wislocki12
26.05.20, 21:49
"Obserwując tę przepychankę, można dojść do smutnego wniosku, że politycy postrzegają wybory w kategoriach gry, a obywatele są dla nich jedynie gromadą bezmyślnych kibiców, których zaprasza się na ustawkę. Trudno tu o inne określenie, skoro głównym kryterium wyznaczania terminu wyborów stało się zwiększenie szans własnego kandydata. Niektórzy powiedzą, że to PiS rozpoczęło tę grę, upierając się – jak się okazało bezskutecznie – przy terminie 10 maja. Ja sam, w przeciwieństwie do części komentatorów po tej stronie, byłem bardzo sceptyczny wobec tej daty."
wpolityce.pl/polityka/501988-sarmaci-wyruszaja-na-kolejna-wojne-przeciwko-tyranii