Dodaj do ulubionych

Chustomaniactwo a inne "odchyły"

25.01.07, 21:43
Z własnych obserwacji zauważyłam, że chustomaniaczki często:
1. karmią długo piersią,
2. praktykują łóżko rodzinne, czyli śpią z dzieckiem,
3. używają tetry,
4. nie używają tony niemowlęcych kosmetyków,
5. sypatyzują z homeopatią,
6. nie szczepią dzieci,
7. sympatyzują z wszystkim, co eko itp.
8........
A jak u was? Mnie dopadły punkty 1, 2 (w trakcie zmian), 4, 5, 6 i 7.....
Macie jakieś ciekawe obserwacje?
Obserwuj wątek
    • ithilhin Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 25.01.07, 22:10
      bo to wszystko prawie w nurcie eko i Attachment Parenting sie zawiera

      > 1. karmią długo piersią,

      rok to dlugo czy krotko, bo dla mnie w sam raz, choc poltora tez moze byc bez stresu

      > 2. praktykują łóżko rodzinne, czyli śpią z dzieckiem,

      dotad nie umialam, trudno mi bylo zasnac. ale generalnie nie mam nic przeciwko
      byle dziecko mialo wlasne przykrycie

      > 3. używają tetry,

      w kwestii ekologii wychodzi ponoc na to samo co nowoczesne papmki (to znaczy
      szkodliwosc produkcji i odpadow z papmkow jest tak samo zla dla srodowiska jak
      zuzywanie wody, energii i detergentow do konserwacji tetry czy pieluch
      wielorazowych)
      ale Maja byla w tetrze, przy Macku nie dalam rady. tylko Maja nie byla noszona w
      chuscie

      > 4. nie używają tony niemowlęcych kosmetyków,

      o tak tak, bo po co?

      > 5. sypatyzują z homeopatią,

      owszem

      > 6. nie szczepią dzieci,

      szczepia ale tym co panstwo da plus HIB (teraz chyba pneumokoki by raczej wypadalo)

      > 7. sympatyzują z wszystkim, co eko itp.

      sie staraja

      wsrod swiatowych chustomaniakow obserwuje tez trend wielodzietnosci :-P
      • guruburu Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 25.01.07, 22:18
        1, 2, 4
        3 - nie, ale nie mamy w domu pralki, a pranie robimy raz na tydzien, wiec byloby
        cieżko. Tzn. gdybym miała możliwość, to po domu używałabym wielorazowych, tj.
        'nowoczesnej' tetry. Tylko że w ramach 'możliwości' to jeszcze trzeba mieć
        ekologiczne żródło energii... Używamy za to pieluszek jednorazowych eko -
        Moltex. Ale to tez dlatego, ze aż tak nie smierdza jak inne i nic malej na
        pupsku nie wyskakuje.
        5 - jeśli jest po drodze ;)
        7 - w miarę sił i możliwości. Nie mamy samochodu np. - jesli to się zalicza.
        A to są odchyły??? W sumie nie wiem, czy takie wyliczanki mają większy sens.
        • abiela Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 25.01.07, 23:34
          guruburu napisała:

          > A to są odchyły??? W sumie nie wiem, czy takie wyliczanki mają większy sens.

          Dlatego wzięłam to słowo w cudzysłów, nie miałam innego pomysłu. Choć pewnie
          wiele osób to za odchył uważa.
          Wiesz mnie nie chodziło o wyliczankę, byłam ciekawa jak widzicie te aspekty
          wychowania.
      • abiela Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 25.01.07, 23:33
        ithilhin napisała:

        > bo to wszystko prawie w nurcie eko i Attachment Parenting sie zawiera
        >
        Racja!

        > > 1. karmią długo piersią,
        >
        > rok to dlugo czy krotko, bo dla mnie w sam raz, choc poltora tez moze byc bez s
        > tresu

        Dla mnie krótko:)

        >
        > > 3. używają tetry,
        >
        > w kwestii ekologii wychodzi ponoc na to samo co nowoczesne papmki (to znaczy
        > szkodliwosc produkcji i odpadow z papmkow jest tak samo zla dla srodowiska jak
        > zuzywanie wody, energii i detergentow do konserwacji tetry czy pieluch
        > wielorazowych)
        > ale Maja byla w tetrze, przy Macku nie dalam rady. tylko Maja nie byla noszona
        > w
        > chuscie
        >
        To prawda, ale jest jeszcze wiele innych aspektów tetrowania. Ja akurat takiego
        używania tetry jak za naszych czasów nie znam, ale jest wiele świetnych
        systemów, np. fuzzies



        > wsrod swiatowych chustomaniakow obserwuje tez trend wielodzietnosci :-P
        >
        O tak! Zapomniałam!
      • starogardzka_mama Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 26.01.07, 17:19
        ithilhin napisała:


        > > 6. nie szczepią dzieci,
        >
        > szczepia ale tym co panstwo da plus HIB (teraz chyba pneumokoki by raczej wypad
        > alo)

        Dla trzeciego dziecka z kolei HIB jest już bezpłatny :) Testowaliśmy dwa dni temu.
        Natomiast pierwsze dziecko ma odroczone szczepienia ze względu na chorobę
        neurologiczną i... jest najbardziej odporne z rodziny na wszelakie choróbska,
        tfu, tfu. A może to taki bonus od losu za to wszystko co się do niej
        przypałętało zdrowotnie.

        > wsrod swiatowych chustomaniakow obserwuje tez trend wielodzietnosci :-P

        Tylko że w Polsce oznacza to posiadanie trójki wzwyż, na świecie do tego miana
        trzeba nieco więcej ;)
      • mamanamedal Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 31.01.07, 14:12
        "wsrod swiatowych chustomaniakow obserwuje tez trend wielodzietnosci :-P"

        Pewnie tak, tylko trzeba zapytać czy kupuję chustę bo mi się podoba, czy kupuję
        bo brakuje mi rąk dla rodzeństwa. Kwestia hobbystycznego noszenia pojawia się
        dopiero po wypróbowaniu, tak ja przynajmniej sądzę.
        Mam czwórkę dzieci, ale w chustę zainwestowałam dopiero przy trzecim właśnie z
        powyższego powodu, wcześniej wydawała się zbędna.

        Ale z tego co wyczytuję tu na forum mam wrażenie, że niejedna z Was z miłości do
        chust będzie zachodzić w ciąże jak tylko obecny maluch wyrośnie z noszenia ;-)
        aż kręgosłup odmówi.

