doszłam do wniosku, że to za mało czasu na naukę samodzielnego zaypiania,
poza tym Kuba walczy z kolejnym zębem więc jest rozdrażniony, obolały
z drugiej strony gdy zasypia u mnie na rękach - niekoniecznie zbutelką może
byc bez, tak też zasypia, ja ładuję akumulatory, szepcę mu do uszka jak mocno
go kocham i przez ten czas jesteśmy tylko dla siebie, on dla mnie, ja dla
niego.
chyba nie chcę tego na razie zmieniać
powiedzcie coś