Reformowanie szkolnictwa.

23.11.05, 09:26
Każda orientacja polityczna, jak tylko dorwie się do władzy to bierze się do
zmian. Szczególnie łatwo robi się zmiany w edukacji, bo koszty poniosą
dyrektorzy szkół i uczniowie. Proponuję dyskusję odnośnie _potrzebnych_zmian_
w naszym szkolnictwie, od przedszkola (żłobka) po studia magisterskie (i
inżynierskie), wraz ze świetlicami środowiskowymi, harcerstwem i innymi
instytucjami oraz organizacjami zajmującymi się dziećmi i młodzieżą.
Uważem, że obecnie najważniejsze są zmiany organizacyjne nie związane z
nauczaniem, ale z zarządzaniem. Szkoły powinny na swoich serwerach
udostępniaćinformacje o postępach uczniów, o aktualnościach szkolnych,
prowadzić fora dyskusyjne dla rodziców, uczniów i absolwentów. Ministerstwo
edukacji musi jasno określić, kto jest klientam szkoły i ocenia jej działanie,
a kto decyduje i ponosi odpowiedzialność, kto płaci na szkołę i kontroluje jej
wydatki.
Wtedy świadomi odpowiedzialni podejmą takie łatwe decyzje, jak zastąpienie
Windows Linuksem.
    • danuta49 Parę znaków zapytania;-) 23.11.05, 13:10
      >Szkoły powinny na swoich serwerach udostępniaćinformacje o postępach uczniów,
      o aktualnościach szkolnych,prowadzić fora dyskusyjne dla rodziców, uczniów i
      absolwentów.<
      Szkoła powinna to znaczy kto powinien?Bo informatyk Twojego dziecka, to
      powinien się skoncentrować na jego uczeniu.A każda taka "zachciewajka" mu to
      raczej utrudni czy wręcz uniemożliwi.Każdy taki pomysł to konkjretny czas,
      który ktoś(kto?) musi poswięcic i konkretne pieniądze, które trzeba wydać!
      • gobi03 Re: Parę znaków zapytania;-) 24.11.05, 19:45
        Dyrektor szkoły, oczywiście. Tak jak zapewnia szkolną pieczątkę, emaliowaną
        tablicę przy wejściu, stosy sprawozdań do organu prowadzącego i kuratorium.
        Miejsce szkoły w Internecie nie jest niczym dziwnym - setki szkół mają swoje
        witryny, szkoły mają Biuletyn Informacji Publicznej, więc czemu by nie
        wzbogacić tego o standard _użyteczny_ dla_ludzi_? BIP to też pieniądze, któe
        zostały wydane, tyle tylko, że nie przynoszą konkretnego pożytku.
    • trewa1 Jak to będzie wyglądać: 24.11.05, 22:09
      Informacja , przez internet o dziecku, i e-mailowy , a więc szybki kontakt z
      rodzicami podoba mi się,
      tylko jak to będzie wyglądać na początku:
      -Karolku, co tu się naciska, żeby odebrać tę pocztę?
      ...
      -Karolku, odbierz pocztę ze szkoły.
      -Karolku, przestań grać , i odbierz wreszcie tę pocztę!!!!!!!!!
      -Już mamusiu.
      -I co tam pani pisze ?
      -Żebys się podpisała.
      -To gdzie mam to włożyć ? Jak to się robi?
      ....
      -Karolku , podpisałeś wreszcie!!!!!"
    • szkola.be Jestem za uproszczeniem ortografii . 24.11.05, 22:17
      (w nowej ortografii: ó->u , ch->h ,rz->sz lub ż)
      Jestem za uproszczeniem ortografii .
    • szkola.be Wprowadzić 2 nauczycieli na każdą lekcję 24.11.05, 22:19
      To rozwiązanie jest tańsze od zmniejszenia klas, bo nie potrzebne są dodatkowe
      sale lekcyjne.
      Zapobiega wielu nadużyciom ze strony nauczycieli.
      I wydaje się proste w realizacji.
      • tawananna Re: Wprowadzić 2 nauczycieli na każdą lekcję 25.11.05, 15:25
        A jak Ty to sobie wyobrażasz? :)))))))
        • szkola.be Re: Wprowadzić 2 nauczycieli na każdą lekcję 25.11.05, 16:13
          > > Wprowadzić 2 nauczycieli na każdą lekcję
          > A jak Ty to sobie wyobrażasz? :)))))))

          A co tu sobie wyobrażać ?
          Jeden z przodu prowadzi lekcję, drugi z tyłu sprawdza zeszyty pomaga itp,
          co jakiś czas mogą sie przyt tablicy zmieniać.
          • danuta49 Jak sobie mały Kazio wyobraża;-)! 25.11.05, 16:51
            Typowe i kolejne pomysły w tym stylu, jakie zgłaszasz!
            1.Przy niedoinwestowaniu polskiej oświaty koszty osobowe(nauczyciele) stanowią
            80% wydatków na oświatę.Koszty sal to margines.
            2.Jeśli juz tak nie wierzysz nauczycielom to kamera jest tańsza.Tylko, że w
            szkole Wielkiego Brata źle będzie wszystkim.
            3.Uczenie to różne rzeczy, a dobry nauczyciel przebywa w róznych częsciach
            klasy i kieruje(!) tym co robią uczniowie.
            4.Jeśli już byłyby dodatkowe środki to warto je raczej przeznaczyć na
            wyrównywanie zaległości u tych uczniów, którzy je mają, oraz na rozwój
            szczególnie zainteresowanych i zdolnych.
            • szkola.be Re: Jak sobie mały Kazio wyobraża;-)! 25.11.05, 17:21
              > 1.Przy niedoinwestowaniu polskiej oświaty koszty osobowe
              > (nauczyciele) stanowią 80% wydatków na oświatę.Koszty sal to margines.
              Dysponujesz danymi, czy piszesz z pamięci?
              Ile kosztuje wybudowanie szkoły, jej ogrzanie sprzątanie ?
              Nie widzisz tego bo te pieniądze idą z innego funduszu, źródła,
              ale koszty są .
              Co do kosztów płac: przy 18% bezrobociu, tych bezrobotnych trzba utrzymywać, to
              jest tańsze ?

              > 2.Jeśli juz tak nie wierzysz nauczycielom to kamera jest tańsza.Tylko, że w
              > szkole Wielkiego Brata źle będzie wszystkim.
              Kamera nie sprawdzi zeszytu, nie odprowadzi chorego ucznia do pielęgniarki,
              nie dopilnuje bezpieczeństwa np. przy wykonywaniu doświadczeń.
              Ja jestem i za kamerą i za drugim nauczycielem w klasie.

              > 3.Uczenie to różne rzeczy, a dobry nauczyciel przebywa w róznych częsciach
              > klasy i kieruje(!) tym co robią uczniowie.
              Jest podzielny :)))))))))))))))))))))))))

              > 4.Jeśli już byłyby dodatkowe środki to warto je raczej przeznaczyć na
              > wyrównywanie zaległości u tych uczniów, którzy je mają,
              Całkowite bzdury, uczeń jest słabszy więc sobie nie radzi, więc ty go chcesz
              zmęczyć jeszcze bardziej dodatkowymi zajęciami?
              Jestem za skróceniem czasu pobytu dziecka w szkole w ciągu dnia.
              Powinny być ograniczenia na ilość lekcji w dniu: np. 3 lakcje dla I kl,
              jak było w latach 70-ątych.

              > oraz na rozwój szczególnie zainteresowanych i zdolnych.
              Tak, ale nie całkiem, ato już inna dyskusja.
              • gobi03 Re: Jak sobie mały Kazio wyobraża;-)! 26.11.05, 16:22
                Wydaje mi się, że pomysł dwóch nauczycieli w klasie nie jest całkiem dobry,
                ponieważ wbrew powszechnemu przeświadczeniu, to nie nauczyciel naucza, tylko
                uczniowie uczą się (przyswajają wiedzę). Nauczyciel jest niejako pomocnikiem w
                uczeniu się: organizuje przebieg procesu dydaktycznego, przedstawia treści do
                opanowania, podaje odpowiednie ćwiczenia w odpowiednim momencie itd. Wątpię,
                aby dwóch nauczycieli mogło podawać odpowiedniejsze ćwiczenia w jeszcze
                bardziej dopasowanym momencie ;-) Tu jest potrzebny po prostu indywidualny tok
                nauki. Jeszcze niedawno było to dostępne tylko dla najbogatszych, bo trzeba
                było tworzyć bardzo małe grupki (albo uczyć indywidualnie) i zatrudniać
                wyjątkowo sprawnych nauczycieli. Teraz indywidualizacjia nauczania może być
                wspomagana przez środki cyfrowe: programy pilnujące czasu powtórek, programy
                testujące stopień opanowania określonych treści, różnorodne podawanie treści w
                zależności od preferencji ucznia (książka, film, forum dyskusyjne...),
                telekonferencje prowadzone przez specjalistów wysokiej klasy dla szczególnie
                zdolnych uczniów, może jeszcze coś, co mi umknęło?
                Wyobrażam sobie właśnie dwóch uczniów rozpoczynających naukę w pierwszej
                klasie, z któych jeden zalicza materiał z matematyki w ciągu miesiąca i bierze
                sią za "drugą klasę", a drugi robi w ciągu pierwszego półrocza język angielski
                i bierze się za... haftowanie :-)

                Zastanawiam się, czy zdajesz sobie sprawę, jak to przyjemnie jest przeczytać
                tekst poprawnie napisany prawie cały (z małym wyjątkiem ;-)
                > <...> w dniu: np. 3 lakcje dla I kl,
                > jak było w latach 70-ątych.
                • szkola.be Re: Jak sobie mały Kazio wyobraża;-)! 26.11.05, 17:35
                  > ... czy zdajesz sobie sprawę, jak to przyjemnie jest przeczytać
                  > tekst poprawnie napisany prawie cały (z małym wyjątkiem ;-)
                  (w nowej ortografii: ó->u , ch->h ,rz->sz lub ż)
                  Dla niezorientowanyh wyjaśnienie: zwykle piszę w nowej ortografii,
                  a więc nie używam dwuznaku rz, ch i znaku ó.
                  A teraz odpowiedź: czy zdajesz sobie sprawę jak pszyjemnie jest pisać zgodnie z
                  logiką i bżmieniem ?
                  To pytanie - odpowiedź jest szczegulnie ważne w kontekście twojego początku
                  wypowiedzi:
                  > to nie nauczyciel naucza, tylko
                  > uczniowie uczą się (przyswajają wiedzę).
                  Czy zdajesz sobie sprawę ze swojej dwulicowości?
                  Dla niezorientowanyh w temacie: jeśli nauczyciel podążał by za uczniem,
                  NIGDY nie doczekalibyśmy sie napisu rzeka, bo słowo żeka istnieje oczywiście.
                  NIGDY taki uczeń nie napisałby chatka, ani mózg tylko hatka i muzg.

                  Więc za nim coś napiszesz : pomyśl.
                  • tawananna Re: Jak sobie mały Kazio wyobraża;-)! 27.11.05, 00:41
                    Ty już chyba automatycznie odpowiadasz na ataki o niepoprawność...

                    W swoim poście wyżej pisałe/aś według normalnej, konwencjonalnej ortografii.
                    (Siła przyzwyczajenia?) A poszło nie o h czy ż, a o "70-ątych" (naprawdę tak
                    mówisz? jeśli ma być to zgodne z brzmieniem... :))) - niżej był przytoczony
                    cytat.
              • duch-duch7 Re: Jak sobie mały Kazio wyobraża;-)! 27.11.05, 20:07
                szkola.be napisał:

                > > 1.Przy niedoinwestowaniu polskiej oświaty koszty osobowe
                > > (nauczyciele) stanowią 80% wydatków na oświatę.Koszty sal to margines.
                > Dysponujesz danymi, czy piszesz z pamięci?
                > Ile kosztuje wybudowanie szkoły, jej ogrzanie sprzątanie ?
                > Nie widzisz tego bo te pieniądze idą z innego funduszu, źródła,
                > ale koszty są .
                > Co do kosztów płac: przy 18% bezrobociu, tych bezrobotnych trzba utrzymywać,
                to
                >
                > jest tańsze ?

                Dane z Programu Operacyjnego "Wykształcenie i kompetencje" zamieszczonego na
                stronach MEiN. Najpierew trzeba zapoznać się z dokumentami dotyczącymi oświaty,
                a później o niej dyskutować. Jak zwykle nie wiemy ale pogadać możemy.
    • konradandrzejuk Re: Reformowanie szkolnictwa. 27.11.05, 09:33
      Jak uważacie, czy nasze szkolnictwo jest dobrze skoordynowane???

      Mi zdaje się, że niestety nie... I mam na to poważne "dowody":
      1. 1999r.- wprowadzenie gimnazjum- gimnazja rozwijają w danym kierunku,
      obranym przez ucznia RZECZYWISTOŚĆ: nie ma mowy gimnazjach profilowanych, to
      tylko strata dla budżetu (kosta administracyjne, przebudowy szkół, zwiększona
      ilość dyrektorów i.t.d.) a poziom nauczania idzie do dołu, PONIEWAŻ:
      uczniowie zmieniają nauczycieli (muszą się poznać, a to trwa i marnuje czas
      lekcji), uczniowie korzystają z nowych serii podręczników innych autorów
      (nieco inny program nauczania), są z różnych szkół podst. jeden miał dany
      materiał przerobiony w podstawówce, a inny nie. JEDEN WIELKI CHAOS!!!

      2. Po co nam umieć obliczać sinusy i całki, czy mnożyć potęgi liczb
      mieszanych (często nigdy się nam to nie przydaje, a po kilku latach wszystko
      zapominamy), kiedy w praktyce często ciężko nam się zdecydować, który kredyt
      będzie korzystniejszy czy tańszy, lub która lokata będzie się nam bardziej
      opłacała.

      3. wiedza z podstawówki to podstawa którą o fizyce, matematyce, czy chemii
      musi każdy znać, ale już gimnazjum, nie mówiąc o szkole średniej, powinno
      przestać wpajać wzory i regułki, teorytycznie wcale nie przydatne. Już po 6
      klasie S.P. uczeń powinien zdecydować czy w gimnazjum będzie się uczył na
      prawnika (profil historyczny), ekonomistę (profil matematyczy) Inne
      przedmioty też powinny być ale w mniejszych "dawkach". Dodatkowo powinno się
      zwiększyć liczbę WOS, by młódy obywatel zamiast mieć głowę nabitą budową
      wewnętrzną bakterii i kotów, wiedział na kogo np. zagłosować w wyborach.

      4. Powinno się wprowadzić od gimnazjum przedmioty praktyczne np. Psychologię,
      przedsiębiorczość i.t.d.

      5. w gimnazjum lekcje np. matematyki nie mogą polegać na mnożeniu wręcz
      bzdurnie obmyślonych liczb, co tylko przesila umysł, ale np. szkolna zabawa
      w "grę" na giełdzie, czy lokowaniu w banku oszczędności

      6. na j. polskim nie powinno się w koło tworzyć wypowiedzi o tym co się
      przeczytało, lepiej już w gimnazjum pisać np. życiorysy, podania np. o pracę,
      owszem takie lekcje są lecz stanowią ok. 2% wszystkich.

      7. Gdyby osoba zainteresowana fizyką już w 6 klasie S.P. poszła do gimnazjum
      o profilu fizycznym, miałaby 6 lat więcej by np. przygotować się do egzaminów
      na Sorbonę, czy Oxford, lub budować trzon polskich prestiżowych uniwersytetów
      by p[odnieść je do wysokiej rangi światowej. Do państwa należy już, by po
      studiach zostać w kraju i pracować i zdobywać dla Polski ... Noble. A państwo
      kierowane przez wysokiej klasy politologów i ekonomistów wykształconych jak
      powyżsi przykładowi fizycy dbaliby by nasz kraj był stabilny i sprzyjał
      rozwojowi. EDUKACJA NASZĄ PRZYSZŁOŚCIĄ, A SILNA EDUKACJA TO PEWNA
      PRZYSZŁOŚĆ!!!

      MOGĘ PODAĆ JESZCZE WIELE INNYCH ARGUMENTÓW...

      Chcę w tej sprawie pisać do MEN ale mam tylko 14 lat lecz już widzę że tak
      być nie może. JAKO 14-LATEK NIE MAM PRAWA GŁOSU, ALE LICZĘ NA WASZE POPARCIE,
      DOROŚLI!!! JEŚLI KTOŚ MA ZAMIAR WŁĄCZYĆ SIĘ DO AKCJI POMÓC MI LUB JĄ
      POPROWADZIĆ, PROSZĘ O ODPOWIEDZI POD TEKSTEM I WASZE OPINIE MÓJ MAIL
      konradandrzejuk@gazeta.pl

      Konrad Andrzejuk
      • danuta49 Gdzie Ty żyjesz??? 27.11.05, 11:01
        >Po co nam umieć obliczać sinusy i całki.<
        1.Całek nie mają już nawet uczniowie, którzy wybrali(!) poziom rozszerzony(!)
        w liceum.A więc kandydaci na studia techniczne, przyrodnicze i porzadne(!)
        ekonomiczne.(A w Japonii ma je (wybiera!) 40% uczniów! Funkcji
        trygonometrycznych nie ma w gimnazjum.Skądinąd nie oblicza się ich(poza paroma
        kątami (dla przykładu!!!))tylko wyswietla na kalkulatorze albo ,w wersji
        tradycyjnej, znajduje w tablicach.
        2.Znacznie mniej osób bedzie w przyszłości serio grać na giełdzie czy lokować
        pieniądze na procent w banku, niż zajmować się różnymi zawodami wymagającymi
        jednak matematyki.Bo na to trzeba mieć powazne środki do
        zainwestowania.Skądinąd banki i giełda finansują(we własnym interesie) różne
        szkolne programy symulujace prawdziwą grę na giełdzie.
      • gdabski Re: Reformowanie szkolnictwa. 27.11.05, 17:10
        Musisz po raz kolejny ten sam tekst wklejać?

        /Gdabski
    • randybvain Zamiast reformować 27.11.05, 18:15
      Może najpierw przypilnować, żeby szkolnictwo wolne było od łamania prawa i
      przypadków takich jak:
      - zmuszanie nauczycieli do pracy w domu i do czynności pracowniczych bez zapłaty
      (nadgodziny na maturach itd)
      - traktowanie nauczycieli nie jak pracowników według Kodeksu Pracy, a według
      innych, zastępczych dokumentów
      - niechęć do reagowania na przypadki łamania prawa przez dzieci w szkole,
      próbowanie wyciszania takich zdarzeń
      - mobbing nauczycieli przez uczniów i dyrekcję
      - negatywna selekcja do zawodu nauczyciela
      - różnego rodzaju wybryki, na które dozwala się z nieznajomości prawa (stawianie
      ocen nie za wiedzę, niepokazywanie prac klasowych i innych uczniom i rodzicom,
      wpisywanie ocen ołówkiem do dziennika, wstawianie ocen za nieobecność,
      pobieranie opłat za świadectwa i tak dalej)
Pełna wersja