        Jeśli chodzi o inne upodobania, to z 2 wyrosłam zanim urodziło się trzecie,
        łóżka zabrakło
        Homeopatia owszem, jak tylko tradycyjna medycyna zawiodła
        Tetra - tylko pierwsza pociecha, potem wrzuciłam na luz, podobnie jak z
        prasowaniem, tzn tylko pierwsze miało przyjemność nosić ubranka "wysterylizowane
        na maxa".
        Pierś - najdłużej rok, bo te moje bobasy nie lubią "mnie", wolą puszki
        Szczepienia - owszem szczepimy
        Kosmetyki, nie rozumiem, czy można nie kremować wychodząc na mróz? czy można nie
        używać mydła? oliwki? hmmmm........... cieni do powiek jeszcze nie kupiłam

        Eco - się staramy
        • abiela Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 31.01.07, 23:39
          mamanamedal napisała:

          > Kosmetyki, nie rozumiem, czy można nie kremować wychodząc na mróz? czy można ni
          > e
          > używać mydła? oliwki? hmmmm........... cieni do powiek jeszcze nie kupiłam

          Na mróz to jasne, ale mydło po co?
          Oliwki używałam tylko do masażu.
    • llulla1 Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 25.01.07, 22:34
      ja się łapie na kilka:

      1-jeszcze trudno u mnie mówić o długim karmieniu piersia, ale mam zamiar karmić przynajmniej rok
      2-a i owszem
      3-wolę pampersy
      4-tylko w razie potrzeby
      5-ja to raczej mam zacięcie medyczne, lubię czytać o chorobach, ich przyczynach, leczeniu, wyniki
      badań oceniać
      7-a tu zdecydowanie, własny ogródek, mleko prosto od krowy, robie jogury, sery i tp...
      :)
    • mamalina Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 26.01.07, 07:56
      1, 2, 4, 7 - tak
      3, 5, 6 - nie

      8. porod w domu, do wody itd. - nie
      9. na TBW pojawia sie jeszcze "brak obrzezania" - tak!
      10. i cos wiecej niz tetra - EC, elimination comunication, czyli ze dziecko od pierwszych dni
      komunikuje nam swoje potrzeby wydalnicze, i to my musimy sie nastawic, zeby jego komunikaty
      odszyfrowac - a wtedy mozna calkiem bez pieluch, tylko gatki z rozcięciem i już
      ja nie probowalam jak dotad

      podoba mi sie okreslenie tego stylu "crunchy mama", ze nie tak gladko i slicznie
    • magme Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 26.01.07, 08:20
      no to ja tak:
      -staram się karmić jak najdłużej
      -śpię z dzieckiem, co się niespecjalnie podoba mojemu lubemu
      -nie używam tetry, jestem leniuchem i nie wyobrażam sobie ton prania
      -ton kosmetyków nie używam tylko te niezbędne- mydło i krem do pupy, więcej nam
      nie trzeba
      -nie jestem bardzo za homeopatią ani przeciw
      -szczepię dziecko
      -za eko jestem na tak,
      i tak to wygląda...
    • felonia Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 26.01.07, 09:34
      z tej listy chyba nic poza homeopatią mnie nie obejmuje, należę do pokolenia
      instant czyli "byle szybko i wygodnie" dlatego chusty tak mi podpasowały...
      moim bzikiem jest miłość do zwierzątek wszelkiego rodzaju, miałam gryzonie
      wszelakie kota psa rybki i nawet nad pająkiem przez moment się zastanawiałam
      brrrr! Podobają mi się jaszczury, węże i inne takie ale nie mam odwagi i
      możliwości przygarnięcia takowych
      Teraz mam tylko myszki syjamskie.
    • rassia Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 26.01.07, 10:37
      hm...zaciekawił mnie wątek więc się dopiszę
      1.nie karmię piersią chociaż gdyby nam lepiej szło
      to bym karmiła...ale nie wiem jak długo.
      2.staram się nie, maluszek śpi w swoim łóżeczku całą noc
      lub raz w łóżeczku raz w chuście w dzień.
      starsza córcia często do nas przychodzi i ja nie mam nic na przeciwko
      Wolę nie, ze względu na wygodę ale jeśli mała ma taka potrzeba to rozumiem i się
      dostosowuje.
      3. tetry używam, ale nie do pupy :) tu sprawdzają się pampersy
      chociaż mam wyrzuty związane z ekologią...i zaciekawiły mnie wielorazowe ale nie
      wiem co i jak.Gdzie to kupić? jaki koszt? i czy to faktycznie bardziej eko
      4.nie używam tony kosmetyków w ogóle ,ale mam ich sporo żeby było śmieszniej :)
      5.mam obojętny stosunek do homeopatii, czasem stosuję
      6.stanowczo szczepię dzieci
      7.nie wiem o jakie eko chodzi
      generalnie jestem za tym żeby chronić ziemię,przyrodę w miarę możliwości.
      8.i jeszcze ta wielodzietność..hm...powiem tak:mam dwoje dzieci,docelowo
      chciałam mieć czworo ale teraz to nie wiem jak będzie...
      • visenna2 pieluchy wielorazowe 26.01.07, 14:56

        Zajrzyj np tu:

        www.pieluchy.com.pl/
        Rozważałam takie rozwiązanie, ale mój maż był kategorycznie przeciw. I w sumie
        dobrze, bo Zuzka rosła tak szybko, że z tych wynalazków juz dawno chyba by
        wyrosła:) Używamy pampersów rozmiar 6, są takie akurat...
        Jak mi dziecko będzie tak szybko rosło, to w końcu życie mnie zmusi do
        przejścia na tetrę, bo nie dostaniemy nigdzie odpowiednio wielkich pieluch:)
        • mysia125 Re: pieluchy wielorazowe 26.01.07, 15:17
          chyba Magda z ekodzieciaka wie, jak to wyglada w Polsce
          www.ekodzieciak.pl

          moze niedlugo powstana w Pl takie serwisy z praniem pieluch... wlasnie w
          oekotescie widzialam test, ktora pralnia jest najlepsza ;) Mlode zuzywa, ty
          wrzucasz do specjalnego kubla, kubel odbiera firma i oddaje taki sam pelen czystych.

          --
          Kasia & Felix 23/01/2005
          Felix for beginners
          Hoppediz? Zapytaj!
          • abiela Re: pieluchy wielorazowe 26.01.07, 15:39
            mysia125 napisała:

            >
            > moze niedlugo powstana w Pl takie serwisy z praniem pieluch... wlasnie w
            > oekotescie widzialam test, ktora pralnia jest najlepsza ;) Mlode zuzywa, ty
            > wrzucasz do specjalnego kubla, kubel odbiera firma i oddaje taki sam pelen czys
            > tych.
            >

            Tak to jest super, choć nie stosowałam. Super też są takie pieluchy
            www.fuzzibunz.com/
            Znam z autopsji i są rewelacyjne i wcale nie trzebe codziennie dużo prać!
              • lizzy9 Re: pieluchy wielorazowe 30.01.07, 13:28
                Ja osobiscie moge polecic pieluchy wielorazowe Kooshies. Uzywalam ich co
                prawda 8 lat temu (przez prawie 20 lat mieszkalam w UK, a tam te pieluszki
                mozna bylo kupic nawet w mothercare). Kolezanka przekonala mnie do tych
                pieluszek kiedy moj synek mial 6 miesiecy. Okazaly sie proste w uzyciu,
                wkladki do pieluch, tzn nappy liners z miekiego papieru mozna bylo wyrzucac do
                toalety razem z ich zawartoscia. Przyznam natomiast, ze na dluzsze wyjscia z
                domu zawsze zabieralam pieluszke pampers, bo tak bylo po prostu latwiej. Nie
                pamietam juz ile sztuk w sumie mialam tych kooshies, bo kiedy mlody z nich
                wyrosl (pozegnalismy sie z pieluchami, kiedy mial 22 miesiace) wszystko
                spakowalam do pudla. Teraz leza na strychu i czekaja na drugiego mlodego,
                ktory ma sie urodzic 3 kwietnia :) Jesli dobrze pamietam, to od 6 miesiaca do
                prawie 2 lat kupilam pieluchy w trzech rozmiarach, bo synek rosl, ale poniewaz
                jest szczuplym dzieckiem obwod w tali nie zwiekszal sie tak gwaltownie.

                Tym razem na poczatku zamierzam uzywac tylko pampersy przez 6 miesiecy, a potem
                glownie kooshies. Pozdrawiam
                oto link do tych pieluszek:
                www.mothersbliss.com/shopping/kooshies_classics.asp
    • agamamaani Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 26.01.07, 13:13
      1. około roku sie postaram ( choć starszej nie wykarmiłam dłużej jak pól roku -
      w pracy nie miałam warunków na ściąganie mleka)
      2 śpimy we czwórkę - z mężem i z dziecmi - jak mąz za bardzo zmęczony to ucieka
      do pokoju dziecinnego
      3 tetra jako ściereczki jest super :) ale nie do pupy 0 za drogo wby wyszlo pranie
      4. nie ale to dlatego ze dzieci AZS mają i kąpiemy je tylko w parafinie i
      smarujemy masciami robionymi
      5. jak najbardziej
      6. tylko podstawa + HIB (pneumokokom mówimy nie)
      7.. ja wiem czy ze wszystkim?? :)

      do tego moim odchyłem nie macierzyńskim jest nienawiść do fryzjerów - i stąd
      moje przedziwne zazwyczaj fryzury.. niewiem skąd mi się to wzięło :p
      • starogardzka_mama Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 26.01.07, 17:29
        agamamaani napisała:
        > 3 tetra jako ściereczki jest super :) ale nie do pupy 0 za drogo wby wyszlo pra
        > nie

        O, to, to! Ja dodatkowo miałabym problem z suszeniem większej ilości prania niż
        obecnie - zimą a jest co przy 5. Dodatkowo lenistwo ;)

        > 6. tylko podstawa + HIB (pneumokokom mówimy nie)

        Na początku byłam zdecydowana na te ostatnie ale okazuje się, że to niezły
        biznes a pożytek wątpliwy. Szkoda dziecko obciążać dodatkowo.
    • starogardzka_mama Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 26.01.07, 17:41
      abiela napisała:

      > Z własnych obserwacji zauważyłam, że chustomaniaczki często:
      > 1. karmią długo piersią,

      Może nie jest to długo, ok półtora roku ale dłużej niż z założenia i najdłużej z
      otoczenia.

      > 2. praktykują łóżko rodzinne, czyli śpią z dzieckiem,

      Tak. Bywa że wszyscy razem, szczególnie gdy mąż wyjedzie na dłużej, razem
      raźniej, podyskutować można i... znacznie później wstać rano ;)

      > 4. nie używają tony niemowlęcych kosmetyków,

      Dokładnie.

      > 5. sypatyzują z homeopatią,

      Zgadza się.

      > 7. sympatyzują z wszystkim, co eko itp.

      Staramy się.

      > 8........
      > A jak u was? Mnie dopadły punkty 1, 2 (w trakcie zmian), 4, 5, 6 i 7.....
      > Macie jakieś ciekawe obserwacje?

      Dążą do lub mają dużą samoświadomość.
      Jeśli mają zainteresowania to potrafią się nimi dzielić z całym światem.
    • mayetschka Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 26.01.07, 22:17
      się dopiszę:
      1: nadal mierzę czas i juz niebawem pół roku mija i mam zamiar tak jeszcze...
      nie wiem ile:)
      2: nie umiem kompletnie spać z Groszkiem i dlatego śpi dzieciaczek w łóżeczku
      3: tetra to tylko jako śliniaczki bądź zabezpieczacze podczas zabawy bez pampersa
      4: jedynie krem do pupy i do buzi
      5: nie mam zdania na ten temat
      6: szczepienia obowioązkowe + HIB
      7: mieszkam na wsi i nie obce mi mleko krowie, twarogi, jogurty własnej roboty,
      mała warzywna działeczka, przychodzenie z workiem śmieci :( ze spaceru...
      8: ogromna potrzeba zrozumienia Groszka z nie zatykanie go smoczkiem gdy tylko
      jęknie
    • guruburu Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 26.01.07, 23:18
      A ja sobie to jeszcze tak przemyslalam...
      Dlugie karmienie piersia - w sumie moje dziecko to cycoholik, jak sie to ladnie
      nazywa, wiec jesli to karmienie bedzie dlugie to w sumie nie moja decyzja. Ze
      spaniem chyba podobnie - tj. córka nigdy nie spala osobno, niby troche z
      ideologii (ach ta bliskosc ;P), ale w sumie, jak u mnie to z wygody :)))
      Karmienie z reszta tez - w tylu sytuacjach sie przydaje :D.
      I noszenie tez z wygody.
      Ja tez chyba raczej jestem 'instant' :).
      Z drugiej strony, jak teraz patrze na moje dziecko to tak mysle, ze ona jest
      raczej z tych, co to matki o siwizne przyprawiaja, bo nie daja sie odstawic od
      piersi, nie chca spac same i nie chca jezdzic wozkiem. Ale tylko zgaduje, bo
      nigdy nie dalismy szansy corce - za leniwi jestesmy.
      Ale np. kupilam niedawno rower trójkołowy i w domu musze go chować, bo inaczej
      musze ja wozić po domu, a w parku bylysmy jak na razie raz z rowerem, bo czasu
      ostatnio nie mialam na pobliski park. No, ale rower to rower a nie jakis tam
      wozek :P.
      Take tam mi sie napisalo.
        • ekomama Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 27.01.07, 13:18
          Wątek bardzo ciekawy...

