Dodaj do ulubionych

Poradnik dla przyszłego studenta - filologia ge...

IP: *.bater.net.pl / 81.210.100.* 26.05.04, 18:49
to są kompletne bzdury... pan Profesor prowadzi jedne z ciekawszych zajec na
germanistyce. jest wymagajacy, bo taka jest rola wykładowcy. poza tym nigdy
nie musielismy przeczytac 70 ksiazek w semestrze... tak wiec pani redaktor
albo klamie, albo jest naiwna, a na pewno nie nadaje sie na stanowisko, gdzie
nalezaloby posiadac kompetencje dziennikarskie i inny niz posiadany przez
pania redaktor stosunek do prawdy!
Obserwuj wątek
    • Gość: Iga Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.04, 19:22
      Zgadzam sie z moją poprzedniczką. Autorka przedstawia zupełnie zafałszowany
      obraz, manipuluje informacjami. Jeśli jest się niekompetentnym dziennikarzem,
      to przecież dla wszystkich lepiej, jeśli w ogóle taka osoba zmieni profesję.
      Nigdy nie słyszalam o 70 lekturach!Autorka powołując sie na plotkę o
      działającym kiedys ponoć w tym miejscu domu publicznym ośmiesza się i jest to
      naprawdę żenujące, przypomina szukanie taniej sensacji...po prostu brak mi
      słów..
    • Gość: Studentki 1 roku Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: router.ds* / *.us.edu.pl 26.05.04, 19:32
      Faktem jest, ze budynek Wydziału Germanistyki jest zaniedbany i nie przypomina
      filii Uniwersytetu Śląskiego zarówno ze strony zewnętrznej, jak i wewnętrznej.
      Nie tylko sale i łazienki, ale również wyposażenie tych pomieszczeń pozostawia
      wiele do życzenia. Prawdą jest, że większość wykładowców jest bardzo
      wymagająca, a poziom na uczelni jest wysoki. Mamy bardzo dużo sprawdzianów, co
      wiąże się z brakiem wolnego czasu. Poza tym większość zajęć jest prowadzona w
      ciekawy sposób i panuje na nich miła atmosfera. Najbardziej jednak obawiamy się
      egzaminów, gdyż często słyszymy od starszych lat, że to czy zdamy zalezy w
      dużym stopniu od humoru komisji egzaminacyjnej...
      • Gość: starsza Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 23:11
        studentko 1. roku, kto CI takich pierdoł naopowiadał, że wyniki egzaminu zależą
        od humoru wykładowców: albo się umie, albo nie!!! i humor wykładowcy nie ma nic
        do tego!
    • Gość: Adam Z. Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.elsat.net.pl 26.05.04, 19:36
      Sądze, że osoba pisząca artykuł jest nie kompetentna, ponieważ żaden szanujący się dziennikarz nie napisze czegoś co jest nie całkiem prawdziwe. Należało by sprawdzić ilość książek, które należy przeczytać a co najważniejsze sprawdzić co wcześniej mieściło się w danym budynku.
      No cóż, widać GW już nie jest taka jak kiedyś.
      Nie każdy potrafi sobie zadać trochę trudu aby poznać prawdę.
      (dziennikarz ogólnopolskiego miesięcznika)
      • Gość: zegarynka Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 195.116.246.* 26.05.04, 20:29
        a o co tyle szumu?:) po co się unosić honorem? każdy chyba słyszał plotkę o
        burdelu w naszym instytucie:) i chyba każdy się zgodzi, że wolelibyśmy naprawdę
        gdzie indziej... chociaz te zardzewiałe wany w każdej łazience mają swój urok,
        daję słowo...
        gorzej że do nas naprawdę wszystko dochodzi z opóźnieniem, a ludzie często nie
        wykazują żadnej inicjatywy... jeśli sie martwicie plotką o burdelu, to chyba
        macie naprawdę niepoukładane:P
        • Gość: sąsiad Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: router.ds* / *.us.edu.pl 26.05.04, 20:40
          a mężowi z żonką się podoba! :)
      • Gość: inny dziennikarz Autorka opierała sie na opiniach studentów IP: *.zabrze.net.pl 01.06.04, 11:45
        Wiec skad moze wiedziec jak to jest na prawde??
        Wszystko co tu jest napisane to opowiadania studentów, znajac autorke, spisane
        sa rzetelnie. Jesli ktos sie dopuscil do manipulacji, to tylko jacys
        popieprzeni studenci, którzy kosztem mlodej dziennikarki chceli zaistniec w
        gazecie.
        • Gość: jeszcze inny dzien Re: Autorka opierała sie na opiniach studentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.04, 18:47
          adiustatora i sekretarza zwolniłbym od razu. Podstawowa zasada (chyba ją
          znasz?)- gdzie jest druga strona?
    • Gość: borodziej Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.crowley.pl 27.05.04, 00:38
      profesor mielczarek jest jadna z normalniejszych osob tam/bynajmniej teraz
      odnosze takie wrazenie/jego zajecia sa niesamowite...zostala opisana
      bezsensownie nie ta osoba ktorej winna byc poswiecona wieksza uwaga
      (...ktorym!) za duze spiecie panuje tam u kazdego wykladowcy (oczywiscie sa
      wyjatki)...a najbardziej spiete :-) to tam sa kobiety szczegolnie
      wyspecjalizowane w pewnej dziedzinie (wiecej szczerego usmiechu na twarzy i
      nerwowego opanowania) poniewaz szkoda ciekawej wiedzy ktora mozna przekazywac w
      przyjemniejszy sposob (nad tym trzeba sie zastanowic) BYLI KATOWANI - MUSZA
      KATOWAC!!!
      bledne kolo
      kilku panow wykladowcow starsznie cwaniakuje (czy oni aby na prawde sie
      zachowuja jak madre osoby?)
      pozdro piast :-)
      • Gość: starszyzna juz po Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.mysnet.pl 27.05.04, 09:59
        moze i cwaniakuje ale jak widac wiekszosci olewusow to odpowiada.Czytales, kto
        jest ulubionym wykladowca? i co?
        • szut Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia 27.05.04, 11:51
          Tez konczylem filologie, ale rosyjska w Krakowie. Nasz instytut tez byl poza glowna siedziba uczelni (ale pewnie znacznie blizej niz Sosnowiec od Katowic)
          Tez bylo zaliczanie lektur polegajace na wykazaniu sie pamiecia dotyczaca szczegolow. Ale jakos mnie osobiscie nigdy nie zdarzylo sie tym ani stresowac, ani zaliczac chocby jednej lektury 2 razy. Zawsze wychodzilem z zalozenia, ze skoro czytalem, to znam ksiazke. A notatki ograniczalem jedynie do listy bohaterow + ewentualnie po 2-3 slowka kto byl kim.
          Jesli ktos sobie nie umie zaplanowac czasu na czytanie lektur, to juz jego problem. Ale jesli ktos idzie na filologie, zeby sobie "przebimbac" to sie troche nakombinowac musi ;)

          A co do czytania lektur po polsku - bywalo, ze ci ktorzy czytali tylko tlumaczenie np. Slowa o wyprawie Igora nie zaliczali....
          Ja najmilej wspominam wlasnie wykladowcow z literatury (inna sprawa, ze wlasnie z literatury prace pisalem).
    • Gość: K&P :)) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.local4.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 12:38
      Witamy!My już 3 lata studiujemy germanistykę w Sosnowcu. Pierwsze wrażenie to
      na prawdę był szok – wielkość budynku, jego stan techniczny i już osławione
      wanny :) Do wszystkiego człowiek się jednak przyzwyczaja, a nikt nie mówi o
      tym, że dzięki niewielkiej liczbie studentów mało kto jest anonimowy (czasem to
      minus) ale przynajmniej ludzi się znają. Też nam się marzyła „przeprowadzka”
      ale na to nie ma raczej co liczyć. Przynajmniej się wyróżniamy ;) Lektur serio
      nie ma 70 jest ok. 30 na semestr. Wykładowcy – no jak wszędzie bardziej i mniej
      lubiani to chyba jasne. A prof. Mielczarek? No ludzie, jego wykładów nie da się
      zapomnieć, niezwykle barwna osoba i to w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Co
      prawda po nocach będą się śniły wielu studentom katastrofy i inne "medialne"
      tematy! (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi :). Egzaminy zdaje się jeśli się ma
      wiedzę, a to że ktoś jest wymagający to przecież pozytyw. Prawda pierwszy rok
      studiów to zero życia prywatnego. Potem jest lepiej, choć jest dużo pracy, ale
      taki też kierunek studiów. Nikogo nikt nie zmuszał do studiowania, a
      przynajmniej po 5 latach można jakąś wiedzą jako filolog się pochwalić. Krzeseł
      więcej by się przydało i trochę kasy na odnowienie pewnych części budynku i to
      pilnie!!! (może jakis sponsor się znajdzie) No i tej atmosfery studiów brakuje,
      rzadko jakieś imprezy dla germanistów. To najsmutniejsze :( Ale to też zależy
      od nas studentów, my również nie wykazujemy tutaj inicjatywy. A to warto by
      zmienić! Was sagt ihr dazu?? Grüße K&P
      • Gość: absolwent Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 28.05.04, 18:04
        Mialem wybor albo Sosnowiec albo Opole, i jednak wybralem to drugie - opowiesci
        z Sosnowca byly przerazajace, najczesciej pojawialo sie slowo psychoza! W Opolu
        bylo bardzo przyjemnie, duzo Niemcow, dwoch lektorow - jeden z DAAD (tego brak
        obecnie na IFG w Sosnowcu) a dugi ze bawarskiej Staatskanzlei, do tego program
        wymiany studenckiej - wyjazdy na semestr do Niemiec (w Sosnowcu byly do NRD -
        nie ma kraju nie ma i wyjazdow - przynajmniej nic nie slyszalem). Wiele sie
        dzialo - miedzy innymi Wigilia Instytutowa i Grupa Teatralna - do tego klub
        filmowy, w ogole byl przedmiot Deutscher Film. Nikt nas nie katowal jezykowymi
        testami - ludzie maja bardzo wysoki poziom jezykowy na starcie!!! (to wazne)
        Byla kiedys pani prof. Szewczyk - ona wlasnie od Was z Sosnowca i troche
        przeginala - karteczki z wyrwanymi zdaniami z kontekstu lektur i zgadywanie, co
        to za tekst - coz za nonsens! Nikt tez od nas nie wymagal znajomosci szczegolow
        tekstu, bo te nalezalo znalesc w tekscie przy interpretacji. Doklanie w Opolu
        od samego poczatku kladziono nacisk na myslenie, a nie odklepywanie -
        nachplappern wysmiewano!!! - bo nie w tym byl problem w tekscie, literatura to
        cos wiecej niz tylko Protagonisten und Handlungsverlauf! Ale tego uczyli nas
        Niemcy z zachodniej czesci. O Sosnowcu bylo u nas wowczas glosno, kiedy sie
        ludzie chcieli przenosic - wowczas ludzie z katowickiego doskonale wiedzieli w
        czym rzecz! Budynek odnowiony, biblioteka z wieloma nowymi pozycjami, do tego
        wideoteka - to a propos tych filmow (niestety pisalo sie recenzje, co nie do
        konca bylo latwe). Asystenci mlodzi i z zapalem - choc to zalezalo od osoby. W
        ogole studentom jakos sie wiecej chcialo - ale tutaj ich nikt nie tlamsil! No i
        wiele wykladow goscinnych! Ogolnie bylo fajnie i mile wspominam ten okres - to
        tez dzieki ludziom z Wroclawia, bo na nim bazowano przy tworzeniu tego kierunku
        na WSP a dzis Uniwersytecie Opolskim :-)
        • Gość: absolwent Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 28.05.04, 18:08
          A zapomnialem - polecam strone www - takowej o IFG US nie widzialem:-(

