Gość: Ania
IP: 83.1.114.*
30.03.09, 12:14
Proszę, powiedzcie mi czy nie przeszkadzają Wam "kupy" na trawnikach? Są
porostu zasiane, idąc chodnikiem trzeba uważać, żeby nie zerknąć na bok na
trawnik bo same "wieżowce". Ja rozumiem, że to sprawka "ukochanych" pupili, że
są jak "członkowie rodziny" ale gdyby nasze dzieci, (czy którykolwiek członek
rodziny) załatwiały się za blokiem na trawniku, to byłaby afera. W tedy to by
się nazywało, że trzeba posprzątać po dzieciach, że za nie odpowiadamy.... a
za ukochane zwierzęta nie? Ps. nikogo nie chcę obrazić.