pampeliszka Re: A wczoraj ... 13.02.06, 11:12 na czym, na czym? A ja w kinie nie bylam, ale obejrzalam 3 odcinki serialu o gospodyniach domowych. Bosh, co to za serial... Jakby Monty Python w tym maczal swe łapki... Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: A wczoraj ... 13.02.06, 11:14 Na ekranizacji jednej z moich ulubionych książek, czyli na "Dumie i uprzedzeniu" Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: A wczoraj ... 13.02.06, 11:46 POdobala Ci sie bardziej niz ta filmowa wersja? Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: A wczoraj ... 13.02.06, 11:49 Nie. Wersja telewizyjna zrobiona przez BBC i Collin Firth jako pan Darcy nie ma konkurencji. Książkę znam na pamięć, więc zirytowało mnie parę uproszczeń, rodzice Elizabeth Bennet nie tacy, jak w powieści. Ale oglądało się przyjemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: A wczoraj ... 13.02.06, 11:55 Ja bardzo lubie telewizyjną wersje i pewnie dlatego z nieufnoscia podeszłam do tego nowego filmu. Ale za jakis czas pewnie zobacze. A "Rozwazna i romantyczna" lubisz? Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: A wczoraj ... 13.02.06, 12:05 a my mielismy isc do kina na Walentynki ale jak znam mojego meza, to nie pojdziemy Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Mmala 13.02.06, 12:10 Będzie się kąpał, kręcił po mieszkaniu, aż w końcu nie zdążycie? Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: Mmala 13.02.06, 12:11 Hehe, albo zapomni kupic biletow, a w Walentynki to pewnie wszystkie beda sprzedane... Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: Mmala 13.02.06, 12:15 Mój mnie wczoraj rozbawił. Dobrze się bawił na filmie, dopytywał, kto jest kim i dlaczego, a jak wyszliśmy stwierdził, że to właściwie nie jego typ filmu. "Alien v. Predator" bardziej, ale to to chyba nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Mmala 13.02.06, 12:16 cos w ten desen.Przyjedzie z pracy, stwierdzi 'mielismy jechac do kina', powie zebym zadzownila do taty, czy nie zostanie z Matkiem, po czym zacznie szukac reprtuaru kinowego.Po godzinie szukania okaze sie ze a). nie ma nic fajnego do ogladania, b). jest cos fajnego ale bliety wyprzedane c). jest cos fajnego ale godzina za pozna d). stwierdzi: 'a moze poogladamy cos w domu?'. I to oczywiscie JUTRO, bo po co dzis, dzien wczesniej.I tak niepostrzezenie mina Walentynki i spokoj na caly rok. Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: Mmala 13.02.06, 12:23 A po cholerę te Walentynki. Człowiek się musi głowić gdzie by tu wyjść i jak to zorganizować, a tak by sobie posiedział w domu Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: Mmala 13.02.06, 12:28 hehe, Mmala, to moze kup wino na wszelki wypadek, jak juz Was ominą te sprawy biletowe, to se spokojnie siadziecie wieczorem i wytrabicie... Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Mmala 13.02.06, 12:33 wiesz, ja bym chciala zeby to on o tym pomyslal Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: Mmala 13.02.06, 12:34 taaa... moze go akurat nie doceniasz i tym razem bedzie inaczej My zapasy winka to akurat mamy, ale moj maz Z ZASADY jest przeciwny Walentynkom. Wiec wypijemy to winko tak, jakby byl zwykły dzien, hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Mmala 13.02.06, 12:50 tiaaa..... Moj przeciwny nie jest, on ma obojetny stosunek, podobnie jak do Dnia Kobiet itp Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: Mmala 13.02.06, 12:58 Mój mąż zawsze mówił, że dla mężczyzny sprawy niewypowiedziane nie istnieją, czyli że kobiety nie powinny oczekiwać, że oni się czegoś domyślą. Przyjęłam to do wiadomości i nie oczekuję. Jak czegoś chcę, to mówię. Tylko że kategoria niedomyślania się uległa osttnio rozszerzeniu na rzeczy, których nie trzeba się domyślać, a wystarczy zauważyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Mmala 13.02.06, 13:01 tak, a jak juz powiem, to czego sie nie domysli i nie zauwazy, to zdarza sie 'zapomniec' Odpowiedz Link Zgłoś
wiolkak Re: Mmala 13.02.06, 13:02 mężczyźni są prości jak podanie ręki i nie ma się co wiecznie dziwić moje drogie Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Mmala 13.02.06, 13:05 hehehe, dobre Wiolka, dobre! ja sie nie dziwie ale cieszy nie, ze inni sa podobni, bo czasem mam wrazenie, ze mialam wyjatkowe szczescie trafiajac na taki opor materiiOczywiscie zawsze moze byc gorzej ale jezeli chodzi o kategorie "domyslnosc" to niestety medalu nie ma (tak po olimpijskiemu). Odpowiedz Link Zgłoś
wiolkak Re: Mmala 13.02.06, 13:07 ale w kategorii "brak" tejże pierwsze miejsce! niestety muszę Cię zmartwić, że nie jest oryginalny w tej dziedzinie, mój też miejsce na pudle ma! Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: Mmala 13.02.06, 13:08 To duże musi być to pudło, bo chyba większość się łapie. Odpowiedz Link Zgłoś
wiolkak Re: Mmala 13.02.06, 13:09 to sa takie specjalne, wyłącznie z pierwszym miejscem Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: A wczoraj ... 13.02.06, 12:09 Ja w ogóle uwielbiam Jane Austen, ale od "Rozważnej i romantycznej" wolę "Emmę". Odpowiedz Link Zgłoś
wiolkak Re: A wczoraj ... 13.02.06, 12:52 włosy, teraz kino, no, no, po całości lecisz! Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: A wczoraj ... 13.02.06, 13:00 To kino jest w ramach rekompensaty za zchrzanioną fryzurę. Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: A wczoraj ... 13.02.06, 13:06 Fryzjerkę to bym na -20 w samych gaciach wystwiła, żeby sobie przemyślała parę kwestii. Na przykład: czy kolor pomarańczowy jest ciepły, czy zimny? Bo pasemka miały być popielato-blond, w zimnym odcieniu, a wyszły pomarańczowe. No może nie zupełnie pomarańczowe, ale prawie. Poza tym cięcie nie ma nic wspólnego z tym, co pokazałam na zdjęciu. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: A wczoraj ... 13.02.06, 13:06 skladalas reklamacje?niech Ci inna poprawi za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: A wczoraj ... 13.02.06, 13:08 Więcej tam nie pójdę. Włosów mi szkoda. Już są mocno wysuszone. Jak zaczną paprać nową farbą, to pozostanie mi ogolić się na łyso. Odpowiedz Link Zgłoś
kubona Re: A wczoraj ... 13.02.06, 13:08 mooh gdzie pokazałaś fryzurę? bo coś mnie chyba ominęło/ Odpowiedz Link Zgłoś
wiolkak Re: A wczoraj ... 13.02.06, 13:08 nie chcę mówić a nie mówiłam, ale pomarańczowy jest bardzo ładny tak na marginesie Odpowiedz Link Zgłoś
xemm1 Re: A wczoraj ... 13.02.06, 13:11 to co to za fryzjer daltonista Mooh reklamuj... Kina zazdroszczę.... ale przede mną też perspektywy ) na weekend narty, a za dwa tygodnie śmigamy do Warszawki na spotkanko ze znajmomymi, w tym do teatru Roma na "Koty"... nie jest źle ) Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Wiolka, 13.02.06, 13:14 musze sie z Twoja wypowiedzia w tym miejscu zgodzic, lepiej bym tego nie ujęła! Odpowiedz Link Zgłoś
wiolkak Re: Wiolka, 13.02.06, 13:16 nie ma co owijac w bawełnę, ani bić piany, taka prawda! Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: A wczoraj ... 13.02.06, 13:11 Pomarańczowy jest piękny, ale na pomarańczach. Na mojej głowie traci na uroku Kubona, nigdzie nie pokazałam mojej fryzury, bo muszę się z nią najpierw "utożsamić", czyli pogodzić, że moja własna łowa będzie przez jakiś czas straszyć mnie samą w lustrze. Odpowiedz Link Zgłoś
wiolkak Re: A wczoraj ... 13.02.06, 13:12 przeglądaj się tylko w takim malutkim, kieszonkowym Odpowiedz Link Zgłoś
xemm1 Re: A wczoraj ... 13.02.06, 13:14 Mooh bodajże w piątek robiłam przebieżkę po sklepach... pomarańczowy jest trendy... ups...puffy Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: A wczoraj ... 13.02.06, 13:14 takim w ktorym tylko czubek nosa widac Xemm, a Wy nie przesadzacie za bardzo? Odpowiedz Link Zgłoś
xemm1 Re: A wczoraj ... 13.02.06, 13:16 ech Mmala szalejemy, szalejemy.... a wogóle wiosnę czuję bo też muszę coś z włosami zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: A wczoraj ... 13.02.06, 13:17 dzisiaj jej (wiosny) nie czulam.Jak sie Mlody obudzi to wyjdziemy na dwor i poszukamy, moze sie gdzies schowala ta nasza wiosenka? Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Xemm, 13.02.06, 13:18 niedawno słyszałam, ze w tym sezonie puffy jest pomaranczowy... Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: Xemm, 13.02.06, 13:20 i do kina mozna pojsc potem z fryzjerką... Odpowiedz Link Zgłoś
xemm1 Re: Xemm, 13.02.06, 13:21 mój fryzjer jest gejem to chyba oleje to kino hihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Xemm, 13.02.06, 13:25 Xemm, gdzie chodzisz do fryzjera? podobno geje sa niezlymi fryzjeramibo moja jest fajna (na krzyzowce) ale ona mnie scina caly czas tak samo, mimo ze jej mowie ze chce inaczej.Efekt jest taki sam i juz bym chciala odmiane.Jakis orange czy cos Odpowiedz Link Zgłoś
xemm1 Re: Xemm, 13.02.06, 13:27 taaak też słyszłam opinie o gejach- fryzjerach i coś w tym jest chodzę do Pracowni Fryzjerskiej (tak to się ładnie zwie) na Armii Krajowej, gośc jest rewelacyjny, tylko drogi Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Xemm, 13.02.06, 13:30 no ta moja to jest tania jak barszcz, bo to zadna "Pracownia" tylko zwykly "Zaklad Fryzjerski"hihi.Inne dziewczyny sa beznadzieje ale ta moja jest super i klientki sie tylko do niej zapisuja no i strzyzenie kosztuje 20zl. Odpowiedz Link Zgłoś
xemm1 Re: Xemm, 13.02.06, 13:33 a w którym miejscu na krzyżówce? Kiedyś byłam na ND u fryzjerki, blisko basenu, ale niestety mimo, że umawiałam się z właścicielką trafiłam w ręce innej pani, no i wyszłam średnio zadowolona.. Mmala kiedy masz wolny czas? Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Xemm, 13.02.06, 13:42 na krzyzowce w tym budynku przed Hala Strzegomska, tym niebieskim.Fryzjer jest na pietrze, tam gdzie stoiska. Xemm, nie wiem co bedzie z naszym spotkaniem, bo jestem troche uziemiona.Piotrek jedzie na szkolenie w czwartek.Moj ojciec juz kreci nosem, bo wszedzie nas (mnie i Matka) musi wozic, wiec juz nawet nie mam odwagi go prosic zeby nas podwiozl do Ciebie. Podlaczyli nam nowy busik, ktory jedzie na ND ale chyba sie u Ciebie nie zatrzymuje.Jak sie dowiem to dam Ci znac.Bo jak sie zatrzymuje kolo Biedronki to luz. Odpowiedz Link Zgłoś
xemm1 Re: Xemm, 13.02.06, 13:46 Mmala jeżeli dasz radę z zainstalowaniem Waszego fotelika to wyjedziemy po Was, nie ma problemu... Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Xemm, 13.02.06, 15:19 Xemm,fotelik dam rade zainstalowac bo bez przerwy to robie w ojca samochodzie.Co prawda po paznokciach zostalo wspomnienie... Jezeli to nie problem dla Ciebie, to bedziemy wdzieczniMoze czwartek albo piatek? W srode mi sie juz zaanonsowali znajomi z pracy Odpowiedz Link Zgłoś
xemm1 Re: Xemm, 13.02.06, 15:29 Mmala, no to super to może wstępnie na czwartek? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: A wczoraj ... 13.02.06, 13:54 Wiem jaka to frajda. Nie byłam w kinie przez rok (od początków ciąży do 3 miesiąca małego), ale teraz chodzę co tydzień. Z dzieckiem, do Multikina, na seanse dla matek z dziećmi. Już żałuję, co będzie, jak wrócę do pracy - skończą mi się wypady kinowe... Może wymyślę jakąś potrzebę rehabilitacji co środę, żeby się urwać do srebrnego ekranu? Odpowiedz Link Zgłoś
xemm1 Re: A wczoraj ... 13.02.06, 13:57 Ewa - mamo Jasia a jak wyglądają takie seanse, wogóle da radę obejrzeć chociaż kawałek filmu dużo dzieci jest na takim seansie? Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: A wczoraj ... 13.02.06, 14:19 Też się zastanawiałam. Koleżanka mnie wyciąga. Zastanawiam się, czy Klucha da poolądać, co z nią zrobić, skoro sama jeszcze nie siedzi, a w wózku przez tyle czasu raczej nie wyrobi. Chyba poczekam, aż trochę podrośnie. Klusia 29.07.2005 Klusia ma już Odpowiedz Link Zgłoś
duramgama Re: A wczoraj ... 13.02.06, 14:39 mooh napisała: > Też się zastanawiałam. Koleżanka mnie wyciąga. Zastanawiam się, czy Klucha da > poolądać, co z nią zrobić, skoro sama jeszcze nie siedzi, a w wózku przez tyle > czasu raczej nie wyrobi. Chyba poczekam, aż trochę podrośnie. A jak podrośnie to Ci będzie uciekać w podskokach)) I nawet ekranu nie zobaczysz... Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka Re: A wczoraj ... 13.02.06, 15:00 zwłaszcza jak pójdziesz na bajkę japońską z oczami Odpowiedz Link Zgłoś
awo_omama Re: A wczoraj ... 13.02.06, 19:29 A ja byłam przedwczoraj z szanownym w teatrze na "Zwyczajnych szaleństwach" Zelenki. Było fajnie, bo wreszcie gdzies razem wyszliśmy (tak to zawsze na raty), a przy okazji nieźle się ubawiliśmy, bo sztuka zacna - pewnie tak jak film, ale tego jeszcze niestety nie widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: A wczoraj ... 14.02.06, 13:14 Wygląda to dość profesjonalnie. Bilet - 10 zł, dwa albo trzy miejsca kinowe do dyspozycji, oddaje się wózki za numerkiem, jak ktoś chce to bierze fotelik - nosidło. Na sali są przewijaki i pieluchy (ale jeszcze z kinowych nie korzystałam, zawsze biorę własne), trochę jaśniej niż na normalnych seansach (chyba po to, żeby widzieć zawartość pieluchy , cieplej (warto się i malucha ubrać nieco lżej). Atmosfera specyficzna, kilkadziesiąt mam (czasami trafi się jakis tata) z niemowlakami na sali. Bywa, że dzieci płaczą, starsze biegają pod ekranem. No i trzeba uważać na własne. Myślę, że z takimi co już chodzą jest więcej kłopotów. Młodsze zaś można jeszcze jako - tako utrzymać w ryzach. Najlepiej jest, kiedy dziecku akurat wypadnie drzemka. Ale można i karmić, oczywiście jednym okiem patrząc na ekran . Z pewnością nie jest to seans dla koneserów, zbyt wiele bodźców rozpraszających i odwracających uwagę od ekranu. Ale dla tak spragnionych kina jak ja, a do tego za 10 zł, myślę że warto. Szczególnie kiedy nie ma się z kim zostawić dziecka a chce się do kina. Warto też podkreślić, że te filmy - to nie jakieś starocie ale bieżący repertuar kinowy. Chyba tyle. A,zapomniałabym o jeszcze jednym: przy zakupie biletu dają kaszkę Nutricii. Od 10 miesiąca co prawda, więc mały na razie nie dostaje, ale za to ja zjadam . Dla samej kaszki warto się przejść . Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: A wczoraj ... 14.02.06, 13:21 cala kaszke?? to ja tez chce! A powaznie, nie wyobrazam sobie Matusia w kinie.Chyba ze na kreskowce Odpowiedz Link Zgłoś
xemm1 Re: A wczoraj ... 14.02.06, 13:26 nie wiem czy uda mi się namówić Szymcia na wyjście do kina, on je tylko kaszki Nestle...) a tak poważnie z chodzącym bąblem to chyba to już mistrzostwo świata obejrzeć sobie chociaż kawałek filmu Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: A wczoraj ... 14.02.06, 14:00 Rozumiecie, że to kino to z uwagi na kaszkę . Tylko mogliby dawać różne smaki i rodzaje, bo jeszcze z jeden - dwa seanse i mi się znudzi . Z chodzącym bąblem raczej ciężko - bąbel buszuje pod ekranem a mamusia patrzy co robi albo bawi się z nim. Dlatego korzystam teraz, kiedy mogę małego trzymać w nosidle. On sobie śpi, je albo gada, a ja patrzę na ekran. Mały jest bardzo zainteresowany tym, co się dzieje na ekranie a ja mu nie pozwalam oglądać. Mamy takie specjalne nosidło z budą, więc jestem wredna mama i zasłaniam mu ekran. Po ścianach i innych dzieciach może sobie patrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: A wczoraj ... 14.02.06, 14:03 co za matka! zabiera dziecko do kina i mu bude stawia!jeszcze mu tak zostanie i nie bedzie sie umial w kinie zachowac! Odpowiedz Link Zgłoś
xemm1 Re: A wczoraj ... 14.02.06, 14:05 i jeszcze kaszkę mu wyjada )) to nic, ze dopiero kaszka od 10 m-ca, w końcu 6 m-cy przeleci szybciutko Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: A wczoraj ... 14.02.06, 14:59 Fajnie macie z tymi seansami dla mam. W Olomoucu dopiero co wybudowali Multikino, wiec zanim na cos podobnego wpadna, to Malgosia sama bedzie chodzic na filmy. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: A wczoraj ... 14.02.06, 15:03 No trudno, wyrodna matka jestem. Ale konsekwentna. Jak pierś to pierś, żadnych kaszek. Jak szlaban na telewizję do 2 roku zycia, to i na kino . Niech się cieszy, że może mi towarzyszyć. A mogłam zostawić w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: A wczoraj ... 14.02.06, 15:56 ano moglas.Jest to dla dziecka jekas pociecha.Ale moze sobie przynajmniej posluchac czegos w tym kinie....biedne dziecko ledwo sie urodzilo a juz ma szlabany.... Odpowiedz Link Zgłoś