          www-ifg.uni.opole.pl/pl/indexpl.htm
        • Gość: K&P :) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 20:20
          Drogi Absolwencie!
          Na naszej germanistyce nie ma obijania. Literatura to nie przelewki, owszem,
          ale jak ktoś przeczytał lekturę - to cytat z książki nie był problemem,
          zapewniamy Cię o tym. Tak więc czytanie streszczeń by nie przeszło! Wiemy to,
          bo same taki egzamin mamy za sobą i nie było problemu, bo byłyśmy przygotowane.
          Zresztą ludziom, którzy chcą się naprawdę czegoś nauczyć nie straszna jest
          germanistyka w Sosnowcu. To studiowanie "nie po najmniejszej linii oporu" i ma
          wiele zalet. Lektora z Niemiec mieliśmy niezwykle sypatycznego, a następnego
          oczekujemy najprawdopodobniej w październiku. No coments...
          • Gość: absolwent Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 28.05.04, 20:55
            Nie mowilem o czytaniu streszczen, czy strickte opracowan. Chodzi mi o to, ze
            literatura to cos wiecej anizeli Text/Inhaltwiedergabe - odpytywanie z tresci
            am charakter li tylko kontrolny, czy student/stundentka przeczytali dana
            lekture - w Opolu tez bylo ich troche - ale nie 70, najczesciej okolo 20 na
            semestr, choc niekiedy pracowalo sie nad jednym tekstem kilka zajec i
            interpretujac je. Nie wiem czy bycie stale testowanym i kontrolowanym to droga
            do wlasciwych studiow. Problem jest zasadniczy, czym w ogole jest filologia, i
            jaki jest na nia pomysl :-) Pani prof. Szewczyk w Opolu podziekowano, ale
            placzu wsrod studentow nie bylo. Choc wprowadzona przez nia literatura
            niemiecka na Slasku pozostala. Kazdy instytut ma swoja specyfike, z Opola
            wynioslem sztuke krytycznej pracy z tekstem, a nauczylem sie tego, nie poprzez
            odtwarzanie znajomosci lektury/tekstu tylko poprzez jej analize, a tym jest
            sendo studiow filologicznych - nie kazdy chce to zaakceptowac, bo wymaga to
            wyjscia w szczegolnosci dla wykladowcow z utartych schematow i przyznanie, ze i
            student moze miec racje i slusznosc w swoim twierdzeniu. Filologia to dialog, a
            tego z opowiesci tych, ktorzy studiowali w Sosnowcu, nigdy nie slyszalem. Tam
            bylo cos w rodzaju Einbahnstraße...
            • Gość: K&P :) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 21:31
              Ale cytaty wycięte z lektur nie były nigdy punktem wyjścia by omowiać treść. Na
              żadnych zajęciach z literatury u nas nie uraczysz czegoś takiego jak: no to
              teraz opowiemy sobie Inhalt z jakiejś lektury. Rozpatrujemy lekturę pod
              względem problematycznym. Zakłada się w ten sposób, że każdy przeczytał
              książkę, więc zna treść. Tutaj uczą nas rozumienia i czytania między wierszami.
              A te oslawione cytaty były tak charakterystyczne, że każdy przygotowany student
              mógł wpaść na właściwą odpowiedź. Literatura jest w Sosnowcu na bardzo wysokim
              poziomie i z tego bardzo się cieszymy. Wykładowcy oczekują od nas kreatywnego
              myślenia i ustosunkowania się do wielu problematycznych tez. Nikt wtedy nie
              mówi: ja mam rację, a ty nie, i jest to świetna możliwość wyćwiczenia języka.
              Każdy ma możliwośc podzielenia sie własnym zdaniem na forum. I to na tematy z
              tzw. praktycznej, jak i litratury. Każda interpretacja jest uznawana za dobrą
              jeśli "ruszy się głową" i będzie sie umiało ją jakoś poprzeć faktami,
              przykładami itd. Poza tym nauka w Sosnowcu to nie tylko kontrolowanie i
              testowanie. To również np. niezwykle przydatne zajęca z pisania tłumaczeń
              typowych dokumentów polskich i niemieckich, które są świtnym wprowadzeniem do
              pracy jako tłumacz (chociaż nie jest to specjalizacja translatorska).
              Pozdrawiamy :)))
            • Gość: zainteresowana Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.04, 00:24
              Szanowny Absolwencie!
              Dlaczego wypowiadasz sie o filologii germańskiej w Sosnowcu, skoro nigdy tu nie
              studiowałeś, a wszystko , co opisujesz, to tylko wiedza "ze słyszenia"??? Skoro
              sam się nie przekonałeś, to nie zabieraj głosu!!! W przeciwnym wypadku
              prezentujesz taki poziom, jak pani dziennikarka (właściwie nie wiem, czy mozna
              ja tak okreslić), która ten artykuł o germanistyce w Sosnowcu) napisała!
              A tak nawiasem: u nas tez jest niezła biblioteka, tez sa Wigilie i inne imprezy
              (np. Łucja), a poza tym wyposażenie biblioteki, chociażby fantastyczne, wcale
              nie musi świadczyć o poziomie studiów!!!
              • Gość: absolwent Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 29.05.04, 09:40
                Stwierdzenie, ze nie powinienem sie wypowiadac jest wlasnie dowodem braku
                umiejetnosci sluchania - nie kwestionuje germanistyki w Sosnowcu, niech jest i
                sobie nadal trwa, kazdy ma wybor. Owo "zaslyszenie" to nie rzecz od osob
                trzecich, a tych, ktorych poznalem osobiscie, a studiowali w Sosnowcu, a ze na
                dzis w srodowisku germanistycznym prowadzimy rozmowy, wymieniamy sie
                wspomnieniami [mniej czy bardziej swiezymi :-)] odnosnie tego jak wygladaly
                studnia, a ze ludzie konczyli uczelnie rozne - Sosnowiec, Wroclaw czy Opole
                jest co porownywac :-)
                Moje uwagi dotycza samej literatury, tego jak powinno sie / mozna ja odbierac i
                z nia pracowac. Droga Zainteresowana jak spojrzysz wyzej, to dostrzezesz, ze
                Twoje poprzedniczki jakos potrafia tutaj podyskutowac (bo taka jest w sumie
                formula forum) a nie "kneblowac usta" (z tym kojarzy mi sie wlasnie Sosnowiec w
                wypowiedziach ludzi majacy dyplom IFG US, a Ty tym samym potwierdzasz owy stan
                rzeczy - dla mnie to w sumie plus - potwerdza ogolna teze!!) Co do
                dziennikarki, rzeczywiscie artykul jest jenostronny, ale zastanawiam sie, czy
                to powod aby pozbawiac kogos (zadac tego) funkcji dziennikarza. Coz taka
                argumentacja jest bardzo autorytarana!!! Ciekawe jest tutaj to, a widze tym
                nikt sie nie zaja - ze autorka artykulu odnosi sie do studentow sosnowieckiej
                germanistyki, ktorzy udzielili jej wywiadu (podzielili sie opiniami), widocznie
                patrzenie na Wasz instytut jest spolaryzowane - i dobrze, bo nigdy nie jest
                tylko tak, lub tylko tak - ten ustroj mamy juz za soba! Choc co niektorym sie
                to nie podoba - trudno. I jeszcze cos, kazdy chcialby studiowac na kierunku,
                ktory sie chwali, ktory jest rewelacyjny itd./itp. ale tak jest rzadko. I mala
                uwaga do porf. Mielczarka - osobiscie go nie zanm - wiem, ze kiedys wydal
                pozycje "Nach den Züricher Unruhen", ale to tyle - a miare profesora poznaje
                sie nie po tym, ze jest teatralny, a po tym, co publikuje i gdzie, oraz jak
                jest cytowany - pana rzeczonego pana profesora trudno znalesc w periodykach
                germanistycznych - przynajmniej tych polskich - czy to Orbis Linguarum, czy
                Germanica Wratislawensia, czy Studia Germanica Posnanensia, lub tez mniejszych -
                sam Sosnowiec nie wydaje wlasnego pisma germanistycznego, tak jak chocby Opole
                w serii Oppelner Beiträge zur Germanistik, ktore sa wydawane w Peter Lang
                Verlag we Frankfurcie nad Menem. Te rzeczy sa miara potencjalu naukowego
                jednostki parajacej sie filologia - moze tutaj powinno sie przezucic czesc sil
                i potencjalu intelektualnego, a nie testowac studentow z list slowek, ktore i
                tak umkna przedzej czy pozniej (to informacja "zaslyszana" - listy leksykalne
                do wkuwania :-) )
                Pozdrawiam
                • Gość: absolwent Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.mysnet.pl 29.05.04, 11:41
                  Drogi Absolwencie,
                  dwie rzeczy trzeba rozgraniczyć: dydaktykę i działalność naukową. Nie kazdy
                  wspaniały dydaktyk jest wspaniałym naukowcem i odwrotnie. Studiowałem w
                  Sosnowcu, bardziej zajmowało mnie językoznawstwo (nie było lekko, ale teraz to
                  doceniam!), więc o literaturze się nie wypowiadam. O opolskich germanistach-
                  literaturoznawcach słyszałem wiele dobrego, ale o Waszej szefowej, wyśmiewanej
                  ponoć w środowisku i za dydaktykę i za działalność naukową, dobrego słowa nie
                  słyszałem. Dla mnie jako studenta ważniejszy był poziom dydaktyki, choć
                  oczywiście lepiej mieć zajęcia z dobrym dydaktykiem, który jest poza tym
                  świetnym naukowcem.
                  • Gość: Absolwent Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 29.05.04, 17:44
                    Co do szefowej IFG w Opolu zgadzam sie w 100% - i ja nie mam o tej osobie
                    dobrego zdania, w sumie opolska germanistyka stoi raczej literaturoznawstwem.
                    Coz co do rzeczonej pani profesor, to prawda taka, ze przez spory czas
                    pracowala w Sosnowcu - dopoki nie popadla w konflikty z odobami, ktore z
                    Sosnowca pracowaly w Opolu - stad ich tam juz nie ma od dluzszego czasu!
                    Zgadzam sie, ze dydaktyka i nauka to dwie osobne rzeczy, choc powinny sie
                    wzajemnie warunkowac - ale jak widac jest z tym roznie. Obserwujac srodowisko
                    germanistyczne w Polsce boli mnie jego sklocenie i w pewnej mierze
                    zasciankowosc - choc z drugiej strony jest na tle Europy Srodkowej i Wschodniej
                    na wysokim poziomie i wyjatkowo prezne. Zauwaz Drogi Absolwencie, ze mamy trzy
                    germanistyki tak blisko siebie - Wroclaw/Opole/Sosnowiec i nic nie robia one
                    wspolnie - troche to moze dziwic... A Krakow totalnie sobie sam...
                    • Gość: absolwent Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.mysnet.pl 29.05.04, 22:57
                      Mamy trzy germanistyki, które się nie zauważają, to fakt. Niektóre moje
                      koleżanki z roku wyniosły się z Sosnowca, ale nie do Opola, lecz do Wrocławia
                      (a tak na marginesie, to wawie chodziło chyba o Orbis Linguarum, a to chyba
                      jednak dolnośląskie podwórko), ale powody były inne niż listy leksykalne do
                      wkucia, bo czegoś takiego w sowcu nie ma. Może uwierzysz zadowolonym studentkom
                      z Sowca KiP i nie będziesz się opierał w swoich sądach na zasłyszanych
                      informacjach. Zanim zacząłem studia, też słyszałem różne brednie, które - jak
                      się później okazało - rozgłaszały same miernoty nieradzące sobie ze studiami. O
                      mielczarku krązyły legendy. A prof. Mielczarek publikuje rzeczywiście sporo,
                      biblioteka jest super zaopatrzona (nie tylko w rzeczy szwajcarskie). A przede
                      wszystkim germanistyka to nie tylko p.Mielczarek i nie tylko literatura (sos
                      stoi na dwóch nogach - literatura i jezykoznawstwo - obie nogi chyba rownie
                      silne, choć ta druga młodsza).Jest w Sowcu jeszcze wielu fajnych, madrych i
                      otwartych ludzi, i w sumie całe studia miło wspominam.
                      I chyba nie ma sensu udowadnianie sobie nawzajem, ze nasi profesorowie sa lepsi
                      (szkoda, ze tego nie czytaja, moze by sie ucieszyli). Ani udowadnianie, ze inne
                      germanistyki sa nic nie warte, ich absolwenci 'kneblują usta', jakas 'psychoza'
                      tam panuje i inne bzdury. Jestes zadowolony ze swoich studiow w Opolu - to
                      dobrze! Ja jestem zadowolony, ze studiowałem w Sosnowcu. Choć nie twierdze, ze
                      zawsze bylo lekko. Ale warto było się pomeczyć, bo efekty są.
                      • Gość: K&P :) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.04, 23:05
                        Brawo! :D
                      • Gość: Absolwent :-) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 30.05.04, 10:24
                        Zgoda! Kazdy patrzy na swoje podworko, widzi na ogol to, co go boli - ci ktorzy
                        sie przenosza, rzecz jasna, nie beda chwalic - nie wiem, czy zawsze sa to
                        miernoty, ktore narzekaja, fakt faktem, ze glosniejszy jest glos negatywny
                        anizeli pozytywny - a szkoda. Mnie boli cos, innego, ze polskie srodowisko
                        germanistyczne malo wychodzi na zewnatrz, a raczej tkwi w swoim grajdolku. Malo
                        dziala w sposob popularyzatorski na zewnatrz, choc sa wyjatki. Stad tez moja
                        uwaga odnosnie pana prof. Mielaczarka, ktora mozna w sumie odniesc i do innych
                        profesorow. Moj byly promotor prof. Zybura wydal ksiazke "Niemcy w Polsce"
                        (mniej czy bardziej dyskusyjna - ale to dobrze, w sumie o to chodzi, o dialog),
                        i nie jest to pozycja wewnatrzuczelniana, ktora trudno znalesc w wiekszej
                        ksiegarni, takiej jak chocby "Matras", ale rzecz na skale ogolnopolska. Tego
                        brak. Troche tutaj dziala Wroclaw, miedzy innymi prof. Kunicki, ale aby
                        pozostac na podworku literaturoznawczym, to polecam pojsc do ksiegarni i
                        zapytac o historie literatury niemieckiej, do dzis brak aktualnej pozycji, a
                        takie znajdziecie odnosnie innych literatur. Z jezykoznawstwem jest troche
                        trudniej, bo grono odbiorcow jest jeczcze wezsze, choc widzialem pozycje np.
                        Slownik pojec lingwistycznych (przepraszam pelnego tytulu nie pamietam) miedzy
                        innymi pod redakcja pana prof. Mecnera (nota bene byl kiedys w Sosnowcu i
                        przelotem w Opolu, na dzis o ile sie nie myle w Szczecinie). Tutaj widze pole
                        dla dzialania, i to wspolnego - jak juz napisalem trzy germanistyki na Slasku i
                        zadnego projektu slaskoznawczego, kazdy sam sobie i dla siebie. I oczywiscie to
                        zasciankowe, aby sobie udowadniac gdzie co jest lepsze, bo kazdy IFG ma swoje
                        akcenty (owe Schwerpunkte in Didaktik und Forschung), ale mozna by wiecej i
                        wspolnie - zauwazcie nawet studenci nie wspolpracuja mniedzy soba, kiedys byla
                        taka tradycja wymiany kol naukowych. W Opolu chyba takie na dzis nie istnieje,
                        nie wiem jak w Sosnowcu, we Wrocku cos maja, ale na ile sa aktywni? Tutaj jest
                        potencjal i szkoda ze inercja jest taka duza...
                • Gość: wawa Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.telnet / *.stanet.pl 29.05.04, 17:39
                  Absolwencie,
                  jak widac z Twoich wypowiedzi, bardzo słabo orientujesz się w sprawach
                  sosnowieckiej germanistyki, a już na pewno nie powinienes sie w ten sposob
                  wypowiadac o Panu prof. Mielczarku, bo o nim to nie masz zadnego pojęcia. Widac
                  tez, ze sie nie interesujesz zbytnio literatura, bo gdyby tak bylo, to bys
                  wiedzial, ze jest On autorem niezliczonych publikacji, autorytetem nie tylko na
                  skale polska ale i europejska z zakresu lit. szwajcarskiej, gdybys byl bardziej
                  oczytany, to wiedzialbys gdzie i co Prof. publikuje, a jego studenci to wiedza
                  i doceniaja. a jest tego mnostwo!!! wiec może bys najpierw poczytał cos z
                  innego podworka, niz tylko dolnosląskiego.
                  • Gość: Absolwent Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 29.05.04, 17:52
                    Dzieki Wawo! Chetnie poczytam, prosze o pare adresow bibliograficznych. W
                    ogolnopolskim roczniku germanistycznym jakim jest "Convivium" nie widzialem
                    zadnego artykulu - z germanistyka w Sosnowcu kojarzy mi sie w zakresie
                    literaturoznawstwa Pani prof. Szewczyk, i jej rzeczy mozna owszem wiele
                    znalesc, choc co niektorej jej tezy sa nad wyraz dyskusyjne. Chocby te o H.
                    Bienku. A i jeszcze cos - Opole to nie Dolny Slask - proponuje spojrzec na
                    mape! :-)
                    • Gość: borodziej Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.crowley.pl 31.05.04, 17:29
                      jedyne czego ta uczelnia uczy to agresji i nienawisci
                      • Gość: Absolwent :-) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 31.05.04, 21:09
                        Ale ktora masz na mysli?? US? UO?
                        • Gość: borodziej Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.crowley.pl 31.05.04, 22:17
                          na mysli rzecz jasna instytut fil. ger. przy ulicy pulaskiego w sosnowcu
                          to jet okrutne co sie tam dzieje
                          psychoza za malo powiedzane
                          szkoda bardzo wielka szkoda
                          ale to ze ktos jest profesorem nie znaczy ze ma go w glowie
                          slowo prawda dla tych ludzi nie istnieje
                          sa takimi samymi walkarzami jak sprzedawcy tel komorkowych na gieldzie
                          wysoki stopien chamstwa to szczegolna cecha wladz
                          wyscig szczurow
                          $$$ aaaaa i nic wiecej
                          (przyklad) tylko nieliczni z tych ktorzy opiewaja literature niemiecka
                          znakomitymi slowami wiedza co ona przekazuje
                          gdyby ja rozumieli nie byloby tak
                          !!! wierze w tych ktorzy wiedza o co chodzi - prawda
                          po prostu zjawisko dzisiaj juz pobilo wszystko z czym sie do tej pory tam
                          spotkalem
                          mam nadzieje ze zycie juz nie bedzie do konca tak podle jak ludzie na tej
                          uczelni
                          ale chyba nie ma na co liczyc
                          narzekaja na wojny itp a sami sie zachowuja gorzej niz niejeden zdegenerowany
                          bitwa zolnierz
                        • Gość: borodziej Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.crowley.pl 31.05.04, 22:19
                          na wstepie zajec pozdrawia sie boga...a diabel w nich tkwi
                          ale tak na calym swiecie i nic nie mozna zrobic
                          ale na szczescie nie wszyscy tacy sa i wielki respekt dla tych wyjatkow
                          • Gość: Absolwent :-) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 01.06.04, 13:01
                            To moze te wczesniejsze peany byly pisane przez pracownikow, ktorzy podszywaja
                            sie za studentow?? Czegos tutaj nie rozumiem, jak przeczytawszy artykul GW,
                            ktory opiera sie na wypowiedziach studentow i porownac z tym, co pisza tutaj na
                            forum, to sa to dwa swiaty - ale moze taki jest ten instytut - mam wrazenie
                            kolektywnej schizofrenii, czyzby dwoistosc luster???
                            • Gość: king Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 02.06.04, 18:42
                              o tak, na pewno..
                              juz widze naszych wykladowcow, jak siedza przed monitorami i pisza pochwaly pod
                              wlasnym adresem i instytutu...
                              Absolwencie! ja mysle, ze oni sie az tak nie nudza...
                              ze schizofrenia sie w insttytucie nie spotkalam - przynajmniej jeszcze nie - bo
                              studiuje od niedawna.
                              nie wiem, czy Absolwent slyszal o niekompetentnych dziennikarzach (a raczej
                              dziennikarzynach), ktorym sie nawet nie chce przejsc do czytelni i sprawdzic
                              listy lektur (to nie wymaga zadnego wysilku, czytelnia jest na parterze, a pani
                              w czytelni bardzo pomocna) i dziwnym trafem "zapominaja" (bo dobrze wiedza!) o
                              tym, ze uczymy sie szwedzkiego, ze mamy zajecia ze Szwedem, ze jest mozliwosc
                              wyjazdow na stypendia (m.in. do Szwecji wlasnie), ze mamy mnostwo fajnych
                              wykladowcow, i ze w instytucie - wlasnie dzieki temu, ze jest taki maly -
                              panuje bardzo mila atmosfera.
                              to wlasnie Absolwent o takich dziennikarzach uslyszal.
                              jest Absolwent w szoku???
                              rozumiem. ale czas spojrzec prawdzie w oczy - w zyciu oprocz prawy i uczciwych
                              ludzi jest tez zaklamanie i patalachy. przykro mi. ale im wczesniej sie o tym
                              absolwent dowie, tym lepiej. chociaz skoro Absolwent juz jest absolwentem, to
                              powinien to dawno wiedziec...
                              lepiej pozno niz wcale!
    • Gość: iga Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 10:34
      Wiecie co? te wasze dyskusje, ktora germanistyka jest lepsza ktora gorsza nie
      maja sensu. Wiadomo, ze na kazdym kierunku sa studenci lepsi i gorsi, bardziej
      lub mniej zadowoleni, a Pan Absolwent, mam wrazenie strasznie sie nakreca
      negatywnymi opiniami o sosnowcu! jego germanistyka tez pewnie ma zadowolonych i
      mniej szczesliwych studentow, wiec to chyba nie schizofrenia tylko po prostu
      normalnosc. a tak na marginesie, jak juz mowimy o jakosci uczelni. Czy ktos
      widzial opolska uczelnie w jakichkolwiek rankingach na innym miejscu, niz na
      jednym z ostatnich? To oczywiscie tez jeszcze o niczym nie swiadczy, bo
      wiadomo, ze rankingi moga byc roznnie sporzadzane, ale nie przesadzajcie tak z
      tym opolem, o jakosci tej uczelni i o tym czy sie sprawdza bedzie mozna mowic,
      jak minie jeszcze troche lat
      • Gość: Absolwent :-) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 02.06.04, 14:02
        Tu nie chodzi i jakies holubienie tego czy innego uniwersytetu - tylko o sama
        specyfieke studiow. Mam wrazenie dorga Igo, ze podchodzisz wyjatkowo wybiorczo
        do tego, co napisalem, a jaki rzeczywisty jest stan polskiej nauki, w tym i
        filologii proponuje oto ten fragment:

        Porównanie z innymi krajami świata pokazuje, że dobrych naukowców w Polsce jest
        za mało, za dużo natomiast podszywających się pod szyld naukowca, nigdy bądź od
        dawna niepracujących naukowo. Świadczy o tym stosunkowo duży odsetek osób
        pracujących w nauce i niewielka liczba publikacji zamieszczonych w liczących
        się na świecie pismach naukowych (patrz artykuł prof. Andrzeja Kajetana
        Wróblewskiego Prawo rozrzutności).

        Szczegoly tutaj:

        polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1069355&NR=2323-2001-45
        Co do rankingow uwzamam, ze jednak wiele mowia o uczelniach, choc z drugiej
        strony promuja te duze, co do Opola, to owszem jest przykro, ze tak nisko sie
        plasuje, ale to wynik uprawianej polityki na tej uczelni. Mam nadzieje, ze na
        US jest wiecej rozsadku, rowniez na filologiach obcych w Sosnowcu, bo przeciez
        jest tam nie tylko germanistyka :-)

        Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: studenciak Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.autocom.pl 06.06.04, 13:41
        Co Ty chcesz od Absolwenta - dla mnie ta germanska jest kiepska, moze kochasz
        Jurczykowa, albo Iluka?
        • Gość: student Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.04, 15:18
          Iluk jest ok.
        • Gość: king Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 07.06.04, 19:59
          a moze kocham???

          zreszta tu chyba nie o "milosc" do wykladowcow chodzi.
          najwazniejsze jest to,czy lubisz, to czego sie uczysz, do czego jest Ci to
          potrzebne, no i sam klimat na uczelni - a w sosnowcu akurat jest b. fajny.
          • Gość: Absolwent :-) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 08.06.04, 11:16
            O klimat! To wazne, problem w tym, ze to rzecz na wyraz subietkywna, ktora w
            duzej mierze warunkuje odbior samych studiow. A tutaj - jak zawsze - sa
            sympatie i antypatie.
            • Gość: abelone Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 12:19
              studiowałam, skończyłam, do dziś wspominam b. źle w rozmowach z mężem, który
              wspomina b. dobrze, bo był hołubiony...
              Iluk to zakompleksiony faryzeusz. Chodzi do kościółka a nie słucha nauk
              Chrystusa...
              Mielczarek wyzywał studentów od CIULI. Było to w ok. 1999. Kiedy moje
              germanistka z liceum tam studiowała, torzuczał w studentów krzesłami. Nie
              chciał mnie wziąć na seminarium magisterskie, bo musiałby się dokształcić z
              Walsera, a wiedzy mu starcza na pseudokrytyczne atrykuły w leksykonie pisarzy
              niemieckojęzycznych. Jeszcze mi brzmi w uszach jedo durna definicja Biedermeier
              als Gefuehl des dahinlebenden Buergers oder etw aehnliches...
              Dalej: Szewczykowa i egzaminy u niej, toż to był koszmar, kiedy ona mnie
              poprawiała na złe, co miałam zrobić, przynieś niedouczonej i niekompetentnej
              bebie DUDENa? Absolwenci studiów dziennych, którym ww. osoby nie muszą włazić w
              cztery litery nie byli traktowani jak ludzi. Sorry, był kult penisa, który
              powodował, że jak pewien Jan Krzysztof przychodził z teraźniejszym
              asystentem ... nawalony jak messerschmitt na seminarium de Grazi i ją
              podrywali, to baba była cała w skowronkach. Nie znacie tych klimatów? A perfekt
              chociaż umiecie? Bo teraz wieczorowi strasznie ważni się zrobili i za
              nienajomość perfektu ponoć niekt nie wyrzuca? O tempora! O mores
    • Gość: Absolwent Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.stub.uni-frankfurt.de 08.06.04, 12:28
      Na poziom uczelni sklada sie miedzy innymi inetligencja jej studentow- jak mozna
      byc tak naiwnym, zeby, studiujac na tej uczelni, obrazac ja i jej wykladowcow i
      jeszcze podawac swoje nazwisko. Annie Dyszy zycze powodzenia na zblizajacych sie
      egzaminach.
      • Gość: abelone Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 12:37
        no właśnie, gdyby było tam wszystko ok. to studenci nie mieli by się czego
        obawiać, a tak, to solidarnie oblewał Miodzio i asystenci z praktycznej
        dziołszkę, bo się Szewci naraziła, a powinno było to wyglądać w miarę
        obiektywnie...
        • Gość: Absolwent :-) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 08.06.04, 19:22
          Czyli widac, ze nie jest tak rozowo jak glosza co niektore wczesniejsze posty
          pisane najprawdopodobniej przez podszywajacych sie pod studentow samych
          pracownikow IFG w Sosnowcu - coz jak wiadc i mozna przeczytac - sloma wychodzi
          im z butow! Co do leksykonu prof. Zybury, w ktorym jest ow przyczynek pana
          Mielczarka na temat literatury szwajcarskiej, to prawda jest taka, ze ksztalt
          ostateczny nadal mu sam redaktor owego leksykonu, gdyz tresc byla w zandej
          mierze nie do strawienia...
          • Gość: abelone Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 20:19
            słoma z butów, to mało powiedziane, zapomniałam jeszcze przejechać się po
            jeszcze jednym z niegdysiejszych autorytetów UŚ, ale zostawmy ją w spokoju, bo
            kobieta tak schorowana, że to musiało jej się odbić na psychice... Ci co
            studiowali, wiedzą ... zdania przydawkowe, te sprawy :)
            Prawda jest niestety taka, że IFG to gniazdo żmij i szerszeni, a nieliczne
            wyjątki w postaci młodych doktorków mają zbyt słaba pozycję, żeby coś tam
            zmienić, bądź niestety nie zależy im na tym. Zresztą często na doktoranckie
            studia dostawały się osoby tak słabe, że nie mają z czym startować do starej
            gwardii dobrodziejów, bo im dorównują niestety tylko chamstwem. Pewna miła pani
            doktor napisała pracę z Fremdsprachenmethodik pod kierunkiem "spoko" Iluka w
            języku polskim, sam jej powiedział, żeby to zrobiła, bo u niej nie za dobrze ze
            znajomością tego języka... Rozumiem miękki polski akcent, ale problemy
            leksykalne? No cóż fascynacja u p. profesora Kielcami była nad wyraz silna...
            Ciekawe czemu na IFGwS nie można wypożyczyć prac doktorantów i doktorów w
            bibliotece? Kiedyś można było, tyle, że wstyd...
            Co zaś do leksykonu, to faktycznie, jeśli poznacie ich po owocach, to prof.
            Mielczarek ze swoimi grafomańskimi osiągnięciami jest dla mnie równie śmieszną
            figurą, jak na wykładach, kiedy sapie, ślini się i tupie bełkocząc o porębie
            ("Wysen Se, was is Kaalszlak?"). Niestety nie wierzę, że coś się w ciągu tych
            paru lat, odkąd ukończyłam studia dzienne, zmieniło. Ach prawda, specjalności
            się zmieniły, chylę czoło ale nie wierzę, że studenci na translatorskich umieją
            więcej niż my kiedyś. A co do innych języków obcych, czy angielski nadal jest
            na tak miernym poziomie, że trzeba by go nauczać w kotłowni? A szwedzki, jak
            długo jeszcze będzie nauczany? Wszystkie zajęcia się odbywają? Jak długo
            jeszcze? Po co germanistom łacina czy inne jezyki, nie Szewciu?
            • Gość: Absolwent :-) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 09.06.04, 08:58
              Wspominalem juz o dyskusyjnych wywodach pani Szewczyk. W Opolu smialismy sie z
              jej tekstu - oto fragment:

              "Horst Bienek baut in seinen oberschlesischen Romanen eine Brücke aus Worten
              und führt den Leser in die Zukunft, wo Grenzen micht mehr Trennung, sondern
              Bindung und Nähe bedeuten".

              [Zob. Grażyna Szewczyk, Das Thema "Oberschlesien" in der deutschen und
              polnischen Literatur nach 1945 an ausgewählten Beispielen, w: Filologia
              Germańska 1, Zeszyty Naukowe WSP Opole, 1993, s. 93.]

              Ta pani pseudoprofesor nie wie, o czym pisze - Tetralogia Gliwicka Bienka to
              cos wiecej niz tylko "Pierwsza Polka"! Trudno dostrzec ow brak granic w swiece,
              gdzie wszystko ulega zagladzie. Jaka przyszlosc??? Pani Szewczyk nie wie chyba,
              jak konczy sie ostatnia czesc owego gornoslaskiego cyklu ferujac tak bledne
              opinie - coz nikt jej sie nie przeciwstawia, bo ma monopol, a inne zadnie
              tlamsi!!! Chwala Bogu, ze pozbyto sie jej w Opolu! Pani dyrektor IFG Sosnowiec
              powinna lepiej sama siebie przetestowac ze znajomosci tekstow i poprawic logike
              swojego myslenia.
              Co do pana Mielczarka, to robi swoja habilitacje we Wroclawiu, ale tam wszyscy
              wiedza jak byla ona kiepska - dlatego, tak czesto bywa na germanisycznych
              konferencjach i jest tak szanowany w srodowisku...
              • Gość: abelone Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 10:11
                normalną rzeczą na egzaminach była nieznajomość lektur u p. Profesor!!!
                Niestety, to studenci oblewali :(. Więc co się dziwić, że takie błędy popełnia
                w swoich prackach.
                • Gość: Absolwent :-) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 09.06.04, 11:14
                  We Wrocku sie z niej smieja. Coz daleko jej do formatu prof. Kunickiego czy
                  prof. Orlowskiego - dlatego tez germanistyka w Sosnowcu to nie Wroclaw czy
                  Poznan! Od nich moga sie oni wiele nauczyc, i stad tez moze odreagowywanie
                  wlasnych kompleksow na studentach??
                  • Gość: abelone Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 12:17
                    a o tym, że dzwoniła do Wrocławia, żeby nie przyjmowali tam studentów
                    dręczonych na germanistce, słyszałeś? Unerhört!!!
            • Gość: Studentka Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.04, 15:18
              Abelone, nie jestes na czasie. Łacina jest, szwedzki ze Szwedem.... Doktoraty
              było i mozna wypozyczyc, ale nie w IFG (bo tam ich nie ma), ale w bibliotece
              głownej...
              • Gość: abelone Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.04, 19:10
                łacina jest - doskonale, szwedzki ze Szwedem - jak długo jeszcze i na jakim
                poziomie? ale chwała i za to, przynajmniej jak bezrobotni germaniści wyjadą do
                Szwecji, to będą umieli coś więcej niż IKEA svenska :)Chodziło mi o
                przeglądanie prac magisterskich i nie o potencjalną możliwość, a realną,
                próbowałaś? A co z angielskim? Czemu studenci obecni nie ustosunkowali się do
                przemyśleń Absolwenta :-) i moich? Cieszę się, że niektóre rzeczy się pojawiły
                na nowo, w pierwszej połowie lat 90. też był szwedzki, ale albo mój mąż taki
                matoł, albo co... Koniec końców nie umie nic.
                Fakt, na czasie nie jestem, niestety moje i Absolwenta:-) obserwacje wydają się
                mieć charakter ... ponadczasowy.
                • Gość: Absolwent :-) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 15.06.04, 22:55
                  Milo mi, za takie spostrzezenie - to odnosnie owej ponadczasowosci :-)
                  Rzeczywiscie warto sie zastanowic nad samym problemem studiow filologicznych,
                  czy maja to byc studnia dla nauczycieli, czy tez cos bardziej w kierunku
                  amerykanskich German stadies, czy tez calkiem narzedziowa translatoryka. Na
                  dzis mam wrazenie, ze jest to z kazdej rzeczy po trochu, ale nic nie jest tutaj
                  planowe - ciekaw jestem jaki jest sam profil absolwenta?? IFG Sosnowiec nie ma
                  swojej strony www (nie wiem czy to obawa przed swiatem zewnetrzym??) tak wiec
                  czlowiek nie moze sie z tym zapoznac. Cos takiego ma Nysa:

                  www.pwsz.nysa.pl/k_fg.html
                  ale nie wiedzialem czegos takiego ani we Wroclawiu, ani w Opolu. Sadze, ze to
                  jest rzecz godna dyskusji...
                  • Gość: K&P :)) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.local4.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.04, 16:56
                    fakt! nie mamy stronki w internecie. powód jest prosty. przed miesiacem dopiero
                    ktos sobie o nas przypomniał i podłaczyli nas do internetu (wcześniej niestety
                    byliśmy odcięci od świata jeśli chodzi o ten rodzaj komunikacji) mamy nadzieję,
                    że z nowym semestrem pojawi się również stronka. jeśli tak bedzie, to
                    poinformujemy was na tym forum i będziecie mogli sobie zobaczyć :)
          • Gość: mimi Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 11:57
            ciekawa jestem, skad absolwent ma takie informacje, kto nadal artykulowi prof.
            Mielczarka ostateczny ksztalt. sledzac wypowiedzi Absolwenta wydaje mi sie ze
            to on sie pod kogos podszywa, bo jest nad wyraz przeinelektualizowany i bardzo
            dobrze zna srodowisko opolsko-wroclawskie od podszewki, zwykle absolwenci nie
            maja az tak duzej orientacji w swiatku profesorskim??? co ty na to absolwencie?
            • Gość: abelone Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 12:25
              do wiadomości mimi, chyba nie znasz tego leksykonu, skoro używasz liczby poj.?
              A poza tym popełniasz błąd logiczny, bo siłą rzeczy asystent bądź, nie
              przymierzając doktor, też musi być absolwentem jakiejś uczelni, więc jedno
              bynajmniej nie wyklucza drugiego.
              • Gość: studentka IFG w S. Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 12:58
                żal mi was ... jasne,że jak komuś idzie źle to oczywiście winni są wszyscy,
                germanistyka, miasto, doktorzy ...
                • Gość: abelone Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 13:02
                  praca i dyplom na 5, na ostatnich latach średnia ponad 4,5, stypendium. Mimo to
                  piszę, jak było. Jasne?
                  • Gość: studentka IFG w S. Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 13:14
                    Mi idzie dobrze, jakoś nie narzekam. Zajęcia mialam i z p. Ilukiem,
                    Mielczarkiem i z dr. Szewczyk. Iluk prowadzi zajęcia b. interesująco. Egzaminy
                    także przeżyłam (z osławionymi wyciętymi cytatami). Może nie są to nałatwiejsze
                    studia, ale atmosfera jaka tam panuje mnie całkowicie zadowala. Zresztą
                    rzucanie krzesłami to chyba bujna wyobrażnia... Mielczarek jest bardzo dobrym
                    wykladowcą, jego zajęcia są ciekawe, żywe, widać że literatura to jego życie. A
                    krzesłami w nas nie rzucał... Egzamin był także bardzo sympatyczny (jeśli
                    student był przygotowany i myślał a nie wkuwał na pamięć).
                    • Gość: abelone Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 13:25
                      no cóż, nie ma chłopina tej siły, co kiedyś, ale niestety tak kiedyś wyglądały
                      u niego zajęcia...nie każde zajęcia oczywiście, w czasach kiedy tam był szefem,
                      potrafił tylko straszyć studentów bezrobociem, a nie robił nic, żeby choćby
                      drugi język znali na dobrym poziomie..., tak jak ma ( miało?) to miejsce na
                      anglistyce, skąd angliści wychodzili z praktyczną znajomością dwóch języków.
                      A wracając do egzaminu u Mielczarka, nie miałam wątpliwej przyjemności, ale
                      wiem, że kazał CYTOWAĆ swoje definicje toczka w toczkę, ergo TRZEBA BYŁO MIEĆ
                      TO WKUTE NA PAMIĘĆ. Sorki ta: dr Szweczyk to tak przez pomyłkę, czy przestali
                      udawać, że jest profesorem?
                      • Gość: mimi Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 13:39
                        do abelone,
                        znam ten leksykon, absolwent przeciez pisal tekscie na temat lietratury
                        szwajcarskiej, a nie o konkretnych opracowaniach poszczegolnych autorow, a
                        artykul o Szwajcarii jest jeden, wiec o co chodzi?
                        • Gość: abelone Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 14:04
                          artykuł o lit. szwajc. XX w. jest jeden, ale artykułów (hasłowych) autorstwa
                          prof. Mielczarka jest dużo więcej, choć muszę się przyznać, że nie wiem czy
                          wszystkie, które dotyczą literatów szwajcarskich napisał właśnie on. Może i do
                          ich redakcji ktoś przyłożył rękę? Z tego co doczytałam wcześniej z wypowiedzi
                          Absolwenta:-)Prof. Zybura był jego promotorem, może stąd te niedyskrecje...
                          • Gość: Absolwent :-) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 09.06.04, 16:13
                            Tak prof. Zybura byl moim promotorem, tak jak byl redaktorem owego Leksykonu
                            Pisarzy Niemieckojezycznych XX wieku i sam wspominal kiedys o perypetiach
                            zwiazanych z wydaniem tej pozycji, miedzy innymi ze byl to projekt zakrojony na
                            wieksza skale, sa tam ludzie z Wroclawia i z Poznania, no i byl prof.
                            Mielczarek, ktory w calosci wypadl na tle takich germanistow jak prof.prof.
                            Kaszynski, Kunicki, Orlowski, Stroka czy Zybura bardzo kiepsko i nawet nie
                            chcial swego tekstu poprawic, tak wiec ostateczna redakcje przeja sam autor
                            leksykonu prof. Zybura. Wazna jest tutaj uwaga, ze poszczegolne noty
                            biobibliograficzne pisali rozni autorzy - jednakze calosc poprzedzaja
                            szkice/eseje historycznoliterackie poswiecone wybranym zagadnieniom literatury
                            niemieckojezycznej, pan Mielczarek opracowal szkic pod nazwa "Literatura
                            szwajcarska XX wieku". To tyle w kwestii wyjasnienia ewentualnych niejasnosci :-
                            )
            • Gość: Absolwent :-) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 09.06.04, 16:26
              Do Mimi - sorry ale nie rozumiem, co masz na mysli piszac, ze sie podszywam?
              Moja orientacja w srodowisku opolsko-wroclawskim wynika stad, ze pracuja tam
              moi znajomi, ktorzy pozostawali na uczelniach, a podskurne informacje pojawiaja
              sie tu i owdzie. A jak czlowiek byl na stypendiach i wyjazdach dla germanistow,
              to wieczorkami wypadalo sie do malej knajpki i wowczas ludzie opowiadali mniej
              czy bardziej dziwne rzeczy. Co do mego intelektu (haslo:
              przeintelektualizowanie) to juz Twoj problem, bo ja jestem zadowolony. Wiedzac,
              ze nie bede go mogl rozwijac w Sosnowcu, wybralem Opole - ale to juz bylo -
              vide jeden z poczatkowych psotow.
              Pozdrawiam, mam nadzieje, ze zaspokoilem Twoja ciekawosc Mimi? Srodowisko
              germanistyczne nie jest az tak duze w Polsce, warto o tym pamietac, choc
              Sosnowiec troche sie tutaj izoluje, ale to ich problem.
              • Gość: K&P:) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 19:17
                Witamy!
                Dawno nie pisałyśmy a nawet tu nie zaglądałyśmy, bo wydawało się, że temat
                zakończony. Jak się dziś przekonałyśmy to był dopiero początek. Zaczniemy może
                od tego, że naprawdę jesteśmy studentkami (ktoś mówił o podszywaniu się pod
                studentów przez wykładowców - ludzie to nie przedszkole, wiec po co te
                bajki!!).
                Sprawa druga. Uczepiliście się 2 lub 3 osób. prof. Szewczyk, prof. Mielczarka i
                jeszcze czasem prof. Iluka. Ktoś zapomina o sprawie najważniejszej – profesor
                też człowiek. Jeśli komuś nie odpowiadały ich zajęcia, metody nauczania itd. no
                trudno. Nigdy wszyscy nie będą zadowoleni, ale co ważniejsze IFG w Sosnowcu to
                nie tylko te trzy osoby! Jest wielu innych wykładowców poczynając od magistrów,
                przez doktorów , dochodząc do profesorów i to oni wszyscy tworzą sosnowiecką
                germanistykę. Piszecie o ich osiągnięciach, publikacjach itd. ale przecież
                tematem tak naprawdę były studia i studenci - jak są traktowani itd. dlatego
                nie „bijmy się” o to kto więcej napisał i wydał. Wracając do wykładowców. Ci z
                was, którzy studiowali tu przed kilkoma laty może nie znają obecnej kadry. Jest
                wielu świetnych wykładowców, z którymi się na zajęciach dyskutuje, którzy od
                studentów oczekują kreatywności i własnych interpretacji, spostrzeżeń
                dotyczących np. literatury (bo o niej tu najwięcej było mowy). Nie stwarzają
                nieprzyjemnych sytuacji, zawsze można z nimi porozmawiać, jeśli chodzi o
                kolokwia nie wymagają znajomości całego Dudena, a atmosfera na zajęciach jest
                bardzo przyjemna – nie ma stresu nikt nie czuje się nieprzyjemnie czy jak
                w „szkółce”. Na pierwszym roku z tzw. praktycznej zdarzały się kartki
                zapełnione słówkami do „wyrycia” – to było na początku. Teraz się dyskutuje,
                porusza rozmaite problemy, chodzi o wymianę poglądów, nikt nie oczekuje
                znajomości 200 słówek z konkretnego tematu. To tyle pokrótce. Jeszcze tylko
                jedno w sprawie prof. Mielczarka. Nie wiemy czy opowiadanie o rzucaniu
                krzesłami jest prawdziwe (weźcie to na logikę), my same nie słyszałyśmy czegoś
                takiego od innych i też same nie doświadczyłyśmy, natomiast uwagi na temat
                wymowy pana profesora uważamy za niestosowne i nie na miejscu! Z uszanowaniem
                studentki (nie wykładowcy) IFG Sosnowiec K&P
                • Gość: abelone Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 20:44
                  Polska to wolny kraj. Tu istnieje wolność wypowiedzi. Ja uważam, że moje
                  złośliwe, a jednak w PEŁNI prawdziwe uwagi są na miejscu. Doktorów i asystentów
                  nie mam zamiaru się czepiać, bo oni niewiele mają tam do gadania, no może poza
                  dr Jurczykówną... Większość asystentów i doktorów też znam...
                  A tak na marginesie, ocean też jest spokojny na powierzchni, obyście nigdy nie
                  musiały poznać tego co w głębinach...
                  • Gość: K&P:) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 20:59
                    Dziękujemy za troskę. trochę tej "głębi" znamy, bo nie uważamy, że studia w IFG
                    to bajka. ale to studia - kto sie przykłada i jest solidny ten nie ma
                    problemów. Jeśli ktoś na 1 roku udaje Einsteina to sam sobie jest winien (po
                    prostu jest sprowadzany na ziemię i tyle). Jeśli niczego nie trzeba by się było
                    uczyć, nikt by od nas nie wymagał przygotowania to też byśmy sie nie uczyli i
                    nie przygotowywali - taka prawda. K&P
                    • Gość: Absolwent :-) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 09.06.04, 21:51
                      À propos doktorow - bardzo pozytywne opinie kraza o dr Rduch'u, tez troche
                      publikuje i te jego publikacje sa zauwazalne! To wazne, natomiast rozczarowala
                      mnie pani dr Dampc, pamietam ja ze Structury w Katowicach, ale bylo to pare lat
                      temu - byla prezna i dynamiczna, jedankze wpadl mi ostatnio jej artykul
                      o "Malinie" Bachmann - pozycja wydana przez Wydawnictwo US, tytul "Erfolge und
                      Niederlagen. Frauenfiguren in der polnischen und deutschen Literatur" - jakos
                      bylo to malo odkrywcze, tam cos tutaj cos i tyle, troche banalow i ogolnikow, a
                      przeciez o "Malinie" mozna tyle rzeczy jeszcze napisac!! Czy te pozycje w ogole
                      czytaja studenci? Przeciez warto znac, co pisza i mowia ci, ktorzy chca byc
                      naszymi nauczyielami. Ale Polska to nie chyba USA :-(
                      • Gość: abelone Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.04, 22:24
                        Długo się zastanawiałam, czy ciągnąć dalej ten wątek, ale chyba jestem
                        pieprzoną idealistką i chciałabym, żeby uczelnia, która ukończyłam, miała einen
                        guten Ruf. Co do roli doktorów, asystentów itp. wypowiedziałam się
                        powyżej.Teraz odnośnie osób wymienionych z nazwiska. Ja miałabym pozytywna
                        zdanie jeszcze o paru innych doktorach i doktorantach, którzy nie sa
                        zakompleksieni i nie muszą robić "fali". Niestety Szewczyk rulez! Co do
                        artykułu, to cosik mi świta, chyba nawet mam tę publikację gdzieś w
                        biblioteczce, to sobie poczytam w wolnej chwili. Renata nazywa się teraz po
                        mężu Jarosz, więc może trzeba by poszukać pod tym nazwiskiem czegoś "prężnego i
                        dynamicznego"? :) Co do czytania publikacji naukowych przez studentów, to nie
                        robiłabym sobie nadziei, jeszcze z językoznawstwa i glottodydaktyki, to
                        wykładowcy czasem wymagają znajomości artykułów... Mnie jednak najbardziej boli
                        brak świadomej polityki rozwoju germanistyki na UŚ. I nie chodzi mi bynajmniej
                        o te nieszczęsne wanny i plotkę o burdelu dla Wehrmachtu w czasie wojny, o to,
                        że germanistyka się mieści w kurniku, tylko o brak Muttersprachlera, brak
                        łaciny, brak angielskiego na przyzwoitym poziomie. Chodzi mi o brak solidnej
                        współpracy stypendialnej, a nie typu: prywatne znajomości Mielczarka w
                        Trewirze dla 1 studenta, choć dobre i to. Chodzi mi o to, że jak pojawiają się
                        naprawdę zdolni ludzie, to są sekowani, żeby się wynieśli w cholerę, bo
                        pokazują, że król jest nagi!!! Oczywiście wyłącznie na studiach dziennych.
                        Chodzi mi o to, zeby szara eminencja (kto studiował, ten wie, o kim mówię)nie
                        miała tyle wpływu na to, kto zaliczy, a kto nie... Chodzi mi o to, żeby
                        studenci nie przeżuwali jak krowy trawę definicji kutych na egzamin, po których
                        nikt już nie wie, co to był ten cholerny Biedermeier, bo jakże to może być
                        uczucie? Po co taki poziom abstrakcji do wykucia na pamięć? I wreszcie chodzi
                        mi o to, żebym ja kiedyś mogła byc dumna z mojego dyplomu, żebym mogła
                        się "podczepić" pod sławę i autorytet germanistyki w Sosnowcu, a niestety
                        teraz, chociaż wyszłam z nielichą znajomością języka, to nie mogą powiedzieć,
                        ze studiowałam na dobrej uczelni. Dobranoc Państwu!
                        • Gość: Absolwent :-) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 13.06.04, 09:58
                          Wiesz Abelone doskonale rozumiem Twoj punkt widzenia, w calym tym marazmie jest
                          jeden plus, ze sa na dzis mozliwosci wyboru, a ludzie niezadowoleni moga sie
                          zawsze przeniesc, zmienic miejsce, aby pojc tam, gdzie moga sie godnie rozwijac
                          bez wszelakich nonsensow - a do wyboru sa i uczelnie panstwowe i prywatne. Mam
                          znajome, ktore pracuja tez na uczelniach, jedne w Opolu inne we Wrocku, czy tez
                          Nysie - to dzieki pewnej otwartosci i wyjazdom, poznaje sie ludzi i utrzymuje
                          sie kontakt. Z ich opowiesci rysuje sie ciekawy obraz, w ktorym jest taka
                          dziwna dysharmonia, cos w rodzaju dwoch swiatow - mlodzi czyli asystenci i
                          adiunkci cos jeszcze chca, natomiast wielu profesorom sie nic nie chce i
                          wykorzystuja zapal tych mlodych ludzi do wlasnych interesow. Bardzo jest to
                          niemoralne, ale prawdziwe - to wynika z samej struktury, coz wiele dzieje sie
                          na zasadzie uznaniowej i tzw. poklepywania sie :-( A to nie jest wlasciwa
                          droga - wiesz ale sa miejsca, w ktorych sie cos dzieje, i to w bardzo
                          pozytywnym wymiarze - przykladem moze byc tutaj PWSZ w Nysie - pracuje tam moja
                          dobra przyjaciolka i wiem jak oni sie staraja, ostatnio byli na dwutygodniowym
                          wyjezdzie ze studentami w Niemczech, aby zapoznac sie oferta i specyfika
                          instytutow DaF, maja tez wyjazdy studyjne po terenach Dolnego Slaska. Tez dbaja
                          o publikacje, ostatnio wydali podrecznik do literatury regionalnej (w Sosnowcu
                          nie widzialem) dotyczacy Nysy i okolic "Neisse - Bilder und Texte", wydaja tez
                          zeszyty naukowe "Germanistische Studien". Szczegoly tutaj:

                          www.pwsz.nysa.pl/oficyna/oficyna.html
                          Ostatnio organizowali konferencje i planuja nastepne - czyli jak widac mozna :-
                          ) To w ludziach jest potencjal i ich silnych umyslach i dobrej woli, ale przede
                          wszystkim checi i pomyslu na to, co chce sie robic. Ale to sama przeciez
                          pisalas, tutaj moge sie podpisac w pelni. Szczegoly o Nysie tutaj:

                          www.pwsz.nysa.pl

                          Pozdrawiam, wator nie tracic nadziei! :-)
    • Gość: cavenaghi Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.warynski.net / *.gl.digi.pl 21.06.04, 17:19
      Pozdrawienia dla młodej, energicznej i kompetentnej kadry, w szczególności dla
      pana Zbyszka i pani Grażynki
      • eminencja.szara Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia 22.06.04, 20:55
        jakby to powiedziec. Dyskusja jest o tzw poboznych zyczeniach. w kazdym razie w
        dniach dzisiejszych nie ma sie co spodziewac ze bedzie z nasza nauka lepiej. wy
        piszecie o doktorach i asystentach o ich dorobku naukowym i naukawym. No coz...
        jest jak jest a student wchodzac do uniw jest niewyksztalcony i wychodzac z
        niego niewiele wiecej wie...
        • Gość: ja Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.04, 11:52
          Tylko, że Szara Eminencjo to od studenta zalezy w duzej mierze, czy chce cos
          wiedzieć i się nauczyc, czy też nie...
          • Gość: Absolwent :-) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 24.06.04, 20:59
            Ale studia to gra dwoch partnerow, i jak profesorstwo jest dydaktycznie
            kiepskie, to nie bedzie w stanie porwac studentow do sensownego dzialania.
            Badania i wynikajace z nich publikacje (niestety niekiedy tylko reprodukcja) sa
            jedna strona medalu zycia akademickiego, a konkretna dydaktyka to druga -
            sadze, ze germanistom nie jest obca idea Humboldta o jednosci Forschung und
            Lehre. A tak naprawde podstawa do wszystkiego powinna byc rzeczywista pasja i
            umiejetnosc wszczepienia jej studentom i wowczas nie bedzie konieczne tupanie
            nogami i inny teatr, ciekawa tresc wzbogacona materialami ikonograficznymi
            bedzie dobrym wyjsciem - wyklad to nie tylko kartka i kreda, ale tez
            multimedia - nawet te tradycyjne jak folia czy slajd. No coz, ale to wymaga
            troche pracy i pomyslu nad tym, co sie chce zaoferowac...
            • Gość: starsza Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.04, 22:14
              Abelone,jesli to cale IFGwS jest takie straszne i jest tam tak potwornie zle,to
              co Cie zmusilo,zeby skonczyc ten okropny wydzial.Nie lepiej bylo przeniesc sie
              np do Wroclawia,Opola czy Nysy? Nikt by na Ciebie nie krzycział,krzesłami nie
              rzucał ...
              • Gość: abelone do starszej IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 20:50
                brak pieniędzy i obowiązki rodzinne. A swoją drogą, to ten ton bardzo
                przypomina mi ton ... bądź np. ..., którzy będąc dopiero drugi rok asystentami
                twierdzili, on/ona nie zagrzeje tu długo miejsca i gnoili co lepszych. Ja
                stwierdziłam, że mnie nie zgnoją. Kiedy pewien teraz juz pan doktor suponował,
                że wszyscy, którzy nie byli na pewnym kolokwium i przynieśli zwolnienia
                lekarskie są oszustami, ja wstałam i powiedziałam, że akurat ja chorowałam
                naprawdę i nie jestem oszustką, nikt inny nie wstał. Może tylko ja byłam
                niesłusznie oskarżona? W każdym razie nienawiść pana doktorka do mnie jest od
                tego momentu stała i niezmienna...
                • Gość: Absolwent :-) Sosnowiec a Opole - US versus UO :-( IP: 213.216.95.* 01.07.04, 08:32
                  Sosnowiec sie trzyma, bo jest tam klimat wzajemnego wsparcia, natomiast Opole
                  zaczyna sie sypac, kto zainteresowany niech czyta, pozwalam sobie przekleic
                  watek z Forum_Opole. Bolesne jest to, ze ludzie mierni jak np. pani Lasatowicz
                  wyniszczaja tych, co maja troche oleju w glowie, zawsze u nas w Opolu mowiono,
                  ze predzej czy pozniej zapanuje u nas atmosfera z Sosnowca, w ktorym dluzszy
                  czas ta pani pracowala. Ba! Nawet jej sasiadka zza plota w Zabrzu jest slawetna
                  sosnowiecka germanistka, znawczyni teatru i sceny polskiej i niemieckiej, co
                  panie choc sie na dzis nienawidza, warte sa siebie!!!

                  Polecam teksty:

                  • Po psychologach z uniwersytetu odchodzą germaniści IP: 213.216.95.*

                  Przeczytaj komentowany artykuł »
                  Gość: ex-student 26.06.2004 14:01 odpowiedz na list


                  Tylko pogratulowac takiej polityki pani Lasatowicz i panu Musielokowi, ta
                  uczelnia sie totalnie sypie, biedni studenci i ci, ktorzy nimi wkrotce beda!



                  • Kto idzie w tango z Krk ten zawsze przegrywa!!!!

                  Przeczytaj komentowany artykuł »
                  kozaczek3 26.06.2004 22:30 odpowiedz na list


                  Nie ma powodu do niepokoju.
                  Wystarczy zwrócić się z prośbą do wydziału teologicznego z prośbą o modły za
                  pomyślność Uniwersytetu Opolskiego i po ptokach.
                  Jeszcze lepiej zawierzyć tę uczelnię jakiejś opatrzności, a może opaczności,
                  już nie wiem co lepsze.
                  Amen.



                  • Re: Po psychologach z uniwersytetu odchodzą germa IP: 80.51.229.*

                  Przeczytaj komentowany artykuł »
                  Gość: zenon z elei 26.06.2004 22:32 odpowiedz na list


                  a potem następni, następni i następni...



                  • Re: Po psychologach z uniwersytetu odchodzą germa IP:
                  *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                  Przeczytaj komentowany artykuł »
                  Gość: czytelnik 27.06.2004 07:07 odpowiedz na list


                  i dokończe poprzedni post:

                  i nastepni, nastepni, nastepni aż....... nic nie pozostanie.

                  I znów staniemy sie prowincją, Wrocławia lub nie daj Boże - Katowic.

                  Wielkie brawa rządzącym Uczelnią, Ratuszem, Urzędem Wojewódzkim, a właściwie to
                  wszystkim, przyczyniającym sie do rozwoju miasta i województwa (jeszcze).

                  He,he,he...



                  • Re: Po psychologach z uniwersytetu odchodzą germa IP: 217.197.78.*

                  Przeczytaj komentowany artykuł »
                  Gość: student 27.06.2004 17:17 odpowiedz na list


                  A co na to purpurencja?



                  • Re: Po psychologach z uniwersytetu odchodzą germa IP: *.os.kn.pl

                  Przeczytaj komentowany artykuł »
                  Gość: Obsewator 27.06.2004 20:37 odpowiedz na list


                  Co to będzie jak Uniwersytet się rozsypie...
                  Co zrobi prof. Nicieja z zebranymi rzeźbami które z wielkim trudem z kilku
                  rezydencji zabrał dla ... "ozdoby" Uniwesytetu? Będzie trzeba oddać ...?



                  • Re: Po psychologach z uniwersytetu odchodzą germa IP: 80.51.222.*

                  Przeczytaj komentowany artykuł »
                  Gość: student germ 28.06.2004 01:05 odpowiedz na list


                  Zybura i Surynt to najbardziej kompetentne osoby na Germanistyce. Oni wiedzieli
                  co wykładali ,a tego o reszcie nie mozna powiedziec. Wielka to szkoda i wielka
                  strata. Na germanistyce i tak jest już wiele improwizowania ,a teraz tego
                  będzie jeszcze więcej. Oj trudne czasu nadchodzą.



                  • Re: Po psychologach z uniwersytetu odchodzą germa IP: 213.216.95.*

                  Przeczytaj komentowany artykuł »
                  Gość: ex-student 28.06.2004 20:38 odpowiedz na list


                  Nazwijmy sprawe po imieniu, to wszystko zasluga nieudolnych rzadow pani
                  Lasatowicz, ktora od lat niszczy ten kierunek studiow przy pelnej akceptacji
                  wladz tej uczelni. Juz pare lat temu odeszlo kilka osob, zerwano wspolprace z
                  Niemcami, zaprzestano projektow badawczych - to wszystko sprawka tej pani i
                  jakos tak tkwi i nikt jej nie potrafi ruszyc, ba nawet przedluzono jej
                  kontrakt, aby jeszcze sprwaniej rozbila to co jeszcze funkcjonuje. Kazdy kto za
                  ta pania, wie co jest ona warta i jakie sa jej kompetecje jezykowe i
                  merytoryczne. Ale do dobra znajoma pana Musieloka i o to tutaj chodzi...



                  • Re: Po psychologach z uniwersytetu odchodzą germa IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl

                  Przeczytaj komentowany artykuł »
                  Gość: nowy3 30.06.2004 07:29 odpowiedz na list


                  Zybura odchodzi, bo wygrał konkurs na profesurę w Centrum im. Willyego Brandta,
                  które wymaga, aby jego pracownicy mieli tylko jeden etat. Ot i cała tajemnica.
                  Reszta to propaganda. A germanistyka w Opolu i tak niewiele warta, z Zyburą czy
                  bez niego.



                  • Re: Po psychologach z uniwersytetu odchodzą germa IP:
                  *.wroclaw.dialog.net.pl

                  Przeczytaj komentowany artykuł »
                  Gość: wszystkowiedzący 30.06.2004 14:29 odpowiedz na list


                  Jaka propaganda buraku??? Ty w ogóle wiesz co się na tym uniwerku dzieje???!!?!
                  Lasatowicz kopie pod Zyburą doły,gdyż jest cieńka jak barszcz(chodzi mi o
                  jej "kompetencje" językowe,intelektualne,i naukowe. Lasatowicz to zero,a jedyne
                  na czym się świetnie zna to podkładanie świń o czym wszyscy na UO doskonale
                  wiedzą. Ratuje ją tylko bliska "zażyłość" z Musielokiem, który nawiasem mówiąc
                  jest wart tyle samo co ona.Tylko czemu ten facet chce obrywać za jej
                  destrukcyjne działania??! Czym Lasatowicz może się pochwalić???? Bo na pewno nie
                  znajomością języka niemieckiego(hehehehe). I w ogóle jaki z nie profesor??
                  Bez Morcińca nie miała by nawet habilitacji.Ale tak to jest jak pojawia się
                  ktoś z pomysłami(vide Zybura)to trzeba takiemu dosrać,a na tym Lasatowicz się
                  zna świetnie.Kto studiował na UO wie doskonale o czym mówię. Lasatowicz to tępa
                  kobieta, z dużą dozą tupetu i pewności siebie.Nic sobą nie
                  reprezentuje,popytajcie studentów.W takiej sytuacji mnie jakoś nie dziwi,że
                  Zybura wziął udział w konkursie w Centrum im.W.Brandta.



                  • Re: Po psychologach z uniwersytetu odchodzą germa IP: 213.216.95.*

                  Przeczytaj komentowany artykuł »
                  Gość: ex-student 30.06.2004 20:57 odpowiedz na list


                  Zawsze mialem wrazenie, ze Lasatowicz dobrze miesza, raz mowiala tak a potem
                  inaczej - stale kretactwo to jej domena, ba, ona nawet nie potrafi byc rzetelna
                  promotorka prac magisterskich, choc jesli ktos bez trudu chce skonyczyc studia,
                  to powinien ja w sumie wybrac, bedzie mial malo roboty a praca i tak bedzie nie
                  przeczytana, ona nie wie, co ludzie u niej pisza, ba nawet gubi cale fragmenty
                  prac magisterskich. No coz, na UO ja lubia i do Zybura odchodzi, a ona nadal
                  bedzie trwac na swym stolku, od dawna wiadomo, ze nikomu na UO nie zalezy na
                  potencjale germanistyki, a co niektorzy sie ciesza, ze juz wkrotce ten kierunek
                  studiow moze przestac istniec, dzielac los psychologii... Obawiam sie, ze nie
                  odbije sie to dobrze na studentach :-(



                  • Re: Po psychologach z uniwersytetu odchodzą germa IP: *.internetdsl.tpnet.pl

                  Przeczytaj komentowany artykuł »
                  Gość: Toksyna 30.06.2004 12:37 odpowiedz na list


                  Cieszę się, że się już obroniłem. Zawsze będę mógł wspomnieć, że miało to
                  miejsce prze początkiem exodusu kompetentnej kadry. Śmiejemy się z WSZ na
                  Niedziałkowskiego / Ozimskiej, że płacą i mają... Pośmiejmy się z UO, że ciężko
                  budowana pozycja jest marnotrawiona przez władze uczelni. Oby nie było takich
                  tytułów w prasie: "Uniwersytet Opolski - R.I.P".
              • Gość: co robić?? Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.b.jawnet.pl 02.07.04, 18:05
                Szanowne absolwenty i studenty. Niech mi ktoś prosze doradzi czy warto zasilic
                swoją skromną osobą środowisko studenckie IFG UŚ. Stoje własnie przed trudnym
                wyborem, egzaminy na UJ mam już prawie zdane, Na UŚ zdam pewnie tym bardziej.
                Gdyby nie konieczność zamieszkania w Krakowie w przypadku wyboru UJ, nie
                wahałabym sie i to tam skierowała me pręzne i pełne zapału kroki.
                • Gość: student Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.04, 15:52
                  Hm... jeśli myslisz, że jak zdałeś/zdałaś na UJ, to na UŚ tez na pewno zdasz,
                  to sie mozesz pomylić! A poza tym, jesli sądzisz, ze germanistyka na UJ jest
                  taka super i w ogóle, to tez jestes w błędzie!
            • Gość: ja Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 12:03
              No właśnie Absolwencie, tak jak zauwazyłes, studia to gra DWÓCH partnerów - i
              jesli nawet profesorstwo bedzie najlepsze, a studenci (czy ogólnie uczniowie)
              nie bedą chcieli się czegokolwiek nauczyc, to i tak nic z tego nie będzie....
              • Gość: Absolwent :-) Re: Poradnik dla przyszłego studenta - filologia IP: 213.216.95.* 01.07.04, 08:41
                Zastanawiam sie, czy ta atmosfera tutaj w cytowanym watku, moze sluzyc
                budowaniu w ogole partnerstwa w relacjach uniwersyteckich na jakimkolwiek
                poziomie...

                Polecam watek z Forum_Opole:

                Byli rektorzy UO ganią IP: *.uni.opole.pl / *.uni.opole.pl

                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Gość: bleblak 28.06.2004 08:50 odpowiedz na list


                I trzeba to chyba powiedziec: NICIEJA ALBO SMIERC?



                • Re: Byli rektorzy UO ganią IP: *.devs.futuro.pl

                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Gość: pscola 28.06.2004 11:29 odpowiedz na list


                Nie moge w to uwierzyc... Oprocz Nicieji trzeba by wymienic kilka innych
                nazwisk. Ale skoro ryba
                psuje sie od glowy, to czemu my sie w zasadzie dziwimy? Prof. Zybura jest
                wybitnym wykladowca i
                naukowcem. Jest tez bardzo charakternym facetem. Musial miec powazne powody,
                zeby odejsc.
                Szkoda, szkoda, wielka szkoda! Przez krotki okres czasu istnialy naprawde duze
                szanse, aby
                stworzyc najmocniejsza germanistyke w Polsce...



                • Re: Byli rektorzy UO ganią IP: *.wroclaw.dialog.net.pl

                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Gość: b 28.06.2004 12:47 odpowiedz na list


                to ojciec mojego kolesia :)



                • Re: Byli rektorzy UO ganią IP: *.wroclaw.dialog.net.pl

                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Gość: Ahmed politolog 29.06.2004 14:00 odpowiedz na list


                My się znamy????



                • Re: Byli rektorzy UO ganią IP: *.wroclaw.dialog.net.pl

                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Gość: ex-student germy 29.06.2004 14:06 odpowiedz na list


                LASATOWICZ I MUSIELOK MUSZĄ ODEJŚĆ!!!!



                • Re: Byli rektorzy UO ganią IP: *.wroclaw.dialog.net.pl

                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Gość: WIEM DUŻO 29.06.2004 14:10 odpowiedz na list


                ..."Zgadzam się z przedmówcą"



                • Re: Byli rektorzy UO ganią IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl

                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Gość: VIVA 28.06.2004 13:55 odpowiedz na list


                Wygląda nato,iż rektor Musielok dąży do likwoidacji Uczelni w Opolu. Przecież
                takie kierunki jak fizyka, matematyka ,chemia, nie wystarczą aby utrzymać
                Uniwersytet. Chyba najwyższy czas aby Senat naszaj opolskiej uczeli zajął
                stanowisko, bo jeszcze jeden rok i pozamiatamy miejsce które z takim trumem i
                zaangażowaniem powstawało. A byliśmy tacy dumni z obrony wojwwódzctwa, może
                nadszedł czs aby powołać dla dobra regionu KOUO Komitet Obrony Uniwersytetu
                Opolskiego! Czy zostaniemy zaściankiem.



                • Re: Byli rektorzy UO ganią IP: *.GRAB.verizone.com.pl /
                *.internetdsl.tpnet.pl

                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Gość: obs 28.06.2004 14:30 odpowiedz na list


                Nie rozumiem czemu cokolwiek dzieje sie w opolu, to kazdy laczy to z reforma
                administracyjna z 1997 roku i podzialem kraju na wojewodztwa. Pomieszanie z
                poplataniem, to jest jakas obsesja - dajcie juz spokoj z ciaglym przypominaniem
                o obronie wojewodztwa, etc.
                A co do UO - ladra naukowa powinna byc budowana w oparciu przede wszystkim o
                ludzi zwiazanych z miastem i regionem, a nie spadochroniarzy, ktorzy szantazuja
                wszystkich odejsciem, jezeli im sie cokolwiek nie podoba. Uniwersytet powstal
                niedawno i nikt nie mowil ze bedzie latwo. Wyksztalcenie wlasnej kadry naukowej
                to proces nie na kilka, ale na kilkanascie, nawet kilkadziesiat lat. Kiedy UO
                byl tworzony oscienne osrodki z Katowic i Wroclawia patrzyly z wsciekloscia i
                zawiscia na to, co sie dzieje w Opolu, ze rosnie im nowy konkurent, ktory moze
                w przyszlosci stac sie dla nich realnym zagrozeniem. A UO powoli zaczyna
                spelniac powierzona mu role - staje sie glownym osrodkiem akademickim
                Opolszczyzny, i waznym osrodkiem poludniowo - zachodniej Polski. Ale na pozycje
                uniwersytetu pracuja pokolenia i pracuja latami. W Opolu wykonano bardzo ciezka
                prace i pomimo zdarzajacych sie od czasu do czasu porazek, nie powinny one
                zaslaniac niewatpliwego pozytywnego efektu ogolnego.

                pozdrawiam wszystkich Opolan



                • Re: Byli rektorzy UO ganią IP: 217.153.107.*

                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Gość: platini 28.06.2004 15:56 odpowiedz na list


                drogi/droga obs,

                niestety, o reformie administracyjnej wkrotce sobie przypomnisz, poczekajmy
                tylko do nowych wyborow parlamentarnych... A prase Opole ma fatalna - jak nie
                afera ratuszowa, to przeciek na maturach, albo zdejmowanie polskiego godla w
                Strzelcach. Wszystko to woda na mlyn anty-opolskiego lobby.

                Teraz na temat UO. Zastanow sie, co piszesz (pogardliwie) o spadochroniarzach.
                Otoz na ludziach 'zwiazanych z miastem i regionem' to sobie mozesz budowac
                zlobek albo kolko rozancowe. Do stworzenia dobrej wyzszej uczelni ci wyszydzani
                spadochroniarze sa niezbedni. Zadaniem wladz uczelni jest przyciagniecie jak
                najwiekszej liczby uznanych naukowcow ze znanych osrodkow akademickich, nie
                tylko aby prowadzili zajecia, ale przede wszystkim pracowali naukowo, szkolili i
                promowali mlodych naukowcow. Wtedy za pare lat, byc moze, UO bedzie obiektem
                zazdrosnych spojrzen konkurentow z Wroclawia i Katowic.



                • Nie ma problemu IP: *.internetia.opole.pl

                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Gość: Opole 28.06.2004 14:55 odpowiedz na list


                Skoro ukonczyli 70 lat i zostali poproszeni aby odejśc to nie ma tutaj żadnego
                problemu. Z ich doświadczenia, mądrości można korzystać na rózne sposoby.
                Nikomu krzywda się nie dzieje gdy przechodzi na emeryturę. Ba! Trzeba tak żyć i
                pracowac aby umieć być szczęsliwym będąc na emeryturze!
                Emerytura - to normalna sprawa. Nie tragizujmy. Nie każdy ją ma - tutaj
                widziałbym wiekszą tragedię.



                • Re: Nie ma problemu IP: 217.197.78.*

                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Gość: sien 28.06.2004 15:14 odpowiedz na list


                I w tym miejscu zostały powiedziane słowa prawdy. Byc może nie popularne ale
                prawdziwe. Dajmy innym odejsć na zasłużony odpoczynek ( bo na dodatek doczekali
                szczęśliwie emerytury) a młodzi niech biora się do pracy i nauki. Niech kreują
                wizerunek Opola i Opolszczyzny miasta madrością tętniącego. Wszak istniejące
                uczelnie zobowiązuja do tego.
                Pozdrawiam



                • Re: Nie ma problemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Gość: pscola 28.06.2004 17:24 odpowiedz na list


                Zaraz, zaraz - profesor Zybura nie odchodzi na emeryturę! I kogo, jak kogo ale
                jego spadochroniarzem nazwać nie można. Podobnie jest z kilkom innymi osobami
                rozstającymi się z UO. A jeśli chodzi o szanse młodych na "kreowanie wizerunku
                Opola i Opolszczyzny miasta mądrością tętniacego", to znam na UO wiele
                przypadków skutecznego blokowania karier młodych naukowców przez ich starszych
                kolegów, którzy, owszem, już dawno powinni znaleźć się na emeryturze, ale
                jeszcze długo się tam nie znajdą. Odchodzą nie te osoby, które powinny, a ich
                odejście wcale nie oznacza, że młodym będzie łatwiej. Wręcz przeciwnie - młodzi
                naukowcy tracą kompetentych promotorów i opiekunów!



                • Re: Byli rektorzy UO ganią IP: 217.173.200.*

                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Gość: Opolanin 28.06.2004 20:26 odpowiedz na list


                Żeby wykształcić nową kadrę dydaktyczną konieczni są świetni fachowcy. Moim
                zdaniem, odejście drugiego już bardzo znanego naukowca nie świadczy dobrze o
                polityce kadrowej na naszym uniwersytecie. Dotyczy to wszystkich
                szczebli "kariery naukowej". Znany profesor odejdzie, bo jako człowiek o
                wielkim dorobku bez trudu znajdzie dla siebie miejsce gdzie indziej. Gorzej
                jest ambitnym i utalentowanym studentom, którzy po ukończeniu studiów chcieliby
                związać swój rozwój z macierzystą uczelnią. Niestety UO, w porównaniu z innymi
                uczelniami nie może im tego zapewnić. Trzeba zadbać o przyciągnięcie,
                wykształcenie, rozwój naukowy własnych zdolnych absolwentów, którzy związani są
                z Opolem i tu chętnie pozostaną.
                • Gość: Żimi Pyatnie do studentów IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 16:02
                  Jak tam wogóle wygląda w Sosnowcu specjalność kultura i literatura krajów
                  niemieckiego oszaru językowego ? Co prawda maturę zdaję dopiero za rok, ale juz
                  chciałbym się dowiedzieć czy ta specjalność jest w jakims stopniu trudniejsza
                  od nauczycielskiej, i czy nie jest to specjalnośc bardziej dla dziewczyn ? :-)
                  • Gość: Absolwent :-) Re: Pyatnie do studentów IP: 213.216.95.* 07.07.04, 09:09
                    Dobre pytanie, ale mozna sprawe postawic jeszcze inaczej, czy filologia to
                    tylko kierunek dla dziewczyn/kobiet, sadze ze nie! Choc jest faktem, ze trzeba
                    sie wiele naczytac, a tego panowie specjalnie nie lubia, wazna jest tez
                    systematyczna praca, a to jest domena kobiet - ponoc psychologicznie
                    udowodnione. I jeszcze jedna kwestia, zastanawiam sie, czym rozni sie sama
                    filologia od kultury i literatury krajow niemieckojezycznych, obawiam sie, ze
                    te roznice (zwlaszcza przy malej obsadzie kadrowej) nie beda wielkie! A moze
                    przy tej drugiej opcji bedzie wiecej zajec w jezyku polskim?
                    • Gość: k&p Re: Pyatnie do studentów IP: *.local4.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.04, 10:32
                      witamy!
                      w Sosnowcu na Filologii niemieckiej są 2 specjalności: nauczycielska i kultura
                      i literatura krajów obszaru niemieckojęzycznego (chyba taka jest pełna nazwa).
                      Prawdą jest to co napisał Absolwent, że specjalności bardzo się od siebie nie
                      różnią. Jeśli chodzi o użycie języka polskiego wygląda to tak samo na obu
                      specjalnościach. Zasadnicza różnica to wszystkie pedagogiczne, metodyczne itd
                      zajęcia, które dla "nauczycieli" są obligatoryjne natomiast dla "kultury"
                      fakultatywne (pedagogika jest po polsku ponieważ wykładowcą jest pan doktor z
                      wydziału pedagogiki i psychologii) psychopedagogika oraz metodyka w języku
                      niemieckim - wykładowcy IFG. Po polsku prowadzone są przez wszystkie lata tylko
                      3 zajecia - pedagogika, psychologia oraz filozofia (z tego co do tej pory
                      zaobserwowałyśmy). "Kultura" ma obligatoryjnie literaturę śląską, filmoznawstwo
                      itd. te zajęcia są znów dla "nauczycieli" fakultatywne. A praktycznie większość
                      zajeć jest dla obu specjalności taka sama prowadzona czasem przez tych samych
                      czasem inych wykładowców.
                      Jeśli chodzi o to, czy jest to kierunek dla dziewczyn to faktem jest, że
                      przeważają w IFG studentki, ale to chyba zależne jest od każdego kandydata na
                      studia i jego zainteresowań a nie od płci. pozdrawiamy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka