Gość: jasnowidz
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
27.10.06, 11:24
No niestety jak ma się nise notowania i po debacie uczucie żalu ( chyba do
samego siebie że nie potrafi sie mówić ) to wymyśla się aferę z udziałem
NIBY lewicy:
otóż na sesję przychodzi trzeźwy Vice - któś z kręgu wtajemniczonych dzwoni
do KWP - i mamy pasztet z udziałem LEWICY!
Ludzie , przecież tam nie ma aż takich idiotów aby się w taki prosty sposób
dać podejść...
Ciekawe czyj nr telefonu wyskoczyłby w Rzeszowie: zdziwko byłoby ogromne
jakby to był telefonik kogoś z bliskich współpracowników Jana DE.
Ot, odwrócenie uwagi od Urzędu i pokazanie społeczeństwo jaka ta lewica z
Mastalerzem na czele jest WREDNA!
a fe.... społeczeństwo nie jest głupie i wie że w UM się pije i to nieźle.
Jakby ktoś z lewa chciał zrobić kabaret i to z trafieniem wystarczyłoby
wskazać jeden gabinet w UM gdzie notorycznie spotyka się grupka znajomy
urzędników i popija w pracy nie zawsze kawę lub herbatę