Dodaj do ulubionych

osobniki, osoby, osobowości Mielca

27.02.06, 12:41
Jakie osoby mieszkające w Mielcu utkwiły Wam w pamięci najbardziej, kto
pamięta Józka Bula zwanego "głupim Józiem" lub faceta opiekujace się kiedyś
boiskami na stadionie Stali zwanego "czerwonką" o Farmerze nie wspomnę, ile
takich osób i nie tylko takich zotsało w Waszej pamięci?
Obserwuj wątek
    • absit Re: osobniki, osoby, osobowości Mielca 27.02.06, 22:20
      mani1 napisał:

      > Jakie osoby mieszkające w Mielcu utkwiły Wam w pamięci najbardziej, kto
      > pamięta Józka Bula zwanego "głupim Józiem" lub faceta opiekujace się kiedyś
      > boiskami na stadionie Stali zwanego "czerwonką" o Farmerze nie wspomnę, ile
      > takich osób i nie tylko takich zotsało w Waszej pamięci?

      pamietam Jozka Bula , Farmera z mechanika tez:) ale czerwonki nie kojarze - mimo ze mieszkalam obok stadionu. No i jeszcze przesławny milicjant Mika (?)
      • anahitaa Re: osobniki, osoby, osobowości Mielca 05.03.06, 22:25
        kum_um napisała:

        > Krata - portier w domu kultury, jako mała dziewczynka bałam się go, bo ganiał
        > dzieciaki po domu kultury, jak mu coś nie spasowało. Gość nadal tam pracuje,
        > więc żywa z niego legenda =)

        To nie jest "żywa legenda" to burak i cham! Ciekawe kto go tam zatrudnił -
        przecież on jest poniekąd wizytówką instytucji kulturalnej. Powinien być
        cieciem w zapyziałej rolniczej spółdzielni.

        Cóż - albo się pracuje w kulturze albo jest się kulturalnym...
              • lemuriza Re: osobniki, osoby, osobowości Mielca 02.03.06, 22:16

                Słynny Kabrini... nazywał się Bratek. Był malarzem. Kiedyś tu o tym pisałam.
                Malował nam mieszkanie, znał moich rodziców, a że on był kibicem, a mój ojciec
                piłkarzem to miałam totalnie przechlapane, bo jak mnie zobaczył na jakims meczu
                to robił mi niezły obciach. Nawet kiedyś na meczu wyjazdowym jak pojechałam do
                tarnobrzegu dojrzał mnie na stadionie i krzyczał w niegogłosy....
                Panią Orzechową pamiętam:).
                A ktoś pamieta pana Lecha A. nauczyciela wt z II LO?
                Słynną "Ciotę" tez kojarzę. Moja Mama miała z nia przejścia w szkole.
                A Pani Czaplowa?
                No i policjant Mika... taki bardzo wysoki:).
                Jak widać każde miasto ma swoje "wielkie" osobowości.
                W Tarnowie jest też paru takich gości.
                Międyz innymi gośc jeżdżący na wózku , z walizką na kolanach, który wszystkim
                mówi "Dzień dobry". Potrafi jechać środkiem ulicy:).
                Albo kobieta rozdająca na dworcu PKS święte obrazki...
                  • malkontent_jeden Re: osobniki, osoby, osobowości Mielca 03.03.06, 01:56
                    Pani Jankowska aczkolwiek bardzo trudna w obejściu, chemiczką była sławną, w
                    przeciwieństwie do zdecydowanie przereklamowanych Spilarewiczów płci obojga.
                    Odnośnie Twojego Ojca lemurizo- czy to aby nie Edek O.? Bo jego auto czasem
                    widywałem na północnej obwodnicy Tarnowa?
                    • lemuriza Re: osobniki, osoby, osobowości Mielca 03.03.06, 10:27

