bosaczek_aa 03.05.11, 16:47 Witam! Czy ktoś z Państwa mógłby mi wyjaśnić pojęcie tworów dezintegralnych występujących u dzieci? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maja_sara Re: Pytanie 03.05.11, 19:41 To pytanie bardziej do filologów, ewentualnie psychologów dziecięcych, nie do legopedów. Chciaż spora część logopedów jest także filologami lub psychologami dziecięcymi. Polecam Kielar Turską, tam znajdziesz wszystkie informacje. Odpowiedz Link
bosaczek_aa Re: Pytanie 04.05.11, 15:25 Rozumiem, dziękuje za informację. Proszę mi tylko w takim razie powiedzieć czy słowa(wypowiadane przez 3.8 letnie dziecko) takie jak: kimitata (karimata), ojtan(policjant), ohopotam(hipopotam) można nazwać tworami dezintegralnymi ? Odpowiedz Link
maja_sara Re: Pytanie 04.05.11, 15:57 Teoretycznie, i tylko teoretycznie, to tak. Nie znając dziecka i jego rozwoju, nie wiedząc w jakich sytuacjach używa słów, jaki w ogóle ma zasób słownictwa i nie wiedząc jakim językiem jest otoczony na co dzień, nie znając opinii psychologów, a jedynie teoretyzyjąc o tworach dezintegralnych, to tak, można te słowa "podczepić" pod to pojęcie. A co mówią psycholodzy? I ewentualnie filolodzy? Bo dziecko chyba u specjalistów jakichś już było, skoro poruszany jest ten problem? Odpowiedz Link
bosaczek_aa Re: Pytanie 04.05.11, 19:59 Czyli dla jasności twory dezintegralne, to te których nie można podpiąć pod uproszczenia grup spółgłoskowych, elizje, substytucje, itd.? Ciężkie do zrozumienia, o zaburzonej strukturze sylabowej wyrazu? Odpowiedz Link
maja_sara Re: Pytanie 04.05.11, 20:59 Dla jasności... Z Pani pytań wnioskuję, że tu nie chodzi o konkretne dziecko i o problemy z ewentualną diagnozą i terapią, tylko o pracę zaliczeniową, albo jakieś drobne zadanie domowe. Odpowiedz Link
bosaczek_aa Re: Pytanie 04.05.11, 22:23 Dotyczy to konkretnego dziecka. A moim głównym problemem jest trafna interpretacja pojęcia tworu dezintegralnego... Dziecko nie było u wspomnianych specjalistów. Jedynie początkiem trzeciego roku życia było u logopedy, który stwierdził, że mowa jest w normie. W tej chwili dziecko chętnie mówi, zapytane odpowiada, łączy wyrazy, buduje proste zdania, ale mowa jest często niezrozumiała przez osoby trzecie, czasami nawet przez mamę. Liczne zniekształcenia wyrazów; opuszczanie grup spółgłoskowych, sylab w nagłosie i wygłosie, niekiedy zamiana [u] na [o] oprócz tego inne sporadyczne substytucje w obrębie spółgłosek. Szereg szumiący realizowany jak syczący bądź ciszący. [R] jak [L]. Słowa ciężkie do zrozumienia- i właśnie- czy to twory dezintegralne. Odpowiedz Link
maja_sara Re: Pytanie 04.05.11, 22:57 Zaraz, chwileczkę, bo gubię się. Dziecko ma 3 lata i 8 miesięcy. Ma prawo nie mówić /r/, ma prawo nie mówić głosek szergu szumiącego. Dobrze by było, gdyby dziecko już nie zamieniało szeregu syczącego na ciszący, aczkolwiek od czasu do czasu ma jeszcze ma do tego prawo i nie jest to traktowane ani jako wielkie opóźnienie w rozwoju językowym, jak i nie jest jakmiś specjalnie poważnym zaburzeniem. Chyba za dużo Pani wymaga od dziecka. Radziłabym najperw doczytać w literaturze, tak jak proponowałam w pierwszym swoim poście, bo wydaje mi się, że zbyt daleko odbiegła Pani od tematu/problemu. A dziecko ma najprawdopodobniej zwykły bełkot. Ale na odległość tego nie ocenię. Odpowiedz Link
bosaczek_aa Re: Pytanie 04.05.11, 23:26 Oczywiście, że ma prawo! Chciała Pani dowiedzieć się jak wygląda mowa dziecka, więc ją Pani opisałam. Moje pytanie od początku brzmiało: czym jest konkretnie twór dezintegralny TYLE- pogłębia Pani temat- odpowiadam- a Pani atakuje... Odpowiedz Link
maja_sara Re: Pytanie 04.05.11, 23:37 Po pierwsze,proszę nie krzyczeć i nie dopowiadać sytuacji, które tu miejsca nie miały. Po drugie, dostała Pani dokładne wskazówki, gdzie szukać odpowiedzi i to od razu. W drugim poście dostała Pani kolejną konkretną odpowiedź. My tu studentom nie rozwązujemy zadań domowych. Na defenicje proszę nie liczyć, tych trzeba się samemu doszukać i nauczyć. Tym bardziej, gdy wiadomo gdzie je znaleźć. Nie jestem odosobniona w tym twierdzeniu, bo na forum codziennie zagląda sporo osób, a jakoś nikt nie kwapi się pomóc Pani, poza mną. Zatem zamiast tracić energię na krzyk, proszę ją spożytkować na lekturę. Odpowiedz Link
bosaczek_aa Re: Pytanie 05.05.11, 00:01 Oczywiście-informację dostałam , nie zaprzeczę i dziękuje. Nie prosiłam według Pani o rozwiązanie "zadania domowego". Jestem w trakcie lektury, poszukuje i analizuje. Od Pani jako od specjalisty potrzebowałam potwierdzenia mojego toku rozumowania- a Pani umniejsza to do zadań domowych, itd. Niepotrzebnie. Dziękuje za odpowiedź, będę ją miło wspominać. Odpowiedz Link
maja_sara Re: Pytanie 05.05.11, 00:11 To miło, że zalicza Pani moje odpowiedzi do miłych. Ja o Pani tego powiedzieć nie mogę. Niestety. Odpowiedz Link