Dodaj do ulubionych

Ateiści w natarciu

IP: 31.187.12.* 14.09.12, 08:29
www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20120914%2FRZESZOW%2F120919785
Obserwuj wątek
      • Gość: gosc Re: Ateiści w natarciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.12, 10:01
        Tak, to trzeba potępić i to stanowczo. Arcycham nie może spokojnie zjeść śniadania przez wybryki ateistycznej swołoczy.
        Oczekuję oficjalnego stanowiska przemyskich władz w tej sprawie, która jest filią kuriozalnej władzy nadrzędnej nad miastem. Jak się maszerowało w akcji "Stop laicyzacji" to zobowiązuje, czyż nie?
        Panie Wołczyk, kiedy będzie konferencja prasowa w tej sprawie? Proszą o to patrioci i prawdziwi katolicy.
        • Gość: Leszek Re: Ateiści w natarciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.12, 17:40
          Masz rację, ale katolicy wypaczyli osobę Boga, więc nie dziw się, że takiego bożka mają dosyć i na nim wieszają psy. Robią z nim co chcą, całują, noszą, co roku umiera i zmartwychwstaje. I co oni powiedzą, tak ma czynić ich bóg. Taki bóg, niech mnie kopnie w d....e. Taki bóg nie istnieje. To pokraka i nie będę wierzył w coś co nie dość że nie istnieje ale ma tyle matek, że ciężko policzyć. Ale Polacy potrafią mnożyć wszystko. Porąbany naród.
          • solaris31 Re: Ateiści w natarciu 15.09.12, 11:28
            ja nikogo nie zmuszam do niczego. za innych nie odpowiadam. równie dobrze mogłabym napisac, że taki plakat zmusza mnie do ateizmu, a przeciez to bzdura ;)


            po prostu i zwyczajnie - uogólnień nie lubię.
            • Gość: zeus Re: Ateiści w natarciu IP: *.toya.net.pl 15.09.12, 16:22
              " Ja nikogo nie zmuszam..." - pisze Solaris. Tak Ci się tylko wydaje. Urodziłaś się ateistką, potem tak Ci wyprano mózg, że wierzysz w jakiegoś brodatego pana w chmurach. Następnie Ty zmuszasz do swojej wiary swoje dzieci każąc im uczęszczać na religie i ucząc klepać paciorki. Jedyna przewodnia siła narodu, jaką się obwołał Kościół, zawłaszcza psyche owieczek już od pacholęcia, wpływa na ustawodawstwo państwa i wpycha się w każdą dziedzinę życia każdego człowieka. Spójrz wokół siebie. Widzisz las krzyży, figurki świętych nie wyłączając Janów Pawłów II, no i wypasione do granic możliwości bogate kościoły. Ludzie nie mają gdzie mieszkać, ale modlić się do u...nej śmieci mają gdzie. I to nie są uogólnienia. Nasze państwo staje się przybudówką Watykanu, który bierze, bo mu dają. Daj Zeusowi, on też jest bogiem.
      • Gość: x Re: Ateiści w natarciu IP: *.rzeszow.vectranet.pl 15.09.12, 00:43
        Dobre pytanie,ale jak tu nie szczuć skoro pytasz "po co to komu".Szkoda,że ci sami ludzie kiedyś tak bardzo walczyli o zmiany a dziś nie dopuszczają,że na tych zmianach sspołeczeństwo nie pozostanie,gdy chce się rozwijać.Straszny to dla mnie sygnał,ale jesteśmy świadkami,że zuzyło się już pokolenie JP.Życie nie stoi w miejscu.
        Selavi.
    • Gość: Młody Kto czuje się zagrożony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.12, 20:50
      A komu to szkodzi.Jest demokracja i każdy może głosić swoje przekonania.
      Takie same prawo mają katolicy,prawosławni,wyznanie mojżeszowe a także wyznawcy islamu.
      Skoro jest tyle wyznań to i bezwyznaniowcy mają swoje takie same prawa jak pozostali.
      Przemyśl to miasto wielu kultur wielu narodów i wielu przekonań.
      Niech tak pozostanie.
      • solaris31 Re: Kto czuje się zagrożony 15.09.12, 11:34
        ale nie chodzi o prawo do wieszania plakatów, demokrację mamy, można sobie plakat powiesić, i mnie taki plakat nie przeszkadza.

        nie rozpatruję sprawy w kwestii praw, tylko w kwestii powiedzmy społecznej. żyjemy w społeczeństwie wielokulturowym, wieloreligijnym, obok siebie, czasem razem ze sobą, i tak jest dobrze. ale z drugiej strony, taką akcję można uznać za pewnego rodzaju prowokację, zważywszy, kto za tym stoi ;) i to jest niepotrzebne, bo istnieje możliwość, że znowu tylko skłóci nas ze sobą. a to nikomu nie służy, naprawdę.
    • Gość: Dziwka Re: Ateiści w natarciu IP: *.toya.net.pl 15.09.12, 07:13
      Brak TOLERANCJI drzemie w lokalnym społeczeństwie. Wynika to z tego, że brak w nim świadomości o "bezkarnej" swobodzie poglądów. Wiele boi się pomyśleć, że można żyć spokojnie po krytyce SIŁY NARODU. Wystarczy tylko się nie bać i siać ziarno tolerancji. Bez religi też się fajnie żyje - nikt niczego nie narzuca. Dlatego inicjatywa powieszenia plakatu (bilbordu) jest piękna. Dojrzałym ( np. udającym, że wykonują jedno z 5-ciu przykazań kościelnych co niedzielę) szkoda to uświadamiać - ich mózgi w większości są nie do naruszenia. Młodym należy przekazywać prawdę o tolerancji. I to czyńcie w imię Słowa.
            • Gość: gość Re: Wolność IP: *.107.118.111.mediahost.pl 15.09.12, 10:23
              Bez Boga lepiej się żyje , ale trudniej umiera.Życie bez Boga nie jest dowodem na Jego nieistnienie.Wypaczony obraz religii w Polsce nijak się ma do innych krajów i kultur.Ateiści widzą tylko to co złe a nie dostrzegają tego co w chrześcijaństwie piękne.Być wierzącym to dar.Mój syn jest niewierzący.Nie narzucam mu niczego.Nie spotkałem się a Polsce z narzucaniem komuś na siłę wiary.Walczycie z religią , jednoczycie się . Tak naprawdę pragniecie w sobie zagłuszyć wątpliwości.Razem łatwiej.Macie do tego prawo , tylko nie narzucajcie swojego obrazu świata innym.Nauka nie udowodniła i nie udowodni braku Stwórcy.
                • Gość: gość Re: Wolność IP: *.107.118.111.mediahost.pl 15.09.12, 16:42
                  Zajrzyj do netu i przeczytaj o archeologii zakazanej.Coraz więcej faktów a raczej znalezionych artefaktów .świadczy o błędnej teorii Darwina.Ta teoria narobiła wiele złego.Nie udowodniła swej racji nigdy.Niestety ostatnie znaleziska świadczą dobitnie ,iż ludzie na Ziemi żyli jeszcze przed dinozaurami.Ponadto istnieje wiele dowodów opisujących zjawiska paranormalne , którymi naukowcy nie kwapią się zająć w obawie narażenia się na śmieszność.Takie zjawiska występowały i występują na całej kuli ziemskiej.Istnieje życie po ziemskim życiu.
              • kocur_zalogowany Re: Wolność 15.09.12, 11:10
                "Bez Boga lepiej się żyje , ale trudniej umiera."

                Na pewno trudniej się umiera? Jesteś pewny, że człowiek wierzący, który nagrzeszył umiera w spokoju? Myślisz, że wielu jest takich chrześcijan, którzy bez lęku umierają? Ateiście jest łatwiej - wie, że na przykład śmierć będzie końcem cierpienia i wszelkich kłopotów. Chrześcijanin może się obawiać, że problemy dla niego dopiero się zaczynają.
                • solist Re: Wolność chrzczenia 17.09.12, 09:46
                  Czyli po krucjatach należy uznać, że kosciół katolicki to zbrodnicza organizacja, do tego zmierzasz? Bo ja tak uważam. Wszędzie gdzie szerzono wiarę katolicką robiono to mieczem, krwią i podstępem. Dodam, że trzeba być bezmózgiem, żeby w te wymyślone bzdury wierzyć
                  • Gość: mat120 Re: Wolność chrzczenia IP: 109.110.193.* 17.09.12, 20:53
                    solist napisał:
                    ...kosciół katolicki to zbrodnicza organizacja,... Bo ja tak uważam.

                    Niestety, Solit ale Twoje "uważanie" jest g...o warte. Znaczy tyle co zdanie leminga.:)

                    solist napisał:
                    Dodam, że trzeba być bezmózgiem, żeby w > te wymyślone bzdury wierzyć.

                    Widzę Solist, że dla Ciebie ateizm stał się religią tak jak tego chcieli marksiści. Jesteś więc takim samym niewierzącym "bezmózgiem" jak i wierzący. Niewiara to też wiara.

                    • solist Re: Wolność chrzczenia 17.09.12, 21:47
                      Ktoś kto pisze, że niewiara też jest wiarą, za dużo i nieuważnie czytuje różne, mało uduchowione teksty. Odpowiedź na ateizm w tym stylu, że też jest wiarą to tylko odszczekiwanie. I nie chce mi się tego wątku kontynuować, bo szkoda czasu - choć czemu nie? Pier.d.olenie, że bóg jest bo nikt nie udowodnił, że go nie ma to jest mniej więcej to samo, że pedofilia to dar od boga żeby dzieci cierpieniem zbliżały się do raju. Bo nie udowodniono, że tak nie może w istocie być. Nie udowodniono też, że palenie na stosie nie powoduje wyzwolenia z grzechów, bo w zamyśle było wręcz przeciwnie. Nie udowodniono też, że stosunek doobytniczy nie jest modlitwą blisko krzyża. Ja sądzę że jest, zważywszy na to co dzieje się chociażby w klasztorach. Starczy
                      • Gość: mat120 Re: Wolność chrzczenia IP: 109.110.193.* 20.09.12, 23:44
                        Solist, to, że wierzysz, że jesteś tylko kupką przypadkowo zaistniałego białka to twoja sprawa. Nie musisz się z tym publicznie obnosić. Chyba, że potrafisz udowodnić, że tak nie jest....
                        Jesteś doskonałym przykładem polskiego czerwonego ateisty; nachalny, chamski, głośny i dyletancki jak za przeproszeniem pewna osóbka z piskliwym głosikiem...:)

                        Ciesz się jednak, nie jesteś sam - z tobą jest Palikot:)

                        wpolityce.pl/wydarzenia/36078-ateisci-beda-wieszac-antyreligijne-billboardy-po-co-aby-niewierzacy-mogli-wyjsc-z-cienia
                        • kocur_zalogowany Re: Wolność chrzczenia 21.09.12, 06:49
                          "Jesteś doskonałym przykładem polskiego czerwonego ateisty; nachalny, chamski, głośny i dyletancki"

                          Ty natomiast jesteś przykładem typowego, polskiego katolika - cichy, pokornego serca, nienarzucający się otoczeniu z poglądami, miłujący bliźniego swego jak siebie samego.
                          • Gość: mat120 Re: Wolność chrzczenia IP: 109.110.193.* 22.09.12, 12:09
                            kocur_zalogowany napisał:
                            Ty natomiast jesteś przykładem typowego, polskiego katolika - cichy, pokornego serca, nienarzucający się otoczeniu z poglądami, miłujący bliźniego swego jak siebie samego.

                            Cieszy, że nawet wyznawcy religii marksistowskiej potrafią czasem trzeźwo spojrzeć na świat.
    • Gość: Spalony na stosie Re: Ateiści w natarciu IP: *.toya.net.pl 15.09.12, 10:15
      W imię wiary kiedyś zabijano i potem po wielu setkach lat np. powstała teologia wyzwolenia. Ale Ci co zabijali wmawiali innym, że to w dobrym celu zrobiono - tak oto klarowała się przez setki lat obłuda osiągając dziś bardzo wysoki poziom profesjonalizmu. Lepiej się tutaj zapisać:
      kosciol-spaghetti.pl/o-nas.html
      • Gość: mat120 Re: Ateiści w natarciu IP: 109.110.193.* 22.09.12, 14:11
        Gość portalu: Wolność napisał(a):
        Średnio ok 600 zł dziennie wpływa datków na Fundację Wolność od Religi. Piękny > wynik. Przeciwnicy akcji liczą ile im kasy z tacy uciekło.

        Słyszałem, że te 600 zł. codziennie wpłaca pewien biznesmen, który uważa się za polityka.:)

    • Gość: Wolność Re: Ateiści w natarciu IP: *.toya.net.pl 02.10.12, 07:32
      Dziękuję za reakcję mat; sadzę, że masz szansę jeszcze conajmniej raz zweryfikować stronę fundacji. Tak jak np. Korea jest jednym z ostatnich bastionów totalitaryzmu (którego nie pochwalam) to nasz kraj pretenduje do jednego z ostatnich bastionów watykanizmu w sensie formalnym i mentalnym. Ciężko mi się gratuluje przynależności do takiej opcji ale na szczęście takich jak Ty to tylko ubywa. W Europie ile państw jest takich ?
      Nawet Ci co boją się wyrazić swoje odczucia jest ich coraz więcej - a to krok do zaprezentowania swoich rzeczywistych poglądów.

      Więc warto powielać kulturę niezależności od religii.
      • Gość: mat120 Re: Ateiści w natarciu IP: 109.110.193.* 02.10.12, 20:59
        Gość portalu: Wolność napisał(a):

        > Dziękuję za reakcję mat; sadzę, że masz szansę jeszcze conajmniej raz zweryfiko
        > wać stronę fundacji.

        Bardzo proszę. Stronę zweryfikowałem raz i to mi w zupełności wystarczy. Nawiązywanie do tradycji bolszewickiego, wojującego ateizmu mówi samo za siebie i nie wymaga w zasadzie żadnego komentarza. W zasadzie, bowiem mam wrażenie, że to kanapowe przedsięwzięcie obliczone jest raczej na komercję niż na szerzenie bolszewickiej "oświaty". Proponuję by, jak kiedyś Kuroń z pewnym redaktorem, wyjść też do ludu i śpiewać mu zamiast psalmów, żydowskie i rosyjskie piosenki.:)) Efekt murowany. Może was nawet odznaczą Orderem Orła Białego.:)





        • solist Re: Ateiści w natarciu 03.10.12, 12:29
          Nawiązanie do tradycji bolszewickiej kontra nawiązanie do bandyztyzmu średniowiecznego? Czym to się różniło? Tym, że na czele jednego stały komuchy a drugiego biskupi i papież? Nie każdy wierzy w boga i nikt nie ma prawa go do tego zmuszać poprzez jakąkolwiek formę nacisku
          • Gość: mat120 Re: Ateiści w natarciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.12, 14:43
            O jakim bandytyźmie średniowiecznym na czele którego "stali biskupi i papież" mówisz Solist i kto do niego wspólcześnie nawiązuje. Bądź łaskaw wyjaśnić.
            A poza tym kto tu kogo do czego zmusza? Nie każdy nie wierzy w Boga i nikt nie ma prawa go zmuszać do tego poprzez jakąkolwiek formę nacisku. Tego nie chcą przyjąć do wiadomości różne kanapowe organizacje jak choćby wojujący ateiści, agresywni, nachalni, rasistowscy wręcz, usiłujący innym nachalnie narzucić swój punkt widzenia.
            • solist Re: Ateiści w natarciu 03.10.12, 14:50
              Czyli działanie poprzez chamską siłę - dziś w nocy zawiesimy krzyż, jutro przeforsujemy składkę na kościół, pojutrze pod osłoną nocy podatek dla kościoła? Co jeszcze? Wiara w boga to coś irracjonalnego i nieoparte na faktach, istnienie boga to kłamstwo wymyślone przez tych co chcieli dorobic się kasy. Nie ma boga, a jeżeli jest to mi go pokaż, udowodnij, że nie jest to kłamstwo i przekręt. A ja popatrzę na to co posiada strona kościelna i stwierdzę, że jest to jednak tylko i wyłącznie biznes.
              • Gość: Wolność Europa IP: *.toya.net.pl 03.10.12, 16:04
                W Europie , tej cywilizowanej naprawdę bez Siły Watykańśkiej żyje sie lepiej. Tam mieszkańcy do tego doszli. Do tego dojdziemy też tu, naszym kraju. Fundamentaliści katoliccy pomniejszają swoje szeregi. Jak wejdzie podatek kościelny to zobaczymy ilu jest katolików. Wg mnie nie 95%-99% tylko ok 30%-40%. Dlatego Kierownictwo KK tak naciska , że chcą wiekszej stawki - bo wiedzą, że mniejszy będzie wpływ niż niby deklarowany na podstawie danych kościelnych.
              • Gość: mat120 Re: Ateiści w natarciu IP: 109.110.193.* 03.10.12, 20:05
                Ktoś na Ciebie wywiera presję? Zmusza Cię do czegoś? Ktoś Ci zawiesił siłą krzyż na szyi? Ktoś wymusza na Tobie płacenie składek czy podatków na Kościół? Puknij się facet w łeb i przestań już oglądać tivii i czytać jakieś kłamliwe szmatławce.
                Ja rozumiem, że jesteś ateistą i bądź nim sobie ale przestań się z tym obnosić i obsesyjnie atakować innych, którzy nie podzielają Twoich przekonań. Trochę tolerancji dla innych, mniej rasizmu! Twoja wiara w nieistnienie Boga jest jak widzę bardzo głęboka i na pewno oparta na naukowych podstawach. Spróbuj zatem przedstawić dowody na swoją hipotezę.
                Udowodnij też konsekwentnie, że jesteś tylko kupką przypadkowego białka.

                PS. św. Piotr pytał Boga co zrobić ze zmarłymi ateistami. Powiedz im, że mnie nie ma, padła odpowiedź. :)
                • Gość: darek Re: Ateiści w natarciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.12, 20:28
                  Wiem, że nie do mnie, ale się wtrącę:
                  'Twoja wiara w nieistnienie Boga jest jak widzę bardzo głęboka i na pewno oparta na naukowych podstawach. Spróbuj zatem przedstawić dowody na swoją hipotezę.'
                  Przecież nie trzeba udowadniać czegoś czego nie ma. To ty udowodnij, że istnieje Bóg. Obsesja z obnoszeniem się swoją wiarą dotyczy właśnie katolików a nie ateistów. Jestes mat takim samym kłamcą jak papież i kler
    • Gość: Wolność Rzymscykatolicy w natarciu IP: *.toya.net.pl 02.10.12, 15:11
      Do walki zachęcają? stop laicyzacji? a możliwy podtekst? palić ateistów na stosie?
      akcja obrażania Boga? tylko bojownicy spod znaku krzyża tak lubią..
      Krzyżacy też się w tym pławili.. inne zakony dawniej tez.. krok od inkwizycji?

      www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20121002/RZESZOW/121009921
    • Gość: Wolność Re: Ateiści w natarciu IP: *.toya.net.pl 03.10.12, 21:04
      Ateiści dają SAMI dobrowolne datki na uświadomienie społeczeństwa, ZEBRANO: 27 860,00 zł. na dzień 03.10.2012.
      Widzisz mat ile mniej pasibrzuchy dostaną na tacę? dołóż im ze swoich!!! tak ich bronisz to płać na z własnej kieszeni!!! i nie jest to podparte ideologią która gdzieś tam wymieniałeś tylko własnym portfelem!!!!
      jak będziesz bronił pasibrzuchów to napisz, że będziesz ich utrzymywał za swoje!!!
      zapamiętaj to
    • Gość: Wolność Re: Ateiści w natarciu IP: *.toya.net.pl 04.10.12, 10:42
      mat - czas upływa; natura sama robi selekcję pośród tych najbardziej wojowniczych zwolenników KK; w świecie są trendy w kierunku wolności światopoglądowej - ludzie zrozumieli jakie bajki KK opowiada; w niewykształconych społeczeństwach straszonych od małego ( bo "bozia się będzie gniewać"; przyjdzie szatan i Cię zabierze" itp) wywierane jest piętno w psychice młodego człowieka i to później skutkuje takimi postaciami egzotycznymi jak Ty
        • solist Re: Ateiści w natarciu 04.10.12, 15:11
          Dokładnie tak. Żeby złapać ludzi za mordę to trzeba ich przestraszyć a później pokazać, że jest nadzieja. Tylko potrzeba do realizacji kasy, kasy, kasy, żeby wybudować pomniki, kościoły, kaplice, kasy, kasy, kasy, duuuużo kasy! Ludzie, którzy wierzą w sposób obcesowy w boga niczym się nie różnią od strażników więziennych - każą innym robić, myśleć, rozmawiać, ubierać się tak jak oni. Ludzie tacy nienawidzą tych co myślą odmiennie bo to grzech, który wcisnął im w umysły kler, czyli specjaliści od biznesu.
    • Gość: Wolność Re: Ateiści w natarciu IP: *.toya.net.pl 04.10.12, 20:19
      mat.. na razie nie chce mi się pisać o tym; żyj w swoim świecie.. ja mam zamiar bzykać panienki i jak będą atrakcyjne to pingwinki; mogą mi nawet zapłacić ze swojego majątku - zrobię to bez skrupułów; a ty zdzieraj kolana - widocznie jest Ci w tym tak dobrze i zyj w obłudzie i naciągaj skórę w imię świętych książek - bo bzykanie dla Ciebie na lewo jest zabronione - będziesz żyć waść w grzechu, wyspowiadasz się i ci bozia odpuści.. później se znowu może bzykniesz i tak będziesz zataczać koło historii z nadzieją że będziesz zbawiony (za datek oczywiście) a ja będę myślał o niebiańskim haremie.
      • Gość: mat120 Re: Ateiści w natarciu IP: 109.110.193.* 04.10.12, 21:44
        Gość portalu: Wolność napisał(a):
        ja mam zamiar > bzykać panienki.....

        Bzykaj, bzykaj - to jedyny sposób na procentowy wzrost populacji ateistów w Polsce.:))
        Dzieciątka wychowa Ci Fundacja za 27.000 zł. A jeśli będzie mało zawsze możesz stanąć z tacą przed kościołem.:)
        • solist Re: Ateiści w natarciu 05.10.12, 10:00
          Tak, tak, czyli "pod" kościołem mogą stać tylko pedofile i homoseksualiści, a hetero już nie? Oj, mat, dałeś się wyrolować klerowi tak jak większość społeczeństwa. Ludzie nie chodzą do kościoła bo chcą (poza wyjątkami) tylko dlatego, że się boją, że bóg ich ukarze. A chodzić muszą bo kler zdechnie bez datków i kto wtedy wstawi się u pana bożka? Kto wysłucha grzechów, określi pokutę i zmyje winy? Ach, jakie to miłe - ksiądz odpuszcza grzechy, ulga i ... hulaj dusza. Dalej klniemy, jemy mięso w piątek, w nocy staje nam bez powodu, obmawiamy sąsiadów, oszukujemy, kradniemy, naciągamy państwo, zdradzamy współmałżonka, odglądmy sie za du.pami, pijemy wódkę, a potem ksiądz znowu odpuści. I tak w kółko
          • Gość: mat120 Re: Ateiści w natarciu IP: 109.110.193.* 05.10.12, 23:11
            solist napisał:
            Ludzie nie chodzą do kościoła bo chcą (poza wyjątkami) tylko dlatego, że > się boją, że bóg ich ukarze....

            Solist nie pisze tego wszystkiego bo chce, tylko dlatego, że się boi by nie być uznanym za "katodebila", zamiast za "światłego" lewackiego Europejczyka...:)
            • solist Re: Ateiści w natarciu 06.10.12, 17:56
              Mnie na rozgłosie nie zależy a katodebilom owszem, widać ich wszędzie , wpier.dalają się gdzie opadnie - do domu, łóżka, na każdym skrzyżowaniu, w każdej szkole i przedszkolu, w sraczu też wiszą "święte" obrazki. Niedługo świętymi będziemy du.py podcierać żeby się glisty wyniosły. Mat120, jak wierzysz w swojego bożka (choć to nie twój tylko biskupi, sam go nie wymyśliłeś i ci się nie objawił) to wierz sobie dalej, ale daj innym spokój, zabierz swoje świętości do domu, możesz się nawet do nich onanizować tylko nie epatuj tak tą swoją wiarą i daj innym spokój. I od.jebał się od kasy ludzi, którzy uczciwie pracują i sam sponsoruj swoje świętości.
              • Gość: mat120 Re: Ateiści w natarciu IP: 109.110.193.* 07.10.12, 00:27
                Oj Solist, Solist. Jakby Ci na rozgłosie nie zależało to nie wieszałbyś jakiś durnych bilbordów, nie histeryzował na forum i nie uprawiał rasistowskiej propagandy a może i nie należał do jakiegoś kanapowego związku bezbożników.:) Jak Ci w sraczu św. obrazek przeszkadza to powieś sobie obok Lenina albo Adolfa. Poczujesz się mniej samotny .:)

                solist napisał:
                wpier.dalają się gdzie opadnie - do domu, łóżka,.....

                Kto Ci się wpier.dala? Jakaś zakonnica?
            • g.strashinsky Re: Ateiści w natarciu 09.10.12, 15:37
              Nie chce mi się szukać, ale w którymś z postów Mat120 napisał, że mniejszość ma psi obowiązek podporządkować się większości. I tak skoro większość w Polsce stanowią katolicy, to reszta hołoty czy to innowierczej, czy to ateistycznej, ma się bez szemrania tej większości podporządkować. Zgadzam się z Matem, ale widzę pewną niekonsekwencję w jego wpisach - na Ukrainie Zachodniej większość ukraińska życzy sobie pomników Bandery i Szuchewycza, czci UPA itp., nie chce oddawać Polakom ich świątyń, nie chce przekazać budynku na Dom Polski. Mniejszość Polska na Litwie również doświadcza różnych ograniczeń ze strony litewskiej większości, ale tu stosunek Mata120 jest zupełnie inny, uważa on bowiem, że w tych akurat przypadkach, winna decydować mniejszość. Jak widać Mat 120 stosuje podwójne standardy, czyli słynne "prawo Kalego".
              Nazywanie ateistów "dewiantami" jest nadużyciem, bo przecież wiadomo, co to słowo oznacza. Idąc tokiem rozumowania Mata, można przyjąć, że dewiantami są osoby, które wolą Bacha od Beethovena, czy bigos od flaczków. Każdy ma prawo do własnego światopoglądu, to oczywiste. Narzucanie ludziom tego w co mają wierzyć, lub nie, jest praktyką totalitarną. Mat jest zwolennikiem zamordyzmu wyznaniowego i ideologicznego i niech sobie będzie, ale w państwie (jeszcze) demokratycznym, istnieje wolność światopoglądowa i prawo do manifestowania swoich poglądów, jeśli nie są niezgodne z prawem.
              Jeśli chodzi o wiarę, to jest to prywatna sprawa każdego obywatela - ma prawo wierzyć, ma prawo nie wierzyć, ale nikt nie ma prawa mu jej narzucać czy to w sposób łagodny, czy - tym bardziej - opresyjny, to samo dotyczy ateizmu. Jeśli Mat chce przesiadywać w kościółku i klepać różaniec, dawać na tacę, chodzić do Częstochowy na kolanach, lub rękach czy w inny manifestować swoje poglądy - ma prawo. Takie samo prawo mają ateiści.
              A to, że Kościół zawładnął państwem i, że ciągle mu mało, to osobna sprawa.

              • Gość: mat120 Re: Ateiści w natarciu IP: 109.110.193.* 14.10.12, 13:10
                Sorry, ale większość sformułowań zawartych w Twoim poście to zwyczajne nadużycia. Wielokrotnie podkreślałem, że każdy ma w Polsce prawo wyznawać jaką chce religię, ba nawet być ateistą i nikt nie może z powodu swoich przekonań religijnych być dyskryminowany lub poniżany. etc. Kościół katolicki przestrzega tej zasady a to, że uczestniczy w życiu społecznym to chyba nic dziwnego zważywszy na to, że społeczność katolicka jest zdecydowanie dominującą w Polsce. I to mimo wieloletnich zabiegów hołoty bolszewickiej i jej współczesnych duchowych spadkobierców. I tak zostanie mimo hałaśliwych, często rasistowskich wręcz i wściekłych napaści różnych kanapowych, organizacji lewackich i różnej maści lemingów, którzy próbują w ten sposób zaistnieć bo inaczej nikt by o nich nie usłyszał. A i tak pozostaną folklorystycznym marginesem podobnie jak lewactwo, które sprowadziło w ubiegłym roku do Warszawy niemieckich terrorystów. Warto by ich jednak poddać kontroli, bowiem kto wie czy i im nie przyjdzie kiedyś do łba sprowadzić stalinowskich terrorystów by położyli kres "panowaniu" kościoła w Polsce. Po doświadczeniach 11 listopada ub. roku wszystko wydaje się możliwe. Wojującym ateistom nikt w Polsce nie wiesza krzyża na szyi ani nie próbuje ich nawracać więc oni sami powinni zaniechać nawracania innych na niewiarę. Może niech spróbują, jeśli mają odwagę, w jakimś kraju islamskim lub Izraelu....
                Twoje porównania uważam za co najmniej idiotyczne i nieuprawnione ponieważ w Polsce, czy Ci się to podoba czy nie, jest ustawowa tolerancja religijna i równość wszystkich religii czego dowodem jest chociażby obecność w wojsku kapelanów różnych wyznań. Jest to zatem sytuacja uważana w cywilizowanym świecie za normalną. "Dyskryminowani" w tym względzie są jedynie ateiści ale rola oficera politycznego skończyła się wraz z upadkiem bolszewizmu. Zawsze jednak możecie powołać fundację, i zbierać datki na bilbordy domagające się przywrócenia tej funkcji. Jeśli przyjąć Twój tok rozumowania to gdyby w Niemczech większość życzyła sobie pomników np. Hitlera, Streichera lub Himmlera - powinniśmy to zaakceptować, podobnie jak pomniki Bandery, Szuchewycza czy innego Hitlerka na Ukrainie. Jeśli uważasz, że ci zbrodniarze odpowiadają standardom cywilizowanego świata i stawiasz ich na równi z katolicką częścią społeczeństwa polskiego to jest to zwykłe nadużycie. Najwyraźniej jednak są to tylko Twoje standardy, gratuluję….
                Wojujący ateizm to coś w rodzaju ekshibicjonizmu wśród ateistów. Popatrzcie jaki jestem mądry, odważny, że ho, hoooo….. i przez kilka miesięcy uzbierałem 40 tys...!
                Jak pisał gdzieś jeden z internautów hasło „nie kradnę, nie wierzę” itp. niczego nie dowodzi bo gdyby napisać, że „lubię zwierzęta, wzrusza mnie wagnerowska muzyka , nie jem mięsa” i podpisać A.Hitler - to czy miałoby to oznaczać, że miłośnicy Wagnera to mordercy? Podobnie jest z logiką ateistycznych haseł. Jeśli jednak Strashinsky z Solistem, Wolnością i paroma innymi wolą wobec ogółu onanizować się publicznie podobnymi hasłami i niczym sowiecki Związek Bezbożników nawracać wierzących na własną religię to nie powinni się dziwić, że spotkają się z kontrakcją. Chociaż moim zdaniem należałoby ich po prostu ignorować bo ich znaczenie jest tylko i wyłącznie „kanapowe”.:)




                • kocur_zalogowany Re: Ateiści w natarciu 14.10.12, 15:39
                  "społeczność katolicka jest zdecydowanie dominującą w Polsce"

                  Owszem jest, chociaż nie liczebnie.
                  Do kościoła chodzi ok. 40% społeczeństwa, do komunii przystępuje 16%. Ta druga liczba określa mniej więcej poziom wierzących. Reszta uczęszczających do kościoła robi to zgodnie z tradycją, a nie przekonaniami religijnymi.

                  Niestety, katolicy dominują, bo są bezczelną w swoich żądaniach grupą. Wykorzystują fakt, że wiele osób nie potrafi się sprzeciwić żądaniom katolików i dla świętego spokoju im ulega (po co zadzierać z sąsiadami?).
                  Niedawno w jakiejś szkole zaczął się rok szkolny, krzyż zawisł w salce katechetycznej, pozostałe pomieszczenia nie były okrzyżowane. I co? Kilku oszołomów zrobiło zadymę, że krzyż musi wisieć w każdej klasie. Dyrektor się wystraszył, część rodziców też, zrobili głosowanie i okazało się, że większość nagle zapragnęła krzyży. Krzyż w klasie nikomu do niczego nie jest potrzebny. Po co zawisł? bo tak. Bo my żądamy. A jak ktoś się sprzeciwi, to jest nietolerancyjny, walczy z religią. Ale żądaniem czystej ściany ze strony np. 40% nikt się nie przejmuje. Bo przecież krzyż nie gryzie i ateiście od patrzenia na krzyż nic się nie stanie. A katolicy to taka banda, że jak stracą z widoku krzyż na dziesięć minut, to mogą stracić wiarę.

                  Mat, znajdź mi wśród znajomych chociaż jednego, który wykorzystał krzyż wiszący w jego miejscu pracy do właściwego celu - pomodlił się, poprosił Jezusa o pomoc. Znajdziesz? Dam ci tydzień na rozpytywanie. Jak znajdziesz jednego (z wyłączeniem osób duchownych), to uznam, że krzyże w instytucjach publicznych są potrzebne.

                  • Gość: mat120 Re: Ateiści w natarciu IP: 109.110.193.* 14.10.12, 18:57
                    kocur_zalogowany napisał:
                    ...zrobili głosowanie i okazało się, że większość nagle zapragnęła krzyży. Krzyż w klasie nikomu do niczego nie jest potrzebny.

                    A więc zdecydowała procedura demokratyczna - widocznie krzyż jednak jest komuś do czegoś był potrzebny. Przyznasz, że taki przypadki są incydentalne i uogólnianie ich i wyolbrzymianie , jak to mają w zwyczaju mainstreamowe media, jest nieuzasadnione.

                    kocur_zalogowany napisał:
                    Do kościoła chodzi ok. 40% społeczeństwa, do komunii przystępuje 16%. Ta druga
                    > liczba określa mniej więcej poziom wierzących. Reszta uczęszczających do kościo
                    > ła robi to zgodnie z tradycją, a nie przekonaniami religijnymi.

                    Nie wiem jakich byś akrobacji nie dokonywał to nie zmienisz faktu, że 95% społeczności deklaruje się jako katolicy a jedynie ca 3% jako ateiści, z tego tzw. wojujących ateistów zliczyłbyś pewnie na palcach jednej ręki.:)

                    Znajomego Ci nie wskażę bowiem nie zdarzyło mi się widzieć krzyża w miejscu pracy.
                    • kocur_zalogowany Re: Ateiści w natarciu 14.10.12, 21:52
                      No cóż, tacy to sa katolicy - deklarują na papierze, w kościół oglądają od środka przy okazji ślubów lub pogrzebów, ale jak ktoś karze podpisać żądanie powieszenia krzyża, to od razu podpisują. W domu tego krzyża nie mają, ale w miejscu publicznym dla innych się domagają.

                      Nie widziałeś krzyża w miejscu pracy? Widocznie pracujesz u prywaciarza. Bo o dziwo, w prywatnych firmach jakoś się nie krzyżuje ścian, a w państwowych to obowiązek. Ciekawe dlaczego?
      • Gość: mat120 Re: Ateiści w natarciu IP: 109.110.193.* 05.10.12, 22:34
        I czego się przy.....lasz. Już niedługo pedofilia zostanie uznana, tak jak inne zboczenia, za normalne zachowanie seksualne, chronione prawem:

        "Pedofile są niesprawiedliwie "demonizowani" przez społeczeństwo" oraz "pedofil nie musi pozyskiwać zgody dziecka na seks, tak jak nie musi się pytać butów, czy może je założyć" - oto niektóre tylko tezy ostatniego sympozjum naukowego w USA... !!!"

        poznajprawde.net/aktualnosci/526-pedofilia-nastepna-dewiacja-do-zaakceptowania-przez-spoleczenstwo.html
        Tak więc pedofil zyska prawa homosi (których większość i tak jest pedofilami) jak również
        prawa faceta z k...sem, który chodzi w sukience i każe mówić do siebie per "pani".:))
    • Gość: Wolność Re: Ateiści w natarciu IP: *.toya.net.pl 05.10.12, 19:55
      ZEBRANO: 30 010,00 zł. na dzień 05.10.2012
      We Wrocławiu (3x), Poznaniu (3x), Świebodzinie (1x), Częstochowie (2x) i Krakowie (3x) ateistyczne billboardy pojawią się 2 listopada.

      Na grudzień zrobiliśmy już rezerwację dla Katowic (1x), Ostrołęki (1x), Rzeszowa (2x) i Tarnowa (1x), Gdańska (2).
    • Gość: Am'harec Re: Ateiści w natarciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.12, 12:53
      Nie dziwie się, że przybywa ateistów, ludzi którzy chcą być wolni o religii. To co proponuję nam chociażby religia katolicka, odwołująca się do wieków swego istnienia, zapomina że jest spadkobiercą krzyżowców, inkwizycji, popierających wojny religijne i nie tylko, pacyfikujących i mordujących Indian w Ameryce Płd., wspierających Hitlera podczas II wojny światowej. Tak, to prawda. Ta religia ma na sumieniu miliony ofiar. Nie dziwi mnie wypowiedź Nergala, którego osobiście nie lubię, ale który gdy mówi, że religia katolicka to zbrodnicza sekta, zgadzam się z nim. Jezus nikogo nie uczył, by religię krzewić przy pomocy miecza, a wręcz odwrotnie, nakazywał miłość, która kłóci się z przemocą.
      A dziś? Kapłani, którzy tak mocno podkreślają związki z Bogiem uprawiają pedofilię, homoseksualizm. Są obłudni, kłamliwi i pazerni. Popierają polityków, błogosławią żołnierzy, rozgrzeszają morderców wojennych. Czy to nie ma budzić sprzeciwu? Tak, powinno budzić sprzeciw, to sygnał że społeczeństwo nie utraciło jeszcze moralności. Tylko czemu tej moralności nie ma po stronie tych, którzy uważają, że reprezentują Boga, który te prawa moralne ustanowił?
      Kiedy czytam co niektórzy piszą krytycznego o Bogu, mam jedną do nich uwagę. Czemu piszecie o Nim przez pryzmat funkcjonowania ludzi, którzy twierdzą, że Go reprezentują? Przecież to tylko uzurpatorzy. Czy chcielibyśmy, by nas reprezentował złodziej, gdy prowadzimy uczciwe interesy? A tak jest w wielu religiach, reprezentują ją ludzie, którzy Boga traktują jak logo, pod którym można się schronić i robić niezłe interesy. Czy Bóg rzeczywiście się nimi posługuje? Nie, On nimi gardzi!
      Czy ci, co tak pomstują na Boga, wiedzą co On myśli o tym wszystkim, jak się zapatruje na te anomalia spowodowane przez jego rzekomych czcicieli?
      Niech każdy zastanowi się nad tym, czy byłby zadowolony, gdyby przyjaciele i bliscy w jego imieniu zajmowali głos opowiadając o nim bzdury, nie biorąc pod uwagę naszego zdania?
      Bóg nie ma nic wspólnego z tymi, którzy kłamią, którzy opowiadają o nim brednie. I nie jest On taki, jakiego przedstawiano i przedstawia się na lekcjach religii. Może warto Go poznać, aby uwierzyć, że także i On burzy się, gdy Go przedstawiają w złym świetle.
      Może czas na to by lepiej przyjrzeć się swojej religii, czy rzeczywiście kroczy drogą miłości?
      • Gość: zetty Re: Ateiści w natarciu IP: *.toya.net.pl 08.10.12, 14:18
        Czy można miłować kogoś, kto jest mściwy, niemiłosierny, zabijający własne stworzone przez siębie dzieci? Ktoś, kto tak naprawdę nie umie wybaczać, bo spowiedź tzw. święta została stworzona po to, by inwigilować wiernych, a bóg się jej nie przeciwstawia? Czy można wierzyć w monstrum żyjące we wszechświatach czyli bliżej nieokreślonym miejscu, gdzie statki kosmiczne już dalatują i nie znalazły minimalnego dowodu na istnienie czegoś zwanego bogiem? Dzięki Słońcu możliwe jest życie na Ziemi. Czy to Śłońce jest bogiem? Jeśli tak, to niepotrzebni są nam pogubieni w XXI wieku panowie w kieckach. Mają coraz gorzej w oszukiwaniu baranów. Barany przytomnieją, barany zaczynają myśleć, już coraz trudniej opowiadać im bajeczki do uwierzenia.
        • Gość: Am'harec Re: Ateiści w natarciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.12, 21:52
          Przykro mi, że na Boga patrzysz przez pryzmat funkcjonariuszy religii. To oni stworzyli piekło, które kłóci się ze sprawiedliwością. Dlaczego człowiek, który postępował źle np. przez 30 lat miałby być karany w piekle przez wieki? To niesprawiedliwe. Czemu jego kara nie miałaby trwać tylko 30 lat?
          Czy Bóg jest mściwy? Niemiłosierny? I nie potrafi wybaczać? Te cechy są znane, ale ludziom. Bóg tak się nie zachowuje. To co zarzucasz Bogu to kłamstwo. Co o Nim wiesz? Mógłbym podać jakieś argumenty?
          • kocur_zalogowany Re: Ateiści w natarciu 08.10.12, 22:26
            "Czy Bóg jest mściwy? Niemiłosierny? I nie potrafi wybaczać? Te cechy są znane, ale ludziom. Bóg tak się nie zachowuje. To co zarzucasz Bogu to kłamstwo. Co o Nim wiesz? Mógłbym podać jakieś argumenty?"

            Czyżbyś nie znał Biblii? Informacje o tym, że Bóg jest zazdrosny, mściwy i okrutny pochodzą od niego - wszak autorzy Biblii spisywali ja natchnieni przez Boga.

            Powiedziane jest w Biblii:

            "Zazdrosnym i mszczącym się Bogiem jest Pan;
            mścicielem jest Pan i Władcą [pełnym] gniewu;
            Pan mści się nad swymi wrogami i
            długo się gniewa na swoich nieprzyjaciół. "


            Powiedziane jest też:

            "I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie się raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle."
            • Gość: Zbyszek Re: Ateiści w natarciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.12, 12:50
              „Pan jest cierpliwy, ale i potężny siłą;
              a oczyszczając - nikogo nie zostawia bez kary.”

              Zacytowałem z tej samej księgi co i Ty i to następne dwa wiersze.
              Wyrwałeś z kontekstu fragment, którego chyba nie zrozumiałeś.
              Na kim mści się Bóg? Na kogo się gniewa?
              Czy nie ma do tego prawa? Jeżeli ma tolerować zło wiecznie, to czemu
              człowiek tego nie czyni? Po co stworzył więzienia, czemu karze
              śmiercią przestępców?
              Podaj mi przykład człowieka, który został uśmiercony przez Boga
              bez powodu?

              Czytając Twój komentarz nie wiem czy wierzysz w Boga czy w Niego
              nie wierzysz? Skoro cytujesz Biblię, to mam wrażenie że wierzysz w Niego,
              tylko że masz o Nim błędny obraz stworzony przez religię katolicką.
              Ale jeżeli nie wierzysz w Boga, to nie rozumiem czemu wypowiadasz się
              na temat kogoś kto nie istnieje.

              Co do drugiego fragmentu, nie wiem czy zauważyłeś, że obala on
              katolicki pogląd o wiecznym piekle. Skoro duszę i ciało można ‘zniszczyć’
              to człowiek ten nie będzie męczył się wiecznie. Zniszczona dusza i ciało
              nie może odczuwać bólu.
              Pozdrawiam
              • kocur_zalogowany Re: Ateiści w natarciu 09.10.12, 12:59
                "Podaj mi przykład człowieka, który został uśmiercony przez Boga bez powodu?"

                Czym zawiniły egipskie niemowlęta, że zostały zgładzone? Uważasz, że stosowanie odpowiedzialności zbiorowej jest sprawiedliwe i miłosierne?

                Naprawdę kochasz boga, który jest bezlitosnym mordercą? Który za grzechy przodków karze niewinnych ludzi do siódmego pokolenia?

                • Gość: Kazik Re: Ateiści w natarciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.12, 21:46
                  Nie wiem jak dokładnie czytałeś Torę, ale w Egipcie nie zginęły wszystkie niemowlęta, lecz tylko pierworodni w rodzinach egipskich. Czy musieli zginąć? Nie, nie musieli, ale odpowiadali oni za siebie a za młodszych odpowiadali ich rodzice, którzy po którejś z plag spadającej na Egipt winni wyciągnąć właściwe wnioski i pozwolić wyjść Izraelitom z ich kraju. Ale tego nie zrobili. Mieli wybór, ale z tego nie skorzystali. Doskonale wiedzieli, że Izraelici byli chronieni, a ich naród wobec ich Boga był bezsilny. Te plagi, które na nich spadły powinny ich czegoś nauczyć, ale ich upór przeważył. Czy w tej sytuacji, po tylu próbach przekonania Egipcjan o bezcelowości ich uporu można mówić o bezlitosnym Bogu, który odbiera życie? Współczesny człowiek odbiera życie innym, kiedy uznaje że nie ma innego wyjścia. Czy można odmówić tego prawa Bogu? Który lepiej zna nas niż my sami? Oczywiście, kto w Niego nie wierzy, może mieć inne zdanie, ale chyba każdy przyzna, że ten czy ci, którzy zagrażają życiu innych winni być co najmniej izolowani od reszty pokojowo usposobionego społeczeństwa.
                  • kocur_zalogowany Re: Ateiści w natarciu 31.10.12, 17:03
                    "za młodszych odpowiadali ich rodzice, którzy po którejś z plag spadającej na Egipt winni wyciągnąć właściwe wnioski i pozwolić wyjść Izraelitom z ich kraju"

                    Oj, chyba niedokładnie czytałeś Biblię. Pomijam już to, że zwykły Egipcjanin w sprawie Izraelitów miał niewiele do powiedzenia - decydował jednoosobowo faraon. A ten z kolei był zahipnotyzowany przez Boga. Przecież jak naucza Biblia:
                    "I rzekł Pan do Mojżesza: «Idź do faraona, ponieważ uczyniłem twardym serce jego i jego sług, abym mógł czynić znaki swoje wśród nich, i abyś opowiadał dzieciom twoim i wnukom, co zdziałałem w Egipcie."

                    "Pan uczynił upartym serce faraona i nie chciał ich wypuścić."

                    "Pan rzekł do Mojżesza: «Nie usłucha was faraon, aby stały się liczniejsze cuda w ziemi egipskiej». Mojżesz i Aaron wykonali wszystkie cuda przed faraonem. Lecz Pan uczynił upartym serce faraona, tak iż wzbraniał się wypuścić Izraelitów ze swego kraju."

      • Gość: mat120 Re: Ateiści w natarciu IP: 109.110.193.* 09.10.12, 01:04
        Gość portalu: Am'harec napisał(a):
        To co proponuję nam chociażby religia katolicka, odwołująca się do wieków swego istnienia, zapomina że jest spadkobiercą krzyżowców, inkwizycji, popierających wojny religijne i nie tylko, pacyfikujących i mordujących Indian w Ameryce Płd., wspierających Hitlera podczas II wojny światowej. Tak, to prawda. Ta religia ma na sumieniu miliony ofiar.

        Weź może tabletkę. Albo najlepiej dwie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka