwili wieśniacy dostrzegają słup dymu idącego z ogniska i ukazują się tam trzy lecące gołąbki. Wszyscy traktują to jako wróżbę, że Bóg zaprzestanie klęsk i plag. Okazuje się, że Młoda wrzuciła na stos swoje dzieci, jednak sama nie wskoczyła do ognia. Jak oszalała biegnie w stronę wsi, trzymając w ręku płonącą żagiew. Odgraża się, że podpali wioskę. Zostaje ona ukamienowana przez ludzi, gdyż boją się oni, by nie podpaliła wszystkiego. Pada martwa na stopniach plebanii, Ksiądz nie przychodzi jej z pomocą. Chór chłopów informuje, że piorun uderzył w zagrody wiejskie i te się palą. Jednocześnie zaczyna się ulewa." (pl.wikipedia.org/wiki/Kl%C4%85twa_).
Artykuł opublikowany na stronie: www.naszdziennik.pl/polska-kraj/176911,spektakl-klatwa-lamie-standardy-wolnosci-wypowiedzi.html