          My:
          1.nosimy,
          2.masujemy,
          3.używamy pieluch jednorazowych eko Moltex i wielorazowych do prania (zaraz o tym),
          4.szczepimy (ale nie na wszystko, bo na czas się nie doinformowaliśmy czy lepiej
          tak czy lepiej nie)
          5.używamy homeopatii
          6.używamy olejków eterycznych
          7. nie używamy tony kosmetyków (mydło z mleka oślicy, olejek z migdałów słodkich
          i szampon dziecięcy, ot wszystko)
          8.zaczynamy przygodę z higieną naturalną (dziecko wysadzane jest jak
          najwcześniej na nocnik)
          9. zaczynamy migać
          10. staramy się żyć i jeść eko
          11. karmię (powyżej 6 miesięcy to wg Światowej Organizacji Zdrowia zaczyna być
          długie karmienie)... do kiedy? nie wiem... dogadam się z Joasiem w pewnym
          momencie co do tego. Na razie je z piersi i lubi to tak, że odmawia jedzenia
          warzyw, je owoce, a w nocy to się budzi z kilka razy, aby troszkę się napić.
          12. podczytujemy o Montessori i o wychowaniu bez agresji, klapsów, kar i nagród...


          CO DO PIELUCH: w Polsce są dostępne wg mojej wiedzy tylko popolini
          (pieluchy.com.pl). Używaliśmy. Zrezygnowaliśmy. Zbyt dużo warstw, zbyt dużo
          manewrów przy zakładaniu, szczególnie jak trzeba malucha przebrać nocą.

          Teraz używamy pieluch typu z kieszonką (wkrótce zdjęcia i opis na
          ekodzieciak.pl) i jest super. Wg danych, które były nam dostępne, używanie
          pieluch do prania jest : tańsze, przyjazne środowisku, lepsze dla pupy dziecka,
          dziecko szybciej staje się czyste... pewnie jeszcze jakieś plusy można dorzucić.

          Pierzemy raz na trzy dni. Schną szybko (więc na polski klimat też dobre), są
          kolorowe, można ich używać przy kolejnych dzieciach w zależności od stanu
          zużycia, trójkę powinny wytrzymać spokojnie.

          Sprężę się w ten weekend i napiszę więcej na mojej stronie. Zapraszam

          Magdalena, mama Joasia, 7 miesięcy
          www.ekodzieciak.pl
      • kakot Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 07.02.07, 21:20
        guruburu, jakbym o sobie i Mlodej czytala :))) łózeczko nie, wózek w zadnym
        razie, przez pierwsze tygoodnie cyc na okraglo dzien i noc, smoka za nic na
        swiecie, z niekapka tez pic nie bedzie, bo trzeba ssac - a ssie sie tylko cyca...
      • guruburu Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 27.01.07, 21:44
        Moltexow nie ma podobno, przynajmniej w Warszawie nie widzialam, slyszalam, ze
        byly w Szczecinie (no wiadomo - granica). Kurcze, brzmi jak z glebokiego
        komunizmu :)
        Co do pieluch wielorazowych - moim zdaniem dopóki dopóty nie ma ekologicznego
        źródła energii do zasilania pralki to nie sa one takie super ekologiczne. Co nie
        zmienia faktu, ze bym tez chciala uzywac, chociaz po domu, ze wzgledu na na, ze
        mi sie wydahja delikatniejsze.
        O EC (naturalnej higienie) myslalam, ale moje dziecko od poczatku kupy robilo
        przy karmieniu, a jakos nie chcialo mi sie stac nad umywalka/ trzymac na
        kolanach miske pod dzieckiem :P Ale idea mi sie podoba. A teraz z nocnikiem to
        czekam na lato albo na znaki od dziecka.
        Ja bym chciala 'alternatywne' przedszkole dla dziecka, ale głównie dlatego, ze
        tam nie ma tych beznadziejnych grup wiekowych. Choc z drugiej strony to pewnie
        dobrze, ze nas nie bedzie stac, bo nie wiem, czy nasze dziecko dobrze by sie
        czulo z innymi, 'takimi ktorych stac' ...
          • guruburu Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 27.01.07, 22:12
            www.moltex.de/englisch/index_englisch.html
            sa tez inne firmy, ja znam jeszcze jedna, ale nie pamietam nazwy :(
            Tylko niestety teraz zlikwidowali gumke z tylu, co mi sie srednio podoba, choc u
            tak duzego dziecka jak moje to juz nie takie wazne.
        • abiela Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 27.01.07, 23:08
          guruburu napisała:

          > Co do pieluch wielorazowych - moim zdaniem dopóki dopóty nie ma ekologicznego
          > źródła energii do zasilania pralki to nie sa one takie super ekologiczne.

          To zależy, teraz są takie systemy pieluch, że wcale nie trzeba ich ciągle prać,
          tak jak to kiedyś było.
          Ja może przy drugim się na fuzzie bunz skuszę.
              • agamamaani Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 29.01.07, 22:20
                mój jest modelem inaczej kupkającym.. jako noworodek co prawda robił cześciej bo
                ze 4 razy na dzień ale jako dorosły prawie pięciomiesięczniak "kupka" co dwa
                dni.. jak zrobi jedną dziennie to święto jest.. :) (a propos pieluch to się też
                zastanawiam nad wielorazowymi ale nie wiem czy mi za drogo pranie nie wyjdzie :)
                  • ekomama Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 30.01.07, 12:14
                    Wystarczy do prania dolać kilka kropel olejku eterycznego tee tree lub lawendy.
                    Mają one działanie odkarzające.

                    Zajrzyj też na moją stronę po przepis na meiszankę oliwmo-wapienną do
                    przecierania zaczerwienionej lub nie pupy.

                    Przy noworodku myśle, że pranie faktycznie wyjdzie częściej niż co trzy dni...
                    ale tym samym używanie pieluch jednorazowych drogo wychodzi.

                    Jednak przy dziecku 3-4 miesięcznym i starszym nie pierze się częściej.
                      • abiela Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 31.01.07, 00:06
                        visenna2 napisała:

                        > A jak to się ma do alergizującego działania olejków eterycznych? wszędzie
                        > piszą, żeby nie używać olejków eterycznych w ciąży i u niemowląt/małych dzieci.

                        Akurat to nieprawda. Olejki eteryczne są wspaniałe na dolegliwości ciążowe,
                        masaż krocza, na poród i u niemowląt i dzieci. Trzeba używać tylko olejków
                        dobrej jakości z ekologicznych upraw, w malutkich dawkach i oczywiście nie
                        wszystkich!
                        • ekomama Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 31.01.07, 08:16
                          Zgadzam się z Abielą.
                          Myślę, że się nie poleca, bo były przypadki złego użycia olejków. Gdyż jest
                          ryzyko, jeśli złapie się od razu za jakieś super mocne olejki.

                          Ale jako amator zazwyczaj zawęża się człowiek do podstawowych olejków i do
                          użytku zwnętrznego (przynajmniej u maluchów; czasami wewnętrznego: używaliśmy
                          olejka z goździka zmieszanego z matczynym mlekiem przy bólach dziąseł,
                          masowaliśmy je; ma on działanie znieczulające).

                          Mnie raczej przeraża cała masa chemii w kosmetykach niż naturalne olejki.
                          • visenna2 Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 06.02.07, 10:19

                            "Mnie raczej przeraża cała masa chemii w kosmetykach niż naturalne olejki"

                            Jeśli chodzi o kosmetyki, wiem coś o tym, bo moim jedynym "odchyłem" są
                            kosmetyki robione w domu:) Sama robie kremy, balsamy, itd, z rzadka kupuję i
                            tylko firm "naturalnych", po przestudiowaniu składu.
                            I mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że np. kosmetyki robione ręcznie
                            moga mieć działanie bardziej drażniące (zwłaszcza u dziecka) niż kosmetyki
                            kupione. Powodem jest wyższe stężenie substancji czynnych:)
                            Dlatego też w zasadzie zgadzam się z przedmówczyniami: olejki tak, ale
                            ostrożnie, bo źle zastosowanym olejkiem można bardziej zaszkodzić dziecku niż
                            np. kremem nivea (ktory moim zdaniem strasznie chemiczny i syfiasty jest;)
              • magalik ja uzywam tetry 30.01.07, 16:34
                tylko na spacerki, w gosci i na noc pampkow. no i przez pierwszy tydzien w domu
                az nie doszlam do siebie. pralam co dwa dni (mialam 35szt), brudne trzymalam w
                wiadrze z woda i proszkiem, gotowalam je tak co trzeci raz, przez pierwszy
                miesiac dodatkowo prasowalam. odkad mala skonczyla miesiac piore co dwa dni (juz
                nie ze wzgledu na ilosc pieluch ale na specyficzny smrodek dobywalacy sie z
                wiadra jesli sa tam dluzej pieluchy niz poltora dnia). robota przy tetrze jest
                przereklamowana, wiecej roboty jest z czestszym przebieraniem dziecka niz z jej
                praniem.
                co do kosztow to jak dostalam roczne rozliczenie licznikow to moglam sobie
                dokladnie porownac i wyszlo ze wody i pradu idzie mi miesieczni o 40zl wiecej
                (przy czym woda to i na kapanie dziecka i na pranie ubranek, nie tylko tetry)
                wiec jest duzo taniej niz uzywajac tylko pampkow.
                • guruburu odchył jedzeniowy 30.01.07, 20:45
                  Przypomniało mi się - tak zwane wprowadzanie pokarmow stałych "inaczej" -
                  doczekało się początków opracowania naukowego (choć też nie jest to nic, czego
                  matki by już wczesniej nie odkryły, przy dzieciach, co się ni jak 'książkowo'
                  nie dają hodować lub przy dziecku numer x ;) -
                  www.borstvoeding.com/voedselintroductie/vast_voedsel/rapley_guidelines.html
                  Można przystosować do dzieci alergicznych (albo zagrozonych - jak u nas, bo ja
                  mam mega azs)i do dzieci butelkowych. Istnieje świetny blog na ten temat -
                  babyledweaning.blogware.com/blog , zalozony wlasnie przez mame dziecka na
                  butelce (ale dla wszystkich, naturalnie).
            • abiela Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 31.01.07, 00:04
              ithilhin napisała:

              > ale ja ciagle nie znam tajemnicy jakim cudem 20 pieluch sie pierze co 3 dni.
              > przy kupkajacym przy kazdym karminiu noworodku tez? to ja tez chce. znaczy
              > pieluchy chce, nie kupkac :-P

              To nie jest tak, że takie pieluchy po każdym zasikaniu trzeba prać. One sa wręcz
              suchsze niż pampersy. Dotykałam:) A po kupie wiadomo, ale żebyd ziekco po
              każdym jedzeniu kupę robiło to nie słyszałam!
              • visenna2 Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 31.01.07, 07:39
                No to proszę bardzo:)
                Zuzia jako noworodek robiła kupę przy prawie każdym karmieniu, kup było nawet
                11 dziennie. To nie jest nic nienormalnego, i w szkole rodzenia i w szpitalu
                mówili mi że tak moze być i to jest prawidłowe.
                Teraz ma 13 miesięcy, i robi kupę ok 3-5 razy dziennie:) Jest zdrowa. Kilkoro
                dzieci znajomych ma dokładnie tak samo:) po prostu taki typ.
                • rassia Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 31.01.07, 08:00
                  To i ja się dopisze w kwestii tych kupek...
                  starsza córcia (2,5 roku)tak mniej więcej przez pół roku robiła
                  średnio 8 kupek (tzn.czasem też nawet jedenaście)na dobę...
                  i były tak obfite że za każdym razem musiałam ją przebierać...
                  Konsultowałam to z lekarzami i oni utrzymywali że może tak być.
                  Karmiłam piersią wtedy.Teraz synka karmie sztucznie i robi max.
                  dwie kupki na dobę.Acha dodam jeszcze że u córci całkiem sytuacja
                  się zmieniła dopiero jak przeszła na mleko modyfikowane.
                • abiela Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 31.01.07, 20:15
                  visenna2 napisała:

                  > No to proszę bardzo:)
                  > Zuzia jako noworodek robiła kupę przy prawie każdym karmieniu, kup było nawet
                  > 11 dziennie. To nie jest nic nienormalnego, i w szkole rodzenia i w szpitalu
                  > mówili mi że tak moze być i to jest prawidłowe.
                  > Teraz ma 13 miesięcy, i robi kupę ok 3-5 razy dziennie:) Jest zdrowa. Kilkoro
                  > dzieci znajomych ma dokładnie tak samo:) po prostu taki typ.

                  Jestem w szoku. Flora orbiła do 7 kup i wszyscy się dziwili, że tak dużo. A
                  swoją droga strasznie często ją karmiłaś!
                  • visenna2 Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 31.01.07, 20:39
                    Widzisz, z tym karmieniem to był problem... Zuza urodziła się 4100 ciężka i 58
                    cm długa. Była wielka i głodna:) Cały czas GŁODNA. Do tego źle ssała, czego
                    próbowałam ją oduczyc ale mi się nie udało. Ja ze stresu zaczęłam tracić
                    pokarm, więc Zuza była jeszcze bardziej głodna... Zamknięte koło:) Dlatego moja
                    przygoda z karmieniem trwała krótko i pozostawiła po sobie baaardzo
                    nieprzyjemne wspomnienia:)

                    A z kupami to naprawdę tak moze być i to nie jest nic nadzwyczajnego:)
                    • abiela Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 31.01.07, 23:40
                      visenna2 napisała:

                      > Widzisz, z tym karmieniem to był problem... Zuza urodziła się 4100 ciężka i 58
                      > cm długa. Była wielka i głodna:) Cały czas GŁODNA. Do tego źle ssała, czego
                      > próbowałam ją oduczyc ale mi się nie udało. Ja ze stresu zaczęłam tracić
                      > pokarm, więc Zuza była jeszcze bardziej głodna... Zamknięte koło:) Dlatego moja
                      >
                      > przygoda z karmieniem trwała krótko i pozostawiła po sobie baaardzo
                      > nieprzyjemne wspomnienia:)
                      >
                      > A z kupami to naprawdę tak moze być i to nie jest nic nadzwyczajnego:)

                      Rozumiem i oczywiście wierzę, nieżle miałaś z tymi kupami!:)
        • ekomama Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 04.02.07, 22:59
          guruburu napisała:
          > O EC (naturalnej higienie) myslalam, ale moje dziecko od poczatku kupy robilo
          > przy karmieniu, a jakos nie chcialo mi sie stac nad umywalka/ trzymac na
          > kolanach miske pod dzieckiem :P Ale idea mi sie podoba. A teraz z nocnikiem to
          > czekam na lato albo na znaki od dziecka.

          Od czego skrót EC

          A na mojej stronie obiecany artykuł o pieluchach wielorazowych i o higienie
          naturalnej dziecka (w linku wychowanie) www.ekodzieciak.pl
                  • agamamaani eee chcecie niemowlaki na nocniki sadzać?? 06.02.07, 10:56
                    feee.
                    toż to sensu nie ma i krzywdę można dziecku wyrządzić.. naprawdę..
                    wiele spośród moich znajomych, którzy wczesnie rozpoczynali edukację nocnikową (
                    ook 6-8 miesiąca życia) było załamanych - efekt byl zazwyczaj odwrotny do
                    założonego - dziecko przyzwyczajało się, że rodzic - wysadza i wysikuje..
                    moja Ania była sadzana na nocnik od momentu skończenia 14 miesięcy - miała 18
                    miesięcy jak przestaliśmy całkowicie kupować pieluchy.. owszem mieliśmy pół domu
                    zasikane ( bo latała bez pieluchy zupełnie) ale sama się nauczyła obsługiwać
                    nocnik.. bez przymusu..
                    wysadzanie na siłę moim skromnym zdaniem dziecka, które jeszcze ledwo siedzi
                    mija się z celem..
                    • ekomama Re: eee chcecie niemowlaki na nocniki sadzać?? 06.02.07, 11:08
                      Alez na jaką sile? Jeśli widzisz, ze idzie cos... zamiast na sile kazac mu robic
                      do pieluchy, podstawiasz mu nocnik.

                      To tak jakby mowic, ze pomagajac dziecku siadac, dziecko sie przyzwyczai i nie
                      bedzie chcialo samo siedziec.

                      Dziecko chce robic jak dorosly i jesli mu równoczesnie bedzie sie pokazywalo, ze
                      my rowniez robimy nasze potrzeby do toalety (nasz nocnik) - choc malucha mozna
                      wysadzac od razu na toalete - to nie wiem dlaczego mialoby sie przyzwyczaic do
                      "mama wysadzi" jak bedzie starsze.

                      A czemu zaczelas ja sadzac w wieku 14 miesiecy?
                      • agamamaani Re: eee chcecie niemowlaki na nocniki sadzać?? 06.02.07, 12:55
                        zacżęłam sadzać bo widziałam, ze się zainteresowała już toaletą i nocnikiem..
                        dlatego zaczęliśmy ją sadzać rano i wieczorem przed spaniem - najpierw to była
                        zabawa..

                        dlaczego jestem przeciwna wczesnemu nocnikowaniu??
                        dziecko jeszcze nie umie samodzielnie kontrolowac zwieraczy (to prawda
                        biologiczna) i zupełnie nie wie o co chodzi z tym nocnikiem.. wczesne nauczanie
                        nocnika to dla mnie TRENING a nie pomaganie dziecku poznania świata w naturalny
                        sposób.. to wymuszanie na nim czegoś do czego nie jest gotowe..
                        a z tym przyzwyczajeniem.. to fakt - sama miałam problem z oduczeniem Ani
                        "wysikiwania' - przez czas jakiś sadzaliśmy ją na nocnik jak spała (przez sen
                        nawet jej nie budząc) jak zrezygnowaliśmy z tego to zaczęła przez czas jakiś
                        sikać w łóżko, bo była przyzwyczajona do sikania przez sen..
                        • mysia125 agamamaani 06.02.07, 13:59
                          > dziecko jeszcze nie umie samodzielnie kontrolowac zwieraczy (to prawda
                          > biologiczna)

                          i wlasnie dlatego sie z Toba zgadzam. Mam bardzo ekologiczna dusze, na moim
                          rowiesniczym forum sie ze mnie smieja, ale akurat EC do mnie nie przemawia.
                          I nie dociera do mnie, ze naturalniejsze jest nierobienie w pieluchy niz
                          robienie w pieluchy. No dobra, moze jestem za wygodna - ale nie uwazam za
                          tworzenie jakiej szczegolnej wiezi z dzieckiem to, ze czatuje na cien grymasu na
                          jego twarzy sugerujacy, ze moze siusia. Zwlaszcza, ze moje regularnie lalo w
                          trakcie snu lub w trakcie jedzenia. Nie, prane pieluchy owszem (bo jest serwis
                          pioracy ;), ale zabawa w wysadzanie - nie.

                          --
                          Kasia & Felix 23/01/2005
                          Felix for beginners
                            • magme Re: agamamaani 06.02.07, 15:23
                              ja też! tym bardziej że moim zdaniem można próbować wysadzać dzidka który
                              potrafi sam porządnie siedzieć i choć odrobinę chodzić, jak dziecko ma 6 czy 8
                              miesięcy to może usiąść usiądzie na nocnik jak sie je posadzi - samo nie bardzo
                              a poza tym jesli nie kontroluje zwieraczy to nie łapie że siusia,
                              nie "przetrzyma" do chwili posadzenia na nocnik..
                              • visenna2 Re: agamamaani 06.02.07, 16:18
                                Bo tu chyba nie chodzi o "przetrzymanie" tylko o wyłapywanie tych
                                momentów "wydalniczych":) żeby nie używać pieluchy.
                                Nie znam się, nie próbowałam:) Jakoś do mnie nie bardzo przemawia wiszący nad
                                nocnikiem/sedesem noworodek:) A co robić w nocy?

                                Zastanowiło mnie takie zdanie ze strony Ekomamy:
                                "Stosując HND (naturalna higiena czyli EC), częściowo czy całodobowo, szanujemy
                                godność naszego dziecka."

                                Ale oczywiście każdy robi jak uważa. Dla niektórych nie do pojęcia jest fakt że
                                noszę dziecko w worku:) zamiast wozić w wózku. Tak i dla mnie są nie do pojęcia
                                różne rzeczy:)
                                • agamamaani Re: agamamaani 06.02.07, 17:18
                                  czywiście niech każdy robi jak chce :)
                                  ja swojego syna trenowac nie będę.. niech se sika w pieluchy póki ma czas :)
                                  potem będzie musiał się starać.. teraz moze nic nie robić :)
                                  • ekomama Re: agamamaani 07.02.07, 10:59
                                    Nasz przygoda z HND czy EC dopiero się zaczyna. Jaki będzie jej final? Obaczym.

                                    Niemniej jednak na razie mnie przekonuje. Wg mnie nie chodzi o żaden trening, bo
                                    nie każe Joasiowi siadać na nocnik i robić kupy na zawolanie. Umozliwiam mu
                                    tylko nie robienie kupy pod siebie. Jak sie uda. Bo nie raz sie nie udaje, bo
                                    sie nie zauwazylo, nie bylo w pokoju, etc. Maluch jednak przyzwyczaja sie szybko
                                    i daje sygnaly. A pozniej moze pomoze w tym miganie.

                                    Oczywiscie zwieraczy jeszcze nie kontroluje. Niemniej jednak fakt jest taki, ze
                                    po 24 miesiacach zwieracze funkcjonuja na 100 proc, czyli już kilka miesiecy
                                    wczesniej (od 9 –12 miesiaca) mogą dzialac na 50 proc, na 70 i etc. Czyli pewna
                                    kontrola jest możliwa.

                                    A teraz mala dygresja: w 1961 r. pewien pan lekarz T. Berry Brazelton publikuje
                                    artykul w Pediatrics , w którym twierdzi, ze dzieci przed 24 miesiacem zycia
                                    nie sa w stanie faktycznie kontrolowac zwieraczy. Jednoczesnie T. Berry
                                    Brazelton jest czlonkiem Institute Pampers. Kilka miesiecy wczesniej Pampers
                                    rzucil na rynek pierwsze pieluchy jednorazowe. W 1999 r. Dodatek do Pediatrics
                                    publikuje przewodnik na temat, kiedy i jak nauczyc dzieci czystosci, nadal
                                    glownie oparty na artykule z 1961 r. i znowu na koncu publikacji pojawia się
                                    Pampers Parenting Institute (za: L’higiene naturelle de l’enfant Sandrine
                                    Monrocher-Zaffarano, Jouvence)

                                    A pieluchy staja sie coraz bardziej chlonne i chlonne...

                                    Teoria spiskowa, pewnie ktos rzeknie. Ale z karmieniem piersia była taka sama
                                    historia: wiekszosc kobiet w latach 50. zostalo przekonanych przez przemysl
                                    pozywek dla dzieci, ze mleko w proszku jest lepsze niż mleko matki. Dwa
                                    pokolenia na sztucznym mleku zostaly wychowane. Dopiero teraz ponownie stara się
                                    uswiadamiac mamy, ze naj naj to jednak ich mleko jest. Iż do dobrze do 6
                                    miesiaca. Choc nadal, mam wrazenie, pediatrze latwiej przepisac sztuczne mleko
                                    niż wyjasnic mamie, jak karmic, jeśli napotyka porblemy.

                                    Tu gdzie mieszkam, jest stowarzyszenie promujace karmienie piersia, i dziewczyny
                                    z niego robia fantastyczna robote. Nie jedna dziecko zostalo na nowo do piersi
                                    przystawione.

                                    visenna2 napisala;
                                    > Zastanowiło mnie takie zdanie ze strony Ekomamy: "Stosując HND (naturalna
                                    higiena czyli EC), częściowo czy całodobowo, szanujemy
                                    godność naszego dziecka."

                                    A co Cię w nim dokładnie zastanowiło?

                                    Abiela napisala:
                                    > Zanim bym Florę rozberała, to by się tak zestresowała, że by nic nie zrobiła.
                                    Fakt, żę stosując HND często zaleca się dostosowania garderoby do dziecka: nie
                                    zkladac body, zakladac spodnie z gumka lub specjalne spodnie chinskie z
                                    dziura... etc.
                                    • visenna2 Re: agamamaani 07.02.07, 12:06
                                      Konkretnie zastanowiło mnie to, czy pisząc nie miałaś na myśli: " nie stosując
                                      EC nie szanujesz godności twojego dziecka bo "robi pod siebie". Bo wymowa
                                      Twojego stwierdzenia jest moim zdaniem jednoznaczna.


                                      "Choc nadal, mam wrazenie, pediatrze latwiej przepisac sztuczne mleko
                                      > niż wyjasnic mamie, jak karmic, jeśli napotyka porblemy"

                                      Masz złe wrażenie. Ja spotykałam się wyłącznie z terrorem laktacyjnym. Do tej
                                      pory muszę się lekarzom tłumaczyć dlaczego nie karmię piersią. Nawet jak byłam
                                      u ortopedy z wlasnym problemem, byłam o to pytana bo przy okazji rozmowy wyszło
                                      ze mam dziecko. I ostro mnie objechał za to ze nie karmię.

                                      Dodam jeszcze jeden kamyczek do Twojej teorii spiskowej: mój mąż pracuje w P&G,
                                      w fabryce pampersów na Targówku w Wawie:) Niechybnie dlatego jako wrogi element
                                      sieję defetyzm na tym miłym forum:)


                                      EOT bo to forum jest o chustach, i fajnie byłoby gdyby takie pozostało. Dla
                                      niektórych chusta to po prostu przedmiot ułatwiający życie (np dla mnie), dla
                                      innych to element szerszej ideologii związanej z macierzyństwem i wychowaniem.
                                      • ekomama Re: agamamaani 07.02.07, 14:01
                                        Próbowalam w pewnym momencie przeniesc dyskusje na inne forum:
                                        wiadomosc z 04.02.07, 23:21 "A dyskusję możemy kontynuować na forum, które
                                        właśnie założyłam o pieluchach do prania i innych alternatywach
                                        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45871"

                                        Oczywiscie nie stosowane HND nie bedzie jednym przejawem szanowanie godnosc
                                        swojego dziecka, ale moze byc jednym z nich. Nic nie jest biale albo czarne.

                                        A co karmienia: to widocznie teren francuski bardzo sie rozni od polskiego.
                                        Tutaj szybko i latwo wychodzi sie ze skrzynka sztucznego mleka ze szpitala.

                                        Pzdr
                                        www.ekodzieciak.pl
                                        Mama Joasia, 7 miesięcy
                                        • visenna2 Re: agamamaani 07.02.07, 14:10
                                          "A co karmienia: to widocznie teren francuski bardzo sie rozni od polskiego.
                                          > Tutaj szybko i latwo wychodzi sie ze skrzynka sztucznego mleka ze szpitala."

                                          O widzisz, u nas odwrotnie:) Nawet jeśli dzieciaki płaczą z głodu, matka nie ma
                                          ani kropli pokarmu to dokarmianie jest uważane za zbrodnię. Oczywiście nie
                                          wszędzie.
                                          A przecież można w takiej sytuacji pomóc - nakarmić dziecko żeby nie było
                                          glodne, pokazać matce jak pobudzić laktację np laktatorem... Niestety
                                          w "szpitalu przyjaznym dziecku" - (św Zofia w Wawie) napatrzyłam się na
                                          płaczące z głodu dzieci trzymane przez płaczące matki, zostawione same sobie z
                                          problemami z karmieniem. Doradzano im konsultację z poradnią laktacyjną w
                                          szpitalu (50 zł za wizytę, terminy z kilkutygodniowym wyprzdzeniem zajęte:)))

                                          ech... znowu się rozpisałam:) to już był przedostatni raz:)
                                          pozdrawiam
    • kajkasz1 Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 07.02.07, 15:05
      Piękne - terror laktacyjny. A njlepsze są "matki Polki laktatorki" w szpitalu.
      Wpada taka do mnie do pokoju i woła "tragedia" po wcześniejszym zbraniu mi
      dziecka podejrzanego o ciężką wadę serca. Myślałam, że ją załatwię siekierką,
      kiedy okazało się, że Kubkowi TYLKO spadła waga poniżej normy. Ja chciałam się
      wypisać na własne żądanie ze szpitala, tak mnie denerwowały te praktyki
      promujące naturalne karmienie. Karmię, jest ok. Nie chcę - wyrodna matka ze
      mnie, be, fe, itp. A teraz podobno nawet glukozy z kubeczka lub łyżeczki nie
      wolno. No i mamy "wolność wyznania" w naszym zakichanym, cofnietym w rozwoju
      kraju.
      • ithilhin Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 07.02.07, 16:10
        terror laktacyjny to drugie imie Macka. Bestie chcialam podkarmic sztucznym bo
        non stop mi w szpitalu przy piersi trwal a mleka jeszcze nie bylo (wiedzialam,
        ze bedzie nastepnego dnia) a to byla druga czy trzecia nawet - bo przed porodem
        tez nie spalam, bezsenna noc, wiec marzylam choc o 3 godzinach. no i nawet bez
        problemu pielegniarka przyniosla mi butle sztucznego. i co z tego jak Maciek
        laskawie pic tego nie zechcial. nie polykal i juz. wypluwal i glowe odwracal. za
        to piers - bardzo prosze - wzorcowy zasys. wiec sie nie wyspalam.
        nastepnego dnia przyszlo mleko, opil sie i zasnal na dluzej.
      • hodos Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 24.03.07, 13:46
        kurcze a u mnie było odwrotnie.. nam dzieci karmili mlekiem modyfikowanym albo
        glukozą bez naszej wiedzy (wtedy gdy były na naświetlaniach), raz przez
        przypadek wyciągnęłam to od jednej pielegniarki.. ae wtedy byam zbyt zmęczona
        by walczyć
    • hodos Re: Chustomaniactwo a inne "odchyły" 24.03.07, 14:26
      kurcze przegapiłam taki wątek ale już widze po dacie, że mnie w necie nie było:)

      abiela napisała:

      > Z własnych obserwacji zauważyłam, że chustomaniaczki często:
      > 1. karmią długo piersią,

      tak, na razie 6 miesięcy ale jeszcze długa droga przed nami o ile mój ssaczek
      zechce:)
      > 2. praktykują łóżko rodzinne, czyli śpią z dzieckiem,

      tak, inaczej bym się w ogóle nie wyspała, ani ja ani moje dziecko, nie mówiąc o
      mężu.. a poza tym to czesto się budzimy przytulone ja to uwielbiam! poza tym
      teraz moja mała budzi się chyba z 5 razy na mleczko więc nie ma mowy by spała
      daleko ode mnie:)

      > 3. używają tetry,
      nie, używam za to pieluszek Eko Moltex, wychodzą tyle samo co Pampersy

      > 4. nie używają tony niemowlęcych kosmetyków,

      nie używam dużo, mydełko ekologiczne i krem do pupki i ciała, na gorszą pogodę
      specjalny krem
      > 5. sypatyzują z homeopatią,
      od niedawna tak ale w skrytości jako, że moi rodzice są lekarzami
      konwencjonalnymi i nie chca słyszeć o tych szarlatańskich praktykach;)

      > 6. nie szczepią dzieci,

      już nie szczepię, dostała 4 szczepienia a o przynajmniej 2 za dużo, drobne
      efekty uboczne ale dla mnie to o wszystko za dużo, zanim się dowiedziałam jak
      zagrażają szczepienia rozwojowi, powiedziałam stanowcze NIE
      > 7. sympatyzują z wszystkim, co eko itp.
      staram się ale to także zależy od możliwości w jakim kraju, regionie sie żyje

      > 8........

      hmmm wielodzietność.. czas pokaże:)

      a inne obserwacje? może wspólny jest nasz stosunek do dzieci jako osób równie
      ważnych w rodzinie a nie małych istotek co to 'nic nie potrzebuja oprócz snu i
      jedzenia i są zadowolone spędzając czas w łóżeczku przez większość dzieciństwa'

      > A jak u was? Mnie dopadły punkty 1, 2 (w trakcie zmian), 4, 5, 6 i 7.....
      > Macie jakieś ciekawe obserwacje?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka