Gość: magda
IP: *.91d.tarnobrzeg.pilicka.pl
27.07.08, 17:34
dzisjaj na stacji paliw w łoniowie widzialam bedomnego pieska
nakarmilam go dalam mu jesc pomoglam mu na tyle ile moglam niestety
nie mam mozliwosci go zabrac. zaraz po powroci do domu zaczelam
szukac jakiegos schroniska w naszych okolicach i nie znalazlam nic
najblizsze w mielcu a oni napewno nie przjada po tego pieska.
dzwonilam tez do sandomierz i pan powiedzial ze oni sa
stowazyszeniam pomagajacy ale w okolicach sandomierza wiec do
loniowa juz nie pzryjada .Woec pytam was czy nie orientujecie sie
czy cos takiego jak schroniska gdzies tu dziala i rzeczywiscie
pomaga tym bedznym psom??? a wlascicielowi tego bednego stworzenia
ktore zostawil na tej stacji rzyczę jak NAJGORZEJ!!