                      Masz na myśli Edwarda Oratowskiego?:)
                      Nie, nie. Mojego ojca dawno już nie ma w Polsce.
                      Sama go nie widziałam jakieś.... 26 lat.
                      Ale kierunek dobry:). Mój ojciec grał w Stali w latach 80.
                      Pani Jankowska wcale nie była dobrą chemiczką. Jej lekcje to był terror, i
                      przepytywanie z zadań przez całe 45 min. Do tego bywała chamska.
                          • lemuriza Re: osobniki, osoby, osobowości Mielca 03.03.06, 16:31
                            Tylko zastanawiam się jak mogłam napisać w latach 80!!!!!]
                            Zwykła pomyłka - to były rzecz jasna lata 70. Spieszyłam się pisząc, bo
                            pisałam... z pracy w czasie śniadania:).
                            Ja nie pamietam jak grał, wiem za to, ze udało mu się strzelić bramkę słynnemu
                            Realowi Madryt.
                            Ciekawa jestem skąd wiesz Julku? Jak sie domysliłeś?
                            • lemuriza Re: osobniki, osoby, osobowości Mielca 03.03.06, 16:40
                              A swoją drogą malkontencie jak napisałeś "Edek" to pomyślałam najpierw o Edku
                              Tyburskim, bo to były lata kiedy ja interesowałam się futbolem.
                              Kolegów mojego taty raczej znam słabo, bo jak ich spotykałam to byłam dzieckiem.
                              Z wyjątkiem obecnego trenera Stali bo bylismy rodzinami zaprzyjaźnionymi.
                              A reszta ... owszem znam nazwiska ,niektóych znałam lepiej jak np. Artura
                              Janusa, świętej pamieci zresztą ( mieszkał w moim bloku), Hnatię, R. Pera ( też
                              znaprzyjaźniona rodzina), jak przez mgłę pamiętam wizyty u Kasperczaka w domu (
                              mieszkał w bloku koło szkoły siódemki), jakiś czas dokładnie w mieszkaniu nade
                              mną mieszkał Lato, a w mojej klatce E. Załężny i W. Ciołek.
                              Ja zaczęłam się interesować futbolem jak byłam w VII kl. podstawówki. To były
                              lata Czachowskiego, Wojdygi, Sliwowskiego, Fedoruka, mojego ulubieńca Jasia
                              Bedryja, moich sąsaidów R. Gruszeckiego i K. Tomanka. I jeszcze wiele nazwisk
                              mogłabym wymieniać...
                        • mielec3 Re: osobniki, osoby, osobowości Mielca 03.03.06, 19:08
                          Malkontencie jeden mylisz wszystko.Bum to Pan Kowalik od P.O,a nie Adam S.od
                          W.F.Czerwonka to całym sercem oddany Stali gospodarz obiektu w latach 60-70 Pan
                          Tadziu Wrażeń.Pan Stawarz był gospodarzem kilka lat póżniej.Uwazam,że do
                          osobowości należy również zaliczyć Pana Baltazara wożnego z zespołu Szkół
                          Technicznych.
                              • mielec3 Re: osobniki, osoby, osobowości Mielca 03.03.06, 21:46
                                Lemurizo!Twój tato miał fantastyczną kiwkę.Kiedy obrońca myślał,ze tato zgubil
                                piłkę on jakimś cudem potrafił tą pilke lewa nogą przygarnąc jak hokeista krązek
                                kijem hokejowym.Pewnie dlatego ta ksywka.Oprocz tego zwodu miał piekielnie silny
                                strzał z lewej nogi.Łza sie w oku kręci na wspomnienie tamtych czasów.
                          • absit Re: osobniki, osoby, osobowości Mielca 03.03.06, 21:46
                            mielec3 napisał:

                            > Tadziu Wrażeń.Pan Stawarz był gospodarzem kilka lat póżniej.Uwazam,że do
                            > osobowości należy również zaliczyć Pana Baltazara wożnego z zespołu Szkół
                            > Technicznych.

                            ojej a ja nie pamietam Pana Baltazara - w jakich latach byl w ZST???
                              • lemuriza Re: osobniki, osoby, osobowości Mielca 03.03.06, 22:09
                                Hmmmm... a ja słyszałam, że to dlatego, że tak tą nogą tak zawijał, ze strzelał
                                bramki prosto z rzutów rożnych:).
                                Swoją drogą to bardzo żal, ze z tamtych czasów nie mam żadanych zapisów
                                meczów...
                                Ja nie pamiętam nic...
                                Pamietam tylko, jak ojciec grał już w Siarce Tarnobrzeg to jeździłam z nim
                                czasem na treningi, ale meczów w Stali nie pamiętam. Byłam za mała.
                                Mama mi mówiła, że mógł zrobić piłkarską karierę, ale był trochę za leniwy:).
                                Nie wiem jak było. Ja myślę, że trafił na okres obfitujący w doskonałych
                                piłkarzy, konkurencja była duża.
                                Gdyby ze swoimi ( ponoć niezłymi) umiejętnościami grał dzisiaj, pewnie mógłby
                                grać w kadrze.
                                W każdym bądź razie odziedziczyłam po nim miłość do piłki nożnej.
                                Pozdrawiam wszystkich kibiców.
                                • mielec3 Re: osobniki, osoby, osobowości Mielca 04.03.06, 09:29
                                  Może masz rację,ze to od umiejętności strzelania bramek bezpośrednio z rzutów
                                  rożnych.Pamiętam taką bramkę z Legią ,co w tamtym okresie szczególnie cieszyło
                                  mieleckich kibiców.Jednak wydaje mi sie ,ze to jednak od tych
                                  niekonwencjonalnych zwodów.Szkoda ,ze nie widziałaś sytuacji,kiedy tato mijal
                                  osłupiałego obronce,a caly stadion zanosił sie od smiechu.Po takiej akcji
                                  przeciwnik chyba czul sie niezbyt dobrze.Co do kariery,to zaróno mama jak Ty
                                  chyba macie racje.Szkoda,ze nic nie wskazuje na to,zeby w najblizszym czasie
                                  nasza pilka zbliżyla sie do tamtego poziomu.
                                  • absit Re: osobniki, osoby, osobowości Mielca 04.03.06, 15:16
                                    mareczek69 napisał:

                                    > ...a woźnym przy Jagiellończyka był pan Anioł. No i był jeszcze sklepik
                                    > (bufet), w starej szkole w piwnicy, a w nowej w formie okienka. Nie pamietam
                                    > tylko imienia tej przesympatycznej pani, której robiło się szczenięce kawały.

                                    tez nie pamietam ale pamietam doskonale bulki z kotletem mielonym ( pierwsze w Mielcu hamburgery :)) albo grubym plastrem kaszanki:) mniam!:) A Pan felczer Gola... zloty czlowiek - pamietam, ze w poniedzialki dawal zwolnienie jak sie powiedzialo, ze sie ma kaca:) Jak byles chory naprawde - zero zwolnienia - przyjdz jak Ci sie nie polepszy we wtorek:)
      • lemuriza Re: Bardzo przepraszam, ale wszyscy zapomnieli... 05.03.06, 11:10

        Byłam wczoraj na meczu, więc sobie przypomniałam o jeszcze jednej osobie.
        Ojciec mojej koleżanki z druzyny Joli Bąk.
        Zapalony kibic , zwłaszcza siatkówki. Nie sposób go nie znać. Wczoraj walił na
        meczu w wielki złoty talerz.
        Każdy kibic siatkówkiw Mielcu z pewnością go zna.
        • mielec3 Re: Bardzo przepraszam, ale wszyscy zapomnieli... 05.03.06, 13:20
          Wlasnie wszedlem na forum,zeby umiescic tam Wiesia Baka ale widze,ze lemuriza
          mnie uprzedzila.Wiesiek w pelni zasluguje na tytul osobowosci.Jest to jeden z
          najstarszych i najwierniejszych kibicow i napewno najaktywniejszy.
          Przypomnielem sobie jeszcze o jednej malowniczej postaci,a mianowicie o Byniu
          Radlowskim.Dawniej tez wierny kibic.Dzisiaj najczesciej mozna go spotkac pod
          pawilonem na Jezioranach.
          • lemuriza Re: Bardzo przepraszam, ale wszyscy zapomnieli... 05.03.06, 13:36

            Nazwisko o którym piszesz jest mi znane, ale jakoś nie mogę skojarzyć z twarzą,
            chociaż teraz tak sobie myślę... czy to nie jest taki stary znajomy mojego
            ojca, z którym mieszkali w hotelu robotniczym.
            Jak wygląda?
            Co do Wiesia Bąka, to wiesz... to fakt, to barwna postać, ale...
            wszystko ma swoje dobre i złe strony. Dla nas kibiców jest postacią barwną, ale
            ja pamietam jak chodziłam na mecze z jego córką. Kiedy zaczynał
            się "wydurniać", a powiedzmy sobie szczerze, chyba nie na trzeźwo, Joli bylo
            zwyczajnie wstyd i wychodziła z hali...
            • rossamunda Re: Bardzo przepraszam, ale wszyscy zapomnieli... 05.03.06, 14:07
              Bardzo przepraszam, ale... o Bronusiu chce wspomnieć, pobożnym bardzo
              mężczyźnie, który nie przepuści żadnej figurce ani kapliczce aby nie pomodlić
              się albo przynajmniej nie skłonić się wielce uniżenie. Bardzo często widuję go
              w kościele na starówce, tam najgłośniej wyśpiewuje, najwyraźniej się modli,
              całą swoją sylwetką prezentuje wielkie skupienie. Ujmująca jest jego taka
              prosta pobożność, wcale nie jest śmieszny, mimo że wdaje się niekiedy (może
              zaskakujące dla osób nie znających go) w dialogi z księdzem, lub wygłosi czasem
              jakąś osobistą, pobożną sentencję.Poza tym sympatycznie pogaduje na ulicy,
              kążdemu prawie się ukłoni i dzień dobry powie, nikomu dobrego słowa nie żałuje.
              Bardzo charakterystyczna postać, chyba każdemu co go spotka zapada głęboko w
              pamięć...
              A czy ktoś pamięta "koncerty" pewnego pana na schodach Domu Kultury w latach
              siedemdziesiątych... Spiewał bez mikrofonu i aparatury a słyszany był podobno
              na starówce. Zawsze miał gorącą publikę, były pamiętam dedykacje i koncerty
              życzen. Kto to był?
            • mielec3 Re: Bardzo przepraszam, ale wszyscy zapomnieli... 05.03.06, 15:48
              Byniu byl znajomym Twojego taty podobnie jak chyba wszystkich pilkarzy z
              owczesnej druzyny.Nie wydaje mi sie jednak,zeby kiedykolwiek mieszkal w hotelu
              robotniczym.Jest blondynem 50-55 lat. Od zawsze nosi okulary w grubej
              oprawie.Jezeli bedziesz kiedys przechodzic obok pawilonu na Jezioranach i
              zobaczysz faceta siedzacego na parapecie to wlasnie bedzie Byniu Radlowski.Co do
              zachowania Wiesia to moze dla rodziny jest troche krepujace , ale chyba wynika
              to z jego temperamentu i fanatyzmu.
    • aganie5 Re: osobniki, osoby, osobowości Mielca 09.03.06, 09:26
      Nie wiem jak się nazywa ten człowiek, bardzo charakterystyczny w oryginalnych
      garniturach, niestety parę numerów za dużych, zaczesujący się na bok i bardzo
      "zamaszyście" spoglądający na zegarek. Mieszka lub mieszkał chyba gdzieś koło
      poczty....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka