Dodaj do ulubionych

Ambona czy trybuna?

22.04.17, 23:29
"Przyjazd pana Donalda Tuska, byłego premiera, słońca Peru, przewodniczącego Rady Europy i głównego świadka w kilku sprawach prowadzonych przez prokuraturę w Polsce, był starannie wyreżyserowany. I miał znamiona wielkiego show. Niestety, w takich wydarzeniach teatralnych, które dokonują się z udziałem publiczności, zazwyczaj reżyser nad wszystkim nie jest w stanie zapanować. I stąd zdarzają się przykre, żenujące, kompromitujące elementy spektaklu. Na przykład ten, że grupa witających Świadka na Dworcu Centralnym machała do niego czerwonymi kartkami, które każdemu kibicowi kojarzą się jednoznacznie: „zejdź z boiska”, „jesteś wykluczony z gry”. Albo fakt, że ta sama grupa fanów śpiewała Świadkowi wchodzącemu do gmachu prokuratury „Sto lat”. Bardziej stosowny byłby śpiew: „dożywocia, dożywocia”.
Odnoszę wrażenie, że tym razem ks. prof. Pawłowi Bortkiewiczowi TChr ambona pomyliła się z trybuną, że o drabince prezesa nawet już nie wspomnę! ;-))

Artykuł opublikowany na stronie: www.naszdziennik.pl/polska-kraj/180503,dopiski-do-scenariusza.html
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka